VII SA/Wa 1482/19
WyrokWSA w Warszawie2019-12-19
Skład orzekający: Jolanta Augustyniak-Pęczkowska, Bogusław Cieśla, Grzegorz Rudnicki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Samorządowe Kolegium Odwoławcze prawidłowo odmówiło przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji cofającej uprawnienia do kierowania pojazdami, stwierdzając jednocześnie uchybienie tego terminu?Ratio decidendi
Samorządowe Kolegium Odwoławcze prawidłowo odmówiło przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, ponieważ strona nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu. Ponadto, odwołanie zostało wniesione z niemal siedmioletnim opóźnieniem od daty doręczenia decyzji, a strona nie wykazała, kiedy i dlaczego ustała przyczyna uchybienia terminu. W związku z tym, stwierdzenie uchybienia terminu do wniesienia odwołania było zasadne.Stan faktyczny
Samorządowe Kolegium Odwoławcze (SKO) odmówiło przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Starosty z dnia 15 października 2012 r. cofającej uprawnienia do kierowania pojazdami, stwierdzając jednocześnie uchybienie terminu. Strona twierdziła, że nie otrzymała decyzji, a odebrała ją osoba trzecia. SKO uznało, że strona nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu, wskazując m.in. na zwrot prawa jazdy i późniejsze wnioski o jego wydanie. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę strony na postanowienie SKO, uznając je za prawidłowe.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Jolanta Augustyniak-Pęczkowska (spr.), Sędziowie sędzia WSA Bogusław Cieśla, sędzia WSA Grzegorz Rudnicki, , po rozpoznaniu w trybie uproszczonym w dniu 19 grudnia 2019 r. sprawy ze skargi [...] na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia [...] maja 2019 r. znak [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania i stwierdzenia uchybienia terminu do wniesienia odwołania oddala skargę
Uzasadnienie.
Zaskarżonym postanowieniem z [...] maja 2019 r., znak [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze w [...] (dalej: "SKO"), na podstawie art. 127 § 2 w zw. z art. 17 pkt. 1 k.p.a., art. 59 § 2 w związku z art. 58 § 1 i 2 k.p.a., art. 134 k.p.a. oraz art. 1 i 2 ustawy z dnia 12 października 1994 r. o samorządowych kolegiach odwoławczych po rozpoznaniu wniosku [...], reprezentowanego przez r. pr. [...], o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji Starosty [...] z dnia [...] października 2012 r. nr [...] - odmówiło przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od ww. decyzji Starosty [...] i stwierdziło uchybienie terminu do wniesienia odwołania od tej decyzji.
Uzasadniając postanowienie, SKO wyjaśniło, że ww. decyzją Starosta [...] orzekł o cofnięciu uprawnień [...] kat. A, B, C do kierowania pojazdami. Decyzja ta wraz z żądaniem zwrotu dokumentu prawa jazdy została doręczona stronie 15 października 2012 r., co wynikało ze zwrotnego odbioru doręczenia przesyłki, którą to przesyłkę odebrała żona [...].
9 kwietnia 2019 r. (data nadania przesyłki w placówce pocztowej operatora wyznaczonego) [...], zastępowany przez r. pr. [...], złożył odwołanie od powyższej decyzji wraz z prośbą o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. Uzasadnił to tym, że strona nigdy nie otrzymała przedmiotowej decyzji. Otrzymała ją inna osoba, która nie była jej adresatem i nie poinformowała strony o decyzji, co czyniło wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania uzasadnionym.
SKO uznało, że z akt sprawy, w szczególności z zestawienia daty odbioru decyzji Starosty [...] i daty wniesienia odwołania (9 kwietnia 2019 r.) wynika, że strona wniosła odwołanie z 7-dniowym spóźnieniem. Może domagać się więc przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, a ten wniosek podlega rozpatrzeniu w pierwszej kolejności przez organ odwoławczy.
Kwestie związane z przywróceniem terminu procesowego, w tym jego przesłanki, reguluje art. 58 § 1 i 2 k.p.a. W razie uchybienia terminu należy go przywrócić na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin. W obowiązującym stanie prawnym nie jest sporne, że organ administracji publicznej jest obowiązany przywrócić termin, gdy zostaną spełnione łącznie następujące przesłanki: uchybienie terminowi nastąpiło bez winy zainteresowanego i brak winy zostanie uprawdopodobniony; zainteresowany złożył wniosek o przywrócenie terminu w ciągu siedmiu dni od ustania przyczyny uchybienia terminu; zainteresowany dopełnił czynności, dla której określony był termin jednocześnie ze złożeniem wniosku o przywrócenie terminu.
SKO wyjaśniło, że wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania nie mógł zostać uwzględniony, gdyż nie została spełniona przesłanka braku winy w działaniu zainteresowanego, która doprowadziła do uchybienia terminu do wniesienia odwołania.
Kwestie związane z istnieniem winy w zakresie uchybienia terminu do dokonania czynności procesowej były przedmiotem interpretacji w orzecznictwie sądów administracyjnych. W wyroku z 6 października 2005 r. (II SA/Bk 369/05) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy wskazał, że kryterium braku winy jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu wiąże się z obowiązkiem strony zachowania szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Przywrócenie terminu nie jest więc dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa (zob. też wyrok NSA w Gdańsku z dnia 14.01.2000 r., I SA/Gd 794/99, Lex nr 40381; wyrok NSA w Lublinie z dnia 08.12.1999 r., I SA/Lu 1246/98, Lex nr 40367; wyrok NSA w Warszawie z dnia 13.08.1999 r., III SA 7432/98. Lex nr 39470).
Z kolei Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z 29 marca 2006 r. (IV SA/Wa 1559/05) wskazał, że kryterium braku winy jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu wiąże się więc z obowiązkiem strony do szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Przywrócenie terminu do dokonania określonej czynności procesowej nie jest zatem dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. W konsekwencji, to na stronie ciąży obowiązek uwiarygodnienia, poprzez przedstawienie stosownej argumentacji, że dochowała ona należytej staranności, jednakże dopełnienie czynności w terminie stało się niemożliwe z powodu trudnej do przezwyciężenia przeszkody, niezależnej od osoby zainteresowanego i istniejącej przez cały czas, aż do wniesienia wniosku
Ponadto, Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 7 września 2010 r. (I OSK 1459/09) wskazał, że "jako kryterium przy ocenie winy w uchybieniu terminu procesowego należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy. Przywrócenie terminu nie jest możliwe, jeżeli strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa". Podobnie w najnowszym orzecznictwie podnosi się, że brak winy w uchybieniu terminowi zachodzi tylko wtedy, gdy dokonanie czynności było niemożliwe z uwagi na przeszkodę, której strona nie mogła usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Przywrócenie terminu mogą uzasadniać wyłącznie obiektywne, występujące bez woli strony okoliczności, które mimo dołożenia odpowiedniej staranności w prowadzeniu własnych spraw uniemożliwiały dokonanie czynności w przewidzianym terminie (tak WSA w Warszawie w wyroku z 3 kwietnia 2017 r., IV SA/Wa45/17).
W ocenie SKO, [...] nie uprawdopodobnił, że uchybienie terminu do wniesienia odwołania nastąpiło bez jego winy. Po pierwsze trudno założyć, aby małżonka strony, która w jego imieniu odebrała decyzję 15 stycznia 2012 r., jako osoba najbliższa skarżącemu, nie oddała mu przesyłki. Nie zostały w tym względzie powołane żadne okoliczności, które mogłyby ten fakt wykluczyć. Po drugie, na podstawie akt sprawy należy stwierdzić, że dokument prawa jazdy został zwrócony do organu w dniu 26 października 2012 r. - co wynika z adnotacji umieszczonej w aktach sprawy. W związku z tym trudno uznać, że skoro dokument prawa jazdy został zwrócony do Starosty [...] na podstawie wyżej opisanej decyzji i żądania zwrotu dokumentu, strona nie miała świadomości co do istnienia tej decyzji. Po trzecie, 3 stycznia 2019 r. skarżący wystąpił do organu z wnioskiem o wydanie dokumentu prawa jazdy kat. B. W tej samej dacie otrzymał również profil kandydata na kierowcę. Należy zatem uznać, że tego dnia miał świadomość nieposiadania uprawnień do kierowania pojazdami, którego źródłem była decyzja z dnia [...] października 2012 r. Oznacza to, że sam wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania został złożony z przekroczeniem 7 dniowego terminu od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu.
Ze względu na powyższe okoliczności SKO uznało, że brak jest podstaw do uwzględnienia wniosku strony i orzekło o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania (art. 59 § 2 w związku z art. 58 § 1 i 2 k.p.a.).
Oceniając, jaki skutek ma wniesienie odwołania od decyzji z uchybieniem terminu do jego złożenia, SKO wyjaśniło, że skoro odwołanie zostało złożone z przekroczeniem ustawowego terminu na jego wniesienie 14 dni od daty odbioru decyzji, a wniosek strony o przywrócenie terminu na dokonanie tej czynności procesowej nie został uwzględniony, zasadne było stwierdzenie uchybienia terminu do wniesienia odwołania. Zgodnie bowiem z art. 134 zd. 1 k.p.a., organ odwoławczy stwierdza w drodze postanowienia niedopuszczalność odwołania oraz uchybienie terminu do wniesienia odwołania.
Z takim postanowieniem nie zgodził się skarżący, który pismem swego pełnomocnika r. pr. [...], datowanym na 14 czerwca 2019 r., wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę, zaskarżając postanowienie SKO w całości.
Jak określił to pełnomocnik skarżącego, "zaskarżonemu postanowieniu Dyrektora Izby Skarbowej w [...]" zarzucił naruszenie:
"- przepisów postępowania mającego istotny wpływ na wynik sprawy, a w szczególności;
1) art. 59 § 2 w zw. z art. 58 § 1 i 2 k.p.a. poprzez ich niezasadne zastosowanie w niniejszej sprawie,
2) art. 15 k.p.a. poprzez brak wszechstronnego rozważenia sprawy przez organ II instancji, w szczególności brak rozważenia materiału dowodowego i poprzestanie na ustaleniach organu I instancji.
3) art. 7 k.p.a. i art. 77 § 1 k.p.a. polegające na niedopełnieniu przez organ obowiązku wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego, a także obowiązku podjęcia, wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy, co w konsekwencji skutkowało błędami w ustaleniach faktycznych, polegającymi na uznaniu, że istnieją podstawy do wydania decyzji o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdami Skarżącemu, w szczególności brak rozważenia, że mój Mocodawca nie otrzymał fizycznie przedmiotowego dokumentu".
Pełnomocnik wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia i zasądzenie "od strony przeciwnej" kosztów postępowania.
Uzasadniając skargę, pełnomocnik skarżącego wyjaśnił, że decyzją z [...] października 2012 r. Starosty [...] - mając na uwadze działanie Starosty [...]- należy uznać za naruszającą kardynalne zasady postępowania administracyjnego, przez co decyzję tą należy uznać za wadliwą.
Organ przeprowadził postępowanie dowodowe w sposób niedokładny, cofając, skarżącemu uprawnienia kategorii A, B i C. Tymczasem orzeczenie lekarskie z 2 stycznia 2019 r. wyraźnie wskazuje na przeciwwskazania dotyczące kategorii innych niż B i C. Skarżący nigdy nie miał przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdami kategorii B i C.
Pełnomocnik przytoczył treść art. 7 k.p.a. i powołując się na art. 77 § 1 k.p.a. stwierdził, że "zasada ta została złamana przez organ w sposób bezsporny. Organ działał tak by w jak najszybciej możliwy sposób wydać stosowną decyzję, nie rozpatrując sprawy w sposób należyty dający pełnie zaufania obywatela wobec organu. Zgodnie z tą zasadą organ prowadzący postępowanie ma obowiązek zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego, aby ustalić stan faktyczny sprawy zgodny z rzeczywistością. W szczególności jest obowiązany dokonać wszechstronnej oceny okoliczności konkretnego przypadku na podstawie analizy całego materiału dowodowego, a stanowisko wyrażone w decyzji uzasadnić w sposób wymagany przez przepisy kodeksu postępowania administracyjnego". Wskazał, że zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z 23 listopada 1994 r., III ARN 55/94, "jako dowolne należy traktować ustalenia faktyczne znajdujące wprawdzie potwierdzenie w materiale dowodowym, ale niekompletnym, czy nie w pełni rozpatrzonym."
W orzecznictwie NSA z omawianą zasadą wiąże się kwestia rozłożenia ciężaru dowodu w postępowaniu administracyjnym. NSA wyrokiem z 4 lipca 2001 r., I SA 301/00, przyjął, że "obowiązek zebrania całego materiału dowodowego w postępowaniu administracyjnym oznacza, że organ administracji publicznej winien z własnej inicjatywy gromadzić w aktach dowody, które jego zdaniem będą konieczne do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy oraz winien gromadzić w aktach sprawy także dowody wskazane lub dostarczone przez strony, jeżeli mają one znaczenie dla sprawy".
W wyroku NSA w Warszawie z dnia 25 lutego 2002 r., II SA 3126/00 stwierdzono, że zasada uwzględnienia interesu społecznego i słusznego interesu obywateli, wyrażona w art. 7 k.p.a., nie może powodować naruszenia przepisów prawa materialnego, gdyż przepisy prawa materialnego wyznaczają treść rozstrzygnięcia sprawy administracyjnej.
Pełnomocnik skarżącego przedstawił też rozważania odnośnie treści art. 77 § 1 i 80 k.p.a. i wyroki sądowe, wydane na tle tych przepisów. Stwierdził, że "organ oparł swoje rozstrzygnięcie nie przeprowadzając dostatecznego postępowania dowodowego, czym dopuścił się naruszenia jednej z głównych zasad postępowania administracyjnego".
W zakresie zaś rzeczywistego przedmiotu postępowania w tej sprawie, pełnomocnik stwierdził, że "uzasadniając wniosek oparty na art. 58 oraz 59 k.p.a." wskazuje na to, że skarżący nigdy nie otrzymał decyzji o cofnięciu mu uprawnień do kierowania pojazdem. Otrzymała ją inna osoba, niebędąca stroną postępowania, która nie poinformowała skarżącego o decyzji.
W odpowiedzi na skargę SKO podtrzymało swoje stanowisko i wniosło o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t. jedn. Dz.U. z 2019 r., poz. 2167) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, a kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Oznacza to, że sądy administracyjne nie orzekają merytorycznie, tj. nie wydają orzeczeń, co do istoty sprawy, lecz badają zgodność zaskarżonego aktu administracyjnego z obowiązującymi przepisami prawa, określającymi prawa i obowiązki stron oraz przepisami procedury administracyjnej, normującymi zasady postępowania przed organami administracji publicznej. Z brzmienia zaś art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. jedn. Dz. U. z 2019 r., poz. 2325), zwanej dalej "p.p.s.a." wynika, że w wypadku, gdy sąd stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, bądź naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, bądź inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, wówczas - w zależności od rodzaju naruszenia – uchyla decyzję lub postanowienie w całości lub w części, albo stwierdza ich nieważność bądź niezgodność z prawem. Nie ulega więc wątpliwości, że zaskarżona decyzja lub postanowienie mogą ulec uchyleniu tylko wtedy, gdy organom administracji publicznej można postawić uzasadniony zarzut naruszenia prawa, czy to materialnego, czy to procesowego, jeżeli naruszenie to miało, bądź mogło mieć wpływ na wynik sprawy.
Biorąc pod uwagę powyższe, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że kontrolowane postanowienie było prawidłowe, a skarga nie była zasadna, zaś jej uzasadnienie w znacznej mierze nie dotyczy przedmiotu sprawy zawisłej przed tut. Sądem. Sprawy tej dotyczy wyłącznie ostatni akapit uzasadnienia skargi.
W ocenie Sądu, postępowanie w przedmiotowej sprawie zostało przeprowadzone przez organ odwoławczy zgodnie z prawem, ze wskazaniem prawidłowej podstawy prawnej rozstrzygnięcia i z należytym uwzględnieniem oraz opisem stanu faktycznego, istotnego w sprawie, a także poprawną subsumpcją prawną.
Na wstępie należy wyjaśnić, ze zgodnie z art. 58 § 1 k.p.a., w razie uchybienia terminu należy przywrócić ten termin na prośbę zainteresowanego, ale tylko wówczas, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Stosownie do art. 58 § 2 k.p.a. prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin.
Utrwalonym już poglądem zarówno judykatury, jak i piśmiennictwa jest, że przywrócenie uchybionego terminu uzasadniają wyłącznie takie obiektywne, niezależne od strony okoliczności i zdarzenia, które spowodowały, że pomimo dołożenia odpowiedniej staranności w prowadzeniu własnych spraw obiektywnie niemożliwym i niezależnym od strony było dokonanie czynności we właściwym czasie. Przywrócenie terminu do dokonania czynności procesowej nie jest natomiast dopuszczalne, gdy strona zawiniła uchybienie terminu, choćby w postaci lekkiego niedbalstwa. Przy ocenie winy należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od osoby dbającej należycie o swoje interesy. Kryterium braku winy jako przesłanki zasadności wniosku o przywrócenie terminu wiąże się z obowiązkiem strony do zachowania staranności przy dokonywaniu czynności. O braku winy w niedopełnieniu obowiązku można mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia (vide wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 20 września 2018 r., sygn. akt II OSK 2369/16, CBOSA).
Przy ocenie winy strony (lub jej braku) w uchybieniu terminowi do dokonania czynności procesowej należy brać pod rozwagę nie tylko okoliczności, które uniemożliwiły stronie dokonanie tej czynności w terminie, lecz także okoliczności świadczące o podjęciu lub niepodjęciu przez stronę działań mających na celu dotrzymanie terminu. Brak winy w uchybieniu terminu należy przyjąć wtedy, gdy zainteresowany w żaden sposób nie był w stanie przeszkody pokonać (lub jej usunąć) przy użyciu sił i środków normalnie dostępnych, nie ryzykując własnym bądź innych zdrowiem, życiem lub narażając siebie bądź innych na poważne straty majątkowe. Osoba zainteresowana powinna uwiarygodnić stosowną argumentacją swoją staranność oraz fakt, że przeszkoda była od niej niezależna i istniała przez cały czas, aż do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu.
Organ administracji publicznej natomiast powinien przedstawione przez zainteresowanego okoliczności ocenić - w świetle przesłanek z art. 58 § 1 k.p.a. Trudno jest bowiem wymagać, aby organ za stronę prowadził postępowanie wyjaśniające przyczyny uchybienia terminu przez tę stronę (por. wyrok NSA z dnia 8 lutego 2007 r., sygn. akt II OSK 1806/06, LEX nr 337473; a także B. Adamiak [w:] B. Adamiak, J. Borkowski. Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz. C.H. Beck, Warszawa 2004 s. 331).
Skoro skarżący twierdzi, że skierowaną do niego decyzję Starosty [...] z dnia [...] października 2012 r. nr [...], odebrała jego żona, która mu tej decyzji nie przekazała, to takie twierdzenie zobowiązany był wykazać (np. zeznaniem lub pisemnym oświadczeniem żony). Biorąc zaś pod uwagę zarówno upływ czasu od daty doręczenia decyzji (15 października 2012 r.) do dnia wystąpienia przez skarżącego o przywrócenie terminu do odwołania (9 kwietnia 2019 r.), jak i to, że decyzja doręczona została prawidłowo i w sposób zgodny z art. 43 k.p.a. obowiązkiem skarżącego było wykazanie, że pomimo tego, dopiero po prawie 7-miu latach, dowiedział się o decyzji. Słusznie jednakże w tym zakresie podkreśliło SKO, że z akt sprawy wynika wprost, że twierdzenie skarżącego o braku wiedzy przez prawie 7 lat o decyzji nie zasługiwało na uznanie. Skarżący bowiem 26 października 2012 r. zwrócił dokument prawa jazdy do Starostwa Powiatowego. Gdyby skarżący nie wiedział o decyzji, to dokumentu prawa jazdy by nie zwracał, gdyż nie było by po temu żadnej podstawy.
Podobnie, logicznym i od razu nasuwającym się przypuszczeniem jest – na co słusznie zwróciło uwagę SKO – że skoro skarżący wystąpił w styczniu 2019 r. o wydanie mu prawa jazdy kategorii "B", to wiedział o tym, że takich uprawnień już nie posiada. Innymi słowy, wiedział, że utracił wcześniej posiadane uprawnienia do kierowania pojazdami, a jedyną przyczyną tej utraty mogła być właśnie decyzja Starosty [...] z 2012 r.
W taki stanie rzeczy nie można było uznać, że skarżący w jakikolwiek sposób wykazał przesłanki do przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, zaś samo odwołanie wniesione zostało po prawie 7-miu latach od dnia dowiedzenia się o decyzji.
Dlatego też zaskarżone postanowienie SKO w pkt. 1 sentencji było zgodne z art. 58 § 1 i § 2 k.p.a., gdyż skarżący w żaden sposób nie uprawdopodobnił braku swej winy w uchybieniu terminowi do złożenia odwołania i nie wykazał również, kiedy (i dlaczego) ustała przyczyna uchybienia terminu. To ostatnie zaś ma decydujące znaczenie dla obliczenia terminu z art. 58 § 2 k.p.a.
Prawidłowo też SKO stwierdziło uchybienie terminowi do wniesienia odwołania, gdyż zostało ono wniesione prawie 7 lat po prawidłowym (zgodnym z art. 43 k.p.a.) doręczeniu skarżącemu decyzji.
W skardze do tut. Sądu profesjonalny pełnomocnik skarżącego nie wykazuje w zasadzie żadnych okoliczności, istotnych dla przedmiotu niniejszej sprawy. Podejmuje natomiast polemikę z trafnością decyzji Starosty [...] z dnia [...] października 2012 r nr [...] o cofnięciu skarżącemu uprawnień do kierowania pojazdami o określonych kategoriach, co nie jest przedmiotem kontroli sądowej. Zarzuty skargi w zakresie naruszenia przepisów postępowania (art. 7, 77 k.p.a. – bez wskazania jednostki redakcyjnej tego ostatniego przepisu) dotyczą jednak nie zaskarżonego postanowienia SKO, ale właśnie ww. decyzji, niezaskarżonej skutecznie.
Niezrozumiałym prawnie jest w tym kontekście zarzut pełnomocnika skarżącego naruszenia art. 15 k.p.a., zwłaszcza "poprzez brak wszechstronnego rozważenia sprawy przez organ II instancji, w szczególności brak rozważenia materiału dowodowego r poprzestanie na ustaleniach organu I instancji". SKO nie orzekało tu merytorycznie o zasadności odwołania skarżącego, jako organ II instancji, ale o przywróceniu terminu do jego wniesienia, co uszło uwadze pełnomocnika skarżącego. Art. 15 k.p.a. ustanawia zasadę dwuinstancyjności postępowania administracyjnego merytorycznego. W sprawie niniejszej – właśnie z uwagi na jej przedmiot – art. 15 k.p.a. nie mógł być naruszony, gdyż organ nie rozpoznawała na skutek odwołania sprawy ponownie co do jej meritum.
Zastosowanie natomiast – z uwagi na przedmiot sprawy i zakres postępowania SKO – miał w pełni art. 58 § 1 i § 2 w zw. z art. 59 § 2 k.p.a., a więc zarzut "niezasadnego" ich zastosowania przez SKO był całkowicie chybiony.
W tym stanie rzeczy, na podstawie art. 151 p.p.s.a., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł, jak w sentencji. Sprawa została rozpoznana w postępowaniu uproszczonym na podstawie art. 119 pkt. 3 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło