VI SA/Wa 808/16

WyrokWSA w Warszawie2016-09-23

Skład orzekający: Grażyna Śliwińska, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz, Marzena Milewska-Karczewska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowy o szycie ornatów, nazwane przez strony umowami o dzieło, powinny zostać zakwalifikowane jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, w celu ustalenia obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że organ odwoławczy nie dokonał wystarczająco szczegółowej analizy charakteru umów cywilnoprawnych, aby uzasadnić ich zakwalifikowanie jako umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Brak wyczerpującego wyjaśnienia przesłanek takiej kwalifikacji, w tym analizy zgodnego zamiaru stron, celu umowy oraz specyfiki przedmiotu umów (ornatów), uniemożliwił kontrolę legalności zaskarżonej decyzji. W związku z tym, zaskarżoną decyzję uchylono, nakazując organowi ponowne rozpoznanie sprawy z uwzględnieniem konieczności uzupełnienia postępowania dowodowego.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która uchyliła decyzję organu I instancji i orzekła, że J. K. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów o szycie ornatów. Organ II instancji uznał te umowy za umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, w przeciwieństwie do organu I instancji, który uznał je za umowy o dzieło. Strona skarżąca (T. U.) wniosła skargę do WSA, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w szczególności błędną kwalifikację prawną umów.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia i zasądził od Prezesa NFZ na rzecz T. U. i J. K. zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Sędziowie Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Sędzia WSA Marzena Milewska-Karczewska (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 23 września 2016 r. sprawy ze skarg T. U. i J. K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lutego 2016 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz T. U. kwotę 680 (sześćset osiemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania; 3. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz J. K. kwotę 680 (sześćset osiemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania Zaskarżoną decyzją z dnia [...] lutego 2016r. nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia uchylił w całości decyzję dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2014r. nr [...] stwierdzającą, że pani J. K. nie podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, jako osoba wykonująca umowy o świadczenie usług, zawarte z [...] z siedzibą we [...] w okresach: od 15 lutego 2010r. do 15 czerwca 2010r., od 10 stycznia 2011r. do 31 maja 2011r., od 1 września 2011r. do 20 grudnia 2011r., od 20 lutego 2012r. do 31 maja 2012r. i orzekł że pani J. K. podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, jako osoba wykonująca umowę o świadczenie usług w okresach: od15 lutego 2010r. do 15 czerwca 2010r., od 10 stycznia 2011r. do 31 maja 2011r. od 1 września 2011r. do 20 grudnia 2011r., od 20 lutego 2012r. do 31 maja 2012r. Jako podstawę prawną decyzji wskazano art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 i 6 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (jt. Dz.U. z 2015r. poz. 581 z późn. zm. – dalej ustawa o świadczeniach) oraz na podstawie art. 138 par. 1 pkt 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. – Kodeks postępowania administracyjnego (jt.Dz.U. z 2016r. poz. 23 –dalej k.p.a.). Przedmiotowa decyzja została wydana w następującym stanie faktycznym i prawnym: Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział we [...], pismem z dnia [...] października 2013r. znak: [...], zwrócił się do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o ustalenie obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu pani J. K. (dalej zainteresowana lub uczestnik), z tytułu wykonywania na rzecz płatnika składek umów o świadczenie usług, do których zgodnie z k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Po rozpatrzeniu ww. wniosku, dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją nr [...] z dnia [...] października 2014 r., znak: [...] ustalił, że pani J. K. nie podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, jako osoba wykonująca umowy o świadczenie usług w rozumieniu art. 750 k.c., zawarte z [...] z siedzibą we [...], zwanym dalej płatnikiem składek, w okresach: od 15 lutego 2010 r. do 15 czerwca2010 r., od 10 stycznia 2011 r. do 31 maja 2011 r., od 1 września 2011 r. do 20 grudnia 2011r., od 20 lutego 2012 r. do 31 maja 2012 r. Od ww. decyzji Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział we [...] wniósł z zachowaniem terminu, odwołanie. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia po rozpatrzeniu odwołania decyzją z dnia [...] lutego 2016r. nr [...] uchylił zaskarżoną decyzję organu I instancji w całości i w tym zakresie orzekł, iż pani J. K. podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, jako osoba wykonująca umowy o świadczenie usług w okresach: od 15 lutego 2010 r. do 15 czerwca2010 r., od 10 stycznia 2011 r. do 31 maja 2011 r., od 1 września 2011 r. do 20 grudnia 2011r., od 20 lutego 2012 r. do 31 maja 2012 r. W uzasadnieniu decyzji Prezes NFZ wskazał na obowiązujące w sprawie przepisy, opisał poszczególne umowy zawarte pomiędzy [...] a J. K. wskazując, iż przedmiotem umów nazwanych umowami o dzieło było: - umowy nr [...] z dnia [...] lutego 2010r. - uszycie 800 szt. ornatów po 10 zł/sztuka; -umowy nr [...] z dnia [...] stycznia 2011r. - uszycie 1200 szt. ornatów po 10 zł/sztuka; - umowy [...] z dnia [...] września 2011r. - uszycie 400 szt. ornatów po 18 zł/sztuka; - umowy [...] z dnia [...] lutego 2012r. - uszycie 400 szt. po 18 zł/sztuka. Wskazał że zarówno umowa o świadczenie usług jak i umowa zlecenia jest przykładem umowy starannego działania, podczas gdy umowa o dzieło jest umową rezultatu. Stąd też odpowiedzialność osoby wykonującej umowę o dzieło jest na zasadzie ryzyka a umowy o świadczenie usług/zlecenie na zasadzie winy. Organ wskazał również, że wykonywane przez zainteresowaną umowy były ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci uszycia ornatów. Wskazał że analizując dokumenty zgromadzone w sprawie, organ II instancji nie podzielił stanowiska organu I instancji, iż przedmiotowe umowy są umowami o dzieło. Organ podzielając stanowisko odwołującego się wskazał, że płatnik składek prowadzi działalność polegającą na produkcji m. in. szat liturgicznych, stuł, obrusów liturgicznych, ornatów. Zatem szycie takich produktów było seryjne i powtarzalne. A płatnik składek trudnił się wytwarzaniem w/w produktów w ilościach hurtowych. Ponadto z ustaleń kontroli wynika, iż Zainteresowana była zobowiązana do wykonywania czynności z należytą starannością, według wzorów określonych w katalogu oraz według wskazówek płatnika składek. Organ zwrócił również uwagę, że Zainteresowana świadczyła usługi na rzecz płatnika, który w ramach swej działalności zajmuje się wytwarzaniem i sprzedażą takich produktów. Zatem to nie na niej ale na zlecającym ciążyła odpowiedzialność wobec osób trzecich za należyte wykonanie produktu. Zainteresowana w rzeczywistości zatem nie podlegała odpowiedzialności za wady dzieła (art. 637 k.c. i nast.), ale zobowiązana była wykonać swoją pracę sumiennie według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy. Tymczasem, jak stwierdził organ, możliwość stosowania przepisów o odpowiedzialności za wady jest elementem konstytutywnym umowy o dzieło. Organ zauważył również, że czynności podejmowane przez Zainteresowaną mają cechy pracy nakładczej, jednakże nie są wykonywane stale oraz nie stanowią jedynego źródłu utrzymania. Dlatego też, umowa ta powinna zostać zakwalifikowana jaka umowa o świadczenie usług. Realizacja zawartej umowy nie prowadziła bowiem do stworzenia żadnego wytworu o zindywidualizowanych cechach, o właściwościach określonych w umowie przy użyciu obiektywnych jednostek metrycznych, czy parametrów technicznych, a jedynie do wytworzenia określonej w umowie ilości produktów według określonego schematu. Efektem była zatem produkcja, nie zaś jednostkowy przedmiot, a fakt że efekt produkcji wykazywał walory estetyczne i wymagał szczególnych umiejętności manualnych zatrudnionego, nie miał dla klasyfikacji umowy żadnego znaczenia prawnego. Praca Zainteresowanej sprowadzała się bowiem do własnoręcznego odtworzenia dostarczonego wzoru, była więc pozbawiona innowacyjności, elementu własnej twórczości, co jest istotną cechą wyróżniającą umowę o dzieło. Reasumując, organ wskazał, że po dokonaniu analizy materiału dowodowego oraz stanowiska doktryny i judykatury w oparciu o stan faktyczny przedmiotowej sprawy, umowy zawarte przez Zainteresowaną z płatnikiem składek są de facto umowami o świadczenie usług, do których zgodnie z treścią art. 750 kc znajdą zastosowania przepisy dotyczące umowy zlecenia. Tym samym zawarcie analizowanych umów spowodowało, zdaniem Prezesa NFZ, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego. Niezgadzając się z powyższym rozstrzygnięciem Prezesa NFZ, T. U. wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. W skardze zarzucono: 1/ naruszenie przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: - art. 7, 75, 77 § 1, 80 k.p.a. polegające na niewyczerpującym , niewszechstronnym zebraniu i rozpatrzeniu całego materiału dowodowego, niepodjęciu wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i załatwienia sprawy, jak również dowolną ocenę materiału dowodowego, podczas gdy organ zobowiązany jest do dokładnego wyjaśnienia okoliczności faktycznych sprawy i przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości; - art. 107 § 1 i § 3 w zw. z art. 7, 8, 77 § 1 k.p.a. poprzez niewskazanie przyczyn i dowodów na podstawie których Prezes NFZ zakwestionował stan faktyczny ustalony w postępowaniu w pierwszej instancji i przyjął odmienne ustalenia w tym zakresie jako podstawę rozstrzygnięcia w postępowaniu odwoławczym; - art. 107 § 1 i § 3 w zw. z art. 8 k.p.a. poprzez niedostateczne i niepełne uzasadnienie faktyczne i prawne decyzji , zawarcie zbyt ogólnikowych stwierdzeń co uniemożliwia realizację zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów państwa, w szczególności niewyjaśnienie na jakich dowodach oparł Organ II instancji swoje ustalenia faktyczne, iż płatnika składek z zainteresowaną łączą umowy o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło - art. 9 i 11 k.p.a. poprzez niedostateczne wyjaśnienie podstaw i przesłanek uchylenia decyzji organu I instancji i ograniczenie się przez Prezesa NFZ jedynie do przedstawienia własnego stanowiska w sprawie; II/ naruszenia przepisów prawa materialnego, tj.: - art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z 627 k.c. poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że zawarte umowy pomiędzy stronami mają cechy umowy nienazwanej o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło, podczas gdy zgodnym zamiarem i celem stron umowy było osiągnięcie konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu w postaci uszycia ornatów, a w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie art. 734 § 1 k.c. w zw. z art. 750 k.c. zamiast 627 k.c. - art. 627 k.c. poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż zawarte pomiędzy płatnikiem składek a zainteresowaną umowy nie spełniają przesłanek pozwalających uznać je za umowę o dzieło, podczas gdy zawarte umowy o dzieło zawierają wszystkie elementy przedmiotowo istotne charakterystyczne dla umowy o dzieło tj. wykonanie oznaczonego dzieła przez wykonawcę i zapłatę wynagrodzenia przez zamawiającego oraz na przyjęciu, że strony nie oznaczyły w sposób zindywidualizowany dzieła, podczas gdy strony w sposób prawidłowy oznaczyły rezultat umowy o dzieło w postaci ornatów poprzez określenie ilości sztuk i ceny za sztukę w umowie oraz przekazane przez zamawiającego wykonawcy wskazówki odnośnie konkretnych parametrów oraz na przyjęciu, że "dzieło" to tylko dzieło innowacyjne, twórcze podczas gdy dziełem mogą być zindywidualizowane rezultaty pracy ludzkiej odróżniające je od innych występujących na rynku; - art. 734 § 1 k.c. w zw. z art. 750 k.c. poprzez jego zastosowanie i uznanie, iż zawarte umowy są umowami nienazwanymi o świadczenie usług, podczas gdy zawarte umowy zawierają wszystkie elementy przedmiotowo istotne charakterystyczne dla umowy o dzieło tj. wykonanie oznaczonego dzieła przez wykonawcę i zapłata wynagrodzenia przez zamawiającego; - art. 353 k.c. w zw. z art. 65 k.c. i w zw. z art. 627 k.c. poprzez jego błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu że naruszono zasadę swobody umów poprzez zawarcie i kształtowanie treści oraz celu umowy o dzieło wykraczające poza granice określone przez prawo, naturę (właściwość) stosunku prawnego oraz zasady współżycia społecznego, co w konsekwencji doprowadziło do przekształcenia umowy nazwanej (umowy o dzieło) w umowę nienazwaną (umowę o świadczenie usług), podczas gdy strony ukształtowały treść i cel umowy o dzieło w granicach zakreślonych przez prawo, zgodnie z naturą umowy o dzieło oraz zasadami współżycia społecznego; - art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e i 69 ust. 1 oraz art. 85 ust.4 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych ( Dz. U. z 2015r., poz.581 ze zm.) w zw. z art.13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998r. o systemie ubezpieczeń społecznych ( Dz. U. z 2015r., poz.121 ze zm.) poprzez ich zastosowanie i przyjęcie, iż zainteresowana podlega obowiązkowemu ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych umów jako zleceniobiorca, a obowiązek opłacenia składek na ubezpieczenie zdrowotne ciąży na płatniku składek, podczas gdy zgodnym zamiarem i celem umów było zawarcie umów o dzieło, który nie rodzi obowiązku zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego oraz opłacenia składek. W oparciu o tak sformułowane zarzuty skarżąca wniosła o uchylenie skarżonej decyzji Prezesa NFZ w całości oraz o zasądzenie kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu skarżąca podniosła, że w pełni podziela stanowisko Dyrektora Narodowego Funduszu Zdrowia, iż analiza umów zawartych przez Płatnika z J. K. nie pozwala na przyjęcie, że mamy do czynienia z umowami o świadczenie usług, do których stosujemy przepisy o zleceniu. Zdaniem skarżącej zakres przedmiotowy umów odpowiada warunkom umowy o dzieło, a w konsekwencji nie skutkują one obowiązkiem podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu. Podniesiono również, że wbrew faktom organ II instancji twierdzi, iż strony postępowania nie brały czynnego udziału w postępowaniu administracyjnym. Tymczasem skarżąca aktywnie brała udział w postępowaniu administracyjnym na etapie postępowania zarówno przed ZUS jak i Dyrektorem [...] OW NFZ przedstawiając swoje stanowisko w piśmie z dnia [...] grudnia 2013r. wraz z dowodami, a także na etapie postepowania odwoławczego, w którym skarżąca złożyła pismo z dnia [...] marca 2015r., zawierające jej stanowisko w sprawie. Prezes NFZ nie odniósł się do oświadczenia Zainteresowanej i płatnika składek, że wolą stron było zawarcie umowy o dzieło a także nie odniósł się do oświadczeń pani S. i pani W. wskazujących w sposób jednoznaczny, iż dokonywały odbioru dzieł wykonanych przez J. K., przy czym co istotne z jednej strony organ podkreśla, że cechą charakterystyczną dla umowy o dzieło jest poddanie rezultatu próbie na istnienie wad fizycznych a z drugiej strony pomija przedłożone w tym zakresie dowody. Skarżąca podkreśliła, że strony umowy nie umówiły się na prace rozumiane czynnościowo- szycie ornatów, lecz na osiągniecie indywidualnie, konkretnie oznaczonego rezultatu w postaci materialnej jakim były ornaty. Strony umowy oznaczyły dzieło poprzez wskazanie w umowie, że wykonawca zobowiązuje się na zamówienie zamawiającego wykonać dzieło: uszyć ornaty określając ilość sztuk i ich wartość oraz poprzez wskazówki zamawiającego odnośnie konkretnych wymiarów i parametrów. Skarżąca odwołała się przy tym do doktryny i orzecznictwa, które m. in. wskazują, że oznaczenie dzieła może nastąpić również poprzez odesłanie do szkiców, rysunków, wzorów. Przyjmuje się bowiem, że przyszły rezultat stanowiący przedmiot umowy o dzieło musi być z góry przewidziany i określony, przy użyciu w szczególności obiektywnych jednostek metrycznych, ale również przez zestawienie z istniejącym wzorem, z wykorzystaniem planów, rysunków czy też przez opis (zob. A. Brzozowski(w:) System prawa prywatnego, t.7, 2004, s.328; K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, P. Machnikowski, Komentarz , 2013, s.1135-1136; W Siuda, Istota..., s.16). Wskazała również, że oznaczenie dzieła może także nastąpić przez odwołanie się do obowiązujących norm lub standardów, ewentualnie do panujących zwyczajów. Nadto zdaniem skarżącej dzieło nie musi być w każdym przypadku innowacyjne, twórcze, a jedynie, aby dało się odróżnić od innych występujących na rynku dzieł i stanowiło samoistną wartość w obrocie. Dzieło nie musi bowiem być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie podtrzymując stanowisko zaprezentowane w treści skarżonego orzeczenia. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (jt.Dz.U. z 2016 r., poz. 1066) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – jt. Dz.U. z 2016r. poz. 718 ze zm., dalej: p.p.s.a.). Rozpoznając skargę w świetle powołanych wyżej kryteriów należy uznać, że skarga zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja narusza przepisy prawa w sposób uzasadniający jej uchylenie. Zdaniem Sądu organ nie dokonał oceny całego zebranego w sprawie materiału dowodowego, gdyż brak jest wskazania przyczyn nieuwzględnienia twierdzeń i zarzutów strony skarżącej. Organ nie dokonał wyczerpującej analizy podnoszonych przez stronę skarżącą zarzutów i twierdzeń. Dopiero tak przeprowadzona analiza umożliwiłaby prześledzenie toku rozumowania organu w zakresie twierdzeń podnoszonych przez skarżącą, co z kolei pozwoliłoby na wyeliminowanie wątpliwości co do dowolności ustaleń i ocen organu bazujących na zgromadzonym materiale na rzecz przekonania, że są to ustalenia i oceny wyczerpujące istotę zagadnienia i mające oparcie w zebranych oraz prawidłowo zinterpretowanych dowodach. W szczególności organ odwoławczy, wydając w niniejszej sprawie orzeczenie reformatoryjne, oceniając przy tym odmiennie zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, nie wyjaśnił w dostatecznie jasny sposób przesłanek uznania spornych umów cywilnoprawnych za umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. W konsekwencji w ocenie Sądu, organ nie wyjaśnił przesłanek ustalenia, że uczestnik podlegał, w okresach szczegółowo wskazanych w decyzji, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Zgodnie z powołanym powyżej przepisem, ubezpieczeniu zdrowotnemu podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecania albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998r. o systemie ubezpieczenia społecznego (jt. Dz.U. z 2015r., poz. 121 ze zm.), obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Ustalając obowiązek podlegania uczestnika J. K. ubezpieczeniu zdrowotnemu, z tytułu wykonanych umów cywilnoprawnych zawartych ze [...], organ II instancji, z powołaniem się na przepisy art. 627, 750 i 734 k.c. uznał, że umowy te są umowami o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, nie zaś - jak twierdzą strony tych umów a także jak przyjął organ I instancji– umowami o dzieło (tak zresztą umowy te zostały nazwane). Wobec stanowiska stron umów, a także stanowiska organu I instancji zawartego w decyzji, organ II instancji – analizując na skutek złożonego odwołania umowy na użytek podjętego w sprawie rozstrzygnięcia – obowiązany był jednoznacznie ustalić, czy w świetle wskazanych przepisów i wbrew dosłownemu brzmieniu umów oraz stanowisku strony skarżącej, są podstawy do ustalenia, że uczestnik podlegał we wskazanych okresach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Innymi słowy, organ II instancji powinien był wykazać w sposób niebudzący wątpliwości, że czynności objęte tymi umowami stanowiły de facto czynności wykonywane w ramach świadczenia usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.), a nie o wykonywaniu dzieła (art. 627 i nast. k.c.), a tym samym skarżąca była w tym okresie zobowiązana, jako płatnik składek, do obliczania i pobierania składek z dochodu ubezpieczonego oraz ich odprowadzania – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Wydając zaskarżoną decyzję, z powołaniem się na wymienione w niej w/w przepisy ustaw, organ odwoławczy stwierdził, że objęte tymi umowami czynności określone w opisanych powyżej umowach, polegające na uszyciu określonej ilości ornatów, nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, albowiem były realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Zdaniem organu wykonywanie tych umów polegało w istocie na podejmowaniu szeregu czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci uszycia ornatów (seryjnych i powtarzalnych produktów) na rzecz skarżącej, która trudni się wytwarzaniem i sprzedażą tych produktów w ilościach hurtowych. Organ wskazał również, że uczestniczka była zobowiązana do wykonywania czynności z należytą starannością, według wzorów określonych w katalogu oraz według wskazówek płatnika składek. Organ podkreślił przy tym, że to na skarżącej ciążyła odpowiedzialność wobec osób trzecich za należyte wykonanie produktu, a tym samym również za jego wady. Jednak organ, poza przytoczeniem ogólnych poglądów na temat doktrynalnych różnic pomiędzy umową o dzieło, a umową zlecenia – nie wskazał wyraźnie żadnych szczegółowych, konkretnych argumentów, na podstawie których doszedł do wniosku, że sporne umowy cywilnoprawne stanowią umowy o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, a nie umowy o dzieło, jak zostały nazwane. Tym samym uniemożliwił sądowi kontrolę prawidłowości zajętego stanowiska w sprawie tych umów, które zakwalifikował w sposób naruszający – zdaniem skarżącej – nie tylko jej interes prawny, ale przede wszystkim ingerujący w zasadę swobody umów. Niemożliwość tej kontroli wynika przede wszystkim z braku szczegółowej analizy poszczególnych zapisów ww. umów łączących strony stosunku prawnego, a także z braku wskazania argumentacji faktycznoprawnej, przemawiającej za prawidłowością spornego rozstrzygnięcia. Sąd wskazuje, że jakkolwiek zasadom wykładni określonym w art. 65 § 2 k.c. (w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu) podlega także kwalifikacja prawna umowy wyrażona w nadanej jej przez strony nazwie, która to nazwa nie ma przesądzającego charakteru, gdyż decydująca jest rzeczywista istota umowy determinowana jej treścią, zgodnym zamiarem stron i celem umowy, jednakże w praktyce kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być znacznie utrudniona. O ile bowiem w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości na tle charakteru umowy (tak m.in. G. Kozieł – Komentarz do art. 627 Kodeksu cywilnego w Lex Omega, t. 38). Zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Przepis ten nie definiuje dzieła, odwołuje się natomiast do konieczności jego skonkretyzowania (oznaczenia) w umowie. Umowa o dzieło należy zatem do umów rezultatu - jej przedmiotem jest indywidualnie oznaczony wytwór (efekt). Dla oceny, że zawarto umowę o dzieło, nazywaną również umową o "rezultat usługi" - co odróżnia ją od umowy o świadczenie usług, której przedmiotem jest sama usługa polegająca na wykonywaniu określonych czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynności te przyniosą - konieczne jest, aby działania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu w postaci materialnej bądź niematerialnej. Art. 627 k.c. wskazuje tylko na potrzebę "oznaczenia dzieła", przez co dopuszcza określenie świadczenia ogólnie w sposób nadający się do przyszłego dookreślenia na podstawie wskazanych w umowie kryteriów lub bezpośrednio przez zwyczaj bądź zasady uczciwego obrotu (art. 56 k.c.). Przedmiot umowy o dzieło może być więc określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności tego określenia, pod warunkiem, że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi (por. wyrok Sądu Najwyższego z 21 lipca 2016 r. w sprawie IUK 313/15). Sąd wskazuje przy tym, że lakoniczność opisu w spornych umowach przedmiotu tych umów sama w sobie nie może prowadzić, bez rozważenia całokształtu okoliczności ich zawarcia, a w szczególności rezultatu, jaki był umówiony i powstał w wyniku wykonania tych umów, do odmowy uznania ich za umowy o dzieło. Przedmiotem umowy o dzieło jest bowiem doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, którego ramy czasowe wyznacza powierzenie wykonania i wykonanie dzieła. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. Powinno stanowić rezultat samoistny, który z chwilą ukończenia staje się niezależny od osoby twórcy i może stanowić samodzielny byt posiadający autonomiczną wartość w obrocie prawnym. Podsumowując, nie jest umową o świadczenie usług nieuregulowaną innymi przepisami (art. 750 k.c.) umowa, której istotą jest zobowiązanie się przyjmującego zamówienie do osiągnięcia weryfikowalnego, samoistnego rezultatu w zamian za zobowiązanie do wypłaty wynagrodzenia. Jeżeli umowa przynosi konkretny rezultat w niej oznaczony, to tylko ten rezultat, a nie czynności do niego prowadzące, stanowi przedmiot umowy stron (por. wyrok z Sądu Najwyższego 18 września 2013 r., II UK 39/13). Pod tym kątem organ winien ocenić wskazane w spornych umowach wykonanie: ornatów, szczególnie, że jak wynika z wyjaśnień strony złożonych podczas rozprawy przez Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie, do wykonania w/w ornatów niezbędne były szczególne umiejętności i zręczność związana z koniecznością wykonywania haftu. Organ ocenić winien również czy określony w umowie jej przedmiot sprzeciwia się uznaniu, że strony łączyła umowa o dzieło. W szczególności, czy nie stanowi on przewidzianego z góry i określonego rezultatu zawartych umów (wykonania ornatów), który może być sprecyzowany nie tylko poprzez zastosowanie metod opisowych, ale także przez odwołanie się do dostarczonej przez zamawiającego dokumentacji projektowej (ornamenty miały być wykonane zgodnie z projektem na specjalne zamówienie Watykanu). Również rezultat działań wykonującego umowę, jeżeli jest w umowie oznaczony i daje się po wykonaniu umowy zweryfikować, należy kwalifikować jako dzieło, a jego istnienie jako konstrukcyjny element umowy stron, pozwalający odróżnić ją od innych umów o świadczenie usług. Uzależnione jest to w szczególności od tego, czy wykonujący umowę podjął zobowiązanie uzyskania rezultatu (czyli wykonania oznaczonego dzieła) za wynagrodzeniem, czy też zobowiązanie starannego działania, w tym czy jego starania jako przyjmującego zamówienie miały doprowadzić w przyszłości do umówionego skutku (art. 628 § 1, 629, 632 k.c.). Dzieło w doktrynie i judykaturze określane jest bowiem jako rezultat pracy fizycznej lub umysłowej, materialny lub ucieleśniony materialnie, posiadający cechy pozwalające uznać go za przedmiot świadczenia przyjmującego zamówienie. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera więc postać wytworzenia rzeczy, lecz może także polegać na dokonaniu zmian w rzeczy już istniejącej, jej naprawieniu, przerobieniu lub uzupełnieniu, albo na rozbudowie rzeczy, połączeniu z innymi rzeczami, dodaniu części składowych lub przynależności (por. ww. wyrok Sądu Najwyższego z 18 września 2013 r. II UK 39/13 i powołane w tym wyroku orzecznictwo). Z kolei, jak stanowi art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu do takich umów. Przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się więc w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu pozwalającego na jej zakwalifikowanie jako umowy o dzieło. Innymi słowy umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast. k.c. dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane jako umowy o świadczenie usług determinowanych jedynie starannością działania. Zatem z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Istotne jest bowiem, że umowę zlecenia (odpowiednio umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu), zalicza się do zobowiązań starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu charakteryzujących umowę o dzieło, którego wykonanie jest zwykle procesem pracy o możliwym do wskazania momencie początkowym i końcowym, którego celem jest doprowadzenie do efektu/rezultatu. W tej sytuacji, zważywszy że w rozpatrywanej sprawie osią problemu jest ocena charakteru prawnego umów zawartych przez skarżącą z uczestnikiem postępowania oraz rozstrzygnięcie czy są to umowy – jak twierdzi skarżąca – o dzieło, czy – jak wywodzi Prezes NFZ – umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu z konsekwencją objęcia wykonawcy tych umów (uczestnika) obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, zaś organ na obecnym etapie postępowania – w myśl powyższych wywodów – tego w wyczerpujący, dający się skontrolować sposób nie wyjaśnił, rzeczą organu będzie poczynienie w sprawie, przy ponownym jej rozpoznaniu, działań i ustaleń, które takie wyjaśnienie zagwarantują. Zdaniem Sądu do oceny charakteru umów łączących skarżącą z uczestnikiem niezbędne będzie uzupełnienie w tej sprawie postępowania dowodowego, w szczególności przez przesłuchanie stron spornych umów. Nade wszystko chodzi tutaj o uczestnika postępowania (wykonawcę spornych umów). To że miała ona - jak wynika z akt administracyjnych sprawy – możliwość złożenia dodatkowych wyjaśnień, lecz z tego nie skorzystała, nie oznacza że organ mógł zaniechać czynności dowodowych z udziałem uczestnika, a to przez przesłuchanie go w charakterze świadka, zgodnie z treścią art. 75 § 1 k.p.a., gdyż właśnie zeznania uczestnika mogą potwierdzić bądź zanegować wyjaśnienia/stanowisko skarżącej o wykonaniu przez nią dzieła/dzieł, a tym samym doprowadzić do wyjaśnienia rzeczywistego charakteru spornych umów. Pozwoli to bowiem zbadać zamiar stron tych umów oraz ich cele, a także ustalić czy strony umawiały się, że w przypadku wad dzieła uczestnik (jako zobowiązany) będzie dokonywał ich napraw w ramach rękojmi za wady dzieła, co jest okolicznością typową dla umowy o dzieło, czy też nie. Nadto szczegółowego wyjaśnienia wymaga również kwestia dot. wykonywania przez uczestniczkę wskazywanych przez skarżącą haftów na ornatach, a w szczególności czy były one wykonywane ręcznie i jeśli tak to czy według przedłożonego wzoru oraz czy na wszystkich ornatach czy tylko na niektórych. Tego rodzaju badań organy jednak w sprawie nie przeprowadziły, jak również nie poczyniły niezbędnych własnych ustaleń w przedmiocie zgodnego zamiaru stron przy zawarciu w/w umów, okoliczności ich zawarcia, celu umów, zwyczajów panujących na rynku przy zawieraniu tego typu umów, a przede wszystkim nie podjęły ustaleń dotyczących rzeczywistego przebiegu wykonywania umów, weryfikacji rezultatu oraz odpowiedzialności za rezultat – co słusznie podniosła strona skarżąca. W tym stanie rzeczy zasadny jest zarzut skargi w zakresie naruszenia przepisów art. 6, 7, 8, 77 § 1 i 80 k.p.a., w sposób mogący mieć wpływ na wynik sprawy. Naczelną zasadą postępowania administracyjnego jest bowiem zasada prawdy obiektywnej, która może być zrealizowana jedynie w warunkach wyczerpującego zbadania wszystkich okoliczności faktycznych w sprawie (ustalenie stanu faktycznego), co jest niezbędnym elementem właściwego zastosowania normy prawa materialnego. W tej sprawie przedwcześnie, przede wszystkim bez przesłuchania stron spornych umów i gruntownego rozważenia istotnych, wyżej wzmiankowanych okoliczności, organy wydające decyzje dokonały niepełnej i wywołującej wątpliwości oceny charakteru tych umów, stosując w konsekwencji normę prawa wyrażoną w art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach w sposób, który nie pozwala Sądowi na ocenę legalności zaskarżonej decyzji i utrzymanej nią w mocy decyzji organu I instancji pod względem materialnoprawnym. W tej sytuacji w dalszym postępowaniu organ nie może ograniczyć się do ogólnego przedstawienia doktrynalnych różnic między rodzajami umów cywilnoprawnych (w tym przypadku chodzi o cechy umowy o dzieło i umowy zlecenia, w kontekście umów wymienionych w art. 750 k.c.), co w dużej mierze jest udziałem zaskarżonej decyzji, lecz powinien dokonać szczegółowej/pełnej oceny istotnych cech konkretnych spornych umów zawartych przez skarżącą z uczestnikiem oraz przeprowadzić tę ocenę/analizę w kontekście wszystkich zarzutów i okoliczności podnoszonych w toku postępowania przez skarżącą, a następnie szczegółowo uzasadnić poczynione w ten sposób ustalenia, tak żeby nie tylko przedstawić ewentualne dowody przeciwne do twierdzeń strony, ale również wywieść czy i dlaczego podważają one stanowisko skarżącej. Aby skontrolować rozstrzygnięcie organu Sąd musi dysponować stanowiskiem organu zawierającym odniesienie do wszystkich istotnych przesłanek objęcia uczestnika obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd administracyjny nie czyni bowiem własnych ustaleń w sprawie, a jedynie ocenia zaskarżony akt pod względem jego zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi. Taka kontrola jest jednak możliwa tylko w warunkach wyczerpującego dokonania przez organ ustaleń faktycznych. Reasumując, w sprawie należało uznać, że w toku ponownie przeprowadzonego postępowania organ winien dokonać wyczerpującej oceny całości zgromadzonego dotychczas materiału dowodowego oraz ustosunkować się szczegółowo do wszystkich argumentów skarżącej. Nadto winien wyjaśnić w sposób przekonujący dlaczego przy oparciu się na tym samym materiale dowodowym i tych samych przepisach prawa obowiązujących w sprawie, zajął zgoła odmienne stanowisko w sprawie od organu I instancji. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy należy zebrać pełny materiał dowodowy, a następnie dokładnie wyjaśnić charakter umów łączących skarżącą spółkę z uczestnikiem postępowania, mając przy tym na uwadze zarówno mające zastosowanie w sprawie przepisy ustawy o świadczeniach, jak również uwzględniając przedstawioną wyżej wykładnię przepisów Kodeksu cywilnego odnoszących się do umów o świadczenie usług z art. 750 k.c. oraz umów o dzieło. W szczególności, w myśl powyższego, należy ustalić, czy sporne umowy obliczone były wyłącznie na konkretny rezultat (w postaci konkretnych ornatów) i tylko ten rezultat, a nie czynności do niego prowadzące, stanowił przedmiot umów stron, czy też były one determinowane wyłącznie starannością działania wykonawcy. Od odpowiedzi również (obok wskazanych powyżej) na to pytanie zależeć będzie kwalifikacja prawna tych umów. Mając powyższe na uwadze, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a., orzekł jak w sentencji. O kosztach postępowania rozstrzygnięto na podstawie art. 200 w/w ustawy.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło