VI SA/Wa 90/16
WyrokWSA w Warszawie2016-05-17
Skład orzekający: Dariusz Zalewski, Agnieszka Łąpieś-Rosińska, Urszula Wilk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana umową o dzieło, której przedmiotem jest dozór mienia i inne prace wykonywane w czasie i miejscu wskazanym przez zamawiającego, a wynagrodzenie jest płatne za godzinę, powinna być traktowana jako umowa o świadczenie usług, a tym samym podlegać obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa nazwana umową o dzieło, której przedmiotem są czynności takie jak dozór mienia i inne prace wykonywane w określonym czasie i miejscu, a wynagrodzenie jest płatne godzinowo, w rzeczywistości stanowi umowę o świadczenie usług. W związku z tym, osoba wykonująca takie czynności podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie przepisów ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Kluczowe dla rozróżnienia umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest istnienie samoistnego, obiektywnie weryfikowalnego rezultatu, czego brak w przypadku umowy o dozór mienia.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi "K." Sp. z o.o. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję stwierdzającą, że H. L. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług na rzecz skarżącej w okresie od stycznia do lutego 2010 r. Organ uznał, że umowa formalnie nazwana umową o dzieło, której przedmiotem był dozór mienia i inne prace, w rzeczywistości była umową o świadczenie usług, ponieważ brakowało w niej cech umowy o dzieło, takich jak określony, weryfikowalny rezultat. Skarżąca zarzuciła naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego, twierdząc, że zgodnym zamiarem stron była umowa o dzieło.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę w całości.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Dariusz Zalewski (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska Sędzia WSA Urszula Wilk Protokolant sekr. sąd. Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 17 maja 2016 r. sprawy ze skargi "K." Sp. z o.o. z siedzibą w L. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2015 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę w całości
I. Stan sprawy przedstawia się następująco:
1. K. Sp. z o.o. z siedzibą w L. (dalej: skarżąca/płatnik składek) wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ) nr [...] z [...] października 2015 r., utrzymującą w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Dyrektora OW NFZ) nr [...] z [...] lipca 2014 r., stwierdzającą, że H. L. (dalej: ubezpieczony) podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług na rzecz płatnika składek w okresie od 1 stycznia 2010 r. do 31 stycznia 2010 r.
Podstawę prawną zaskarżonej decyzji stanowił art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 ze zm.; dalej ustawa o świadczeniach) oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267 ze zm.; dalej k.p.a.).
Do wydania zaskarżonej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym:
2. Zakład Ubezpieczeń Społecznych II Oddział w L. (dalej: ZUS) pismem z [...] października 2013 r., uzupełnionym pismem z [...] listopada 2013 r., zwrócił się do OW NFZ o rozpatrzenie sprawy dotyczącej objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym ubezpieczonego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy nazwanej "umową o dzieło", na rzecz płatnika składek w okresie od 1 stycznia 2010 r. do 31 grudnia 2010 r., przy czym wniosek ZUS dotyczył ustalenia obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego jedynie w okresie od 1 stycznia 2010 r. do 31 stycznia 2010 r.
Organ ustalił, że ZUS przeprowadził u płatnika składek kontrolę, w wyniku której ustalono, że przedmiotowa umowa, mimo formalnego określenia jej jako umowa o dzieło, nosi znamiona umowy zlecenia, od której powinna być odprowadzona składka na ubezpieczenie zdrowotne. Zarzucono, że płatnik składek nie dopełnił obowiązków w zakresie złożenia dokumentacji zgłoszeniowej i rozliczeniowej za ubezpieczonego. ZUS poinformował, iż w okresie wykonywania umowy ubezpieczony posiadał inny tytuł do ubezpieczeń społecznych, zwalniający z obowiązku podlegania ubezpieczeniom społecznym z tytułu badanej umowy zlecenia. W przedmiotowej sprawie zgromadzono następujące dokumenty:
- kopię umowy o dzieło zawartej pomiędzy płatnikiem składek a ubezpieczonym w dniu [...] stycznia 2010 r. z terminem wykonania na dzień 31 grudnia 2010 r. Rodzaj czynności do wykonania wskazany w umowie to: dozór mienia i inne - w czasie i miejscu wskazanym przez zamawiającego.
- wyciąg z protokołu kontroli przeprowadzonej u płatnika składek z [...]czerwca 2013 r. z którego m.in. wynika, że za wykonanie wymienionych czynności przez ubezpieczonego w § 5 umowy wskazano stawkę za godzinę zrealizowanego dzieła – 7,00 zł netto. Wypłata wynagrodzenia miała następować po odebraniu przez zamawiającego dzieła w terminie 15 dni od daty otrzymania rachunku.
- zastrzeżenia płatnika składek do protokołu kontroli m.in. wskazujące na to, że przedmiotem zakwestionowanych umów było wykonanie zabezpieczeń technicznych, budowlanych związanych z bezpieczeństwem obiektu, prace porządkowe, konserwacyjne takiej jak: naprawy zniszczonych elementów ogrodzeń, stolarki w budynkach i sprzętu, w który są wyposażone. Osoby wykonujące umowę o dzieło tworzyły także dokumentację będącą nieodzownym elementem mającym wpływ na bezpieczeństwo.
- informację ZUS o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli, który stwierdził, że przedmiotem spornych umów były czynności polegające na: sprzątaniu, dozorze mienia, zapewnienia bezpieczeństwa obiektom, przeszkoleniu przyjętych pracowników w zakresie działań płatnika, konserwacji urządzeń monitorujących, czyli były one w istocie realizowane przez osoby zatrudnione w ramach umów starannego działania. Zdaniem ZUS, osoby wykonywały powtarzające się czynności polegające na dozorowaniu i ochronie powierzonych obiektów bez możliwości osiągnięcia rezultatu, prace porządkowe, konserwacyjne w miesięcznym systemie rozliczeń wynagrodzenia, bez wystawiania rachunków z tytułu zawartej umowy o dzieło. Wynagrodzenie było płacone za przepracowane godziny, za niewykonywanie pracy nie płacono. Naliczanie wynagrodzeń odbywało się w sposób charakterystyczny dla umów cywilnoprawnych (odpowiednio do liczby godzin i bez prawa do wynagrodzenia za nieświadczenie pracy). Przedmiot umowy nie poddawał się ocenie ewentualnej odpowiedzialności za błędy. Z niektórymi osobami w okresach wcześniejszych lub późniejszych zawierano umowy zlecenia, których przedmiot był taki sam jak przy zawieranych umowach o dzieło,
- informację z dnia [...] października 2010 r. o sprostowaniu błędów do protokołu kontroli.
Dyrektor OW NFZ decyzją nr [...] z [...] lipca 2014 r. uznał, że ubezpieczony podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług na rzecz płatnika składek w okresie od 1 stycznia 2010 r. do 31 stycznia 2010 r.
2. Od ww. decyzji płatnik składek wniósł w terminie odwołanie. Podniósł m.in., że zgodnym i rzeczywistym zamiarem stron było zawarcie umowy o dzieło a celem umowy było zaś wykonanie określonego dzieła, wskazanego w jego treści.
3. Po rozpatrzeniu odwołania Prezes NFZ zaskarżoną decyzją z [...] października 2014 r. utrzymał w mocy rozstrzygnięcie organu I instancji. Powołując się na art. 627 oraz art. 750 k.c., podstawę prawną rozstrzygnięcia, obowiązki ubezpieczonego oraz bogate orzecznictwo, Prezes NFZ nie podzielił oceny prawnej prezentowanej przez płatnika składek, że do zawartej umowy zastosowanie mają przepisy o umowie o dzieło.
Jego zdaniem, analiza umowy zawartej pomiędzy płatnikiem składek a ubezpieczonym prowadzi do wniosku, że wykonawca mocą tej umowy, zobowiązał się do wykonania czynności: "dozór mienia i inne - w czasie i miejscu wskazanym przez Zamawiającego". W umowie nie jest akcentowany ani nawet opisany rezultat jaki ma być osiągnięty, w związku z tym nie jest on obiektywnie weryfikowalny. Natomiast istotne jest świadczenie usług przez wykonawcę - ubezpieczonego. Także wypłata wynagrodzenia nie została uzależniona od osiągnięcia efektu, będącego przedmiotem umowy. W przypadku umów o dzieło ważne jest to, aby osiągnąć określony efekt, a nie by wykonywać czynność przez określony czas. Przypomniał za organem I instancji, że do cech konstytutywnych umowy o dzieło należą m.in. konieczność osiągnięcia określonego rezultatu i nie jest tu istotna ilość pracy włożona przez przyjmującego zamówienie. Rezultat powinien być w umowie określony, a przede wszystkim obiektywnie weryfikowalny. Za niewykonanie umowy przyjmujący zamówienie ponosi odpowiedzialność nawet, gdy dołożył przy wykonywaniu dzieła wszelkiej staranności. W przypadku umowy zlecenia ocenie nie podlega natomiast konkretnie osiągnięty cel, ale czynności zmierzające do jego osiągnięcia oraz staranność ich wykonania, przy czym wynikiem podejmowanych czynności może być osiągnięcie zamierzonego rezultatu.
W przypadku umowy o dzieło istotna jest samoistność rezultatu, a także możliwość poddania dzieła testowi na obecność wad fizycznych, których stwierdzenie wpływa na wysokość wynagrodzenia. W przypadku umowy o dzieło równie istotna jest samoistność rezultatu, powinien on być niezależny od dalszego działania wykonawcy dzieła.
Według organu II instancji, materiały źródłowe wskazują, że prowadzone czynności opierały się na starannym działaniu. Elementy badanej umowy zaprzeczają samoistności dzieła. Rezultat działań przyjmującego zamówienie w żadnej mierze nie zyskał autonomicznej wartości w obrocie. Nie można wskazać więc indywidualnego charakteru takiego rzekomego dzieła. Ponadto, realizacja zadania nie wymagała od wykonawcy posiadania specyficznych cech czy umiejętności, poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Istniała również możliwość powierzenia wykonania rzekomego dzieła osobie trzeciej zgodnie z § 1 pkt 2 przedmiotowej umowy.
Organ ocenił nadto, że wykonywane przez ubezpieczonego czynności prowadziły do powstania określonego skutku, co jest związane ze specyfiką usługi, jednak skutek ten był uzależniony wyłącznie od starannego działania wykonawcy umowy. Nie miał on cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy. Czynności podejmowane w ramach umowy miały charakter czynności faktycznych, nie dających żadnego rezultatu.
W umowie o dzieło chodzi o wytworzenie nowej rzeczy i przeniesienie praw do tej rzeczy (z reguły prawa własności, ale w niektórych przypadkach innych praw, np. praw autorskich) na zamawiającego, ponieważ "wykonanie oznaczonego dzieła" stanowi proces pracy lub twórczości o możliwym do określenia momencie początkowym i końcowym. Celem tego procesu jest zawsze doprowadzenie do efektu (rezultatu) uzgodnionego przez strony w momencie zawierania umowy.
Prezesa NFZ uznał, że trudno doszukać się w wykonaniu czynności tj. sprzątaniu, dozorze mienia i innych, w czasie i miejscu wskazanym przez zamawiającego, możliwości poddania takiego rzekomego dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, bowiem ewentualnie stwierdzone nieprawidłowości rozpatrywać należałoby w kategorii niestaranności wykonania pracy.
Ponadto, w przypadku umowy o dzieło, nie występuje stosunek zależności między stronami umowy. Ocenił, że z materiału dowodowego wynika, że w przedmiotowej umowie strony, pomimo nazwania jej umową o dzieło, nie sprecyzowały w sposób zindywidualizowany konkretnego rezultatu. Czynności polegające na sprzątaniu i dozorze mienia w żaden sposób nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego w sposób stanowiący o jego indywidualnym charakterze, samoistnego dzieła. Opisane czynności cechuje wyłącznie staranne działanie, polegające na typowej, rutynowej i powtarzalnej pracy. Tego rodzaju praca nie prowadzi do stworzenia indywidualnego rezultatu. Wykonanie przedmiotu umowy nie pozwala na daleko idącą swobodę wykonawcy - ubezpieczonego.
Organ odwoławczy w odniesieniu do czynności dozoru mienia powołał się na wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 30 października 2012 r., III AUa 457/12, w którym wskazano, że obowiązki w postaci dozorowania obiektów nie mogą mieć charakteru dzieła, bowiem wiążą się z powtarzającymi się czynnościami bez możliwości osiągnięcia rezultatu (...). Trudno uznać, aby czynności dozoru i sprzątania, a w zasadzie efekt końcowy, w postaci wysprzątanego i ochronionego, czy upilnowanego mienia, nie naruszonego pod względem bezpieczeństwa obiektu były dziełem.
Organ nie zanegował zgodnego zamiaru stron podpisania umowy o dzieło. Jednakże ocenił, że rzeczywistą wolą stron było zawarcie umowy o świadczenie usług. Treść umowy, mianowicie jej przedmiot opisany w § 1 wyraźnie wskazuje, że umowę należy zakwalifikować jako umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Swoją argumentację poparł powołanym w decyzji orzecznictwem.
4. Strona skarżąca wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na powyższą decyzję Prezesa NFZ i utrzymaną nią w mocy decyzję organu I instancji.
Powyższym rozstrzygnięciom zarzuciła naruszenie:
a) przepisów prawa materialnego, tj.:
art. 65 k.c. poprzez przyjęcie przez organ, że zgodnym zamiarem stron przy zawieraniu umowy o dzieło było zawarcie umowy o świadczenie usługi.
art. 3531 k.c. poprzez przyjęcie, przez organ, że treść i cel przedmiotowej umowy jest sprzeczna z naturą stosunku prawnego oraz zasadami współżycia społecznego,
- a w konsekwencji naruszenie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e i art 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach w związku z art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez jego zastosowanie i bezzasadne objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym ubezpieczonego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o dzieło zawartej z płatnikiem składek.
b). naruszenie przepisów prawa procesowego, tj.;
• art. 8, 9, 11 kpa, art. 107 oraz art. 170 § 1 i 3 poprzez niewyjaśnienie dostatecznie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji przyczyn rozstrzygnięcia, dotyczących podstaw, stanu faktycznego, co uniemożliwia skarżącej weryfikację prawidłowości wydanego rozstrzygnięcia, motywów działania organu oraz wyłącza kontrolę zaskarżonej decyzji;
W oparciu o powyższe zarzuty, skarżąca wniosła o uchylenie w całości zaskarżonych decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji. Wniosła także o zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
Zdaniem skarżącej, organ doszedł do błędnego wniosku, że umowa o dzieło zawarta z ubezpieczonym była w istocie umową o świadczenie usług, a ubezpieczony w okresie ich wykonywania, tj. od 1 stycznia 2010 r. do 31 stycznia 2010 r. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
5. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko, zaprezentowanie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji oraz wniósł o jej oddalenie.
II. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył co następuje:
1. Na wstępie wyjaśnić należy, iż zgodnie z przepisem art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269, ze zm.), kontrola sądowa zaskarżonych decyzji, postanowień bądź innych aktów, wymienionych w art. 3 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.) - dalej: "p.p.s.a.", sprawowana jest przez sądy administracyjne w oparciu o kryterium zgodności z prawem. W związku z tym, aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracji publicznej konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź przepisu prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisu postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania, lub ewentualnie ustalenie, że decyzja lub postanowienie organu dotknięte jest wadą nieważności (art. 145 § 1 lit. a-c p.p.s.a.).
2. Zgodnie z art. 134 § 1 p.p.s.a., Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną. Wykładnia powołanego przepisu wskazuje, że Sąd ma nie tylko prawo, ale i obowiązek dokonania oceny zgodności z prawem zaskarżonego aktu administracyjnego, nawet wówczas, gdy dany zarzut nie został w skardze podniesiony. Z drugiej jednak strony, granicą praw i obowiązków Sądu, wyznaczoną w art. 134 § 1 p.p.s.a. jest zakaz wkraczania w sprawę nową. Granice te zaś wyznaczone są dwoma aspektami, mianowicie: legalnością działań organu oraz całokształtem aspektów prawnych tego stosunku prawnego, który był objęty treścią zaskarżonego rozstrzygnięcia.
3. Rozpoznając skargę w świetle powołanych wyżej kryteriów należy uznać, że nie zasługuje ona na uwzględnienie.
4. Istota sprawy sprowadza się do odpowiedzi na pytanie, czy w zaistniałym stanie faktycznym ubezpieczony podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy. W sprawie konieczna jest zatem analiza przepisów stanowiących podstawę prezentowanych stanowisk stron, jak i samej umowy.
Stosownie do treści art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, lub osobami z nimi współpracującymi.
Zgodnie z przepisem art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. W myśl art. 734 § 1 k.c., przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie.
Według art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
Przedmiotem umowy zawartej w dniu [...] stycznia 2010 r. pomiędzy płatnikiem składek a ubezpieczonym były, jak prawidłowo ustalił organ, czynności polegające na dozorze mienia i inne prace, w czasie i miejscu wskazanym przez płatnika składek. Przyjmujący zamówienie mógł, za zgodą zamawiającego, powierzyć czynności objęte umową osobom trzecim. Wynagrodzenie było płatne za godzinę realizacji dzieła. Powyższe znajduje potwierdzenie w treści umowy.
Prawidłowo zatem zostało ocenione przez organy obu instancji, że przy tego rodzaju zakresie czynności: dozoru mienia, a także i nieokreślonych "innych" prac, trudno mówić, że polegały one "na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła" (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w k.c.) zwłaszcza, że w orzecznictwie podkreśla się, iż dzieło powinno mieć byt samoistny niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Jednym bowiem z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00 OSNC 2001/4/63). Taka możliwość w przypadku spornej umowy, w ocenie Sądu, nie istnieje.
5. W doktrynie i judykaturze dzieło określane jest jako rezultat pracy fizycznej lub umysłowej, materialny lub ucieleśniony materialnie, mający cechy pozwalające uznać go za przedmiot świadczenia przyjmującego zamówienie (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2003 r., II CKN 269/01, OSNC 2004, Nr 9, poz. 142 i z dnia 5 marca 2004 r., I CK 329/03, niepubl.). Wykonanie dzieła najczęściej przybiera więc postać wytworzenia rzeczy lub dokonania zmian w rzeczy już istniejącej czyli jej naprawienie, przerobienie lub uzupełnienie. Poza rezultatem materialnym dzieło może jednak powstać także w postaci niematerialnej, która może, lecz nie musi być ucieleśniona w jakimkolwiek przedmiocie materialnym, byle zostały utrwalone w postaci poddającej się ocenie ze względu na istnienie wad lub gdy można uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (v. postanowienie SN z 9 października 2012 r., II UK 125/12, niepubl.; wyrok SN z 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00 - OSNC 2001, Nr 4, poz. 63). Można też spotkać pogląd, iż cechą dzieła jest to, że z chwilą ukończenia nabywa autonomiczną wartość w obrocie (v. wyrok Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z 10 października 2012 r., III AUa 698/12).
Mając na względzie powyżej przedstawione poglądy trudno jest uznać za umowę o dzieło umowę, której istota sprowadzała się do dozoru mienia, a także bliżej nieokreślonych "innych" prac. Nie sposób bowiem przypisać takim czynnościom powstanie czegoś trwałego, dającego się wyodrębnić. Nie ma też z punktu widzenia obrotu znaczenia fakt, czy dozór mienia jest wykonany czy nie. Dlatego stosując prawo materialne do ustalonego stanu faktycznego organy prawidłowo uznały, że łącząca strony umowa jest w istocie umową o świadczenie usług w rozumieniu art. 750 k.c. Była ona bowiem realizacją umowy o dozór mienia, która niewątpliwe była umową o świadczenie usług. W orzecznictwie sądowym przyjmuje się i do tych poglądów tutejszy Sąd się przychyla, że umowy których treścią są stosunkowo proste i powtarzalne czynności nie są umowami o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. (por. postanowienie SN z 25 lipca 2012 r. II UK 70/12; wyrok SN z 18 kwietnia 2012 r., II UK 187/11 - OSNP 2013/9-10/115, wyrok SN z 26 marca 2013 r., II UK 201/12; wyrok SN z 28 marca 2000 r., II UK 386/99 - OSNP 2001 Nr 16, poz. 522; wyrok SN z 6 kwietnia 2011 r., II UK 315/10 - OSNP 2012 nr 9-10, poz. 127).
Słusznie uznały organy NFZ, że wykonywana przez ubezpieczonego praca sprowadzała się do cyklicznego wykonywania prac związanych z dozorem mienia oraz innych, a czynności, określone w umowie, były w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Potwierdza to trafnie powołane orzecznictwo. Np. w odniesieniu do czynności dozoru mienia organ odwoławczy trafnie powołał wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 30 października 2012 r., III AUa 457/12, w którym Sąd zakwalifikował czynności objęte umową o dzieło jako umowę o świadczenie usług w sytuacji wykonywania obowiązków w postaci dozorowania obiektów, które nie mogą mieć charakteru dzieła, bowiem wiążą się z powtarzającymi się czynnościami bez możliwości osiągnięcia rezultatu.
Utrwalone stanowisko orzecznictwa wyklucza jednoznacznie, aby czynności dozoru, a w zasadzie efekt końcowy, w postaci ochronionego, czy upilnowanego mienia, czy nie naruszonego pod względem bezpieczeństwa obiektu były dziełem.
W konsekwencji, organ prawidłowo ocenił, nie negując zgodnego zamiaru stron podpisania umowy o dzieło, że rzeczywistą wolą stron umawiających się na wykonanie czynności dozoru i sprzątania było zawarcie umowy o świadczenie usług. Treść umowy, mianowicie jej przedmiot opisany w § 1 wyraźnie wskazuje, że umowę należy zakwalifikować jako umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu.
6. Nie ma zatem racji skarżąca zarzucając naruszenie art. 65 k.c. i art. 3531 k.c., bowiem zgodny zamiar stron przy zawieraniu umowy o dzieło, w sytuacji, gdy czynności w niej określone warunków takiej umowy nie spełniały, faktycznie stanowi o zawarciu umowy o świadczenie usługi.
W konsekwencji nietrafny jest także zarzut naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e i art 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach w związku z art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Powyższe normy zostały bowiem prawidłowo zastosowane poprzez objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym ubezpieczonego z tytułu wykonywania czynności polegających na dozorze mienia i innych prac w czasie i miejscu wskazanym przez skarżącą na podstawie umowy "o dzieło" z dnia [...] stycznia 2010 r. zawartej z płatnikiem składek, będącej de facto umową o świadczenie usługi.
W ocenie Sądu, także bezpodstawny jest zarzut odnoszący się do naruszenia przepisów prawa procesowego, tj. art. 8, 9, 11 k.p.a., art. 107 oraz art. 170 § 1 i 3 k.p.a. W sytuacji wyżej dokonanej oceny jako niepotwierdzony należy uznać zarzut niewyjaśnienia w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji przyczyn rozstrzygnięcia, czy podstaw stanu faktycznego i motywów działania organu. W szczególności nie można uznać za zasadne zarzutów nieprawidłowości postępowania dowodowego, gdyż nie znajdują one oparcia w stanie faktycznym sprawy. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia podjął wystarczające czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego, który znajduje się w aktach sprawy. Rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie zostało wydane na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, ze szczególnym uwzględnieniem treści analizowanej umowy oraz wykonywanych przez ubezpieczonego obowiązków, w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego oraz przywołane orzecznictwo, w szczególności sądów powszechnych.
Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje skarżąca lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu.
7. Biorąc powyższe pod uwagę, jak również ukształtowane orzecznictwo sądowe w tym zakresie, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło