VII SA/Wa 1403/19
WyrokWSA w Warszawie2019-12-12
Skład orzekający: Grzegorz Antas, Monika Kramek, Grzegorz Rudnicki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy właściciele nieruchomości sąsiedniej, którzy nie byli stroną w pierwotnym postępowaniu o pozwolenie na budowę, mogą skutecznie domagać się wznowienia tego postępowania na podstawie art. 145 § 1 pkt 4 K.p.a., powołując się na naruszenie ich interesu prawnego związanego z oddziaływaniem planowanej inwestycji na ich nieruchomość, w tym w oparciu o przepisy miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że samo powołanie się na naruszenie przepisów miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego lub potencjalne oddziaływanie inwestycji (np. hałas, zacienienie) nie jest wystarczające do przyznania przymiotu strony w postępowaniu o pozwolenie na budowę, a tym samym do wznowienia postępowania na podstawie art. 145 § 1 pkt 4 K.p.a. Interes prawny musi być konkretny, obiektywny i oparty na przepisach prawa, które wprowadzają ograniczenia w zagospodarowaniu nieruchomości sąsiedniej. Właściciel nieruchomości sąsiedniej nie nabywa statusu strony, dopóki nie zostanie wykazane, że inwestycja wiąże się z prawnymi ograniczeniami w zagospodarowaniu jego działki.Stan faktyczny
Skarżący E. K. i Z. K. wnieśli skargę na decyzję Wojewody utrzymującą w mocy decyzję Starosty odmawiającą uchylenia ostatecznej decyzji o pozwoleniu na budowę. Skarżący, którzy nie byli stroną w pierwotnym postępowaniu, domagali się wznowienia postępowania administracyjnego, twierdząc, że ich nieruchomość znajduje się w obszarze oddziaływania planowanej inwestycji i że naruszone zostały ich interesy prawne, w tym przepisy miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Wojewoda odmówił uchylenia decyzji, uznając, że skarżącym nie przysługuje status strony.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grzegorz Antas Sędziowie: WSA Monika Kramek WSA Grzegorz Rudnicki (spr.) Protokolant starszy referent Grażyna Dmitruk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 12 grudnia 2019 r. sprawy ze skargi E. K.j i Z. K. na decyzję Wojewody [...] z dnia [...] kwietnia 2019 r. nr [...] w przedmiocie odmowy uchylenia decyzji we wznowionym postępowaniu oddala skargę
Uzasadnienie.
Zaskarżoną decyzją z [...] kwietnia 2019 r., Nr [...], Wojewoda [...], na podstawie art. 138 § 1 ust. 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (dalej: "k.p.a.) oraz art. 82 ust. 3 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (dalej: "Pr. bud."), po rozpatrzeniu odwołania [...] i [...], reprezentowanych przez adw. [...], od decyzji Starosty [...] Nr [...] z dnia [...] lutego 2019 r., odmawiającej uchylenia ostatecznej decyzji Starosty [...] Nr [...] z [...] listopada 2018 r., zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej pozwolenia na budowę - utrzymał w mocy ww. decyzję Starosty [...].
Uzasadniając decyzję, Wojewoda wyjaśnił, że Starosta [...] ww. decyzją z [...] listopada 2018 r. zatwierdził projekt budowlany i udzielił pozwolenia na budowę dla inwestycji polegającej na budowie trzech budynków: dwóch usługowo-mieszkalnych i jednego mieszkalno-usługowego (w mieszkalno-usługowym zlokalizowano usługi zdrowia) wraz z zagospodarowaniem terenu oraz niezbędną infrastrukturą techniczną. 21 grudnia 2018 r., skarżący złożyli wniosek o wznowienie postępowania administracyjnego zakończonego ww. decyzją Starosty [...].
Postanowieniem z [...] stycznia 2019 r., Starosta [...] wznowił postępowanie administracje, zgodnie z ww. wnioskiem i decyzją Nr [...] z [...] lutego 2019 r., odmówił uchylenia ostatecznej decyzji Starosty [...] z [...] listopada 2018 zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej pozwolenia na budowę
Skarżący, reprezentowani przez adw. [...], wnieśli odwołanie od ww. decyzji.
Wojewoda [...] stwierdził, rozpoznając odwołanie, że wznowienie postępowania uregulowane w art. 145-153 K.p.a. jest instytucją procesową stwarzającą prawną możliwość ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia sprawy administracyjnej zakończonej decyzją ostateczną w sytuacji, gdy postępowanie, w którym zapadło weryfikowane rozstrzygnięcie, było dotknięte jedną z kwalifikowanych wad wymienionych enumeratywnie wart. 145 § 1 oraz art. 145a K.p.a.
W sytuacji, gdy wniosek o wznowienie postępowania jest oparty o przesłankę przewidzianą w art. 145 § 1 pkt. 4 K.p.a., to weryfikacja twierdzeń wnoszącego podanie następuje w następnej fazie postępowania prowadzonej po wydaniu postanowienia o wznowieniu postępowania. W sytuacji, gdy organ administracji stwierdzi, że nie występują przesłanki do wznowienia postępowania z art. 145 § 1 pkt. 4 K.p.a. powinien (zgodnie z art. 151 § 1 pkt. 1 K.p.a.) odmówić uchylenia decyzji dotychczasowej.
[...] grudnia 2018 r. skarżący złożyli wniosek o wznowienie postępowania. W toku postępowania Starosta [...] uznał, że nie udowodnili oni, że przedmiotowa inwestycja będzie ograniczać w jakikolwiek sposób obecne i przyszłe zagospodarowanie jego nieruchomości i korzystanie z niej, a więc, że ich nieruchomość położona jest w obszarze oddziaływania tej inwestycji i w postępowaniu o pozwolenie na budowę i zatwierdzenie projektu budowlanego powinien im przysługiwać mu przymiot strony.
W ocenie Wojewody [...], słusznie więc organ I instancji odmówił uchylenia decyzji Starosty [...] Nr [...] z dnia [...] lutego 2019 r.
Wojewoda, wskazując na art. 28 k.p.a., 28 ust. 2 i art. 3 pkt. 20 Pr. bud. przeprowadził rozważania o przymiocie strony w postępowaniu o udzielenie pozwolenia na budowę oraz obszaru oddziaływania projektowanej inwestycji. Wyjaśnił w związku z tym, że interes prawny, będący konieczną przesłanką do uznania danego podmiotu za stronę postępowania, musi istnieć obiektywnie, a nie odnosić się do subiektywnych odczuć. Ocena interesu prawnego nie może być dokonywana również w oparciu o indywidualną wrażliwość. Tylko takie ograniczenia w zagospodarowaniu nieruchomości, które są związane z konkretnym przepisem prawa, dają właścicielowi, zarządcy lub użytkownikowi wieczystemu nieruchomości prawo do uczestnictwa w charakterze strony w postępowaniu administracyjnym dotyczącym pozwolenia na budowę. Wskazał też, że od interesu prawnego należy odróżnić interes faktyczny, czyli sytuację, w której dany podmiot jest co prawda bezpośrednio zainteresowany rozstrzygnięciem sprawy administracyjnej, jednakże nie może tego zainteresowania poprzeć przepisami prawa, mającego stanowić podstawę skierowanego żądania w zakresie podjęcia stosownych czynności przez organ administracji.
Wojewoda [...] podzielił stanowisko organu I instancji, że należąca do skarżących nieruchomość nie znajduje się w obszarze oddziaływania planowanej inwestycji, wyznaczonym zwłaszcza w oparciu o § 12 ust 1 pkt. 1 i 2 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r., w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, a sporny budynek został zaprojektowany w sposób zapewniający minimum 4 m odległości od granicy z sąsiednią działką.
Projektowana inwestycja nie naruszała § 271-273 ww. rozporządzenia w stosunku do sąsiednich budynków, ani § 13, §18 i § 19 i § 23, § 57, ani § 60 ust. 1 rozporządzenia; przy czym organ wyjaśnił treść tych przepisów, odnosząc to do stanu faktycznego sprawy.
Wojewoda [...], analizując odwołanie wyjaśnił też, że przedmiotowe postępowanie nie miało celu ponownej oceny projektu budowlanego, ale ustalenie czy skarżącym przysługiwał status strony w postępowaniu zakończonym decyzją Starosty [...] z dnia [...] listopada 2018 r., zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej pozwolenia na budowę inwestycji. Z uwagi na to organ podkreślił, że na skarżących spoczywał ciężar wykazania, że posiadają oni własny indywidualny interes do bycia strona w postępowaniu wznowionym na podstawie art. 145 ust. 1 pkt. 4 K.p.a., a interes ten musi opierać się na wskazaniu przepisu prawa, który powoduje ograniczenia w możliwości zagospodarowania nieruchomości. Tego zaś skarżący nie wykazali.
W postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę ustawodawca w art. 28 ust. 2 Pr. bud. jednoznacznie określił, kto jest jego stroną, odwołując się do pojęcia obszaru oddziaływania obiektu, zdefiniowanego w art. 3 pkt. 20 tej ustawy. Tak skonstruowane pojęcie strony dla potrzeb tego postępowania jest niewątpliwie zawężeniem pojęcia strony z art. 28 K.p.a. Pojęcie obszaru oddziaływania obiektu oparto na przesłankach normatywnych, które stanowią wyznacznik tego obszaru, co ogranicza zakres uznaniowości organu i wpływ czynników subiektywnych odnoszących się do interesów faktycznych, a nie interesów prawnych. Wykazywanie zaś indywidualnego interesu prawnego z powołaniem się na naruszenie przez planowaną inwestycję zapisów miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego jest niezasadne, gdyż nie można wskazać, że jest to przepis odrębny w rozumieniu art. 3 pkt. 20 ustawy Prawo budowlane. Za stanowiskiem takim przemawia również Naczelny Sąd Administracyjny wskazując, że "wywodzenie interesu prawnego strony skarżącej z faktu, że objęta badaną decyzją inwestycja narusza postanowienia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, jest nieskuteczne (...)" (wyrok NSA z 11 kwietnia 2010 r. sygn. akt II OSK 666/09). Ewentualne naruszenie przepisów miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego jest naruszeniem o charakterze globalnym, które może być dochodzone w innych trybach postępowania administracyjnego. Ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego mogą być natomiast wyznacznikiem obszaru oddziaływania obiektu zdefiniowanym w art. 3 pkt. 20 ustawy Prawo budowlane (wyrok NSA z dnia 28 października 2016 r., sygn. akt: II OSK 174/15).
Zasada poszanowania występujących w obszarze oddziaływania obiektu, uzasadnionych interesów osób trzecich ma charakter zasady ogólnej prawa budowlanego. W ślad za judykaturą należy wskazać, że poszanowaniu podlegają jedynie uzasadnione interesy osób trzecich, które muszą znajdować swoje umocowanie w przepisach powszechnie obowiązującego prawa. O naruszeniu interesu osób trzecich można więc mówić tylko wtedy, gdy zostały naruszone w tym względzie konkretne normy. W postępowaniu o udzielenie pozwolenia na budowę ocenie podlega badanie, czy dochodzi, względnie czy może dojść do naruszenia interesów osób trzecich, tylko w aspekcie ewentualnego naruszenia norm z zakresu prawa budowlanego i warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki (wyrok WSA w Warszawie z dnia 17 marca 2004 r., IV SA/Wa 3483/02). Tym samym aby zarzut naruszenia uzasadnionych interierów osób trzecich, podniesione w odwołaniu niosły ze sobą zasadność ich rozpatrywania, powinny być bezpośrednio powiązane z przepisem prawa, który został naruszony przez planowaną inwestycję. Skarżący nie wskazali żadnej normy prawa materialnego, która została naruszona przez planowana inwestycję, a co naruszałoby ich uzasadniony interes.
Art. 140 i 144 k.c., mogą być podstawą do wykazania interesu prawnego w postępowaniu administracyjnym, jednak tylko wtedy gdy ograniczenie w prawie własności jest oczywiste i zostały wykazane w postępowaniu dowodowym, co nie miało miejsca w przedmiotowej sprawie. Przekroczenie dopuszczalnych granic immisji może uzasadniać powstanie po stronie osób poszkodowanych odpowiednich roszczeń o charakterze cywilnoprawnym.
Własny punkt widzenia, dotyczący przedmiotu sporu, czy też samo zainteresowanie rozstrzygnięciem sprawy administracyjnej dotyczą interesu faktycznego strony, a nie jej interesu prawnego. Argumenty podnoszone przez skarżącego należy zatem rozpatrywać w kontekście interesu faktycznego, wiążącego się z ewentualnymi uciążliwościami, a nie interesu prawnego.
Praktycznie każda inwestycja powoduje uciążliwości i utrudnienia dla najbliższych sąsiadów, co jednakże nie jest równoznaczne z przyznaniem tym osobom przymiotu strony zainteresowanej w: administracyjnym rozstrzygnięciu dopuszczalności realizacji określonej inwestycji.
Skarżący nie wskazali, w jaki sposób przedmiotowa inwestycja kształtuje ich indywidualny, konkretny interes prawny w rozumieniu art. 28 K.p.a. w zw. z art. 28 ust. 2 i art. 3 pkt. 20 Prawa budowlanego, to jest jak sposób zagospodarowania jej działki stał się ograniczony lub niedopuszczalny w związku ze sporną inwestycją.
Z tą decyzją nie zgodzili się skarżący, którzy pismem datowanym na 31 maja 2019 r. wnieśli skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, zarzucając jej naruszenie "art. 7 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 roku Kodeks postępowania administracyjnego (...) w zw. z art. 77 § 1 K.P.A. w zw. z art. 80 K.P.A. w zw. z art. 107 § 1 pkt. 6 K.P.A. w zw. z art. 107 § 3 K.P.A. w zw. z art. 138 § 1 ust. 1 K.P.A. w zw. z art. 151 § 1 pkt. 1 K.P.A. w zw. z art. 145 § 1 pkt. 4 K.P.A. w zw. z art. 28 K.P.A. w zw. z art. 28 ust. 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 Prawo budowlane (t, j. Dz. U. z 2018 roku, poz. 1202 ze zm., dalej: "Prawo budowlane") w zw. z art. 3 pkt. 20 Prawa budowlanego w zw. z art. 140 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 roku Kodeks cywilny (...) i art. 144 KC w zw. z art. 5 ust. 1 pkt. 9 Prawa budowlanego w zw. z § 11 pkt. 1 Uchwały Nr [...] Rady Gminy [...] z dnia [...] marca 2011 roku w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego gminy [...] dla części obszaru [...] (...) i § 20 ust. 1-6 MPZP w zw. z art. 35 ust. 1 pkt. 1 i ust. 4 Prawa budowlanego".
Jak stwierdzili w petitum skargi skarżący, powyższe naruszenie nastąpiły "poprzez brak wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego, a następnie wszechstronnego rozpoznania niniejszej sprawy, co skutkowało wadliwym uznaniem, że:
a) Nasza nieruchomość (Skarżących) tj. działka o numerze ewidencyjnym [...], z obrębu [...], w [...], w gminie [...], dla której Sąd Rejonowy w [...], [...] Wydział [...], prowadzi księgę wieczystą o numerze KW: [...] (dalej: "Nieruchomość"), nie znajduje się w obszarze oddziaływania Inwestycji, co skutkowałoby posiadaniem statusu strony w postępowaniu w sprawie wydania Pozwolenia na budowę;
b) Skarżący nie wykazali, że posiadają własny, indywidualny interes prawny, uprawniający do bycia stroną w postępowaniu zakończonym Pozwoleniem na budowę, w tym nie przedłożyli żadnych dokumentów i dowodów, które podważyłyby ustalenia zawarte w projekcie budowlanym (przy jednoczesnym wskazaniu przez Organ, że ewentualne braki i błędy w projekcie budowlanym mają charakter naruszeń prawa o charakterze globalnym i są rozpatrywane w toku postępowania odwoławczego jedynie w przypadku odwołania wniesionego przez stronę postępowania);
c) wykazywanie indywidualnego interesu prawnego z powołaniem na naruszenie przez Inwestycję zapisów miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (tj. MPZP) jest niezasadne, gdyż nie można wskazać że zawiera on przepis odrębny w rozumieniu art. 3 pkt. 20 Prawa budowlanego;
d) oddziaływanie w postaci wytwarzania hałasu, zwiększonego ruchu samochodowego, zwiększenia zanieczyszczeń powietrza, śmiecenie, drgania czy nieprzyjemny zapach mają jedynie charakter immisji pośrednich, które mogą uzasadniać powstanie roszczeń o charakterze cywilistycznym, a nie przyznanie statusu strony w rozumieniu art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego;
e) art. 140 KC i art. 144 KC mogą być podstawą do wykazania interesu prawnego w postępowaniu administracyjnym, jednak tylko wtedy, gdy ograniczenie w prawie własności jest oczywiste i zostały wykazane w postępowaniu dowodowym, co zdaniem Organu nie miało miejsca w przedmiotowej sprawie, m.in. z tego względu, że ewentualne immisje pośrednie powinny być ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości I stosunków miejscowych;
f) argumenty podnoszone przez Skarżących należy rozpatrywać w kontekście interesu faktycznego, wiążącego się z ewentualnym uciążliwościami, a nie interesu prawnego;
g) zasada poszanowania występujących w obszarze oddziaływania obiektu uzasadnionych interesów osób trzecich ma charakter zasady ogólnej prawa budowlanego, co skutkuje tym, że zdaniem Organu w postępowaniu o udzielenie pozwolenia na budowę ocenie podlega jedynie to, czy dochodzi, względnie może dojść do naruszenia interesów osób trzecich, tylko w aspekcie ewentualnego naruszenia norm z zakresu prawa budowlanego i warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki, a Skarżący nie wskazali żadnej normy prawa materialnego, która została naruszona przez Inwestycję, co naruszałoby jej uzasadniony interes;
co w konsekwencji doprowadziło do wadliwego przyjęcia, że na gruncie niniejszej sprawy nie została spełniona przesłanka z art. 145 § 1 pkt. 4 K.P.A., uzasadniająca uchylenie Pozwolenia na budowę,
podczas gdy Skarżącym przysługuje status strony postępowania zakończonego wydaniem Pozwolenia na budowę, a zatem ziściła się przesłanka z art. 145 § 1 pkt. 4 K.P.A., co powinno prowadzić do merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy, a w jego wyniku - uchylenia Pozwolenia na budowę stosownie do art. 151 S 1 pkt. 2 K.P.A.".
Skarżący wnieśli o uchylenie zaskarżonej i poprzedzającej ją decyzji i zasądzenie kosztów postępowania.. '
Uzasadniając skargę, skarżący przedstawili swoje uwagi odnośnie przesłanki z art. 145 § 1 pkt. 4 k.p.a. wskazując, że powołanie się na nią powinno w świetle art. 149 § 2 k.p.a. skutkować wydaniem postanowienia o wznowieniu postępowania, które stanowi podstawę do przeprowadzenia postępowania co do przyczyn wznowienia oraz co do rozstrzygnięcia istoty sprawy. Starosta zasadnie wznowił postępowanie, ale nie zbadał przyczyn wznowienia i uznał, że nie została spełniona przesłanka z art. 145 § 1 pkt. 4 k.p.a., bowiem skarżącym nie przysługuje status strony. Organ błędnie przyjął jednak, że nieruchomość skarżących nie znajduje się w obszarze oddziaływania inwestycji i nie uzasadnił swojego stanowiska w tym zakresie. Nie zbadał sprawy, nie rozpatrzył materiału dowodowego, ani nie dokonał wszechstronnej analizy całości akt sprawy i argumentów podnoszonych przez skarżących.
Tymczasem, obszar oddziaływania obiektu nie może być utożsamiany tylko i wyłącznie z zachowaniem przez inwestora określonych przepisami techniczno-budowlanymi wymogów. Do obszaru oddziaływania obiektu w rozumieniu art. 3 pkt. 20 Pr. bud. zalicza się bowiem także teren, na którym uciążliwości związane z przedsięwzięciem mieszczą się w granicach dopuszczalnych, określonych przez przepisy prawa. Przymiot strony zgodnie z art. 28 ust. 2 Pr. bud. nie jest więc zależny od tego, czy oddziaływanie zamierzonej inwestycji na nieruchomości sąsiednie przekracza ustalone w tym względzie normy, lecz wynika z samego faktu oddziaływania na przestrzeń objętą prawem do nieruchomości sąsiednich.
Art. 3 pkt. 20 Pr. bud. nie można rozumieć tak wąsko i ściśle, jakby to wynikało z art. 3 ustawy, a w szczególności w taki sposób, który poza obszarem oddziaływania obiektu pozostawiałby wszystkie nieruchomości w otoczeniu projektowanego obiektu budowlanego, które są już za,budowane i użytkowane w określony sposób Dla właścicieli tych nieruchomości nie jest obojętne to, czy nowy obiekt budowlany będzie na ich nieruchomość oddziaływał negatywnie, czy też nie, tym bardziej, jeżeli są to obiekty nietypowe dla tego terenu (a takim z pewnością jest inwestycja, niezgodna z ustaleniami MPZP, poddawana fragmentarycznej analizie, z pominięciem jej rozmiarów i etapowości), mogące potencjalnie oddziaływać w szerszym zakresie, niż to wynika tylko i wyłącznie z założeń projektowych, pochodzących od inwestora.
Obszar oddziaływania obiektu nie może być tak rozumiany, że w praktyce stanowi barierę nie do przebycia dla większości podmiotów posiadających nieruchomości w otoczeniu projektowanego obiektu budowlanego. Wąskie rozumienie art. 3 pkt. 20 ustawy Prawo budowlane odwołujące się do naruszenia interesu prawnego jest zbyt restrykcyjne i w praktyce ograniczające prawa wynikające z Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej (art. 2, art. 21 ust. 1, art. 31 ust. 3, art. 32 ust 1).
Skarżący, jako właściciele zabudowanej nieruchomości, która sąsiaduje z terenem inwestycji, powinni mieć zapewniony udział w tym postępowaniu w celu obrony swoich praw. Wyznaczenie zaś terenu w otoczeniu obiektu budowlanego stanowiącego obszar oddziaływania obiektu, należy do organu administracji architektoniczno-budowlanej. właściwego do wydania pozwolenia na budowę który nie może zaniechać własnych przemyśleń w tym względzie, co wynika z art. 7 k.p.a.
W sprawie o pozwolenie na budowę organ architektoniczno - budowlany powinien każdorazowo ustalić wszystkie przepisy odrębne, które wprowadzają ograniczenia w zagospodarowaniu danego terenu i na ich podstawie wyznaczyć teren w otoczeniu projektowanego obiektu budowlanego Wyznaczenie takiego obszaru zawsze powinno być indywidualne. Stroną takiego postępowania powinny być nie tylko osoby których prawa zostają naruszone określonym rozwiązaniem projektowym, ale też takie na których nieruchomości obiekt projektowany może oddziaływać, nawet jeśli z projektu budowlanego wynika, że spełniono wszystkie wymagania wynikające z przepisów Prawa budowlanego Jeżeli istnieją przepisy prawa materialnego, które nakładają na inwestora określone obowiązki czy ograniczenia związane z zagospodarowaniem i zabudową jego działki względem działki sąsiedniej to właściciel (użytkownik wieczysty, zarządca) tej działki jest stroną postępowania o pozwolenie na budowę i to niezależnie od tego czy projekt budowlany w ocenie organu spełnia wymagania określone przepisami prawa materialnego oraz aktów wykonawczych i czy zachowane są odległości nakazane rozporządzeniem w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie.
Skarżący mogą skutecznie kwestionować poczynania inwestora, w szczególności w zakresie w jakim zamierzenie koliduje z ich uzasadnionym interesem, o jakim mowa w art. 5 ust. 1 pkt. 9 ustawy prawo budowlane, co powinno odbywać się wyłącznie w toku postępowania przy zapewnieniu tym podmiotom czynnego udziału w postępowaniu.
Zdaniem skarżących, chybione było również stanowisko organu, że wykazywanie indywidualnego interesu prawnego z powołaniem na naruszenie przez Inwestycję zapisów miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego jest niezasadne, gdyż nie można wskazać, że jest to przepis odrębny w rozumieniu art. 3 pkt. 20 Prawa budowlanego. W najnowszym orzecznictwie sądowym podnosi sie bowiem wprost, że bez wątpienia obszar oddziaływania obiektu można wyznaczać na podstawie przepisów miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, w oparciu o który jest wydawane pozwolenie na budowę, choć literalne brzmienie art. 3 pkt. 20 Prawa budowlanego wprost nie wskazuje na taką możliwość. Powołanie się przez właściciela nieruchomości sąsiedniej na niezgodność inwestycji z ustaleniami obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego kreuje jego interes prawny. Z art. 5 ust. 1 Pr. bud. wynika, że poza kwestiami technicznymi, bezpieczeństwa powszechnego, ochrony zdrowia i mienia ludzi oraz środowiska należy uwzględniać także występujące w obszarze oddziaływania obiektu budowlanego, uzasadnione interesy osób trzecich (art. 5 ust. 1 pkt. 9 Prawa budowlanego).
Zgodnie z art. 6 ust. 1 i ust 2 pkt. 2 ustawy z dnia 27 marca 2003 roku o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego kształtują, wraz z innymi przepisami, sposób wykonywania prawa własności nieruchomości oraz każdy ma prawo, w granicach określonych ustawą, do ochrony własnego interesu prawnego przy zagospodarowaniu terenów należących do innych osób lub jednostek organizacyjnych. Zagospodarowanie terenów to nie tylko sprawy dotyczące uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego albo wydania decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, ale także sprawy z zakresu Prawa budowlanego, w których ocenia się m.in., czy inwestycja jest zgodna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego albo decyzją o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu (art. 35 ust. 1 pkt. 1 i ust. 4 Prawa budowlanego). Z prawa sąsiedzkiego można zatem wywieść interes prawny dla właściciela nieruchomości sąsiedniej, legitymujący go w świetle art. 28 k.p.a. do udziału w postępowaniu. które dotyczy oceny, czy inwestycja została zrealizowana zgodnie z planem miejscowym albo decyzją o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu.
Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego i jego ustalenia mają istotne znaczenie dla prawa sąsiedzkiego, zwłaszcza że dodatkowo z art. 6 ust. 1 ustawy planistycznej wynika, że ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego kształtują, wraz z innymi przepisami sposób wykonywania prawa własności nieruchomości. Co więcej, przy wykładni art. 144 KC regulującego wzajemne relacje właścicieli nieruchomości sąsiednich, przyjmuje się, że kryteria przeciętnej miary, o której mowa w tym przepisie, mogą być ustalane przy uwzględnieniu norm o charakterze administracyjnoprawnym, w tym wynikających z miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego (vide: wyrok Sądu Najwyższego z 8 stycznia 2009 roku, sygn. akt; I CNP 82/08).
Jednocześnie, w świetle art. 6 ust. 2 pkt. 2 ww. ustawy, każdy ma prawo, w granicach określonych ustawą, do ochrony własnego interesu prawnego przy zagospodarowaniu terenów należących do innych osób lub jednostek organizacyjnych. Projekt budowlany zatwierdzany w decyzji o pozwoleniu na budowę powinien być zgodny z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (art. 35 ust. 1 pkt. 1 i ust. 4 Pr. bud.).
Udział w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę właściciela (użytkownika wieczystego, zarządcy) nieruchomości sąsiedniej, który powołuje się tylko na naruszenie ustaleń planu miejscowego, jest uzasadniony tymi samymi wartościami które legły u podstaw regulacji zawartej w art. 28 ust. 2 w zw. z art. 3 pkt. 20 Pr. bud. Art. 28 ust. 2 w zw. z art. 3 pkt. 20 Pr. bud. trzeba wykładać w ten sposób, że obszar oddziaływania obiektu należy rozumieć także, jako teren wyznaczony w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie przepisów planu miejscowego, mogących mieć znaczenie dla określenia zakresu wykonywania prawa własności nieruchomości sąsiednich.
Właściciel nieruchomości powinien mieć zatem możliwość udziału w postępowaniu w sprawie udzielenia pozwolenia na budowę obiektu budowlanego jak i w przypadku wznowienia postępowania na sąsiedniej nieruchomości z uwagi na potrzebę ochrony jego interesu prawnego związanego z prawem własności również w kontekście ustaleń planu miejscowego, mających wpływ na zakres wykonywania przez niego tego prawa.
Zgodnie z art. 28 ust. 2 Pr. bud., za strony postępowania w sprawie pozwolenia na budowę należy uznać właścicieli, użytkowników wieczystych lub zarządców nieruchomości znajdujących sie na terenie planu miejscowego, których praw ze względu na usytuowanie ich nieruchomości w stosunku do nieruchomości, na której ma być realizowana inwestycja, rozsądnie to oceniając, projektowana inwestycja może dotyczyć. Jednocześnie, interes prawny uprawniający do udziału w postępowaniu może wynikać nie tylko z normy prawa materialnego administracyjnego, ale także z normy prawa materialnego należącej do każdej gałęzi prawa, w tym również do prawa cywilnego. Taka wiec normę mogą stanowić również przepisy art. 140 Kodeksu cywilnego określającego treść prawa własności oraz art. 144 k.c., przewidującego ochronę nieruchomości sąsiednich przed immisjami.
Zdaniem skarżących, wadliwe jest stanowisko, że skoro zachowane są minimalne odległości dla danego rodzaju obiektów, przyjęte w przepisach określających warunki techniczne, jakim powinny odpowiadać obiekty budowlane i ich usytuowanie, to tym samym oddziaływanie obiektów nie wykracza poza obszar nieruchomości inwestora, a więc nieruchomości sąsiadujące nie znajdują się w obszarze oddziaływania obiektów. Definicja "obszaru oddziaływania obiektu" zawarta w art. 3 pkt. 20 Pr. bud. nie daje podstaw do takiego zawężającego rozumienia tego określenia. Do przepisów odrębnych, w rozumieniu tego artykułu, należą nie tylko przytoczone przez organ przepisy rozporządzeń określających warunki techniczne, jakim powinny odpowiadać budynki, ale też przepisy z zakresu zagospodarowania przestrzennego oraz przepisy z zakresu ochrony środowiska.
Zdaniem skarżących, niewątpliwie zachodzi niezgodność inwestycji z MPZP. Dla terenu, obejmującego Inwestycję przewidziano bowiem przeznaczenie podstawowe w postaci realizacji usług zdrowia (§ 11 pkt. 1 MPZP oraz § 20 MPZP). Dopuszczono zaś realizację usług z zakresu handlu detalicznego, gastronomii, oświaty i kultury, administracji rekreacji sportu i hotelarstwa. Ewentualna zabudowa mieszkaniowa mogłaby zatem mieć jedynie charakter towarzyszący zabudowie usługowej. inwestor nie jest bowiem uprawniony do zagospodarowania działki w taki sposób, że przeznaczenie dopuszczalne czy towarzyszące zdominuje przeznaczenie podstawowe. Przeznaczenie podstawowe danego gruntu zapisane w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego ma znaczenie decydujące dla określenia przeznaczenia tego gruntu.
W odpowiedzi na skargę Wojewoda [...] podtrzymał swoje stanowisko i wnosił o jej oddalenia.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t. jedn. Dz.U. z 2019 r. poz. 2167 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, a kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Oznacza to, że sądy administracyjne nie orzekają merytorycznie, tj. nie wydają orzeczeń, co do istoty sprawy, lecz badają zgodność zaskarżonego aktu administracyjnego z obowiązującymi przepisami prawa, określającymi prawa i obowiązki stron oraz przepisami procedury administracyjnej, normującymi zasady postępowania przed organami administracji publicznej. Z brzmienia zaś art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. jedn. Dz. U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm.), zwanej dalej "p.p.s.a." wynika, że w wypadku, gdy sąd stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, bądź naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, bądź inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, wówczas - w zależności od rodzaju naruszenia – uchyla decyzję lub postanowienie w całości lub w części, albo stwierdza ich nieważność bądź niezgodność z prawem. Nie ulega więc wątpliwości, że zaskarżona decyzja lub postanowienie mogą ulec uchyleniu tylko wtedy, gdy organom administracji publicznej można postawić uzasadniony zarzut naruszenia prawa, czy to materialnego, czy to procesowego, jeżeli naruszenie to miało, bądź mogło mieć wpływ na wynik sprawy.
Biorąc pod uwagę powyższe, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że kontrolowana decyzja nie narusza prawa, a skarga nie jest zasadna.
Na wstępie należy wyjaśnić, że postępowanie w sprawie wznowienia postępowania, zakończonego ostateczną decyzją administracyjną ma nadzwyczajny charakter z uwagi na zasadę trwałości decyzji administracyjnych (art. 16 § 1 k.p.a.). Ta nadzwyczajność postępowania stawia przed organami administracji publicznej obowiązek szczególnie rozważnego przeanalizowania zarówno podstaw wznowieniowych, o których mowa w art. 145 § 1 k.p.a., jak i dopuszczalności uchylenia ostatecznej decyzji w postępowaniu wznowieniowym.
Słusznie więc stwierdził Wojewoda [...], że skoro skarżący powołują się na przesłankę z art. 145 § 1 pkt. 4 k.p.a., to powinni wykazać, na czym polegał ich – naruszony w postępowaniu zwykłym – interes prawny statuujący przymiot strony. Przesłanka ta bowiem ma szczególny charakter i musi być odczytywana w sposób ścisły, zwłaszcza w postępowaniu wszczętym na wniosek, a nie z urzędu. Skoro bowiem przesłanka braku winy ma charakter osobisty, to właśnie osoba powołująca się na brak własnej winy powinna wskazać okoliczności, na podstawie których można ocenić, czy istotnie przesłanka taka obiektywnie wystąpiła. Organ administracyjny nie jest, z uwagi na art. 7 k.p.a., zwolniony od działania także z urzędu, ale strona nie może całego ciężaru dowodu w tym zakresie przerzucać na organ administracji publicznej (por. np. wyrok NSA z 14 czerwca 2019 r., sygn. akt II OSK 1442/18 – CBOSA).
W sprawie zawisłej przed tut. Sądem zarówno organ I, jak i II instancji, wznowiły postępowanie. Uczyniły tak dlatego, że nie stwierdziły podstaw do odmowy wznowienia postępowania na podstawie art. 149 § 3 k.p.a. z powodu oczywistego braku legitymacji strony u osoby wnoszącej żądanie wszczęcia takiego postępowania. Dlatego też przeprowadziły stosowne postępowanie w celu ustalenia, czy rzeczywiście w postępowaniu zwykłym skarżący bez własnej winy zostali pozbawieni przymiotu strony. W przypadku wskazania we wniosku o wznowienie postępowania wady, o której mowa w art. 145 § 1 pkt. 4 k.p.a., organ uznając, że dana osoba nie jest stroną w sprawie, która została zakończona ostateczną decyzją, nie wydaje postanowienia o odmowie wznowienia postępowania, lecz po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego wydaje decyzję o odmowie uchylenia ostatecznej decyzji (tak też NSA w wyroku z 20 lutego 2019 r., sygn. akt II OSK 817/17 – CBOSA).
Jak wynika z podania skarżących z [...] grudnia 2018 r. o wznowienie postępowania, powoływali się oni na naruszony bez ich winy przez organ w postępowaniu o udzielenie pozwolenia na budowę interes prawny w postaci prawa własności działki sąsiadującej z planowaną inwestycją i oddziaływania tej inwestycji na ich nieruchomość. Wskazywali art. 28 ust. 2 Pr. bud. i potencjalną możliwość oddziaływania inwestycji na ich grunt, jako wyznacznik obszaru oddziaływania inwestycji w rozumieniu art. 3 pkt. 20 Pr. bud. Ów wpływ miał przejawiać się w zmianie warunków nasłonecznienia, zacienienia, przeciwpożarowych i oddziaływaniu innym, ograniczającym zagospodarowanie działki skarżących w przyszłości. Wskazywali również na planowaną drogę wewnętrzną przy ich działce, mogąca generować hałas. Zdaniem skarżących, organ wydający pozwolenie na budowę naruszył również prawo miejscowe, w postaci miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.
W bardzo lakonicznym uzasadnieniu decyzji organu I instancji stwierdzono, że skarżącym przymiot strony w postępowaniu o udzielenie pozwolenia na budowę nie przysługiwał, zaś inwestycja nie powoduje zacienienia ich działki i zgodna jest z prawem miejscowym.
Organ odwoławczy natomiast w sposób szczegółowy (zgodnie z art. 11 k.p.a. w zw. z art. 107 § 3 k.p.a.) wyjaśnił skarżącym przesłanki odmowy uchylenia w postępowaniu wznowieniowym decyzji o pozwoleniu na budowę. Słusznie stwierdził Wojewoda [...], że o tym kto jest stroną postępowania w sprawie o udzielenie pozwolenia na budowę decyduje art. 28 ust. 2 Pr. bud., zawężający istotnie krąg stron takiego postępowania. Należy w tym kontekście podkreślić, że ustawodawca w art. 28 ust. 2 Pr. bud. wyraźnie stwierdza, że wyłącznymi stronami w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę są inwestor oraz właściciele, użytkownicy wieczyści lub zarządcy nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania obiektu. Takim zaś obszarem jest teren wyznaczony w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie przepisów odrębnych, wprowadzających związane z tym obiektem ograniczenia w zagospodarowaniu tego terenu.
Innymi słowy, warunkiem sine qua non uznania za stronę właściciela, zarządcę lub użytkownika wieczystego nieruchomości sąsiedniej (lub położonej w większej odległości) jest to, że w związku z planowana budową obiektu wprowadzone zostają ograniczenia zagospodarowania tych nieruchomości, z uwagi na jakiekolwiek przepisy odrębne. Ograniczenia te nie mogą być – jak twierdzą skarżący – hipotetyczne, przyszłe i niepewne. Samo subiektywne odczucie skarżących, że inwestycja oddziałuje na ich nieruchomość nie jest wystarczające do uznania, że nieruchomość ta jest usytuowana w obszarze oddziaływania danego przedsięwzięcia.
Prawdą jest, że w świetle art. 28 ust. 2 i art. 3 pkt. 20 Pr. bud., posiadanie przymiotu strony w postępowaniu o pozwolenie na budowę nie jest uzależnione od naruszenia przez projektowany obiekt budowlany przepisów odrębnych. Tym niemniej przymiot taki jest jednoznacznie uzależniony od związku pomiędzy budową, a uszczupleniem możliwości zagospodarowania nieruchomości sąsiednich przez ich właścicieli, użytkowników wieczystych lub zarządców. Legitymacja procesowa strony w postępowaniu o pozwolenie na budowę powiązana została nie z jakimikolwiek ograniczeniami, jakie mogą powstać w zagospodarowaniu terenu w związku z powstaniem obiektu, objętego wnioskiem o udzielenie pozwolenia na budowę, ale z takimi ograniczeniami, których źródłem jest przepis prawa powszechnie obowiązującego.
Dlatego też słusznie zauważył Wojewoda [...], że analiza rozwiązań projektowych prowadzi do wniosku, że obiekt budowlany, na budowę którego zezwolono, nie wprowadza żadnych ograniczeń w sposobie zagospodarowania działki skarżących. W tym zakresie organ odwoławczy przeprowadził rozważania odnośnie tych przepisów rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r., w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (jako właśnie przepisów odrębnych), które mogły mieć w sprawie zastosowanie. Rozważania te odniósł do stanu faktycznego sprawy, a więc analizy zatwierdzonego w postępowaniu zwykłym projektu budowlanego.
Wojewoda [...] ustalił więc, że – wbrew twierdzeniom skarżących – warunki przeciwpożarowe nie ulegną zmianie, gdyż odległość między budynkami należącymi do klasy ZL wynosi 8 m, taka też jest odległość budynku skarżących od najbliższego projektowanego budynku. Nie zmienia również możliwości zagospodarowania działki skarżących projektowana odległość miejsc postojowych od okien i granicy działki skarżących, ani odległość miejsc na pojemniki i kontenery na odpady stałe od budynków. Podobnie, analiza projektu budowlanego wykazała, że ograniczeń takich projektowany obiekt nie wprowadza ani w zakresie wymaganego nasłonecznienia pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi i pokoi mieszkalnych, ani w zakresie przesłaniania.
Wojewoda [...] ustalił też, że projektowana inwestycja nie ogranicza możliwości usytuowania obiektów na działkach sąsiednich, jak również nie pozbawia ich dostępu do drogi publicznej oraz szeroko rozumianych mediów.
Organ odwoławczy nie ograniczył się (jak wynikałoby z twierdzeń skarżących) do analizy możliwego wpływu projektowanej inwestycji na grunt skarżących, wyłącznie w aspekcie ww. rozporządzenia w sprawie warunków technicznych budynków. Przeprowadził bowiem rozważania w odniesieniu do podnoszonego w podaniu o wznowienie postępowania zarzutu naruszenia prawa miejscowego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyjaśnia, że interes prawny skarżących w postępowaniu o udzielenie pozwolenia na budowę tylko wówczas mógłby być uzasadniany przepisem prawa miejscowego wyłącznie wówczas, gdyby z konkretnego zapisu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego wynikało, że zezwolona decyzją Starosty [...] budowa trzech budynków wraz z zagospodarowaniem terenu oraz niezbędną infrastrukturą techniczną wprowadzi w konsekwencji ograniczenia w zagospodarowaniu nieruchomości skarżących. Ewentualne (i zarzucane przez skarżących) naruszenie prawa miejscowego niespełniające tego warunku nie jest skutecznym wywodzeniem interesu prawnego skarżących. Jest to niewątpliwie przejaw troski o przestrzeganie prawa, ale nie wykazuje indywidualnego interesu skarżących.
Skoro powoływany przez skarżących § 11 miejscowego plany przestrzennego zawiera wyłącznie ustalenie podstawowego przeznaczenia terenu, to trudno jest z tego zapisu wywodzić interes prawny skarżących w postępowaniu o udzielenie pozwolenia na budowę. Nawet ewentualna niezgodność projektowanej budowy z takim zapisem per se nie powodowałaby uznania skarżących za stronę w rozumieniu art. 28 ust. 2 Pr. bud. Niezbędnym byłoby bowiem wykazanie, że inwestycja uniemożliwia im zagospodarowanie swojej nieruchomości w sposób, przewidziany w § 11 planu miejscowego. Ani z akt sprawy, ani z wywodu skarżących taka okoliczność nie wynika.
Co więcej, naruszenie prawa (także miejscowego), nawet jeżeli jest rażące, nie stanowi przesłanki wznowieniowej, ale określoną w art. 156 §1 pkt. 2 k.p.a. przesłankę stwierdzenia nieważności decyzji. Nie może więc być brane pod uwagę w postępowaniu wznowieniowym, gdyż oba tryby postępowania nadzwyczajnego są konkurencyjne.
Wojewoda [...] rozważał również interes prawny skarżących, analizując powołane przez nich przepisy prawa cywilnego. Słusznie w tym zakresie wyjaśnił, że zarówno art. 140, jak i art. 144 k.c. mogą być uznany za prawo materialne, którego naruszenie powoduje konieczność przyznania legitymacji strony podmiotowi, któremu prawo to przysługuje. Aby jednak tak się stało, skarżący powinni byli wykazać na czym owo naruszenie ma polegać. Należy wyjaśnić, że klasyczna triada uprawnień właścicielskich, ujęta w art. 140 k.c., jest zasadą ogólną. Aby więc zasadnie twierdzić o tym, że projektowana inwestycja może ograniczać prawa właścicielskie, należało jednoznacznie określić, które to uprawnienia mają na myśli skarżący, tym bardziej, że korzystali oni z pomocy profesjonalnych pełnomocników.
Obrona przed immisjami pośrednimi jest co do zasady regulowana prawem cywilnym (art. 144 Kodeksu cywilnego). Immisje bezpośrednie (art. 140 k.c.) lub pośrednie (art. 144 k.c.) tylko wówczas uzasadniają interes prawny strony w postępowaniu administracyjnym, jeżeli dotyczyć mogą naruszeń ich interesów prawnych a nie interesów faktycznych i to związanych z regulacją prawa administracyjnego. Bliskie sąsiedztwo nie zawsze oznacza, że właściciel takiego gruntu będzie miał przymiot strony postępowania administracyjnego.
Jak wyjaśnił to jednoznacznie Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 27 lutego 2018 r., sygn. akt II OSK 1985/17 (CBOSA) "dopóki zatem nie zostanie wykazane, że inwestycja ze względu na swój przedmiot, czy też parametry, wiąże się z wystąpieniem prawnych ograniczeń w zagospodarowaniu działki sąsiedniej, tak długo właściciel takiej działki nie nabędzie statusu strony postępowania. Sam fakt, iż określony podmiot jest właścicielem (...) nieruchomości sąsiadującej z nieruchomością, na której ma być realizowana inwestycja, nie jest jeszcze wystarczającą podstawą do uznania, iż przysługiwać mu będzie status strony w postępowaniu dotyczącym wydania pozwolenia na budowę. Prawne bowiem ograniczenia w zagospodarowaniu terenu otaczającego inwestycję wynikać mogą z przepisów szczególnych, a ograniczenia takie winny być wykazane w postępowaniu".
Należy też podkreślić, że zgodnie z art. 140 k.c., regulującym treść prawa własności, właściciel może, z wyłączeniem innych osób, ale w granicach określonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego, korzystać z rzeczy zgodnie ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem swego prawa, w szczególności może pobierać pożytki i inne dochody z rzeczy. W tych samych granicach może rozporządzać rzeczą. Takie samo prawo przysługuje jednak nie tylko skarżącym, ale i inwestorowi. Ma on prawo na swojej nieruchomości wybudować taki obiekt budowlany, jaki chce, w granicach zakreślonych przepisami Prawa budowlanego.
W związku z twierdzeniem skarżących, że w postępowaniu wznowieniowym mogą kwestionować zamierzenie budowlane w zakresie, w jakim naruszany jest art. 5 ust. 1 pkt. 9 Pr. bud. należy zauważyć, że sami skarżący zakwestionowali decyzję ostateczną, domagając się wznowienia postępowania ale dlatego, że bez swej winy nie byli stroną postępowania zwykłego.
Zarzut naruszenia art. 5 ust. 1 pkt. 9 Pr. bud. mógłby być skutecznie podnoszony w postępowaniu zwyczajnym, odwoławczym od decyzji zezwalającej na budowę, a nie w postępowaniu nadzwyczajnym, wznowieniowym, gdyż postępowanie nadzwyczajne zmierza do ustalenia również i nadzwyczajnych okoliczności – w tym wypadku określonych w art. 145 § 1 pkt. 4 k.p.a. Nie jest to także postępowanie zmierzające do usunięcia z obrotu decyzji rażąco naruszającej prawo. Ponadto, art. 5 Pr. bud. nie stanowi przesłanki do uchylenia decyzji o pozwoleniu na budowę w postępowaniu wznowieniowym, gdyż te przesłanki – jak już była mowa – wymienione są enumeratywnie w art. 145 § 1 k.p.a., ewentualnie w art. 145a i 145b k.p.a., co wprost wynika z treści art. 151 § 1 pkt. 1 k.p.a.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie podkreśla ponadto, że skarżący na rozprawie 12 grudnia 2019 r. oświadczył, że wywodzi własny interes prawny ze spadku wartości nieruchomości i immisji w postaci zanieczyszczenia powietrza spalinami samochodów dojeżdżających do sąsiedniej posesji i zwiększonym ruchem pojazdów oraz z tego, że gdyby uczestniczył w postępowaniu zwyczajnym, mógłby wskazywać na jego nieprawidłowości. Powyższe okoliczności wskazują dodatkowo, że skarżący nie podnoszą żadnych nowych okoliczności, uzasadniających ich twierdzenia o wystąpieniu przesłanki z art. 145 § 1 pkt. 4 k.p.a.
Skoro z poprawnie przeprowadzonych ustaleń organu II instancji wynikało, że inwestycja w żaden sposób nie naruszała interesu prawnego skarżących, a decyzja o pozwoleniu na budowę nie była wadliwa i skarżący nie wykazali okoliczności przeciwnej, to słusznie Wojewoda [...] utrzymał w mocy decyzję organu I instancji odmawiającą uchylenia ostatecznej decyzji Starosty [...] Nr [...] z [...] listopada 2018 r., zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej pozwolenia na budowę. W postępowaniu wznowionym na skutek podania skarżących nie została bowiem wykazana żadna okoliczność, która nakazywałaby uchylenie decyzji o pozwoleniu na budowę i zatwierdzeniu projektu budowlanego.
Mając na uwadze powyższe, na podstawie art. 151 p.p.s.a., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł, jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło