VI SA/Wa 907/10

WyrokWSA w Warszawie2010-08-19

Skład orzekający: Andrzej Czarnecki, Ewa Frąckiewicz, Danuta Szydłowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy znak towarowy "QUICO" jest podobny do znaku "KIKO" w stopniu powodującym ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów?
Ratio decidendi
Urząd Patentowy prawidłowo ocenił, że znaki "QUICO" i "KIKO" różnią się na płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej w stopniu wykluczającym ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów. W konsekwencji sprzeciw wobec udzielenia prawa ochronnego na znak "QUICO" został zasadnie oddalony.
Stan faktyczny
M. S.r.l. z siedzibą we Włoszech wniosła sprzeciw wobec udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy "QUICO" zarejestrowany na rzecz P. z siedzibą w B., zarzucając podobieństwo do swoich znaków "KIKO". Sporny znak dotyczył towarów z klasy 03 i 21, w tym chusteczek nasączanych płynami kosmetycznymi. Urząd Patentowy oddalił sprzeciw, uznając, że znaki nie są podobne w stopniu powodującym ryzyko wprowadzenia w błąd. Skarżący zaskarżył decyzję do WSA w Warszawie, podnosząc zarzuty naruszenia prawa materialnego i procesowego.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Andrzej Czarnecki Sędziowie Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Sędzia WSA Danuta Szydłowska (spr.) Protokolant Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 19 sierpnia 2010 r. sprawy ze skargi M. S.r.l. z siedzibą w B. (Włochy) na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] czerwca 2009 r. nr [...] w przedmiocie sprzeciwu wobec udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę Zaskarżoną decyzją z dnia 9 czerwca 2009 r. Urząd Patentowy Rzeczpospolitej Polskiej, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu [...] czerwca 2009 roku sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "QUICO" o numerze [...] udzielonego na rzecz P. z siedzibą w B. na skutek sprzeciwu uznanego za bezzasadny wniesionego przez M. S.r.l. z siedzibą w B., Włochy, na podstawie art. 246 i 247 ust. 2 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm.) oraz art. 98 kodeksu postępowania cywilnego w związku z art. 256 ust. 2 Prawa własności przemysłowej orzekł o oddaleniu sprzeciwu oraz przyznał uprawnionemu zwrot kosztów postępowania w sprawie. Organ wyjaśnił, iż w dniu [...] grudnia 2007 r. do Urzędu Patentowego RP wpłynął sprzeciw M. S.r.l. z siedzibą w B., Włochy, wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "QUICO" zarejestrowany pod numerem [...], na rzecz P. z siedzibą w B., przeznaczony do oznaczania towarów ujętych w klasach 03 i 21: chusteczki nasączane płynami kosmetycznymi; ircha do czyszczenia, ściereczki do wycierania kurzu, ściereczki do czyszczenia mebli, ściereczki impregnowane detergentem do czyszczenia, ściereczki powlekane do czyszczenia, ściereczki nasączane preparatami do odtłuszczania i usuwania rdzy, ścierki do mycia podłóg, waciki czyszczące, chusteczki nasączane preparatami do czyszczenia powierzchni butów i skóry, chusteczki nasączane płynami do czyszczenia powierzchni: okularów, ekranów TV, monitorów, skanerów, szyb kserokopiarek, mebli, sprzętu muzycznego i sprzętu gospodarstwa domowego, chusteczki nasączane płynami do czyszczenia glazury i armatury, chusteczki nasączane preparatami do wywabiania plam. Jako podstawę prawną swojego żądania wnioskodawca wskazał art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy prawo własności przemysłowej. Zdaniem wnioskodawcy sporny znak jest podobny, zwłaszcza pod względem fonetycznym, do przysługującego mu prawa z międzynarodowego znaku towarowego słownego "KIKO" zarejestrowanego pod numerem [...] (przeznaczonego do oznaczania następujących towarów ujętych w klasie 03: mydło, perfumy, olejki eteryczne, kosmetyki, lotiony do włosów, środki do ochrony zębów) oraz do wspólnotowego znaku towarowego słownego "KIKO" zarejestrowanego pod numerem [...] (przeznaczonego do oznaczania makijażu dla kobiet w klasie 03). Nadto pomiędzy znakami zachodzi również podobieństwo wizualne, ponieważ różnice w sposobie ich zapisu są słabo zauważalne. Podobieństwo pomiędzy znakami "QUICO" i "KIKO" może powodować ich mylne skojarzenie oraz wprowadzenie odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów nimi oznaczonych. W odpowiedzi na sprzeciw uprawniony stwierdził, że jest on bezzasadny albowiem różnice pomiędzy obydwoma znakami w postaci trzech odmiennych liter oraz elementów graficznych stosowanych na etykietach towarów pozwalają odbiorcom odróżniać te znaki. Wobec uznania sprzeciwu za bezzasadny sprawa została przekazana do rozstrzygnięcia w postępowaniu spornym. Na rozprawie w dniu [...] czerwca 2009 roku wnoszący sprzeciw podtrzymał zarzut podobieństwa spornego znaku towarowego do znaku "KIKO" o numerze [...] oraz sprecyzował zakres swojego żądania do następujących towarów objętych ochroną spornego znaku: chusteczki nasączane płynami kosmetycznymi z klasy 3 rezygnując jednocześnie z zarzutu podobieństwa znaku spornego do wspólnotowego znaku towarowego "KIKO" o numerze [...] (zarejestrowanego z pierwszeństwem od dnia [...] kwietnia 1999 r.), ponieważ znak sporny został zgłoszony przed wejściem w życie Traktatu Akcesyjnego. Uprawniony ze spornego prawa podtrzymał swoje stanowisko i stwierdził, że kanały dystrybucji towarów opatrzonych spornymi znakami są zupełnie różne. Urząd Patentowy, przytaczając treść 246 p.w.p. wyjaśnił, iż każdy może wnieść umotywowany sprzeciw wobec prawomocnej decyzji Urzędu Patentowego o udzieleniu prawa ochronnego w ciągu sześciu miesięcy od opublikowania w Wiadomościach Urzędu Patentowego informacji o jego udzieleniu. Sporny znak towarowy "QUICO" został zgłoszony w dniu [...] marca 2004 roku, a zatem zgodnie z art. 315 ust 3 p.w.p. przepisy tej ustawy będą stanowić podstawę oceny ustawowych warunków wymaganych do uzyskania ochrony. Organ wskazał, iż zgodnie z art. 132 ust. 2 pkt. 2 ustawy Prawo własności przemysłowej nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne, z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Przepis ten ma zastosowanie, gdy kumulatywnie spełnione zostaną następujące przesłanki-podobieństwa lub identyczności oznaczeń, podobieństwa lub identyczności towarów lub usług, do oznaczania, których przeznaczone są dane znaki towarowe, oraz istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia oznaczanych towarów. Zgodnie z orzecznictwem przeciętnego konsumenta należy rozpatrywać jako osobę należycie dobrze poinformowaną, wystarczająco uważną i ostrożną. Niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców w błąd może mieć charakter bezpośredni albo nie. Odbiorca może w ogóle nie dostrzec różnicy pomiędzy nowo napotkanym w obrocie znakiem towarowym a wcześniejszym oznaczeniem i nabyć towar oznaczany tym znakiem pod wpływem błędnego przekonania, iż pochodzi on od uprawnionego do znaku wcześniej zarejestrowanego. Albo też odbiorca może być świadomy różnic pomiędzy znakami lub rodzajem towarów oznaczanych tymi znakami, jednak ze względu na ogół okoliczności może błędnie uznać, iż towary oznaczane nowym znakiem pochodzą od podmiotu powiązanego z uprawnionym do znaku wcześniejszego i zostały wprowadzone do obrotu za jego zgodą Zdaniem Kolegium nie istnieje niebezpieczeństwo, że przeciętny odbiorca mógłby pomylić tak odmienne znaki, jak "QUICO" i "KIKO". Różnią się one bowiem w sposób wyraźny na płaszczyźnie wizualnej i fonetycznej oraz są abstrakcyjne znaczeniowo. Przeciwstawione znaki oceniane jako całość są na tyle zróżnicowane, że wywierają odmienne wrażenie na odbiorcach, a tym samym nie są podobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Podobieństwo między towarami z uwagi na brak podobieństwa oznaczeń nie ma wpływu na stwierdzenie naruszenia powyższego przepisu. Kolegium stwierdziło, iż ze względu na brak podobieństwa między spornymi znakami nie można mówić o niebezpieczeństwie, że odbiorca może błędnie uznać sporny znak za odmianę wcześniej zarejestrowanego oznaczenia, pochodzącą od tego samego podmiotu lub też niesłusznie uzna, że istnieją związki organizacyjno - prawne łączące różnych przedsiębiorców. W konsekwencji organ uznał, iż nie istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. W skardze złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie M. S.r.l. z siedzibą w B., Włochy zwany dalej skarżącym, wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji i zasądzenie kosztów postępowania. Podniósł zarzut naruszenia prawa materialnego tj. art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. przez jego niewłaściwe zastosowanie, przejawiające się w przyjęciu, że podobieństwo znaków towarowych, których przedmiotowa sprawa dotyczy, nie jest tego rodzaju, aby mogło wprowadzać odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów oraz zarzut naruszenia prawa procesowego tj. art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 1 i § 3 k.p.a. przez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy przejawiające się w braku wystarczającego uzasadnienia twierdzenia Urzędu Patentowego RP o niewystępowaniu podobieństwa między spornymi znakami towarowymi, w stopniu mogącym wprowadzać odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów, jak również pominięcie argumentów strony mających istotne znaczenie dla sprawy. W uzasadnieniu skargi skarżący stwierdził m.in., iż w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji brak jest wskazania konkretnych różnic między porównywanymi znakami towarowymi, które to różnice miałyby pozwolić na łatwe rozróżnienie oznaczeń w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego oraz błędna interpretacja podobieństw obu znaków szczególnie na płaszczyźnie fonetycznej. Skarżący przyznał, że znak QUICO jest znakiem słowno-graficznym, a znak KIKO znakiem słownym, jednak twierdzenie Urzędu Patentowego RP, że forma graficzna znaku QUICO jest na tyle wyróżnialna i stanowi istotny element, aby uznać sporne znaki za odmienne, mimo że zawierają one wspólną (fonetycznie identyczną) końcową sylabę "co" i "ko" i następnie wywiedzenie z tego tezy, że oznaczenia te nie są podobne na płaszczyźnie fonetycznej, jest błędne. Zdaniem skarżącego przeciętny odbiorca towarów oznaczanych znakami QUICO i KIKO ich początkowe części (sylaby) tzn. "qui" i "ki" będzie wymawiał bardzo podobnie, ponieważ zbitka dwóch liter "qu" bardzo często wymawiana jest jak litera "k", tym bardziej, że litera "q" praktycznie nie występuje w polskiej pisowni wyrazów, chyba że są to wyrazy obce lub obco brzmiące. Lakoniczne potraktowanie przez organ tych kluczowych kwestii bez wnikliwego rozważenia i wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności stanowi błąd metodologiczny. Co więcej, tak zdawkowe potraktowanie kwestii podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych oraz błędne uznanie podobieństwa pierwszych sylab obu znaków przy jednoczesnym braku jakiegokolwiek odniesienia do właściwego kręgu odbiorców czyni uzasadnienie decyzji Urzędu Patentowego RP nie spełniającym wymogi art. 107 § 1 i § 3 k.p.a. Wskazując na konkretne orzeczenia wspólnotowe skarżący stwierdził, iż jeżeli w konkretnym stanie faktycznym zachodzi tożsamość towarów lub, jak w niniejszej sprawie, istotne podobieństwo towarów w klasie 03, to wymaga się istnienia mniejszych różnic między znakiem towarowym późniejszym, a znakiem zarejestrowanym lub zgłoszonym z wcześniejszym pierwszeństwem. Ponadto, ocena istnienia niebezpieczeństwa wprowadzenia odbiorców w błąd polegająca na możliwości skojarzenia między znakami powinna uwzględniać okoliczność, iż właściwy krąg odbiorców rzadko kiedy ma możliwość dokonania bezpośredniego porównania poszczególnych znaków towarowych i musi polegać jedynie na zachowanym w pamięci niedoskonałym wrażeniu. Całościową ocenę niebezpieczeństwa wprowadzenia odbiorców w błąd w zakresie, w jakim dotyczy ona wizualnego, fonetycznego lub koncepcyjnego podobieństwa porównywanych oznaczeń, należy oprzeć na wywieranym przez nie całościowym wrażeniu, przy uwzględnieniu w szczególności ich elementów odróżniających i dominujących. Skarżący porównał sporne znaki na płaszczyźnie fonetycznej uznając, iż są one jednoznacznie podobne co, wraz z dużym podobieństwem towarów w klasie 03, uzasadnia twierdzenie, iż w przedmiotowej sprawie zachodzi niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców w błąd. Nadto Urząd nie określił właściwego kręgu odbiorców. W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy wniósł o jej oddalenie argumentując jak dotychczas. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Rozstrzygnięcie dokonane przez Urząd Patentowy jest prawidłowe i nie narusza obowiązującego w tym zakresie prawa ani metodologii porównywania znaków towarowych, uznanych w nauce prawa i praktyce, a argumenty zawarte w skardze zasadności tego rozstrzygnięcia nie podważają. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego przyjmuje się, że kwestia podobieństwa bądź niepodobieństwa znaków towarowych nie należy do sfery prawa materialnego, lecz przepisów o postępowaniu administracyjnym, gdyż dotyczy stanu faktycznego, a nie prawa (wyrok z dnia 3 lutego 2009 r., sygn. akt II GSK 654/08, LEX nr 513856). Należy stwierdzić zatem, że badanie podobieństwa znaków towarowych nie należy do sfery prawa materialnego, które określa jedynie skutki ustaleń dowodowych i ocen w postaci niedopuszczalności rejestracji znaków w razie zaistnienia określonych przesłanek. O podobieństwie znaków towarowych decydują wyłącznie ustalenia faktyczne (wyrok z dnia 24 czerwca 2008 r., sygn. akt II GSK 261/08, LEX nr 512863). Wydając decyzję administracyjną w sprawie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy, Urząd Patentowy jest związany rygorami procedury administracyjnej, określającej jego obowiązki w zakresie prowadzenia postępowania i orzekania. Związanie rygorami procedury administracyjnej oznacza, że Urząd Patentowy jest zobowiązany do przestrzegania zasady dochodzenia do prawdy materialnej (art. 7 k.p.a.), a więc do podejmowania wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy. Jego powinnością jest należyte i wyczerpujące informowanie stron o okolicznościach faktycznych i prawnych, które mogą mieć wpływ na ustalenie ich praw i obowiązków, będących przedmiotem postępowania administracyjnego (art. 9 k.p.a.). Jest zobowiązany zapewnić stronom czynny udział w każdym stadium postępowania, a przed wydaniem decyzji umożliwić im wypowiedzenie się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań. Działając w oparciu o zasadę oficjalności musi wreszcie w sposób wyczerpujący zebrać, rozpatrzeć i ocenić cały materiał dowodowy (art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.) oraz uzasadnić swoje rozstrzygnięcie według wymagań określonych w art. 107 § 3 k.p.a. Analiza zebranego materiału dowodowego pozwoliła Sądowi przyjąć, że Urząd nie uchybił powyższym zasadom. Urząd Patentowy, orzekając o oddaleniu sprzeciwu wobec udzielenia prawa ochronnego na sporny znak, jako podstawę materialnoprawną swojego rozstrzygnięcia wskazał art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej. W myśl art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Powyższy przepis określa tzw. względną przeszkodę udzielenia prawa ochronnego i jak podkreśla się w literaturze przedmiotu jest to klasyczna przeszkoda w udzieleniu praw wyłącznych. Generalnie przepis ten ma na celu ochronę obrotu gospodarczego (w tym interesów uprawnionych przedsiębiorców) przed możliwością wywołania błędu co do pochodzenia towaru. W literaturze podkreśla się, że unieważnienie prawa ochronnego służy naprawieniu błędu popełnionego przy jego udzieleniu. Jedyną przesłanką unieważnienia stanowi więc niespełnienie ustawowych warunków wymaganych przy udzieleniu prawa. (Prawo własności przemysłowej, red. U. Promińska, Difin, wyd. II, Warszawa 2005, str. 273). Braki te są następstwem specyfiki postępowania zgłoszeniowego, w którym nie bada się w ogóle, czy zostały spełnione ustawowe warunki wymagane do udzielenia prawa. Stroną postępowania jest wyłącznie zgłaszający, co pozbawia możliwości wszechstronnej i całościowej oceny zgłoszenia, uwzględniającej również prawa i interesy osób trzecich. Dlatego też ciężar wykazania przez te osoby, że przedmiot zgłoszenia nie zasługuje na ochronę, bo nie spełniał ustawowych warunków jej udzielenia, przesuwa się na okres po zakończeniu postępowania zgłoszeniowego (A. Kisielewicz, Prawo własności przemysłowej w zarysie, Przemyśl 2008, wyd. III, str. 92). Powyższą ocenę potwierdza wyrok NSA z dnia 20 września 2007 r., sygn. akt II GSK 113/07, LEX nr 372775, w którym wprost stwierdzono, że "W art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. ujęto ryzyko skojarzenia ze znakiem wcześniejszym jako kategorię błędu, nie zaś jako "samodzielną" przeszkodę w rejestracji, oderwaną od ochrony funkcji oznaczenia pochodzenia". Urząd Patentowy dla uznania sprzeciwu za bezzasadny powinien udowodnić brak tzw. względnych przeszkód rejestracyjnych dla spornego znaku towarowego. W orzecznictwie sądów administracyjnych podkreśla się, że przystępując do porównania znaków towarowych należy najpierw ocenić podobieństwo lub identyczność towarów do oznaczania których służą znaki. Dopiero przesądzenie o jednorodzajowości towarów implikuje konieczność dokonania porównania oznaczeń. Z kolei ustalenie ryzyka błędu co do źródła pochodzenia towarów i/lub usług będzie polegało na określeniu wypadkowej identyczności (podobieństwa) towarów i/lub usług oznaczanych przeciwstawionymi znakami towarowymi oraz identyczności (podobieństwa) samych oznaczeń (wyrok WSA w Warszawie z dnia 16 stycznia 2009 r., sygn. akt 1671/08, LEX nr 510739). W ocenie Sądu w zaskarżonej decyzji, wbrew twierdzeniom skarżącego, Urząd Patentowy dokonał wszechstronnej analizy podobieństwa kolizyjnych oznaczeń porównując je pod względem wizualnym, fonetycznym i znaczeniowym. Przy ocenie podobieństwa znaków QUICO i KIKO Urząd Patentowy uwzględnił ogólne wrażenie jakie znaki te wywołują u odbiorcy i uznał, że są one na tyle zróżnicowane, że wywierają odmienne wrażenie na odbiorcach. Podkreślić należy, że pierwszoplanową funkcją znaku towarowego jest funkcja oznaczenia pochodzenia towaru (usługi), czyli funkcja odróżniania. Znak wskazuje, że towar nim opatrzony pochodzi z przedsiębiorstwa osoby używającej tego znaku albo z innych przedsiębiorstw związanych z nim organizacyjnie, gospodarczo lub prawnie w sposób, który ma wpływ na powstanie lub zbyt towarów ze znakiem. Ten sam znak, czy też znak doń podobny, nie może być więc zarejestrowany na rzecz innej osoby dla takich samych, czy dla podobnych rodzajowo towarów (usług), jeżeli spowodowałoby to niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia tych towarów (usług). Urząd Patentowy zasadnie przyjął, że art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. ma zastosowanie wówczas, gdy spełnione zostaną łącznie trzy następujące przesłanki: 1) podobieństwa lub identyczności oznaczeń, 2) podobieństwa lub identyczności towarów lub usług, do oznaczania których przeznaczone są dane znaki towarowe, oraz 3) istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do źródła pochodzenia oznaczanych towarów lub usług. Odnosząc się do pierwszej kwestii, tj. podobieństwa lub identyczności oznaczeń, Urząd Patentowy dokonał oceny porównawczej znaków na różnych płaszczyznach postrzegania - wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej. W tej ocenie Urząd kierował się następującymi kryteriami: 1) kryterium ogólnego wrażenia, jakie znaki te wywierają na przeciętnym odbiorcy, ze zwróceniem szczególnej uwagi na elementy dominujące porównywanych oznaczeń, oraz 2) kryterium oceniania znaku jako całości, gdyż sama powtarzalność poszczególnych elementów lub zbieżność członów oznaczeń nie musi determinować stworzenia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. W ocenie Sądu, przedstawione kryteria oceny zostały wybrane prawidłowo, zgodnie z dotychczasowym orzecznictwem i poglądami piśmiennictwa. Urząd Patentowy porównując usługi w klasie 3 do oznaczania których przeznaczone zostały przeciwstawione znaki stwierdził, iż są one podobne. Porównując zaś przeciwstawione znaki towarowe w warstwie fonetycznej, wizualnej i znaczeniowej organ stwierdził, że nie są one podobne w takim stopniu, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego używanie spornego znaku QUICO mogłoby wprowadzić odbiorców w błąd, co do pochodzenia oznaczanych nim usług w klasie 3, polegające w szczególności na skojarzeniu między znakami. W ocenie Sądu stanowisko Urzędu Patentowego należy uznać za prawidłowe. Sporny znak towarowy GIUCO jest znakiem słowno-graficznym natomiast zarejestrowany z wcześniejszym pierwszeństwem znak KIKO to znak słowny, a więc może występować w dowolnej formie przedstawieniowej. Podobieństwo znaków należy oceniać według cech wspólnych, a nie według występujących w nich różnic. Zatem różnice nie wykluczają podobieństwa znaków. Gdy różnice są dominujące - ryzyko pomyłki jest mało prawdopodobne, gdy dominują cechy wspólne, to choć różnice istnieją, kupujący może być wprowadzony w błąd. Sprawdzenie podobieństwa powinno więc prowadzić do obiektywnego bilansu podobieństw i różnic, a ich sumę należy odnieść do przeciętnej uwagi rozsądnego kupującego. Dla odbiorcy decydujące znaczenie mają przy tym zbieżne elementy, gdyż przeciętny odbiorca zazwyczaj nie analizuje szczegółowo elementów znaku, lecz odbiera znak na podstawie ogólnego wrażenia. (vide: M. Kępiński - Niebezpieczeństwo wprowadzania w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych). Zgodnie z orzecznictwem wspólnotowym, przy ocenie ryzyka wprowadzenia w błąd trzeba w szczególności ustalić, jakie są odróżniające i dominujące elementy znaków (vide. wyrok ETS z 11 listopada 1997r. w sprawie C-251/95 SABEL BV przeciwko PUMA AG Rudolf Dassler Sport). Potrzeba ustalenia elementu dominującego w znaku uzasadniona jest powszechnie przyjętym faktem, iż przy postrzeganiu znaków składających się z więcej niż jednego elementu (na przykład znaków słowno-graficznych) konsument zwraca uwagę na element dominujący w znaku, który najłatwiej zapada mu w pamięć i stanowi o właściwościach odróżniających znaku. Przy ocenie podobieństwa znaków towarowych słowno-graficznych zasadnicze znaczenie mają z reguły elementy słowne (takie stanowisko wyraził m. in. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 1 lutego 2001 r. I CKN 1128/98). W wyroku z dnia 14 października 2003 r. w sprawie T-292/01 Philips-Van Heuzen Copr. v. OHIM (BASS) Sąd stwierdził, że "w przypadku kombinowanych znaków towarowych (znaków słowno-graficznych) ich odróżniającymi dominującymi elementami są zazwyczaj elementy słowne. Tym samym przy ocenie kolizji pomiędzy takimi znakami towarowymi decydujące znaczenie odgrywa podobieństwo elementów słownych (Wyrok zamieszczony jest w Zb. Orz. z 2003 r. II-4335). W rozpoznawanej sprawie Urząd Patentowy dokonał oceny podobieństwa elementów słownych przeciwstawionych znaków stwierdzając, iż występująca w nich różnica w sposobie zapisu literowego różnicuje te oznaczenia dostatecznie zarówno w warstwie fonetycznej, jak i wizualnej. W warstwie znaczeniowej oba elementy słowne nie mają natomiast określonego znaczenia, a więc nie można dopatrzyć się ich podobieństwa. Organ dokonał także analizy kręgu odbiorców stwierdzając, iż odbiorcami towarów oznaczonych spornymi znakami są praktycznie wszyscy konsumenci albowiem towary te są artykułami powszechnego użytku skierowanymi do tych samych odbiorców. W ocenie Sądu nie jest przekonujący wywód zawarty w skardze, zmierzający do wykazania, iż odbiorca polski miałby wymawiać sylabę "qui" jako "ki". Litera "q" pojawia się głównie w słowach obcego pochodzenia. Sąd przyjął założenie, zgodnie z którym u przeciętnego polskiego obywatela istnieje pewne ogólne wyobrażenie o zasadach fonetycznych większości języków europejskich. Reasumując należy podzielić stanowisko Urzędu, iż przeciwstawione znaki oceniane jako całość są na tyle zróżnicowane, że wywierają odmienne wrażenie na odbiorcach, a tym samym nie są podobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Podobieństwo między usługami z uwagi na brak podobieństwa oznaczeń nie ma wpływu na stwierdzenie naruszenia powyższego przepisu. Ze względu na brak podobieństwa między znakami nie można mówić o niebezpieczeństwie, że odbiorca może błędnie uznać zgłoszony w niniejszej sprawie znak za odmianę wcześniej zarejestrowanego oznaczenia, pochodzącą od tego samego podmiotu lub też mylnie przyjmie, że istnieją związki organizacyjno - prawne łączące odrębnych przedsiębiorców. A zatem nie istnieje niebezpieczeństwo, że podobieństwo znaków i usług może wprowadzać odbiorców w błąd co do pochodzenia usług nimi oznaczonych. W ocenie Sądu, przy wydaniu zaskarżonej decyzji organ uwzględnił wszelkie rygory procedury administracyjnej, określające jego obowiązki w zakresie sposobu przeprowadzenia postępowania, a następnie końcowego rozstrzygnięcia sprawy. Organ zebrał w sposób wyczerpujący i ocenił cały materiał dowodowy (art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.), ustosunkował się do wszystkich twierdzeń strony, a także wystarczająco uzasadnił swoje rozstrzygnięcie. Biorąc wszystkie powyższe względy pod uwagę, Sąd stanął na stanowisku, że Urząd Patentowy RP zarówno nie dopuścił się naruszenia przepisów prawa materialnego, w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, jak i nie uchybił przepisom postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd z urzędu tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić. Z tych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło