VI SA/Wa 8067/22
WyrokWSA w Warszawie2023-06-14
Skład orzekający: Dorota Dziedzic-Chojnacka, Tomasz Sałek, Urszula Wilk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana przez strony umową o dzieło, której przedmiotem jest opracowanie układu choreograficznego do ćwiczeń fitness i jego artystyczne wykonanie, podlega kwalifikacji jako umowa o dzieło w rozumieniu Kodeksu cywilnego, czy też jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa nazwana przez strony umową o dzieło, której przedmiotem było opracowanie układu choreograficznego do ćwiczeń fitness i jego artystyczne wykonanie, nie spełnia kryteriów umowy o dzieło w rozumieniu Kodeksu cywilnego. Dominującym elementem umowy było wykonywanie powtarzalnych czynności polegających na odtwarzaniu choreografii w celu przeprowadzenia zajęć fitness, co stanowiło umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. W związku z tym, zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi C. S.A. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję organu pierwszej instancji stwierdzającą, że A. S. podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej na rzecz skarżącej w okresie od 1 sierpnia 2017 r. do 31 maja 2018 r. Umowa, nazwana przez strony umową o dzieło, dotyczyła opracowania układu choreograficznego do ćwiczeń fitness i jego artystycznego wykonania. Skarżąca zarzuciła organom naruszenie przepisów postępowania i dowolne uznanie, że czynności wykonywane przez zainteresowaną miały charakter zlecenia, a nie umowy o dzieło.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Dorota Dziedzic-Chojnacka (spr.) Sędziowie: Sędzia WSA Tomasz Sałek Sędzia WSA Urszula Wilk po rozpoznaniu w dniu 14 czerwca 2023 r. na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym sprawy ze skargi C. S.A. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 3 października 2022 r. nr 1504/2022/Ub w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę.
Przedmiot zaskarżenia stanowi decyzja Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, dalej "Prezesa NFZ", z [...] października 2022 r. nr [...], którą na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 i art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2021 r. poz. 1285 ze zm.), zwanej dalej "ustawą o świadczeniach", w zw. z art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 14 sierpnia 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COV1D-19 oraz po jej ustaniu (Dz.U. poz. 1493), oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., po rozpatrzeniu odwołania C. S.A. z siedzibą w W., dalej "skarżącej", "płatnika składek" lub "zamawiającego", od decyzji Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z [...] marca 2020 r. nr [...]stwierdzającej, że A. S., dalej "zainteresowana" lub "wykonawca", podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej, na rzecz skarżącej, w okresie od 1 sierpnia 2017 r. do 31 maja 2018 r., utrzymano w mocy decyzję organu pierwszej instancji.
W uzasadnieniu decyzji Prezes NFZ wskazał, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych [...] Oddział w W. wnioskiem z 25 listopada 2019 zwrócił się do [...] OW NFZ o rozpatrzenie sprawy i wydanie decyzji dotyczącej objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym zainteresowanej z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia na rzecz płatnika składek w okresie od 1 sierpnia 2017 r. do 31 maja 2018 r.
Ustosunkowując się do odwołania skarżącej, Prezes NFZ opisał przebieg postępowania administracyjnego zarówno w pierwszej, jak i w drugiej instancji. Po przytoczeniu mających zastosowanie w sprawie przepisów prawa, wyjaśnił zaś, że z zainteresowaną zawarto 1 sierpnia 2017 r. umowę, nazwaną przez strony: "Umowa o dzieło rozporządzająca prawami autorskimi i prawami do artystycznych wykonań ", w której jako przedmiot wskazano:
1) (...) wykonanie oraz dostarczenie dzieła (...) polegającego na:
a) opracowaniu układu choreograficznego, który może być wykorzystywany także dla celów ćwiczeń fitness i udzielenie zamawiającemu licencji wyłącznej na korzystanie choreografii stanowiącej utwór w rozumieniu prawa autorskiego,
b) artystycznym wykonaniu choreografii (...) w czasie i miejscu uzgodnionym pomiędzy zamawiającym a wykonawcą i przeniesienie na rzecz zamawiającego praw do rozporządzania i korzystania z wykonania,
2) choreografia, którą wykonawca zobowiązuje się opracować, dostarczyć i wykonać na rzecz Zamawiającego będzie obejmować elementy i techniki taneczne i ruchowe (wraz z autorskim doborem podkładu muzycznego dopasowanego do opracowanej choreografii), które mogą być wykorzystywane dla celów fitness,
3) choreografia zostanie utrwalona na odpowiednim nośniku w sposób pozwalający na dokładne zapoznanie się z nią lub zostanie opisana z wyszczególnieniem poszczególnych elementów Choreografii (...). Strony mogą dopuścić także, by choreografia została jedynie ustalona poprzez jej artystyczne wykonanie zamawiającemu,
4) wykonawca oświadcza, że opracowana choreografia będzie stanowić przejaw jego działalności twórczej o indywidualnym charakterze w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, a zamawiający wymaga, aby choreografia stworzona przez wykonawcę spełniała definicję utworu,
5) wykonawca oświadcza, że każdorazowe wykonanie choreografii będzie stanowić artystyczne wykonanie utworu w rozumieniu art. 85 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
W umowie zostały zawarte także dodatkowe zobowiązania i zapisy dotyczące praw autorskich, wynagrodzenia (obejmującego jednorazowe wynagrodzenie za opracowanie choreografii, opłatę licencyjną za każdorazowe korzystanie z praw autorskich do choreografii oraz przeniesienie wyłącznych praw do każdego artystycznego wykonania choreografii), stosunku pomiędzy stronami, odstąpienia od umowy, czasu trwania umowy i pozostałych postanowień.
Organ podkreślił, że z dokumentacji ZUS dotyczącej przeprowadzonej kontroli wynika, że płatnik składek zawierał umowy o dzieło na czynności związane z prowadzeniem zajęć ruchowych jak "Zdrowy kręgosłup", "Joga", a także sporządzanie programów treningowych. Wszystkie osoby przesłuchane przez kontrolera ZUS zeznały, że wykonywały swoją pracę ściśle według ustalonego grafiku, do swojej pracy używały narzędzi i sprzętu będącego na wyposażeniu klubu, a wynagrodzenie było uzależnione od ilości godzin (lub ilości rozpisanych programów treningowych). Według protokołu kontroli umowy "o dzieło" były cykliczne (zawierane w niektórych przypadkach na kilka miesięcy lub lat), nie wynikała z nich odpowiedzialność wykonawcy za wady czy rezultat "dzieła", a także nie było możliwości sprawdzenia "dzieła" pod kątem występowania wad. Wynagrodzenie było wypłacane raz w miesiącu po rozliczeniu pracy wykonanej w danym miesiącu, wynagrodzenie wypłacano za poświęcony czas i wykonanie pracy, a nie za powstanie określonego rezultatu.
Prezes NFZ stwierdził, że niezindywidualizowanie przedmiotu umowy, niedookreślenie go i niewystarczające jego oznaczenie, z góry skutkuje w niniejszym przypadku brakiem możliwości zweryfikowania otrzymanego świadczenia w oparciu o przepisy, regulujące umowę o dzieło. Skutkiem powyższego nie istnieje możliwość obciążenia zainteresowanej odpowiedzialnością na zasadzie ryzyka za wykonanie umowy, albowiem ryzyko polega w tym przypadku na poniesieniu odpowiedzialności za nieosiągnięcie ściśle określonego skutku, niezależnie od przyczyny. Z samych umów nie wynika, że to zainteresowana – w przeciwieństwie do płatnika składek miała brać na siebie odpowiedzialność wobec firmy, za prawidłowe wykonanie dzieła. Stąd to skarżąca jako zlecający wykonanie prac, a nie zainteresowana jako osoba wykonująca określone prace, podlegał odpowiedzialności za wady dzieła. Natomiast zainteresowana zobowiązana była wykonać swoją pracę sumiennie według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy.
Organ wskazał, że w okolicznościach sprawy, praca wykonywana przez zainteresowaną, nie może zostać zakwalifikowana jako wykonywana w ramach umowy o dzieło w myśl k.c., gdyż polegała ona na prowadzeniu zajęć ruchowych z należytą starannością. Zdaniem organu, czynności wykonywane przez zainteresowaną, w żaden sposób nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego w sposób stanowiący o jego indywidualnym charakterze, samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy. W przypadku wykonywanej przez zainteresowaną pracy wyżej opisany rodzaj wymaganego rezultatu nie występuje. W niniejszym przypadku, przedmiot umowy został określony w sposób ogólny, abstrakcyjny i bez specyfikacji pozwalających na wskazanie parametrów, którymi miałby się charakteryzować ich rezultat.
Dodatkowo Prezes NFZ zaznaczył, że według informacji zawartych w KRS przedmiotem przeważającej działalności płatnika składek jest "działalność obiektów służących poprawie kondycji fizycznej", natomiast Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 18 maja 2017 r. sygn. akt I UK 269/16 wyjaśnił, że zawierane umowy przez płatnika składek na czynności, które należą do bieżącej działalności profilu jego firmy, nie mogą być umowami o "dzieło".
Organ przyjął, że nawet gdyby przedmiotem umowy było opracowanie samej choreografii, będącej jednorazowym, samoistnym dziełem w myśl przepisów k.c., to taka choreografia musiałby spełniać cechy indywidualności, precyzyjnie wskazane w umowie. Wówczas możliwe by było zweryfikowanie działa pod kątem istnienia wad. Samo bowiem uznanie, że stworzenie układu tanecznego czy programu zajęć fitness automatycznie posiada przymiot waloru artystycznego, jest nadużyciem, tym bardziej, że przygotowane w opisany sposób "dzieła" miały stanowić materiał pomocniczy do prowadzenia zajęć, stanowiąc element szerszego procesu, jakim było świadczenie usług trenerskich i szkoleniowych w zakresie fitness, a w przypadku innych osób zawierających umowy z płatnikiem składek, również jogi, poprawy kondycji, treningu na rowerach. Zdaniem organu, oczywiście naturalne jest, że każda osoba prowadząca szeroko rozumiane zajęcia fitness korzysta z dowolnie wybieranych przez siebie podkładów muzycznych, ćwiczeń, układów ruchowych, tanecznych itp., jednakże nie przesądza to o autorskim i artystycznym wymiarze tych opracowań, skutkujących uznaniem, że powinny być kwalifikowane jako dzieło. Zaprezentowanie układu tanecznego i odtwarzanie tego układu w ramach prowadzonych zajęć fitness nie ma waloru wykonania artystycznego.
Powyższa decyzja Prezesa NFZ z [...] października 2022 r. stała się przedmiotem skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Płatnik składek zarzucił skarżonej decyzji naruszenie:
1) art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. przez nieprzeprowadzenie w sposób wnikliwy i rzetelny postępowania wyjaśniającego oraz postępowania dowodowego w sprawie, co doprowadziło do wydania błędnego rozstrzygnięcia w oparciu o nieustalony stan faktyczny, w tym w szczególności nieustalenie, w jakich warunkach oraz w jaki sposób zainteresowana świadczyła czynności na podstawie umowy o dzieło, faktycznych warunków i sposobu świadczenia czynności przez zainteresowaną oraz nie zebranie w sposób wyczerpujący materiału dowodowego, co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy;
2) art. 80 k.p.a. przez dowolne, a nie swobodne uznanie, nieznajdujące oparcia w zgromadzonym materiale dowodowym oraz ustaleniach dokonanych w toku kontroli przeprowadzonej przez ZUS, że czynności wykonywane przez zainteresowaną miały charakter zlecenia, a nie umowy o dzieło,
3) art. 136 w zw. z art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 12 ustawy z dnia 13 kwietnia 2007 r. o Państwowej Inspekcji Pracy przez niepodjęcie przez Prezesa NFZ jako organ odwoławczy, jakichkolwiek czynności mających na celu uzupełnienie materiału dowodowego w sprawie, w tym w szczególności nie podjęcie jakichkolwiek czynności zmierzających do wyjaśnienia, w jakich warunkach oraz w jaki sposób zainteresowana wykonywała czynności objęte umową o dzieło.
W oparciu o tak sformułowane zarzuty płatnik składek wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości oraz o zwrot kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
Jednocześnie w uzasadnieniu skargi skarżąca rozwinęła powyższe zarzuty, przedstawiając argumentację na ich poparcie (por. pełne uzasadnienie skargi w aktach sądowych sprawy).
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.
Skarga podlega oddaleniu, albowiem skarżona decyzja oraz decyzja organu pierwszej instancji nie naruszają prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na prawidłowość wydanego rozstrzygnięcia.
Istota sporu w sprawie sprowadza się do ustalenia, czy umowa zawarta pomiędzy zainteresowaną a skarżącą była umową o dzieło, jak nazwały ją strony, czy też – mając na uwadze jej rzeczywistą treść – stanowiła umowę, co do której stosuje się przepisy k.c. o umowie zlecenia. W świetle bowiem przesłanek z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej należy oceniać, czy osoba, której podleganie obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jest badane, wykonywała pracę kwalifikującą ją do objęcia ubezpieczeniem. Ocena charakteru umowy z punktu widzenia normy prawnej z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej należy do sfery okoliczności faktycznych, jakkolwiek ustalenie tych okoliczności sprowadza się do oceny charakteru umowy zawartej w konkretnym przypadku, to znaczy od "klasyfikacji prawnej" umowy z zastosowaniem przepisów k.c. (por. wyrok NSA z 8 grudnia 2020 r. sygn. II GSK 1136/20).
Zgodnie z art. 3531 k.c. strony zawierające umowę mogą – co do zasady – ułożyć stosunek prawny według swojego uznania. Swoboda stron przy zawieraniu umów nie jest jednak nieograniczona, gdyż jej granice stanowią właściwość (natura) stosunku prawnego, ustawa oraz zasady współżycia społecznego (por. wyrok SN z 6 listopada 2003 r. sygn. akt I CKN 1144/2000). Oznacza to, że strony są zobligowane do przestrzegania zasadniczych elementów stosunku zobowiązaniowego, czyli jego części składowych, które decydują o istocie tworzonego węzła prawnego.
Kwalifikacja prawna umowy wyrażona w nadanej jej przez strony nazwie nie ma zatem charakteru przesądzającego. Decydująca jest rzeczywista istota umowy determinowana jej treścią i celem umowy, a nie jej nazwa, która niejednokrotnie może nie oddawać natury łączącego strony stosunku prawnego. Wola stron nie może zmienić ustawy, dlatego strony nie mogą nazwać umową o dzieło zobowiązania, którego przedmiotem nie jest dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. Okoliczność, że strony umowy określiły łączący je stosunek prawny jako umowę o dzieło, eksponując w ten sposób jej charakter, nie jest elementem decydującym o rodzaju zobowiązania, które – z uwzględnieniem okoliczności towarzyszących tak zawarciu umowy, jak i jej wykonywaniu – określa organ administracji publicznej, a w ślad za nim sąd administracyjny.
Znaczenie ma zatem faktyczna realizacja całości zobowiązania, a to, że strony określiły ramowo zasady współpracy, w tym wynagrodzenia, nie stanowi elementu przesądzającego o istnieniu umowy o dzieło (por. wyrok SN z 6 kwietnia 2011 r. UK 315/10).
W myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W związku z tym ustalenie, że konkretna umowa jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" rodzi obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Przy czym do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
Z uwagi na przedmiot sporu należy zatem umowę o dzieło przeciwstawić umowie zlecenia.
Umowa o dzieło jest umową, w wykonaniu której musi dojść do osiągnięcia rezultatu, co istotnie odróżnia te kategorię umów od umowy o pracę i umowy zlecenia. Ukształtowanie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.), pozostawione jest stronom. Ta różnica wynika z innych obowiązków w tych umowach, gdyż czym innym jest wykonanie oznaczonego dzieła, a czym innym świadczenie usług, przy czym nie można zastrzegać wyłączności umowy o dzieło dla przedmiotu świadczenia, który może i zwykle jest przedmiotem typowych umów o świadczenie usług, a nawet umowy o pracę.
Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Z kolei umowa zlecenia jest umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia.
Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego, uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia, czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, aby czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło – "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Zaakcentować również należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy.
Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie jest objęty treścią świadczenia. Innymi słowy w umowie zlecenia żaden rezultat nie występuje, zaś w myśl art. 354 § 1 k.c. dłużnik powinien wykonać zobowiązanie zgodnie z jego treścią i w sposób odpowiadający jego celowi społeczno-gospodarczemu oraz zasadom współżycia społecznego, a jeżeli istnieją w tym zakresie ustalone zwyczaje – także w sposób odpowiadający tym zwyczajom, zaś według § 2 art. 354 k.c. w taki sam sposób powinien współdziałać przy wykonaniu zobowiązania wierzyciel.
Konfrontując materiał dowodowy zgromadzony w sprawie z obowiązującymi przepisami prawa, Sąd podziela stanowisko skarżonej decyzji, że spornej umowy nie można zaliczyć do umów o dzieło w rozumieniu przepisów k.c. Jak wynika z akt sprawy, przedmiotem umowy było wykonanie oraz dostarczenie dzieła polegającego na: opracowaniu układu choreograficznego, który może być wykorzystywany także dla celów ćwiczeń fitness i udzielenie zamawiającemu licencji wyłącznej na korzystanie z choreografii stanowiącej utwór w rozumieniu prawa autorskiego oraz artystycznym wykonaniu choreografii w czasie i miejscu uzgodnionym pomiędzy zamawiającym i wykonawcą i przeniesienia na zamawiającego praw do rozporządzania i korzystania z wykonania (§ 1 pkt 1 lit. a i b umowy). Charakter czynności wynikający z jej zapisów m.in. powtarzalność wykonywanych prac, czas i miejsce ich wykonywania, nadzór nad wykonywaną pracą, ustalane wynagrodzenie płatnego w okresach miesięcznych, czynności, które wykonywała zainteresowana – świadczą o tym, że nie są to cechy umowy o dzieło, lecz umowy o świadczenie usług, do których zastosowanie znajdują przepisy o zleceniu.
Sąd podziela stanowisko prezentowane w skarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy były w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Zainteresowana prezentowała układ taneczny i następnie odtwarzała ten układ w ramach prowadzonych zajęć fitness. Zajęcia z udziałem zainteresowanej odbywały się według ustalonego ze skarżącą harmonogramu w okresie od 1 sierpnia 2017 r. do 31 maja 2018 r. Praca zainteresowanej polegała na dokonywaniu szeregu czynności z należytą starannością (§ 2 umowy), co jest charakterystyczne dla umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu.
Sąd Najwyższy w przywołanym przez organ wyroku z 15 lipca 2014 r. sygn. akt II UK 496/13 wskazał, że umowy dotyczące systematycznego wykonywania czynności sportowych lub trenerskich – za okresowo wypłacanym wynagrodzeniem powodują, co do zasady, obligatoryjne objęcie ubezpieczeniem społecznym na podstawie umowy o świadczenie usług. Sąd stanowisko to podziela i przyjmuje za własne.
Należy bowiem podkreślić, że opracowanie układu choreograficznego, który będzie wykorzystywany dla celów ćwiczeń fitness nie może być utożsamiany z realizowaniem dzieła w rozumieniu przepisów k.c. Trzeba wziąć pod uwagę, że skarżąca to podmiot prowadzący działalność w zakresie komercyjnego organizowania zajęć m.in. fitness, jogi, poprawy kondycji, treningu na rowerach. Opracowanie układu choreograficznego, który może być wykorzystywany dla celów ćwiczeń fitness, wpisuje się zatem w gospodarczą działalność i umożliwia jej prowadzenie tej działalności. Takie stanowisko na kanwie analogicznych spraw skarżącej podzielił również Naczelny Sąd Administracyjny (vide wyrok z 24 maja 2023 r. sygn. akt II GSK 1378/22). Kwestia opracowywania przez przyjmującego zamówienie i pozostałych instruktorów (co wynika z protokołu kontroli) materiałów będących przedmiotem umowy wynikała ze sposobu organizacji świadczenia usług przez skarżącą, która do każdego rodzaju oferowanych zajęć zatrudniała innego instruktora, zajmującego się odpowiednio fitnessem, jogą, treningiem rowerowym itd., realizującego wskazane zajęcia własnymi środkami i metodami.
Sąd nie neguje niemniej, że prawnie dopuszczalne jest uznanie za dzieło przygotowania autorskiego spektaklu tanecznego – układu choreograficznego, w tym mającego spełniać przygotowane, specyficzne kryteria oceny artystycznej, gdy opracowania te są jednorazowym, kompleksowym efektem pracy, wymagającym od prowadzącego posiadania i wykorzystania szczególnych właściwości – profesjonalnej wiedzy i niepowtarzalnych doświadczeń wykorzystanych w sposób swoisty i indywidualny, a jednocześnie odróżnia się od prezentowanych wcześniej wytworów pracy intelektualnej w tej dziedzinie.
W sprawie bezspornym jest jednak, że przygotowany układ choreograficzny nie miał waloru artystycznego, ponieważ nie mamy tu do czynienia z typowym spektaklem, w którym widzowie mają postawę bierną, tj. nie uczestniczą w jego przebiegu. Adresatem prezentowanej choreografii nie jest skarżąca, a uczestnicy organizowanych przez nią zajęć fitness, którzy aktywnie, w miarę swoich zdolności fizycznych synchronicznie, za instruktorem, którym w niniejszej sprawie była zainteresowana, powtarzają prezentowany ruch, sekwencję czynności, wykorzystując pracę własnych mięśni. Sposób wykonania zatem spornej umowy wskazuje, że w istocie dominującym jej elementem jest właśnie wykonywanie powtarzających się czynności polegających na odtwarzaniu przygotowanej choreografii w celu przeprowadzenia ćwiczeń fitness z udziałem uczestników ćwiczeń. Celem spornej umowy nie było zatem samo przygotowanie choreografii jako przejawu sztuki komponowania tańców i widowisk tanecznych. Choreografia stanowiła więc w istocie narzędzie do wykonania spornej umowy, której faktycznym celem było kilkukrotne zorganizowanie i przeprowadzenie zajęć fitness.
Nadto, przeciwko uznaniu tej umowy za umowy o dzieło przemawia fakt, że nie istnieje możliwość poddania kontroli efektów pracy zainteresowanej pod kątem osiągnięcia konkretnego, zindywidualizowanego rezultatu ani nie można było poddać "dzieła" sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych.
Z materiału dowodowego nie wynika, aby wykonywana praca poddawana była przez płatnika składek szczegółowej weryfikacji. W szczególności trudno przyjąć, aby sprawdzał on efekty rozwoju sprawności fizycznej uczestników zajęć. Skoro zaś umowa o dzieło jest umową rezultatu, to wykonawca dzieła musi mieć możliwość przedstawienia finalnego efektu swojej pracy i za tę pracę winien ponosić osobiście odpowiedzialność. Bez wpływu na taką ocenę pozostaje fakt, że w zbiorczym protokole zdawczo-odbiorczym skarżąca z [...]grudnia 2017 r. potwierdziła przyjęcie 7 sztuk dzieła w postaci artystycznych wykonań utworu choreograficznego oraz praw pokrewnych.
W tym kontekście Sąd zwrócił już powyżej uwagę, że "dzieło" zawsze musi być jednorazowym efektem, zindywidualizowanym już na etapie zawierania umowy i możliwym do jednoznacznego zweryfikowania po wykonaniu. Z taką definicją, co do zasady nie koresponduje więc wykonywanie powtarzalnych czynności. Ponadto umowa o dzieło zakłada nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. W przedmiotowej sprawie wykonanie umowy nie miało jednorazowego charakteru lecz powtarzalny w zakresie wykonywania choreografii w celu przeprowadzenia kolejnych zajęć fitness.
Sąd podziela stanowisko, że szereg powtarzalnych czynności, nawet gdy prowadzi do wymiernego efektu, nie może być rozumiany jako jednorazowy rezultat i kwalifikowany jako realizacja umowy o dzieło. (wyrok SA w S. z [...] lutego 2013 r. sygn. akt [...]). Konieczność opracowania na potrzeby zajęć treningowych układu choreograficznego, czy zaprezentowania uczestnikom zajęć fitness ćwiczeń, czy kolejnych sekwencji ruchów, czynności, nie przesądza o tym, że rezultat tej pracy intelektualnej należy uznać za "dzieło".
Mając na uwadze powyższe, uznać należy, że organy prawidłowo zinterpretowały charakter spornej umowy, a następnie właściwie zastosowały w sprawie art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach, uznając, że zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu jej wykonania. Praca zainteresowanej wykonana została nie na podstawie umowy o dzieło, ale na podstawie innej umowy – o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Postanowienia umowy zawierające powołanie się na przepisy ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych w zakresie udzielenia licencji i przeniesienia praw autorskich na zamawiającego również nie przesądzają o cywilistycznej kwalifikacji tej umowy i nie determinują okoliczności uznania tak zawartej umowy za dzieło.
Sąd, oceniając zaskarżoną decyzję, nie stwierdził także uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania, mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazano w skardze lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. Ostatecznie zatem za niezasadne należy uznać zarzuty naruszenia art. 7, art. 77 oraz art. 80 k.p.a. W ocenie Sądu, organy poprawnie ustaliły istotne w sprawie okoliczności faktyczne, co znalazło odzwierciedlenie w treści uzasadnienia decyzji obu instancji. Podkreślić również należy, że płatnik składek, jak i zainteresowana, zarówno w postępowaniu w pierwszej, jak i drugiej instancji, mieli możliwości zajęcia stanowiska w sprawie. Sąd pragnie również zaznaczyć, że niezrozumiałym jest dla niego dlaczego płatnik składek powiązał zarzut dotyczących niedostatecznego wyjaśnienia sprawy dla jej końcowego załatwienia z art. 12 ustawy z dnia 13 kwietnia 2007 r. o Państwowej Inspekcji Pracy. Przepis ten statuuje bowiem normę prawną dla pomocniczego stosowania przepisów k.p.a. w postepowaniu kontrolnym prowadzonym przez Państwową Inspekcję Pracy, a nie pomocnicze stosowanie przepisów o Państwowej Inspekcji Pracy przez organy w prowadzące postępowanie w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych.
Mając powyższe na uwadze, skargę oddalono na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz.U. z 2023 r. poz. 259). Sprawa została rozpoznana w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym w składzie trzech sędziów, na podstawie art. 119 pkt 2 i art. 120 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło