VI SA/Wa 811/13
WyrokWSA w Warszawie2013-06-21
Skład orzekający: Halina Emilia Święcicka, Ewa Frąckiewicz, Magdalena Maliszewska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Komisja Nadzoru Finansowego prawidłowo ustaliła stan faktyczny i oceniła dowody, nakładając karę pieniężną za manipulację instrumentami finansowymi, w sytuacji gdy kluczowe dowody opierały się na zeznaniach dziennikarza, co do którego wiarygodności organ miał uzasadnione wątpliwości?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję, stwierdzając naruszenie przez organ przepisów postępowania, w szczególności zasad prawdy obiektywnej, wyczerpującego zebrania materiału dowodowego i swobodnej oceny dowodów. Organ pominął istotne okoliczności dotyczące wiarygodności zeznań dziennikarza, które mogły mieć wpływ na ocenę dowodów i ustalenie stanu faktycznego, co uzasadnia uchylenie decyzji.Stan faktyczny
Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) nałożyła na A. G. karę pieniężną za manipulację instrumentami finansowymi, uznając, że udzielił on nierzetelnych informacji dziennikarzowi, co doprowadziło do wzrostu kursu akcji spółki. KNF oparła swoje ustalenia głównie na zeznaniach dziennikarza, które uznała za wiarygodne. Po utrzymaniu decyzji w mocy przez KNF, A. G. złożył skargę do WSA, a następnie skargę kasacyjną do NSA. NSA uchylił wyrok WSA i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, wskazując na konieczność ponownej oceny dowodów w świetle wątpliwości co do wiarygodności dziennikarza.Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję, stwierdza, że uchylone decyzje nie podlegają wykonaniu, i zasądza od Komisji Nadzoru Finansowego na rzecz A. G. kwotę 5617 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Halina Emilia Święcicka Sędziowie Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz (spr.) Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Protokolant ref. staż. Paulina Stylińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 21 czerwca 2013 r. sprawy ze skargi A. G. na decyzję Komisji Nadzoru Finansowego z dnia [...] sierpnia 2010 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o obrocie instrumentami finansowymi 1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję z dnia [...] marca 2010 r.; 2. stwierdza, że uchylone decyzje nie podlegają wykonaniu; 3. zasądza od Komisji Nadzoru Finansowego na rzecz A. G. kwotę 5617 (pięć tysięcy sześćset siedemnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Komisja Nadzoru Finansowego decyzją z dnia [...] sierpnia 2010 r. nr [...] utrzymała w mocy swoją poprzednią decyzję z dnia [...] marca 2010 r. nakładającą na A. G. (dalej także jako "skarżący") karę pieniężną w wysokości [...] zł za naruszenie przepisów o obrocie instrumentami finansowymi.
Do wydania niniejszej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym:
W dniu [...] maja 2009 r. o godzinie [...] w serwisie internetowym, a następnie w wydaniu papierowym "[...]" pojawił się artykuł prasowy autorstwa A. K. i M. S. pt. "[...]". Dotyczył zainteresowania [...] Sp. z o.o. nabyciem spółki [...] S.A. W artykule tym stwierdza się, że skarżący, ówczesny Przewodniczący Rady Nadzorczej [...] oraz największy jej akcjonariusz powiedział: "Nie tylko [...] Sp. z o.o. chce kupić [...]. Jesteśmy łakomym kąskiem. Przygląda nam się jeszcze kilka firm. Nie mogę ujawnić ich nazw". Dodał, że byłby zainteresowany sprzedażą akcji [...] , ale po wyższej cenie. Artykuł nie zawierał wypowiedzi przedstawicieli Zarządu [...] lub też innych firm, oprócz [...] Sp. z o.o., zainteresowanych jej przejęciem, a odnoszących się do zapewnień skarżącego.
Decyzją z [...] marca 2010 r., nr [...], Komisja Nadzoru Finansowego (dalej określana jako KNF) nałożyła na skarżącego karę pieniężną w kwocie [...] zł wobec stwierdzenia, że dopuścił się on naruszenia art. 39 ust. 1 w związku z art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b) ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi (Dz. U. Nr 183, poz. 1538 ze zm.), polegającego na manipulacji instrumentem finansowym (akcjami) spółki [...] . Organ stwierdził, że w związku z publikacją wyżej wymienionego artykułu, na sesji giełdowej [...] maja 2009 r. kurs akcji [...] wzrósł do poziomu [...] PLN za akcję, i był o [...] % wyższy od kursu zamknięcia z dnia poprzedniego, wynoszącego [...] PLN. Ostatecznie kurs zamknięcia akcji [...] [...] maja 2009 r. wyniósł [...] PLN i był o [...] % wyższy od kursu zamknięcia z dnia poprzedniego. Maksymalna wartość akcji [...] w kwocie [...] PLN została osiągnięta już na pierwszym fixingu o godzinie [...], a następnie uległa zmniejszeniu aż do osiągnięcia poziomu kursu zamknięcia. Komisja Nadzoru Finansowego ustaliła również, że [...] maja 2009 r. wolumen obrotów akcjami [...] wzrósł o [...] % w stosunku do dnia poprzedniego, a liczba transakcji tego dnia wzrosła o [...] % w stosunku do dnia poprzedniego. Natomiast wartość obrotu w stosunku do dnia poprzedniego wzrosła o około [...] %. W dniu [...] kwietnia 2009 r., czyli w okresie poprzedzającym publikację artykułu w [...], [...] przekazała do publicznej wiadomości Sprawozdanie finansowe za 2008 r., w którym wykazała stratę netto na koniec roku obrachunkowego wynoszącą [...] PLN. Była to wysokość zbliżona do straty netto za 2008 r., wykazanej w Raporcie za czwarty kwartał 2008 r., opublikowanym [...] lutego 2009 r. ([...] PLN). Ponadto w trakcie sesji giełdowej [...] maja 2009 r. Urząd Komisji Nadzoru Finansowego otrzymał od [...] Sp. z o.o. oświadczenie, że spółka ta nie prowadzi żadnych rozmów z [...] i nie jest zainteresowana jej przejęciem. Tę informację podała też o godzinie [...] agencja [...]. Ponadto w dniu [...] maja 2009 r. w [...] ukazał się artykuł pt. "[...] [...] zbadała, ale zrezygnowała", w którym m.in. ponownie powołano się na wywiad udzielony przez skarżącego, który wspomniał o zainteresowaniu kilku spółek zakupem [...] . W artykule z [...] maja 2009 r. przedstawiciele [...] Sp. z o.o. stwierdzili, że nie są prowadzone rozmowy z [...] i nie istnieje zamiar jej zakupienia. KNF ustaliła, że autorem artykułu prasowego z [...] maja 2009 r. był jedynie M. S., zaś imię i nazwisko A. K. pojawiło się wskutek błędu w wydaniu internetowym gazety.
W toku postępowania organ ustalił, że w rozmowie telefonicznej przeprowadzonej [...] lub [...] maja 2009 r. skarżący udzielił on dziennikarzowi informacji zawartych w artykule, a artykuł ten autoryzował ustnie w tej samej rozmowie telefonicznej poprzedzającej publikację artykułu. KNF ustaliła także, iż przed publikacją artykułu, toczyły się niejawne negocjacje w sprawie przejęcia [...] przez [...] Sp. z o.o., które w dniach [...] lutego 2009 r. zostały zerwane, jednak przed publikacją artykułu "rynek" nie miał informacji o niejawnych negocjacjach i nie istniało inne niż podana informacja wytłumaczenie zaobserwowanego wzrostu kursu akcji i wolumenu obrotu [...] [...] maja 2009 r. Z tego powodu KNF uznała, że skarżący dopuścił się manipulacji instrumentem finansowym (akcjami) spółki [...] i nałożyła na niego karę pieniężną w wysokości [...] zł za manipulację instrumentem finansowym.
Od decyzji organu wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy złożył skarżący. We wniosku tym, powołując się na art. 7, 77 i 80 kpa zarzucił decyzji naruszenie zasad prowadzenia postępowania administracyjnego, w tym naruszenie zasady prawdy obiektywnej, niewyjaśnienie stanu faktycznego, oparcie rozstrzygnięcia na domniemaniach. Wskazał, że zeznania dziennikarza są niewiarygodne, natomiast innych dowodów przeciwko niemu – brak. Ponownie zaprzeczył jakoby artykuł był przez niego autoryzowany i podkreślił, że wobec sprostowania ze strony [...], która wydała oświadczenie już [...] maja 2009 r., sprostowanie z jego strony nie było konieczne.
W wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy organ decyzją z [...] sierpnia 2010 r. utrzymał w mocy swoją pierwszą decyzję. Organ wyjaśnił, że zeznania dziennikarza M. S. są wiarygodne i układają się w logiczną całość oraz dał wiarę jego wyjaśnieniom, że doszło do autoryzacji wypowiedzi A. G. Nie podzielił tezy skarżącego, że to dziennikarz dokonał modyfikacji wypowiedzi strony w celu kreacji własnej tezy. Odnosząc się do sugestii strony, że w przypadku braku jej odpowiedzialności za manipulację odpowiada dziennikarz, KNF wyjaśniła, że dowody wskazują, iż manipulacji dopuścił się skarżący.
Następnie skarżący złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w której wniósł o uchylenie obu decyzji wydanych w tej sprawie oraz zasądzenie na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego. Decyzji zarzucił naruszenie zasad prowadzenia postępowania dowodowego w trybie k.p.a. i przepisów prawa materialnego, stanowiących podstawy nałożenia kary. Wskazywał na liczne wątpliwości występujące w sprawie, podnosił brak nagrania z rozmowy, brak jej autoryzacji oraz podkreślał, że sprostowanie było jego uprawnieniem a nie obowiązkiem.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o oddalenie skargi i szczegółowo odnosząc się do argumentacji skarżącego, podtrzymał dotychczas wyrażone stanowisko w tej sprawie.
W wyniku rozpoznania niniejszej skargi Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 12 kwietnia 2011 r. sygn. akt VI SA/Wa 2436/10 oddalił skargę. Sąd pierwszej instancji przeanalizował treść przepisów prawa dotyczących manipulacji instrumentami finansowymi poprzez rozpowszechnianie fałszywych lub nierzetelnych informacji oraz kar pieniężnych za wskazane manipulacje. W ocenie Sądu pierwszej instancji organ opierając się na zgromadzonym materiale dowodowym zasadnie uznał, że skarżący dopuścił się naruszenia art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b) ustawy o obrocie instrumentami finansowymi poprzez udzielenie wywiadu, w którym wskazał, że: "Nie tylko [...] Sp. z o.o. chce kupić [...]. Jesteśmy łakomym kąskiem. Przygląda nam się jeszcze kilka firm. Nie mogę ujawnić ich nazw" i nałożyła karę pieniężną w kwocie [...] zł. Stosownie do powyższego przepisu na wskazany czyn składają się następujące przesłanki:
1) rozpowszechnianie informacji albo pogłosek,
2) za pomocą środków masowego przekazu lub w inny sposób,
3) informacje albo pogłoski mają charakter fałszywy lub nierzetelny,
4) informacje albo pogłoski wprowadzają lub mogą wprowadzać w błąd w zakresie instrumentów finansowych,
5) jeśli informacje rozpowszechnia osoba inna niż dziennikarz - osoba ta wiedziała lub przy dołożeniu należytej staranności mogła się dowiedzieć, że są to informacje nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd.
Zdaniem Sądu pierwszej instancji powyższe elementy zostały w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji szczegółowo zbadane i wnikliwie ocenione w sposób określony w art. 7, 77 § 1 i 80 k.p.a. i niebudzący wątpliwości. Rozpowszechnianie informacji za pomocą środków masowego przekazu wykazano poprzez przytoczenie w treści decyzji konkretnego artykułu prasowego. Nierzetelność informacji, której źródłem był skarżący powołany z imienia i nazwiska przez autora publikacji została wykazana poprzez ustalenia faktyczne w zakresie zestawienia treści wypowiedzi z brakiem zainteresowania – w maju 2009 r. – jakichkolwiek podmiotów nabyciem Grupy [...] oraz faktem, że [...] Sp. z o.o. zakończyła już w lutym prowadzone z nią negocjacje. Fakt, że wypowiedź skarżącego wprowadza lub może wprowadzać w błąd w zakresie instrumentów finansowych wynika z ciężaru gatunkowego nierzetelnych informacji przez niego rozpowszechnionych, które odnosiły się do możliwości przejęcia [...] przez [...] lub inny podmiot. Informacje o zmianach zachodzących w strukturze właścicielskiej spółek są istotnymi informacjami dla potencjalnych inwestorów oraz akcjonariuszy [...] . Skarżący w toku postępowania administracyjnego potwierdził, że posiadał informację o zakończonych w lutym 2009 r. rozmowach [...] z [...] Sp. z o.o. w przedmiocie ewentualnej współpracy. Podane zatem dziennikarzowi w maju 2009 r. informacje mogły wprowadzać w błąd innych akcjonariuszy w podejmowanych decyzjach inwestycyjnych. Sąd pierwszej instancji uznał, że KNF w sposób właściwy zebrała materiał dowodowy i oceniła stan faktyczny. Organ prawidłowo ocenił zeznania dziennikarza i słusznie uznał, że zarzut manipulacji z jego strony jest niewiarygodny i nieracjonalny. Za racjonalną i wiarygodną uznał Sąd ocenę KNF, że informacja podana przez skarżącego nie miała wpływu na sferę interesów majątkowych dziennikarza M. S., natomiast miała wpływ na sferę majątkową skarżącego jako większościowego akcjonariusza [...] . Zatem trafnie organ uznał, że to skarżący wprowadzając w błąd inwestorów mógł przyczynić się do podejmowania przez nich decyzji inwestycyjnych w oparciu o nieprawdziwe informacje co do sytuacji emitenta, a to oznacza manipulację akcjami. Nałożoną karę pieniężną Sąd uznał za adekwatną do stwierdzonego naruszenia prawa.
Na powyższy wyrok skargę kasacyjną złożył skarżący i wniósł o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania, a ewentualnie o uchylenie wyroku i rozpoznanie skargi oraz – w każdym przypadku – zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Wnoszący skargę kasacyjną zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:
1) na podstawie art. 174 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity: Dz. U. z 14 marca 2012 r., poz. 270 ze zm.) dalej powoływanej jako "p.p.s.a." naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy przed Sądem pierwszej instancji, tj.:
a) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7 i art. 70 § 1 k.p.a. poprzez nieuchylenie zaskarżonej decyzji wydanej w obliczu braku wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego sprawy i niedostatecznego wyjaśnienia okoliczności sprawy, a także na skutek nieuwzględnienia słusznego interesu obywatela, naruszonego poprzez nałożenie na skarżącego administracyjnej kary pieniężnej niewspółmiernie wysokiej do stopnia bezprawności i zawinienia ustalonej na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego;
b) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 80 k.p.a. poprzez nieuchylenie zaskarżonej decyzji wydanej w obliczu subiektywnej i jednostronnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, tj. przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów;
c) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 6 ust. 2 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r. (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 ze zm.) poprzez niezastosowanie art. 6 ust. 3 Konwencji, podczas gdy przepis ten powinien mieć zastosowanie w niniejszej sprawie;
2) na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. naruszenie prawa materialnego przez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, tj.:
a) art. 39 ust. 1 w zw. z art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b) ustawy o obrocie instrumentami finansowymi polegające na przyjęciu jego błędnej wykładni poprzez uznanie, że nieautoryzowana rozmowa z dziennikarzem może stanowić rozpowszechnianie informacji w rozumieniu przedmiotowego przepisu, a przez to przypisanie skarżącemu naruszenia zakazu manipulacji informacją;
b) art. 172 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi polegające na błędnej wykładni poprzez faktyczne przyjęcie, że wysokość nakładanej kary pozostawiona jest dyskrecjonalnej władzy KNF, podczas gdy nałożona kara powinna uwzględniać interes skarżącego, stopień przyczynienia się skarżącego do powstałego naruszenia oraz wszelkie okoliczności sprawy, w tym zwłaszcza wątpliwości w zakresie stanu faktycznego.
Uzasadniając zarzuty wnoszący skargę kasacyjną przede wszystkim obszernie i szczegółowo opisał stan faktyczny sprawy wskazując na wadliwość ustaleń dokonanych przez KNF zaakceptowanych przez Sąd pierwszej instancji. Podkreślił, że nie zebrano żadnych dowodów poza zeznaniami dziennikarza odnoszącymi się do treści rozmowy telefonicznej. Podkreślił, że z uwagi na stosowaną sankcję sprawa ma w istocie karny charakter, zatem konieczne jest stosowanie zasady domniemania niewinności. Komisja Nadzoru Finansowego w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniosła o jej oddalenie.
W piśmie z [...] stycznia 2012 r. skierowanym do Naczelnego Sądu Administracyjnego skarżący przedstawił dodatkowe uzasadnienie dla zarzutów skargi kasacyjnej dotyczących naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7 i 77 § 1 k.p.a. oraz art. 80 k.p.a. Do pisma dołączył wydruk z internetowej wersji [...] ([...]) z [...] maja 2011 r. zawierającej artykuł W. C. pt. "[...]". Z artykułu wynika, że w marcu 2010 r. KNF złożyła do Prokuratury doniesienie o popełnieniu przestępstwa przez dziennikarza "[...]" M. S. Doniesienie dotyczy ponad artykułów S. publikowanych w "[...]" od czerwca 2008 r. do czerwca 2009 r. W świetle publikacji, zdaniem KNF, S. działając w porozumieniu z dwojgiem właścicieli rachunków w biurach maklerskich manipulował kursem akcji, a zysk z tych operacji wyniósł blisko [...] zł. Przed publikacją artykułu właściciele dokonywali zakupu akcji, zaś po publikacji, gdy kurs akcji szedł w górę, sprzedawali akcje z zyskiem. Podane przez S. informacje były na ogół prawdziwe, choć zdarzało się, że je dementowano. Właściciele rachunków innych operacji nie dokonywali. Gazeta podała, że jeden z rachunków należał do członka najbliższej rodziny M. S., a operacje na obu rachunkach dokonywane były z tego samego komputera. Wśród opisanych przez Gazetę artykułów S. i związanych z nimi operacji giełdowych wymieniony jest artykuł z [...] maja 2009 r. pt. "[...]", po którego publikacji na obu kontach osiągnięto zysk w kwocie [...] zł.
Powołując się na powyższe okoliczności wnoszący skargę kasacyjną zarzucił naruszenie przez organ zasady prawdy obiektywnej, bowiem wydając decyzje w marcu i sierpniu 2010 r. organ miał pełną świadomość, że istnieją uzasadnione wątpliwości co do wiarygodności zeznań M. S., a pomimo to uznał, że jako świadek jest on wiarygodny i obiektywny oraz rzetelny jako dziennikarz. Nietrafny jest w świetle powołanych faktów argument KNF, że dziennikarz nie miał żadnego racjonalnie uzasadnionego interesu w rozpowszechnianiu informacji nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd. KNF znając fakty podważające wiarygodność źródła dowodowego jakim był M. S. nie wzięła ich pod uwagę przy rozstrzygnięciu. Na rozprawie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym pełnomocnik organu nie zaprzeczył powyższej informacji.
Rozpoznając niniejszą skargę kasacyjną Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 6 lutego 2013 r. sygn. akt II GSK 2074/11 uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie i zasądził na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania kasacyjnego.
Zdaniem Sądu, skarga kasacyjna była zasadna, choć nie wszystkie jej zarzuty zostały uznane za trafne. Za usprawiedliwiony Sąd uznał zarzut naruszenia przepisów postępowania poprzez akceptację niedostatecznego wyjaśnienia okoliczności sprawy oraz subiektywną i jednostronną ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego, a także przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów. Zdaniem sądu w sprawie niniejszej organ powinien przede wszystkim ustalić jakiej treści informację przekazał skarżący udzielając wywiadu dziennikarzowi, od tego bowiem zależy zasadność zarzutu, że rozpowszechnił on nieprawdziwą informację.
Sąd oceniając przeprowadzone postępowanie dowodowe podkreślił, że w sprawie niniejszej jest bezsporne, iż informacja, która znalazła się w artykule prasowym z [...] maja 2009 r. dotycząca zainteresowania [...] zakupem [...] , była nieprawdziwa. Przedmiotem sporu w sprawie niniejszej jest natomiast tylko to, od kogo pochodziła ta informacja tzn. czy wynikała ona z wypowiedzi skarżącego, czy też doszło do "nadinterpretacji" tej wypowiedzi przez dziennikarza. Zdaniem Sądu materiał dowodowy w tej kwestii stanowią zeznania dziennikarza i skarżącego oraz zestaw połączeń telefonicznych dziennikarza ze skarżącym. Z analizy połączeń wynika, że poza wielokrotnymi próbami nawiązania połączenia, odbyła się jedna rozmowa trwająca 4:10 minut. Treść tej rozmowy odtwarzana była wyłącznie na podstawie zeznań dziennikarza i skarżącego, bowiem rozmowa nie była przez dziennikarza nagrywana. Sporna jest zarówno treść rozmowy jak i niezwykle istotna okoliczność jej autoryzacji, która to autoryzacja wedle zeznań dziennikarza miała odbyć się w ramach tej samej rozmowy, we wskazanym czasie 4:10 minut.
Ustalenie treści rozmowy może być dokonane właściwie wyłącznie na podstawie zeznań jej uczestników. Jak podkreślił Sąd, jest to zatem "słowo przeciwko słowu". Organ oceniając wiarygodność zeznań uczestników rozmowy dał wiarę w całości wyjaśnieniom dziennikarza. Mimo wielu drobnych nieścisłości ocenił je jako spójne i wiarygodne. Stwierdził, że sprawa nie miała wpływu na jego interesy majątkowe lub zawodowe. Sąd analizując ustalenie organu co do wiarygodności dziennikarza zauważył jednak, że z prostego zestawienia dat wynika, iż w marcu 2009 r., kiedy to wydana została pierwsza decyzja KNF, której ustalenia oparte były właśnie na uznaniu rzetelności i wiarygodności zeznań M. S., organ miał już poważne wątpliwości, co do jego uczciwości, bowiem zawiadomił Prokuraturę o manipulowaniu przez tego dziennikarza kursami akcji, w tym akcjami [...]. Pominięcie tej okoliczności przy dokonywaniu oceny dowodów i dokonywaniu ustaleń może budzić poważne zastrzeżenia.
Naczelny Sąd Administracyjny zauważył, że wątpliwości tych nie mógł mieć Sąd pierwszej instancji oceniając decyzje, bowiem artykuł prasowy ukazał się już po wydaniu wyroku. Nie zmienia to faktu, że okoliczności w nim opisane tj. gromadzenie materiałów i przygotowanie doniesienia do Prokuratury dotyczącego działania M. S., miały miejsce w trakcie postępowania prowadzonego przeciwko skarżącemu i choć były znane KNF, nie zostały w żaden sposób wzięte pod uwagę przy ocenie dowodów i czynieniu na ich podstawie ustaleń w sprawie niniejszej. Podkreślić należy, że wynik postępowania w Prokuraturze nie ma wpływu na ocenę postępowania w tej sprawie, chodzi bowiem jedynie o fakt pominięcia znanych organowi okoliczności mogących mieć wpływ na ocenę zeznań świadka S. Okoliczności te, wynikające z faktów powszechnie znanych, podniesione w uzasadnieniu zarzutu skargi kasacyjnej dotyczącego wadliwych ustaleń i wadliwej oceny dowodów muszą zostać uwzględnione przez Naczelny Sąd Administracyjny.
Mając na uwadze powyższe, Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu do ponownego rozpoznania, który został zobowiązany do ustalenia w oparciu o całokształt okoliczności sprawy, w tym fakty powszechnie znane, czy materiał dowodowy został oceniony przez organ w sposób obiektywny i rzetelny, i czy zasadnie ustalono na jego podstawie, że skarżący dopuścił się manipulacji instrumentami finansowymi.
Ponadto Naczelny Sąd Administracyjny uznał za nieusprawiedliwiony zarzut naruszenia art. 6 ust. 2 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Powołany przepis ustanawia zasadę domniemania niewinności w postępowaniu karnym. W postępowaniu administracyjnym dotyczącym nałożenia kary administracyjnej, nawet o charakterze represyjnym, zasada ta nie ma zastosowania, bowiem w wielu wypadkach kara administracyjna jest niezależna od winy i jest związana z samym wystąpieniem skutku, który jest przez ustawodawcę niepożądany. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego nie był usprawiedliwiony zarzut błędnej wykładni prawa materialnego poprzez uznanie, że nieautoryzowana rozmowa z dziennikarzem może stanowić rozpowszechnienie informacji w rozumieniu art. 39 ust. 2 pkt 4 lit. b) ustawy o obrocie instrumentami finansowymi. Organ takiej wykładni nie dokonał. Organ uznał, że zostało udowodnione wiarygodnymi zeznaniami rzetelnego dziennikarza, iż rozmowa była autoryzowana. Kwestia prawidłowości tych ustaleń była już poddana ocenie wyżej. Ponadto w ocenie Sądu w rozpatrywanie ostatniego zarzutu kasacyjnego dotyczącego wysokości nałożonej kary jest przedwczesne, w sytuacji kiedy wyrok został uchylony z powodów procesowych, celem ponownej oceny przez Sąd pierwszej instancji, czy ustalenia dokonane przez organ były prawidłowe.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r.- Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270) zwanej dalej p.p.s.a.
Ponownie rozpoznając sprawę Sąd I instancji zgodnie z art. 190 p.p.s.a. związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Przepis ten stanowi również, że nie można opisać skargi kasacyjnej od orzeczenia wydanego po ponownym rozpoznaniu sprawy na podstawach sprzecznych z wykładnią prawa ustaloną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny.
Powyższe rozwiązania mają na celu usprawnienie i przyspieszenie postępowania jak również zapewnić jednolitość orzecznictwa. Ww. przepis oznacza, że Sąd, któremu sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania nie ma całkowitej swobody przy wydawaniu nowego orzeczenia. Sąd ten może odstąpić od zawartej w orzeczeniu Naczelnego Sądu Administracyjnego wykładni prawa jedynie w wyjątkowych sytuacjach, w szczególności, gdy stan faktyczny sprawy ustalony w wyniku ponownego rozpoznania uległ tak zasadniczej zmianie, że do nowo ustalonego stanu faktycznego należy stosować przepisy prawa odmienne od wyjaśnionych przez NSA, jak również w przypadku, gdy przy niezmienionym stanie faktycznym sprawy po wydaniu orzeczenia zmienił się stan prawny. Takie zaś sytuacje nie miały miejsca w niniejszej sprawie stąd też Sąd I instancji ponownie orzekając w sprawie jest związany wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez NSA.
Mając powyższe na uwadze Sąd uznał, że skarga A. G. jest zasadna, albowiem zaskarżona decyzja narusza prawo w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Przede wszystkim zasługują na uwzględnienie te zarzuty skargi, które wykazują naruszenie przez organ przepisu postępowania a to art. 7, 77, 80 k.p.a.
Z wyrażonej w art. 7 k.p.a. zasady prawdy obiektywnej wynika obowiązek organu administracji publicznej wyczerpującego zbadania wszystkich okoliczności faktycznych związanych z określoną sprawą, aby w ten sposób uzyskać podstawę do trafnego zastosowania przepisów prawa. Realizacja zasady prawdy obiektywnej ma ścisły związek z realizacją zasady praworządności, prawidłowe ustalenie stanu faktycznego sprawy jest bowiem niezbędnym elementem prawidłowego zastosowania normy prawa materialnego. Z art. 7 k.p.a. wynika, że postępowanie dowodowe oparte jest na zasadzie oficjalności. Organ administracji publicznej obowiązany jest z urzędu przeprowadzić dowody służące ustaleniu stanu faktycznego sprawy.
Realizację zasady prawdy obiektywnej zapewniają przede wszystkim gwarancje zawarte w przepisach regulujących postępowanie dowodowe tj. m.in. w art. 77 § 1 k.p.a., zgodnie z którym organ administracji publicznej jest obowiązany podjąć ciąg czynności procesowych mających na celu zebranie całego materiału dowodowego oraz rozpatrzyć cały materiał dowodowy. Ocena dowodów przez organ następuje według reguły wyrażonej w art. 80 k.p.a.
Przepis ten kreuje zasadę swobodnej oceny dowodów, która winna być dokonana zgodnie z normami prawa procesowego oraz z zachowaniem określonych reguł tej oceny.
Przekładając powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy należy podnieść, że organ ustalając, że skarżący dopuścił się naruszenia przepisów o obrocie instrumentami finansowymi dał wiarę zeznaniom dziennikarza m.in. dlatego, że sprawa nie miała wpływu na jego interesy majątkowe lub zawodowe. Tymczasem KNF w dacie wydania pierwszej decyzji w tej sprawie tj. w marcu 2010 r. złożyła do Prokuratury doniesienie o popełnieniu przestępstwa przez dziennikarza "[...]" M. S. Doniesienie dotyczyło 30 artykułów S. publikowanych w "[...]" od czerwca 2008 r. do czerwca 2009 r. Otóż dziennikarz działając w porozumieniu z dwojgiem właścicieli rachunków w biurach maklerskich manipulował kursem akcji osiągając wysokie zyski. Przed publikacją artykułu właściciele dokonywali zakupu akcji, zaś po publikacji, gdy kurs akcji szedł w górę sprzedawali akcje z zyskiem. Wśród owych 30 artykułów i związanych z nimi operacji giełdowych był artykuł z [...] maja 2009 r., pt." [...]", po którego publikacji osiągnięto zysk w kwocie [...] złotych.
Uchybieniem ze strony organu było to, że organ będąc w posiadaniu powyższych wiadomości na temat działalności dziennikarza M. S. nie wziął ich pod uwagę przy ocenie dowodów i czynieniu na ich podstawie ustaleń w niniejszej sprawie. Niewątpliwie okoliczności te mogą mieć wpływ na ocenę zeznań świadka S. a w konsekwencji na zasadność nałożenia na skarżącego kary pieniężnej za dopuszczenie się manipulacji instrumentami finansowymi. Z tych względów Sąd uznał, że dokonanej przez organ oceny nie można uznać za pełną i wszechstronną, co narusza przepisy proceduralne a to art. 7, 77 § 1, 107 § 3 i 80 k.p.a.
Ponownie rozpoznając sprawę organ uzupełni braki w postępowaniu dowodowym, o których mowa wyżej i dokona ponownej oceny dowodów rozstrzygając czy istnieją podstawy odnośnie nałożenia na skarżącego kary pieniężnej za dopuszczanie się manipulacji instrumentami finansowymi.
Wobec stwierdzonych uchybień proceduralnych zaskarżona decyzja nie może się ostać i podlega uchyleniu wraz z poprzedzającą ją decyzją z dnia [...] marca
2010 r. stosownie do art. 145 § 1 pkt 1c) p.p.s.a. Rozstrzygniecie jak w pkt 2 i 3 Sąd oparł na art. 152 i 200 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło