VI SA/Wa 985/13

WyrokWSA w Warszawie2013-09-27

Skład orzekający: Magdalena Maliszewska, Izabela Głowacka-Klimas, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowy nazwane przez strony umowami o dzieło, których przedmiotem było układanie wykładzin, powinny zostać zakwalifikowane jako umowy o świadczenie usług (zlecenia) w celu ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że nazwa umowy nie przesądza o jej charakterze, a decydujące znaczenie ma jej treść, cel i przedmiot. W analizowanej sprawie, umowy dotyczące układania wykładzin, mimo nazwania ich umowami o dzieło, nie spełniały kryteriów umowy rezultatu, lecz umowy starannego działania (zlecenia), ponieważ nie określały konkretnego, indywidualnie oznaczonego dzieła, a jedynie czynności do wykonania. W związku z tym, zleceniobiorca podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymującej w mocy decyzję organu pierwszej instancji, która stwierdziła istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego Z. B. z tytułu zatrudnienia A. M. na podstawie umów nazwanych umowami o dzieło, których przedmiotem było układanie wykładzin. Skarżący zarzucił organom naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, twierdząc, że umowy te były umowami o dzieło, a nie umowami zlecenia. Sąd administracyjny rozpatrywał skargę na decyzję Prezesa NFZ.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Magdalena Maliszewska (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Protokolant st. ref. Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 27 września 2013 r. sprawy ze skargi Z. B. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] stycznia 2013 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (nazywany dalej "Prezesem NFZ") decyzją z dnia [...] stycznia 2013 r. Nr [...], na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 ze zm., nazywanej dalej "ustawą o świadczeniach") oraz na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., po rozpatrzeniu odwołania Z. B. prowadzącego pozarolniczą działalność gospodarczą – [...] (nazywanego dalej "skarżącym"), utrzymał w mocy decyzję dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (nazywanego dalej "dyrektorem [...]OW NFZ") z dnia [...] listopada 2012 r. [...] stwierdzająca istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zatrudnienia na podstawie umów o charakterze umów o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu, zawartych z A. M. w okresie od 1 września 2009 r. do 31 grudnia 2009 r., od 1 lutego 2010 r. do 28 lutego 2010 r. oraz od 1 czerwca 2010 r. do 31 lipca 2010 r. Do wydania powyższych decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym: Pismem z dnia z dnia 24 września 2012 r. znak: [...] Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w L. Inspektorat w B. zwrócił się do [...]OW NFZ z wnioskiem o objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym A. M. (nazywanego dalej "zleceniobiorcą") z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów zlecenia, w okresach od 1 września 2009 r. do 31 grudnia 2009 r., od 1 lutego 2010 r. do 28 lutego 2010 r. oraz od 1 czerwca 2010 r. do 31 lipca 2010 r. zawartych z płatnikiem (skarżącym). Na podstawie analizy protokołu kontroli okresowej przeprowadzonej u płatnika składek (skarżącego) ZUS ustalił, że zleceniobiorca był zatrudniony u skarżącego na podstawie umów nazwanych umowami o dzieło, których przedmiotem było układanie wykładzin, w okresach od 1 września 2009 r. do 31 grudnia 2009 r. od 1 lutego 2010r. do 31 marca 2010 r. oraz od 1 czerwca 2010 r. do 31 lipca r. i z tego tytułu otrzymał wynagrodzenie. W ocnie ZUS umowy zawarte na okres jednego miesiąca, za ustalonym wynagrodzeniem, bez określenia ilości i miejsca ułożenia przez wykonawcę wykładziny nie spełniały warunku pozwalającego zakwalifikować je do umów o dzieło. Pismem z dnia 4 października 2012 r. skarżący podtrzymał stanowisko, że umowy zawarte pomiędzy nim a zleceniobiorcą były umowami o dzieło, których treść wyczerpywała dyspozycję art. 627 k.c. Wykonawca dzieła ponosił odpowiedzialność za wadliwe wykonanie. W ocenie skarżącego, kwalifikowanie przedmiotowych umów jako umów zlecenia pozostawało w sprzeczności z definicją umowy o dzieło oraz umowy zlecenia zawartą w Kodeksie cywilnym. Ich przedmiotem było ułożenie wykładziny w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym oraz w innych placówkach pożytku publicznego w B. oraz okolicach. Wykonywanie pracy określonej umową podlegało określonej technice, zgodnie z ustalonym projektem wykładzin na oznaczonej powierzchni oraz w wyznaczonym terminie. W załączeniu, skarżący przedłożył umowy o dzieło o ułożenie wykładziny zawarte ze zleceniobiorcą w przedmiocie układania wykładziny: umowę Nr 1/9 zawartą na okres od 1 września 2009 r. do 30 września 2009 r., umowę Nr 1/10 zawartą na okres od 1 października 2009 r. do 31 października 2009 r., umowę Nr 2/11 zawartą na okres od 1 listopada 2009 r. do 31 grudnia 2009 r., umowę Nr 2/2010 zawartą na okres od 1 lutego 2010 r. do 28 lutego 2010 r., umowę Nr 2/6 zawartą na okres od 1 czerwca 2010 r. do 30 czerwca 2010 r., umowę Nr 3/7 zawartą na okres od 1 lipca 2010 r. do 31 lipca 2010 r. W dniu 18 października 2012 r. (wpływ do Oddziału Funduszu) ZUS przekazał dokumenty dotyczące A. M. w postaci umowy o dzieło, które zostały przekazane do Oddziału Funduszu przez A. M. w dniu 9 października 2012 r. oraz umowę Nr 1/3 zawartą na okres od 1 marca 2010 r. do 31 marca 2010 r. oraz Dyrektor [...]OW NFZ, po analizie dokumentacji zgromadzonej w sprawie, w tym treści umów o dzieło, wyniki kontroli przeprowadzonej przez ZUS u skarżącego oraz wyjaśnienia i dokumenty przedłożone przez skarżącego, decyzją z dnia [...] listopada 2012 r. nr [...], na podstawie art. 109 ust. 1 i ust. 4 ustawy o świadczeniach oraz art. 104 § 1 k.p.a. w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach ustalił, że zleceniobiorca podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów zlecenia nazwanych umowami o dzieło, zawartych z płatnikiem zawartych w okresach od 1 września 2009 r. do 31 grudnia 2009 r., od 1 lutego 2010 r. do 28 lutego 2010 r. oraz od 1 czerwca 2010 r. do 31 lipca 2010 r. Dyrektor [...]OW NFZ powołał się na art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, zgodnie z którym za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę, jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający, z zastrzeżeniem art. 86 ust. 1 pkt 13a. Określając przedział czasu, w którym zleceniobiorca podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, organ I instancji wskazał art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2009 r. Nr 205, poz. 1585 ze zm.), zgodnie z którym obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowemu, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby fizyczne jako zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. W uzupełnieniu organ przywołał artykuł 36 cytowanej ustawy, w myśl którego każda osoba objęta obowiązkowo ubezpieczeniami emerytalnym i rentowym podlega zgłoszeniu do ubezpieczeń społecznych. Obowiązek zgłoszenia do tych ubezpieczeń ciąży na płatniku składek. Mając na uwadze treść art. 627 k.c. oraz art. 734 § 1 k.c. jak również materiał dowodowy zgromadzony w sprawie dyrektor [...]OW NFZ stwierdził, że umowy zawarte pomiędzy skarżącym i zleceniobiorcą zostały niewłaściwie zakwalifikowane jako umowy o dzieło. W ocenie organu celem umów było świadczenie usług, do których zgodnie z art. 750 k.c. zastosowanie miały przepisy dotyczące umów zlecenia. Organ podkreślił, że w przypadku każdej umowy decydującą jest jej treść, czyli zadania jakie zatrudniona osoba ma do wykonania, istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. Umowę o dzieło od umowy zlecenia odróżnia przede wszystkim to, że umowa o dzieło musi być zawsze zwieńczona konkretnym i sprawdzalnym rezultatem (dziełem materialnym lub niematerialnym), a więc celem umowy o dzieło nie jest czynność, samo działanie, lecz osiągnięcie rezultatu. Dzieło musi mieć indywidualny charakter i odpowiadać osobistym potrzebom zamawiającego. Umowa o dzieło jest więc umową określonego rezultatu, zaś umowa zlecenia, w świetle art. 734 § 1 k.c. jest umową starannego działania, co oznacza, że w wyniku jej wykonywania nie musi powstać żaden konkretny rezultat, efekt. Wystarczy, aby zleceniobiorca dochował należytej staranności przy wykonywaniu zleconych czynności. Nie wynik czynności (jak w umowie o dzieło), lecz starania podjęte w celu jego osiągnięcia są charakterystyczne dla umowy zlecenia. Zgodnie z przedstawionym stanem prawnym, organ ocenił warunki zawartych umów, w tym § 1 i 2 umowy wiążącej zleceniodawcę ze zleceniobiorcą, z których wynikało, że zamawiający zamawia, a wykonawca przyjmuje do wykonania ułożenie wykładziny w wyznaczonym terminie, za określoną kwotą wynagrodzenia. W treści umów nie wskazano natomiast miejsca świadczenia usług oraz ilości wykładziny do ułożenia. Określono jedynie fakt zawarcia umów, rodzaj wykonywanych usług, datę rozpoczęcia i zakończenia świadczenia usług oraz sposób wynagrodzenia za wykonaną pracę. W umowach nie był sprecyzowany rezultat charakteryzujący umowę o dzieło, lecz wykonywanie konkretnej czynności - ułożenie wykładziny, za którą określono należne wynagrodzenie, co nie pozwalało zakwalifikować tych umów jako umów o dzieło. Pismem z dnia 23 listopada 2012 r. skarżący wniósł odwołanie od decyzji dyrektora [...]OW NFZ z dnia [...] listopada 2012 r. nr [...], wnosząc o jej uchylenie. Skarżący decyzji organu I instnacji zarzucił: 1. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7 w związku z art. 75 ust. 1, art. 77 ust. 1 i art. 80 k.p.a. poprzez zaniechanie dokonania ustaleń faktycznych w sprawie, dotyczących okoliczności i przyczyn zawarcia umów przez skarżącego ze zleceniobiorcą, ich rzeczywistej treści i sposobu wykonywania, nieustalenie w oparciu o zeznania świadków i strony czy zakwestionowane umowy były umowami rezultatu czy starannego działania, odpowiedzialności ubezpieczonego względem skarżącego z tytułu rękojmi od wykonanego dzieła i oparcie się jedynie na materiale dowodowym w postaci takich dokumentów jak: faktury VAT, pisemne umowy o dzieło. 2. obrazę prawa materialnego: - art. 627 k.c. poprzez jego błędną wykładnię co do natury prawnej (cech) umowy o dzieło poprzez uznanie, że dzieło zawsze musi mieć byt samoistny niezależny od działania wykonawcy, indywidualny charakter i odpowiadać osobistym potrzebom zamawiającego, - art. 734 §1 k.c. poprzez bezzasadne zastosowanie do umowy, której przedmiotem było dokonanie określonego dzieła (czynności faktycznej), a nie czynności prawnej. Skarżący podkreślił, że organ nie ustalił i nie zbadał okoliczności związanych z zawarciem zakwestionowanych umów o dzieło jako realizacji zamówienia w trybie przetargu nieograniczonego w postaci "robót budowlanych polegających na dostosowaniu pomieszczeń Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w B. do wymagań zawartych w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dn. 10.11.2006 r. w sprawie wymagań jakim powinny odpowiadać pod względem fachowym i sanitarnym pomieszczenia i urządzenia zakładu opieki zdrowotnej", którego podwykonawcą działającym z ramienia A. C. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą [...] był skarżący. W związku z niedysponowaniem w tamtym czasie niezbędną ilością pracowników do wykonania jako podwykonawca zleconych zadań w ramach robót budowlanych, skarżący nawiązał współpracę mi.in ze zleceniobiorca, zawierając umowy o dzieło. Prezes NFZ, przystępując do rozpatrzenia odwołania, zauważył na wstępie, że w okresie objętym decyzją organu I instancji miały zastosowanie przepisy ustawy o świadczeniach, w tym art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) i art. 85 ust. 4 tejże ustawy. W myśl art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz.U. Nr 16, poz. 93, ze zm.) stosuje się przepisy dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę, jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Stosownie do treści art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Przedmiotem umowy jest zatem zobowiązanie do wykonania określonego dzieła, które może mieć charakter materialny jak i niematerialny, zaś sama umowa jest umową rezultatu. Zgodnie zaś z treścią art. 734 § 1 k.c., przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie, przy czym do umowy o świadczenie usług stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przedmiotem tych umów jest dokonanie określonej czynności faktycznej bądź zespołu czynności faktycznych, które nic muszą prowadzić do osiągnięcia indywidualnie oznaczonego rezultatu. Umowa o świadczenie usług, jak i zlecenia, jest przykładem umowy starannego działania, podczas gdy umowa o dzieło jest umową rezultatu. Przedmiotem umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie z góry oznaczonego wyniku, który w przypadku zawartych z Ubezpieczonym umów trudno sobie wyobrazić, podczas gdy przedmiotem umowy o świadczenie usług jest jedynie staranne dążenie do osiągnięcia rezultatu, ale jego osiągnięcie nie należy do treści zobowiązania. Stąd też odpowiedzialność osoby wykonującej umowę o dzieło jest na zasadzie ryzyka, a o umowę o świadczenie usług/zlecenia na zasadzie winy. Umowa zlecenia to umowa o świadczenie usług (umowa starannego działania), a umowa o dzieło - umowa na wykonanie (umowa skutku). Umowę o dzieło od umowy zlecenia odróżnia przede wszystkim to, że umowa o dzieło powinna być zawsze zwieńczona konkretnym i sprawdzalnym rezultatem (dziełem materialnym lub niematerialnym), natomiast w umowie o świadczenie usług, przyjmujący zlecenie zobowiązuje się dokonać umówionych czynności. Powyższy stan prawny Prezes NFZ odniósł do stanu sprawy, wziąwszy pod uwagę protokół kontroli przeprowadzonej przez ZUS u skarżącego, w części dotyczącej zleceniobiuorcy wraz ze stanowiskiem Zakładu, który na podstawie analizy protokołu kontroli okresowej przeprowadzonej u skarżącego (płatnika składek) stwierdził, że umowy zawierane ze zleceniobiorca nie posiadały cech charakterystycznych dla umów zlecenia, wyjaśnienia skarżącego zawarte w piśmie z dnia 4 października 2012 r. wraz z przesłanymi przy tym piśmie umowami o dzieło zawartymi ze zleceniobiorca w przedmiocie układania wykładziny: umowę Nr 1/9 zawartą na okres od 1 września 2009 r. do 30 września 2009 r., umowę Nr 1/10 zawartą na okres od 1 października 2009 r. do 31 października 2009 r., umowę Nr 2/11 zawartą na okres od 1 listopada 2009 r. do 31 grudnia 2009 r., umowę Nr 2/2010 zawartą na okres od 1 lutego 2010 r. do 28 lutego 2010 r., umowę Nr 2/6 zawartą na okres od 1 czerwca 2010 r. do 30 czerwca 2010 r., umowę Nr 3/7 zawartą na okres od 1 lipca 2010 r. do 31 lipca 2010 r., jak również przekazane przez ZUS, pismem z dnia 16 października 2012 r., dokumenty dotyczące zleceniobiorcy - umowy o dzieło, które zostały przekazane do Oddziału Funduszu przez zleceniobiorcę w dniu 9 października 2012 r. oraz umowę Nr 1/3 zawartą na okres od 1 marca 2010 r. do 31 marca 2010 r. Mając na uwadze powyższe dokumenty Prezes NFZ podkreślil, że osoby wykonujące pracę na umowę, co do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego o umowie zlecenia są objęte ubezpieczeniem zdrowotnym wtedy i tylko wtedy, gdy spełniają warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi, co wynika z art. 65 pkt 1, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e, art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach . Stosownie do treści art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1, art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2009 r. Nr 205, poz. 1585 ze zm.), osoby które wykonują pracę na podstawie umowy cywilnoprawnej, do której stosuje się przepisy o zleceniu, podlegają obowiązkowo ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowemu i wypadkowemu od dnia oznaczonego w umowie, jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania umowy. Wykonywanie przez zleceniobiorcę umów było ciągiem określonych czynności, które polegały na układaniu wykładzin, w oparciu o instrukcję montażu określoną przez producenta tego wyrobu. Zadania określone w przedmiotowych umowach, zleceniobiorca realizował według narzuconych przez wytwórcę wytycznych, a nie tworzył dzieła. Umowy obejmowały pełne miesiące kalendarzowe, nie określono w nich rezultatu umowy tj. ilości ani powierzchni ułożonych wykładzin. Nie określono również sposobu w jaki zleceniobiorca odpowiadałby za ułożenie wykładziny. Prezes NFZ odwołał się do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2000 r. sygn. akt IV CKN 152/00, w którym Sąd wskazał, że kryterium odróżnienia umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług stanowi także możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Efekt osiągnięty w wyniku realizacji umów łączących zleceniobiorcę i skarżącego nie może być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Z tego względu, zawarty w przedłożonych przez skarżącego w Oddziale Funduszu w dniu 9 października 2012r. dokumentach opis, dotyczący stwierdzania prawidłowości wymienionych w umowach prac, należało uznać za sposób oceny czy praca została wykonana z należytą starannością. Powołując się na wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 7 listopada 2012 r., sygn. akt. III AUa 470/12, Prezes NFZ podkreslił, że w rozpatrywanej sprawie w umowach nie sprecyzowano rezultatu charakteryzującego umowę o dzieło. Umowy nie określały z góry dzieła, lecz wykonywanie konkretnej czynności - układanie wykładzin, za którą to czynność określono należne wynagrodzenie. Stwierdzenie to nie pozwala zakwalifikować tych umów jako umów o dzieło. Organ odwoławczy zauważył, że w umowach zawartych z Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym w B. nie było określone ile i gdzie wykładziny ma być ułożone. Ponadto, okoliczność wykonywania umów mających za przedmiot powtarzalne i takie same lub podobne czynności przy jednoczesnym braku indywidualizacji przedmiotu umów, nie pozwala uznać, że były wykonywane indywidualne umowy o dzieło. W przypadku każdej umowy decydujące znaczenie ma nie jej treść lecz cel, treść, czyli zadania jakie zatrudniana osoba ma do wykonania, istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 75 § 1, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., Prezes NFZ potwierdzając ogólną zasadę, że organy mają obowiązek zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy, zaznaczył jednocześnie, że nie oznacza to przerzucania na nie całego ciężaru dowodzenia w sprawie. Strona nie może oczekiwać, że organ administracji publicznej, niejako w jej interesie, dysponując już określonym materiałem dowodowym, będzie poszukiwał jeszcze innych dowodów, które prowadziłyby do obalenia ustaleń dokonanych na podstawie już zgromadzonych dowodów. Zgodnie z treścią uzasadnienia decyzji dyrektor [...]OW NFZ dokonał rozpatrzenia sprawy w oparciu o wszystkie zgromadzone dowody, zarówno treści umów: Nr 1/9 zawartej na okres od 1 września 2009 r. do 30 września 2009 r., Nr 1/10 zawartej na okres od 1 października 2009 r. do 31 października 2009 r., Nr 2/11 zawartej na okres od 1 listopada 2009 r. do 31 grudnia 2009 r" Nr 2/2010 zawartej na okres od 1 lutego 2010 r. do 28 lutego 2010 r., Nr 2/6 zawartej na okres od 1 czerwca 2010 r. do 30 czerwca 2010 r., Nr 3/7 zawartej na okres od 1 lipca 2010 r. do 31 lipca 2010 r., wyniki kontroli ZUS przeprowadzonej okresowo u płatnika (skarżącego), jak również dokumenty i wyjaśnienia przedłożone przez niego przy piśmie z dnia 4 października 2012 r., co dowodzi, że rozpatrzono wszystkie dowody. Nieprawdziwe więc było twierdzenie skarżącego, że rozstrzygnięcia dokonano jedynie na podstawie faktur VAT i pisemnych umowach o dzieło. W ocenie Prezesa NFZ wyszukiwanie dodatkowych faktów i zbieranie dowodów z inicjatywy organu nie było konieczne, z uwagi na fakt, że wyjaśniono stan faktyczny w stopniu pozwalającym na prawidłowe rozpatrzenie sprawy. Organ odowławczy podkreslił, że nie można nakładać na organ nieograniczonego obowiązku poszukiwania faktów potwierdzających związek przyczynowo-skutkowy, jeżeli argumentów w tym zakresie nie dostarczył sam zainteresowany, a z ustaleń wynikają wnioski przeciwne do ogólnie sformułowanych twierdzeń strony. Prezes NFZ stwierdził, że w trakcie prowadzonego postępowania wyjaśniającego, skarżący miał zapewnione prawo udziału w postępowaniu poprzez czynny udział w każdym jego stadium, w szczególności poprzez wypowiadanie się, co do zebranych dowodów, materiałów i zgłoszonych żądań, również bezpośrednio przed wydaniem decyzji (pismo znak: [...] z dnia 28.09.2012 r.; znak pisma: [...] z dnia 26.10.2012 r.). Z powyższego prawa skarżący skorzystał, przedkładając w dniu 4 października 2012 r. dowody w sprawie. Wymienionymi pismami skarżący został poinformowany o możliwości zapoznania się z aktami sprawy w siedzibie [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ. Prezes NFZ zaznaczył, że gdy w sprawie są dowody bezpośrednie i nie ma przeszkód przeprowadzenia prawidłowego postępowania dowodowego – co miało miejsce w sprawie -zastąpienie ich dowodami pośrednimi stanowiłoby naruszenie przepisów postępowania (art. 7, 75, 77 § 1 i 80 k.p.a.). Dowód z przesłuchania stron może być przeprowadzony posiłkowo jedynie wówczas, gdy po wyczerpaniu środków dowodowych lub z powodu ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Pismem z dnia 28 lutego 2013 r. skarżący wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Prezesa NFZ z dnia [...] stycznia 2013 r. nr [...], wnosząc o jej uchylenie. Zaskarżonej decyzji skarżący zarzucił: 1. naruszenie przepisów postępowania które miało istotny wpływ na wynik sprawy tj. art. 78 k.p.a. poprzez nieprzeprowadzenie dowodów zgłoszonych przez skarżącego w odwołaniu od decyzji z dnia 30 listopada 2012 r. mimo, że były one zgłaszane na okoliczności mające znaczenie dla sprawy, co skutkowało niedokonaniem ustaleń faktycznych w zakresie woli stron umowy co do ich rzeczywistej treści i sposobu jej wykonywania, nieustaleniem w oparciu o zeznania świadków i stron czy zakwestionowane umowy były umowami rezultatu czy starannego działania, odpowiedzialności ubezpieczonego względem skarżącego z tytułu rękojmi od wykonanego dzieła i oparcie się jedynie na materiale dowodowy w postaci dokumentów, co w rezultacie doprowadziło do stwierdzenia, że strony nie ustaliły aby przedmiotem umowy było wytworzenie konkretnego dzieła; 2. obrazę prawa materialnego: - art. 627 k.c. poprzez błędną wykładnię tego przepisu co do natury prawnej (cech) umowy o dzieło poprzez uznanie, że dzieło zawsze musi mieć byt samoistny niezależny od działania wykonawcy, indywidualny charakter i odpowiadać osobistym potrzebom zamawiającego, - art. 734 § 1 k.c. poprzez bezzasadne zastosowanie do umowy, której przedmiotem było dokonanie określonego dzieła o z góry określonym charakterze końcowym. W uzasadnieniu skargi strona podała, że organy obu instancji oparły kwestionowane decyzje jedynie na materiale dowodowym ograniczonym do umów: nr 1/9, nr 1/10, nr 2/11, nr 2/2010, nr 2/6, nr 3/7, wyników kontroli ZUS oraz dokumentów i wyjaśnień przedłożonych przez skarżącego oraz przepisach kodeksu cywilnego. Oparcie się na wybiórczych i fragmentarycznych dowodach oraz niedopuszczenie wnioskowanych przez stronę dowodów w postaci zeznań świadków - ubezpieczonych R. G., P. T., A. M. i P. D. oraz księgowej M. R. na okoliczność przyczyn zawarcia przez skarżącego ze zleceniobiorcą, okoliczności związanych z występowaniem skarżącego w charakterze podwykonawcy robót budowlanych na terenie Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w B. stanowiło naruszenie przepisów postępowania. Organ nie przeprowadził również wnioskowanego przez skarżącego dowodu z przesłuchania strony. Pomimo złożenia przez skarżącego pisemnych wyjaśnień z dnia 16 maja 2012 r. dotyczących okoliczności i przyczyn zawarcia ze zleceniobiorcą umów o dzieło, zarówno w protokole z kontroli, decyzji ZUS jak i w decyzji, Inspektor Kontroli ZUS, ZUS oraz organy pierwszej ani drugiej instancji nie odnieśli się do twierdzeń i argumentacji skarżącego. Przesądza to o nieprawidłowości w wydaniu zaskarżonego aktu, a z całą pewnością o przedwczesności dokonanych w niej ustaleń w zakresie rodzaju (typu) łączącej zleceniobiorcę ze skarżącym umowy. Organ nie ustalił i nie zbadał także okoliczności związanych z zawarciem zakwestionowanych umów o dzieło jako realizacji zamówienia w trybie przetargu nieograniczonego w postaci "robót budowlanych polegających na dostosowaniu pomieszczeń Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w B. do wymagań zawartych w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 10 listopada 2006 r. w sprawie wymagań jakim powinny odpowiadać pod względem fachowym i sanitarnym pomieszczenia i urządzenia zakładu opieki zdrowotnej", którego podwykonawcą działającym z ramienia A. C. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą [...] był skarżący. W związku z niedysponowaniem w tamtym czasie niezbędną ilością pracowników do wykonania jako podwykonawca zleconych zadań w ramach robót budowlanych, skarżący nawiązał współpracę ze zleceniobiorcą, jak i P. D., P. T. i R. G., z którymi zawarł przedmiotowe umowy o dzieło. Negując prawidłowość wykładni dotyczącej natury prawnej umowy o dzieło, a w szczególności normy prawnej zawartej w art. 627 k.c. skarżący podkreślił, że różnica pomiędzy umową o dzieło (art. 627 i n.) i umową zlecenia bywa płynna (wyrok SN z 3 listopada 2000 r., sygn. IV CKN152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63), gdyż przy rozróżnianiu tego typu umów nadać należy największą rolę pewności wyniku, tj. czy zakres przedmiotowy umowy i zamierzony nią wynik jest na tyle wątpliwy, czy też tej wątpliwości brak. W pierwszym przypadku, tj. braku pewności wyniku, nie sposób ujmować takiej umowy jako umowy o osiągnięcie określonego rezultatu i tym samym kwalifikować jej jako umowy o dzieło (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 września 2004 r., sygn. akt . IV CK 640/03, OSNC 2005 Nr 9 poz. 157). Jak wskazuje się w piśmiennictwie na tle umowy o dzieło, doktrynalnie włączona jest ona do grup umów o świadczenie usług wraz z umowami o pracę, zlecenia, pośrednictwo, przechowanie. Jej istota sprowadza się do tego, że przyjmujący zamówienie swoim wysiłkiem i staraniem, w wyniku własnej pracy i umiejętności zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający dla którego dzieło ma być wykonane - do zapłaty wynagrodzenia. Przyjmujący zamówienia (wykonawca dzieła) zawsze działa na własny rachunek, samodzielnie i na własną odpowiedzialność. Jedną spośród wielu odmian umowy o dzieło (z racji natury stosunków zobowiązaniowych, tj. ich różnorodności i fundamentalnej zasady swobody kontraktowania i modyfikacji umów nazwanych, zadekretowanej w art. 3531 k.c.) jest także umowa, w ramach której występuje obowiązek wytworzenia dzieła jako nowego dobra. Kluczową różnicą pozwalającą odróżnić umowę o dzieło od umowy o świadczenie usług czy umowy zlecenia jest jednak to, czy strony postanowiły nadać łączącemu je stosunkowi prawnemu charakter zobowiązania rezultatu, czy też jedynie zobowiązania starannego działania. Jak podniesiono już wyżej, w związku z ograniczeniem się przez organy pierwszej i drugiej instancji do przeprowadzenia jedynie dowodu z dokumentów, pominięto w całości ustalenia pomiędzy zleceniobiorcą, a skarżącym co do natury łączącego ich węzła cywilnoprawnego. Dopiero bowiem jednoznaczne ustalenie na gruncie rozpatrywanej sprawy kto ponosi ryzyko nieosiągnięcia zamierzonego rezultatu (tu: położenia wykładzin w ściśle określonym maksymalnym terminie) pozwala poprawnie zakwalifikować daną umowę. W odróżnieniu od umowy zlecenia, umowa o dzieło wymaga by starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu jako koniecznego do osiągnięcia. Nie wynik zatem, lecz starania w celu osiągnięcia tego wyniku są elementem wyróżniającym dla umowy zlecenia, elementem przedmiotowo istotnym. W świetle okoliczności związanych z wykonywaniem owych dzieł w sferze zamówień publicznych, a co za tym idzie konieczności ich wykonania, nie można już z tego powodu podzielić zapatrywania organu o tym, że w istocie opisane w protokole kontroli umowy o dzieło były umowami o świadczenie usług (zlecenia). Tym bardziej, zdaniem skarżącego, nie jest uzasadnione przyjmowanie przez organ drugiej instancji, że strony zawierały umowy bez ustalenia ilości i miejsca ułożenia przez wykonawcę wykładziny, tylko z uwagi na fakt, że nie zostało to wyraźnie wyartykułowane w postanowieniach umów. Co więcej, skarżący podnosił we wskazanym w uzasadnieniu decyzji piśmie z dnia 9 października 2012 r., że wykonywanie pracy określonej umową podlegało określonej technice, zgodnie z ustalonym projektem, w oznaczonym terminie. Wszystkie powyższe ustalenia stanowiły więc składniki umów, które skarżący pragnął wykazać za pomocą zgłoszonych dowodów. Praktyka wypracowała kilka zasadniczych metod określania rezultatu. Zastosowanie mogą mieć obiektywne jednostki metryczne (co miało miejsce w sprawie), zestawienie z istniejącym już wzorem, wykorzystanie planów lub rysunków, opis. W rozpatrywanej sprawie, jak już podniesiono, strony zawarły w formie pisemnej jedynie podstawowe elementy łączącego ich zobowiązania, nie ograniczając w niej prawa do uzupełnienia i modyfikacji postanowień umownych (choćby w formie standardowej klauzuli, iż "wszystkie zmiany umowy dla swej skuteczności wymagają formy pisemnej pod rygorem nieważności") w formie ustnej lub nawet dorozumianej, co miało miejsce w sprawie. Nadto, w świetle przepisów Kodeksu cywilnego, umowa o dzieło nie wymaga dla swej skuteczności formy pisemnej, a zatem może być zawarta w dowolny sposób, nawet dorozumiany, np. poprzez przystąpienie do wykonania. Skarżący uznał, że Prezes NFZ naruszył także przepisy prawa materialnego poprzez bezzasadne zastosowanie do opisanego stanu faktycznego art. 734 § 1 k.c., przyjmując, że w przypadku umów "trudno sobie wyobrazić" osiągnięcie z góry oznaczonego wyniku, co kazało zakwalifikował je do umów starannego działania. Tymczasem, wbrew twierdzeniom organu, fakt, że zleceniobiorca realizował umowę poprzez przestrzeganie wytycznych ustanowionych przez wytwórcę wyrobu nie świadczyło o tym, że nie realizował on indywidualnego zamówienia, którego szczegóły były ustalane w drodze ustnych postanowień. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósl o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarzonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanego przepisu ustawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz.U. z 2012 r. poz. 270 ze zm., nazywanej dalej "p.p.s.a."). Rozpatrując sprawę w świetle powyższych kryteriów należy stwierdzić, że skarga jest nieuzasadniona, gdyż w trakcie przeprowadzonego postępowania nie doszło do naruszenia procedury administracyjnej, w szczególności art. 78 k.p.a., które mogłoby uzasadniać uchylenie zaskarżonej decyzji. W ocenie Sądu organy prawidłowo zebrały materiał dowodowy sprawy, który pozwolił na ocenę charakteru umów łączących skarżącego z ubezpieczonym. Żądanie strony dotyczące przeprowadzenia dowodu organ administracji publicznej jest obowiązany uwzględnić tylko wówczas, gdy stwierdzi, że przedmiotem dowodu jest okoliczność mająca znaczenie dla sprawy. W piśmiennictwie przyjmuje się, że ocena, czy przedmiotem dowodu jest okoliczność mająca znaczenie dla sprawy, należy do uznania organu, który w tej mierze związany jest przepisami prawa materialnego stanowiącymi podstawę rozstrzygnięcia (por. M. Jaśkowska, A. Wróbel, Kodeks postępowania administracyjnego Komentarz, wyd. Zakamycze 2005 r., str. 502). W ocenie Sądu, zaskarżona decyzja nie narusza prawa, a zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwolił organowi administracji na stwierdzenie, że ubezpieczony podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresach: od dnia 1 września 2009 r. do dnia 31 grudnia 2009 r., od dnia 1 lutego 2010 r. do dnia 28 lutego 2010 r., od dnia 1 czerwca 2010 r. do dnia 31 lipca 2010 r., z tytułu zatrudnienia na podstawie umów o charakterze umów o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu. W przedmiotowej sprawie istotą sporu jest ocena, czy umowa układania wykładziny zawarta pomiędzy stronami była umową o dzieło, czy też - mając na uwadze jej rzeczywistą treść - umową o świadczenie usług, do której mają zastosowanie odpowiednie przepisy o zleceniu. Art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego (k.c.) dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Z kolei zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Zdaniem skarżącego - organ nie może kwestionować zasadności zawarcia przez niego umowy opartej na obowiązujących przepisach prawa (umowy o dzieło), skoro cechy takiej umowy znajdują wyraz w pracy, jaka w oparciu o tę umowę była realizowana. Organ nie miał podstaw, aby dokonywać ustaleń co do rodzaju umowy jaka łączy strony, wbrew woli tych stron. Ustosunkowując się do zarzutów skargi, należy przyznać rację organom administracji, że nazwanie umowy "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze, albowiem decydująca okazuje się jej treść. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy. Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona (na co zwrócił zasadnie uwagę skarżący), albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło są określenie dzieła, do wykonania którego zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, na który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, pozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Kodeks cywilny nie podaje definicji "dzieła", jednak w doktrynie i orzecznictwie jednomyślnie przyjmuje się, że wykonanie dzieła oznacza określony proces pracy lub twórczości o możliwym do wskazania momencie początkowym i końcowym, którego celem jest doprowadzenie do efektu ustalonego przez strony w momencie zawierania umowy. Dla prawidłowego rozróżnienia rodzaju wskazanych umów cywilnoprawnych nie jest wystarczające poprzestanie na stwierdzeniu, że każda umowa, która wiąże się z oczekiwaniem rezultatu jest umową o dzieło i zawarcie klauzuli oczekiwania rezultatu ugruntowuje stosunek prawny w reżimie umowy o dzieło. Zlecający usługi także oczekuje, że poprzez staranne działanie przyjmującego zlecenie (podejmującego się świadczenia usług) osiągnięty zostanie rezultat zgodny z oczekiwaniami dającego zlecenie. Typowym przykładem jest zlecenie usług w zakresie czynności sprzątających. Zlecający usługę oczekuje, że w ramach jej świadczenia usługobiorca doprowadzi do tego, że powierzony teren będzie utrzymywany w należytym porządku. Podobnie osoba zlecająca usługę naprawy obuwia lub odzieży oczekuje, że rezultatem pracy szewca czy krawca będzie usunięcie usterki. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób umożliwiający jego późniejszą weryfikację (w szczególności przy użyciu jednostek metrycznych, przez porównanie z istniejącym wzorem, z wykorzystaniem planów, rysunków lub też przez opis). Przedmiot umowy o dzieło może zatem zostać określony w różny sposób, jednakże określenie to musi być na tyle precyzyjne, aby nie było wątpliwości, o jakie dzieło chodzi. Nadto, cechą konstytutywną dzieła jest samoistność rezultatu, przez co rozumie się jego niezależność od dalszego działania twórcy. Innymi słowy - z chwilą ukończenia dzieła staje się ono odrębne od twórcy. W przypadku rezultatu materialnego, samoistną wartością, dla której osiągnięcia strony zawarły umowę o dzieło jest konkretna rzecz (np. wykonany na zamówienie mebel, wyremontowany lokal). Rezultat umowy o dzieło powinien być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Wskazuje się również, że jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 27 lutego 2013 r., sygn. akt III AUa 1143/12). W umowach zawartych przez skarżącego z ubezpieczonym, jako przedmiot umów wskazano układanie wykładziny. Zadaniem ubezpieczonego było więc wykonanie pewnej czynności, a nie stworzenie dzieła, jako konkretnego i indywidualnie oznaczonego rezultatu pracy. Nie można uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w żaden sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów pracy materialnych bądź niematerialnych. Dzieło nie musi wprawdzie być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego. Załączone do sprawy umowy nie zawierają szczególnych zapisów w tym zakresie, ograniczając się jedynie do stwierdzenia, że zamawiający zamawia, a wykonawca przyjmuje do wykonania układanie wykładziny w określonych terminach. Zadania zlecone przez zamawiającego (skarżącego) sprowadzały się do wykonania określonych czynności przez zleceniobiorcę, w oparciu o instrukcję montażu określoną przez producenta wyrobu, a nie do stanowiących rezultat pracy zleceniobiorcy dzieł. Był to szereg powtarzalnych czynności faktycznych, które stanowiły istotę działań ubezpieczonego, a zmierzały do wykonania powierzonych zadań nazwanych "układaniem wykładziny". W ocenie Sądu czynności wykonywane przez zleceniobiorcę w ramach zawartych umów należało oceniać pod kątem ich starannego działania, a nie osiągnięcia rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie. Biorąc powyższe pod uwagę Sąd uznał, że umowy zawarte ze zleceniobiorcą zostały prawidłowo zakwalifikowane jako umowy o świadczenie usług/zlecenia, a nie umowy o dzieło. Organy prawidłowo odwołały się do art. 734 § 1 k.c. analizując treść umów zawartych ze zleceniobiorcą. W wyroku z dnia 6 czerwca 2012 r., sygn. akt III AUa 330/12, LEX nr 1217746 Sąd Apelacyjny w Poznaniu wyjaśnił, że "Od umowy zlecenia umowę o dzieło odróżnia konieczność jej sfinalizowania w każdym wypadku konkretnym i sprawdzalnym rezultatem. Obowiązek osobistego wykonania dzieła przez przyjmującego zamówienie będzie miał w odniesieniu do umowy o dzieło mniejsze znaczenie, jeżeli rezultat końcowy zostanie osiągnięty. W wypadku umowy zlecenia rezultat nie jest elementem koniecznym, występuje natomiast jako zasada obowiązek osobistego spełnienia świadczenia przez zleceniobiorcę, z uwagi na osobiste zaufanie między stronami. Dodatkowo, inaczej niż w ramach umowy o dzieło, dołożenie przez zleceniobiorcę należytej staranności i mimo tego nie osiągnięcie przezeń zamierzonego skutku nie może stanowić przypadku niewykonania zobowiązania.". Skład orzekający akceptuje to stanowisko. Zatem skarżący nie wykazał, które elementy umowy zawartej ze zleceniobiorcą miałyby świadczyć, że umowa miała charakter umowy o dzieło, a nie umowy zlecenia. W ocenie Sądu na skarżącym spoczywał ten obowiązek, skoro dokonywał odmiennej oceny ustaleń aniżeli organ i miało to wpływ na jego uprawnienia/obowiązki. W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło