VI SA/Wa 767/11
WyrokWSA w Warszawie2011-06-09
Skład orzekający: Danuta Szydłowska, Izabela Głowacka-Klimas, Grażyna Śliwińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy załadowca może ponosić odpowiedzialność za naruszenie przepisów dotyczących dopuszczalnej masy całkowitej i nacisków osi pojazdu, jeśli miał wpływ lub godził się na powstanie takiego naruszenia?Ratio decidendi
Załadowca ponosi odpowiedzialność za naruszenie przepisów dotyczących dopuszczalnej masy całkowitej i nacisków osi pojazdu, jeśli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia. Odpowiedzialność ta jest dodatkowa w stosunku do odpowiedzialności przewoźnika i wynika z faktu, że załadowca bezpośrednio wpływa na proces załadunku i powinien posiadać wiedzę o dopuszczalnych normach.Stan faktyczny
Spółka jawna została ukarana karą pieniężną za to, że podczas kontroli drogowej stwierdzono przekroczenie dopuszczalnych norm nacisków osi oraz dopuszczalnej masy całkowitej zespołu pojazdu, który wykonywał transport drogowy. Spółka, jako załadowca, kwestionowała swoją odpowiedzialność, argumentując, że nie miała wpływu na powstanie naruszeń i że odpowiedzialność spoczywa na przewoźniku. Organy administracji obu instancji oraz sąd uznały jednak, że załadowca miał wpływ na powstanie naruszeń i godził się na nie, co uzasadnia nałożenie kary.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Danuta Szydłowska Sędziowie Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Paulina Paczkowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 9 czerwca 2011 r. sprawy ze skargi S. Sp. j. z siedzibą w S. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2011 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę
S. spółka jawna z siedzibą w S. (dalej jako skarżąca, strona) wniosła skargę na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2011r. nr [...], który po rozpoznaniu jej odwołania od decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego od decyzji z dnia [...] października 2010r. nr [...] o nałożeniu kary pieniężnej 9900 zł utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
Jako podstawę prawną rozstrzygnięcia organ wskazał art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 z późn. zm.) - dalej k.p.a., ust. 1 pkt 2, art. 13g ust. 1, ust. 1a, ust. 1b pkt 2, ust. 2, art. 40c ust. 1 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2007 r. Nr 19, poz. 115 z późn. zm.)- dalej jako udp oraz lp. 6 pkt 6 lit. c), pkt 7 lit. d) i e), lp. 9 pkt 5 lit. b) załącznika nr 2 do udp, art. 64 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, późn. zm.)- dalej jako prd.
Podstawę faktyczną rozstrzygnięcia stanowiły następujące ustalenia.
Podczas kontroli drogowej w dniu [...] września 2010r. pojazdu marki S. o nr rej. [...] wraz z naczepą o nr [...], zatrzymanego przez inspektora transportu drogowego w W. na ul. M. (droga gminna) stwierdzono przekroczenia dopuszczalnych norm na drodze, na której dopuszczony jest ruch pojazdów o naciskach osi do 8 t:
- dopuszczalnego nacisku osi dla pojedynczej osi napędowej,
- dopuszczalnego nacisku osi dla potrójnej osi pojazdów silnikowych, przyczep i naczep, przy odległości pomiędzy osiami składowymi większej niż 1,3 m i nie większej niż 1,4 m,
- przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej zespołu pojazdów.
Ustalono, że pojazdem wykonywany był transport drogowy przez przedsiębiorcę Z. H. Załadowcą była spółka S. sp.j., wobec której organ I instancji wszczął postępowanie, a następnie opisaną wyżej decyzją z [...] października 2010 r. nałożył karę pieniężną 9900zł.
W odwołaniu od decyzji skarżąca spółka wnosiła o uchylenie decyzji i umorzenie postępowania. Zarzuciła naruszenie przepisów art. 7, 77, 80 i 107 k.p.a., a także przepisów art. 93 ust. 8 i 9 ustawy o transporcie drogowym i podnosiła, że zebrany materiał dowodowy oraz okoliczności sprawy nie wskazują w sposób jednoznaczny, że załadowca miał wpływ lub godził się na powstanie naruszeń.
Główny Inspektor Transportu Drogowego jako organ II instancji powołał się ustalenia faktyczne, które jego zdaniem nie budzą wątpliwości co do zasadności zastosowania materialnej podstawy rozstrzygnięcia, a która stanowi o odpowiedzialności załadowcy. W myśl art. 13g ust. 1 udp za przejazd pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu, wymierza się karę pieniężną w drodze decyzji administracyjnej. Zgodnie z art. 13g ust. 1b, powyższą karę nakłada się na:
1) podmiot wykonujący przejazd;
2) nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego.
Zgodnie z art. 40c w/w. ustawy w przypadku stwierdzenia, że pojazd przekracza dopuszczalna masę całkowitą, naciski osi, wymiary lub przejazd pojazdu odbywa się bez zezwolenia wymaganego przepisami o ruchu drogowym, inspektor Inspekcji Transportu Drogowego (...) ma prawo wymierzenia i pobrania kary pieniężnej (...).
Stosownie do art. 41 ust. 4 i 5 w/w. ustawy wykaz dróg krajowych, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t oraz wykaz dróg krajowych i dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 ustalone zostały rozporządzeniami Ministra Infrastruktury z dnia z dnia 14 lipca 2010 r. (odpowiednio: Dz. U. Nr 138, poz. 932 i poz. 933).
Organ II instancji nie uwzględnił argumentów skarżącego zawartych w odwołaniu. Powołał się na wyniki ważenia, nie kwestionowane przez stronę. Stwierdził, że wprowadzając przepis art. 13g ust. 1b pkt 2 udp, a także art. 93 ust. 8 ustawy o transporcie drogowym, dający formalną podstawę wszczęcia postępowania administracyjnego, także wobec podmiotu wykonującego inne czynności związane z przewozem, mimo wszczęcia postępowania administracyjnego wobec przedsiębiorcy lub innego podmiotu realizującego przewóz drogowy, ustawodawca uznał, że krąg podmiotów odpowiedzialnych za naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego może być szerszy. Dał w ten sposób sygnał, iż nie tylko przewoźnicy poruszający się po drogach publicznych powinni być zainteresowani, aby ich pojazdy nie przekraczały dopuszczalnych nacisków osi i DMC. W procesie załadunku uczestniczą bowiem nie tylko sami kierowcy pojazdów; co więcej - decydującą rolę w tych czynnościach, które wszak nie są obojętne dla kwestii wykonywania transportu drogowego, odgrywają zwykle właśnie załadowcy/nadawcy, wydający ładunek do przewozu. Nie tylko przewoźnik ustala warunki transakcji - ile i jaki rodzaj towaru ma być sprzedany/kupiony - o tym decydują strony transakcji.
Cytowany wyżej ustęp 1b artykułu 13g ustawy o drogach publicznych zawiera katalog enumeratywnie wymienionych podmiotów, na które nakładana jest kara. Z takiej konstrukcji przepisu wynika, iż na podmiot dokonujący przewozu zawsze jest nakładana kara, natomiast na podmioty wymienione w pkt 2 (jeśli jednoznacznie zostanie wykazane, iż przyczyniły się do powstania naruszeń) kara jest nakładana równolegle.Taką interpretację potwierdza właśnie art. 93 ust. 8 ustawy o transporcie drogowym, dający formalną podstawę wszczęcia postępowania administracyjnego, także wobec podmiotu wykonującego inne czynności związane z przewozem, mimo wszczęcia postępowania administracyjnego wobec przedsiębiorcy lub innego podmiotu realizującego przewóz drogowy.
Organ odwoławczy uznał zatem, że organ I instancji miał podstawę wszcząć postępowanie również wobec załadowcy i nałożyć nań karę w oparciu art. 13g ust. 1b pkt 2 udp. Poprzez wprowadzenie możliwości zastosowania sankcji w stosunku do załadowcy przyjął, że obowiązujące prawo nakłada na załadowcę pewne obowiązki związane z przestrzeganiem przepisów o ruchu drogowym i o drogach publicznych. W jego interesie jest zapewnienie takiej organizacji załadunku, by do naruszeń tych norm nie dochodziło. Powinien tak skonstruować relacje prawne ze kontrahentami i odbierającymi ładunki przewoźnikami, by do naruszeń w zakresie dopuszczalnych parametrów pojazdów nie dochodziło.
Zwrócił także uwagę na przepisy ustawy Prawo przewozowe z dnia 15 listopada 1984 r. (Dz. U. Nr 50 z 2000 r., poz. 601 z późn. zm.) określające obowiązki przewoźników, nadawców i odbiorców. Zgodnie z art. 43 czynności ładunkowe należą do obowiązków nadawcy lub odbiorcy. Z istoty umowy przewozu wynika zatem określony okres obowiązków jej stron i nie wynika z nich konkluzja, iż kwestia załadunku towaru miałaby nie być przedmiotem zainteresowania załadowcy, a za końcowy efekt czynności załadunkowych miałby odpowiadać wyłącznie przewoźnik. Zgodził się ze skarżącym, że z punktu widzenia szeroko pojętych przepisów transportowych przewoźnik jest zawsze odpowiedzialny za ich przestrzeganie, w tym również za dostosowanie się do obowiązujących norm dotyczących nacisków osi i DMC. Jednakże stwierdził, że z woli ustawodawcy odpowiedzialność została dodatkowo rozciągnięta na inny podmiot, który przyczynił się do powstania stwierdzonych w trakcie kontroli drogowej naruszeń. Tym podmiotem jest załadowca, który dopuścił do wyjazdu na drogi publiczne pojazd przekraczający dopuszczalne normy.
Podkreślił, iż zgodnie z art. 4 pkt 25 udp pojazd nienormatywny to pojazd lub zespół pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach niniejszej ustawy, albo którego wymiary i masa wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach o ruchu drogowym. Kontrola drogowa wykazała przekroczenie zarówno DMC jak i nacisków osi, co oznacza, że skarżący wypuścił poza bramy swego przedsiębiorstwa pojazd ponadnormatywny.
Uznał, że nie do przyjęcia jest pogląd, że tyko przewoźnik miałby odpowiadać za stwierdzone naruszenia norm określonych w ustawie o drogach publicznych. Z cytowanych przepisów jasno wynika, że skarżący jako dokonujący załadunku jest również odpowiedzialny za dopuszczalny z normami załadunek. Obowiązki załadowcy/nadawcy nie kończą się tylko na umożliwieniu przewoźnikowi wjazdu na swój teren i wyjazdu poza jego bramy. Jest on odpowiedzialny za dokonanie załadunku i to takiego, który nie będzie skutkował naruszeniem norm w zakresie dopuszczalnych parametrów pojazdu. Podstawowe instrumenty do zbudowania odpowiedniego stanu prawnego pojazdu, na który dokonywany jest załadunek, spoczywają właśnie w rękach załadowcy, fizycznie obsługującego techniczne czynności załadunkowe, bądź przynajmniej odpowiedzialnego za ich właściwe użytkowanie. To on też czuwa nad wykonaniem właściwego finału transakcji handlowej, poprzez wydanie towaru w takiej ilości, jaka była zamówiona (i opłacona przez nabywcę).
W ocenie organu odwoławczego, materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego, co potwierdziła kontrola drogowa i wynik ważenia na terenie zakładu skarżącego. Z dokumentu WZ wystawionego przez skarżącego wynika, iż masa pojazdu wraz z ładunkiem wynosiła 41,85 t, co oznaczało, iż po załadunku przekraczała ona DMC, spełniając zatem definicję pojazdu nienormatywnego określonego w cytowanym wyżej art. 4 pkt 25 udp. Tym samym załadowca dopuszczając pojazd nienormatywny do wyjazdu na drogę publiczną pośrednio miał swój wkład w pogorszenie nie tylko stanu technicznego dróg (w tym drogi prowadzącej do swego przedsiębiorstwa), ale też przyczynił się do pogorszenia bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Wyjaśnienie strony, jakoby załadunek pojazdu odbywał się na żądanie kierowcy a także fakt podpisania przez kierowcę oświadczenia, wedle którego to on "odpowiada za jakość i ilość towaru" ocenił, jako bez znaczenia dla oceny wpływu załadowcy na powstanie naruszenia. Skarżący nie może przecież swych obowiązków wynikających z Prawa przewozowego (jak i ustaleń transakcji sprzedaży) przerzucać na inne podmioty.
Ocenił, że z okoliczności dokonania załadunku, przedstawionych zarówno w wyjaśnieniach przed organem I instancji jak i w odwołaniu, wynika wszak, że przyjęty przez skarżącego sposób postępowania ma decydujący wpływ na ewentualne przekroczenie dopuszczalnych parametrów ładowanych w jego zakładzie pojazdów. Brak zainteresowania się zarówno dopuszczalnymi normami w tym zakresie jak i możliwościami technicznymi (których dopuszczaIne normy wynikają przecież z powszechnie obowiązujących i dostępnych norm prawnych) jest okolicznością jednocześnie wskazującą, że skarżący zgodził się w pełni na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Wypełnione zatem zostały przesłanki odpowiedzialności skarżącego jako załadowcy/nadawcy określone w art. 13g ust. 1b pkt 2 udp.
W obszernej skardze złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skarżąca zarzuciła zaskarżonej decyzji:
I. naruszenie przepisów postępowania administracyjnego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, a to:
1) art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. oraz art. 80 k.p.a. poprzez:
- niezebranie i nierozpatrzenie w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego i wskutek tego bezzasadne uznanie - w ślad za organem I instancji, przy jednoczesnym braku ustosunkowania się do zarzutów sformułowanych przez skarżącą w odwołaniu, przyjęcie, że materiał dowodowy daje podstawy do nałożenia na stronę skarżącą kary pieniężnej, podczas gdy protokół kontroli i dowód Wz nie mogą być dowodem, który w sposób jednoznaczny, zatem nie budzący żadnych wątpliwości, wskazuje na to, że skarżąca miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego, albowiem dowodem na to, że na takie naruszenia nie godziła się, jest chociażby oświadczenie przewoźnika złożone załadowcy, zgodnie z którym to przewoźnik odpowiada za jakość i ilość pobranego towaru, a także poprzez:
- niewyjaśnienie w sposób dokładny stanu faktycznego sprawy i brak ustalenia okoliczności mających istotne znaczenie dla wszczęcia postępowania administracyjnego przeciwko załadowcy, albowiem stanowiący warunek konieczny wszczęcia postępowania przeciwko załadowcy, a to, czy wszczęto postępowanie administracyjne przeciwko przedsiębiorcy realizującemu przewóz – Z. H. oraz poprzez:
- zupełnie dowolne, albowiem nie mające oparcia w zebranym w sprawie materiale dowodowym przyjęcie, że przedsiębiorcę realizującego przewóz oraz załadowcę łączyła umowa przewozu, do której zastosowanie mają przepisy Ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. Prawo przewozowe (t. j.: Dz. U. z 2000 r., Nr 50, poz. 601 z późn. zm.), podczas gdy skarżąca takiej umowy z załadowcą nie zawierała, łączyła ją jedynie umowa sprzedaży z odbiorcą towaru, po stronie którego leżała kwestia organizacji odbioru towaru od Spółki S.;
2) art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 140 k.p.a., oraz art. 8 k.p.a. poprzez pominięcie w uzasadnieniu decyzji merytorycznego ustosunkowania się do wszystkich podniesionych w odwołaniu zarzutów, w tym między innymi zarzutu niezbadania kwestii wszczęcia postępowania przeciwko przedsiębiorcy wykonującemu przewóz oraz wskazanie, że "obowiązujące prawo nakłada na załadowcę pewne obowiązki związane przestrzeganiem przepisów o ruchu drogowym i o drogach publicznych", że załadowca "jest odpowiedzialny za załadunek, który nie będzie skutkował naruszeniem norm w zakresie dopuszczalnych parametrów pojazdu" bez powołania podstawy prawnej, z której owe obowiązki dla skarżącej jako załadowcy wynikają, podczas gdy zgodnie z art. 107 § 3 kpa w zw. z art. 140 kpa uzasadnienie prawne decyzji winno zawierać wyjaśnienie jej podstawy prawnej z przytoczeniem przepisów prawa, poza tym zgodnie z art. 8 kpa "organy administracji publicznej obowiązane są prowadzić postępowanie w taki sposób, aby pogłębiać zaufanie obywateli do organów Państwa oraz świadomość i kulturę prawną obywateli" (art. 8 kpa);
II. naruszenie przepisów prawa materialnego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, a to:
1) art. 93 ust. 8 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (t. j. Dz. U. z 2007r., Nr 125, poz. 874) poprzez niewłaściwe zastosowanie, polegające na wszczęciu postępowania wobec załadowcy, pomimo braku wszczęcia postępowania administracyjnego przeciwko przedsiębiorcy realizującemu przewóz drogowy Z. H., podczas gdy zgodnie z przepisem art. 93 ust. 8 ustawy o transporcie drogowym "wszczęcie postępowania administracyjnego wobec przedsiębiorcy lub innego podmiotu realizującego przewóz drogowy, nie wyklucza wszczęcia postępowania administracyjnego także wobec podmiotu wykonującego inne czynności związane z przewozem (...)", co oznacza, że warunkiem wszczęcia postępowania wobec podmiotu wykonującego inne czynności związane z przewozem jest uprzednie wszczęcie postępowania wobec przedsiębiorcy realizującego przewóz, przy czym wszczęcie postępowania wobec podmiotu wykonującego inne czynności związane z przewozem nie jest obligatoryjne;
2) przepisów Ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. prawo przewozowe (Dz. U. z 2000 r. Nr 50, poz. 601 z późn. zm.) poprzez niewłaściwie ich zastosowanie i niezasadne przyjęcie, że mają one zastosowanie w niniejszej sprawie, podczas gdy skarżącą z przewoźnikiem nie łączyła żadna umowa przewozu, a tylko do takich umów zgodnie z art. 1 ust. 1 tej ustawy zastosowanie znajdą jej przepisy. Strona skarżąca zawarła jedynie umowę sprzedaży, na mocy której kupujący miał obowiązek zorganizować sobie odbiór towaru, z tych powodów, zatem skarżąca nie jest objęta zakresem regulacji w/w ustawy i nie może być ona podmiotem praw i obowiązków przewidzianych w jej przepisach;
3) art. 93 ust. 9 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (t. j. Dz. U. z 2007r., Nr 125, poz. 874 z późn. zm,), a także art. 13 g ust. 1b pkt 2 udp poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na nałożeniu kary pieniężnej na załadowcę, podczas gdy zebrany w sprawie materiał dowodowy, w tym w szczególności oświadczenie przewoźnika, zgodnie z którym to on przyjmuje na siebie odpowiedzialność za jakość i ilość pobranego towaru oraz okoliczności sprawy nie wskazują w sposób jednoznaczny, że załadowca miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego.
Wskazując na powyższe zarzuty, skarżąca domagała się uchylenia zaskarżonej decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2011 r. nr [...] w całości oraz zasądzenia na jej rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych.
W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zajęte w zaskarżonej decyzji. Powołując się na podstawę materialną odpowiedzialności załadowcy i ustalony stan faktyczny stwierdził, że rozstrzygnięcie organów poprzedzone były dogłębną analizą dowodów zgromadzonych w sprawie, a decyzja zawierająca wszystkie wymagane elementy została wnikliwie i należycie uzasadniona.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych, sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Sąd rozstrzyga przy tym w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołana podstawą prawną (art. 134 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi- dalej zwaną p.p.s.a.).
W ocenie Sądu skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Na wstępie należy podnieść, ze nie jest kwestionowana wysokość nałożonej kary, a zasada odpowiedzialności Skarżącego.
Podstawą wszczęcia postępowania administracyjnego wobec załadowcy była kontrola drogowa przeprowadzona w W. dnia [...] września 2010r. w trakcie, której ujawniono wykonywanie przewozu drogowego z naruszeniem przepisów ustawy o drogach publicznych w zakresie: dopuszczalnej masy całkowitej i dopuszczalnych nacisków osi, opisane w protokole nr [...]. Pozostaje poza sporem, że kierowca wykonywał przewóz mieszanki 0-10, a zgodnie z dokumentem przewozowym WZ nr [...] załadowcą była skarżąca.
Należy podkreślić, że już 5 dni po kontroli załadowca - jako strona zawiadomiona została o wszczętym postępowaniu (ZPO z dnia [...] września 2010 r.) i jego podstawie. W swych wyjaśnieniach pisemnych z dnia [...] września wniosła o umorzenie postępowania powołując się na bezsporny fakt, że nie jest właścicielem skontrolowanych pojazdów, zatem nie może ponosić odpowiedzialności za przekroczenia masy całkowitej i naruszenia związane z naciskiem osi. Wyjaśniła, że załadowała jedynie towar przewożony przez skontrolowany zespół pojazdów według zapotrzebowania i wskazań kierowcy.
Mają rację organy obu instancji, że takie wyjaśnienia nie stanowiły podstawy do umorzenia postępowania. W piśmie wszczynającym postępowanie wobec załadowcy organ powołał wyraźnie stan faktyczny oraz podstawę prawną odpowiedzialności załadowcy. Zgodnie z art. 13 g ust. 1, 1a, 1b, 2 oraz ust. 3 udp za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu wymierza się karę pieniężną w drodze decyzji administracyjnej. Karę tę ustala się za przekroczenie dopuszczalnej wielkości parametru pojazdu. W przypadku przekroczenia dopuszczalnej wielkości więcej niż jednego parametru karę ustala się, jako sumę wysokości kar z tytułu każdego przekroczenia. Jeżeli przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi występują na kilku osiach pojedynczych lub osiach wielokrotnych pojazdu, karę ustala się, jako sumę wysokości kar z tytułu każdego przekroczenia.
Ponadto karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na:
- podmiot wykonujący przejazd;
- nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody, jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Wysokość kar pieniężnych, o których mowa w ust. 1, określa załącznik nr 2 do ustawy.
W świetle takiego unormowania, które wprost przewiduje odpowiedzialność m. in. załadowcy w przypadku naruszenia cytowanych wyżej norm, ciężar dowodu, że załadowca nie ponosi odpowiedzialności z tego tytułu spoczywa na nim. Innymi słowy, po wszczęciu postępowania winien wskazać dowody, które wykażą, że zebrany przez organ materiał nie jest jednoznaczny, a załadowca nie miał wpływu lub nie godził się na powstanie naruszenia, które jest mu zarzucone wszczynającym postępowanie.
Strona w swoich wyjaśnieniach zawartych w piśmie z [...] września 2010r. powoływała się na fakt, że to przedsiębiorca przewoził towar (jako kierowca) i ładunek zrealizowany był według jego zapotrzebowania i wskazań, widział wskazane wagi i mógł zareagować, "gdy stwierdził, że załadowana ilość towaru przekracza dopuszczalną ilość". Należy stwierdzić, że powyższe pismo potwierdza, że załadowca nie kontrolował ilości załadowanego towaru pod kątem, czy jego masa przekracza dopuszczalną ładowność, cedując tę kwestię na przedsiębiorcę (kierowcę).
Z uzasadnienia organu odwoławczego wynika także, że kierowca, który był przedsiębiorca wykonującym transport złożył oświadczenie w zakresie jego odpowiedzialności co do załadowanej ilości towaru, którego to dokumentu nie ma w aktach administracyjnych wobec tego, że okoliczność nie jest nie kwestionowana przez skarżącą - należy uznać ją za bezsporną.
Innymi słowy, to oświadczenie potwierdza wyżej powołane wyjaśnienie strony i zostało ocenione przez organ przez pryzmat przesłanek materialnych, kształtujących odpowiedzialność administracyjną załadowcy, określoną w art. 13g ust. 1, 1a 1b, 2 i 3 udp.
Przesłanki procesowe do wszczęcia z urzędu postępowania określone są art. 93 ust. 8 ustawy o transporcie drogowym, który mówi, że wszczęcie postępowania administracyjnego wobec przedsiębiorcy lub innego podmiotu realizującego przewóz drogowy, nie wyklucza wszczęcia postępowania administracyjnego także wobec podmiotu wykonującego inne czynności związano z przewozem, w szczególności wobec:
1) spedytora;
2) nadawcy;
3) załadowcy;
4) organizatora wycieczki;
5) organizatora transportu.
W konsekwencji, zgodnie z ust. 9 tego przepisu, podmiot uprawniony do kontroli, o którym mowa w art. 89 ust. 1, nakłada w drodze decyzji administracyjnej na podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem karę pieniężną, o której mowa w art. 92 ust. 1, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego.
W ocenie Sądu i wbrew zarzutom skargi, wszczęcie postępowania wobec przedsiębiorcy nie jest przesłanką determinującą wszczęcie odrębnego postępowania wobec załadowcy, czy innego podmiotu określonego w cytowanej normie.
Należy podkreślić prawidłową interpretację organu, iż przepis określa odrębność i równoległość tych postępowań. Nie uzależnia wszczęcia postępowania pko np. załadowcy tylko wówczas gdy załadowca poweźmie informację od organu, że toczy się już postępowanie wobec przedsiębiorcy, wykonującego transport.
W świetle cytowanych norm dokument WZ, protokół kontroli ważenia i okoliczności związane z ważeniem i jego wynikami mogą być podstawą do nałożenia kary pieniężnej na załadowcę, jeżeli wskazują (okoliczności sprawy i dowody), że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków i warunków przewozu drogowego.
Ma zatem rację organ administracji, iż przedsiębiorca wykonujący transport nie może zdjąć tej odpowiedzialności z załadowcy o ile ten nie wykaże, że nie godził się i nie miał wpływu na powstanie naruszenia.
Innymi słowy, powinien wykazać, że podjął kroki w celu zapobieżenia wyjazdów przeciążonego pojazdu, a wcześniej - zainteresował się wynikami ważenia w świetle dopuszczalnych norm.W świetle zaś złożonego wyjaśnienia przed organem I instancji wynika, że ta okoliczność była poza zainteresowaniem załadowcy.
Z tego względu organ zasadnie ocenił, że strona jest profesjonalistą, od którego powinno się wymagać należytej staranności przy wykonywaniu przez niego działalności gospodarczej, w tym znajomości podstawowych przepisów dotyczących jego działalności w zakresie transportu drogowego, ustawy o drogach publicznych i prawa o ruchu drogowym. Sprawą przedsiębiorcy jest takie organizowanie prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej, aby przestrzegać przepisów w tym zakresie.
Załadowca pominął, iż w obrębie wyjazdu z miejsca załadunku nie znajduje się żadna droga ujęta w wykazach Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 24 marca 2010 r. w sprawie ustalenia przebiegu dróg krajowych [...]... (Dz. U. z 2010 r. Nr 59 poz.371) oraz Rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 14 lipca 2010 r. w sprawie wykazu dróg krajowych oraz dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t, co oznacza, że w obrębie wyjazdu z miejsca załadunku jest droga o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi 8 ton.
Powyższe znajduje oparcie w delegacji ustawowej - art. 41 ust. 4-6 urd (tekst jedn. Dz. U. z 2005 r., nr 108 poz. 908 z późn. zm.) stanowiącej, że minister do spraw transportu ustala, w drodze rozporządzenia, wykaz dróg krajowych, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t, mając na uwadze stan techniczny dróg oraz ochronę dróg przed zniszczeniem. Minister właściwy do spraw transportu ustala, w drodze rozporządzenia, wykaz dróg krajowych oraz wojewódzkich, po których mogą się poruszać pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t, mając na uwadze potrzebę zapewnienia ruchu tranzytowego.
Drogi inne niż określone na podstawie ust. 4, 5 stanowią sieć dróg, po których mogą się poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 t.
Innymi słowy, oznacza to także obowiązek np. załadowcy do przestrzegania norm regulujących dokonywanie ładunku na pojeździe. I tak, zgodnie z treścią art. 61 ust. 2 pkt 1 prd wynika, że ładunek na pojeździe umieszcza się w taki sposób, aby nie powodował przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi pojazdu na drogę. Ponadto zgodnie z art. 13 g 1. ustawy z dnia 21 marca 1985r. (t.j. Dz. U. z 2007 r. nr 19 poz. 115) za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu wymierza się karę pieniężna, w drodze decyzji administracyjne.
Konsekwencją przekroczenia norm nacisków pojedynczej osi napędowej załadowanego pojazdu jest zastosowanie lp. 6 pkt 7 lit. d i e załącznika nr 2 do tej ustawy, z którego wynikają kary pieniężne za przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi na drogach o naciskach osi do 8,0 t dla pojedynczej osi napędowej pojazdów silnikowych, przy odległości pomiędzy osiami składowymi nie mniejszej niż 1,3 i mniejszej niż 1,8 m o sumie nacisków osi:
d) powyżej 9,0 t do 9,5 t 1200 zł
e) za każde rozpoczęte przekroczenie o 0,5 t powyżej 9,5 t dodatkowo 3x900 zł. Przekroczenie nacisków na pojedynczej osi napędową pojazdu o 2.72 t skutkowało nałożeniem kary w wysokości 3900 zł.
Konsekwencją przekroczenia norm nacisków potrójnej osi naczepy [...] było zastosowanie lp. 6 pkt 6 lit. c załącznika nr 2 do tej ustawy, z którego wynika, że: za przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi na drogach o naciskach osi do 8,0 t dla potrójnej osi naczepy, przy odległości pomiędzy osiami składowymi nie mniejszej niż 1,3 i mniejszej niż 1,8 m o sumie nacisków osi:
c) powyżej 23,3 t do 24,8 t – kara 5400zł.
Przekroczenie nacisków na potrójnej osi naczepy o 1.73 t skutkowało nałożeniem kary w wysokości 5400 zł. Zatem prawidłowe było przyjęcie, że konsekwencją przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu P. jest zastosowanie lp. 9.5 lit. b załącznika nr 2 do tej ustawy, z którego wynika, że za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej dwuosiowego pojazdu samochodowego :
b) powyżej 40,0 t do 50,0 t – kara wyniosła 600 zł.
Łączna zatem kara za przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi i dopuszczalnej masy wyniosła - 9900 zł.
W ocenie Sądu, w świetle dowodów zgromadzonych w niniejszej sprawie jednoznacznie wynika, że w wyniku ważenia kontrolowanego pojazdu, na podstawie sporządzonego protokołu nr [...] z dnia [...] września 2010 r. stwierdzono następujące naruszenia:
- nacisk 23,35 t na potrójnej osi - przekroczenie o 1,55 t;
- nacisk 10,721 t na pojedynczej osi napędowej - przekroczenie o 2,72 t;
- masa pojazdu 41,06 t - przekroczenie DMC pojazdu o 1,06 t.
Zdaniem Sądu, nie można odmówić logiki argumentacji organu, iż dowody zgromadzone w sprawie jednoznacznie wskazują i załadowca godził się lub miał wpływ na powyższe naruszenia. Uprawnione jest również twierdzenie, że rozszerzenie katalogu '"podmiotów "mogących ponieść odpowiedzialność w związku przejazdem pojazdu nienormatywnego po drogach publicznych była zamierzony działaniem ustawodawcy a jego celem skuteczniejsza ochrona dróg publicznych przed dewastacją. Sąd podziela pogląd, że odpowiedzialność podmiotów, o których mowa w art. 13 g ust. 1 b pkt 2 ustawy o drogach publicznych jest odpowiedzialnością dodatkową w stosunku do obligatoryjnej odpowiedzialności przewoźnika wykonującego przewóz. Powołany przepis wskazuje na przesłanki, których wystąpienie może skutkować równoległą w stosunku do przewoźnika odpowiedzialnością nadawcy, załadowcy lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. W stosunku od załadowcy taka konstrukcja odpowiedzialności oznacza brak jego pełnej swobody podczas czynności załadunkowych. Załadowca godząc się na załadunek w masie, która musi rodzić skutek w postaci przekroczenia DMC godzi się w istocie na powstanie naruszenia przewozu drogowego i taki pogląd zawarty w wyroku WSA z 27 marca 2009 r. VI Sa/Wa 1028/09, który Sąd w niniejszym składzie podziela. Innymi słowy, strona przyczyniła się w sposób znaczący do powstania naruszeń stwierdzonych podczas kontroli drogowej, dopuszczając, aby pojazd nienormatywny wjechał na drogę publiczną.
W ocenie Sądu, odnosząc się do zarzutów skargi, z wykładni art. 93 ust. 9 ustawy o transporcie drogowym nie wynika, by to przedsiębiorca miał wykazać, że załadowca miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia. Niewątpliwie wykazał to organ prowadzący postępowanie, dokonując oceny materiału dowodowego w kontekście obowiązków nałożonych zarówno na przewoźnika jak i inne podmioty, w tym załadowcę, który bezpośrednio ma wpływ na załadowanie pojazdu i co oczywiste posiada wiedzę z racji odczytów ważonego towaru. O ile jest inaczej, to winien okoliczności te udowodnić w postępowaniu, o którym został zawiadomiony, mógł złożyć wnioski dowodowe, zarówno po jego wszczęciu, jak i w trakcie, każdy organ I instancji zawiadomił go o możliwości zapoznania się z aktami przed wydaniem decyzji.
Wbrew twierdzeniom skarżącego, protokół kontroli oraz dokument WZ - jako dokumenty urzędowe stanowią o tym, że załadowca miał świadomość tonażu załadowanego towaru.
Mając na uwadze powyższe okoliczności na podstawie art. 151 p.p.s.a. Sąd orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło