VI SA/Wa 97/11

WyrokWSA w Warszawie2011-04-06

Skład orzekający: Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz, Grażyna Śliwińska, Halina Emilia Święcicka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca wykonujący przewóz drogowy ponosi odpowiedzialność za karę pieniężną za ingerencję w urządzenie rejestrujące tachograf, nawet jeśli ingerencję tę popełnił kierowca bez jego wiedzy?
Ratio decidendi
Przedsiębiorca wykonujący przewóz drogowy ponosi odpowiedzialność obiektywną za ingerencję w urządzenie rejestrujące tachograf, niezależnie od tego, czy ingerencję popełnił kierowca bez jego wiedzy. Odpowiedzialność ta wynika z obowiązku przedsiębiorcy do właściwej organizacji pracy i kontroli kierowców. Ograniczenie odpowiedzialności nie ma zastosowania, gdy naruszenie ma charakter rażący i zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego.
Stan faktyczny
W maju 2010 r. inspektor transportu drogowego przeprowadził kontrolę pojazdu kierowanego przez A. M., podczas której stwierdzono ingerencję w tachograf poprzez podłączenie niedozwolonego urządzenia zatrzymującego rejestrację danych. Kierowca przyznał się do używania urządzenia bez wiedzy przedsiębiorcy A. P., który został ukarany karą pieniężną 15 000 zł za naruszenia przepisów transportowych.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Sędziowie Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Sędzia WSA Halina Emilia Święcicka (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Paulina Paczkowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 kwietnia 2011 r. sprawy ze skargi A. P. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] listopada 2010 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę Zaskarżoną decyzją z dnia [...] listopada 2010 r. nr [...] Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] września 2010 r. nr [...] nakładającą na A. P. karę pieniężną w wysokości 15. 000 zł. Jako podstawę prawną wskazał art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm.), dalej zwany k.p.a., art. 92 ust. 1 pkt 8 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2007 r. Nr 125, poz. 874 ze zm.), dalej też u.t.d., lp. 11.1 ust. 2 lit. a i c załącznika do ustawy o transporcie drogowym, art. 15 ust. 8 rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz. WE L 370 z 31.12.1985). Podstawę faktyczną stanowiły następujące ustalenia: W dniu [...] maja 2010 r. na drodze krajowej nr [...] w G. inspektor transportu drogowego przeprowadził kontrolę pojazdu marki [...] nr rej. [...] wraz z naczepą marki [...] o nr rej. [...], którym kierował A. M. Kontrolowanym pojazdem wykonywany był przejazd w ramach międzynarodowego transportu drogowego rzeczy z H. do W.Podczas kontroli drogowej stwierdzono, że czarna plomba zabezpieczająca gniazdo tachografu oraz obudowa w okolicach plomby noszą znamiona ingerencji polegającej na wyjmowaniu ww. plomby lub innych plomb. W skrytce znajdującej się na desce rozdzielczej ujawniono urządzenie w postaci wtyczki typu DIN oraz dwie plomby zabezpieczające gniazdo tachografu. Ze względu na uzasadnione podejrzenie, że powyższe urządzenie służy do ingerowania w prace tachografu przeprowadzono próbę polegającą na wykonaniu jazdy z użyciem powyższego urządzenia. Próba wykazała jednoznacznie, że urządzenie zatrzymywało rejestrację przebytej drogi, aktywności kierowcy i prędkości mimo, że pojazd jest w ruchu. Wykonano dokumentację fotograficzną. Kierowca przesłuchiwany w charakterze świadka zeznał, że urządzenie wykonał sam a plomby kupił od innego kierowcy. Zeznał, iż w dniu kontroli od godziny 6:40 do 7:30 użył ujawnione urządzenie w celu ukrycia jazdy w tych godzinach. Potwierdził, iż urządzenie podłączone do gniazda tachografu powoduje, że mimo iż pojazd jest w ruchu tachograf nie rejestruje urządzenia. Jego pracodawca A. P.nie wie nic o urządzeniu i jego używaniu. Rzadko kontroluje jego wykresówki i nie ma do nich żadnych zastrzeżeń. Kierowca oświadczył, iż uszkodzenia obudowy tachografu wokół plomby zabezpieczającej gniazdo tachografu powstało zanim on zaczął jeździć tym pojazdem. Ustalenia z kontroli zostały zawarte w protokole kontroli oraz w protokole z oględzin pojazdu, które kierowca podpisał bez zastrzeżeń. Stwierdzono ingerencję w urządzenie rejestrujące: a) wykonywanie przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w urządzenie rejestrujące, do którego podłączone zostały niedozwolone urządzenia dodatkowe, b) samowolną ingerencję w pracę urządzenia rejestrującego zainstalowanego w pojeździe, wskutek której nastąpiła zmiana wskazań urządzenia w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy lub przebytej drogi [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego wszczął postępowanie administracyjne, o czym pismem z dnia [...] maja 2010 r. zawiadomił A. P., dalej zwanego skarżącym. Postępowanie zakończyło się wydaniem przez [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego decyzji administracyjnej z dnia [...] września 2010 r., nakładającej na skarżącego karę pieniężną w wysokości 15. 000 zł za wykonywanie przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w urządzenie rejestrujące, do którego zostały podłączone niedozwolone urządzenia dodatkowe (10.000 zł) oraz za samowolną ingerencję w pracę urządzenia rejestrującego zainstalowanego w pojeździe, wskutek której nastąpiła zmiana wskazań urządzenia w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy lub przebytej drogi (5.000 zł). W odwołaniu od powyższej decyzji skarżący wniósł o uchylenie przedmiotowej decyzji i umorzenie postępowania. Podniósł, iż urządzenie zamontował i używał kierowca bez jego wiedzy, co potwierdza protokół z przesłuchania kierowcy. Wskazał, iż tachograf co dwa lata jest sprawdzany w punktach legalizacyjnych, które nie informowały go o nielegalnym urządzeniu. Podkreślił, że nie ma możliwości nadzorowania pracy kierowców, aby to wykonywać musiałby być z nimi w kabinie pojazdu co oczywiście jest niemożliwe. Powołał się na art. 92a ust. 4 i 5 u.t.d., który stanowi, iż nie wszczyna się postępowania administracyjnego, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot wykonujący przewóz nie miał wpływu na powstanie naruszenia. Główny Inspektor Transportu Drogowego rozpoznając odwołanie, decyzją z dnia 10 listopada 2010 r. utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję organu I instancji. W uzasadnieniu wskazał, że podstawę faktyczną rozstrzygnięcia stanowiły naruszenia: - wykonywanie przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w urządzenie rejestrujące, do którego podłączone zostały niedozwolone urządzenia dodatkowe oraz - samowolna ingerencja w pracę urządzenia rejestrującego zainstalowanego w pojeździe, wskutek której nastąpiła zmiana wskazań urządzenia w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy lub przebytej drogi. Organ odwoławczy powołał się na przepisy prawa materialnego, w tym m.in. art. 15 ust. 8 rozporządzenia Rady (EWG) Nr 3821/85, art. 10 ust. 2 i ust. 3 rozporządzenia (WE) Nr 561/2006, art. 92 ust. 1 pkt 7 i 8 u.t.d. i art. 92 ust. 4 u.t.d. Wskazał, iż odpowiedzialność przedsiębiorcy za naruszenie przepisów transportowych wynika wprost z przepisów rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym oraz rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 561/2006 z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniające rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. UE nr L 102/1 z 11.04.2006 r.). Stwierdził, iż w niniejszej sprawie nie ma zastosowania art. 92a ust. 4 i art. 93 ust. 7 u.t.d. Organ podkreślił, że ingerencje w urządzenia rejestrujące powodują domniemanie zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego ze względu na możliwość kierowcy prowadzenia w tych dniach pojazdu z ograniczeniem wymaganych przerw oraz dziennych i tygodniowych okresów wypoczynku. Wskazał, iż zgodnie z art. 92a ust. 5 u.t.d. ograniczenie odpowiedzialności przedsiębiorcy za winę kierowcy nie ma zastosowania, jeżeli uchybienie przepisom przez kierowcę miało charakter rażący, a w szczególności zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego lub zostało popełnione wielokrotnie. Organ stwierdził, że przedsiębiorca ma wpływ na zachowanie osoby, którą się posługuje. W skardze na powyższą decyzję skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skarżący A. P. wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji i umorzenie postępowania, ewentualnie o uchylenie zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji. Zarzucił naruszenie przepisów postępowania, w szczególności art. 7, 77, 80 i 107 § 3 k.p.a. poprzez ustalenie stanu faktycznego niezgodnie z regułami obowiązującymi w procedurze administracyjnej, co miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie decyzji oraz naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym, w szczególności art. 92a ust. 4 i 5 poprzez ustalenie błędnej odpowiedzialności za naruszenia, na które jako przewoźnik nie miał wpływu. Skarżący powtórzył argumentację zawartą w odwołaniu od decyzji I instancji podkreślając, że na powstanie naruszenia popełnionego przez kierowcę nie miał żadnego wpływu a organ nie udowodnił winy w powstaniu stwierdzonych naruszeń. Podkreślił, iż kierowca jest profesjonalistą w swoim zawodzie, czego dowodem są uprawnienia wydane przez właściwe organy, przed wydaniem których jest przeszkolony w zakresie prawidłowej obsługi tachografu oraz normy prowadzenia pojazdów. Wskazał, iż w firmie były także szkolenia kierowców w zakresie prowadzenia pojazdów zgodnie z przepisami rozporządzenia 561/2006. Główny Inspektor Transportu Drogowego w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie podtrzymując w całości argumentację przedstawioną w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r., Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanego przepisu ustawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tego aktu. Sąd administracyjny nie ocenia rozstrzygnięcia organu administracji pod kątem jego słuszności, czy też celowości, jak również nie rozpatruje sprawy kierując się zasadami współżycia społecznego. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2002 r., Nr 153, poz. 1270 ze zm., zwanej p.p.s.a.). Rozpoznając sprawę w świetle powołanych wyżej kryteriów Sąd uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja oraz utrzymana nią w mocy decyzja organu I instancji nie naruszają prawa. W myśl art. 92 ust. 1 u.t.d. kto wykonuje przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem naruszając obowiązki lub warunki wynikające z przepisów ustawy lub wskazane w tym artykule podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 zł do 15.000 zł. Sankcje zawarte w ww. artykule odnoszą się do podmiotów wykonujących transport drogowy lub przewozy na potrzeby własne, którymi nie są kierowcy, lecz sami przedsiębiorcy. W art. 92 posłużono się szerokim terminem "wykonujący przewóz drogowy", żeby sankcjami z tego przepisu objąć wszystkie podmioty, które wykonując gospodarczą działalność transportową, naruszają prawo. Potwierdza to art. 93 ust. 1 u.t.d., zgodnie z którym uprawnieni do kontroli mają prawo nałożyć karę pieniężną na wykonującego przewozy drogowe, a nie na kierowcę, który w ramach tego przewozu lub transportu kieruje pojazdem. Stosownie do art. 13 rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym, pracodawca oraz kierowcy zapewniają poprawne działanie i odpowiednie stosowanie urządzeń rejestrujących. Zgodnie z art. 15 ust. 8 ww. rozporządzenia, zabrania się fałszowania, likwidowania i niszczenia danych zarejestrowanych na wykresówkach, przechowywanych przez urządzenie rejestrujące lub kartę kierowcy albo zarejestrowanych na wydrukach z urządzenia rejestrującego jak określono w załączniku IB. To samo stosuje się do jakiegokolwiek manipulowania urządzeniem rejestrującym, wykresówką lub kartą kierowcy, które mogłoby spowodować sfałszowanie, zlikwidowanie lub zniszczenie danych oraz informacji wydrukowanych. W pojeździe nie może znajdować się żaden sprzęt, który mógłby zostać użyty w powyższych celach. Za wykonywanie przewozu drogowego z naruszeniem przepisów dotyczących stosowania urządzeń rejestrujących samoczynnie prędkość jazdy, czas jazdy i postoju, w lp. 11.1 pkt 2 lit. a i lit. c załącznika do ustawy o transporcie drogowym, ustawodawca, za ingerencję w urządzenie rejestrujące polegającą na: wykonywaniu przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w urządzenie rejestrujące, do którego podłączone zostały niedozwolone urządzenia dodatkowe oraz samowolną ingerencję w pracę urządzenia rejestrującego zainstalowanego w pojeździe, wskutek której nastąpiła zmiana wskazań urządzenia w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy lub przebytej drogi, przewidział karę pieniężną w wysokości odpowiednio: 10.000 zł i 5.000 zł. W niniejszej sprawie służby Inspekcji Transportu Drogowego ustaliły, że plomba zabezpieczająca gniazdo tachografu oraz obudowa w okolicach plomby noszą znamiona ingerencji polegającej na wyjmowaniu ww. plomby lub innych plomb. W skrytce znajdującej się na desce rozdzielczej ujawniono urządzenie w postaci wtyczki typu DIN oraz dwie plomby zabezpieczające gniazdo tachografu. Podłączone urządzenie zatrzymywało rejestrację przebytej drogi, aktywności kierowcy i prędkości mimo, że pojazd jest w ruchu. Kierowca zeznał, że używał niedozwolone urządzenie w dniu kontroli, okazana wykresówka również potwierdziła niezgodność zarejestrowanej przebytej drogi z faktyczną odległością, jaką pokonał kierowca. Istnienie tego niedozwolonego urządzenia zostało opisane w protokole kontroli z dnia [...] maja 2010 r. oraz w dokumentacji fotograficznej. Skarżący nie kwestionował samego faktu zamontowania niedozwolonego urządzenia w pojeździe oraz jego używania, podnosił jedynie, iż skoro to urządzenie zainstalował i używał kierowca bez jego wiedzy, nie powinien ponosić odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia. Obowiązki skarżącego jako przedsiębiorcy reguluje art. 10 ust. 2 Rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 roku w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego Rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego Rozporządzenie Rady (EWG) 3820/85 stanowiący, że przedsiębiorstwo transportowe wydaje odpowiednie polecenia kierowcy i przeprowadza regularne kontrole przestrzegania przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85. Przedsiębiorca jest zatem odpowiedzialny za sprawdzanie urządzenia rejestrującego i nie może uwolnić się od tego obowiązku. Jest bez znaczenia, czy kontrole przeprowadzi sam, czy też zleci przegląd tachografu profesjonalnej firmie. Odpowiedzialność za stwierdzone zamontowanie niedozwolonego urządzenia w pojeździe jest odpowiedzialnością za skutek, ma charakter obiektywny i nie jest oparta na zasadzie winy, zatem sam fakt instalacji niedozwolonego urządzenia wystarczał do nałożenia kary pieniężnej. W świetle powyższego należy przyjąć, że profesjonalny przewoźnik nie może skutecznie się bronić argumentem, że tego typu zdarzeń czy okoliczności nie mógł przewidzieć. Rzeczą przedsiębiorcy jest właściwy dobór osób współpracujących. Przy zachowaniu należytej staranności, właściwego systemu motywacyjnego, szkoleniowego, czy innego rodzaju środków dyscyplinujących nie dochodziłoby do naruszeń przepisów ustawy o transporcie drogowym. Dlatego w przepisie art. 92a ust. 4 oraz 93 ust. 7 u.t.d. chodzi tylko i wyłącznie o zdarzenia nieoczekiwane, nie dające się przewidzieć, a nie związane z doborem pracowników. Wymieniony przepis 92 ust. 1 u.t.d. wyraźnie statuuje odpowiedzialność obiektywną. Nie wystarczy zatem wykazanie braku winy, lecz wymagane jest pozytywnie udowodnione podjęcie wszystkich niezbędnych środków w celu zapobieżenia powstaniu naruszenia prawa. Powyższa, argumentacja znajduje także oparcie w poglądach orzecznictwa, w tym Trybunału Konstytucyjnego, który w wyroku z dnia 31 marca 2008 r. sygn. akt SK 75/06 (30/2/A/2008) wypowiadał się w przedmiocie obowiązków przewoźnika określonych w art. 5 u.t.d., podkreślając, iż regulacje te zmierzają do wymuszenia takiej organizacji pracy przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy, ażeby działalność ta odbywała się w sposób bezpieczny, bez zagrożenia życia, zdrowia i mienia innych osób. Sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest zawarcie takich umów i obmyślenie takich organizacyjnych rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem, czy to na zasadzie stosunku pracy, czy nawet na zasadzie samozatrudnienia. W powyższym wyroku Trybunał wskazał także, że "sankcje administracyjne - stosowane automatycznie, z mocy ustawy - mają przede wszystkim znaczenie prewencyjne (zob. wyrok z 24 stycznia 2006 r., sygn. SK 52/04, OTK ZU Nr 1/A/2006, poz. 6). Istotą kary administracyjnej jest przymuszenie do respektowania nakazów i zakazów. Proces wymierzania kar pieniężnych należy zatem postrzegać w kontekście stosowania instrumentów władztwa administracyjnego. Kara ta nie jest konsekwencją dopuszczenia się czynu zabronionego, lecz skutkiem zaistnienia stanu niezgodnego z prawem, co sprawia, że ocena stosunku sprawcy do czynu nie mieści się w reżimie odpowiedzialności obiektywnej" (sygn. P 19/06). W tym stanie rzeczy, niedopuszczalne jest przyjęcie stanowiska przedsiębiorcy, który uważa, że nie odpowiada za naruszenia przepisów, o których mowa w art. 92 ust. 1 u.t.d. z tego wyłącznie powodu, że to pracownik dopuścił się naruszeń, na powstanie których przedsiębiorca nie miał wpływu, albowiem to przedsiębiorca jest odpowiedzialny za działania tej osoby i ponosi z tego tytułu ryzyko w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Jak już wskazano wyżej powinnością przedsiębiorcy jest nie tylko zorganizowanie pracy kierowców w taki sposób, aby mogli przestrzegać obowiązujących przepisów, ale również kontrolowanie wykonania powierzonych obowiązków. Ponadto, ograniczenie odpowiedzialności przedsiębiorcy za winę kierowcy nie ma zastosowania, jeżeli uchybienie przepisom przez kierowcę miało charakter rażący, a w szczególności zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego lub zostało popełnione wielokrotnie (art. 92a ust. 5 u.t.d.). W ocenie Sądu rejestrowanie rzeczywistej aktywności kierowcy jest podstawowym i zamierzonym celem regulacji prawnych dotyczących czasu pracy kierowców. Dlatego jakiekolwiek ingerowanie w ww. dane ma rażący charakter i zagraża bezpieczeństwu ruchu, gdyż czas pracy kierowcy i okresy przerw w kierowaniu pojazdem mają bardzo istotne znaczenie dla uczestników ruchu drogowego. Podłączenie niedozwolonego urządzenia powoduje ukrycie aktywności kierowcy co zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego, trafnie zatem wskazał organ, iż powyższe naruszenie wyklucza możliwość zastosowania art. 92a ust. 4 u.t.d. Uznanie popełnionego naruszenia za rażące uzasadnia również powołany przez organ art. 15 ust. 3 pkt 4a u.t.d., który przewiduje możliwość cofnięcia posiadanej licencji na wykonywania transportu drogowego w przypadku, gdy jej posiadacz samowolnie zmienia wskazania urządzeń rejestrujących pracę kierowcy zainstalowanych w pojeździe. Organ nie naruszył więc prawa, obciążając odpowiedzialnością skarżącego, bowiem nie zostały wykazane żadne okoliczności wskazujące na możliwość uwolnienia go od odpowiedzialności. Zdaniem Sądu należy jednocześnie uznać, iż organy obu instancji wyczerpująco zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.). Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd z urzędu tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które Sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić. W tym stanie rzeczy nie znajdując podstaw do zakwestionowania zaskarżonej decyzji, jak i decyzji organu I instancji Sąd orzekł o oddaleniu skargi na mocy art. 151 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło