VI SA/Wa 872/17

WyrokWSA w Warszawie2017-11-17

Skład orzekający: Pamela Kuraś-Dębecka, Magdalena Maliszewska, Grażyna Śliwińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana umową o dzieło, polegająca na przygotowaniu i wygłoszeniu wykładu promującego produkt leczniczy, stanowi umowę o świadczenie usług podlegającą obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa zawarta między stronami, mimo nazwania jej umową o dzieło, w rzeczywistości miała charakter umowy o świadczenie usług, gdyż przedmiotem umowy było staranne działanie polegające na przygotowaniu i wygłoszeniu wykładu promującego produkt leczniczy, a nie osiągnięcie określonego, obiektywnie pewnego rezultatu. W związku z tym wykonawca umowy podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach.
Stan faktyczny
Skarżąca spółka zawarła z Panem J. K. umowę nazwaną umową o dzieło na przygotowanie i wygłoszenie wykładu promującego produkt leczniczy podczas konferencji dla lekarzy w maju 2011 r. Organ stwierdził, że umowa miała charakter umowy o świadczenie usług, a Pan J. K. podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tego tytułu. Skarżąca kwestionowała tę kwalifikację, podnosząc, że umowa jest umową o dzieło i nie powinna skutkować obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Sędziowie Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Protokolant referent Julia Murawska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 17 listopada 2017 r. sprawy ze skargi [...] Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] stycznia 2017 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę A. sp. z o.o. z w W. (dalej też jako "skarżąca" lub "płatnik składek") wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia nr [...] z dnia [...] stycznia 2017 r. utrzymującą w mocy decyzję dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia nr [...] z dnia [...] marca 2015 r., na mocy której stwierdzono istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego Pana J. K. (dalej "uczestnik postępowania", "ubezpieczony") z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług zawartej z płatnikiem składek A. Sp. z o.o. w okresie od dnia 17 maja 2011 r. do dnia 18 maja 2011 r. Podstawę prawną zaskarżonej decyzji stanowił art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2015 r., poz. 581, z późn. zm.), zwanej dalej "ustawą o świadczeniach" oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r., poz. 23), zwanej dalej "k.p.a.". Do wydania zaskarżonej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym: Na podstawie umowy cywilnoprawnej z [...] maja 2011 r. zawartej z płatnikiem składek, uczestnik postępowania został zobowiązany w okresie od dnia 17 maja 2011 r. do dnia 18 maja 2011 r. do przygotowania i wygłoszenia wykładu z materiałów zagranicznych pt.: " [...]". Pismem z [...] grudnia 2014 r. ZUS złożył do Dyrektora NFZ wniosek o wydanie decyzji w sprawie objęcia Ubezpieczonej obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym. Do wniosku załączył kserokopie następujących dokumentów: Kopia umowy o dzieło zawarta pomiędzy skarżącą a J. K., rachunek do umowy o dzieło, formularz zatwierdzenia, prezentacja wygłoszonego wykładu, potwierdzenie przelewu wynagrodzenia na rachunek Zainteresowanego, protokół kontroli dokonanej u A. Sp. z o.o. z [...] września 2014 r., zastrzeżenia do protokołu kontroli wraz z informacją o sposobie ich rozpatrzenia, protokół przesłuchania osoby reprezentującej płatnika składek oraz oświadczenie członka zarządu. Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją nr [...] z dnia [...] marca 2015 r. stwierdził, że umowa zawarta pomiędzy Zainteresowanym a skarżącą nie miała charakteru umowy o dzieło, ale umowy cywilnoprawnej do której mają zastosowanie przepisy ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny (Dz. U. z 2016 r., poz. 380, z późn. zm.), zwanej dalej "k.c." dotyczące zlecenia. Z tego powodu organ ustalił, że w okresie od dnia 17 maja 2011 r. do dnia 18 maja 2011 r. Pan J. K. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Od powyższej decyzji odwołanie wniósł płatnik składek. Zarzucił m.in. naruszenie przepisów polegające na błędnym sformułowaniu kryteriów uznania umowy za umowę o dzieło oraz błędną wykładnię oświadczeń woli złożonych przez strony umowy o dzieło, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego stwierdzenia, że umowa o dzieło zawarta pomiędzy Spółką i Ubezpieczoną w istocie stanowiła umowę o świadczenie usług. Po rozpoznaniu odwołania Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją nr [...] z dnia [...] stycznia 2017 r. utrzymał w mocy decyzję z [...] marca 2015 r. dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia stwierdzającą, że Pan J. K. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług zawartej z płatnikiem składek w okresie od dnia 17 maja 2011 r. do dnia 18 maja 2011 r. Prezes NFZ w podstawach swojego rozstrzygnięcia wskazał przepisy prawa mające zastosowanie w niniejszej sprawie i wyjaśnił, odnosząc się do przepisów Kc. oraz orzecznictwa, na czym polega różnica między umową o dzieło oraz umową zlecenia, a także opisał przebieg postępowania w sprawie. Z poczynionych przez organ odwoławczy ustaleń wynika, że 17 maja 2011 r. ubezpieczony zawarł ze skarżącą umowę nazwaną przez strony umową o dzieło, a zaskarżona decyzja wymienia wszystkie istotne kwestie z umowy wynikające. Organ odwoławczy ocenił, że z przekazanego przez ZUS materiału dowodowego wynika, że uczestnik postepowania zawarł ze skarżącą 17 maja 2011r. umowę nazwaną przez strony umową o dzieło. Z jej treści wynikają następujące kwestie: firma A. Sp. z o. o. w W. prowadzi prace badawczo-rozwojowe oraz działania związane z wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu; Pan J. K. określony jako Usługodawca, posiada doświadczenie oraz wiedzę fachową z zakresu osteoporozy; Skarżąca zleciła Usługodawcy świadczenie usług określonych dokładnie w treści art. 1 zawartej umowy; Usługodawca na mocy umowy miał świadczyć usługi na rzecz skarżącej w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu pt: " [...] "; przedstawienie tematu miało nastąpić poprzez zaprezentowanie wykładu przygotowanego na podstawie materiałów zagranicznych.; za wykonaną usługę J. K. przysługiwało wynagrodzenie w wysokości 1800 zł brutto, które jak zgodnie strony ustaliły stanowi godziwą wartość rynkową, Usługodawca zapewnił, że jest w pełni upoważniony do zawarcia tego typu umowy oraz spełnia wszystkie wymagane prawem wytyczne, aby móc zrealizować zawartą umowę oraz nie będzie inicjował jakichkolwiek kontaktów z urzędami (tj. Ministerstwem Zdrowia, Urzędem Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Agencją Oceny Technologii Medycznych, Głównym Inspektoratem Farmaceutycznym) dotyczących zawartej umowy; Zobowiązany był na mocy umowy do świadczenia usług i promowania interesów skarżącej, działania z należytą starannością obowiązującą w dziedzinie, którą się zajmuje, nie zawierania innych umów które stałyby w sprzeczności do tej podpisanej z A. Sp. z o.o. Dodatkowo umowa regulowała szereg spraw związanych z poufnością informacji (w zakresie dostępu do materiałów, ich ujawniania, zwrotu, informacji należących do osoby trzeciej), prawami własności intelektualnej, stosunkami wiążącymi strony określającymi niezależność usługodawcy w działaniu, braku stosunku pracy, potrąceń, podatku oraz składek na ubezpieczenie społeczne i ewentualnych korzyści. Określała ponadto okres obowiązywania, kwestie związane z ewentualnym rozwiązaniem umowy, zrzeczeniem się praw, jej zmianami, rozdzielnością postanowień, zawiadomieniami, oświadczeniami publicznymi, przeniesieniem obowiązków, prawami właściwymi i systemem prawa. Z przekazanego przez ZUS materiału dowodowego wynika, że wygłoszenie wykładu odbyło się w dniu 18 maja 2011 r. we W. podczas konferencji endokrynologicznej dla 700 lekarzy. Za wykonanie pracy wypłacono Panu J. K. wynagrodzenie w wysokości 1638 zł netto. Organ ustalił, że Spółka A. Sp. z o. o. w W. zajmuje się przede wszystkim produkcją leków, kosmetyków, wyrobów medycznych, prowadzeniem prac badawczo-rozwojowych oraz działaniami marketingowymi w zakresie wprowadzania do obrotu produktów leczniczych. Jest jedną z największych i najbardziej innowacyjnych firm na świecie w zakresie biotechnologii. Potwierdził to pełnomocnik skarżącej w złożonym odwołaniu informując, że spółka: "Prowadzi rozległą działalność w branży zaawansowanej biotechnologii, obejmującą w szczególności produkcję i dystrybucję leków oraz innych środków farmaceutycznych, a także działalność naukowo-badawczą w powyższym zakresie. Ponieważ produkty oferowane przez Spółkę mają charakter specjalistyczny, ich przedstawienie potencjalnym odbiorcom wymaga wiedzy oraz doświadczenia z zakresu profilaktyki i leczenia poszczególnych schorzeń. Aby jak najlepiej przedstawić efekty prowadzonych przez Spółkę badań oraz produkty będące efektem tych badań, potencjalnym odbiorcom wyrobów Spółki, jakimi są podmioty z branży medycznej, Spółka korzystała w ściśle określonym zakresie ze wsparcia niezależnych specjalistów w zakresie medycyny, w których gronie był także Zainteresowany". Zdaniem organu odwoławczego, wykonywanie przez Ubezpieczonego spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wykładu informującego o określonym zagadnieniu medycznym wygłoszonym podczas zebrania naukowo- szkoleniowego z lekarzami. Innymi słowy, ocenił, że zawarta umowa była w istocie umową o świadczenie usług.. O tym fakcie przesądza treść art. 3.2.2. umowy, zgodnie z którym usługodawca zobowiązany był do świadczenia zgodnie z najwyższą starannością, a także treść art. 3.2.1. umowy, który zobowiązał się do świadczenia usług oraz promowania interesów A. Sp. z o. o. nie zaś osiągnięcia konkretnego rezultatu. Organ rozpatrujący odwołanie podzielił zatem stanowisko organu I instancji w tym zakresie, jednak wskazał na nieco odmienną argumentację swojej opinii. Ocenił bowiem, że zgodnie z zawartą umową usługodawca miał przygotować i wygłosić wykład, który po pierwsze miał funkcję promującą interesy Odwołującej a po drugie był oparty na informacjach z materiałów zagranicznych. Ponadto istotą dla oceny charakteru zawartej umowy kluczowa jest rola jaką miał spełnić przygotowany i przeprowadzony przez Pana J. K. wykład. W opinii Prezesa NFZ, zrealizowany wykład pt. "[...]" stanowił reklamę i promocję produktu leczniczego, produkowanego przez Skarżącą. W Formularzu zatwierdzenia został konkretnie wskazany preparat – P., który Usługodawca miał promować na mocy zawartej umowy, a ponieważ podmiotem zlecającym wykonywanie umowy była firma zajmująca się produkcją, badaniem, wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu. Wykład był wykonywany w ramach spotkania naukowo-szkoleniowego dla personelu medycznego w dniu 18 maja 2011 r., to do tego rodzaju działalności mają zastosowanie przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne (Dz. U z 2008 r, Nr 45, poz. 271), zwanej dalej "ustawą prawo farmaceutyczne". Zgodnie z art. 52 ust. 1 tej ustawy reklamą produktu leczniczego jest działalność polegająca na promocji preparatu P., co jest reklamą produktu leczniczego, a tego rodzaju czynności bez wątpienia są realizowane w ramach świadczenia usług. Stanowisko to potwierdza m.in. orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyrażone np. w wyroku z dnia 5 maja 2011 r. (sygn. akt C-249/09). Jak wyjaśnia Pani M. N. w publikacji pt. Reklama. Aspekty prawne (red. Monika Namysłowska, tytuł: Reklama. Aspekty prawne, Monografie LEX, Warszawa 2012 r.)., celem reklamy jest przede wszystkim czynność agitowania i stymulowania zbytu towarów i usług. W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej prezentowane jest stanowisko, iż reklama to także usługa w rozumieniu art. 49 TWE (obecnie art. 56 TFUE, Dz. Urz. UE C 83 z dnia 30 marca 2010 r., s. 47), która spełnia przede wszystkim funkcję informacyjną. Natomiast w orzecznictwie NSA pojęcie reklamy obejmuje nie tylko rozpowszechnianie informacji o samych usługach i towarach, ale też miejscach i możliwościach nabycia towarów lub usług. Zdaniem NSA reklamą jest wszystko to, co zawiera informacje dodatkowe, które nie są niezbędne do złożenia oferty czy zawarcia umowy. Ponadto ustawodawca zgodnie w art. 58. ust 2 ustawy prawo farmaceutyczne przesądził, że reklama leków w postaci spotkań promocyjnych może być kierowana wyłącznie do profesjonalistów. Zdaniem organu przedmiotowy wykład będący przedmiotem omawianej umowy spełnia dyspozycję tego przepisu. Jego zdaniem, z perspektywy zgodności reklamy w postaci promocyjnego spotkania z prawem najistotniejsze jest, by przejawy gościnności (wyrażające się np. w organizowaniu spotkań w bardzo atrakcyjnych miejscach), zakres merytoryczny oraz dodatkowe okoliczności nie wykraczały poza cel spotkania, a więc bezpośrednią promocję produktów leczniczych. Przepis należy rozumieć tak, że ten sposób reklamy powinien dotyczyć aktywności bezpośrednio związanych z lekiem, nie zaś takich form, które mogłyby przynosić korzyść reklamową z perspektywy produktu (pozytywne asocjacje), które byłyby uzyskane środkami niezwiązanymi bezpośrednio z produktem. Ustawodawca w art. 58. ust 2 ustawy - Prawo farmaceutyczne przesądził, że reklama leków w postaci spotkań promocyjnych może być kierowana wyłącznie do profesjonalistów. Wykład będący przedmiotem omawianej umowy zawartej przez strony umowy spełnia dyspozycję tego przepisu. Za zakwalifikowaniem wykładu jaki wygłosił Ubezpieczony w ramach zawartej umowy jako usługi będącej reklamą produktów A., przemawia również stanowisko, jakie [...] Urząd Skarbowy wyraził w piśmie znak: [...], w którym wyjaśnił, że wydatki na zakup gadżetów firmowych oraz sponsorowanie konferencji, zjazdów i kongresów naukowych to koszt uzyskania przychodów dystrybutora leków. Odnosząc się do argumentacji z odwołania, że cechami przemawiającymi za zakwalifikowaniem przedmiotu umowy jako dzieła jest jednoznaczne, ścisłe określenie tematu wykładu, który był niespecyficzny i niestandardowy należy zauważyć, że przygotowany wykład miał być zgodnie z zawarta umową opracowany na podstawie informacji z zagranicznych materiałów. Był zatem odwzorowaniem tam pozyskanych informacji, zatem nie był wyłącznie procesem twórczym uczestnika postepowania. W ocenie Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia wykład do którego przygotowania i wygłoszenia zobowiązany był uczestnik postępowania miał charakter wykładu promującego dany lek, którego producentem była Odwołująca, a więc tematyka prezentacji była precyzyjna i jasno określona, natomiast ze względu na podjęte zagadnienie tj. [...]. Ocenił, że nie zmienia to faktu, że realizacja wykładu odbywała się w ramach świadczenia usług, których przedmiot ściśle wpisywał się w zakres działalności spółki, co znajduje potwierdzenie w protokole przesłuchania w charakterze świadka Pani R. M., reprezentującej Odwołującą, która wyjaśniła, że: "Umowy o dzieło były zawierane na przygotowanie i przeprowadzenie wykładów na tematy związane z działalnością firmy czyli przeprowadzanymi badaniami, wprowadzanymi do obiegu leków i ich wpływem na poszczególne schorzenia.". W treści umowy uczestnika postepowania określono jako Usługodawcę, który posiadając wiedzę fachową i doświadczenie z zakresu osteoporozy miał wspomagać marketing i wprowadzenie do obrotu produktu leczniczego, produkowanego przez skarżącą. Potwierdza to zasadność przyjętego stanowiska, że Pan J. K. świadczył na jej rzecz. usługi w zakresie reklamy produktu leczniczego P., prezentując informacje z źródeł zagranicznych na temat leczenia osteoporozy. Odnosząc się do kwestii samodzielności Pana J. K. w realizacji zawartej umowy, zobowiązania do przekazania jej opracowanych materiałów oraz poprowadzenia wykładu, którego słuchacze byli potencjalnymi odbiorcami oferowanego przez nią produktu, organ ocenił, że zawarta umowa szczegółowo określała warunki oraz sposób wykonania umowy poprzez wskazanie miejsca, czasu, tematu i kwestii związanych z poufnością, dostępem, ujawnianiem informacji. Stąd nie zgodził się z twierdzeniem o całkowitej samodzielności Pana J. K. w realizacji umowy. Jego samodzielność była ograniczona do zakresu realizacji przedmiotu umowy i celu, dla którego zawarto umowę: promowania interesów skarżącej. Promocja wyklucza więc przedstawienie skuteczności stosowania promowanego leku w negatywnym świetle. O ile własna publikacja czy samodzielne opracowanie, stworzone w ramach własnej działalności dotyczące najnowszych trendów w leczeniu osteoporozy, sporządzone na podstawie autorskich obserwacji mogłoby być zakwalifikowane jako dzieło, to już opracowanie materiałów informacyjnych, mających cechy promocji leku w ramach przedmiotu prowadzonej działalności. Organ odwoławczy nie kwestionował faktu posiadania specjalistycznej wiedzy przez uczestnika postepowania. Ocenił jednakże, że sposób realizacji oraz charakter wykonywanych czynności na rzecz skarżącej jest właściwy dla umów zlecenia, polegał bowiem na starannym wykonywaniu szeregu czynności na rzecz podmiotu, który w zakresie swojej działalności zajmuje się sprzedażą i dystrybucją leków, działalnością marketingową i badawczą (z zeznań Pani R. M.). Czynności wykonywane przez uczestnika postepowania, a w szczególności przeprowadzony wykład dla personelu medycznego miał informować odbiorców (środowisko medyczne), o zagadnieniu osteoporozy. W zaprezentowanym wykładzie przedstawił m.in. informacje o produkcie leczniczym wytwarzanym przez skarżącą. Innym słowy, świadczył usługi promujące lek wytwarzany przez skarżacą. Ocenił, że w tym przypadku materialny wytwór twórczości wykładowcy w postaci przygotowanego przez Pana J. K. opracowania pt.: "[...]", na który powołuje się w odwołaniu strona, trudno uznać za rezultat obiektywnie pewny, samoistny, niezależny i określony w umowie, gdyż celem działań wynikających z umowy było promowanie, informowanie lekarzy, którzy mają prawo przepisywania leków o produkcie leczniczym produkowanym przez skarżącą w kontekście zagadnienia medycznego jakim jest leczenie osteoporozy. Wszelkie działania uczestnika postępowania, które doprowadziły do opracowania materiału na konferencję endokrynologiczną oraz zaprezentowany wykład sprowadzają się jedynie do celu zawartej umowy jakim było informowanie o produkcie leczniczym, którego producentem jest Odwołująca i promowanie jej interesów. Żaden element umowy czy złożone zeznania nie wskazują zatem, iż jej realizacja miała prowadzić to wytworzenia dzieła w postaci samoistnego, niezależnego i określonego w umowie rezultatu. Wielokrotnie natomiast jest podkreślone, że realizacja zobowiązań wynikających z umowy polegała na świadczeniu usług. W zaskarżonej decyzji prawidłowo wskazano zatem, iż czynności polegające na przygotowaniu i wygłoszeniu wykładu dla lekarzy lub innych pracowników ochrony zdrowia w żaden sposób nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego w sposób stanowiący o jego indywidualnym charakterze, samoistnego dzieła. Organ zwrócił uwagę na treść art. 5.1 umowy , który wyklucza tezę jakoby przedmiotem umowy było przeniesienie praw własności intelektualnej, a więc także praw autorskich majątkowych. Tymczasem płatnik składek nie nabył w ramach umowy nawet praw do nośnika wykładów tj. wydrukowanych skryptów. Uznał, że przedmiotowy wykład wraz z ewentualnymi materiałami informującymi tj. opracowana prezentacja dotycząca leczenia osteoporozy, jako materiał, który miał zostać uwzględniony wraz z innymi opracowaniami do przygotowywanej przez skarżącą strategii marketingowej, w ramach prowadzonej działalności handlowej nastawionej na osiągnięcie zysku, poprzez świadczenie przez uczestnika postępowania usług obejmujących reklamę w rozumieniu art. 58. ust 2 ustawy prawo farmaceutyczne. Odwołująca wyraźnie potwierdza w odwołaniu: "To właśnie rezultaty prac Ubezpieczonego stanowiły przedmiot zawartej z nim umowy o dzieło i to one przedstawiały dla Spółka realną wartość w obrocie. Bezpośrednio wspierały one bowiem procesy dystrybucji produktów medycznych Spółki" tak, aby była promujący lek wykład przyczynił się do większej sprzedaży produktów. Szczególnie, że zgodnie z formularzem zatwierdzenia Pan J. K. miał dokładnie wskazany preparat, który na podstawie zawartej umowy miał promować. Denosumab będący tematem zaprezentowanego wykładu, który jest substancją czynną leku P., wskazanego w Formularzu zatwierdzenia. Organ odwoławczy uznał, że wypełnianie zadań w ramach przedmiotowej umowy, nazwanej "umową o dzieło polegało na dokonywaniu czynności z należytą starannością tj. zapoznanie z zagranicznymi publikacjami, zebranie informacji dotyczących wskazanego tematu, stworzenie prezentacji wykładowej reklamującej dany produkt leczniczy. Umowa ta była nakierowana na podjęcie działań i dokonywanie określonych czynności. Natomiast przedmiotem umowy o dzieło może być dzieło materialne (rzecz określona, co do tożsamości, powstała, jako rezultat indywidualnej działalności twórczej przyjmującego zamówienie) oraz dzieło niematerialne np. utwór w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2016 r., poz. 666, z późn. zm.), zwanej dalej "ustawą o prawie autorskim". Stwierdził, że chybione są zarzuty z odwołania, z których wynika, że ze względu na treść art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, wykład Pana J. K. stanowił dzieło. Żaden zapis zawartej przez strony umowy nie reguluje ani nawet nie odnosi się do kwestii uznania pracy uczestnika postepowania za utwór w myśl przepisów ustawy o prawie autorskim. Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. Wprawdzie na gruncie obowiązujących przepisów ustawy o prawie autorskim wygłoszenie i prowadzenie wykładów bywa zakwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym, ale umowy o dzieło autorskie nie są tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. W ocenie organu odwoławczego całokształt podjętych przez uczestnika postepowania działań miał na celu poinformowanie lekarzy biorących udział w konferencji o leku produkowanym przez spółkę, zatem istota obowiązków wynikających z zawartej umowy sprowadzała się do reklamowania produktów leczniczych w rozumieniu ustawy prawo farmaceutyczne, a więc była świadczeniem usług. Rezultat w postaci przygotowanego wykładu pełnił tu rolę pomocną aby "lepiej", "skuteczniej" zaprezentować dany produkt leczniczy, co potwierdza zgromadzony materiał dowodowy. Materialny wytwór twórczości wykładowcy w postaci przygotowanego przez Pana J. K. opracowania, na który powołuje się w odwołaniu strona, trudno uznać za rezultat, ale raczej za materiał pomocniczy w oparciu, o który wykłady są realizowane i jednocześnie pełniący funkcję informującą środowisko medyczne o leczeniu osteoporozy z zastosowaniem produktów skarżącej. Zdaniem organu, żaden przepis umowy nie definiuje wprost kwestii weryfikowania pracy Pana J. K. Nie wiadomo również w jaki sposób osoba weryfikująca i "odbierająca" wykład miałaby dokonać sprawdzenia prawidłowości wykonania tego dzieła w sytuacji, kiedy sama umowa tego nie wskazuje. Zainteresowany zobowiązał się na mocy zawartej umowy do promowania produktów Odwołującej z najwyższą starannością i według swojej najlepszej wiedzy oraz umiejętności, poprzez przygotowanie i wygłoszenie wykładu informującego o danym leku co jest charakterystyczne dla umów zlecenia. Zdaniem Prezesa NFZ, w rozpoznawanej sprawie zarówno przedmiot umowy, treść, jak i cel, nie budzą wątpliwości co do tego, że Pan J. K. przyjął na siebie obowiązek wykonania określonych czynności składających się na proces przygotowania i przeprowadzenie wykładu w zakresie promowania produktów skarżącej. W jego ocenie, zadania wykonywane przez Pana J. K. w ramach zawartej umowy stanowią powtarzalny ciąg czynności usługowych w zakresie informowania o danym leku (reklama). Sama umowa nie precyzuje również wynikającego z niej rezultatu, bowiem przygotowany wykład pt. "[...]" pełnił funkcję pomocniczą przy promowaniu produktów skarżącej. Stąd opisywane czynności były wykonywane w ramach umów o świadczenie usług, do których mają zastosowanie przepisy o zleceniu. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, skarżąca wniosła o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) oraz art. 135 ppsa lub w przypadku uwzględnienia zarzutu naruszenia art. 1 pkt 1 k.p.a. w związku z art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, o stwierdzenie nieważności decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji na podstawie art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a. oraz o zasądzenie kosztów postępowania. Podniosła zarzuty naruszenia naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.: - art. 65 § 1 i § 2 oraz art. 3531 w związku z art. 627, art. 734 § 1 i art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny poprzez błędne sformułowanie kryteriów uznania umowy za umowę o dzieło oraz błędną wykładnię oświadczeń woli złożonych przez strony umowy o dzieło, a w konsekwencji stwierdzenie, że umowa o dzieło zawarta pomiędzy Spółką i Ubezpieczonym w istocie stanowiła umowę o świadczenie usług, - art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) oraz art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach zdrowotnych poprzez uznanie, że Spółka była zobowiązana do zgłoszenia Ubezpieczonego do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu świadczeń wykonywanych przez niego na podstawie zawartej z nim umowy, 2. naruszenie przepisów postępowania, tj.: - art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a w związku z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach zdrowotnych poprzez niepełne, dowolne rozpatrzenie materiału dowodowego zgromadzonego w toku postępowania i w konsekwencji bezpodstawne uznanie, że czynności wykonywane przez Ubezpieczonego na podstawie umowy wiążącej go ze Spółką nie prowadziły do osiągnięcia zindywidualizowanego, materialnego rezultatu, - art. 1 pkt 1 kpa w związku z art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tj. Dz. U. z 2013 r., poz. 1442 ze zm.) poprzez wydanie decyzji w sprawie, do której rozstrzygnięcia właściwy jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych. W obszernym uzasadnieniu skargi skarżąca rozwinęła i szczegółowo uzasadniła podniesione zarzuty. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując w całości argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. W pierwszej kolejności należy wskazać, że zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity Dz. U. z 2016 roku, poz. 1066), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Ponadto, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r.– Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, tekst jednolity Dz. U z 2017 roku, poz. 1369, ze zm.; zwaną dalej "p.p.s.a."). Aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracji publicznej konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź przepisu prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisu postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania, lub ewentualnie ustalenie, że decyzja lub postanowienie organu dotknięte jest wadą nieważności (art. 145 § 1 lit. a-c p.p.s.a.). Stosownie do powołanych wyżej przepisów Sąd nie bada zaskarżonej decyzji pod względem jej celowości czy słuszności. Badając skargę wg powyższych kryteriów Sąd uznał, iż nie zasługuje ona na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia i utrzymana nią w mocy decyzja dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia - nie naruszają prawa w sposób uzasadniający ich uchylenie. 1. W szczególności, całkowicie chybiony jest zarzut stwierdzenia nieważności poprzez naruszenie art. 1 pkt 1 k.p.a. w związku z art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez wydanie decyzji w sprawie, do której rozstrzygnięcia właściwy jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Jak wynika z wniosku, którym organ był związany, dotyczy on ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, a nie społecznemu, czy wymiaru składek. Art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych stanowi natomiast o kompetencji ZUS do wydania decyzji w zakresie indywidualnych spraw dotyczących w szczególności ustalania wymiaru składek i ich poboru, a także umarzania należności z tytułu składek. Wbrew zarzutowi, wniosek ZUS nie dotyczył tej materii, która faktycznie do ZUS należy, ale dopiero po ustaleniu przez inny organ podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Natomiast podstawy działania Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia zostały wskazane na wstępie sentencji decyzji odwoławczej: art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2015 r., poz. 581, z późn. zm.), zwanej dalej "ustawą o świadczeniach" oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. Natomiast art. 109 ust. 1 tej ustawy jednoznacznie przewiduje, że dyrektor oddziału wojewódzkiego Funduszu rozpatruje indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego. Do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Natomiast ust. 2 wyraźnie stanowi, że do spraw, o których mowa w ust. 1, nie należą sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należące do właściwości organów ubezpieczeń społecznych. Dalsze ustępy art. 109 (3-6) regulują tryb postępowania przed organem właściwym do rozpatrzenia sprawy o której mowa w ust. 1 art. 109 ustawy o świadczeniach, który w niniejszej sprawie został zastosowany. 2. Oceniając zaskarżoną decyzję pod kątem zarzutów procesowych: art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a w związku z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach zdrowotnych "poprzez niepełne, dowolne rozpatrzenie materiału dowodowego zgromadzonego w toku postępowania i w konsekwencji bezpodstawne uznanie, że czynności wykonywane przez Ubezpieczonego na podstawie umowy wiążącej go ze Spółką nie prowadziły do osiągnięcia zindywidualizowanego, materialnego rezultatu", należy przede wszystkim podnieść, że skarżący nie wskazuje, jaki istotny wpływ na wynik sprawy miałby tak sformułowany zarzut, o ile byłby uzasadniony. W uzasadnieniu skargi w zakresie zarzutów procesowych, sformułowane są one w sposób ogólny - poza jednym, dotyczącym sprzeczności szeregu twierdzeń ze stanem faktycznym sprawy - bez konkretnego odniesienia do tego stanu faktycznego. Skarżąca zakwestionowała nadto ocenę Prezesa NFZ, jakoby czynności wykonywane przez Ubezpieczonego, objęte umową, stanowiły świadczenie usług reklamowych. Niemniej z treści umowy wynika ze temat wykładu J. K. pt.: "[...]", została wygłoszony w dniu 18 maja 2011 r. we Warszawie podczas konferencji endokrynologicznej dla 700 lekarzy. Sąd podziela prezentowana w niniejszej sprawie ocenę, że realizacja wykładu odbywała się w ramach świadczenia usług, których przedmiot ściśle wpisywał się w zakres działalności spółki, co znajduje potwierdzenie w protokole przesłuchania w charakterze świadka R. M., reprezentującej skarżacą. Potwierdziła bowiem, że "umowy o dzieło były zawierane na przygotowanie i przeprowadzenie wykładów na tematy związane z działalnością firmy czyli przeprowadzanymi badaniami, wprowadzanymi do obiegu leków i ich wpływem na poszczególne schorzenia." W treści umowy uczestnika postepowania określono jako Usługodawcę, który posiadając wiedzę fachową i doświadczenie z zakresu osteoporozy miał wspomagać marketing i wprowadzenie do obrotu produktu leczniczego, produkowanego przez skarżącą. Potwierdza to zasadność przyjętego stanowiska, że Pan J. K. świadczył na jej rzecz usługi w zakresie promowania, a zatem i reklamy produktu leczniczego P., prezentując informacje z źródeł zagranicznych na temat leczenia osteoporozy. Przygotowany przez uczestnika postepowania wykład niewątpliwie pełnił rolę pomocną dla prezentacji tego produktu leczniczego. Sąd podziela jednak stanowisko organu, że przedmiotowy wykład miał na celu promocję i reklamę produktu leczniczego. Organ dokonał w przedmiotowej sprawie rozważań w zakresie reklamy produktu leczniczego jest, zgodnie z art. 52 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 – Prawo farmaceutyczne (Dz.U.2016.2142 j.t.), która jest działalność polegająca na informowaniu lub zachęcaniu do stosowania produktu leczniczego, mająca na celu zwiększenie: liczby przepisywanych recept, dostarczania, sprzedaży lub konsumpcji produktów leczniczych. Wszak podany przez organ ust.2 stanowi, że rReklama, o której mowa w ust. 1, obejmuje w szczególności: 1) reklamę produktu leczniczego kierowaną do publicznej wiadomości; 2) reklamę produktu leczniczego kierowaną do osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi; 3) odwiedzanie osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi przez przedstawicieli handlowych lub medycznych; 4) dostarczanie próbek produktów leczniczych; 5) sponsorowanie spotkań promocyjnych dla osób upoważnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi; 6) sponsorowanie konferencji, zjazdów i kongresów naukowych dla osób upoważnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi. Przesłanki z ww. przepisu były przedmiotem analizy w niniejszej sprawie. Organ uwzględnił, że skarżąca spółka zajmuje się przede wszystkim produkcją leków, kosmetyków, wyrobów medycznych, prowadzeniem prac badawczo-rozwojowych oraz działaniami marketingowymi w zakresie wprowadzania do obrotu produktów leczniczych. Jest jedną z największych i najbardziej innowacyjnych firm na świecie w zakresie biotechnologii, co potwierdził jej pełnomocnik w odwołaniu. Wszak wskazał, że spółka: "Prowadzi rozległą działalność w branży zaawansowanej biotechnologii, obejmującą w szczególności produkcję i dystrybucję leków oraz innych środków farmaceutycznych, a także działalność naukowo-badawczą w powyższym zakresie. Ponieważ produkty oferowane przez Spółkę mają charakter specjalistyczny, ich przedstawienie potencjalnym odbiorcom wymaga wiedzy oraz doświadczenia z zakresu profilaktyki i leczenia poszczególnych schorzeń. Aby jak najlepiej przedstawić efekty prowadzonych przez Spółkę badań oraz produkty będące efektem tych badań, potencjalnym odbiorcom wyrobów Spółki, jakimi są podmioty z branży medycznej, Spółka korzystała w ściśle określonym zakresie ze wsparcia niezależnych specjalistów w zakresie medycyny, w których gronie był także Zainteresowany". Uwzględniając prowadzoną działalność i treść umowy organ prawidłowo ocenił, że wykonywanie przez uczestnika postępowania spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wykładu. Wykład ten informował lekarzy o określonym zagadnieniu medycznym. Z zawartej umowy wynika w istocie cel: świadczenie usługi. Organy prawidłowo oceniły, że przesądza o tym treść art. 3.2.2. umowy, zgodnie z którym usługodawca zobowiązany był do świadczenia zgodnie z najwyższą starannością, a także treść art. 3.2.1. umowy, który zobowiązał się do świadczenia usług oraz promowania interesów skarżącej, nie zaś osiągnięcia konkretnego rezultatu. Sąd podziela stanowisko organu odwoławczego odnośnie braku całkowitej samodzielności J. K. w realizacji umowy, ponieważ samodzielność ta była ograniczona zakresem realizacji przedmiotu umowy i celu, dla którego ją zawarto. Było nią w istocie promowania interesów skarżącej. Należy przyznać racje organowi, że promocja wyklucza w istocie przedstawienie promowanego leku w negatywnym świetle. O ile własna publikacja, czy samodzielne opracowanie, stworzone w ramach własnej działalności dotyczące najnowszych trendów w leczeniu osteoporozy, sporządzone na podstawie autorskich obserwacji mogłoby być zakwalifikowane jako dzieło, to opracowanie materiałów promocyjno – informacyjnych, mających cechy propagowanie leku wśród setek lekarzy następuje w ramach przedmiotu prowadzonej przez skarżącą działalności. Posiadanie specjalistycznej wiedzy przez uczestnika postepowania nie zaprzecza tej ocenie. Sposób realizacji umowy oraz charakter wykonywanych czynności na rzecz skarżącej, wpisuje się w umowę zlecenia. Polega w istocie na starannym wykonywaniu szeregu czynności na rzecz podmiotu, który w zakresie swojej działalności zajmuje się sprzedażą i dystrybucją leków, działalnością marketingową i badawczą (z zeznań R. M.). Czynności wykonywane przez uczestnika postepowania, a w szczególności przeprowadzony wykład dla personelu medycznego miał informować odbiorców (środowisko medyczne), o zagadnieniu osteoporozy. W zaprezentowanym wykładzie przedstawił m.in. informacje o produkcie leczniczym wytwarzanym przez skarżącą. Innym słowy, niewadliwa jest ocena organu, że uczestnik postępowania świadczył usługi promujące lek wytwarzany przez skarżącą. Sąd podziela ocenę, że materialny wytwór twórczości wykładowcy Pana J. K. w postaci przygotowanego wykładu pt.: "[...]" trudno uznać za rezultat obiektywnie pewny, samoistny, niezależny i określony w umowie, gdyż celem działań wynikających z umowy było promowanie, informowanie lekarzy, którzy mają prawo przepisywania leków o produkcie leczniczym produkowanym przez skarżącą w kontekście zagadnienia medycznego jakim jest leczenie osteoporozy. Wszelkie działania uczestnika postępowania, które doprowadziły do opracowania materiału na konferencję endokrynologiczną oraz zaprezentowany wykład, sprowadzają się do celu zawartej umowy jakim było informowanie o produkcie leczniczym, którego producentem jest skarżąca i nie można wykluczyć, że promuje jej interesy. Czynności polegające na przygotowaniu i wygłoszeniu wykładu dla lekarzy lub innych pracowników ochrony zdrowia w żaden sposób nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego w sposób stanowiący o jego indywidualnym charakterze, samoistnego dzieła. Organ zwrócił uwagę na treść art. 5.1 umowy , który wyklucza tezę jakoby przedmiotem umowy było przeniesienie praw własności intelektualnej, a więc także praw autorskich majątkowych. Tymczasem płatnik składek nie nabył w ramach umowy nawet praw do nośnika wykładów tj. wydrukowanych skryptów. Uznał, że przedmiotowy wykład wraz z ewentualnymi materiałami informującymi tj. opracowana prezentacja dotycząca leczenia osteoporozy, jako materiał, który miał zostać uwzględniony wraz z innymi opracowaniami do przygotowywanej przez skarżącą strategii marketingowej, w ramach prowadzonej działalności handlowej nastawionej na osiągnięcie zysku, poprzez świadczenie przez uczestnika postępowania usług obejmujących reklamę w rozumieniu art. 58. ust 2 ustawy prawo farmaceutyczne. Odwołująca wyraźnie potwierdza w odwołaniu: "To właśnie rezultaty prac Ubezpieczonego stanowiły przedmiot zawartej z nim umowy o dzieło i to one przedstawiały dla Spółka realną wartość w obrocie. Bezpośrednio wspierały one bowiem procesy dystrybucji produktów medycznych Spółki" tak, aby była promujący lek wykład przyczynił się do większej sprzedaży produktów. Szczególnie, że zgodnie z formularzem zatwierdzenia Pan J. K. miał dokładnie wskazany preparat, który na podstawie zawartej umowy miał promować. [...] będący tematem zaprezentowanego wykładu, który jest substancją czynną leku P., wskazanego w Formularzu zatwierdzenia. 3. W rozpatrywanej sprawie podstawowy problem prawny sprowadza się do oceny charakteru prawnego umowy zawartej między skarżącą (płatnikiem) a J. K. (ubezpieczonym) i rozstrzygnięcia, czy umowa ta jest, jak twierdzi skarżąca, umową o dzieło, która nie daje podstaw do objęcia go obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też jest to, zgodnie z poglądami organów Narodowego Funduszu Zdrowia i ZUS, umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, której zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia jej wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Podstawę prawną wydanych rozstrzygnięć stanowił przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi (lit. e). W myśl powołanego przepisu obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby, które spełniają dwa warunki: 1) należą do osób, które spełniają warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, oraz 2) należą do osób (kategorii osób) wymienionych w art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadczeniach, a więc m.in. do osób wykonujących pracę na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Co do pierwszego warunku, to ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samych kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 K.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, iż bardzo istotna przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło. Innymi słowy, umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast. k.c. dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane, jako umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Ponadto należy zauważyć, iż wyłączone spod dyspozycji art. 750 k.c. są również umowy nienazwane, których istota wykazuje zbieżność z umową o dzieło, uzasadniającą stosowanie przepisów o tej umowie w drodze analogii (np. nieodpłatne wykonanie dzieła). Również, jeśli chodzi o przypadek tzw. umów mieszanych, przepis art. 750 k.c. znajduje zastosowanie w zakresie, w jakim umowa dotyczy świadczenia usług, nieuregulowanych innymi przepisami, albo do których nie znajdą zastosowania w drodze analogii przepisy odnoszące się do którejkolwiek umowy nazwanej, mającej za przedmiot świadczenie usług. Dotyczy to zarówno umów, których przedmiotem jest zobowiązanie do świadczenia usług, obejmujących dokonywanie czynności faktycznych i prawnych (por. m.in. M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 692), jak i umów łączących elementy umowy o świadczenie usług z elementami umowy o dzieło. Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie. Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)". Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, należy wskazać, że Prezes NFZ prawidłowo ustalił, że 17 maja 2011r. Ubezpieczony zawarł ze skarżącą umowę nazwaną przez strony umowę, nazwaną "umową o dzieło" i z jej treści wynika, że: • skarżąca prowadzi prace badawczo-rozwojowe oraz działania związane z wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu; • J. K. określony w umowie jako Usługodawca, posiada doświadczenie oraz wiedzę fachową z zakresu neutropenii; • skarżąca zleciła Usługodawcy świadczenie usług określonych dokładnie w treści art. 1 zawartej umowy; • Usługodawca na mocy umowy miała świadczyć usługi na rzecz skarżącej sprowadzające się do przygotowania i wygłoszenia wykładu pt.: "[...]", • wygłoszenie wykładu miało się odbyć podczas spotkania dla lekarzy w W. • Uczestnik postępowania miał dostarczyć treść wykładu skarżącej w formie wydruku; • za wykonaną usługę przysługiwało wynagrodzenie w wysokości 1500 zł brutto, które, jak zgodnie strony ustaliły stanowi godziwą wartość rynkową, Usługodawca zapewnił, że jest w pełni upoważniony do zawarcia tego typu umowy oraz spełnia wszystkie wymagane prawem wytyczne aby móc zrealizować zawartą umowę oraz nie będzie inicjowała jakichkolwiek kontaktów z urzędami (tj. Ministerstwem Zdrowia, Urzędem Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Agencją Oceny Technologii Medycznych, Głównym Inspektoratem Farmaceutycznym) dotyczących zawartej umowy; Usługodawczyni zobowiązana była na mocy umowy do świadczenia usług i promowania interesów A., działania z należytą starannością obowiązującą w dziedzinie, którą się zajmuje, nie zawierania innych umów które stałyby w sprzeczności do tej podpisanej z A. Sp. z o. o. • Dodatkowo umowa regulowała szereg spraw związanych z poufnością informacji (w zakresie własności intelektualnej, stosunkami wiążącymi strony określającymi niezależność Zainteresowanej w działaniu, braku stosunku pracy, potrąceń, podatku oraz składek na ubezpieczenie społeczne i ewentualnych korzyści. • Umowa określała ponadto okres obowiązywania, kwestie związane z ewentualnym rozwiązaniem umowy, zrzeczeniem się praw, jej zmianami, rozdzielnością postanowień, zawiadomieniami, oświadczeniami publicznymi, przeniesieniem obowiązków, prawami właściwymi i systemem prawa. Należy zgodzić się z oceną organu, że wykonywanie przez Ubezpieczonego spornej umowy w postaci przygotowanego wykładu pt.: "[...]" trudno jest uznać za rezultat obiektywnie pewny,było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wykładu informującego o określonym zagadnieniu medycznym wygłoszonym podczas zebrania naukowo- szkoleniowego z lekarzami. Innymi słowy zawarta umowa była w istocie umową o świadczenie usług. Wygłoszenie przedmiotowego wykładu odbyło się 18 maja 2011 r. w Warszawie podczas spotkania naukowo-szkoleniowego dla lekarzy i za wykonanie pracy wypłacono wykładowcy Panu J. K. w postaci przygotowanego wykładu pt.: "[...]" co trudno uznać za rezultat obiektywnie pewny,Pani M. O. wynagrodzenie w wysokości 1284 zł netto. Wykład na podstawie takiego opisu nie ma charakteru dzieła, charakteru twórczego, natomiast odtwarza istniejące już dane. Rozstrzygając sprawę dotyczącą objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym organy Narodowego Funduszu Zdrowia są zobowiązane do ustalenia charakteru prawnego umów łączących strony a zatem są zobowiązane przede wszystkim zbadać, czy właściwym zamiarem stron i celem zawartych umów nie było uniknięcie dopełnienia obowiązków ubezpieczonego i płatnika składek, czyli uniknięcia w drodze czynności prywatno - prawnych (zawieranych umów) obowiązków publiczno - prawnych, wynikających z ustawy o świadczeniach oraz ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2009 r. Nr 205, poz.1585, ze zm.). Istota sprawy sprowadza się zatem do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy w zaistniałym stanie faktycznym zainteresowany podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy. Sąd podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W omawianej sytuacji w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu szkoleniowego na uzgodniony ze skarżącą temat dotyczący najogólniej rzecz biorąc zastosowania produktu leczniczego P. w praktyce lekarskiej. Przedmiotowa umowa - wbrew nazwie - nie była umową o dzieło, lecz umową o świadczenie usług na rzecz skarżącej, której celem było, jak prawidłowo ustalił organ, zaznajomienie lekarzy z produktami skarżącej. W ocenie Sądu, wykonanie przez uczestnika spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wykładu, na którym to wykładzie przekazane zostały informacje na temat produktu leczniczego P., stosowanego w chemioterapii. Jak słusznie zauważył organ II instancji, przedmiotowy wykład nie stanowi również utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, gdyż nie wynika to z treści przedmiotowej umowy, ani zebranego w sprawie materiału dowodowego, gdzie skarżąca podkreśliła, że przygotowany na zamówienie Spółki wykład dotyczy bardzo precyzyjnie wskazanych przez Spółkę zagadnień. Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowej umowy, oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywał pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Sąd podziela ocenę organu, że wolą stron przedmiotowej umowy było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działanie dydaktyczno-szkoleniowe było znamienne dla realizacji umowy. Istotne jest przy tym, że rezultat umowy, nazwanej "umową o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W niniejszej sprawie przyjmujący zamówienie zobowiązywał się jedynie do starannego przygotowania i przeprowadzenia wykładu szkoleniowego w oparciu o swoją wiedzę i praktykę medyczną. Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o których mowa w cytowanym na wstępie art. 627 k.c., także przedłożony konspekt wykładu tego dzieła nie stanowi. (tak tut. Sąd w wyroku z dnia 5 grudnia 2016 r.sygn. akt VISA/Wa 1803/16). Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje skarżąca lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. W szczególności nie można uznać za zasadne zarzutów nieprawidłowości postępowania dowodowego, gdyż nie znajdują one oparcia w stanie faktycznym sprawy. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej umowy, której przedmiotem było przygotowanie i przeprowadzenie wykładu szkoleniowego, oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności zawartej umowy. Na podstawie jej treści oraz innych okoliczności sprawy organ dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygniecie zostało w sposób należyty uzasadnione. Sąd nie znalazł podstaw do podważenia powyższych argumentów. Wobec powyższego za niezasadne należało uznać zarzuty skargi i uznać, że podlega ona oddaleniu na mocy art. 151 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło