VI SA/Wa 825/19

WyrokWSA w Warszawie2019-07-05

Skład orzekający: Pamela Kuraś-Dębecka, Sławomir Kozik, Aneta Lemiesz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowy nazwane przez strony umowami o dzieło, których przedmiotem było opracowanie i przeprowadzenie autorskich programów pracy z osobami uzależnionymi, powinny być kwalifikowane jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że sporne umowy, mimo nazwania ich umowami o dzieło, w rzeczywistości stanowiły umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Kluczowe było to, że czynności wykonywane przez Zainteresowaną nie prowadziły do osiągnięcia konkretnego, zindywidualizowanego rezultatu, lecz polegały na starannym działaniu, a ostateczny skutek zależał w dużej mierze od uczestników zajęć. W związku z tym, płatnik składek był zobowiązany do zgłoszenia Zainteresowanej do ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania tych umów.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła kwalifikacji czterech umów zawartych między Skarżącą (płatnikiem składek) a Zainteresowaną (pedagogiem) jako umów o dzieło lub umów o świadczenie usług. Organy administracji uznały, że trzy z tych umów, mimo nazwania ich umowami o dzieło, faktycznie były umowami o świadczenie usług, z tytułu których płatnik składek nie zgłosił Zainteresowanej do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego. Skarżąca wniosła skargę, argumentując, że umowy te były umowami o dzieło, a ich rezultatem było opracowanie autorskich programów pomocowych. Sąd administracyjny oddalił skargę, podzielając stanowisko organów.
Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Sławomir Kozik Sędzia WSA Aneta Lemiesz Protokolant ref. staż. Patrycja Młynarczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 5 lipca 2019 r. sprawy ze skargi [...] z siedzibą w L. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] stycznia 2019 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę Zaskarżoną decyzją Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Prezes NFZ") utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Dyrektor OW NFZ"), którą w pkt 1 umorzono postępowanie w sprawie ustalenia podlegania przez L. O. (dalej "Zainteresowana") obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, a to z tytułu wykonywania, na rzecz F. z siedziba w L. dalej "Płatnik składek"), pracy na podstawie umowy zlecenia zawartej na okres od 1 czerwca 2009 r. do 31 grudnia 2009 r. oraz w pkt 2 ustalającą, że Zainteresowana podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, a to z tytułu wykonywania na rzecz Płatnika składek pracy na podstawie umów o świadczenie usług zawartych na okresy od 2 lutego 2009 r. do 30 czerwca 2009 r., od 9 lutego 2009 r. do 30 czerwca 2009 r., od 1 lipca 2009 r. do 21 grudnia 2009 r. oraz od 1 lipca 2009 r. do 23 grudnia 2009 r. Jako postawę skarżonego rozstrzygnięcia wskazano art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2018 r., poz. 1510 ze zm.), dalej "ustawa o świadczeniach", a także art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2018 r. poz. 2096 ze zm.), dalej "k.p.a.". Do powyższych rozstrzygnięć doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym; W lutym 2014 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w L. (dalej "ZUS") zwrócił się do Dyrektora OW NFZ z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie objęcia Zainteresowanej obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania przez nią, w okresach od 9 lutego 2009 r do 31 grudnia 2009, umów cywilnoprawnych zawartych z Płatnikiem składek, których przedmiotem było "opracowanie i przeprowadzenie autorskich programów pracy z osobami uzależnionymi, podopiecznymi - pedagog (porady terapeutyczne, grupowe sesje edukacyjno-motywacyjne, sesje psychoterapii grupowej, sesje psychoterapii rodzinnej, terapie osób uzależnionych od alkoholu)". ZUS podał, że w trakcie przeprowadzonej u Płatnika składek kontroli ustalił, że zawierane przez niego z Zainteresowaną umowy, mimo określenia ich jako umowy o dzieło, faktycznie noszą znamiona umów zlecenia. ZUS podał, że Zainteresowana podległa w ww. okresie innemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Do wniosku załączono kserokopie: czterech umów zawartych pomiędzy Płatnikiem składek a Zainteresowaną (dalej "sporne umowy") wraz z rachunkami; protokołu kontroli wraz z zastrzeżeniami i informacją o sposobie rozpatrzenia tych zastrzeżeń. Wobec powyższego Dyrektor OW NFZ wszczął postępowanie w sprawie ustalenia podlegania przez Zainteresowaną, z tytułu wykonania spornych umów, obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, o czym zawiadomił zarówno ją, jak i Płatnika składek, wzywając jednocześnie do złożenia wyjaśnień co do zamiaru, celu oraz sposobu wykonania spornych umów. Zarówno Płatnik składek , jak i Zainteresowana wyjaśnili, że przedmiotem spornych umów było osiągnięcie skonkretyzowanych rezultatów, tj. opracowanie autorskich programów i ich przeprowadzenie z podopiecznymi – uczestnikami poszczególnych programów. Płatnik składek podał, że "Umowy zostały zawarte w celu realizacji wygranych konkursów ogłoszonych w latach 2009 i 2010 — 2012, przez Urząd Miasta L. Wydział Zdrowia i Spraw Społecznych. Celem prowadzonych działań było przeciwdziałanie alkoholizmowi, narkomanii i przemocy w rodzinie na ternie m. L. Rezultatem było opracowanie autorskich programów i wypracowanie indywidualnych metod pracy z podopiecznymi powodujący życie w trzeźwości bez alkoholu i narkotyków, bez przemocy w rodzinie (.). Przedmiot umów zastał zrealizowany poprzez osiągnięcie skonkretyzowanych rezultatów. Wykonawcy w ramach zawartych umów opracowali autorskie programy pracy z podopiecznymi, Indywidualne Plany Terapii, Indywidualne Plany Wyjścia z Kryzysu, ankiety. Miejsce i czas były ustalone w umowie. (...) Wszystkie czynności były jednorazowe o niepowtarzalnym charakterze dostosowane dla poszczególnych uczestników (podopiecznych) programu. (...) Rezultat wywierał wpływ na określoną sferę życia uczestniczących w nim osób. Rezultatem było życie w trzeźwości bez alkoholu i narkotyków, bez przemocy w rodzinie. (...)". Zainteresowana oświadczyła, że "Celem prowadzonych działań było przeciwdziałanie zachowaniom ryzykownym osób wykluczonych społecznie na terenie m. L. Rezultatem było opracowanie autorskich programów i wypracowanie indywidualnych metod pracy z podopiecznymi, których celem było obniżenie zachowań ryzykownych i przeciwdziałanie wykluczeniu społecznemu. Przedmiot umów został zrealizowany poprzez osiągnięcie skonkretyzowanych rezultatów. W ramach zawartych umów opracowane zostały autorskie programy pracy z podopiecznymi oraz indywidualne metody pracy z każdym z nich. Miejsce i czas określone umowa. (..) Rezultat wywierał wpływ na określona sferę życia uczestniczących w nim osób - na przykład, w obszarze postaw, wartości, umiejętności społecznych (... )". We wrześniu 2014 r. ZUS poinformował, że Płatnik składek zgłosił Zainteresowaną do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania przez nią jednej ze spornych umów tj. za okres od 1 czerwca 2009 r. do 31 grudnia 2009 r. i w miesiącu 12/2009 rozliczył składkę na to ubezpieczenie. Dyrektor OW NFZ w pierwszym rzędzie, na podstawie art. 105 k.p.a., umorzył niniejsze postępowanie bowiem ustalił, że Płatnik składek zgłosił Zainteresowaną do ubezpieczenia zdrowotnego, jak również rozliczył wymaganą z tego tytułu składkę, a to w związku z realizacją umowy w okresie od 1 czerwca 2009 r. do 31 grudnia 2009 r. W kwestii pozostałych trzech spornych umów organ przedstawiwszy cechy charakterystyczne umowy o dzieło (art. 627 k.c.) oraz umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 734 § 1 i art. 750 k.c.), mając na uwadze art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e), art. 69 ust. 1 i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, a także treści spornych umów, stwierdził, że nie spełniają one wymogów umowy o dzieło. Przedmiotem ich nie było bowiem osiągnięcie oznaczonych - określonych w umowach, rezultatów, jako dzieła o indywidualnych, niepowtarzalnych, opisanych z góry cechach. Zainteresowana, jako przyjmująca zamówienia, zobowiązała się na ich postawie nie do osiągnięcia z góry założonych w umowach rezultatów, lecz do starannego działania. Organ stwierdził zatem, że Zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania spornych umów, gdyż pomimo nazwania ich umowami o dzieło, były to umowy o świadczenie usług, a Płatnik składek z tytułu ich zawarcia nie zgłosił jej do ubezpieczenia. Z zachowaniem trybu i terminu Płatnik składek odwołał się. Wyjaśnił, że "przedmiotem było zazwyczaj opracowanie i przeprowadzenie autorskiego programu pracy z podopiecznymi Fundacji w ramach sesji psychoterapii, w zakresie poradnictwa specjalistycznego, opracowywanie i przeprowadzanie programu działań wspierających dla osób uzależnionych. opracowywanie i przeprowadzanie warsztatów szkoleniowych. (...) Z istoty zawartych przez Fundację umów wynika, że były one umowami rezultatu, a nie starannego działania". Prezes NFZ rozpoznając ponownie sprawę, mając na uwadze, że Płatnik składek zgłosił Zainteresowaną do ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania przez nią jednej z czterech spornych umów, tj. w okresie od 1 czerwca 2009 r. do 31 grudnia 2009 r., jak również, że rozliczył on wymaganą z tego tytułu składkę na ubezpieczenie zdrowotne, przyznał, że Dyrektor OW NFZ, w oparciu o art. 105 k.p.a., prawidłowo umorzył niniejsze postępowanie w tej części. Odnośnie pozostałych trzech spornych umów organ na wstępie swojej decyzji odwołał się do treści art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e oraz art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, a także art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2017 r., poz. 1778 ze zm.), dalej "s.u.s." i art. 627, art. 734 § 1 k.c. Przypomniał, że Płatnik składek - dzięki dotacjom, realizował określone - zlecane przez Urząd Miasta L., programy i w tym celu zawarł z Zainteresowaną trzy sporne umowy, nazwane umowami o dzieło, które zostały zrealizowane w okresach od 2 lutego 2009 r. do 30 czerwca 2009 r., od 9 lutego 2009 r. do 30 czerwca 2009 r., od 1 lipca 2009 r. do 21 grudnia 2009 r. oraz od 1 lipca 2009 r. do 23 grudnia 2009 r. Badając sporne umowy Prezes NFZ uznał, że czynności wykonywane przez Zainteresowaną w ich ramach, polegające na opracowaniu i przeprowadzeniu autorskich programów pracy z osobami uzależnionymi, podopiecznymi — pedagog (porady terapeutyczne, grupowe sesje edukacyjno-motywacyjne, sesje psychoterapii grupowej, sesje psychoterapii rodzinnej, terapie osób uzależnionych od alkoholu), w żaden sposób nie zmierzały do powstania nowego, bądź zmodyfikowanego, określonego w sposób dokładny, stanowiącego o jego indywidualnym charakterze, samoistnego dzieła, które zostałoby zdefiniowane w momencie zawierania tych umów. Przyznał, że wprawdzie czynności wykonywane przez Zainteresowaną były ukierunkowane na powstanie określonego skutku w postaci wyedukowania, czy też pomocy osobom potrzebującym, jednak ten skutek pracy był uzależniony nie tylko od starannego działania Zainteresowanej, jako wykonawcy umów, ale także od biorących udział w zajęciach. W chwili zawierania spornych umów, żadna ze stron nie mogła zagwarantować, że rezultat umów, w postaci przeprowadzenia sesji terapeutycznych, czy też pomocy osobom potrzebującym, tj. zagrożonym przemocą oraz uzależnieniami, zostanie faktycznie osiągnięty. Zainteresowana mogła jedynie dołożyć najwyższej staranności w przeprowadzeniu sesji terapeutycznych, jednak ich rezultat zależny był od uczestników zajęć, przy czym poziom umiejętności uczestników zajęć, po każdym spotkaniu terapeutycznym, nie może być utożsamiony z wymaganym rezultatem. Prezes NFZ wskazał, że nawet jeśli zajęcia terapeutyczne/grupy wsparcia prowadzone były w oparciu o przygotowany wcześniej program, to ich realizacja wymagała i angażowała pracę nie tylko Zainteresowanej, ale również osób trzecich tzn. uczestników. Zatem, jeżeli Zainteresowana współtworzyła grupy wsparcia wraz z innymi osobami, to wbrew twierdzeniu Płatnika składek, nie mogła ona ponosić odpowiedzialności za rezultaty, a jedynie za staranne działanie, gdyż osiągnięte rezultaty nie były zależne wyłącznie od jej działań. W kontekście powyższych wywodów organ stwierdził, że wykonywane czynności musiały wprawdzie podlegać jakiemuś sprawdzeniu, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że ich przedmiotem mogło być nie tyle sprawdzenie pod kątem wad fizycznych "dzieła", jak przede wszystkim kontrola, czy Zainteresowana pracowała sumiennie i nie zaniechała dołożenia należytej staranności podczas podejmowanych prac. Trudno wskazać w jakim zakresie Zainteresowana miałaby odpowiadać za swoją pracę, oczywiście poza szerokim rozumieniem odpowiedzialności, gdzie każda osoba wykonująca dowolną pracę odpowiada, w jakimś stopniu, za jej efekty (jakość). Z samych umów nie wynika, żeby Zainteresowana miała brać na siebie odpowiedzialność wobec uczestników grup terapeutycznych oraz osób trzecich za prawidłowe wykonanie dzieła. Stąd Prezes NFZ przyjął, że to Płatnik składek, jako zlecający, a nie Zainteresowana, jako prowadząca zajęcia, w rzeczywistości podlegał odpowiedzialności za wady dzieła. Zainteresowana zobowiązana była jedynie wykonać swoją pracę sumiennie, według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy. Ponadto Prezes NFZ ustalił, że prowadzenie grup terapeutycznych nie było celem jednorazowym, osiągniętym w wyniku incydentalnie podjętej pracy, lecz efektem stałych, powtarzalnych czynności, do których wykonywania Zainteresowana zobowiązała się przez cały czas obowiązywania danej umowy. Wskazuje na to chociażby sam charakter podejmowanych czynności, określony w umowach jako "sesje", czy też "grupy wsparcia". Reasumując Prezesa NFZ uznał, że rzeczywiście, tak jak ustalił to Dyrektor OW NFZ, czynności wykonywane przez Zainteresowana w ramach spornych umów nie miały charakteru działań przynoszących konkretny rezultat, ale były one w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu i z tytułu wykonania których Płatnik składek obowiązany był zgłosić Zainteresowaną do ubezpieczenia zdrowotnego. W opinii organu odwoławczego nie można było również zgodzić się jakoby – ze względu na treść art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2017 r. poz. 880 ze zm.), dalej "p.a.", sporne umowy były umowami o dzieło, gdyż czynności wykonywane przez Zainteresowaną nie miały niestandardowego, czy niepowtarzalnego charakteru. Nie spełniały one kryterium twórczego i indywidualnego utworu, jako przedmiotu prawa autorskiego. Nie kwestionując kwalifikacji Zainteresowanej, czy jej osobistych właściwości, ze względu na które została zatrudniona, organ nie zgodził się, że przygotowując i prowadząc zajęcia terapeutyczne dla różnych grup, wytworzyła ona jakieś dzieło. Rozróżnić bowiem należy samo wytworzenie dzieła np. opracowanie jakiejś nowatorskiej koncepcji naukowej i utrwalonej np. w artkule naukowym, czy książce na dany temat, od prowadzenia cyklu spotkań na ten temat, w oparciu o stworzoną wcześniej publikację. Z powyższych względów także powstałych programów szkoleń, czy też ustalonych metody pracy z potrzebującymi, organ nie uznał za samodzielne, samoistne, czy zamierzone rezultaty, gdyż, w jego ocenie, stanowią one jedynie pomoc szkoleniową, wychowawczo – terapeutyczną, mającą na celu ułatwienie prawidłowego poprowadzenia zajęć. Tego typu materiały, jakkolwiek utrwalone, stanowią zawsze jedynie środek przekazu pozwalający "lepiej", "efektywniej" urzeczywistnić cel umów poprzez przeprowadzenie zajęć terapeutycznych. Przyznał, że niewątpliwie każda praca terapeutyczna/dydaktyczna wymaga ze swej natury inicjatywy osoby szkolącej, przygotowania się do zajęć, czy też przygotowania materiałów niezbędnych w procesie terapii lub selekcji materiałów ogólnie dostępnych, ale również czynności podejmowanych w celu weryfikacji skuteczności swoich działań. Nie mniej jednak, to właśnie sam proces uczenia, którego efekt jest nie do przewidzenia, albowiem ostatecznie nie jest zależny od szkolącego, ale od szkolonego, jest w tym procesie najistotniejszy. Wobec tego, w ocenie Prezesa NFZ, przedmiotem spornych umów nie było stworzenie czegoś nowego lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. Czynności wykonywane przez Zainteresowaną nie były jednorazowe i polegały wyłącznie na starannym działaniu, która, stosownie do posiadanych umiejętności oraz wiedzy, wykonywała zlecone obowiązki. Zatem, jeżeli przedmiotem spornych umów było wykonanie określonych, powtarzających się czynności, to w sprawie zastosowanie znajduje przepisy art. 750 k.c. Odnośnie woli stron Prezes NFZ wskazał, że - co do zasady, umowy nie nabywają atrybutów umów o dzieło, wbrew wykonywanym w ich ramach czynnościom, poprzez to, że "taki był zgodny zamiar stron i cel umowy". Odwołując się do treści art. 3531 oraz art. 58 k.c. wyjaśnił, że o kwalifikacji prawnej danego stosunku prawnego decydują jego elementy przedmiotowo istotne, a nie nazwa, czy wola stron. Uwzględniając powyższe Prezes NFZ uznał, że Dyrektor OW NFZ, w odniesieniu do trzech spornych umów, z tytułu wykonania których Zainteresowana nie została zgłoszona do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego, poczynił prawidłowe ustalenia i właściwie zakwalifikował je jako umowy mające na celu wykonanie określonych czynności (szeregu powtarzających się czynności) nieucieleśnionych w rzeczy, a Płatnik składek nie wykazał, jakoby owe umowy zawierały rezultat stanowiący przedmiot prawa autorskiego. Płatnik składek – F. z siedziba w L. (dalej "Skarżąca"), niezgadzając się z decyzją Prezesa NFZ, w prawidłowym trybie i terminie, zaskarżyła ją do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Wnosząc o uchylenie zarówno skarżonej decyzji, jak i poprzedzającej ją decyzji Dyrektora OW NFZ, ewentualnie o uchylenie oby decyzji i zobowiązanie organu do wydania, w określonym terminie, decyzji wskazującej sposób załatwienia sprawy lub jej rozstrzygnięcie tj. orzeczenie, że Zainteresowana nie podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania spornych umów, zarzuciła naruszenie: I. przepisów postępowania tj.: a. art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80, a także art. 107 § 3 k.p.a., poprzez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy oraz dokonanie dowolnej, a nie swobodnej, oceny dowodów, bez wyraźnego wskazania przyczyn nieuwzględnienia twierdzeń i stanowiska Skarżącej; II. przepisów prawa materialnego tj.: a. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, poprzez bezpodstawne, nieuzasadnione jego zastosowanie i przyjęcie, że Zainteresowana podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, podczas gdy wykonująca sporne umowy o dzieło nie spełniała przesłanki do podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu; b. art. 627 k.c. polegające na jego błędnej wykładni i w konsekwencji jego niezastosowanie, poprzez przyjęcie, że stworzone dzieła, przygotowane przez Zainteresowaną, nie stanowią rezultatu wymaganego dla umowy o dzieło; c. art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c. polegające na ich niewłaściwym zastosowaniu i w konsekwencji przyjęciu, że sporne umowy są umowami o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o umowie zlecenia, z uwagi na to, że zamiarem stron nie było osiągnięcie samoistnego rezultatu, a raczej wykonanie czynności – pomimo, że dokładna analiza akt sprawy, powinna prowadzić do wniosku, że wykonujący dzieło miał osiągnąć określony rezultat, a tym samym, że strony łączyła umowa o dzieło; d. art. 65 § 1 i § 2 k.c. polegające na jego niezastosowaniu, skutkujące dokonaniem wykładni charakteru umów, która jest sprzeczna ze zgodnym zamiarem i celem stron, poprzez uznanie, że Skarżąca i Zainteresowana zawarli umowy o świadczenie usług, podczas gdy celem i zamiarem ich było zawarcie umów o dzieło, w rozumieniu art. 627 k.c. W uzasadnieniu, odnosząc się do twierdzenia organu, że czynności podejmowane w ramach spornych umów miały charakter czynności starannego działania, wypełniając tym samym dyspozycję umowy o świadczenie usług, podniosła, że efektem pracy Zainteresowanej, realizującej programy pomocowe, był konkretny, wymierny rezultat. Opracowywała ona bowiem autorskie programy pomocowe, będące wytworem niematerialnym, stanowiące rezultat działalności twórczej człowieka. Te programy miały charakter niepowtarzalny, ponieważ odnosiły się do problemów konkretnego człowieka i w efekcie rozwiązywały je. Skarżąca dodała, że kontrakty, takie same jak sporne umowy, zakwestionowane przez ZUS w następstwie kontroli przeprowadzonej w październiku 2013 r., w toku sporu Skarżącej z ZUS zostały uznane za umowy o dzieło. Podała, że Sąd Okręgowy w L. VIII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w wyrok z 17 grudnia 2014 r. (VII U 1700/14) uznały, że ZUS błędnie zakwalifikował umowy łączące Skarżącą z osobami zatrudnionymi do programów pomocowych, jako umowy o świadczenie usług. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując w całości argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Zainteresowana – L. O., po wniesieniu skargi nie zajęła stanowiska w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zarówno skarżona decyzja, jak i utrzymana nią w mocy decyzja Dyrektora OW NFZ, nie naruszają przepisów prawa w sposób uzasadniający ich uchylenie. Przedmiotem kontroli Sądu jest decyzja Prezesa NFZ, utrzymująca w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ, stwierdzającą, że Zainteresowana podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonania na rzecz Skarżącej pracy, a to na podstawie czterech spornych umów, nazwanych umowami o dzieło, ale będącą w rzeczywistości umowami o świadczenie usług, do których odpowiednie zastosowanie mają przepisy o zleceniu. Istotą sporu w sprawie jest ocena, czy sporne umowy, zawarte między Skarżącą, a Zainteresowaną, są umowami o dzieło, jak zostały nazwane przez strony je zawierające, czy też – mając na uwadze ich rzeczywistą treść, stanowią one de facto umowy, co do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia. Jak wynika z akt sprawy Skarżącą i Zainteresowaną, w 2009 r., łączyły cztery umowy, nazwanych "Umowami o dzieło", w ramach których Zainteresowana świadczyła na rzecz Skarżącej usługi sprowadzające się do "opracowania i przeprowadzenia autorskich programów pracy z osobami uzależnionymi, podopiecznymi - pedagog (porady terapeutyczne, grupowe sesje edukacyjno-motywacyjne, sesje psychoterapii grupowej, sesje psychoterapii rodzinnej, terapie osób uzależnionych od alkoholu)". Zgodnie z treścią 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Podkreślić należy, że do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c., stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Nadto sam fakt nazwania umowy "Umową o dzieło", niezależnie od woli stron, nie przesądza o jej charakterze. Decydująca jest bowiem treść zawartej umowy. Nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy między stronami zawierającymi umowę. Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego, uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia, czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło – "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie jest objęty treścią świadczenia. Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przedmiotu przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób, nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych, zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia, przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12. Sąd ten wskazał, że "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12-niepublikowane)". Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że organy prawidłowo ustaliły, że Zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania trzech spornych umów, tj. w okresach od 2 lutego 2009 r. do 30 czerwca 2009 r., od 9 lutego 2009 r. do 30 czerwca 2009 r., od 1 lipca 2009 r. do 21 grudnia 2009 r. oraz od 1 lipca 2009 r. do 23 grudnia 2009 r., które w rzeczywistości, mimo nazwy, były umowami o świadczenie usług, a nie umowami o dzieło. Sąd podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowych umów nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny, materialny rezultat. W rozpoznawanej sytuacji mamy do czynienia bowiem z wykonywaniem przez Zainteresowaną czynności faktycznych w postaci opracowania/przygotowania i przeprowadzenia autorskich programów pracy z podopiecznymi Skarżącej, a to w ramach sesji psychoterapii, czy warsztatów szkoleniowych, specjalistycznego wsparcia osób uzależnionych od alkoholu (por. § 1 spornych umów). Za wykonaną pracę - usługi Zainteresowanej przysługiwało wynagrodzenie w formie świadczenia pieniężnego w (§ 5 spornych umów). Wypłata wynagrodzeń następowa w siedzibie Skarżącej, po wykonaniu dzieł, w terminie 7 dni, od dnia złożenia rachunków przez Zainteresowaną (por § 6 spornych umów). Odbiór dzieła następował u Skarżącej (por. § 4 spornych umów). Celem spornych umów było, jak prawidłowo ustalił organ, wsparcie, wyedukowanie, pomoc osobom potrzebującym. W rozpoznawanym przypadku nie występuje zatem rezultat, ale skutek, w postaci wykonania spornych umów w rozumieniu art. 353 i nast. k.c., polegający na opracowania/przygotowania i przeprowadzenia autorskich programów pracy z podopiecznymi Skarżącej. Sąd zauważa, że w orzecznictwie wyjątkowo przyjmuje się, że tylko twórczy charakter dzieła, jako rezultat umowy, może nadać świadczeniu wynikającemu z umowy formę związaną z zamówieniem dzieła, które nie ma ucieleśnionej postaci. Sąd Najwyższy w wyroku z 4 czerwca 2014 r. (sygn. akt II UK 420/13 opubl. Lex 1480060) wyjaśnił, że możliwe jest zawarcie umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, jednakże jedynie pod warunkiem, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego. Odnosząc się do twierdzeń Skarżącej, że rezultatem czynności wykonywanych przez Zainteresowaną była pomoc osobom potrzebującym, Sąd podkreśla, że ów skutek uzależniony był od starannego działania Zainteresowanej, a jego osiągnięcie zależne było w znacznej mierze od osób biorących udział w zajęciach. Jak zasadnie zauważył Prezes NFZ, żadna ze stron spornych umów nie mogła zagwarantować, że rezultat w postaci przeprowadzenia sesji terapeutycznej, zostanie faktycznie osiągnięty. Zainteresowana mogła jedynie dołożyć najwyższej staranności w przeprowadzeniu sesji terapeutycznej, jednak ich rezultat finalnie zależny był od uczestników zajęć. Ideą programów pomocowych, opierających się na pracy z ludźmi borykającymi się z różnego rodzaju problemami, jest osiągnięcie celu, jakim jest niewątpliwie rozwiązania problemu życiowego tych osób. Dla wielu ludzi udział w programach pomocowych stanowi nieocenione wsparcie w stanach związanych np. z doświadczaniem choroby czy uzależnienia (choroba alkoholowa). Zajęcia terapeutyczne, realizowane w ramach grup wsparcia prowadzonych przez profesjonalistów, służą wymianie doświadczeń, wyrażenia swoich obaw i troski, w atmosferze bezpieczeństwa i zrozumienia, jak również są źródłem motywacji do przezwyciężenia trudności. Prowadzenie grup terapeutycznych nie jest zatem celem jednorazowym, osiągniętym w wyniku incydentalnie podjętej pracy, lecz efektem stałych, powtarzalnych, często długoterminowo podejmowanych czynności, do których wykonania (jak to miało miejsce również w niniejszej sprawie) Zainteresowana, jako wykonawca (pedagog/psycholog), zobowiązała się przez cały czas obowiązywania umów. Już same nazwy "sesje", czy "terapia", wskazuje, że czynności w ich ramach podejmowane mają charakter cykliczny, powtarzalny, ukierunkowany na osiągnięcie celu, jakim jest pomoc osobom potrzebującym. Jak trafnie zauważa organ, w takiej sytuacji, w chwili zawierania spornych umów, żadna ze stron nie mogła zagwarantować, że rezultat tych umów zostanie faktycznie osiągnięty. Sąd orzekający w niniejszej sprawie podziela pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z 3 października 2013 r., II UK 103/13 (LEX nr 1455433), zgodnie z którym przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w czasie zawierania umowy. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. Dlatego też jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług, jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Taka sytuacja miała miejsce w niniejszej sprawie, nie jest bowiem indywidualizacją dzieła wskazanie jedynie tematu wykładu. Nawiązując do przedmiotu każdej ze spornych umów wskazać należy, że poza ogólnym wskazaniem, że mają zostać opracowane i przeprowadzone programy pracy, zajęcia dla określonych grup, nie zostały one określone w sposób charakterystyczny dla umów o dzieło. Trudno wskazać, w jakim zakresie Zainteresowana miałaby odpowiadać za swoją pracę, oczywiście – jak zauważył Prezes NFZ, pomijając zwykłą odpowiedzialność osoby, która wykonując dowolną pracę odpowiada w jakimś stopniu za jej efekty (jakość). Z samych umów nie wynika, że to Zainteresowana miała brać na siebie odpowiedzialność wobec uczestników programów pomocowych oraz osób trzecich za prawidłowe wykonanie dzieł. Prawidłowo zatem organ przyjął, że to Skarżąca, jako zlecający, a nie Zainteresowana, jako prowadząca zajęcia, w rzeczywistości podlegała odpowiedzialności za wady dzieła. Zainteresowana zobowiązana był jedynie do starannego i sumiennego wykonania pracy według swojej najlepszej wiedzy, z starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy. W ocenie Sądu, również autorskie opracowanie programu nie stanowił indywidualnego utworu. Czynność ta, jak trafnie zauważa organ, stanowiła typowy element pracy terapeuty i winna być wykonana zgodnie z zasadami sztuki obowiązującymi w psychologii. Efekty wykonanej przez pedagoga/psychologa pracy mogły być oceniane wyłącznie z perspektywy dochowania zasad starannego działania. Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organy dokonały prawidłowej interpretacji charakteru wszystkich czterech spornych umów i właściwie oceniły wolę stron je zawierających, a w konsekwencji nie naruszyły art. 65 § 1 i § 2 k.c., jak i art. 627 i art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c., oraz prawidłowo zastosowały art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e. w zw. z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywała pracę na podstawie umów o świadczenie usług, do których, zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, a Skarżąca z tytułu wykonania trzech, spośród czterech, umów nie zgłosiła Zainteresowanej do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego. W tym miejscu Sąd zauważa, że Skarżąca zgłosiła Zainteresowaną do ubezpieczenia zdrowotnego, jak również rozliczył wymaganą z tego tytułu składkę, a to w związku z realizacją jednej z czterech spornych umów, tj. wykonanej w okresie od 1 czerwca 2009 r. do 31 grudnia 2009 r. Z tego powodu Dyrektor OW NFZ zasadnie uczynił umarzając niniejsze postępowania jako bezprzedmiotowe. Na marginesie Sąd zauważa, że powyższy fakt czyni zastanawiającym, dlaczego Skarżąca z tytułu wykonania tej jednej umowy Zainteresowaną do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego zgłosiła, a w przypadku pozostałych trzech umów zgłoszenia zaniechała, twierdząc, że Zainteresowana wykonała umowy o dzieło. Wbrew skardze, organom nie można postawić skutecznego zarzutu prowadzenia postępowania z naruszeniem art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a. Sąd, oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził także uchybień art. 107 § 3 k.p.a. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej spornych umów, których przedmiotem było opracowanie i prowadzenie autorskich programów w zakresie pracy z podopiecznymi Fundacji jako pedagog, oparł się na prawidłowo i wyczerpująco zgromadzonym materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności zawartych umów oraz wyjaśnień stron. Na podstawie tych treści dokonał merytorycznej oceny sprawy, a podjęte w tym zakresie rozstrzygniecie zostało w sposób należyty uzasadnione. Na koniec Sąd zauważa, że jego oceny nie zmienia powoływane w skardze stanowisko Sądu Okresowego w L. VII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, zawarte w wyroku z 17 grudnia 2014 r. (VII U 1700/14), mające potwierdzać jakoby sporne umowy miały charakter umów o dzieło. Po pierwsze wyrok ten nie wiąże sądu administracyjnego (art. 11 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U z 2018 r., poz. 1302; dalej "p.p.s.a."), a po wtóre został on wydane w sprawie dotyczącej innej osoby niż Zainteresowana i innego przedmiotu, tj. ustalenia obowiązku ubezpieczenia społecznego. Analogia do stanu faktycznego niniejszej sprawy nie oznacza związania organu wskazanym wyrokiem sądu powszechnego. Nie można bowiem uznać, żeby nieuwzględnienie w niniejszej sprawie wyroku wydanego w sprawie innej osoby spowodowało naruszenie przez organ przepisów postępowania, w sposób mogący mieć istotny wpływ na ocenę rozstrzygnięcia w sprawie niniejszej. Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które Sąd ma obowiązek badać z urzędu, skargę należało oddalić. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło