VI SA/Wa 941/17

WyrokWSA w Warszawie2017-11-20

Skład orzekający: Marzena Milewska-Karczewska, Magdalena Maliszewska, Andrzej Wieczorek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa o świadczenie usług, nazwana przez strony umową o dzieło, której przedmiotem jest sędziowanie na zawodach strzeleckich i przygotowanie zasad ich realizacji, podlega przepisom Kodeksu cywilnego dotyczącym umowy zlecenia, a tym samym rodzi obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa nazwana przez strony umową o dzieło, której przedmiotem jest sędziowanie na zawodach strzeleckich i przygotowanie zasad ich realizacji, nie jest umową o dzieło w rozumieniu Kodeksu cywilnego. Brak jest w niej konkretnie określonego rezultatu o indywidualnym, twórczym charakterze, a czynności wykonywane przez wykonawcę mają charakter starannego działania, a nie odpowiedzialności za rezultat. W związku z tym, umowa ta podlega przepisom Kodeksu cywilnego dotyczącym umowy zlecenia, co rodzi obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję Dyrektora Oddziału NFZ stwierdzającą obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego wykonawcy (A. M.) z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług, którą strony nazwały umową o dzieło. Umowa ta dotyczyła sędziowania na zawodach strzeleckich. Strona skarżąca (Szef A.) wniosła skargę do WSA, zarzucając błędną kwalifikację umowy jako umowy zlecenia zamiast umowy o dzieło, co skutkowało nieprawidłowym objęciem wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Marzena Milewska-Karczewska (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 listopada 2017 r. sprawy ze skargi S. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lutego 2017 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (w skrócie: "Prezes NFZ") decyzją z dnia [...] lutego 2017 r., nr [...], wydaną na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 i 6, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2016 r., poz. 1793, ze zm. - dalej: "ustawa o świadczeniach"), oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2016 r., poz. 23, ze zm. - dalej: "kpa"), po rozpatrzeniu odwołania A. (dalej: "płatnik, skarżący, strona") utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (w skrócie: "Dyrektor Oddziału") z [...] kwietnia 2015 r., nr [...], stwierdzającej obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego A. M. (dalej: "wykonawca") z tytułu wykonywania w dniu [...] kwietnia 2013 r. umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia na rzecz płatnika składek: A. Do wydania decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym: Zakład Ubezpieczeń Społecznych[...] Oddział w W. (dalej: "ZUS") pismem z [...] stycznia 2015 r. wystąpił do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym wykonawcy z tytułu wykonywania w dniu [...] kwietnia 2013 r. pracy na podstawie umowy o świadczenie usług nazwanej umową o dzieło, zawartej z płatnikiem, której przedmiotem było sędziowanie na zawodach strzeleckich o Puchar Szefa A. Po przeprowadzeniu postępowania administracyjnego Dyrektor Oddziału decyzją z [...] kwietnia 2015 r. stwierdził istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego Wykonawcy. Nie zgadzając się z powyższym rozstrzygnięciem, płatnik dnia [...] maja 2015 r. złożył odwołanie. Po rozpatrzeniu odwołania Prezes NFZ przywołaną na wstępie decyzją z dnia [...] lutego 2017 r. utrzymał w mocy zaskarżone rozstrzygnięcie. W uzasadnieniu organ przedstawił zasady podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Prezes NFZ uznał, że w zawartych przez strony umowach nie sposób odnaleźć konkretnie określonego rezultatu, który charakteryzowałby się indywidualnym, twórczym charakterem, a na przedmiot umów składały się liczne czynności, które wykonywane były przez wykonawcę z należytą starannością. Organ wskazał przy tym, że w zapisach spornych umów nie uregulowano kwestii odpowiedzialności wykonawcy za ewentualne wady dzieła, poza karą umowną za niewykonanie lub nienależyte wykonanie przedmiotu umowy. Rozpatrując odwołanie, Prezes NFZ dokonał rozróżnienia umów o dzieło i umów, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Wskazał także, że dzieło musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu, podczas gdy wykonywanie określonej czynności, czy też szeregu powtarzających się czynności bez względu na tok, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest właściwe dla umów, co do których mają zastosowanie przepisy o umowie zlecenia. Organ wskazał ponadto, że w odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie o świadczenie usług nie bierze na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności, a jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania, podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło jest odpowiedzialnością za rezultat. Zdaniem Prezesa NFZ charakteru zawartych umów nie zmienia fakt, że wykonawca zobowiązany był do wykonania umów samodzielnie i bez jakiegokolwiek stosunku zależności lub podporządkowania względem zamawiającego, tym bardziej, że odpowiedzialność za jego pracę wobec osób trzecich spoczywała na płatniku składek, a nie na wykonawcy. Uzasadniając rozstrzygnięcie, organ wskazał, że sędziowanie na zawodach strzeleckich jest czynnością lub szeregiem czynności realizowanych z należytą temu sumiennością, a przygotowanie zasad realizacji konkurencji, regulaminów danych zawodów i opracowane zasady bezpieczeństwa prowadzenia zawodów jest jedynie środkiem do celu, który pozwał lepiej i efektywniej realizować określone zawody. Prezes NFZ stwierdził także, że wykonywane czynności miały miejsce w ramach konkretnych, powtarzalnych zleceń, co pozwala na przyjęcie, że celem zawartych umów nie było wykonanie konkretnego, twórczego dzieła i rozliczania się za wynik, ale wykonywanie powtarzalnej pracy za wynagrodzeniem ustalonym w odniesieniu do przedziału czasowego. Organ wskazał ponadto, że w analizowanym przypadku nie istnieje możliwość poddania umówionego rezultatu sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, a ewentualną wiedzę czy umiejętności uczestników zawodów strzeleckich nie sposób zakwalifikować jako dzieła, które można poddać sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Zdaniem Prezesa NFZ kwestią typową dla każdego projektu zmierzającego do realizacji zawodów jest wcześniejsze przygotowanie realizacji zasad konkurencji, regulaminów zawodów oraz opracowanie zasad bezpieczeństwa prowadzenia zawodów w określonym przez strony terminie, w oparciu o które zawody są realizowane oraz w efekcie przeprowadzenie tychże zawodów i sędziowanie na nich. Czynności zmierzające do ich powstania, nawet jeśli zostaną zmaterializowane na piśmie w formie dokumentu, czy nośniku elektronicznym nie mogą być utożsamiane z dziełem. Organ podkreślił przy tym, że nazwanie umowy umową o dzieło nie przesądza o jej charakterze. Zaznaczył jednocześnie, że nie neguje zgodnego zamiaru stron podpisania umów o dzieło, gdyż zgodny zamiar stron obejmował zawarcie przedmiotowych umów, co skutkowało niezgłoszeniem do ubezpieczenia zdrowotnego oraz nieopłacaniem składek na ubezpieczenie zdrowotne, a dalsze badanie tego zagadnienia potwierdziłoby jedynie, że strony świadomie zawarły umowy o dzieło i taki był ich zamiar. Odnosząc się do zarzutu, że sporne umowy stanowiły nie tylko umowy o dzieło, ale że ich rezultat podlega ochronie prawno-autorskiej, Prezes NFZ uznał go za chybiony i wywiódł, iż umowy o dzieło autorskie nie są tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Przedmiotem umów o dzieło autorskie jest dzieło oznaczone jako utwór w rozumieniu prawa autorskiego, które zawiera odmienne uregulowania. Odnotował przy tym, że strony umów nie określiły w treści umów pól eksploatacji, w których zakresie Płatnik nabył prawo do dysponowania dziełem, a wynik umów nie nosi cech utworu. W ocenie organu czynności wykonywane w ramach zawartej umowy mają charakter właśnie czynności typowych dla umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W ocenie Prezesa NFZ decyzja Dyrektora Oddziału została wydana na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, ze szczególnym uwzględnieniem m.in. zawartej przez strony umowy oraz analizy czynności wykonywanych przez wykonawcę, protokołu kontroli ZUS, zastrzeżeń płatnika składek do protokołu kontroli, informacji ZUS o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli, a także argumentów podniesionych przez odwołującego, w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego oraz przytoczone w podobnych sprawach orzecznictwo sądów. Zdaniem organu zostały podjęte odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego, a rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie zostało wydane na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa i z poszanowaniem zasad procedury administracyjnej. Na powyższe orzeczenie Szef A. (dalej: "Skarżący") pismem z dnia [...] marca 2017 r. złożył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę, w której wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji wraz z decyzją poprzedzającą oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Zaskarżonej decyzji zarzucił naruszenie: 1) art. 734 – art. 750 kc poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że umowa cywilnoprawna zawarta przez płatnika jest w rezultacie umową zlecenia podczas, gdy zawarta pomiędzy płatnikiem a A. M. umowa jest umową o dzieło w rozumieniu art. 627 kc; 2) art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (DZ. U. z 2009 r., Nr 205, poz. 1585 ze zm. – dalej u.s.u.s.) poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu, że A. M. realizując na rzecz płatnika czynności określone w zawartej umowie podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu w ramach w/w przepisu podczas, gdy nie wystąpiły przesłanki do jego zastosowania, bowiem świadczenie usług następowało w ramach umowy o dzieło; 3) art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach przez jego bezpodstawne zastosowanie w sytuacji, gdy wykonawca nie wykonywał pracy na rzecz płatnika na podstawie żadnej z umów wymienionych w tym przepisie; 4) art. 3531 kc przez przekroczenie granic dopuszczalnej oceny zawartej umowy i uznanie, że strony układając swoją relację w formie umowy o dzieło, nie ustaliły jej w sposób odpowiadający właściwości tego stosunku prawnego i wykazania, że łączył je inny stosunek prawny; 5) art. 3531 w zw. z art. 627 kc przez uznanie, że zawarte pomiędzy stronami umowy nie stanowiły umowy o dzieło, w sytuacji, gdy organ w decyzji nie odniósł się do ich treści; 6) art. 6, art. 7, art. 8, art. 15, art. 75 § 1, art. 77 § 1, art. 78 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 1 i 3 kpa w zw. z art. 109 ust. 5 i 6 ustawy o świadczeniach przez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i ustalenie, że umowy wiążące płatnika z wykonawcą były umowami o świadczenie usług, do których odpowiednie zastosowanie znajdują przepisy o zleceniu, w sytuacji, gdy na podstawie całokształtu okoliczności w sprawie należało wyciągnąć wniosek, iż zawarte umowy były umowami o dzieło, a tym samym Wykonawca nie podlegał ubezpieczeniu zdrowotnemu. Uzasadniając powyższe zarzuty, skarżący podniósł, że zaskarżona decyzja nie spełnia wymogu ustanowionego w zasadzie przekonywania strony, a decyzja została wydana na podstawie arbitralnej oceny umowy i stronniczego wniosku ZUS, bez dokonania własnych ustaleń przez organy Narodowego Funduszu Zdrowia. Skarżący argumentował, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce utrudniona i zasadne jest rozważenie czy wola stron nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości. Skarżący wskazał przy tym, że zawarta umowa o dzieło dotyczyła odrębnych rodzajowo zawodów i nie można jej przypisać tożsamości, a zakres zawodów i przygotowanych konkurencji odbiegał od standardowego zakresu, który może zostać zidentyfikowany na rynku komercyjnym. Zaznaczył także, że wykonawca miał decydujący wpływ na sposób i wykonanie zawartych umów, w związku z czym nie można uznać, iż umowy te miały charakter starannego działania. Skarżący wskazał przy tym, że osiągnięty rezultat umowy nie musi mieć postaci materialnej, a wytworzone dzieło nie musi być czymś nowatorskim i niewystępującym na rynku. Skarżący argumentował także, że wykładnia umowy nie może pomijać jej treści ustalonej na piśmie, gdyż stanowi ona wykładnik woli jej stron. Zastrzegł, że z uwagi na fakt, iż sędziowanie zawodów ma charakter niestandardowy, niepowtarzalny i wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła, a sędziowanie nie miało charakteru ciągłego, szczegóły realizacji umowy zostały ustalone w drodze ustnych lub pisemnych kontraktów, których treść pozostaje tajemnicą. Skarżący podniósł przy tym, że zasady realizacji umowy przewidywały możliwość dochodzenia prawidłowego wykonania umowy w przypadku stwierdzenia jej wadliwości. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja Prezesa NFZ oraz utrzymana nią w mocy decyzja Dyrektora Oddziału, nie naruszają prawa w stopniu dającym podstawy do ich uchylenia. Podstawowy problem prawny w rozpatrywanej sprawie sprowadza się do oceny charakteru prawnego umowy zawartej między skarżącą, a A. M. i rozstrzygnięcia czy umowa ta jest, jak twierdzi płatnik, umową o dzieło, która nie dają podstaw do objęcia wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też jest ona, zgodnie z poglądami organów NFZ, umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego (dalej: kc) dotyczące zlecenia, a której zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Według art. 627 kc przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Umowa o dzieło jest umową, w wykonaniu której musi dojść do osiągnięcia rezultatu usługi, co istotnie odróżnia tę umowę od umowy o pracę i umowy zlecenia (por. K. Kołakowski /w/ G. Bieniek, Komentarz, t. II, 2006, s. 166-167; W. Siuda, Istota i zakres umowy o dzieło, Poznań 1964, s. 102 i n.; na temat różnic między umową o dzieło a umową o pracę oraz umową zlecenia, uwagi zawarte w pkt 32-33). Natomiast ukształtowanie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 kc), pozostawione jest stronom. Ta różnica wynika z innych obowiązków w tych umowach, gdyż czym innym jest wykonanie oznaczonego dzieła, a czym innym świadczenie usług, przy czym nie można zastrzegać wyłączności umowy o dzieło dla przedmiotu świadczenia, który może i zwykle jest przedmiotem typowych umów o świadczenie usług, a nawet umowy o pracę. Znaczenie ma więc faktyczna realizacja całości zobowiązania. Innymi słowy, to że strony określiły ramowo zasady współpracy, w tym wynagrodzenia, nie stanowi elementu przesądzającego o istnieniu umowy o dzieło (por. wyrok Sądu Najwyższego z 6 kwietnia 2011 r. w sprawie o sygn. II UK 315/10). Z kolei istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 kc i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Zatem, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy też - nie. Podkreślić przy tym należy, że zgodnie z art. 750 kc do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 kc, a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 kc nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 kc (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, iż bardzo istotna przesłanka zastosowania art. 750 kc wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło. Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 K.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 K.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie).". Z akt sprawy wynika, że skarżący zawarł z ubezpieczonym A. M. jedną umowę, której przedmiotem było sędziowanie na zawodach strzeleckich o Puchar Szefa A. Konfrontując zebrany w sprawie materiał dowodowy z obowiązującymi przepisami prawa Sąd podziela stanowisko Prezesa NFZ, że spornej umowy, mimo zatytułowania jej jako "umowa o dzieło", nie można zaliczyć do umów o dzieło w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego. Organy NFZ prawidłowo przyjęły, że w spornej umowie nie ma konkretnie określonego rezultatu, który charakteryzowałby się indywidualnym, twórczym charakterem. Sędziowanie na zawodach strzeleckich nawet gdyby obejmowało przeprowadzenie zawodów, wcześniejsze przygotowanie zasad realizacji konkurencji, regulaminów danych zawodów oraz opracowanie zasad bezpieczeństwa prowadzenia zawodów w określonym przez strony terminie, jest szeregiem czynności, wykonywanych z należytą starannością przez wykonawcę. Organy NFZ prawidłowo uznały, że brak jest w zapisach spornej umowy uregulowania kwestii odpowiedzialności wykonawcy za ewentualne wady dzieła. W § 4 ust. 1 umowy wskazano jedynie, że wykonawca zapłaci płatnikowi karę umową w wysokości 10 % wynagrodzenia określonego w § 3 ust. 1 umowy za niewykonanie lub nienależyte wykonanie przedmiotu umowy przez wykonawcę. Organy administracji zasadnie uznały, że kontrola wykonywania pracy jest właśnie cechą typową umowy o świadczenie pracy (a nie umowy o dzieło). Odpowiedzialność za realizację spornej umowy ubezpieczony mógłby ponosić na zasadzie winy polegającej na niestarannym wykonywaniu pracy, charakterystycznej dla umowy zlecenia, a nie na zasadzie ryzyka, typowego dla umowy o dzieło. Należy zatem uznać, że czynnością początkową procesu w którym uczestniczył wykonawca w ramach zawartej z płatnikiem umowy było wcześniejsze przygotowanie zasad realizacji konkurencji, regulaminów danych zawodów oraz opracowanie zasad bezpieczeństwa prowadzenia zawodów w określonym przez strony terminie a końcową - przeprowadzenie zawodów wraz z ich sędziowaniem. Samo sędziowanie na zawodach strzeleckich jest zatem czynnością lub szeregiem czynności realizowanych z należytą sumiennością, natomiast przygotowanie zasad realizacji konkurencji, regulaminów danych zawodów i opracowane zasady bezpieczeństwa prowadzenia zawodów jest jedynie "środkiem do celu", który ułatwia realizację określonych zawodów. Należy przy tym zgodzić się ze stanowiskiem organów zawartym w decyzjach obu instancji, zgodnie z którym kryterium pozwalającym na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, co w przedmiotowej sprawie nie jest możliwe. Sąd zauważa, że ewentualnej wiedzy czy umiejętności uczestników zawodów strzeleckich nie sposób zakwalifikować jako dzieła, które można poddać sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Poza tym każde zawody muszą być wcześniej przygotowane poprzez wcześniejsze przygotowanie zasad konkurencji, regulaminów danych zawodów a także opracowanie zasad bezpieczeństwa ich prowadzenia. Te czynności nawet jeśli zostaną zmaterializowane na piśmie w formie dokumentu czy też nośniku danych nie mogą być utożsamiane z dziełem. W rozpatrywanej sprawie nie powstał bowiem rezultat (materialny bądź niematerialny), który mógłby zostać poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Powyższe oznacza, że elementem przedmiotowo istotnym analizowanej umowy było działanie w celu osiągnięcia skutku w postaci prawidłowego wykonania zleconych czynności, a nie zrealizowanie rezultatu. Biorąc pod uwagę powyższe, Sąd nie stwierdził naruszenia w niniejszej sprawie art. 734 – art. 750 kc. Sąd wskazuje również, że zgodnie z art. 65 § 1 kc, oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje. W umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu (§ 2). Jak wynika natomiast z art. 353¹ kc strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Zatem ostatni powołany przepis wprowadza trzy granice tej wolności. Są to: 1) ustawa, 2) zasady współżycia społecznego i 3) właściwość (natura) stosunku prawnego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 6 listopada 2003 r., I CKN 1144/2000, publ. M. Praw. 2004, nr 5, s. 233 oraz Z. Radwański, A. Olejniczak, Zobowiązania - część ogólna, 9. wydanie, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2010, s. 130 i n.). W celu uzasadnienia sensu ograniczeń zasady swobody umów w piśmiennictwie wskazuje się, że są one podyktowane przede wszystkim koniecznością zakreślenia właściwych ram przysługującej stronom autonomii woli. System prawny nie może bowiem udzielać stronom nieograniczonej kompetencji w zakresie tworzenia stosunków zobowiązaniowych o doniosłości prawnej, a w konsekwencji pozostawić tę kwestię poza kontrolą prawa. Jednocześnie wskazane w treści art. 353¹ kc ograniczenia zapewniają występującym w obrocie podmiotom najpełniejszą realizację zasady swobody umów (K. Bączyk, Glosa do wyroku SN z 16 lutego 2001 r., IV CKN 244/2000, publ. OSP 2002, z. 3, poz. 39). Ponadto w piśmiennictwie podniesiono, że z art. 353¹ kc wynika nie tylko akceptowanie od strony pozytywnej samej zasady swobody umów, ale również przepis ten zakreśla ograniczenia tej zasady (W. Czachórski, A. Brzozowski, M. Safjan, E. Skowrońska-Bocian, Zobowiązania. Zarys wykładu, wydanie dziesiąte, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis Warszawa 2007, s. 166 i n.). Zapisy umowy należy zatem interpretować mając na uwadze treść art. 58 § 1 kc. W niniejszej sprawie trudno jest uznać, że oceniana umowa polegająca w istocie na – sędziowaniu zawodów strzeleckich oraz przygotowanie zasad realizacji konkurencji, regulaminów danych zawodów oraz opracowanie zasad bezpieczeństwa ich prowadzenia, jest umową o dzieło. W czynnościach wykonywanych bowiem przez wykonawcę, bezspornie nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Uwzględniając przedstawione argumenty, brak jest więc jakichkolwiek usprawiedliwionych podstaw, aby podważać zasadność i prawidłowość stanowiska Prezesa NFZ, że ocenianą umowę - niezależnie od tego jak nazwały ją strony - oceniać należało z uwzględnieniem jej charakteru i istoty, tj. jako umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W rozpoznawanej sprawie brak jest więc podstaw, aby twierdzić, że organ naruszył przepisy od art. 627 kc do art. 750 kc oraz art. 353 § 1 kc, w sposób w jaki przedstawiono to w skardze. Powyższe prowadzi do wniosku, że Prezes NFZ nie naruszył również art. 13 pkt 2 u.s.u.s. oraz art. 66 ust.1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Ten ostatni przepis stanowi wzorzec kontroli zgodności z prawem zaskarżonej decyzji. Z przywołanego przepisu wynika bowiem, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Sąd nie podzielił także stanowiska skarżącej, że organy naruszyły przepisy prawa o postępowaniu dowodowym, gdyż wadliwie ustaliły stan faktyczny sprawy nie wyjaśniając wszystkich istotnych dla prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy okoliczności oraz dokonując dowolnej oceny dowodów (art. 77 § 1, art. 78 § 1 kpa i 80 kpa), co w konsekwencji doprowadziło do naruszenia art. 6, art. 7 i 8 kpa, a także art. 107 § 1 i 3 kpa. Sąd bowiem analizując przedmiotową sprawę naruszenia tychże uregulowań się nie dopatrzył. Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, a które Sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r. poz. 1369), orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło