VII SA/Wa 1730/19
WyrokWSA w Warszawie2019-11-20
Skład orzekający: Grzegorz Rudnicki, Grzegorz Antas, Wojciech Sawczuk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy choroba zawodowa może zostać stwierdzona, jeśli objawy wystąpiły przed zatrudnieniem u ostatniego pracodawcy, ale praca u niego również wiązała się z narażeniem na czynnik szkodliwy?Ratio decidendi
Choroba zawodowa może zostać stwierdzona, nawet jeśli objawy wystąpiły przed zatrudnieniem u ostatniego pracodawcy, pod warunkiem, że praca u tego pracodawcy również wiązała się z narażeniem na czynnik szkodliwy. Wątpliwości w takich przypadkach należy rozstrzygać na korzyść pracownika. Kluczowe jest ustalenie, czy w środowisku pracy występowały czynniki mogące spowodować skutki zdrowotne, a nie udowodnienie, że praca u konkretnego pracodawcy spowodowała chorobę.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi spółki na decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej u byłego pracownika, J.L. Choroba ta (obustronny trwały odbiorczy ubytek słuchu spowodowany hałasem) została rozpoznana po ponownej ocenie lekarskiej, uwzględniającej nowe dowody, w tym wyniki badań słuchu i świadectwa pracy z okresu zatrudnienia u skarżącej spółki. Spółka kwestionowała związek choroby z warunkami pracy u niej, argumentując, że objawy wystąpiły przed zatrudnieniem. Sąd oddalił skargę, uznając, że choroba zawodowa może być stwierdzona nawet w takiej sytuacji, jeśli praca u skarżącej spółki również wiązała się z narażeniem.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grzegorz Rudnicki, Sędzia WSA Grzegorz Antas, Sędzia WSA Wojciech Sawczuk (spr.), Protokolant starszy sekr. sąd. Sylwia Rosińska - Czaykowska, , po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 listopada 2019 r. sprawy ze skargi N. sp. z o.o. z siedzibą w K. na decyzję [...] Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w W. z dnia [...] czerwca 2019 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia choroby zawodowej oddala skargę
I.
Na skutek zgłoszenie podejrzenia choroby zawodowej u J.L. (Zainteresowany), skierowanego przez [...] Ośrodek Medycyny Pracy w [...], Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w [...]. W wszczął postępowanie w przedmiocie podejrzenia choroby zawodowej.
W sprawie został zlecona ocena lekarska stanu zdrowia, którą przeprowadziła jednostka orzecznicza I stopnia ([...] Ośrodek Medycyny Pracy w [...].) wydając w dniu [...] marca 2018 r. orzeczenie lekarskie nr [...] o braku podstaw do rozpoznania u J.L. choroby zawodowej tj. obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego spowodowanego hałasem, wyrażony podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45dB w uchu lepiej słyszącym, obliczony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz.
W sprawie przeprowadzono również badanie przez jednostkę orzecznicza II stopnia (Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w [...].), która w dniu [...] września 2018 r. po przebadaniu pacjenta, wydała orzeczenie lekarskie nr [...] o braku podstaw do rozpoznania u J.L. choroby zawodowej.
Zainteresowany, po zapoznaniu się z aktami sprawy złożył dodatkowe wyjaśnienia, załączając wynik badania słuchu z dnia [...] stycznia 2017 r. i dwa świadectwa pracy z firmy [...] Sp. z o.o. w K. z dnia [...] maja 2017 r. i [...] października 2017 r.
W następstwie tego PPIS przekazał zgromadzone dokumenty ponownie do Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w [...]. (jednostka orzecznicza II stopnia) zwracając się z prośbą o zajęcie stanowiska, czy mogą one mieć wpływ na ewentualną zmianę treści orzeczenia lekarskiego z dnia [...] września 2018 r.
Jednostka orzecznicza II stopnia znalazła podstawy do zmiany pierwotnego orzeczenia i w dniu [...] lutego 2019 r. wydała zweryfikowane orzeczenie lekarskie nr [...] o rozpoznaniu u J.L. choroby zawodowej tj. obustronny trwały odbiorczy ubytek słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego spowodowany hałasem, wyrażony podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45dB w uchu lepiej słyszącym, obliczony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz.
W kontekście zgromadzonych dowodów PPIS w [...] W. w dniu [...] marca 2019 r. wydał decyzję Nr [...] stwierdzając u J.L. chorobę zawodową wymienioną w poz. 21 wykazu chorób zawodowych (rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych - tekst jednolity Dz. U. z 2013 r. poz. 1367 ze zm.).
II.
Po rozpatrzeniu odwołania [...] Sp. z o.o. w K. (dalej jako Skarżąca, Spółka), będącej ostatnim pracodawcą Zainteresowanego, Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w [...]., decyzją z dnia [...] czerwca 2019 r. nr [...] utrzymał w mocy decyzję organu I instancji stwierdzającą wystąpienie choroby zawodowej.
Organ wyjaśnił, że na podstawie zgromadzonego materiału mógł ustalić, że J.L. pracował jako:
- spawacz w Przedsiębiorstwie [...] w okresie [...].07.1975-[...].06.1993 r.; praca w narażeniu na hałas - zakład zlikwidowany;
- spawacz, monter, monter brygadzista w [...] S.A. (następca prawny "[...] S.A."), w okresie [...].07.1993-[...].01.2015 r. (w tym od [...].12.2014-[...].01.2015 r. przebywał na zwolnieniu lekarskim); praca w narażeniu na hałas;
- monter w [...] Sp. z o.o. w [...]. w okresach: [...].03.2017-[...].05.2017 i [...].08.2017-[...].10.2017 r. - praca w narażeniu na hałas, przy czym hałas nie przekraczał najwyższego dopuszczalnego natężenia (na stanowisku monter wynosiło ono 81,5 dB).
Organ wskazał, iż początkowo jednostki orzecznicze I i II stopnia, jako jedyne uprawnione do dokonania oceny stanu zdrowia Zainteresowanego, co prawda rozpoznały u niego obustronny niedosłuch czuciowo-nerwowy, jednakże po analizie dostępnej wówczas dokumentacji medycznej badanego oraz oceny narażenia zawodowego uwzględniającej zatrudnienie w narażeniu na hałas w latach 1975-2014, nie znalazły pierwotnie podstaw do rozpoznania choroby zawodowej wymienionej w pozycji 21 wykazu.
Przyczyną takiego stanowiska był brak dokumentacji potwierdzającej, aby do 2 lat od ustania narażenia zawodowego na hałas, tj. do grudnia 2016 r., u pacjenta stwierdzano ubytki słuchu, które upoważniałyby do rozpoznania choroby zawodowej, a z dostępnych wtedy audiogramów wykonanych w ostatnich latach zatrudnienia J. L. (z dnia [...].12.2012 r., [...].12.2013 r. i [...].12.2014 r.) wynikało, iż obustronne ubytki słuchu poniżej 45dB, nie spełniały kryteriów orzeczniczych.
Jednakże nowe dowody zgłoszone w sprawie, zwłaszcza wynik badania słuchu z dnia [...].01.2017 r. i świadectwa pracy z okresu zatrudnienia u Skarżącej w 2017 roku stanowiły wystarczająca podstawę do weryfikacji orzeczenia lekarskiego przez jednostkę orzeczniczą II stopnia i stwierdzenia choroby zawodowej wymienionej w pozycji 21 wykazu.
Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w [...]. wyjaśnił, że z uzupełnionego materiału dowodowego wynika, że badany, będąc już na emeryturze, w okresach [...].03.2017-[...].05.2017 r. i [...].08.2017-[...].10.2017 r. pracował jako monter u Skarżącej, gdzie był eksponowany na hałas o natężeniu 81,5 dB a więc zgodnie z wiedzą z dziedziny audiologii mogący stwarzać ryzyko uszkodzenia słuchu, zwłaszcza przy uwzględnieniu tzw. wrażliwości osobniczej narządu słuchu na działanie tego szkodliwego czynnika fizycznego. Zaznaczył, że stan narządu słuchu pacjenta określony na podstawie badań audiologicznych przeprowadzonych w trakcie jego hospitalizacji w Instytucie w sierpniu 2018 r., spełniał kliniczne cechy przewlekłego zawodowego urazu akustycznego. Stwierdzono obustronny trwały odbiorczy ubytek słuchu czuciowo-nerwowego o średniej wielkości przekraczającej obustronnie 45 dB. Powołano się również na wynik badania audiometrycznego z dnia [...].01.2017 r., który jak stwierdzono, wykazał średnie ubytki słuchu przekraczające 45dB obustronnie.
Tym samym, uwzględniając pozyskane dodatkowe informacje na temat narażenia zawodowego pacjenta na hałas w 2017 r., a także kierując się zasada, iż wszelkie wątpliwości orzecznicze należy rozstrzygać na korzyść pacjenta, zaistniały podstawy do rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu.
PWIS podkreślił, że analiza dokumentacji lekarsko-medycznej pracownika pod katem ewentualnej zawodowej etiologii schorzenia należy do kompetencji lekarzy orzeczników. Lekarze Ci jako specjaliści medycyny pracy, posiadają wiedzę, kwalifikacje i kompetencje do oceny wpływu sposobu wykonywania pracy na możliwość wystąpienia obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego spowodowanego hałasem, wyrażonego podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45dB w uchu lepiej słyszącym, obliczonego jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz.
Orzeczenie lekarskie jednostki właściwej do rozpoznania chorób zawodowych ma charakter opinii biegłego, a organ prowadzący postępowanie jest nią związany i nie ma prawa do samodzielnej oceny dokumentacji lekarskiej. Związanie to wynika z tego, że orzeczenie lekarskie stanowi jedyny wiarygodny środek dowodowy służący stwierdzeniu choroby zawodowej, jeśli nie budzi wątpliwości w świetle pozostałych dowodów. Tym samym organ nie jest uprawniony do merytorycznej kontroli orzeczeń lekarskich, ani też do dokonywania własnych ustaleń prowadzących do odmiennego rozpoznania jednostki chorobowej.
Odnosząc się do zarzutu wskazującego na konieczność zbadania innych czynników powodujących utratę słuchu organ wskazał, że ideą prowadzenia postępowania w sprawie chorób zawodowych jest analiza środowiska pracy i wpływ czynników w nim występujących na stan zdrowia osoby ubiegającej się o stwierdzenie choroby zawodowej. Zarówno organy, jak i lekarze z jednostek orzeczniczych, nie mają obowiązku wyjaśniania przyczyn pozazawodowych zaistnienia danej choroby, jeżeli w środowisku pracy wystąpiło narażenie na czynnik sprawczy danej choroby i sposób wykonywania pracy sugerował to narażenie.
Ustawodawca w art. 235(1) ustawy z dnia 23 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (tekst jednolity Dz. U. z 2019 r. poz. 1040 ze zm.) zezwolił na ustalenie nie tylko bezspornego, ale także "z wysokim prawdopodobieństwem" związku przyczynowego pomiędzy występującymi w środowisku pracy szkodliwymi czynnikami, a chorobą ujętą w wykazie chorób zawodowych. Odwołując się do orzecznictwa sądowego wskazani, że pojęcie wysokiego prawdopodobieństwa, o którym mowa w przywołanej definicji nie odnosi się do zakładu pracy jako pracodawcy. Odnosi się do zakładu pracy jako środowiska, w którym znajdują się czynniki zagrażające zdrowiu pracownika. Istotą sprawy o rozpoznanie choroby zawodowej jest potwierdzenie, iż dane schorzenie ma swoje źródło w szkodliwych czynnikach występujących w środowisku pracy, a nie udowadnianie, że praca u konkretnego pracodawcy i w danym okresie, spowodowała chorobę zawodową. Jednocześnie organy inspekcji sanitarnej nie mogą odstąpić od badania środowiska pracy pracownika, czyli nie mogą odstąpić od wskazania zakładu pracy, bowiem bez zakładu pracy nie istnieje środowisko pracy. Wskazanie to należy to jednak odczytywać wyłącznie jako wskazanie zakładu, w którym występowały czynniki mogące spowodować skutki zdrowotne, nie zaś wskazanie zakładu, w którym doszło do powstania choroby u pracownika.
W orzecznictwie sądowym podkreśla się, że dla uznania danego schorzenia za chorobę zawodową wystarczy samo stwierdzenie istnienia warunków narażających na jej powstanie, nie jest natomiast konieczne udowodnienie, że to właśnie takie warunki ją spowodowały. Nie wyklucza to wprawdzie możliwości wykazania, że pomimo pracy w warunkach narażających na daną chorobę, jej powstanie w konkretnym przypadku nastąpiło z przyczyn niezwiązanych z wykonywaniem pracy, jednak nie dające się usunąć wątpliwości nie mogę być tłumaczone na niekorzyść pracownika.
Z karty oceny narażenia zawodowego dotyczącej Skarżącej wynika jednoznacznie, że J.L. wykonywał pracę w narażeniu na hałas. Decydujące znaczenie ma sam fakt występowania hałasu w miejscu pracy, bez względu na czas jego trwania. Jednocześnie należy wskazać, że na podstawie wyniku pomiaru hałasu na stanowisku montera, który mieścił się w granicach dopuszczalnej normy (81,5 dB - norma 85 dB), nie wyłącza się istnienia możliwości ustalenia wykonywania pracy w warunkach szkodliwych. Określenie poziomu hałasu "w granicach normy" świadczy o braku przekroczenia tych norm, a nie o braku zagrożenia dla słuchu w ogóle, co wyłącza możliwości powstania choroby zawodowej. W orzecznictwie podkreśla się, iż praca w narażeniu na hałas poniżej dopuszczalnej normy nie oznacza, że jest ona wykonywana w bezpiecznym środowisku pracy, w związku z czym nie wyklucza związku przyczynowego między rozpoznaną chorobą, a warunkami pracy.
Faktem też jest, że Skarżąca zatrudniła w dniu [...].03.2017 r. pracownika z niedosłuchem, który przeszedł badania wstępne i nie miał przeciwwskazań do wykonywania pracy na zajmowanym stanowisku pracy. Nie zmienia to okoliczności, że przestrzeganie przez pracodawcę przepisów dotyczących profilaktyki zdrowotnej pracowników rzutuje tylko na ustalenie winy bądź braku winy pracodawcy w powstaniu choroby zawodowej, nie ma natomiast znaczenia dla ustalenia istnienia związku przyczynowego pomiędzy schorzeniem a warunkami pracy. Istotne znaczenie dla powstania choroby w związku z warunkami pracy ma osobnicza, indywidualna wrażliwość pracownika na czynniki występujące w pracy.
Zdaniem PWIS nie można wykluczyć, że taką osobniczą wrażliwością odznaczał się J.L., który pracując ponad 5 miesięcy u Skarżącej miał już uszkodzony słuch, a jak wskazano wyżej, nie dające się usunąć wątpliwości, nie mogą być tłumaczone na niekorzyść pracownika zatrudnionego w warunkach narażających na hałas.
III.
Skargę na powyższą decyzję wywiodła [...] Sp. z o.o. w [...]., kwestionując ją w całości i zarzucając naruszenie:
I. prawa materialnego, tj.:
1. § 2 oraz § 8 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych poprzez stwierdzenie choroby zawodowej pomimo braku ustalenia bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych występujących w środowisku pracy lub sposobem wykonywania pracy u Skarżącej;
2. art. 235(1) Kodeksu pracy, przez dokonanie błędnej subsumcji do ustalonego stanu faktycznego, w sytuacji gdy choroba nie została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w okresie zatrudnienia Zainteresowanego u Skarżącej w okresach [...].03.2017 r. – [...].05.2017 r. oraz [...].08.2017 r. – [...].10.2017 r.
II. przepisów postępowania (mające istotny wpływ na wynik sprawy), tj.:
1. art. 7, art. 77 w zw. z art. 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity Dz. U. z 2018 r. poz. 2096 ze zm. - dalej jako k.p.a.), polegające na przyjęciu, że stan faktyczny w sprawie został ustalony zgodnie z regułami obowiązującymi w procedurze administracyjnej, pomimo że organy prowadzące postępowanie w sposób nieprawidłowy zebrały i oceniły materiał dowodowy, w tym w szczególności w ogóle nie wzięły pod uwagę daty i wyników badania słuchu z dnia [...] stycznia 2017 r. oraz nie potwierdziły dowodowo, czy w okresie zatrudnienia w zakładzie pracy Skarżącej na stanowisku montera, w okresach [...].03.2017 r. – [...].05.2017 r. oraz [...].08.2017 r. – [...].10.2017 r. był okresowo narażony na szkodliwe działanie hałasu o natężeniu stwarzającym ryzyko utraty słuchu;
2. art. 80 k.p.a. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów wyrażające się w stwierdzeniu, że praca u Skarżącej przyczyniła się do powstania choroby zawodowej oraz braku wykazania istnienia związku pomiędzy stwierdzonym schorzeniem, a warunkami pracy u Skarżącej - mimo iż materiał dowodowy w sprawie wskazuje, iż u pracownika istniało schorzenie o którym w mowa w wykazie chorób zawodowych już przed okresem zatrudnienia u Skarżącej;
3. art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. poprzez utrzymanie w mocy decyzji organu I instancji, w sytuacji gdy została ona wydana z naruszeniem prawa i tym samym winna być uchylona.
Spółka wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji jak również o uchylenie decyzji ją poprzedzającej, a także o orzeczenie o kosztach postępowania.
W uzasadnieniu skargi podkreślono przede wszystkim okoliczność istnienia choroby zawodowej przed tym, jak Zainteresowany został zatrudniony u Skarżącej, przez co wiązanie jej powstania z zakładem pracy Spółki jest działaniem nielogicznym i wadliwym.
Skarżąca zarzuciła Zainteresowanemu nadużywanie prawa.
Wskazała, że stwierdzenie choroby zawodowej wymaga łącznego zaistnienia trzech przesłanek: 1) zachorowanie na jedną z chorób wymienionych w urzędowym wykazie, 2) przyczyna tej choroby znajduje się w warunkach środowiska pracy i 3) pomiędzy zachorowaniem a przyczyną zachodzi związek przyczynowo-skutkowy.
Obawy Skarżącej wzbudza potencjalna możliwość dochodzenia przez byłego pracownika odszkodowania za powstanie choroby zawodowej.
IV.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie. Podtrzymał stanowisko zaprezentowane w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
V.
Skarga jest niezasadna.
Na wstępie należy odnieść się do kwestii istnienia interesu prawnego po stronie Skarżącej Spółki w kwestionowaniu rozstrzygnięcia organów inspekcji sanitarnej o stwierdzeniu choroby zawodowej.
W myśl art. 28 k.p.a., stroną postępowania administracyjnego jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo każdy, kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. Inaczej mówiąc, należy wykazać związek pomiędzy obowiązującą normą prawa administracyjnego (zazwyczaj materialnego), a sytuacją prawną konkretnego podmiotu prawa, polegającą na tym, że akt stosowania tejże normy prawnej może mieć wpływ na sytuację wskazanego podmiotu.
Można i należy przyjąć, że przepisem prawa materialnego przesądzającym o istnieniu po stronie zarówno obecnego, jak i byłego pracodawcy interesu prawnego w rozstrzygnięciu zagadnień związanych ze stwierdzeniem choroby zawodowej u pracownika jest art. 30 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (tekst jednolity Dz. U. z 2019 r. poz. 1205 ze zm.). Ów interes prawny wynika z możliwości poniesienia dodatkowych kosztów z tytułu ubezpieczenia wypadkowego, a tym samym zwiększenia po stronie pracodawcy ciężaru ekonomicznego ponoszonych kosztów jako płatnika składek w ramach systemu ubezpieczeń społecznych. Oznacza to, że były i aktualny pracodawca, będący płatnikiem składek w ramach systemu ubezpieczeń społecznych posiada przymiot strony w postępowaniu, którego przedmiotem jest stwierdzenie choroby zawodowej (zob. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 września 2011 r. sygn. akt II OSK 593/11 i z dnia 14 marca 2018 r. sygn. akt II OSK 1282/16 oraz wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 22 kwietnia 2013 r. sygn. akt IV SA/Gl 566/12).
Również z § 8 ust. 3 pkt 2 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych można wywieść, że skoro decyzje organów Państwowej Inspekcji Sanitarnej w przedmiocie stwierdzenia lub braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej przesyła się pracodawcy lub pracodawcom zatrudniającym pracownika w warunkach, które mogły spowodować skutki zdrowotne uzasadniające postępowanie w sprawie rozpoznania i stwierdzenia choroby zawodowej, to także i to może przemawiać za istnieniem interesu prawnego w kwestionowaniu decyzji.
VI.
Przechodząc do meritum należy zauważyć, że zgodnie z art. 235(1) Kodeksu pracy za chorobę zawodową uważa się chorobę wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym". Mówiąc o wystąpieniu choroby zawodowej należy zwrócić uwagę, że po pierwsze dana jednostka chorobowa musi znajdować się w wykazie, po drugie musi istnieć związek przyczynowy pomiędzy powstaniem tej choroby a czynnikami szkodliwymi występującymi w środowisku pracy lub sposobem wykonywania pracy.
W każdej tego rodzaju sprawie istnieje konieczność zbadania warunków wykonywania pracy przez osobę, u której podejrzewa się chorobę zawodową, przez cały okres jej zatrudnienia. Jest to niezbędne w celu ustalenia, czy i w których zakładach pracy występował tzw. czynnik narażenia zawodowego - czy to związany ze sposobem wykonywania pracy, czy też określony czynnik szkodliwy dla zdrowia występujący w środowisku pracy. Postępowanie to - co Sąd wyraźnie podkreśla - nie ma na celu "piętnowania" pracodawcy, a ustalenie że określone schorzenie co najmniej z dużym prawdopodobieństwem mogło powstać na skutek zatrudnienia w określonych warunkach pracy (w narażeniu) u pracodawcy(ów). Postępowanie to nie zmierza do określenia winnych takiego stanu rzeczy, bądź precyzyjnego wskazania pracodawcy, u którego na pewno doszło do powstania choroby zawodowej. Niejednokrotnie bowiem, czego niniejsza sprawa jest doskonałym przykładem, choroba zawodowa jest "wypadkową" zatrudnienia w warunkach narażenia u kilku pracodawców, powstając przez wiele lat. Przypisywanie zatem ostatniemu z nich, u którego przekroczono ostatecznie progi określone w rozporządzeniu jako warunkujące przyjęcie, że mamy do czynienia z chorobą zawodową, nie upoważnia do formułowania twierdzeń o swoistym "sprawstwie" tego właśnie pracodawcy.
Sąd zauważa także, że w realiach niniejszej sprawy okolicznością decydującą o uznaniu schorzenia za chorobę zawodową nie jest kwestia występowania w środowisku pracy wyłącznie hałasu ponadnormatywnego, o natężeniu stwarzającym niemalże pewne ryzyko utraty słuchu. W załączniku do rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych w poz. 21 mowa jest o "obustronnym trwałym odbiorczym ubytku słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego spowodowanym hałasem (...)". Ustawodawca nie postawił więc wymogu aby występujący w środowisku pracy hałas miał być hałasem ponadnormatywnym. Organ słusznie zwraca uwagę, że nie jest wykluczone powstanie choroby zawodowej także w warunkach, w których dopuszczalne normy nie są w ogóle przekraczane, gdyż znaczenie może mieć także osobnicza wrażliwość na działanie określonego czynnika chorobowego.
Niezasadne są więc uwagi skargi wskazujące na wadliwą ocenę materiału dowodowego w kontekście podkreślanego przez Stronę Skarżącą nieprzekraczania w jej zakładzie norm hałasu.
Zauważyć także trzeba, że Skarżąca Spółka w istocie podważa stwierdzenie choroby zawodowej wskazując, iż powstała ona zanim Zainteresowany został u niej zatrudniony, a organ tę okoliczność w ogóle pominął.
Takie stanowisko nie uwzględnia jednak po pierwsze wyjątkowości wskazanej przez organ sytuacji, po drugie całości materiału dowodowego i wyraźnych wskazań tak opinii lekarskich jak również zaskarżonej decyzji, które analizując cały okres zatrudnienia pracownika we wszystkich zakładach pracy, przyjmują że zaistniała u niego choroba zawodowa.
Jest niewątpliwe, że J.L. przez całą swoją karierę zawodową był związany z zakładami pracy, w których występowało ewidentne narażenie na hałas mogący spowodować pogorszenie lub utratę słuchu, czego nawet Skarżąca zanegować nie jest w stanie. Jest również niewątpliwe i to, że choroba zawodowa rozwijała się u niego przez wiele lat, na skutek stałego wykonywania pracy w narażeniu, co potwierdzają wcześniejsze opinie lekarskie, które z uwagi na określone wymogi prawne i okoliczności faktyczne nie mogły jednak stwierdzić wystąpienia jednostki chorobowej określonej w poz. 21 wykazu chorób. Skarżąca w swoich ocenach okoliczności sprawy skupia się wyłącznie na wskazaniu, iż próg graniczny z poz. 21 wykazu został przekroczony przed zatrudnieniem Zainteresowanego w jej zakładzie (co ma obrazować załączony przez niego wynik badania słuchu k. 128), całkowicie ignorując wyraźne wskazania organu odnoszące się i oceniające całą ścieżkę zawodową pracownika i uwzględniające całokształt jego zatrudnienia. Nie jest więc prawdą twierdzenie, że organ nie dostrzega podnoszonej przez Spółkę okoliczności (wprost o niej pisze w uzasadnieniu decyzji). Strona nie dostrzega również, że Zainteresowany był hospitalizowany w jednostce orzeczniczej II stopnia w dniach [...]-[...] sierpnia 2018 r. i to właśnie na podstawie wykonanych wówczas badań stwierdzono u niego uszkodzenie słuchu kwalifikujące się do stwierdzenia z tego tytułu choroby zawodowej. Okoliczności te miały już miejsce po etapie zatrudnienia u Skarżącej.
Zdaniem Sądu z istoty regulacji rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych wynika, że graniczny okres, w którym muszą wystąpić udokumentowane objawy chorobowe upoważniające do rozpoznania choroby zawodowej pomimo wcześniejszego zakończenia pracy w narażeniu zawodowym określają warunek uniemożliwiający zdiagnozowanie choroby zawodowej po definitywnym ustaniu zatrudnienia i określonym upływie czasu. Jeżeli jednak, tak jak w niniejszej sprawie, pracownik zostaje ponownie zatrudniony w warunkach narażenia, to nie ma podstaw aby w drodze wykładni art. 235(1) Kodeksu pracy w zw. z poz. 21 załącznika nr 1 do rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych, przyjąć że termin i możliwość stwierdzenia choroby zawodowej zostały wyczerpane a droga do stwierdzenia choroby definitywnie zamknięta. Należy odróżniać taką sytuację jak zaistniała w niniejszej sprawie od sytuacji, w której pracownik, który nigdy nie będąc zatrudniony w warunkach narażenia na określony czynnik chorobowy, zapada z uwagi na swoje indywidualne cechy osobnicze na chorobę znajdującą się w wykazie, a następnie zatrudnia się u pracodawcy, u którego występują czynniki szkodliwe mogące ją spowodować. O ile nie ma wątpliwości, iż taka sytuacja nie mogłaby przemawiać za stwierdzeniem choroby zawodowej, o tyle sytuacja zaistniała w sprawie niniejszej nie wyklucza stwierdzenia takiej choroby - jak słusznie wskazały organy i jednostka orzecznicza II stopnia - jako wyraz rozstrzygania wątpliwości na korzyść pracownika.
W tej sytuacji Sąd nie podziela zarzutów skargi bazujących na błędnym założeniu, że wystąpienie objawów chorobowych w trakcie przerwy w zatrudnieniu wyłącza możliwość stwierdzenia choroby zawodowej.
Końcowo należy wskazać, że w procesie ustalenia choroby zawodowej istnieje swoisty podział zadań, tj. o medycznych i tylko medycznych aspektach danej dolegliwości mogą się wypowiadać wyłącznie lekarze orzecznicy, zaś o kwestiach istnienia narażenia z uwagi na warunki występujące w środowisku pracy bądź z uwagi na sposób wykonywania pracy, przesądzają organy inspekcji sanitarnej, po przeprowadzeniu stosownego, wnikliwego postępowania wyjaśniającego. Tym samym nie budzi wątpliwości Sądu, iż analiza dokumentacji medycznej pracownika należy do kompetencji lekarzy orzeczników, specjalistów medycyny pracy, znających specyfikę czynności zawodowych mogących mieć wpływ na rozwój schorzeń ujętych w wykazie chorób zawodowych i mogących wypowiedzieć się w kwestiach medycznych.
Stwierdzenia wynikające z orzeczeń lekarskich, dotyczące rozpoznania choroby zawodowej lub jej braku są wiążące dla organów inspekcji sanitarnej, o ile opinie zostały wydane z zachowaniem norm określonych w rozporządzeniu ws. chorób zawodowych.
Zdaniem Sądu jednostka orzecznicza II stopnia należycie oceniła to, dlaczego uważa że w realiach niniejszej sprawy można i należy stwierdzić wystąpienie choroby zawodowej. Nie ma podstaw do kwestionowania tego stanowiska, zaś zarzuty skargi kontestują jedynie pewien wycinek tych ustaleń, nie dostrzegając szerszej perspektywy i niewątpliwie zawodowej etiologii zaistniałej choroby.
W powyższej sytuacji Sąd przyjął, że zaskarżone rozstrzygnięcie jest prawidłowe i skargę jako nieuzasadnioną oddalił orzekając na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity Dz. U. z 2018 r. poz. 1302 ze zm.).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło