VI SA/Wa 833/09
WyrokWSA w Warszawie2009-07-07
Skład orzekający: Piotr Borowiecki, Andrzej Czarnecki, Pamela Kuraś-Dębecka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy załadowca ładunku może ponosić odpowiedzialność za przeładowanie pojazdu, jeśli miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia warunków przewozu drogowego, nawet jeśli nie był bezpośrednim przewoźnikiem?Ratio decidendi
Załadowca może ponosić odpowiedzialność pieniężną za przeładowanie pojazdu, jeśli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że miał on wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Odpowiedzialność ta wynika z przepisów ustawy o drogach publicznych, które rozszerzają krąg podmiotów odpowiedzialnych poza samego przewoźnika, uwzględniając rolę innych uczestników procesu transportowego, takich jak załadowca.Stan faktyczny
W sprawie nałożono karę pieniężną na Z. J. "T." za przejazd pojazdem nienormatywnym, który został przeładowany. Pojazd należący do przewoźnika "S." SPÓŁKA JAWNA, wykonujący transport dla Z. J. "T.", przekroczył dopuszczalne normy nacisku na oś i masę całkowitą. Z. J. "T.", jako załadowca, twierdził, że nie ponosi odpowiedzialności, ponieważ nie miał wpływu na ilość załadowanego towaru, a odpowiedzialność powinien ponosić profesjonalny przewoźnik. Organ administracji uznał, że załadowca miał wpływ na przeładowanie, ponieważ jego pracownik dokonywał załadunku bez ważenia pojazdu i bez wystawienia dokumentu przewozowego określającego masę ładunku, co uniemożliwiło przewoźnikowi weryfikację wagi.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Piotr Borowiecki Sędziowie Sędzia WSA Andrzej Czarnecki (spr.) Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Protokolant Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 lipca 2009 r. sprawy ze skargi Z. J. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lutego 2009 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej oddala skargę
Decyzją [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] listopada 2008 r. nr [...], na podstawie art. 13g ust. 1 pkt 2, art. 13g ust. 1-1b pkt 2, 13g ust. 2, art. 40c, ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (j. t. Dz. U. z 2007 r. Nr 19, poz. 115 ze zm.) nałożono na Z. J. "T.", za przejazd pojazdem nienormatywnym, karę pieniężną w wysokości 13260 złotych.
Stan sprawy przedstawiał się następująco:
W dniu [...] września 2008 r., na ul. K. w G., zatrzymano do kontroli pojazd m-ki [...] nr rej. [...], którym wykonywano krajowy transport drogowy. Przewoźnikiem było Przedsiębiorstwo Wielobranżowe "S." SPÓŁKA JAWNA z siedzibą w K., posiadające licencję transportową nr [...]. Ze zgromadzonej w trakcie postępowania administracyjnego dokumentacji wynikało, że załadowcą ziemi był przedsiębiorca Z. J. "T.". Pojazd został skierowany i zważony na legalizowanym miejscu kontrolnym zlokalizowanym przy drodze krajowej nr [...] w G. Ważenia dokonano wagami posiadającym aktualne świadectwa legalizacji ponownej. Z kontroli sporządzono protokół, który kierowca podpisał bez zgłaszania uwag co do postępowania kontrolnego i do dokonanych pomiarów. W wyniku ważenia pojazdu ustalono następujące naruszenia dopuszczalnych norm:
* nacisk 24,06 t. na podwójnej osi napędowej - przekroczenie o 9,56 t.,
* masa całkowita pojazdu 37,14 t. - przekroczenie o 5,14 t.
Przewoźnik nie miał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym.
W wyjaśnieniu złożonym [...] października 2008 r. spółka "S." podała, że przewóz wykonywano dla firmy Z. J. "T.". Ponieważ przy załadunku nie było wag, mogło dojść do przeładowania pojazdu przez załadowcę.
Pismem z dnia [...] października 2008 r., Z. J. został zawiadomiony o wszczęciu postępowania administracyjnego, odnosząc się pismem z dnia [...] października 2008 r. (złożonym [...] października 2008 r.), do zarzutów. Stwierdzając, że jego operator koparki dokonywał załadunku ziemi uznał jednak, iż odpowiedzialność za stwierdzone w protokole naruszenia winien ponosić przewoźnik, który profesjonalnie zajmuje się transportem drogowym, a nie załadowca. Podkreślał, że jego pracownicy nie polecali przewoźnikowi przeładowania pojazdu, a więc podjęcie decyzji o przewozie ilości załadowanej ziemi podejmował wyłącznie przewoźnik. Na okoliczności tego, że od przewoźnika nie żądano przeładowywania pojazdu zgłoszono wniosek o przesłuchania świadka.
[...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego analizując protokół kontroli, wymienioną na wstępie decyzją z dnia [...] listopada 2008 r. nałożył na stronę karę pieniężną w wysokości 13260 złotych. Organ administracji stwierdził, że za przekroczenie norm ładowności na pojeździe odpowiada również załadowca, jeżeli nie podejmuje on kroków w celu zmniejszenia prawdopodobieństwa przeciążenia pojazdu. Załadowca był jednocześnie nadawcą i odbiorcą towaru. Jego pracownik nakładał ziemię koparką nie podając przewoźnikowi jaki ciężar ładunku został mu nałożony. Nie wydając również dokumentu przewozowego, określającego ciężar ziemi załadowanej, nie dał przewoźnikowi możliwości zweryfikowania rzeczywistej masy pojazdu i nacisków osi na drogę, tym bardziej, że na miejscu ładowania nie były dostępne wagi umożliwiające zważenie pojazdu po załadunku. W związku z tym, iż w wyniku kontroli stwierdzono przeładowanie pojazdu, zdaniem organu administracji przesłuchanie wnioskowanego świadka nic nowego nie wniosłoby do sprawy w zakresie mającym istotny wpływ na rozstrzygnięcie.
W dalszej części decyzji uzasadniono ustalone przekroczenia norm ładowności pojazdu. Powołując się na przepisy art. 64 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (j. t. Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 ze zm.) organ administracji podkreślił, iż ruch pojazdu lub zespołu pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez ładunku są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach o drogach publicznych, albo którego wymiary lub masa wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach niniejszej ustawy, jest dozwolony tylko pod warunkiem uzyskania zezwolenia. Ponadto organ przytoczył art. 13g ust. 1 ustawy o drogach publicznych, zgodnie z którym za przejazd pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu, wymierza się karę pieniężną w drodze decyzji administracyjnej. Natomiast zgodnie z art. 40c ww. ustawy w przypadku stwierdzenia, że pojazd przekracza dopuszczalna masę całkowitą, naciski osi, wymiary lub przejazd pojazdu odbywa się bez zezwolenia wymaganego przepisami o ruchu drogowym, inspektor Inspekcji Transportu Drogowego (...) ma prawo wymierzenia i pobrania kary pieniężnej (...).
Zgodnie z art. 41 ust. 4 i 5 ww. ustawy wykaz dróg krajowych, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t oraz wykaz dróg krajowych i dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t, ustalone zostały rozporządzeniami Ministra Infrastruktury z dnia 19 października 2005 r. (odpowiednio: Dz. U. Nr 219, poz. 1860 i poz. 1861). Ulica K. w G. nie leży w ciągu dróg krajowych ani wojewódzkich w tych rozporządzeniach wymienionych. Zastosowanie znajduje więc przepis art. 41 ust. 6, w myśl którego drogi inne niż określone na podstawie ust. 4 i 5 stanowią sieć dróg, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 t.
Organ ponadto wyjaśnił, iż wysokość kar za przekroczenie dopuszczalnej masy pojazdów oraz dopuszczalnych nacisków osi na drogach, na których dopuszczony jest ruch pojazdów o naciskach osi do 8 t, określona jest w załączniku nr 2 do ustawy o drogach publicznych. Po analizie protokołu kontroli, organ uznał zatem, iż w niniejszej sprawie kary wynoszą odpowiednio za przekroczenie nacisku na podwójnej osi 11820 zł oraz za przekroczenie masy pojazdu 1440 zł.
W odwołaniu od niniejszej decyzji skarżący zarzucił organowi I instancji naruszenie art. 6, art. 7 w związku z art. 75 § 1 i 77 § 1, art. 8, art. 10 § 1 oraz art. 11 w związku z art. 107 § 1 i 3 k.p.a. W uzasadnieniu stwierdził, iż organ naruszył przepisy postępowania kierując decyzję do osoby nie będącej przewoźnikiem i niedokładnie wyjaśnił stan faktyczny oraz okoliczności kontroli. Strona zarzuciła organowi, iż nie zapewnił jej czynnego udziału w każdym stadium postępowania, jak również nie dopuścił wnioskowanego dowodu z zeznań świadka K. M. Dodatkowo podniosła, iż nie uzyskała szczegółowego zestawienia sposobu wyliczenia kary.
W wyniku ponownego rozpoznania sprawy, Główny Inspektor Transportu Drogowego podkreślając, że argumenty skarżącego nie zasługiwały na uwzględnienie, decyzją z dnia [...] lutego 2009 r., utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
Zarzuty strony odnośnie niedokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, organ uznał za bezzasadne. Organ I instancji nie pominął wniosku strony o przesłuchanie świadka K. M., gdyż strona takiego wniosku nie złożyła. Strona w swoim piśmie z dnia [...] października 2008 r. napisała jedynie: "dowód: - przesłuchanie świadka K. M. - wezwanie na adres ...", co zdaniem organu nie było jednoznacznie sformułowanym wnioskiem o przeprowadzenie dowodu. Organ podkreślił dodatkowo, że żądanie strony dotyczące przeprowadzenia dowodu należy uwzględnić, jeżeli przedmiotem dowodu jest okoliczność mająca znaczenie dla sprawy. Żądanie to może nie być uwzględnione jeżeli dotyczy okoliczności już stwierdzonych innymi dowodami. W rozpatrywanym przypadku wszystkie ustalenia faktyczne istotne dla rozstrzygnięcia sprawy zostały dokonane, zatem dowód z przesłuchania świadka nie wniósłby do sprawy nic nowego. Wykazywanie więc winy przewoźnika było bez znaczenia dla rozstrzygnięcia.
Wprowadzając przepis art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych, ustawodawca uznał, że krąg podmiotów odpowiedzialnych za naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego może być szerszy. Uznał, iż nie tylko przewoźnicy poruszający się po drogach publicznych powinni być zainteresowani, aby ich pojazdy nie przekraczały dopuszczalnych nacisków osi i dopuszczalnej masy całkowitej. W procesie załadunku uczestniczą nie tylko sami kierowcy pojazdów, co więcej - decydującą rolę w tych czynnościach odgrywają zwykle właśnie załadowcy wydający ładunek do przewozu. Nie sposób zatem przyjąć, iż tylko jeden z elementów łańcucha: załadowca (sprzedawca) - przewoźnik - odbiorca ładunku ma być odpowiedzialny za powstałe w wyniku określonej transakcji handlowej naruszenie norm dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu poruszającego się po drogach publicznych. Organ podkreślił, iż to nie przewoźnik ustala warunki transakcji - ile i jaki rodzaj towaru ma być sprzedany/kupiony - o tym decydują przecież strony transakcji.
Artykuł 93 ust. 8 ustawy o transporcie drogowym, daje formalną podstawę wszczęcia postępowania administracyjnego także wobec podmiotu wykonującego inne czynności związane z przewozem. Natomiast wina, czy stopień zawinienia w naruszeniu przepisów nie są przesłankami odpowiedzialności administracyjnej. Taką przesłanką jest samo stwierdzenie nieprzestrzegania przez określony podmiot przepisów prawa.
W ocenie organu odwoławczego, materiał dowodowy jednoznacznie wskazywał, że strona miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia warunków przewozu drogowego. Z dokumentów zebranych w trakcie kontroli wynikało, iż podstawą rozliczenia między załadowcą a przewoźnikiem była ilość kursów, w interesie załadowcy było więc, aby przewoźnik w jednym kursie zabrał jak największą ilość towaru. Załadowca nie wystawiał dokumentu potwierdzającego masę ładunku, więc przewoźnik nie wiedział jaka była faktyczna masa załadowanego pojazdu. Z wyjaśnień przewoźnika z dnia [...] października 2008 r. wynikało, iż pojazd był ładowany koparką na terenie budowy i nie było możliwości zważenia masy ładunku. Z powyższego zdaniem organu wynikało, iż załadowca nie przykładał wagi do tego, czy masa załadowanego towaru nie powodowała przeładowania pojazdu. Organ uznał zatem, iż załadowca miał wpływ oraz godził się na powstanie naruszenia co było podstawą do nałożenia na niego kary pieniężnej.
Organ administracji podkreślił, iż w interesie tych podmiotów (w tym załadowcy) było poznanie stosownych regulacji z zakresu szeroko pojętego prawa transportowego i o ruchu drogowym oraz zapewnienie takiej organizacji załadunku, by do naruszeń tych norm nie dochodziło. Załadowca winien tak skonstruować swe relacje prawne ze swymi kontrahentami i odbierającymi ładunki przewoźnikami, by norm tych nie naruszać. Organ wyjaśnił, iż z punktu widzenia szeroko pojętych przepisów transportowych przewoźnik jest odpowiedzialny za ich przestrzeganie, w tym również za dostosowanie się do obowiązujących norm dotyczących nacisków osi i DMC. Jednakże, zgodnie z intencją prawodawcy, odpowiedzialność ta może być dodatkowo rozciągnięta na inny podmiot, który przyczynił się do powstania stwierdzonych w trakcie kontroli drogowej naruszeń. Tym podmiotem jest właśnie skarżący - jako załadowca, który dopuścił do wyjazdu na drogę publiczną pojazd przekraczający dopuszczalne normy. Organ dodał iż sposób wyliczenia kary wynikał z treści załącznika nr 2 do ustawy o drogach publicznych i przytoczył w treści uzasadnienia szczegółowo sposób jej wyliczenia.
Od powyższego rozstrzygnięcia Z. J. wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z wnioskiem o uchylenie obu decyzji administracyjnych i zasądzenie kosztów postępowania oraz wstrzymanie wykonania zaskarżonej decyzji.
Decyzji organu II instancji strona zarzuciła naruszenie:
- art. 10 § 1 k.p.a. oraz art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a., na skutek zaakceptowania jako poprawnego postępowania prowadzonego przez Organem I instancji - [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego, w trakcie którego nie zapewniono stronie czynnego udziału w każdym stadium postępowania,
* art. 7 w zw. z art. 75 § 1 i 77 § 1 k.p.a., poprzez pominięcie dowodu z zeznań wnioskowanego przez stronę świadka K. M., a także rażącą sprzeczność poczynionych ustaleń, ze stanem faktycznym sprawy,
* art. 13g ust. 1 i 1 b) pkt 2 ustawy o drogach publicznych oraz art. 93 ust. 8 i 9 ustawy o transporcie drogowym poprzez nałożenie kary pieniężnej na skarżącego, pomimo braku dowodów jednoznacznie wskazujących na okoliczność, iż to właśnie strona skarżąca - jako załadowca, miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego, przez przewoźnika,
* art. 6, 7 i 8 k.p.a., albowiem wydając zaskarżone orzeczenie organy administracyjne naruszyły zasadę praworządności, a ponadto prowadzone postępowanie administracyjne nie zmierzało do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, ale wyłącznie do ukarania strony skarżącej, bez względu na jej faktyczną odpowiedzialność, gdyż postawione jej zarzuty oparte zostały wyłącznie na domniemaniach organu administracyjnego, co do stanu faktycznego, a nie na ustalonych faktach,
- art. 11 w zw. z art. 107 § 1 i 3 k.p.a., poprzez nieprzedstawienie w zaskarżonych decyzjach sposobu wyliczenia kary naliczonej stronie w łącznej kwocie wynoszącej 13.260 zł.
W ocenie skarżącego zostały naruszone przepisy postępowania o czynnym udziale strony, co uzasadnia zastosowanie art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. Skarżący bowiem nie został zawiadomiony o czynnościach wykonanych w postępowaniu kontrolnym, a więc bez własnej winy nie brał udziału w najistotniejszych czynnościach ustalających wysokość nałożonej kary pieniężnej. Kierowca, w którego obecności wykonano czynności ważenia pojazdu nie by pracownikiem skarżącego i nie posiadał umocowania do działania w jego imieniu. Zatem organ kontroli nie mógł uznać, że przeprowadził postępowanie z zachowaniem wymaganych przepisów. W ocenie skarżącego pomięcie przeprowadzenia dowodu z zeznań świadka zgłoszonego przy piśmie złożonym [...] października 2008 r. tylko z tego powodu, że wadliwie świadek został zawnioskowany, było nadużyciem. Organ administracji w uzasadnieniu decyzji I instancji podał bowiem inną przyczynę nieuwzględnienia tego wniosku stwierdzając, że wszystkie niezbędne dowody zostały w sprawie zebrane. Za bezpodstawne skarżący uznał stwierdzenie organu odwoławczego o wydawaniu ładunku przewoźnikowi, przez co organ rozumiał orientację skarżącego o ilości tego towaru. Faktycznie bowiem skarżący wynajął jedynie przewoźnika do przewiezienia ładunku bez znajomości i wpływu na to jaką ilość i wagę tego ładunku przewoźnik zabierze. Nadto z faktu, że skarżący mógł mieć interes w tym by towar został przewieziony jak najmniejszą ilością kursów nie wynikało, w jego ocenie, jaką ilość i wagę ładunku załaduje przewoźnik. W szczególności skarżący nie mógł w żaden sposób nakazać przewoźnikowi przeładowanie pojazdu. Jednocześnie skarżący podkreślał, że w sprawie nie wykazano jednoznacznie by miał on wpływ na naruszenie warunków wskazanych w art. 13g ust. 1 i 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych i w art. 93 ust. 8 i 9 ustawy o transporcie drogowym.
W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wnosił o jej oddalenie podtrzymując w całości argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz.1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Chodzi więc o kontrolę aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywaną pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności.
Sprawy należące do właściwości sądów administracyjnych rozpoznają, w pierwszej instancji, wojewódzkie sądy administracyjne (art. 3 § 1 ww. ustawy).
Rozpoznając skargę w świetle powołanych wyżej kryteriów należy uznać, iż jest ona niezasadna.
Podstawę materialnoprawną zaskarżonej decyzji stanowiły przepisy art. 13g ust. 1 i ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych oraz art. 64 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym.
Należy na wstępie wyjaśnić, iż zaskarżona decyzja w podstawie prawnej nie powoływała się na przepisy ustawy o transporcie drogowym lecz oparta została na przepisach ustawy o drogach publicznych i ustawy Prawo o ruchu drogowym. Stąd podnoszony w skardze zarzut naruszenia przepisów art. 93 ust. 8 i ust. 9 ustawy o transporcie drogowym nie był zasadny.
Zgodnie z art. 13g ust. 1 ustawy o drogach publicznych za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu wymierza się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej, przy czym zgodnie z ust. 1a tego przepisu karę tą ustala się za przekroczenie dopuszczalnej wielkości parametru pojazdu. W przypadku przekroczenia dopuszczalnej wielkości więcej niż jednego parametru karę ustala się jako sumę wysokości kar z tytułu każdego przekroczenia. Jeżeli przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi występują na kilku osiach pojedynczych lub osiach wielokrotnych pojazdu, karę ustala się jako sumę wysokości kar z tytułu każdego przekroczenia. Według art. 64 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym ruch pojazdu lub zespołu pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez ładunku są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach o drogach publicznych, albo którego wymiary lub masa wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach niniejszej ustawy, jest dozwolony tylko pod warunkiem uzyskania zezwolenia. W rozpoznawanej sprawie jest poza sporem, że przewóz był wykonywany bez wymaganego zezwolenia.
Skarżący podkreślał, że wyłączne konsekwencje wykonywania przewozu pojazdem nienormatywnym powinien ponosić przewoźnik, jako profesjonalny przedsiębiorca trudniący się wykonywaniem transportu, także dlatego że skarżący nie miał wpływu na ilość załadowanego ładunku.
Należy zatem stwierdzić, iż zgodnie z art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, ustaloną według ust. 1a i załącznika nr 2 do tej ustawy, nakłada się także na nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Zatem według cytowanego przepisu załadowca ponosi odpowiedzialność, jeżeli miał wpływ lub godził się na naruszenie przepisów dotyczących dopuszczalnych norm ładowności pojazdu.
Skarżący stwierdzając, że wynajęty przez niego przewoźnik był profesjonalistą w transporcie drogowym, powinien odnieść ten sam argument/zarzut również do siebie. Był bowiem profesjonalnym przedsiębiorcą prowadzącym roboty ziemne, zatrudniającym pracowników posiadających odpowiednie kwalifikacje i za właściwe wykonywanie przez nich pracy odpowiadał. Do takich pracowników należał operator koparki dokonujący załadunku na kontrolowany pojazd. W świetle tego faktu nie można przyjąć za trafne stwierdzenie skarżącego, że nie miał on wpływu na to jaka ilość i waga ładunku została na pojazd załadowana. Należy bowiem uznać za rzecz oczywistą, że profesjonalny operator koparki wie jaką pojemność - ile m³ - ma jedna łyżka obsługiwanej przez niego koparki i jaki udźwig jest łyżki ładowarkowej. Dokonując załadunku wiedział również ile łyżek ładował na pojazd, a skarżący nie wystawiając dokumentu przewozowego określającego, chociażby szacunkowo, ilość i wagę załadowanego materiału, nie dawał możliwości przewoźnikowi kontrolowania wagi ładunku, tym bardziej, że na miejscu załadunku nie była dostępna waga. Zasadnie więc, w ocenie Sądu w składzie orzekającym, organ administracji wywiódł, że załadowca miał wpływ na przeładowanie pojazdu. Natomiast w świetle art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych, dla odpowiedzialności załadowcy nie ma znaczenia okoliczność, na którą powoływał się skarżący, iż przewoźnik mógł żądać przeładowania pojazdu. W takiej bowiem sytuacji załadowca obowiązany byłby odmówić przeładowania pojazdu, wiedząc o odpowiedzialności, jaka na nim spoczywa.
Zdaniem Sądu skarżący, nie próbując nawet ustalać z jakim ciężarem pojazd opuszczał miejsce załadunku, godził się na jego przeładowanie. Skarżący był jednocześnie nadawcą i odbiorcą ładunku wystawiając faktury za przewóz z obliczaniem należności przewoźnikowi od ilości kursów. Według bowiem ustaleń organu administracji faktury były wystawiane od jednostek miary, którymi był "kurs", a w kontrolce ruchu pojazdu odnotowywano jedynie godziny wyjazdu i wyładunku bez podania wagi ładunku. Zasadnie więc w ocenie Sądu organ administracji z tych ustaleń wyprowadził wniosek, że skarżący był zainteresowany by zapłacić za jak najmniejszą ilość kursów, gdyż jedynie ich ilość stanowiła o wysokości należności uzgodnionej dla przewoźnika.
Odnosząc się do zarzutu uniemożliwienia skarżącemu uczestnictwa w kontroli pojazdu należy zauważyć, że kontrola dotyczyła tego, czy pojazd z ładunkiem nie naruszał norm nacisków osi na drogę, po której się poruszał. Kontrolowany pojazd należał do Przedsiębiorstwa Wielobranżowego "S. z siedzibą w K., a nie do Z. J.. Nie było zatem powodu, dla którego inspektorzy, dokonujący kontroli na drodze, mieliby powiadamiać skarżącego o jej przeprowadzeniu. Dopiero po ustaleniu załadowcy, co miało miejsce po kontroli na drodze, organ stwierdził, że to skarżący powinien być stroną postępowania. Organ administracji nie mógł natomiast z oczywistego powodu powtórzyć czynności wykonanych podczas kontroli na drodze. Jednakże w decyzji I instancji oraz w decyzji wydanej w postępowaniu odwoławczym szczegółowo opisał wyniki kontroli i sposób naliczenia nałożonej kary pieniężnej, skarżący natomiast wyników kontroli i ustalonej wysokości kary pieniężnej nie negował stwierdzając jedynie, że kara ta stanowiła dla skarżącego poważne obciążenie budżetowe.
W toku postępowania administracyjnego został zebrany niezbędny materiał dowodowy uzasadniający dokonane rozstrzygnięcie. Stąd zarzut skarżącego naruszenia przepisów postępowania należało uznać za nietrafny. W świetle przytoczonych ustaleń organu administracji publicznej nie można uznać za zasadny zarzut tendencyjności działania organu. Opierał się bowiem na własnych ustaleniach oraz na materiale pochodzącym od skarżącego, przy czym w zasadniczych swoich ustaleniach wziął pod uwagę dokumenty, których prawdziwości skarżący nie negował. Dokonując w tej mierze oceny zgromadzonego materiału dowodowego w sprawie nie naruszył art. 80 k.p.a. przez wyprowadzenie z niego dowolnych wniosków. Skarżący miał możliwość, przed wydaniem obu decyzji, wypowiedzenia się co do przeprowadzonych dowodów i z możliwości te skorzystał. Inna natomiast ocena przez skarżącego okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia mieści się w ramach polemiki strony z taką oceną przez organ administracji. Nie uzasadnia to jednak stwierdzenia, że organ rozstrzygający sprawę naruszył przepisy postępowania opierając rozstrzygnięcie na niekompletnym lub nie w pełni rozpatrzonym materiale, lub dokonał rozstrzygnięcia działając bez podstawy prawnej.
W tych warunkach Wojewódzki Sąd Administracyjny, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło