VI SA/Wa 931/10

WyrokWSA w Warszawie2010-09-30

Skład orzekający: Zbigniew Rudnicki, Pamela Kuraś – Dębecka, Magdalena Maliszewska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy kara pieniężna za naruszenie przepisów dotyczących przewozu okazjonalnego w krajowym transporcie drogowym może zostać nałożona, jeśli na pojeździe umieszczono oznaczenia (nazwę, adres strony internetowej, numer telefonu) oraz urządzenia (np. na dachu), które upodabniają go do taksówki, nawet jeśli nazwa nie pokrywa się z firmą przedsiębiorcy, a urządzenie na dachu nie jest jednoznacznie zdefiniowane jako "urządzenie techniczne"?
Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że organy prawidłowo zinterpretowały przepisy ustawy o transporcie drogowym. Umieszczenie na pojeździe nazwy "S." oraz numeru telefonu (stanowiącego adres strony internetowej) narusza zakaz umieszczania oznaczeń przedsiębiorcy. Urządzenie na dachu, które upodabnia pojazd do taksówki, również podlega zakazowi. Sąd uznał, że drogomierz pełni funkcję równoważną taksometrowi, a zebrany materiał dowodowy pozwalał na nałożenie kary pieniężnej.
Stan faktyczny
Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy decyzję nakładającą karę pieniężną na S. Sp. z o.o. za wykonywanie przewozów okazjonalnych pojazdem z naruszeniem zakazów dotyczących umieszczania oznaczeń przedsiębiorcy, urządzeń technicznych na dachu oraz używania taksometru. Spółka zaskarżyła decyzję, zarzucając niewłaściwe zastosowanie przepisów, w tym kwestionując uznanie pojazdu za wykonujący przewóz okazjonalny oraz interpretację przepisów dotyczących oznaczeń i urządzeń.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Zbigniew Rudnicki Sędziowie Sędzia WSA Pamela Kuraś – Dębecka Sędzia WSA Magdalena Maliszewska (spr.) Protokolant Katarzyna Smaga po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 30 września 2010 r. sprawy ze skargi S. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] marca 2010 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę Decyzją z dnia [...] marca 2010 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy decyzję [...]Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego, na mocy której nałożono karę pieniężną w wysokości 15000 zł na przedsiębiorcę – S. Sp. z o.o. z siedzibą w W. Podstawą prawną decyzji był art. 18 ust. 5 lit. a), b) i c) oraz lp. 2.9 pkt 1, 2 i 3 załącznika do ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tj. Dz. U. z 2007 r., nr 125, poz. 874 ze zm.). Podstawę faktyczną rozstrzygnięcia stanowiło wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą, z naruszeniem zakazu umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy, umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych, umieszczania lub używania w pojeździe taksometru. Na powyższą decyzję pełnomocnik strony wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w której zarzucił naruszenie art. 18 ust. 5 lit. a), b) i c) ustawy o transporcie drogowym w zw. z art. 7 kpa i art. 77 kpa poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, iż w momencie kontroli zatrzymanym pojazdem wykonywany był przewóz okazjonalny oraz naruszenie art. 108 § 1 k.p.a. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie przejawiające się w nadaniu decyzji rygoru natychmiastowej wykonalności. Pełnomocnik strony wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji podnosząc, iż kontrolowanym pojazdem nie był wykonywany przewóz okazjonalny, a w konsekwencji nie można na spółkę nałożyć kary pieniężnej za naruszenie zakazów wycenionych w art. 18 ust. 5 ustawy o transporcie drogowym. Pełnomocnik strony podniósł również zarzut naruszenia art. 139 kpa i wskazując, iż organ odwoławczy powołuje się na dowody nie przywoływane przez [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego. Nadto pełnomocnik skarżącej spółki podniósł, iż przedmiot zainstalowany na dachu pojazdu nie był lampą, zaś organ nie uzasadnił, jakie urządzenie zostało faktycznie na dachu pojazdu zamontowane. Stwierdził również, iż organ nie zastosował się do wytycznych Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie zawartych w uzasadnieniu wyroku z dnia 2 grudnia 2009 r. (sygn. akt II GSK 235/09) i nie wskazał dlaczego zainstalowany na dachu skontrolowanego pojazdu przedmiot jest w jego opinii urządzeniem technicznym, a tym samym podlega pod normę zawartą w przepisie art. 18 ust. 5 lit. c) ustawy o transporcie drogowym. Jego zdaniem napis "S." nie jest oznaczeniem przedsiębiorcy, którego nazwa brzmi "S. Sp. z o.o.". Brak jest dowodów wskazujących na to, iż "S." to nazwa używana przez skarżącą. Podnosi, iż Naczelny Sąd Administracyjny wyroku z dnia 2 grudnia 2009 r. (sygn. akt II GSK 235/09) wskazał, iż ustawodawca nie posługuje się pojęciem firmy lecz nazwy, co nie wyłącza objęcia zakazem umieszczania nazwy nie odpowiadającej firmie. Dla posłużenia się tym wnioskowaniem niezbędne jest jednak ustalenie, ze nazwa "S." jest inną niż firma S. Sp. z o.o. Podobnie oznaczenie "[...]" nie jest numerem telefonu lecz adresem strony internetowej przedsiębiorcy. W toku postępowania nie ustalono, czy ciąg cyfr "[...]" jest telefonem skarżącej spółki. Organy administracyjne oparły swoje rozstrzygnięcie o następujące poglądy. Twierdzenia strony, iż organ nie zastosował się do wytycznych Naczelnego Sądu Administracyjnego zawartych w uzasadnieniu wyroku z dnia 2 grudnia 2009 r. sygn. akt II GSK 235/09) są bezzasadne, bowiem przedmiotowa sprawa nie była rozpatrywana przez Wojewódzki Sąd Administracyjny, ani przez Naczelny Sąd Administracyjny. Podstawą ustaleń faktycznych były wyniki kontroli drogowej przeprowadzonej w dniu [...] września 2009 r. odzwierciedlone w protokole kontroli. Czynnikiem decydującym o uznaniu umieszczonego na dachu pojazdu urządzenia za urządzenie techniczne, w myśl art. 18 ust. 5 lit. c ustawy o transporcie drogowym jest pogląd, zgodnie z którym w odbiorze skierowanym do nieograniczonego grona adresatów, tego rodzaju urządzenie wywiera lub może wywrzeć wrażenie, że pojazd może zatrzymać się w celu zawarcia umowy przewozu. Takie urządzenie pełni bowiem rolę znaku sygnalizującego, iż pojazdem wykonywany jest transport drogowy. Zatem każde urządzenia, które upodabniają pojazd do pojazdów wykonujących transport drogowy taksówką, jest uważane za urządzenie techniczne, o którym mowa w art. 18 ust. 5 lit. c) ustawy o transporcie drogowym. Odnosząc się do zarzutów stawianych w zakresie ujawnionego naruszenia przepisu art. 18 ust. 5 lit. a) ustawy o transporcie drogowym, organ odwoławczy wskazał na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 maja 2009 r. (sygn. akt 911/08). W uzasadnieniu ww. orzeczenia Naczelny Sąd Administracyjny zawarł pogląd prawny, zgodnie z którym "drogomierz (dalmierz) połączony z kasą fiskalną jest urządzeniem równoważnym dla taksometru, w rozumieniu art. 18 ust. 5 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym, gdyż urządzenie to służy temu samemu celowi co taksometr, a więc dla wyliczenia należności za wykonywany taksówką przewóz osób, na co wymagana jest licencja, której skarżący nie posiadali". Zdaniem organów I i II instancji nie ma znaczenia fakt, że umieszczona w pojeździe nazwa "S." nie pokrywa się z firmą przewoźnika. W art. 18 ust. 5 lit. b) ustawy o (i transporcie drogowym nie chodzi o to, aby nazwa przedsiębiorcy ściśle pokrywała się z firmą przewoźnika. Ustawodawca nie posłużył się bowiem pojęciem firmy, które ma swą definicję w art. 43 i nast. Kodeksu Cywilnego. Na boku kontrolowanego pojazdu umieszczona była nazwa S. i ciąg znaków "[...]", który stanowi adres strony internetowej, pod którą można zamówić usługę przewozową. Ponadto ciąg cyfr zawarty w adresie strony internetowej stanowił numer telefonu, pod którym można było zamówić usługę przewozu osób. Powyższe ustalono poprzez wykonanie połączenia telefonicznego na wskazany numer telefonu tj. [...]. Ustalenia zostały zawarte w notatce służbowej sporządzonej przez kontrolującego. Z protokołu kontroli i protokołu z przeprowadzenia czynności dowodowej sporządzonego podczas kontroli wynika, iż po wybraniu powyższego numeru telefonu połączono się z przedsiębiorstwem S. Również na urządzeniu technicznym zamontowanym na dachu pojazdu znajdowała się nazwa firmy, tj. S. oraz numer telefonu "[...]". Ponadto, kierowca okazał do kontroli zaświadczenie potwierdzającego jego zatrudnienie i spełnienie wymagań określonych ustawą o transporcie drogowym wystawione dla niego przez S. Sp. z o.o., wydruk z kasy fiskalnej, na którym widnieje nazwa S. Sp. z o.o. oraz wypis nr [...] z licencji nr [...] na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób wydany dla S. Sp. z o.o. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (pismo z [...] lutego 2010 r. ) pełnomocnik skarżącej spółki wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości, zarzucił: - naruszenie prawa materialnego - art. 18 par. 5 lit. c ustawy "o transporcie drogowym" poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w zw. z art. 7 i art. 77 k.p.a. - naruszenie prawa materialnego - art. 18 par. 5 lit. b ustawy "o transporcie drogowym" poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w zw. z art. 7 i art. 77 k.p.a. - naruszenie prawa materialnego - art. 18 par. 5 lit. a ustawy "o transporcie drogowym" poprzez jego niewłaściwe zastosowanie w zw. z art. 7 i art. 77 k.p.a. - naruszenie prawa proceduralnego - art. 108 par. 1 k.p.a. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie. W uzasadnieniu skargi zawarto następujące poglądy prawne. Przede wszystkim pełnomocnik spółki podkreślił, iż termin "urządzenie techniczne" nie jest definiowane ani w ustawie o transporcie drogowym, ani w "regulacjach pokrewnych", tymczasem organ – wbrew zaleceniom NSA zawartym w uzasadnieniu wyroku z 2 grudnia 2009 r. sygn. akt II GSK 235/09 – nie wykazał przesłanek uznania przedmiotu umieszczonego na dachu pojazdu za "urządzenie techniczne". Nie przedstawił też w uzasadnieniu decyzji wygląda tego urządzenia. Powyższe braki w ocenie pełnomocnika uniemożliwiają kontrolę instancyjną decyzji. Nadto pełnomocnik podniósł, iż umieszczony na pojeździe napis "S." nie jest oznaczeniem przedsiębiorcy, którego nazwa brzmi: S. Sp. z o.o. Także oznaczenie "[...]" nie jest numerem telefonu, lecz adresem strony internetowej. Brak jest dowodów, by zawarty w nim ciąg cyfr stanowił numer telefonu skarżącej spółki. Zdaniem pełnomocnika pojazd skarżącej nie był wyposażony w taksometr, lecz w dalmierz, co nie może stanowić podstawy ukarania skarżącej. Organ w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. W ocenie Sądu organ odwoławczy w sposób prawidłowy dokonał interpretacji art. 18 ust. 5 lit. c u.t.d. posługując się wykładnią celowościową. Mianowicie – wobec braku definicji legalnej pojęcia "urządzenie techniczne", którego umieszczanie na dachu pojazdu jest dozwolone wyłącznie w przypadku posiadania stosownej licencji z art. 6 u.t.d. ("taksówkowej") – uznał za decydujący cel umieszczenia tego urządzenia w tym miejscu. Urządzenie mające na celu wyróżnienie samochodu celem zawarcia umowy przewozu wypełnia dyspozycję wskazanego zakazu. Jak wyjaśnił GITD, takie urządzenie pełni rolę znaku identyfikującego i jest cechą upodabniającą pojazd wykonujący przewóz okazjonalny do taksówki, co jest w ocenie Sądu sprzeczne z wyraźną intencją ustawodawcy. Zakaz unormowany w art. 18 ust. 5 lit. b u.t.d. został naruszony w niniejszej sprawie poprzez umieszczenie na pojeździe nazwy "S.". Użycie w powyższej normie terminu "nazwa" oznacza, że ustawodawca nie miał na myśli dosłownego zapisu w ewidencji w działalności gospodarczej bądź rejestrze (firmy). Nadto umieszczenie dodatkowych znaków graficznych następujących po ciągu cyfr stanowiących numer telefonu przedsiębiorcy nie niweluje naruszenia zakazu umieszczania numeru telefonu przedsiębiorcy na pojeździe. W ocenie Sądu nie wyłącza odpowiedzialności strony fakt, że w pojeździe zamontowany był drogomierz, a nie taksometr. Urządzenia te pełnią bowiem takie same funkcje. Warto w tym miejscu zacytować fragment uzasadnienia wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 maja 2009 r. Sygn. Akt 911/08: "Nie jest także trafny zarzut skargi kasacyjnej, że kontrolowany samochód nie był wyposażony w taksometr, lecz drogomierz (dalmierz), a więc urządzenie, którego nie wymienia w art. 18 ust. 5 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym. Zarzut ten jest nietrafny. W aktach sprawy znajduje się bowiem świadectwo legalizacji taksometru elektronicznego do samochodu osobowego marki [...] o nr rej. [...], który stanowił przedmiot kontroli drogowej. Ponadto w świetle protokołu kontroli w pojeździe umieszczono taksometr, nie zaś drogomierz (dalmierz). Tym niemniej, nawet gdyby miała miejsce sytuacja wskazana przez skarżących, co jest niezgodne z ustaleniami protokołu kontroli, drogomierz (dalmierz) połączony z kasą fiskalną jest urządzeniem równoważnym dla taksometru, w rozumieniu art. 18 ust. 5 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym, gdyż urządzenie to służy temu samemu celowi co taksometr, a więc dla wyliczania należności za wykonywany taksówką przewóz osób, na co wymagana jest licencja, której skarżący nie posiadali". Odnośnie zarzutu skargi dotyczącego nie zbadania w postępowaniu administracyjnym kwestii przynależności numeru telefonu widniejącego na karoserii do skarżącej spółki, należy podkreślić, iż przesłuchany w dniu kontroli świadek B. C. – kierowca pojazdu skarżącej – stwierdził, iż wykonuje przewozy na jej rzecz. Na boku samochodu widnieje oznaczenie: [...]. Zlecenia przyjmowane są telefonicznie. W aktach administracyjnych znajduje się też notatka służbowa, potwierdzająca możliwość zamówienia przedmiotowego pojazdu należącego do skarżącej wykonując połączenie telefoniczne z numerem wskazanym na karoserii pojazdu. Zeznania świadka B. C. potwierdzają także pozostałe elementy stanu faktycznego, takie jak fakt rzeczywistego wykonywania kursów na zlecenie telefoniczne, wydawania paragonów fiskalnych z kasy fiskalnej, a także fakt połączenia taksometru z dalmierzem co umożliwiało pobieranie opłaty w zależności od przebytego dystansu. Sąd uznał, że materiał zgromadzony w sprawie pozwalał na wydanie rozstrzygnięcia o nałożeniu kary pieniężnej. Postępowanie zostało przeprowadzone zgodnie z wymogami kodeksu postępowania administracyjnego. Subsumcja nastąpiła przy właściwej interpretacji norm prawnych, z uwzględnieniem ratio legis obowiązujących przepisów. Z uwagi na powyższe, w myśl art. 151 p.p.s.a. Sąd orzekł, jak na wstępie.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło