VII SA/Wa 1086/22
WyrokWSA w Warszawie2022-09-01
Skład orzekający: Wojciech Sawczuk, Joanna Gierak-Podsiadły, Michał Podsiadło
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ konserwatorski, prowadząc postępowanie uzgodnieniowe w sprawie inwestycji w obiekcie wpisanym do gminnej ewidencji zabytków, ma obowiązek zapewnić stronie czynny udział w tym postępowaniu, a jeśli tak, to czy uchybienie temu obowiązkowi, przy jednoczesnym zachowaniu terminu na uzgodnienie, ma wpływ na ważność wydanego postanowienia?Ratio decidendi
Postępowanie uzgodnieniowe prowadzone przez organ konserwatorski w trybie art. 39 ust. 3 P.b. jest postępowaniem akcesoryjnym do postępowania głównego w sprawie pozwolenia na budowę. Organ uzgadniający ma obowiązek zapewnić stronie czynny udział w tym postępowaniu, zgodnie z art. 10 § 1 w zw. z art. 28 k.p.a. Uchybienie temu obowiązkowi, polegające na niepoinformowaniu strony o możliwości wypowiedzenia się przed organem I instancji, nie zawsze skutkuje wadą prawną, jeśli nie miało wpływu na wynik sprawy. W sytuacji, gdy strona miała możliwość wypowiedzenia się w postępowaniu zażaleniowym i nie przedstawiła konkretnych dowodów lub twierdzeń kwestionujących ocenę organu, naruszenie to nie wpływa na poprawność wydanego rozstrzygnięcia.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi J. F. na postanowienie Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego utrzymujące w mocy postanowienie Prezydenta Miasta Bielska-Białej (Miejskiego Konserwatora Zabytków) uzgadniające inwestycję polegającą na rozbudowie budynku mieszkalnego ujętego w gminnej ewidencji zabytków. Skarżący zarzucał naruszenie przepisów postępowania, w szczególności brak zapewnienia mu czynnego udziału w postępowaniu oraz niewystarczające zgromadzenie i ocenę materiału dowodowego co do wpływu inwestycji na zabytek.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Wojciech Sawczuk (spr.), Sędzia WSA Joanna Gierak-Podsiadły, Asesor WSA Michał Podsiadło, po rozpoznaniu w trybie uproszczonym w dniu 1 września 2022 r. sprawy ze skargi J. F. na postanowienie Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z dnia 19 kwietnia 2022 r. znak DOZ-OAiK.650.1437.2021.MT w przedmiocie uzgodnienia inwestycji oddala skargę
I.
Postanowieniem z 6 października 2021 r. znak UA.4120.2.42.2021.DKO, Prezydent Miasta Bielska-Białej (Miejski Konserwator Zabytków w Bielsku-Białej), po rozpatrzeniu wniosku Prezydenta Miasta Bielska-Białej w sprawie uzgodnienia inwestycji polegającej na rozbudowie budynku mieszkalnego o jedno pomieszczenie mieszkalne w parterze budynku wraz z wewnętrznymi instalacjami wod.-kan., c.o. i elektryczną, na terenie nieruchomości przy ul. B. [...], dz. nr [...], obręb: L. w B.oraz dokumentacji projektowej, uzgodnił przedłożone zamierzenie inwestycyjne.
Wskazał, że sporny budynek ze względu na swoje walory zabytkowe znajduje się w gminnej ewidencji zabytków. Wybudowany został w latach dwudziestych XX w. jako obiekt w stylistyce modernistycznej. Dwukondygnacyjny, przekryty dachem dwuspadowym, w części północno-zachodniej ryzalit zakończony facjatą. Skromna, historyczna dekoracja elewacji lizenowo-ramowej, wzbogacona płaskim pilastrem zakończonym płyciną z rombem - obecnie zlikwidowana. W ryzalicie znajduje się główne wejście do budynku. Stolarka drzwi wejściowych drewniana, częściowo przeszklona z wysokim nadświetlem. Stolarka okienna w całości wymieniona na nową PCV bez zachowania historycznych podziałów.
Zdaniem organu, planowana rozbudowa nie wpłynie negatywnie na stan zachowania substancji zabytkowej. Planowana inwestycja polegać będzie na rozbudowie budynku mieszkalnego od strony wschodniej (elewacja tylna) o jedno pomieszczenie mieszkalne.
Jednocześnie organ wskazał, że należy bezwzględnie podczas kompleksowego remontu elewacji przywrócić podziały stolarki okiennej, tj. na parterze okna z podziałem na trzy kwatery, na I piętrze ze ślemieniem, cztero i sześciokwaterowa, ponadto należy odtworzyć dekorację elewacji w szczególności pilaster. Powinno się też zdaniem organu zlikwidować bezstylowe zadaszenie drzwi wejściowych i balkonu na elewacji zachodniej i zastąpienie ich daszkami neutralnymi lub takimi, które będą stylistycznie nawiązywać do czasu powstania budynku.
W ocenie organu realizacja inwestycji w oparciu o przedłożoną dokumentację budowlaną nie narusza zasad ochrony zabytków.
II.
Po rozpatrzeniu zażalenia J. F. (dalej jako Skarżący), Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, postanowieniem z 19 kwietnia 2022 r. znak DOZ-OAiK.650.1437.2021.MT, utrzymał w mocy zaskarżone postanowienie organu I instancji.
Wyjaśnił, że planowana inwestycja obejmuje rozbudowę budynku ujętego w GEZ o jedno pomieszczenie mieszkalne w poziomie parteru (kuchnię) w elewacji wschodniej, które będzie nakryte dachem pulpitowym o pokryciu z gontu bitumicznego. Pomieszczenie będzie dobudowane do istniejącej w elewacji wschodniej werandy i otynkowane tynkiem cienkowarstwowym akrylowym w kolorze jasnobeżowym. W elewacji południowej dobudówki zaplanowano dwa okna w linii okien istniejących w elewacji południowej głównej bryły budynku.
Analiza działań objętych przedłożonym do uzgodnienia projektem budowlanym na walory zabytkowe budynku przy ul. P. [...] prowadzi zdaniem organu do wniosku, że działania te będą dotyczyły przede wszystkim części budynku usytuowanej od strony podwórza, w elewacji tylnej i bocznej, nieeksponowanej w przestrzeni ulicy czy miasta. Uwzględniwszy zaistniałe już przekształcenia ww. historycznego budynku, uszczuplające jego walory i cechy stylowe pozwalające identyfikować go jako obiekt modernistyczny, organ drugiej instancji doszedł do wniosku, że projektowana obecnie dobudowa pomieszczenia nie wpłynie w sposób znaczący na zachowanie wartości tego obiektu. W wyniku planowanych działań dojdzie wprawdzie do przekształcenia bryły budynku, niemniej zmiany te będą dotyczyły nieeksponowanej elewacji, przesłoniętej inną zabudową na działce objętej inwestycją i nieruchomościach sąsiednich i nie przyczynią się do znacznego uszczuplenia jego wartości. Walor autentyczności tego budynku został już wcześniej utracony w wyniku niekontrolowanych przekształceń.
Ustosunkowując się do zarzutów zażalenia, Minister podkreślił, że postępowanie prowadzone przez organ konserwatorski w trybie art. 39 ust. 3 P.b. nie ma samodzielnego bytu prawnego i jest postępowaniem akcesoryjnym do postępowania głównego, prowadzonego przez organy administracji architektoniczno-budowlanej w sprawie wydania pozwolenia na budowę i/lub rozbiórkę obiektu budowlanego. Postępowanie przed organem współdziałającym ma wyłącznie charakter pomocniczy w sprawie załatwianej w formie decyzji administracyjnej przez inny organ. W takiej zaś sytuacji stanowisko organu współdziałającego może być oparte na stanie faktycznym i prawnym ustalonym przez organ wydający decyzję. Zgodnie z art. 106 § 4 k.p.a. organ współdziałający ma możliwość, a nie jest zobowiązany, w razie potrzeby przeprowadzić postępowanie wyjaśniające. Organ uzgadniający może zatem ograniczyć postępowanie wyjaśniające do analizy zgromadzonej w sprawie dokumentacji, szczególnie, gdy jest ograniczony restrykcyjnym terminem uzgodnienia. Organ konserwatorski w przedmiotowej sprawie miał się wypowiedzieć co do konkretnych rozwiązań przedstawionych w projekcie budowlanym i podstawą oceny planowanego zamierzenia był tenże projekt oraz dotychczasowa wiedza o obiekcie. Ponadto, termin uzgodnienia planowanego zamierzenia budowlanego wynika z art. 39 ust. 4 P.b.
Jest to termin niewystarczający do przeprowadzenia oględzin ze stronami postępowania, z zachowaniem reguł k.p.a. W niniejszym postępowaniu organ konserwatorski I instancji rozstrzygnął niniejszą sprawę w oparciu o analizę dokumentacji projektowej przekazanej przez organ główny oraz w oparciu o wiedzę o przedmiotowym budynku znaną organowi z urzędu. W ocenie organu zażaleniowego było to wystarczające do wydania zaskarżonego orzeczenia. Minister nie dopatrzył się również naruszenia art. 10 § 1 k.p.a. poprzez niezapewnienie Skarżącemu czynnego udziału w tym postępowaniu. Podzielił natomiast zarzut zażalenia, że uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia nie spełnia wymogów art. 107 § 3 k.p.a., jednakże nie jest to przesłanka do wydania orzeczenia kasacyjnego.
III.
Skargę na powyższe postanowienie wniósł J. F. kwestionując je w całości i zarzucając naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, w szczególności:
1. art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. i art. 10 § 1 k.p.a. w zw. z art. 28 k.p.a. polegające na utrzymaniu w mocy zaskarżonego postanowienia mimo braku zapewnienia Skarżącemu jako stronie postępowania czynnego udziału w tym postępowaniu, a przejawiającym się w braku zawiadomienia o jego wszczęciu, braku zawiadomienia o czynnościach postępowania z udziałem stron, wobec czego Skarżący był pozbawiony możliwości zgłaszanie wniosków oraz podnoszenia twierdzeń, a także zaznajomienia się i wypowiedzenia w zakresie zebranych w ramach postępowania materiałów;
2. art. 138 § 1 pkt 1, art. 75 § 1, art. 77 § 1, art. 80 oraz 106 § 4 k.p.a. polegające na utrzymaniu w mocy zaskarżonego postanowienia mimo niewystarczającego zgromadzenia materiału dowodowego w zakresie odnoszącym się do planowanej inwestycji oraz wpływu tej inwestycji na nieruchomość objętą ochroną zabytków, co skutkowało dowolnym uznaniem, że planowana rozbudowa nie wpłynie negatywnie na stan zachowania substancji zabytkowej budynku;
3. art. 138 § 1 pkt 1 i art. 107 § 6 k.p.a. polegające na utrzymaniu w mocy zaskarżonego postanowienia mimo pominięcia elementu uzasadnienia faktycznego i prawnego zaskarżonego postanowienia, w szczególności w zakresie dokonanego przez organ administracji przyjęcia, że planowana rozbudowa nie wpłynie negatywnie na stan zachowania substancji zabytkowej budynku;
4. art. 136 § 1 k.p.a. poprzez jego niezastosowanie i w konsekwencji nie przeprowadzenie dodatkowego postępowania w celu uzupełniania dowodów i materiałów w sprawie, względnie nie zlecenie organowi I Instancji takiego postępowania, w sytuacji, gdy organ I instancji nie wyjaśnił istotnych okoliczności sprawy oraz nie zgromadził niepełny materiał dowodowy;
Strona wniosła o uchylenie zaskarżonego postanowienia i zasądzenie od organu kosztów postępowania.
Skarżący wskazał, że stanowisko organu sprowadza się do przyjęcia, że termin zakreślony w art. 39 ust. 4 P.b. nie pozwala na przeprowadzenie postępowania w sposób obejmujący reguły wynikające z kodeksu postępowania administracyjnego. Takie stanowisko, w realiach sprawy jest niedopuszczalne, bowiem w istocie sprowadza się to tego, że uzgodnienie o którym mowa w art. 39 ust. 3 P.b. ma wymiar formalny, nie zaś chroni przed degradacją obiektu objętego ochroną. Konkurencyjny charakter norm wynikający z art. 39 ust. 4 P.b. z art. 77 § 1 k.p.a., w szczególności narzucony tam termin nie może w negatywny sposób rzutować na jakość ustaleń faktycznych w sprawie. Postanowienie zapadłe w trybie art. 106 k.p.a. jest postanowieniem wydanym w toku tzw. współdziałania organów. Jego treść mieć będzie niewątpliwie znaczenie przy wydawaniu rozstrzygnięcia głównego. Wydanie postanowienia w takiej sprawie winno być poprzedzone postępowaniem wyjaśniającym, gdyż dotyczy tej samej kwestii materialnej, o jakiej będzie mowa w przyszłej decyzji administracyjnej. Postępowanie takie winno być prowadzone z uwzględnieniem procesowych gwarancji przyznanych stronie przepisami k.p.a.
Stronie winna być zatem zapewniona możliwość wzięcia udziału w takim postępowaniu, w każdym jego stadium, zaś organ orzekający winien podejmować wszelkie kroki zmierzające do dokładnego wyjaśnienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywatela.
Zdaniem Strony, w tego rodzaju postępowaniu organ winien zapewnić udział wszystkim zainteresowanym. Tymczasem w niniejszej sprawie pierwszą informacją w zakresie procedowania nad rozbudową budynku mieszkalnego przy ul. B. [...] w B. była korespondencja obejmująca treść postanowienia z 6 października 2021 r. Do skarżącego nie wpłynęło zawiadomienie o wszczęciu postępowania, a także ewentualnie dalsza korespondencja kierowana do stron, tj. chociażby zawiadomienie o czynnościach postępowania z udziałem stron. Skarżący był pozbawiony możliwości zgłaszanie wniosków oraz podnoszenia twierdzeń, a także zaznajomienia się i wypowiedzenia w zakresie zebranych w ramach postępowania materiałów. Skarżący stoi na stanowisku, że w niniejszej sprawie organy obu instancji w sposób niewystarczający zgromadziły materiał dowodowy, a ten pozyskany nie oceniły w sposób całościowy. Odnosi się to w szczególności do materiału dowodowego związanego stricte z planowaną inwestycją, co doprowadziło w konsekwencji do dowolnego uznania, że planowana rozbudowa nie wpłynie negatywnie na stan zachowania substancji zabytkowej budynku. Ze względu natomiast na wcześniej zaprezentowany zarzut trudno natomiast ustalić, czy organ I Instancji poczynił wszelkie konieczne w tym zakresie czynności, niemniej ze względu na fakt, że na miejscu położenia organ administracji nie dokonywał żadnych czynności, tj. np. wizji lokalnej, przyjąć wypada, że ustalenia są niewystarczające.
Organy nie wyjaśniły kwestii odnoszącej się do kwestionowanego przez Skarżącego założenia, że planowana rozbudowa nie wpłynie negatywnie na stan zachowania substancji zabytkowej budynku.
IV.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
V.
Skarga jest niezasadna.
Zgodnie z art. 39 ust. 3 i 4 P.b., w stosunku do obiektów budowlanych oraz obszarów niewpisanych do rejestru zabytków, a ujętych w gminnej ewidencji zabytków, pozwolenie na budowę lub rozbiórkę obiektu budowlanego wydaje organ administracji architektoniczno-budowlanej w uzgodnieniu z wojewódzkim konserwatorem zabytków. Wojewódzki konserwator zabytków jest przy tym obowiązany zająć stanowisko w sprawie wniosku o pozwolenie na budowę lub rozbiórkę obiektów budowlanych, o których mowa w ust. 3, w terminie 30 dni od dnia jego doręczenia. Niezajęcie stanowiska w tym terminie uznaje się jako brak zastrzeżeń do przedstawionych we wniosku rozwiązań projektowych.
Niewątpliwie procedura uzgodnieniowa, prowadzona w trybie art. 39 ust. 3 P.b. przed wojewódzkim konserwatorem zabytków (tu na mocy porozumienia działał w I instancji Miejski Konserwator Zabytków w Bielsku-Białej), ma na celu uzyskanie przez organ administracji architektoniczno-budowlanej stanowiska profesjonalnego organu ochrony konserwatorskiej, w zakresie dopuszczalności planowanych robót budowlanych.
Nie może przy tym budzić wątpliwości to, że wskazane przepisy, nie określają w jakich przypadkach konieczne jest uzgodnienie, a w jakich się uzgodnienia takiego odmawia. Ocena ta pozostawiona jest bowiem właśnie uznaniu organów ochrony zabytków, które dysponują specjalistyczną wiedzą w tej dziedzinie, zwłaszcza, że pracownicy zatrudnieni w tych organach z założenia mają posiadać wiedzę specjalistyczną i doświadczenie konserwatorskie, pozwalające na określenie charakteru zabytkowego obiektu i ewentualnego wpływu wykonywanych robót na zabytek (por. podobnie wyrok NSA z 25 maja 2021 r. sygn. akt II OSK 2342/18).
Postanowienia wydane w niniejszej sprawie przez organy konserwatorskie zapadły w trybie art. 106 k.p.a. w zw. z art. 39 ust. 3 P.b., tj. w trybie współdziałania organów administracji publicznej.
Tego rodzaju postępowanie jest uregulowane w nieco odmienny sposób niż postępowania prowadzone przez organ załatwiający sprawę główną. Do właściwości organu uzgadniającego należy bowiem wyłącznie kontrola zgodności zamierzenia inwestycyjnego z przedmiotem ochrony konserwatorskiej, regulowanym ustawą o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami.
W ocenie Sądu, w niniejszej sprawie mamy do czynienia w istocie z dwoma głównymi zagadnieniami.
Pierwsze, dotyczy kwestii stricte procesowych, związanych z udziałem Skarżącego w postępowaniu prowadzonym przez organy konserwatorskie. Strona uznaje, że została pozbawiona możliwości działania, dowiadując się o sprawie dopiero z postanowienia organu I instancji.
Drugie, odnosi się do kwestii oceny prawidłowości udzielonej zgody konserwatorskiej (dokonania pozytywnego uzgodnienia), w sytuacji, gdy zdaniem Strony Skarżącej, zebrane materiały dowodowe są zbyt skąpe, a nadto zostały wadliwie ocenione i taka zgoda, jak należy mniemać, nie powinna w ogóle zostać udzielona.
W odniesieniu zatem do pierwszej z poruszonych kwestii należy wskazać, że zgodnie z art. 106 § 2 k.p.a., to organ załatwiający sprawę, zwracając się do innego organu o zajęcie stanowiska, zawiadamia o tym stronę. Niemniej jednak, w postępowaniu uzgodnieniowym, istnieje obowiązek zapewnienia stronom czynnego udziału, który ciąży już na organie prowadzącym postępowanie w tym zakresie, a nie na organie prowadzącym postępowanie główne (tu: budowlane). Choć organ uzgadniający może bez wątpienia oprzeć się na wykazie stron przekazanym mu przez organ prowadzący postępowanie główne, to jednak nie jest nim związany i winien, stosownie do okoliczności i potrzeby, zweryfikować, czy także inna osoba winna być stroną tego postępowania.
W niniejszej sprawie nie można czynić organowi I instancji, a także organowi odwoławczemu, zarzutu niepowiadomienia Skarżącego o wszczęciu postępowania uzgodnieniowego, gdyż w myśl art. 106 § 2 k.p.a., jest to obowiązek organu występującego o uzgodnienie, co wprost wynika z tego przepisu. Sąd nie podziela jednak co prawda niewypowiedzianej wprost, jednakże wyrażonej pośrednio sugestii, że w postępowaniu prowadzonym przez MKZ w Bielsku-Białej nie było możliwości powiadomienia Skarżącego, przed wydaniem postanowienia, o możliwości końcowego wypowiedzenia się w sprawie, z uwagi na wiążący termin 30 dni na wydanie orzeczenia. Pomimo, że niewątpliwie słusznie doręczono Stronie postanowienie, oba organy zbyt rygorystycznie oceniają termin określony w art. 39 ust. 4 P.b., jako w rzeczywistości termin prawa materialnego. Jakkolwiek po jego bezskutecznym upływie przyjąć należy, że sprawę załatwiono milcząco, to jednak należy także zwrócić uwagę, że termin ten to tzw. "termin zawity", co oznacza, że jedynie niepodjęcie w ogóle określonej czynności przez uprawniony podmiot w jego trakcie, powoduje wygaśnięcie przysługującego mu prawa do dokonania uzgodnienia. Przyjąć przy tym należy, że przez zajęcie przez konserwatora zabytków stanowiska w sprawie wniosku o pozwolenie na budowę w terminie 30 dni, należy rozumieć wydanie postanowienia (por. wyrok tutejszego Sądu z 5 listopada 2019 r. sygn. akt VII SA/Wa 1234/19).
Wymaga podkreślenia, że skoro w postępowaniu uzgodnieniowym należy zapewnić każdej Stronie udział, co wynika z aktualnego orzecznictwa sądowoadministracyjnego, a nadto sprawę główną można, a czasami wręcz należy zawiesić, do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia kwestii uzgodnienia (o ile zachodzi taka potrzeba), to Sąd nie ma wątpliwości, że przepis art. 39 ust. 4 P.b. i przewidziany w nim termin, należy odczytywać łącznie z odpowiednio zinterpretowanym art. 35 ust. 5 k.p.a. Przepis ten przewiduje, że do terminów określonych w przepisach poprzedzających (chodzi także o termin z art. 39 ust. 4 P.b., gdyż art. 35 ust. 4 k.p.a. odsyła do przepisów szczególnych, które mogą określać inne terminy na załatwienie sprawy niż te określone w § 3 i 3a art. 35 k.p.a.), nie wlicza się terminów przewidzianych w przepisach prawa dla dokonania określonych czynności, okresów doręczania z wykorzystaniem publicznej usługi hybrydowej, o której mowa w art. 2 pkt 7 ustawy z dnia 18 listopada 2020 r. o doręczeniach elektronicznych (Dz. U. poz. 2320), okresów zawieszenia postępowania, okresu trwania mediacji oraz okresów opóźnień spowodowanych z winy strony albo przyczyn niezależnych od organu.
W ocenie Sądu, prawo nigdy nie może stanowić pułapki. Dotyczy to w równym stopniu strony postępowania jak i organu, który winien sprawę załatwić. Prawo nie może zatem z jednej strony wymagać od organu zapewnienia udziału każdej ze Stron, kierowania do nich informacji i zawiadomień, z drugiej zaś ustalać nierealny termin na jej zakończenie, powiązany z określonym skutkiem w razie braku wydania w jego trakcie rozstrzygnięcia.
W tym zatem względzie Sąd uznaje, że Skarżącego wadliwie nie poinformowano o możliwości wypowiedzenia się w sprawie przed organem I instancji, co stanowi naruszenie art. 10 § 1 w zw. z art. 28 k.p.a. Niemniej jednak uchybienie w tym zakresie nie miało wpływu na poprawność wydanego rozstrzygnięcia. Należy bowiem wskazać, że nie każde naruszenie prawa do udziału strony w postępowaniu, pociąga za sobą, niejako automatycznie, wadę prawną, skutkującą uchyleniem wydanego rozstrzygnięcia. Przy ocenie tego uchybienia należy uwzględniać charakter postępowania i wpływ wady na gwarancje procesowe strony.
W związku z tym, Sąd zwraca uwagę, że jakkolwiek o postępowaniu organu I instancji Skarżący dowiedział się dopiero z doręczonego mu postanowienia, to jednak jego udział w całym postępowaniu został jednak zagwarantowany, z pełnym prawem od wypowiedzi i udowadniania swoich racji na etapie postępowania zażaleniowego. Strona szeroko podnosi zastrzeżenia co do tego, że gdyby brała udział w postępowaniu przed organem I instancji, to z pewnością zgłosiłaby szereg wniosków dowodowych i udowadniałaby racje, przemawiające za odmową uzgodnienia inwestycji. Sąd tego stanowiska nie podziela, gdyż poza gołosłownym twierdzeniem o potrzebie prowadzenia np. wizji lokalnej na działce, celem oceny, jak można mniemać, wartości zabytkowych budynku, Skarżący w ogóle nie sformułował jakiegokolwiek wiarygodnego twierdzenia o wadliwości udzielonej zgody, w tym do materiałów zgromadzonych przez organy. Jego stanowisko sprowadza się jedynie do negowania udzielonej zgody i nie odnosi się realnie do podstaw pozytywnego uzgodnienia, opisanych dokładnie przez Ministra. Również w postępowaniu przed Sądem, Skarżący wskazuje, że gdyby mógł zgłaszać wnioski dowodowe przed Prezydentem, to by je bez wątpienia zgłosił. Nie formułuje jednak tego, jakie wnioski by zgłosił, czego miałyby one dotyczyć i co w ich efekcie możliwe byłoby do osiągnięcia z punktu widzenia istoty sprawy i rozstrzygnięcia. W szczególności brak jest jakiegokolwiek odniesienia się do materiału dowodowego zgromadzonego przez organy, zwłaszcza karty ewidencyjnej zabytku, zdjęć obiektu i umiejscowienia planowanej rozbudowy na tyłach obiektu, bez eksponowania widoku z ul. B.
To wszystko zdaniem Sądu przesądza, że jakkolwiek doszło do naruszenia, to jednak niemającego wpływu na wynik sprawy. Niezasadny jest więc zarzut nr 1, wskazujący na uchybienie treści art. 138 § 1 pkt 1 i art. 10 § 1 w zw. z art. 28 k.p.a.
Chybiony jest także zarzut nr 2, podnoszący naruszenie art. 138 § 1 pkt 1, art. 75 § 1, art. 77 § 1, art. 80 oraz 106 § 4 k.p.a. Jego istota tkwi w przekonaniu Strony, że organy zgromadziły niewystarczający materiał dowodowy w zakresie odnoszącym się do planowanej inwestycji oraz jej wpływu na nieruchomość objętą ochroną zabytków, w efekcie czego dowolnie uznały, że planowana rozbudowa nie wpłynie negatywnie na stan zachowania substancji zabytkowej budynku.
Sąd nie może tego stanowiska podzielić, albowiem jest ono całkowicie gołosłowne.
Minister wyraźnie wskazał, że ocena dokonana przez organ I instancji nie spełniała wymogów art. 107 § 3 k.p.a. Niemniej jednak, rozpatrując sprawę w jej całokształcie, organ II instancji wyjaśnił, że planowana inwestycja odnosi się do obiektu ujętego w GEZ, szczegółowo przedstawiając zakres owej inwestycji (rozbudowa o kuchnię w poziomie parteru).
Co istotne, Minister, wbrew temu co twierdzi skarga, dokonał analizy wpływu planowanej aktywności budowlanej na walory zabytkowe budynku przy ul. B. [...] w B. Sąd podziela argumentację organu odwoławczego, który podkreśla fakt budowy na tyłach budynku (od strony podwórza), która nie jest eksponowana i widoczna z ulicy. Organ słusznie wskazał również na to, czemu Skarżący nie zaprzecza i nie przedstawia żadnego dowodu, że obiekt dotknięty jest daleko idącymi przekształceniami, uszczuplającymi jego wartość zabytkową i historyczną. Tym samym projektowana zabudowa nie wpłynie w sposób znaczący na zachowanie wartości tego obiektu. Na to uwagę zwrócił również organ I instancji, choć niewątpliwie w bardzo syntetyczny sposób.
Reasumując, planowana rozbudowa budynku dotyczy nieeksponowanej elewacji, przesłoniętej inną zabudową na działce objętej inwestycją i nieruchomościach sąsiednich, nie przyczyni się do znacznego uszczuplenia wartości zabytkowych, eksponowanych we frontonie budynku. Słuszne jest spostrzeżenie organu, że walor autentyczności budynku został już wcześniej utracony w wyniku niekontrolowanych przekształceń.
Niezasadny jest zarzut nr 3 skargi, wskazujący na naruszenie art. 138 § 1 pkt 1 i art. 107 § 6 k.p.a. Sąd nie podziela stanowiska Strony, że Minister wadliwie uzasadnił rozstrzygnięcie co do kwestii braku negatywnego wpływu zabudowy na budynek ujęty w GEZ. Uwagi Strony są po pierwsze gołosłowne, gdyż nie przedkłada ona jakichkolwiek ocen wartości zabytkowych budynku i ich rzekomego naruszenia przez planowaną rozbudowę. Po drugie, odmienna i subiektywna ocena wartości zabytkowych nie stanowi o wadliwości działania organu, który, co już podkreślono, jest organem wyspecjalizowanym w ocenie zabytków.
Nie zachodzi również, podnoszone w zarzucie nr 4 skargi, naruszenie art. 136 § 1 k.p.a. Strona błędnie uznaje, że w sprawie zachodziła potrzeba dodatkowego dokumentowania stanu faktycznego. Sąd tego stanowiska nie podziela. Dodowy zebrane przez organy są wystarczające. W odpowiedni sposób dokumentują stan budynku i jego aktualne wartości zabytkowe. Nie ma więc powodów do dodatkowego zbierania dowodów, zwłaszcza zaś do przeprowadzania wizji w terenie. Co istotne, organ I instancji wyraźnie wskazał, niejako poza istotą wydanego rozstrzygnięcia, co w spornym budynku wymaga poprawienia przy najbliższym remoncie, celem "odzyskania" utraconych wartości zabytkowych.
W powyższej sytuacji, Sąd na podstawie art. 151 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2022 r. poz. 329 ze zm.), orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło