VII SA/Wa 1377/19
WyrokWSA w Warszawie2019-12-03
Skład orzekający: Izabela Ostrowska, Grzegorz Rudnicki, Andrzej Siwek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego (GINB) stwierdzająca utrzymanie w mocy decyzji Wojewody, która odmówiła stwierdzenia nieważności decyzji Starosty o pozwoleniu na budowę, została wydana z naruszeniem prawa, w szczególności w kontekście posadowienia budynku na terenie objętym kartą osuwiskową?Ratio decidendi
Sąd uznał, że GINB prawidłowo ocenił, iż decyzja Starosty o pozwoleniu na budowę nie naruszała rażąco prawa. Odpowiedzialność za rozwiązania projektowe, w tym warunki posadowienia budynku i bezpieczeństwo obiektu, spoczywa na projektancie, a nie na organie wydającym pozwolenie. Organ administracji architektoniczno-budowlanej nie ma uprawnień do badania zgodności projektu z przepisami technicznobudowlanymi, a kontrola ta jest przesunięta do postępowań dyscyplinarnych członków samorządu zawodowego. Karta rejestracyjna osuwiska nie jest prawem, a jedynie dokumentem stwierdzającym stan faktyczny, a jej istnienie nie stanowi automatycznie podstawy do stwierdzenia nieważności decyzji o pozwoleniu na budowę.Stan faktyczny
Skarżący domagali się stwierdzenia nieważności decyzji o pozwoleniu na budowę, zarzucając, że budynek został posadowiony na terenie objętym kartą osuwiskową. Wojewoda odmówił stwierdzenia nieważności, a Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego (GINB) utrzymał w mocy decyzję Wojewody. Skarżący wnieśli skargę do WSA, podtrzymując zarzuty dotyczące naruszenia przepisów Prawa budowlanego i k.p.a. w związku z wydaniem pozwolenia na budowę na terenie osuwiska.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Izabela Ostrowska, Sędziowie sędzia WSA Grzegorz Rudnicki (spr.), sędzia WSA Andrzej Siwek, Protokolant sekr. sąd. Katarzyna Dawejnis, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 3 grudnia 2019 r. sprawy ze skargi A. M. – D. i W. D. na decyzję Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia [...] kwietnia 2019 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia nieważności decyzji oddala skargę
Uzasadnienie.
Zaskarżoną decyzją z [...] kwietnia 2019 r., znak [...], Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego (dalej: "GINB"), na podstawie art. 138 § 1 pkt. 1 ustawy z 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (dalej: "k.p.a."), po rozpatrzeniu odwołania A. M. – D. i W. D., reprezentowanych przez adwokata F. D., od decyzji Wojewody [...] z [...] stycznia 2019 r., znak: [...], odmawiającej stwierdzenia nieważności decyzji Starosty [...] z [...] września 2014 r., nr [...], w przedmiocie udzielenia pozwolenia na budowę - utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
Uzasadniając decyzję GINB wyjaśnił, że ww. decyzją z [...] stycznia 2019 r., Wojewoda [...] odmówił stwierdzenia na wniosek A. M. – D. i W. D. nieważności decyzji Starosty [...] z [...] września 2014 r., nr [...], zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej A. M. – D. i W. D. pozwolenia na budowę budynku mieszkalnego jednorodzinnego z instalacjami wewnętrznymi: wody, kanalizacji sanitarnej, gazu co., energii elektrycznej wraz zewnętrzną instalacją kanalizacji sanitarnej ze zbiornikiem na nieczystości płynne, instalacją zalicznikową elektryczną i gazową z instalacją kanalizacji opadowej ze zbiornikiem na wody opadowe, z dojściem do budynku na działce nr ewid. [...], w R., gmina Ś.
Od powyższej decyzji Wojewody [...] odwołali się A. M. – D. i W. D.
GINB wyjaśnił charakter postępowania nadzwyczajnego w sprawie stwierdzenia nieważności, przesłanki takiego orzeczenia i to, że organ bada prawidłowość decyzji w trybie art. 156 k.p.a. w oparciu o stan prawny i faktyczny istniejący w dacie wydania kwestionowanej decyzji.
GINB wyjaśnił też, na czym polega rażące naruszenie prawa w rozumieniu art. 156 § 1 pkt. 2 k.p.a.
Nawiązując do art. 32 ust. 4 pkt. 2 ustawy z 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (dalej: "Pr. bud.", według stanu na dzień wydania kontrolowanej decyzji), organ stwierdził, że A. M. – D. i W. D. złożyli oświadczenia o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością inwestycyjną (tj. działką nr ewid. [...]) na cele budowlane. Tym samym, nie doszło do rażącego naruszenia art. 32 ust. 4 pkt. 2 oraz art. 33 ust. 2 pkt. 2 Pr. bud.
Jak wynika z akt sprawy, działka nr ewid. [...], na której zaprojektowano inwestycję, w dniu wydania pozwolenia na budowę objęta była zakresem obowiązywania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta i gminy Ś. zatwierdzonego uchwałą Rady Miejskiej w Ś. z [...] sierpnia 2007 r., Nr [...] (Dz. U. Województwa [...] z 2007 r., Nr [...], poz. [...]). Przedmiotowe przedsięwzięcie inwestycyjne przewidziano na działce nr ewid. [...], położonej na obszarze oznaczonym w ww. miejscowym planie symbolem B:MN-U (a, b) jako tereny zabudowy mieszkaniowej, mieszkaniowo - usługowej i usługowej. Powyższe wynika z treści § 26 ust. 2 ww. planu miejscowego. Z tej więc przyczyny, przedsięwzięcie nie uchybia w stopniu rażącym ww. wymogom dotyczącym przeznaczenia terenu inwestycyjnego.
Analiza akt sprawy nie wykazała też, aby sporna inwestycja naruszała w sposób rażący ustalenia ww. miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Z całą pewnością nie można zarzucić rażącego naruszenia wymogów co do wysokości zabudowy (dopuszczalna - maksymalna wysokość zabudowy od poziomu otaczającego terenu w wyższym miejscu spadku terenu do kalenicy dachu - 10 m; projektowana - wysokość zabudowy od poziomu otaczającego terenu w wyższym miejscu spadku terenu do kalenicy dachu dla budynków mieszkalnych -7,36 m - zob. proj. bud., Przekrój A-A, rys. nr A3, str. 86), co do wysokości budynków mieszkalnych (dopuszczalna - do 2 kondygnacji nadziemnych z poddaszem użytkowym; projektowana - 1 kondygnacja oraz poddasze użytkowe); co do geometrii dachu (dopuszczalna - dachy o symetrycznym układzie połaci (dopuszczalne wielospadowe) o kącie nachylenia pomiędzy 35° - 45; projektowany - dach dwuspadowy o kącie nachylenia 40° - zob. projekt budowlany, rzut dachu, rys. nr A4, str. 87), co do wielkości powierzchni zabudowy (dopuszczalna - maksymalnie 30%; projektowana - 6,12% - zob. proj. bud. 4. Projekt zagospodarowania terenu - opis techniczny 4.4. Karta zgodności z MPZP, str. 9), co do powierzchni terenu biologicznie czynnej (wymagana - minimum 50%; projektowana - 84,24% - zob. proj. bud. 4. Projekt zagospodarowania terenu - opis techniczny 4.4. Karta zgodności z MPZP, str. 9) oraz co do ilości miejsc postojowych (wymagane - 1 miejsce postojowe na jeden budynek mieszkalny; projektowane - 2 miejsca postojowe - zob. proj. bud. Zagospodarowanie terenu, rys. nr A1, str. 11).
Wobec powyższego, kontrolowana decyzja Starosty [...] z [...] września 2014 r., nie naruszała rażąco art. 35 ust. 1 pkt. 1 Pr. bud.
Stosownie do § 12 ust. 1 pkt. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. z 2002 r., nr 75, poz. 690 z późn. zm. - wg stanu prawnego na dzień wydania kontrolowanej decyzji), jeżeli z przepisów § 13, 60 i 271¬273 lub przepisów odrębnych określających dopuszczalne odległości niektórych budowli od budynków nie wynikają inne wymagania, budynek na działce budowlanej należy sytuować w odległości od granicy z sąsiednią działką budowlaną nie mniejszej niż 4 m - w przypadku budynku zwróconego ścianą z otworami okiennymi lub drzwiowymi w stronę tej granicy; 3 m - w przypadku budynku zwróconego ścianą bez otworów okiennych lub drzwiowych w stronę tej granicy.
Analiza projektu zagospodarowania terenu wykazała, że sporny budynek mieszkalny jednorodzinny został zaprojektowany w odległości 14,0 m od granicy działki budowlanej nr ewid. [...], w odległości 15,5 m od granicy działki budowlanej nr ewid. [...] oraz w odległości od 6,3 m do 9,7 m od granicy działki drogowej nr ewid. [...].
W związku z tym, decyzja Starosty [...] z [...] września 2014 r., nie naruszała rażąco art. 35 ust. 1 pkt. 2 Pr. bud. w zw. z § 12 ust. 1 ww. rozporządzenia w sprawie warunków technicznych.
Zgodnie z § 19 ust. 2 pkt. 1 ww. rozporządzenia, odległość wydzielonych miejsc postojowych lub otwartego garażu wielopoziomowego dla samochodów osobowych od granicy działki budowlanej nie może być mniejsza niż 3 m - w przypadku 4 stanowisk włącznie. W myśl § 19 ust. 4 ww. rozporządzenia zachowanie odległości, o których mowa w ust. 1 i 2, nie jest wymagane przy sytuowaniu miejsc postojowych między liniami rozgraniczającymi ulicę.
Analiza projektu zagospodarowania terenu wykazała, że na działce inwestycyjnej nr ewid. [...] zaprojektowano 2 miejsca postojowe w odległości 3 m od granicy działki drogowej nr ewid. [...] oraz w odległości ok. 10 m od granicy najbliższej działki budowlanej nr ewid. [...].
Dlatego też kontrolowana decyzja Starosty [...] z [...] września 2014 r., nie naruszała rażąco art. 35 ust. 1 pkt. 1 Pr. bud. w zw. z § 19 ust. 2 pkt. 1 ww. rozporządzenia w sprawie warunków technicznych.
Stosownie do treści § 23 ust. 1 pkt. 2 ww. rozporządzenia odległość miejsc do gromadzenia odpadów stałych, powinna wynosić co najmniej 3 m - od granicy działki budowlanej. Analiza projektu zagospodarowania terenu wykazała, że miejsce do gromadzenia odpadów stałych zostało zaprojektowane w odległości ok. 20 m od granicy najbliższej działki budowlanej nr ewid. [...].
Zgodnie z § 36 ust. 1 pkt. 2 ww. rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, odległość pokryw i wylotów wentylacji ze zbiorników bezodpływowych na nieczystości ciekłe, dołów ustępów nieskanalizowanych o liczbie miejsc nie większej niż 4 i podobnych urządzeń sanitarno-gospodarczych o pojemności do 10 m3 powinna wynosić co najmniej 7,5 m od granicy działki sąsiedniej, drogi (ulicy) lub ciągu pieszego.
Stosownie zaś do § 36 ust. 2 pkt. 2 ww. rozporządzenia w sprawie warunków technicznych w zabudowie jednorodzinnej, zagrodowej i rekreacji indywidualnej odległości urządzeń sanitarno-gospodarczych, o których mowa w § 36 ust. 1 ww. rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, powinny wynosić co najmniej 2 m od granicy działki sąsiedniej, drogi (ulicy) lub ciągu pieszego.
Analiza projektu zagospodarowania przestrzennego wykazała, że projektowany zbiornik na nieczystości ciekłe o pojemności 9,5 m3 został usytuowany w odległości 2,0 m od granicy najbliższej działki nr ewid. [...] będącą działką drogową.
W związku z tym decyzja Starosty [...] z [...] września 2014 r. nie naruszała rażąco art. 35 ust. 1 pkt. 2 Pr. bud. w zw. z § 36 ust. 2 pkt. 2 ww. rozporządzenia w sprawie warunków technicznych.
Odnosząc się do zarzutów skarżących, że "organ procedujący pozwolenie na budowę (...) wydał pozwolenie na budowę budynku mieszkalnego gdzie posadowienie tego budynku jest na terenie objętym kartą osuwiskową wydaną przed złożeniem wniosku o pozwolenie na budowę" oraz, że "organ wydający pozwolenie (...) oparł się wyłącznie na oświadczeniu projektanta, nie podejmując czynności w celu określenia dopuszczalności posadowienia budynków mieszkalnych na terenie osuwiska", GINB wyjaśnił, że inwestycja położona jest na terenie, który w dacie wydania kontrolowanej decyzji o pozwoleniu na budowę objęty był zakresem obowiązywania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta i gminy Ś. zatwierdzonego uchwałą Rady Miejskiej w Ś. z [...] sierpnia 2007 r., Nr [...]. Z treści § 26 ust. 4 pkt. 21 ww. miejscowego planu wynika, że teren oznaczony symbolem MN-U(b) (na którym znajduje się działka inwestycyjna nr [...]) położony jest na terenie o złożonych i niekorzystnych warunkach geotechnicznych, dla których obowiązują także ustalenia zawarte w § 50 ww. planu miejscowego. Z treści § 50 ww. planu miejscowego wynika, że zasady zabudowy i zagospodarowanie na terenach oznaczonych indeksem (b) muszą być zgodne z przepisami odrębnymi oraz nie mogą naruszać ustaleń planu.
Należało zatem stwierdzić, że z powyższych zapisów miejscowego planu dotyczących warunków geologicznych, nie wynikał zakaz zabudowy na terenie, na którym znajduje się działka inwestycyjna nr ewid. [...].
Zgodnie z § 4 ust. 4 rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z 25 kwietnia 2012 r., w sprawie ustalania geotechnicznych warunków posadowienia obiektów budowlanych (Dz. U. z 2012 r., poz. 463), kategorię geotechniczną całego obiektu budowlanego lub jego poszczególnych części określa projektant obiektu budowlanego na podstawie badań geologicznych gruntu, których zakres uzgadnia z wykonawcą specjalistycznych robót geotechnicznych. Jak wynika z projektu budowlanego "na przedmiotowym terenie występują proste warunki gruntowe i przyjmuje się dla projektowanego budynku I kategorię geotechniczną".
Zgodnie z § 7 ust. 1 ww. rozporządzenia z 25 kwietnia 2012 r. w przypadku obiektów budowlanych wszystkich kategorii geotechnicznych opracowuje się opinię geotechniczną, a w przypadku obiektów budowlanych trzeciej kategorii geotechnicznej oraz w złożonych warunkach gruntowych drugiej kategorii wykonuje się dodatkowo dokumentację geologiczno-inżynierską (§ 7 ust. 3 rozporządzenia).
Dlatego, w analizowanym przypadku, w związku z przyjęciem przez projektanta, dla projektowanego budynku I kategorii geotechnicznej, należało opracować opinię geotechniczną.
W projekcie budowlanym znajduje się opinia geotechniczna z kwietnia 2014 r., wykonana na potrzeby projektowanego jednorodzinnego budynku mieszkalnego na działce nr ewid. [...] przy ul. D. w R., przez mgr inż. K. H. oraz mgr inż. Ł. Ś. Z podsumowania powyższej opinii geotechnicznej wynika, że "dla rozpoznania warunków gruntowo - wodnych wykonano 3 otwory budowlane o głębokości 3,0 - 3,2 m, łącznie wykonano 9,2 mb wiercenia (...) "warunki gruntowe określono jako proste" (...) obiekt należy posadowić w sposób zapewniający stan graniczny nośności i użytkowania zgodny z przyjętymi normami. W celu zabezpieczenia fundamentu przed sączeniami zaleć się zastosowanie drenażu (zob. proj. bud. opinia geotechniczna z kwietnia 2014 r., 6. Podsumowanie, str. 109).
W projekcie budowlanym znajduje się odręcznie dopisana informacja opatrzona parafką, z której wynika, że "uwzględniono zalecenia wg. opinii geotechnicznej".
Z powyższego wynika, ze projekt budowlany uwzględniał wyniki badań i wnioski zawarte w opinii geotechnicznej z kwietnia 2014 r.
Bez wpływu na ocenę kontrolowanej decyzji Starosty [...] z [...] września 2014 r. w postępowaniu nieważnościowym pozostaje natomiast podnoszona przez skarżących okoliczność, że działka inwestycyjna nr ewid. [...] położona jest na terenie objętym kartą osuwiskową. Z dołączonej przez skarżących do akt sprawy kopii Karty Rejestracyjnej [...] numer ewid. [...], wynika, że "zabudowa w rejonie obrzeży osuwiska dopuszczona po wykonaniu dokumentacji geologiczno - inżynierskiej, która określi lub wykluczy zabudowę".
Skoro projektant stwierdził, że na terenie objętym sporną inwestycją występują proste warunki gruntowe, a dla projektowanego budynku projektant przyjął I kategorię geotechniczną, to mając na uwadze treść ww. przepisów rozporządzenia z 25 kwietnia 2012 r., w sprawie ustalania geotechnicznych warunków posadowienia obiektów budowlanych, w analizowanym przypadku brak jest podstaw do uznania, że Starosta [...] dopuścił się rażącego naruszenia art. 35 ust. 3 Pr. bud., nie nakładając na inwestora obowiązku sporządzenia dodatkowej opinii geologiczno - inżynierskiej.
Odpowiedzialność za rozwiązania projektowe - w tym warunki posadowienia i bezpieczeństwo obiektu budowlanego - została nałożona na projektanta. Organ nie jest uprawniony do prowadzenia ustaleń faktycznych, czy przyjęte rozwiązania konstrukcyjne projektu architektoniczno-budowlanego są prawidłowe oraz czy sformułowane przez strony postępowania zarzuty podważają zasadność takich rozwiązań. Uprawnienia kontrolne organu administracji architektoniczno-budowlanej, zostało ograniczone do ściśle określonych w art. 35 ust. 1 ustawy Prawo budowlane przypadków, tym przypadkiem nie jest zaś badanie zgodności projektu budowlanego, pod kątem przyjętych rozwiązań projektowych i możliwości technicznych jego wykonania. Orzecznictwo sądowo-administracyjne w tym zakresie jest utrwalone.
Organ administracji architektoniczno-budowlanej nie posiada uprawnienia do badania zgodności projektu architektoniczno-budowlanego z przepisami techniczno- budowlanymi. Kontrola stosowania przepisów techniczno-budowlanych została przesunięta do postępowania dyscyplinarnego członka izby samorządu zawodowego. Zatem to na projektancie spoczywa odpowiedzialność za przyjęte rozwiązania techniczne, zaś badanie projektu przez organ ogranicza się do sprawdzenia go w granicach określonych w art. 35 Prawa budowlanego.
Zarzuty skarżących dotyczące braku oceny przez organ stopnia podstawowego okoliczności związanych z warunkami posadowienia projektowanego budynku nie mogły stanowić podstawy do stwierdzenia nieważności ww. decyzji Starosty [...] z [...] września 2014 r., gdyż odpowiedzialność za rozwiązania projektowe, w tym rozwiązania konstrukcyjne projektu architektoniczno - budowlanego, uwzględniające warunki geotechniczne gruntu (działki inwestycyjnej) ponosi projektant.
Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego nie dopatrzył się również, aby kontrolowana decyzja Starosty [...] z [...] września 2014 r., została wydana z rażącym naruszeniem art. 35 ust. 1 pkt. 3 Pr. bud., ani by wydano ją z naruszeniem przepisów o właściwości lub bez podstawy prawnej. Nie dotyczy ona sprawy rozstrzygniętej wcześniej inną decyzją ostateczną albo sprawy, którą załatwiono milcząco, jak również nie skierowano jej do osoby niebędącej stroną sprawie. Decyzja ta nie była niewykonalna w dniu jej wydania, zaś jej wykonanie nie wywołuje czynu zagrożonego karą. Nie jest ona dotknięta wadą powodującą nieważność rozstrzygnięcia z mocy prawa.
Z tą decyzją nie zgodzili się skarżący, którzy pismem swego pełnomocnika adw. F. D., datowanym na 22 maja 2019 r. wnieśli skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, zaskarżając ją w całości.
Pełnomocnik skarżących zarzucił decyzji "w szczególności" naruszenie:
"1. przepisów prawa materialnego, tj. art. 35 ust. 1 i art. 35 ust. 3 Ustawy - Prawo budowlane, którego naruszenie miało wpływ na wynik sprawy,
2. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. art. 156 par. 1 pkt. 2 k.p.a. w zw. z art. 7,8 KPA" i wnosił o uchylenie zaskarżonej decyzji, zobowiązanie organu do wydania w określonym terminie decyzji wskazując sposób załatwienia sprawy oraz zasądzenie kosztów postępowania. Ponadto wnosił o rozpoznanie sprawy w trybie uproszczonym.
Pełnomocnik skarżących przedstawił stan sprawy i wyjaśnił, że żądanie stwierdzenia nieważności decyzji o pozwoleniu na budowę wynika z tego, że organ wydał pozwolenie na budowę budynku mieszkalnego, pomimo, że budowa miała być zrealizowana na terenie objętym kartą osuwiskową wydaną przed złożeniem wniosku o pozwolenie na budowę.
Skarżący w chwili składania wniosku oraz przez cały proces inwestycyjny nie mieli świadomości, że teren objęty inwestycją objęty jest kartą osuwiskową (osuwisko czynne), choć okoliczność występowania osuwiska czynnego ma istotne znaczenie tak dla samych mieszkańców jak i dla wartości nieruchomości i posadowionego na niej budynku.
Zdaniem pełnomocnika skarżących, "nieuprawnionym jest, aby organ odpowiedzialny za udzielenie lub jego brak pozwolenia na budowę, w ramach czynności sprawdzających ograniczał się jedynie do czynności sprawdzających wymogi formalne samego wniosku oraz baczył wyłącznie na przebieg postępowania o udzielenie pozwolenia na budowę".
Niedopuszczalnym jest przyjęcie, że organ wydaje pozwolenie na budowę pomimo występowania przeciwwskazań geologicznych dla udzielenia pozwolenia na budowę. Zdaniem pełnomocnika skarżących, organa obu instancji błędnie wskazywały na odpowiedzialność projektanta.
Organ odpowiedzialny za postępowanie o udzielenie pozwolenia na budowę, ponad wymagania dotyczące zachowania rygorów formalizmu samej procedury, zobligowany jest do dokonania wnikliwej analizy okoliczności związanych z warunkami posadowienia projektowanego budynku oraz charakterystyki terenu. Tymczasem, dla terenu, gdzie budynek miał powstać, założona była karta osuwiskowa, a teren objęty osuwiskiem czynnym powinien być wyłączony z wszelkich działań budowlanych, w związku z wysoką aktywnością osuwiska oraz faktem, iż ruchy geologiczne występują do głębokości 27 m. Brak uwzględnienia powyższych okoliczności, stanowi więc istotne naruszenie prawa.
Organ wydający pozwolenie, pomimo posiadania wiedzy co do zarejestrowania karty osuwiskowej oraz szczególnych uwarunkowań geologicznych dla przedmiotowego terenu, oparł się wyłącznie na oświadczeniu projektanta, nie podejmując czynności w celu określenia dopuszczalności posadowienia budynków mieszkalnych na terenie osuwiska. Organ taki posiada odpowiednie narzędzia umożliwiające dokonanie kontroli uwarunkowań technicznych i geologicznych, a także kompetencje do zobligowania inwestora, aby ten nawet we własnym zakresie, dokonał badań geologiczno-inżynierskich, aby potwierdzić lub wykluczyć możliwość dalszego procedowania pozwolenia na budowę. Powyższych czynności organ nie podjął, co skutkowało wydaniem wadliwej decyzji.
Jak wyjaśnił pełnomocnik skarżących "w tym miejscu natęży wskazać dyspozycję art. 9 KPA, gdzie zdaniem strony skarżącej, organ procedujący pozwolenie na budowę będące kanwą niniejszego postępowania winien w sposób należyty i wyczerpujący o okolicznościach faktycznych i prawnych jakie związane były z przedmiotem procedury. W ostatnim zdaniu, wskazane jest, aby organ procedujący w sprawie udzielał niezbędnych wyjaśnień i wskazówek dla stron i uczestników postępowania. Fakt, że strony posługiwały się projektantem w procesie uzyskania pozwolenia na budowę, nie powoduje zdaniem strony skarżącej uwolnienia organu od obowiązku wskazanym w treści art. 9 in fine".
Tereny zagrożone ruchami masowymi ziemi oraz tereny, na których występują te ruchy, nie są terenami przeznaczonymi pod zabudowę, a jeśli już to wymaga to w szczególnych zabezpieczeń poprzedzonych specjalistycznymi badaniami geologicznymi gruntu (art. 110a, art. 3 pkt. 32a Prawa ochrony środowiska, art. 12 ust. 2, art. 24 ust. 1 pkt. 1f ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku, art. 61 pkt. 2, art. 66 ust. 1 pkt. 1, ust. 2, art. 73 pr. bud., art. 10 ust. 1 pkt. 10, ust. 2 pkt. 11, art. 15 ust. 2 pkt. 7, 9, art. 17 pkt. 6a, art 53 ust. 4 pkt. 5a u.p.z.p.).
Z taką właśnie sytuacją mamy do czynienia w niniejszej sprawie, budynek mieszkalny jednorodzinny został wzniesiony, na podstawie decyzji o pozwoleniu na budowę, na terenie, na którym jest "osuwisko czynne", jak stwierdzono w karcie osuwiska.
Sytuację jeszcze bardziej komplikuje fakt, że pozwolenie na budowę zostało wydane w listopadzie 2013 r., a karta osuwiska powstała w marcu 2012 r. Chociażby z porównania powyższych dat, trudno znaleźć uzasadnienie dla pominięcia w procesie decyzyjnym organu kwestii występowania osuwiska czynnego, bowiem w dacie bowiem w dacie wydania decyzji o pozwoleniu na budowę istniała już karta rejestracji osuwiska. Ewentualna próba konwalidacji zastanego stanu faktycznego sprowadzałyby do konieczności przeprowadzenia badań geologicznych i wykonania kosztownych opinii specjalistycznych (ekspertyz) dotyczących całego terenu zagrożonego osuwiskiem, a nie tylko działki inwestorów. Nie ulega wątpliwości, że z uwagi na ujawnienie czynnego osuwiska przed wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę, doszło do rażącego naruszenia dyspozycji przepisów ustawy - Prawo budowlane, gdzie pomijając istotne okoliczności, doprowadzono do błędnego wydania decyzji o pozwoleniu na budowę, budynku jednorodzinnego w obszarze osuwiska, tym samym wprowadzając w błąd Inwestorów narażając ich na poniesienie nakładów [które ponieśli w dobrej wierze opierając się na decyzji właściwego organu - Starosta [...]) i dopuszczając do powstania obiektu budowlanego niezapewniającego bezpieczeństwa użytkowania, a to naruszając art. 5 ust. 1 pkt. 1 lit d) ustawy - Prawo Budowlane. Już na etapie rozpatrywania wniosku o pozwolenie na budowę, organ dyspozycyjny miał możliwość podjęcia działań zmierzających do wyeliminowania uprawnienia do działań inwestycyjnych na terenie objętym kartą osuwiskową, a to za sprawą wiedzy, którą mógł podjąć z urzędu, czego nie uczynił.
Organ rozpatrujący sprawę, powinien był nie tylko sprawować pieczę nad prawidłowością złożonej dokumentacji projektowej od strony formalnej, ale również powinien był dokonać oceny stanu faktycznego w odniesieniu do przedmiotu projektowanej inwestycji. Organ wydając pozwolenie na budowę zaniechał tych czynności czym naraził skarżących "na wejście przez nich na ścieżkę inwestycyjną obarczoną poważną wadą".
W odpowiedzi na skargę organ podtrzymał swoje stanowisko i wnosił o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t. jedn. Dz.U. z 2019 r. poz. 2167 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, a kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Oznacza to, że sądy administracyjne nie orzekają merytorycznie, tj. nie wydają orzeczeń, co do istoty sprawy, lecz badają zgodność zaskarżonego aktu administracyjnego z obowiązującymi przepisami prawa, określającymi prawa i obowiązki stron oraz przepisami procedury administracyjnej, normującymi zasady postępowania przed organami administracji publicznej. Z brzmienia zaś art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. jedn. Dz. U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm.), zwanej dalej "p.p.s.a." wynika, że w wypadku, gdy sąd stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, bądź naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, bądź inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, wówczas - w zależności od rodzaju naruszenia – uchyla decyzję lub postanowienie w całości lub w części, albo stwierdza ich nieważność bądź niezgodność z prawem. Nie ulega więc wątpliwości, że zaskarżona decyzja lub postanowienie mogą ulec uchyleniu tylko wtedy, gdy organom administracji publicznej można postawić uzasadniony zarzut naruszenia prawa, czy to materialnego, czy to procesowego, jeżeli naruszenie to miało, bądź mogło mieć wpływ na wynik sprawy.
Biorąc pod uwagę powyższe, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że kontrolowana decyzja była prawidłowa, a skarga niezasadna.
Na wstępie należy wyjaśnić, że GINB w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji prawidłowo określił zarówno przesłanki pozytywne stwierdzenia nieważności ostatecznej decyzji administracyjnej, jak i to, że postępowanie w takiej sprawie ma nadzwyczajny charakter – z uwagi na zasadę trwałości orzeczeń administracyjnych, wynikającą z art. 16 § 1 k.p.a.
Postępowanie nadzwyczajne, w którym organ bada przesłanki z art. 156 § 1 pkt. 1 – 7 k.p.a., nie ma na celu ponownego ustalenia, czy organ w pozstępowaniu o udzielenie pozwolenia na budowę i zatwierdzenie projektu budowlanego powinien był orzec zgodnie z wnioskiem strony. W tym bowiem, nadzwyczajnym postępowaniu badana jest wyłącznie jedna okoliczność: czy orzeczenie organu administracji architektoniczno budowlanej nie jest wadliwe z przyczyn enumeratywnie wymienionych w ww. art. 156 § 1 k.p.a., a więc wymagające usunięcia z obrotu prawnego.
GINB, wykraczając poza zarzuty odwołania, słusznie omówił więc te wszystkie przepisy prawa cogentis, które nakazywały Staroście [...] określone postępowanie w celu orzeczenia o pozwoleniu na budowę i zatwierdzeniu projektu budowlanego, oceniając, czy organ ten nie naruszył rażąco – co zarzucali skarżący – prawo (art. 156 § 1 pkt. 2 k.p.a.). Poprawnie dokonał analizy tych przepisów w odniesieniu do stanu faktycznego sprawy. Dokonując oceny ewentualnego naruszenia art. 35 ust. 1 pkt. 1 Pr. bud. GINB słusznie wyjaśnił (zgodnie z art. 11 k.p.a. w zw. z art. 107 § 3 k.p.a.), dlaczego projekt budowlany był zgodny z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, którego to planu istotne dla sprawy założenia organ przedstawił w uzasadnieniu.
Analizując potencjalne naruszenie przez Starostę art. 35 ust. 2 Pr. bud., w zakresie dokonanej przez organ w postępowaniu zwykłym oceny zgodności projektu zagospodarowania działki lub terenu z przepisami, w tym techniczno-budowlanymi, GINB poprawnie dokonał subsumpcji stanu faktycznego, ustalonego w postępowaniu zwykłym, pod kątem wymagań prawnych z § 12 ust. 1, § 19 ust. 2 i 4, § 23 ust. 1 i § 36 ust. 1 i 2 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. z 2002 r., nr 75, poz. 690 z p. zm., wg stanu prawnego na dzień wydania kontrolowanej decyzji).
Odnosząc się natomiast do zarzutów odwołujących się, podnoszonych w tym zakresie, organ wyjaśnił, że kwestia położenia działki inwestycyjnej na terenie niekorzystnych warunków geotechnicznych wynikała z § 26 ust. 4 pkt. 21 miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Uchwałodawca prawa miejscowego przewidział w związku z tym, w § 50 planu, że budowa i zagospodarowanie terenu w takim miejscu musi być zgodne z planem i przepisami odrębnymi. Słusznie więc GINB z tego zapisu wysnuł wniosek, że prawo miejscowe nie zabrania budowy na terenie oznaczonym indeksem (b), ale wymaga zachowania szczególnych warunków dla uzyskania pozwolenia na budowę.
Owe "szczególne warunki" w tej sprawie – co słusznie podkreślił GINB – wynikały z art. 34 ust. 3 pkt. 4 Pr. bud. w zw. z § 50 ww. planu miejscowego, a w konsekwencji i z rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z 25 kwietnia 2012 r., w sprawie ustalania geotechnicznych warunków posadowienia obiektów budowlanych (Dz. U. z 2012 r., poz. 463).
Skoro – co wynika z § 4 ust. 4 ww. rozporządzenia - kategorię geotechniczną całego obiektu budowlanego lub jego poszczególnych części określa projektant obiektu, zaś w tej sprawie projektant kategorię tą uprawniony projektant określił, jako proste warunki gruntowe i przyjął dla projektowanego budynku I kategorię geotechniczną, to organ udzielający pozwolenia na budowę takim stanowiskiem projektanta był związany. Starosta [...] nie bada bowiem projektu budowlanego w tym zakresie, w jakim odpowiedzialność za jego poprawność ponosi projektant. Prawidłowo zwrócił na to uwagę GINB, stwierdzając, że Starosta nie był uprawniony do badania, czy rozwiązania konstrukcyjne projektu architektoniczno-budowlanego są prawidłowe.
W konsekwencji takiego ustalenia przez projektanta warunków geotechnicznych dla projektowanej inwestycji, niezbędnym było więc opracowanie wyłącznie opinii geotechnicznej, a nie dokumentacji geologiczno-inżynierskiej (§ 7 ust. 1 w zw. z § 7 ust. 3 ww. rozporządzenia). Taka opinia, wymagana dla uzyskania pozwolenia na budowę i zatwierdzenia projektu budowlanego przedmiotowej inwestycji, stanowi część projektu budowlanego, sporządzona została w kwietniu 2014 r., przez. K. H. oraz Ł. Ś.
Z tych też przyczyn zarówno Starosta [...] w postępowaniu zwykłym, jak i GINB w postępowaniu nadzwyczajnym, słusznie uznali, że wymagania z art. 34 ust. 3 pkt. 4 Pr. bud., § 50 ww. planu miejscowego i cyt. rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z 25 kwietnia 2012 r., zostały spełnione.
Podnoszony przez skarżących fakt, że już po wybudowaniu budynku na nieruchomości, będącej działką o nr. ewid. [...] dowiedzieli się oni, że nieruchomość położona jest na terenie objętym kartą osuwiskową nie stanowi o nieważności decyzji o pozwoleniu na budowę i zatwierdzeniu projektu budowlanego. Po pierwsze, taka okoliczność mogłaby – co do zasady - stanowić ewentualną przesłankę z art. 145 § 1 pkt. 5 k.p.a. do wznowienia postępowania, a nie stwierdzenia nieważności decyzji, a po drugie (na co zwrócił uwagę GINB), z kopii Karty Rejestracyjnej [...] nr ewid. [...], wynika, że "zabudowa w rejonie obrzeży osuwiska dopuszczona po wykonaniu dokumentacji geologiczno - inżynierskiej, która określi lub wykluczy zabudowę".
"Karta rejestracyjna osuwiska" nie jest prawem, ale dokumentem stwierdzającym stan faktyczny ruchów mas ziemi na gruncie. Zgodnie z § 5 ust. 3 rozporządzenia Ministra Ochrony Środowiska z 20 czerwca 2007 r. w sprawie informacji dotyczących ruchów masowych ziemi (Dz. U. Nr 121, poz. 840) w przypadku wystąpienia ruchów masowych ziemi na terenach dotychczas zagrożonych tymi ruchami sporządza się kartę rejestracyjną osuwiska. Jest ona elementem składowym rejestru, prowadzonego w formie elektronicznej bazy danych, w celu monitoringu ruchu ziemi (§ 4 ust. 1 w zw. z § 3 ust. 1 ww. rozporządzenia).
W postępowaniu o udzielenie pozwolenia na budowę i zatwierdzenie projektu budowlanego, wyłącznie projektant odpowiada za opracowanie projektu budowlanego w sposób zgodny z wymaganiami prawa oraz zasadami wiedzy technicznej (art. 20 ust. 1 pkt. 1 Pr. bud.). Obowiązkiem projektanta jest też zapewnienie, w razie potrzeby, udziału w opracowaniu projektu osób posiadających uprawnienia budowlane do projektowania w odpowiedniej specjalności oraz wzajemne skoordynowanie techniczne wykonanych przez te osoby opracowań projektowych, zapewniające uwzględnienie zawartych w przepisach zasad bezpieczeństwa i ochrony zdrowia w procesie budowy, z uwzględnieniem specyfiki projektowanego obiektu budowlanego (art. 20 ust. 1 pkt. 1a Pr. bud.). Projektant ma obowiązek zapewnić sprawdzenie projektu architektoniczno-budowlanego pod względem zgodności z przepisami, w tym techniczno-budowlanymi, przez osobę posiadającą uprawnienia budowlane do projektowania bez ograniczeń w odpowiedniej specjalności (art. 20 ust. 2 Pr. bud.).
Skoro więc – w ramach ww. obowiązków – projektant sporządza projekt budowlany, w skład którego wchodzi opinia geotechniczna, sporządzona przez osoby do tego uprawnione (z której wynika, że dokumentacja geologiczno – inżynierska nie jest konieczna) i do projektu budowlanego dołącza oświadczenie o sporządzeniu projektu budowlanego, zgodnie z obowiązującymi przepisami oraz zasadami wiedzy technicznej, to organ administracji architektoniczno budowlanej nie miał w takiej sytuacji podstaw do zastosowania art. 35 ust. 3 Pr. bud.
Odnosząc się do zarzutów, podniesionych nie w petitum, ale w uzasadnieniu skargi, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyjaśnia ponadto, że Starosta [...], wydając pozwolenie na budowę nie naruszył obowiązku z art. 5 ust. 1 pkt. 1 lit. d Pr. bud. Umknęło bowiem uwadze pełnomocnika skarżących, że ewentualne naruszenie obowiązku projektowania i budowania obiektu w sposób określony w przepisach, w tym techniczno-budowlanych, oraz zgodnie z zasadami wiedzy technicznej, zapewniając bezpieczeństwo użytkowania można przypisywać wyłącznie projektantowi, a więc osobie, na której ów obowiązek projektowy spoczywa. To projektant odpowiada za właściwe zaprojektowanie obiektu, a nie organ - o czym była już uprzednio mowa.
W zakresie podnoszonego w uzasadnieniu skargi zarzutu naruszenia "art. 110a, art. 3 pkt. 32a Prawa ochrony środowiska, art. 12 ust. 2, art. 24 ust. 1 pkt. 1f ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku, art. 61 pkt. 2, art. 66 ust. 1 pkt. 1, ust. 2, art. 73 pr. bud., art. 10 ust. 1 pkt. 10, ust. 2 pkt. 11, art. 15 ust. 2 pkt. 7, 9, art. 17 pkt. 6a, art 53 ust. 4 pkt. 5a u.p.z.p." należy wyjaśnić, co następuje.
Art. 3 pkt. 32a ustawy z 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska (t. jedn. Dz.U. z 2019 r. poz. 1396 ze zm.) stanowi definicję ruchów masowych ziemi; organ nie stosował w kwestionowanej co do jej ważności decyzji odmiennej definicji tego zjawiska. Art. 110 a ww. ustawy stanowi o obserwacji zagrożonych terenów; w ust. 1 mowa jest o obserwacji przez starostę i prowadzeniu rejestru, w ust. 2 o obowiązkach ministra do spraw środowiska, ministra do spraw rolnictwa oraz ministra do spraw budownictwa w zakresie wydania stosownego rozporządzenia. Brak uzasadnienia przez pełnomocnika skarżących czym Starosta [...] (ew. GINB) te przepisy naruszył nie pozwala tut. Sądowi na bardziej szczegółowe odniesienie się do stanowiska pełnomocnika.
Podobnie, art. 12 ust. 2 ustawy z 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (t. jedn. Dz.U. z 2018 r. poz. 2081 ze zm.) stanowi o udzielaniu informacji podlegających ujawnieniu bez pisemnego wniosku. Nie bardzo wiadomo, dlaczego w sprawie niniejszej (lub w postępowaniu zwykłym) przepis ten miałby być stosowany; pełnomocnik zaś tego nie wyjaśnił.
Art. 24 ust. 1 pkt. 1f cyt. ustawy stanowi o tym, że informacje dotyczące terenów, o których mowa w art. 110a ust. 1 tej ustawy (a więc zagrożonych masowymi ruchami ziemi) są udostępniane za pośrednictwem systemów teleinformatycznych, w szczególności przy wykorzystaniu elektronicznych baz danych. Także w tym wypadku nie wiadomo, dlaczego Starosta lub GINB ten przepis mieliby naruszyć w niniejszej sprawie.
Art. 10 ust. 1 ustawy z 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (t. jedn. Dz.U. z 2018 r. poz. 1945 ze zm.) dotyczy elementów studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy, w tym występowania obszarów naturalnych zagrożeń geologicznych. Art. 10 ust. 2 pkt. 11 ustawy stanowi, że w studium określa się w szczególności obszary szczególnego zagrożenia powodzią oraz obszary osuwania się mas ziemnych. Tym niemniej, sprawa niniejsza (ani postępowanie o udzielenie pozwolenia na budowę) nie dotyczy prawidłowości lub procesu uchwalania studium. Studium jest ponadto dla organów gminy wskazówką przy sporządzaniu planów miejscowych; w niniejszej sprawie plan taki został uchwalony. Nie bardzo więc wiadomo, co pełnomocnik skarżących miał na myśli, zarzucając GINB wadliwość orzeczenia w postępowaniu nadzwyczajnym w odniesieniu do ww. przepisów.
Art. 15 ust. 2 pkt. 7 i 9 cyt. ustawy stanowią, że w planie miejscowym określa się obowiązkowo m.in. granice i sposoby zagospodarowania terenów lub obiektów podlegających ochronie, na podstawie odrębnych przepisów, terenów górniczych, a także obszarów szczególnego zagrożenia powodzią, obszarów osuwania się mas ziemnych, krajobrazów priorytetowych określonych w audycie krajobrazowym oraz w planach zagospodarowania przestrzennego województwa; szczególne warunki zagospodarowania terenów oraz ograniczenia w ich użytkowaniu, w tym zakaz zabudowy. Należy więc po raz kolejny przypomnieć, że niniejsza sprawa nie dotyczy prawidłowości miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, ale ważności decyzji o pozwoleniu na budowę. Ani organ administracji architektoniczno budowlanej, ani tym bardziej GINB nie dokonują określenia czegokolwiek w miejscowym planie. Z natury rzeczy więc nie mogą naruszyć przepisów planistycznych, określających elementy składowe studium lub planu.
Należy jednak wspomnieć, że GINB wskazał na te paragrafy planu miejscowego, które dotyczyły terenów zagrożonych geologicznie (§ 26 ust. 4 pkt. 21 miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego i § 50 planu), odnosząc się do tej kwestii w aspekcie przepisów wykonawczych – o czym była mowa w poprzedzającej części uzasadnienia.
Zgodnie z art. 17 pkt. 6a ustawy, wójt, burmistrz albo prezydent miasta po podjęciu przez radę gminy uchwały o przystąpieniu do sporządzania planu miejscowego występuje o opinie o projekcie planu do wymienionych organów. Znowu, wobec braku jakiegokolwiek uzasadnienia pełnomocnika skarżącego, nie wiadomo na czym w tej konkretnej sprawie miałoby polegać naruszenie tego przepisu i przez jaki organ.
Art. 53 cyt. ustawy (w całości, a więc także ust. 4 pkt. 5a) dotyczy – co umknęło uwadze pełnomocnika skarżących - postępowania w sprawie wydania decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego. Budowa zaś, na którą zezwolił Starosta [...] i którą oceniał w postępowaniu nadzwyczajnym Wojewoda I GINB nie była taką inwestycją. Stąd przepis ten w ogóle nie miał zastosowania.
Art. 61 pkt. 2 Pr. bud. dotyczy prawidłowego użytkowania obiektów budowlanych, a nie postępowania o udzielenie pozwolenia na budowę takiego obiektu. Tego przepisu organ architektoniczno budowlany w postępowaniu o zatwierdzenie projektu budowlanego i pozwolenie na budowę w ogóle nie stosuje – nie może go więc naruszać w jakikolwiek sposób. Art. 61 Pr. bud. dotyczy wyłącznie sposobu użytkowania już wybudowanego obiektu budowlanego w fazie następującej po legalnym rozpoczęciu jego użytkowania (a więc po decyzji o dopuszczeniu do użytkowania lub braku sprzeciwu wobec zamiaru przystąpienia do użytkowania). Podobnie rzecz się ma z art. 66 ust. 1 pkt. 1 Pr. bud. Pełnomocnik skarżących nie tylko mylnie prawnie kwalifikuje obowiązki należytego użytkowania, jako obowiązki już istniejące w postępowaniu zmierzającym dopiero do uzyskania pozwolenia na budowę, ale również nie dostrzega kognicji organów właściwych w sprawie. W postępowaniu o pozwolenie na budowę właściwym jest organ architektoniczno budowlany, w postępowaniu z zakresu utrzymania obiektów budowlanych właściwy jest organ nadzoru budowlanego.
Art. 73 Pr. bud. zawiera definicję katastrofy budowlanej. Wobec braku uzasadnienia w skardze, nie jest jasne, dlaczego pełnomocnik uważa, że Starosta [...] lub GINB naruszyli tą definicję.
Analizując, czy powołanie się przez skarżących na pozyskanie karty rejestracyjnej osuwiska mogłoby stanowić przesłankę wznowienia postępowania (w kontekście art. 145 § 1 pkt. 1 lit. b p.p.s.a.), Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że fakt taki nie uzasadnia uchylenia zaskarżonej decyzji GINB. Sąd brał bowiem pod uwagę, że nie wszystkie przesłanki mogą stanowić podstawę do zastosowania art. 145 § 1 pkt. 1 lit. b p.p.s.a., a jedynie te które są wynikiem naruszenia przez organ prawa (tak np. NSA w wyroku z 30 lipca 2019 r., sygn. akt I GSK 1256/18 – CBOSA). Do zastosowania art. 145 § 1 pkt. 1 lit. b p.p.s.a. nie wystarczy bowiem samo ustalenie, że zaistniała przesłanka do wznowienia postępowania administracyjnego, ale konieczne jest wykazanie, że przesłanka wznowieniowa zaistniała na skutek naruszenia przepisów prawa przez organ administracji (tak też NSA w wyroku z 28 czerwca 2018 r., sygn. akt II OSK 3284/17 – CBOSA). Takiego zaś naruszenia prawa w niniejszej sprawie tut. Sąd nie stwierdził.
Skoro wiec GINB (i organ I instancji) przeprowadził postępowanie nadzwyczajne w sposób uwzględniający zasadę prawdy obiektywnej (art. 7 k.p.a.) i zasadę praworządności (art. 6 k.p.a.), zebrał i należycie ocenił te dowody, które w postępowaniu nadzwyczajnym miały istotne znaczenie dla ustalenia ewentualnej nieważności decyzji Starosty Krakowskiego (art. 77 § 1 w zw. z art. 80 k.p.a.), prawidłowo uzasadnił swoje orzeczenie (art. 107 § 3 w zw. z art. 11 k.p.a.), to nie sposób uznać, że naruszył prawo w sposób nakazujący uchylenie decyzji przez Sąd.
Organa obu instancji w oparciu o tak ustalony stan sprawy, prawidłowo oceniły brak przesłanek z art. 156 § 1 pkt. 1 – 7 k.p.a., a więc nie mogły naruszyć tego przepisu. Prawidłowość rozstrzygnięcia zarówno GINB, jak i organu I instancji, powoduje, że niezasadnym był zarzut naruszenia art. 8 k.p.a. Wprawdzie pełnomocnik skarżących nie wskazał jednostki redakcyjnej tego przepisu, tym niemniej organom nie można zarzucić ani tego, że prowadziły postępowanie w sposób niebudzący zaufania jego uczestników do władzy publicznej, nie kierując się zasadami proporcjonalności, bezstronności i równego traktowania (art. 8 § 1 k.p.a.), ani tego, że odstąpiły od utrwalonej praktyki rozstrzygania spraw w takim samym stanie faktycznym i prawnym (art. 8 § 2 k.p.a.). Pełnomocnik skarżących zaniechał także uzasadnienia swego stanowiska w zakresie tego zarzutu.
W tym stanie rzeczy, na podstawie art. 151 p.p.s.a., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł, jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło