VI SA/Wa 966/19
WyrokWSA w Warszawie2019-09-25
Skład orzekający: Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz, Magdalena Maliszewska, Joanna Wegner
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowy nazwane "umowami o dzieło", których przedmiotem była koordynacja projektu w żłobku, a które nie precyzowały nazwy ani zakresu projektu, mogą być uznane za umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, a w konsekwencji, czy z tytułu ich wykonywania podlega się obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowy nazwane "umowami o dzieło", których przedmiotem była koordynacja projektu w żłobku, a które nie precyzowały nazwy ani zakresu projektu, nie spełniają wymogów umowy o dzieło. Brak możliwości określenia konkretnego, samoistnego rezultatu, powtarzalność czynności oraz brak możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady przemawiają za kwalifikacją tych umów jako umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. W konsekwencji, wykonywanie takich umów rodzi obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymującej w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ, która ustaliła, że zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów nazwanych "umowami o dzieło" z A. Sp. z o.o. Skarżąca spółka twierdziła, że umowy te były umowami o dzieło, podczas gdy organy uznały je za umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Sąd rozpatrywał skargę na decyzję Prezesa NFZ.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Sędziowie Sędzia WSA Magdalena Maliszewska (spr.) Sędzia WSA Joanna Wegner Protokolant sekr. sąd. Katarzyna Bytner po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 25 września 2019 r. sprawy ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w G. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] stycznia 2019 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę.
Sygn. akt:
VI SA/Wa 966/19
Uzasadnienie
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] stycznia 2019 r., nr [...], Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej jako: "Prezes NFZ" lub "organ"), działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tekst jedn. Dz.U. z 2018 r., poz. 1510 ze zm.; dalej jako: "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz.U. z 2017 r., poz. 1257; dalej jako: "k.p.a."), po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez A. B. (dalej jako: "zainteresowany") od decyzji Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej jako: "Dyrektor [...]OW NFZ") z dnia [...] listopada 2017 r., nr [...], ustalającej, że zainteresowany z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług zawartych z [...] Sp. z o.o. z siedzibą w G. (dalej jako: "skarżąca", "płatnik składek") podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresach: od 1 grudnia 2012 r. do 31 stycznia 2014 r. i od 1 marca 2014 r. do 31 lipca 2014 r., utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
Do wydania decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym:
Pismem z dnia 8 września 2017 r. skierowanym do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w T. Inspektorat w G. m.in. wniósł o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym uczestnika postępowania z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów zawartych z płatnikiem składek od 1 września 2012 r.
ZUS poinformował [...]OW NFZ, że w trakcie prowadzonego postępowania kontrolnego przeprowadzonego u płatnika składek – [...] Sp. z o.o. -ustalono, że płatnik ten zatrudniał osoby na podstawie umów nazwanych "umowami o dzieło", które nie spełniają przesłanek z art. 627 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (tekst jedn. Dz.U. z 2018 r., poz. 1025 ze zm.; dalej jako: "k.c."), natomiast mają charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące umowy zlecenia.
W toku postępowania ZUS przesłał kopie następujących dokumentów:
- protokołu kontroli przeprowadzonej przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych u płatnika składek;
- zastrzeżeń płatnika składek do ww. protokołu kontroli;
- informacji o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń;
- umów zawartych przez płatnika składek z zainteresowanym, których przedmiotem było wykonanie dzieła w postaci koordynacji projektu w żłobku "[...]" w charakterze koordynatora projektu;
- karty wynagrodzeń;
- zawiadomienia z 24 lutego 2017 r. zaadresowanego do zainteresowanego o wszczęciu postępowania celem ustalenia obowiązku ubezpieczeniowego oraz podstaw wymiaru składek z tytułu wykonywania umowy zlecenia na rzecz skarżącej;
- decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych nr [...] z dnia [...] kwietnia 2017 r. dotyczącej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie zdrowotne z tytułu wykonywania umów zlecenia zawartych z zainteresowanym.
W trakcie kontroli Zakład Ubezpieczeń Społecznych uzyskał kserokopie umów o dzieło zawartych z zainteresowanym na wykonanie dzieła w postaci koordynacji projektu w żłobku "[...]" w charakterze koordynatora projektu w okresach:
• od dnia 1 września 2012 r. do dnia 31 grudnia 2012 r.,
• od dnia 1 stycznia 2013 r. do dnia 30 kwietnia 2013 r.,
• od dnia 1 maja 2013 r. do dnia 31 maja 2013 r.,
• od dnia 1 czerwca 2013 r. do dnia 30 czerwca 2013 r.,
• od dnia 1 lipca 2013 r. do dnia 31 lipca 2013 r.,
• od dnia 1 sierpnia 2013 r. do dnia 31 sierpnia 2013 r.,
• od dnia 1września 2013 r. do dnia 30 września 2013 r.,
• od dnia 1 października 2013 r. do dnia 31 października 2013 r.,
• od dnia 1 listopada 2013 r. do dnia 30 listopada 2013 r.,
• od dnia 1 grudnia 2013 r. do dnia 31 grudnia 2013 r.,
• od dnia 1 stycznia 2014 r. do dnia 31 stycznia 2014 r.,
• od dnia 1 marca 2014 r. do dnia 31 marca 2014 r.,
• od dnia 1 kwietnia 2014 r. do dnia 30 kwietnia 2014 r.
• od dnia 1 maja 2014 r. do dnia 31 maja 2014 r"
• od dnia 1 czerwca 2014 r. do dnia 30 czerwca 2014 r.,
• od dnia 1 lipca 2014 r. do dnia 31 lipca 2014 r.
Nadto ZUS poinformował, iż w ww. okresach zainteresowany posiadał inny tytuł wyłączający obowiązek ubezpieczeń społecznych z tytułu umów zlecenia. ZUS objął kontrolą karty wynagrodzeń za lata 2012 - 2014.
W ocenie ZUS, praca wykonywana przez zainteresowanego w ramach przedmiotowych umów to ciąg określonych czynności, które nie prowadziły do osiągnięcia konkretnego rezultatu, a faktycznym przedmiotem umów było staranne działanie wykonawcy.
Biorąc pod uwagę powyższej przedstawiony materiał dowodowy, Dyrektor [...]OW NFZ decyzją z dnia [...] listopada 2017 r. ustalił, że zainteresowany z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług zawartych z płatnikiem składek podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresach: od 1 grudnia 2012 r. do 31 stycznia 2014 r. i od 1 marca 2014 r. do 31 lipca 2014 r.
W uzasadnieniu swego rozstrzygnięcia organ I instancji podniósł, że w treści umów zawartych przez skarżącą spółkę z zainteresowanym, nazwanych "umowami o dzieło", nie określono dzieła w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego. Istotą umowy o dzieło jest bowiem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Do klasy tej nie zalicza się samej działalności, lecz określony w treści umowy skutek. Takiego rezultatu nie akcentuje natomiast umowa zlecenia. Poddając analizie treść przedmiotowych umów Dyrektor [...]OW NFZ stwierdził, że nie wskazano tu konkretnego niepowtarzalnego rezultatu, zaś ich wykonywanie stanowiło ciąg powtarzalnych czynności starannego działania zmierzających do koordynacji projektu, którego nazwa i zakres nie zostały wskazane w treści umowy. Działania wykonywane w ramach przedmiotowych umów miały zatem, w ocenie organu, charakter odtwórczy i nie skutkowały stworzeniem działa, które wcześniej nie istniało, któremu można by przypisać jakieś niepowtarzalne cechy. Według organu, praca w charakterze koordynatora projektu nie wymagała od wykonawcy umów zastosowania własnych niepowtarzalnych idei czy zamysłów, mogących wpłynąć na unikalny charakter efektu końcowego, a nierozerwalnie związana była z organizacją pracy w kierowanej placówce - żłobku. Nie można zatem mówić o wymiernym efekcie wykonania dzieła. Wszystko to – zdaniem Dyrektora [...]OW NFZ – przesądza o tym, że w rozpatrywanej sprawie nie można mówić o tym, by przywołane umowy spełniały przesłanki uznania ich za umowy o dzieło, pomimo ich tytułu. O rodzaju stosunku prawnego nie decyduje bowiem nazwa umowy, lecz jej faktyczna realizacja wynikająca z ustalonych praw i obowiązków stron. Tak więc, w ocenie organu, umowy te należą do kategorii umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu.
Pismem z dnia 18 grudnia 2017 r. zainteresowany wniósł odwołanie od ww. rozstrzygnięcia.
W wyniku rozpatrzenia odwołania, Prezes NFZ decyzją z dnia [...] stycznia 2019 r., utrzymał zaskarżoną decyzję Dyrektora [...]OW NFZ w mocy.
W uzasadnieniu swego rozstrzygnięcia Prezes NFZ szczegółowo omówił przepisy stanowiące jego podstawę prawną, a następnie podniósł, że z protokołu kontroli wynika, iż płatnik składek, którego przedmiotem działalności są usługi edukacyjne (np. wychowanie przedszkolne, szkoły podstawowe, gimnazja, opieka dzienna nad dziećmi), zawierał z różnymi osobami umowy o dzieło m.in. na wykonywanie opieki nad dziećmi w żłobku "[...]" w charakterze: psychologa, informatyka, logopedy, edukacji przyrodniczej, czy jak w przypadku zainteresowanego - koordynatora projektu w "[...]". Z zeznań świadków wynika, iż umowy były realizowane w umówionym czasie, w określonym miejscu, tj. w siedzibie płatnika składek. Osoby wykonujące umowy posiadały niezbędne kwalifikacje. Zainteresowany odmówił składania zeznań przed organem emerytalno-rentowym.
Z przekazanych przez ZUS kopii umów, nazwanych przez strony "umowami o dzieło" wynika, że zainteresowany na ich podstawie zobowiązany był do wykonania dzieła w postaci koordynacji projektu w "[...]" w charakterze koordynatora projektu przy czym:
• przyjmujący zamówienie miał wykonać w całości dzieło, korzystając z własnych narzędzi i materiałów;
• przyjmujący zamówienie nie mógł powierzyć wykonania dzieła innej osobie;
• w umowach zostało ustalone określone wynagrodzenie.
W dalszej części uzasadnienia swojej decyzji Prezes NFZ przywołał przepisy Kodeksu cywilnego. Wskazał, że stosownie do treści art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Przedmiotem umowy jest zatem zobowiązanie do wykonania określanego dzieła, poprzez stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało.
Dzieło może mieć charakter materialny, jak i niematerialny, zaś sama umowa o dzieło jest umową rezultatu. Dzieło powinno mieć byt samoistny niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Dzieło musi również istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Z kolei wykonywanie określonej czynności, czy też szeregu powtarzających się czynności bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie jest właściwe dla umów, co do których mają zastosowanie przepisy k.c. o umowie zlecenia.
Zgodnie zaś z treścią art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie, przy czym do umowy o świadczenie usług stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przedmiotem tych umów jest dokonanie określonej czynności faktycznej bądź zespołu czynności faktycznych, które nie muszą prowadzić do osiągnięcia indywidualnie oznaczonego rezultatu. Umowa o świadczenie usług jak i zlecenia jest przykładem umowy starannego działania, podczas gdy umowa o dzieło jest umową rezultatu. Stąd też odpowiedzialność osoby wykonującej umowę o dzieło kształtuje się na zasadzie ryzyka, a umowę o świadczenie usług/zlecenia na zasadzie winy.
Organ II instancji wskazał, że to nie nazwa (tytuł) umowy, ale jej treść, czyli zadania jakie zatrudniona osoba ma do wykonania, istota obowiązków umownych, decydują o charakterze współpracy. Powołał się w tym zakresie na liczne wyroki sądów powszechnych.
W świetle przytoczonych przepisów oraz orzecznictwa, w przedmiotowej sprawie uznać zdaniem Prezesa NFZ należało, że przedmiot umowy polegający na wykonaniu dzieła w postaci koordynacji projektu w "[...]" nie został określony w sposób charakterystyczny dla umowy o dzieło, a więc np. pozwalający ocenić, czy umowa, po jej zrealizowaniu, została wykonana w sposób należyty i zgodny z oczekiwaniami zamawiającego. Organ zaznaczył, iż brak jest w umowie tytułu projektu, którego koordynatorem miał być zainteresowany.
Zdaniem Prezesa NFZ, w chwili zawierania spornych kontraktów żadna ze stron nie mogła zagwarantować, że rezultat tych umów w postaci przyswojenia przez uczestników zajęć nowych umiejętności, zostanie faktycznie osiągnięty. Cechą charakterystyczną umowy o dzieło jest uzyskanie wyniku (rezultatu) określonego w umowie, przy czym osiągniecie tego rezultatu musi zależeć wyłącznie od zobowiązanego. Umowa o dzieło jest bowiem jednym z instrumentów prawnych służących wymianie dóbr majątkowych, która ma doprowadzić do powstania oznaczonego dzieła i następnie jego wydania zamawiającemu. W omawianym przypadku, zdaniem organu II instancji, o takim rezultacie trudno mówić.
Reasumując, Prezes NFZ stwierdził, że Dyrektor [...]OW NFZ prawidłowo zakwalifikował umowy zawarte przez strony, jako umowy o świadczenie usług mające na celu koordynowanie projektu [...] poprzez wykonywanie szeregu powtarzających się czynności, nieucieleśnionych w rzeczy.
W świetle powyższego Prezes NFZ nie znalazł podstaw do uchylenia bądź zmiany decyzji organu I instancji.
Na powyższą decyzję Prezesa NFZ skarżąca, reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Zaskarżonej decyzji zarzuciła:
1. naruszenie przepisów postępowania w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: art. 7, art 77 § 1, art. 78 § 2 i art. 80 w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., polegające na niewyczerpującym zebraniu i rozpatrzeniu materiału dowodowego i niepodjęciu wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy;
2. mające wpływ na wynik sprawy naruszenie prawa materialnego, przez błędną jego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie tj.:
- art. 627 k.c. poprzez bezzasadne przyjęcie, że zawarta z zainteresowaną umowa nie jest umową o dzieło;
- art. 65 § 2 k.c. w zw. z art 3531 k.c. poprzez błędne odczytanie woli stron umowy o dzieło, z której wprost wynika, że jest ona oparta na stworzeniu koncepcji cyklu zajęć i jej zaprezentowaniu dzieciom, jak również stworzeniu materiałów dydaktycznych, opracowaniu recenzji i przygotowaniu dzieci do dalszej nauki;
- art. 734 k.c. oraz 750 k.c. poprzez ich zastosowanie i błędne uznanie, że umowa zawarta między zainteresowanym a skarżącą spółką była umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu.
W oparciu o tak sformułowane zarzuty spółka wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie kosztów postępowania, według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi skarżąca rozwinęła i uzasadniła podniesione zarzuty. Wskazała, że organy NFZ nie sprostały obowiązkowi dokładnego wyjaśnienia i ustalenia stanu faktycznego sprawy. W jej ocenie, organy - rozstrzygając kwestię podlegania zainteresowanej ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu umowy zawartej z ze spółką - oparły swoje stanowisko wyłącznie na informacjach zawartych we wniosku złożonym przez ZUS i bezkrytycznie przyjęły twierdzenia tego organu, całkowicie pomijając analizę treści całej spornej umowy oraz zarzuty płatnika w tym zakresie.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o oddalenie wniesionego środka zaskarżenia, podtrzymując w całości argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Stosownie do art. 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r., poz. 1302; dalej: p.p.s.a) sądy administracyjne powołane są do kontroli działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W ramach swej kognicji sąd bada, czy przy wydaniu zaskarżonego aktu nie doszło do naruszenia prawa materialnego i przepisów postępowania administracyjnego, nie będąc przy tym związanym granicami skargi, stosownie do treści art. 134 § 1 p.p.s.a. Zgodnie z art. 135 p.p.s.a., Sąd stosuje przewidziane ustawą środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia. Orzekanie na podstawie art. 135 p.p.s.a. następuje w granicach sprawy będącej przedmiotem kontrolowanego postępowania.
Podstawowy problem prawny w rozpatrywanej sprawie sprowadza się do oceny charakteru prawnego spornych umów i rozstrzygnięcia, czy umowy te są, jak twierdzi skarżąca, umowami o dzieło, które nie dawałyby podstaw do objęcia zainteresowanego obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też są one, zgodnie z poglądami organów, umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, a których zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia ubezpieczonego obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania – część szczególna, LEX 2014, komentarz do art. 627 k.c., t. 38).
Zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumpcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia w rozumieniu art. 734 k.c. (tak L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie jako umowy o dzieło.
Istotą umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., jest natomiast to, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja umowy zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu – dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387). Zatem odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie nastąpił.
Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie)".
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, należy wstępnie wskazać, że przedmiotem spornych umów (zob. akta administracyjne sprawy) była koordynacja projektu w żłobku, przy czym umowy nie określały ani nazwy koordynowanego przez zainteresowanego projektu, ani też nie precyzowały zakresu powierzonego mu zadania, czyli "koordynacji".
Sąd stoi na stanowisku, że w przypadku umów podobnych do umowy, z jaką mamy do czynienia w przedmiotowej sprawie, nie można określić rezultatu - dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. nawet, gdyby przyjąć, że dzieło może mieć formę rezultatów niematerialnych, nieucieleśnionych w rzeczy, a więc mieć postać wyniku określonej czynności. Rezultat ten bowiem w żaden sposób nie daje się wyinterpretować ze spornych umów.
Zgodnie z treścią umów, wykonawca (zainteresowany) otrzymywał wynagrodzenie za wykonanie dzieła w postaci koordynacji dzieła w "[...]" w charakterze koordynatora projektu. Był on zobowiązany do osobistego wykonywania dzieła, co zostało zastrzeżone expressis verbis. Użyta w umowie frazeologia, zdaniem Sądu, miała na celu wywołanie przeświadczenia, że mamy czynienia z umową o dzieło. Zdaniem Sądu, brak jest podstaw do przyjęcia, by powierzone do wykonania obowiązki miały charakter dzieła. Znikoma liczba regulacji umownych wskazuje, iż powierzone do wykonania czynności polegały na wykonywaniu pewnych powtarzających się czynności, bez możliwości osiągnięcia rezultatu mającego postać materialną lub niematerialną. Tego typu czynności nie cechują się oryginalnością, innowacyjnością ani autorskim charakterem.
Należy na marginesie podkreślić, iż gdyby nawet zainteresowany byłby w jej ramach zobowiązany do "stworzenia koncepcji cyklu zajęć i jej zaprezentowania dzieciom, jak również do stworzenia materiałów dydaktycznych, opracowania recenzji i przygotowania dzieci do dalszej nauki" /vide - pkt 2) petitum skargi/ - do czego jednak brak podstaw na tle brzmienia postanowień umownych - to nie tworzył ona od podstaw dzieła wcześniej nieistniejącego, a więc miał za zadanie wykonywać ciąg określonych czynności starannego działania, nie zmierzających do osiągnięcia wymiernego rezultatu.
Podsumowując analizę treści czynności, które miały być wykonywane w ramach spornych umów, należy stwierdzić, iż zadania te stanowiły powtarzalny ciąg czynności do wykonania, zatem nie ma możliwości sprecyzowania konkretnego rezultatu, do którego miałoby doprowadzić wykonanie umowy. Zaznaczenia wymaga, iż w przypadku umów dotyczących zainteresowanego - z ich treści nie wynika, aby istniała jakakolwiek postać "koordynacji projektu", która byłaby założonym przez strony, pożądanym efektem stosunku obligacyjnego, w dodatku możliwym do poddania testowi na istnienie wad dzieła. Należy zwrócić uwagę na przepis art. 637 § 1 k.c., zgodnie z którym, jeżeli dzieło ma wady, zamawiający może żądać ich usunięcia, wyznaczając w tym celu przyjmującemu zamówienie odpowiedni termin z zagrożeniem, że po bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu nie przyjmie naprawy. Przepis powyższy ma zastosowanie zarówno do wad fizycznych, jak i prawnych dzieła. Nie ma on natomiast zastosowania do umów starannego działania. Także i ten element łączącego strony stosunku przemawia – zdaniem WSA w Warszawie – na rzecz przyznania organom NFZ racji co do przyjętej kwalifikacji spornych umów.
Sąd, biorąc pod uwagę mające zastosowanie w niniejszej sprawie przepisy, uznał, że organy obu instancji poczyniły wyczerpujące ustalenia faktyczne i przeprowadziły wyczerpującą analizę stanu prawnego, dochodząc do prawidłowych wniosków, że zakwestionowane umowy, zawarte przez skarżącą Spółkę z uczestnikiem postępowania, są umowami o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia, a nie umowami o dzieło, jak nazwały je strony. Sąd rozpoznając skargę nie dopatrzył się w działaniu organów nieprawidłowości w zakresie ustalenia stanu faktycznego sprawy, ani zastosowania do jego oceny przepisów prawa. W ocenie składu orzekającego motywy podjętych rozstrzygnięć zostały wyjaśnione w uzasadnieniach obu decyzji, a argumentacja organów jest wyczerpująca i akceptowalna. Sąd nie stwierdził występowania naruszeń ogólnych norm postępowania administracyjnego, podnoszonych w skardze.
Wobec powyższego, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 p.p.s.a orzekł, jak w sentencji wyroku
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło