VII SA/Wa 1855/24
WyrokWSA w Warszawie2025-01-10
Skład orzekający: Mirosław Montowski, Jolanta Augustyniak-Pęczkowska, Marcin Maszczyński
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja nakazująca przeprowadzenie prac naprawczych przy zabytku wpisanym do rejestru może być wydana na podstawie art. 49 ust. 1 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, jeśli stan zniszczenia zabytku jest tak zaawansowany, że prace te mają charakter restauratorski, a nie jedynie zabezpieczający?Ratio decidendi
Sąd uznał, że art. 49 ust. 1 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami nie może być stosowany do nakładania obowiązków o charakterze restauratorskim, które w istocie zmierzają do odtworzenia zabytku, zwłaszcza gdy zniszczenie zabytku już nastąpiło w znacznym stopniu. Przepis ten ma na celu jedynie zabezpieczenie zabytku przed obiektywnie grożącym zniszczeniem lub uszkodzeniem, a nie przerzucenie na właściciela kosztów rekonstrukcji obiektu.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi właścicieli na decyzję Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, która utrzymała w mocy decyzję Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków nakazującą przeprowadzenie prac naprawczych przy zabytkowym domu drewnianym. Skarżący zarzucili, że nakazane prace mają charakter restauratorski, a stan zniszczenia budynku uniemożliwia ich wykonanie, co potwierdzają liczne ekspertyzy. Minister oparł swoje rozstrzygnięcie głównie na opinii NID, kwestionując przydatność innych dowodów.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz poprzedzającą ją decyzję Świętokrzyskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Zasądził od Ministra na rzecz skarżących zwrot kosztów postępowania sądowego.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący: sędzia WSA Mirosław Montowski Sędziowie: sędzia WSA Jolanta Augustyniak-Pęczkowska (spr.) asesor WSA Marcin Maszczyński Protokolant: sekretarz sądowy Grażyna Dmitruk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 stycznia 2025 r. sprawy ze skargi D. F. i W. F. na decyzję Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z dnia 10 maja 2024 r. znak: DOZ-OAiK.650.67.2023.KPA-5 w przedmiocie nakazu przeprowadzenia prac naprawczych 1) uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji; 2) zasądza od Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego na rzecz D F. i W. F. solidarnie kwotę 714 zł (siedemset czternaście złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego (Minister) decyzją z 10 maja 2024 r., DOZ-OAiK.650.67.2023.KPA-5, na podstawie art. 49 ust. 1, art. 89 pkt 1 i art. 93 ust. 1 ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami (Dz. U. z 2022 r., poz. 840, ze zm. – u.o.z.) i art. 17 pkt 2, art. 127 § 2, art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. uchylił - w zakresie terminu i wyznaczył nowy termin - decyzję Świętokrzyskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków (WKZ) z 8 grudnia 2022 r. nr 577A/2022 nakazującą naprawę domu przy ul. [...] w S. – w pozostałej części ww. decyzję utrzymał w mocy.
Organ wskazał, że prace naprawcze dotyczyły: a) usunięcia winorośli i samosiejek drzew rosnących przy ścianach obwodowych; b) wzmocnienie i zabezpieczenie konstrukcji budynku w celu jej naprawy (in situ); c) niwelacji terenu z usunięciem naddatku i wyprofilowaniem w sposób zapewniający prawidłowe odprowadzenie wód opadowych od obiektu; d) robót budowlanych dot. uzupełnienia, przemurowania i wzmocnienia podmurówki kamiennej z wykorzystaniem zaprawy wapiennej; e) naprawy trzonu kominowego i ścian murowych z cegły i kamienia poprzez wzmocnienie, pionizację i częściowe przemurowanie z uzupełnieniem ubytków oraz oczyszczeniem, odgrzybieniem i wzmocnieniem struktury cegły i uzupełnieniem skorodowanych spoin w ścianach (z wykorzystaniem oryginalnego budulca - kamień i cegłę wtórnie wykorzystać, zachowując tradycyjną technikę wykonania budynku); f) wymiany podwaliny drewnianej (przyciesia) z zachowaniem autentycznego wiązania na zamek, gatunku drewna i obróbki ciesielskiej; g) etapowej naprawy (in situ) ścian drewnianych konstrukcji wieńcowej, wiązanych na jaskółczy ogon, z zastosowaniem technik konserwatorskich, w celu: zachowania jak największej autentycznej struktury materialnej, stabilnych parametrów, zahamowania biologicznych procesów destrukcji drewna i indywidualnych rozwiązań konstrukcyjnych; h) naprawy konstrukcji drewnianej stropów i dachu naczółkowego, krokwiowo- płatwiowego, usztywnionego jętkami wg. technik konserwatorskich (jak w pkt. g); i) odtworzenia pokrycia z gontu z zachowaniem pierwotnej techniki i gatunku drewna; j) naprawy i konserwacji ganku i werandy konstrukcji ryglowej z odtworzeniem dachu konstrukcji drewnianej i pokrycia z gontu, z wymianą uszkodzonych elementów nienadających się do konserwacji lub naprawy, postępowanie jak w części głównej budynku; k) wymiany zniszczonego, porażonego biologicznie szalunku na ścianach zewnętrznych na nowy z zachowaniem pionowego podziału, uszczelnionego listwami na złączach; l) naprawy i konserwacji stolarki okiennej i drzwiowej z uzupełnieniem elementów;
Dopuszczono wymianę części drewnianych całkowicie nie nadających się do ponownego użytku, przy zachowaniu gatunku drewna, kierunku usłojenia, sposobu obróbki oryginalnej oraz zachowania pierwotnego ustroju konstrukcyjnego. Wskazano, że prace wymagają dokumentacji projektowej i pozwoleń, jak i należy wykonać je pod nadzorem kierownika budowy i inspektora nadzoru, a prace konserwatorskie pod nadzorem konserwatora dzieł sztuki. Na każdym etapie należy dokumentować działania, elementy oznakować i wprowadzić do dokumentacji konserwatorskiej, która winna zawierać analizę historyczną obiektu, szczegółową inwentaryzację, przekształcenia budowlane, rozwarstwienia chronologiczne z opisem węzłów badawczych, zdjęcia, rysunki i wnioski konserwatorskie. Wszelkie ślady i informacje znajdujące się na historycznym materiale drewnianym i elementach wymienianych należy udokumentować.
Minister podniósł, że dom wpisano 16.03.1976 r. do rejestru zabytków pod nr A.799. Powołał się na oględziny z 9.11.2022 r., z których wynika, że budynek stoi na podmurówce kamiennej z podwaliną drewnianą, widoczne są jej fragmenty z uwagi na wysoki poziom terenu. Deskowanie na ścianach mocno uszkodzone, na styku z gruntem zmurszałe i nadgniłe. W otworach okiennych i drzwiowych brak stolarki, a pozostała jest uszkodzona, niektóre otwory zabito deskami. Dach praktycznie w całości zawalił się do środka. Pozostał tylko fragment nad częścią północną i nad gankiem, mocno zniekształcony i uszkodzony. Pozostałe pokrycie z gontu i papy nie spełnia funkcji. Ściany obwodowe i wewnętrze są zawilgocone, odchylone od pionu, z uszkodzeniami biologicznymi i mechanicznymi. Ściany murowane spękane, zaprawa zwietrzała, zawilgocone, cegły rozwarstwione, ściany drewniane zawilgocone, zmurszałe z białymi wykwitami. Wewnątrz brak sufitów i podłóg, a belki stropowe i ścienne pozbawione są tynków. Trzon kominowy uszkodzony, nad dachem ubytek z rozluźnionym budulcem. Ganek pochylony do drogi, porośnięty winoroślą. Uszkodzenia widoczne są na wszystkich elementach. WKZ uznał, że z uwagi na stan zachowania, konieczne jest nakazanie działań zabezpieczających i utrwalających.
Powołując się na art. 49 ust. 1 u.o.z. Minister zaznaczył, że w opinii z kwietnia 2019 r. mgr. inż. N. V. H, mgr inż. M. S. i mgr. inż. G. C. stwierdzono, że ze względu na zły stan techniczny, charakterystykę i skalę zniszczenia budynek nadaje się do rozbiórki od dachu do fundamentów, a materiały rozbiórkowe należy utylizować, z wyjątkiem kamieni z podmurówki i sześciu belek stropowych 17 x 17 cm bez odcinków przypodporowych. Na tej podstawie WKZ w piśmie 14.05.2019 r. przyjął, że dom kwalifikuje się po rozbiórce do całkowitego odtworzenia z zastosowaniem drewna modrzewiowego na obecnym miejscu lub w nowej lokalizacji. Mgr. inż. W. M. w opinii z 3.01.2023 r. stwierdził brak możliwości wykonania wzmocnienia i zabezpieczenia konstrukcji budynku (ścian i stropu), w celu jej naprawy in situ, bowiem w ponad 70 % konstrukcja nie istnieje. Pozostała część jest zaś uszkodzona, zagrzybiona i zmurszała, a więc niemożliwa do wzmocnienia i zabezpieczenia, występuje zagrożenie katastrofą budowlaną. W opracowaniu ze stycznia 2023 r. M. N., biegłego sądowego w zakresie rzeczoznawstwa majątkowego i budownictwa, dom nie nadaje się do remontu, ponieważ wszystkie elementy konstrukcyjne i wykończeniowe uległy całkowitej lub prawie całkowitej degradacji. Praktycznie nie istnieje dach i stropy, a ściany istnieją w formie szczątkowej. Autor ten już ekspertyzie z 2017 r. ocenił stopień zniszczenia budynku na 85 %. Analogiczny zakres uszkodzenia stwierdziła mgr. inż. G. C. (opinia mykologiczna z lutego 2012 r.), wskazując wówczas, że do wykorzystania przy ewentualnej rekonstrukcji nadawać się będzie zaledwie 10 % materiału istniejącego. W dacie sporządzania tej opinii obiekt posiadał jeszcze cały dach.
Ponadto, w aktach znajduje się protokół z oględzin z 2.03.2011 r., w których brał udział przedstawiciel Narodowego Instytutu Dziedzictwa Oddziału w K. (NID) i przedstawiciel Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w K., wówczas procent substancji zabytkowej do wymiany oceniono na 90%.
Minister stwierdził, że powyższych ustaleń nie potwierdziła opinia NID z 5.02.2024 r., której argumentację przedkłada nad ww. dowody, gdyż jest to opracowanie mgr M. W. z NID - eksperta z dziedziny historycznej architektury drewnianej, znawcę technologii konstrukcji zrębowej i innych zagadnień co do substancji architektury drewnianej (kwestii materiałowych, konstrukcyjnych, technik ciesielskich).
Minister zaznaczył, że nie ocenia stanu zachowania obiektu w kontekście współczesnych wymogów technicznych użytkowania, ale zachowanych jego wartości zabytkowych tj. czytelności formy architektonicznej i historycznych rozwiązań budowlanych, zastosowania historycznego budulca i dawnych technik opracowania drewna. Ocena zachowania takiego obiektu wymaga odmiennej aparatury badawczej niż obiektu współczesnego. Materiał dołączony do odwołania nie potwierdzenia, by osoby oceniające stan zachowania na zlecenie stron dysponowały wiedzą i doświadczeniem zawodowym związanym z zabytkową architekturą drewnianą. Ponadto, prywatny biegły może, nawet bez złej woli, eksponować fakty korzystne dla zleceniodawcy i pomijać nieświadomie, okoliczności mniej korzystne. Uwzględnienie takiego dowodu zależy zatem od przydatności do ustalenia stanu faktycznego i oceny prawdziwości twierdzeń na tle innych środków dowodowych.
Odnosząc się natomiast się do stanowiska innego przedstawiciela NID (w protokole z 2.03.2011 r.) organ wskazał, że wniosku o konieczności rekonstrukcji 90 % substancji zabytkowej nie poparto szczegółową argumentacją merytoryczną. Wskazano, że belki ścian porażone są przez owady i grzyby w niektórych miejscach, co jest nieprecyzyjne, a ocena zachowania sufitu nie ma znaczenia dowodowego, wobec obecnego fragmentarycznego zachowania (jedynie belki stropowe).
Zdaniem Ministra, nie potrzeby powołania mykologa w celu weryfikacji ustaleń opinii z 5.02.2024 r., bowiem – jak twierdzono w opinii NID - korozja związana z działaniem grzybów odnosi się przede wszystkim do partii narażonych bezpośrednio na działania atmosferyczne tj. pozbawionych dachu (ściany zachodniej, ścian w pomieszczeniach traktu tylnego, dobudówki tylnej i ścian sieni frontowej). Nawet całkowita wymiana tych partii budynku, przeprowadzona z zachowaniem oryginalnego rodzaju drewna i technik ciesielskich, nie przesądza o utracie wartości zabytkowych.
Organ dodał, powołując się na opinię NID, że procent zachowania nadal jest wysoki, bo obejmuje aż 80 % zasadniczej konstrukcji budynku głównego tj. zrębu, obokni i odrzwi, czyli materii ścian magistralnych. Do zachowania kwalifikują się też znaczne partie (przynajmniej 30%) obiektu odpowiedzialne za architektoniczny wyraz budynku tj. szalunki i konstrukcja dachu. Zakres nakazanych robót oceniono jako prawidłowy i niezbędny. Materialna substancja domu, mimo licznych uszkodzeń, może być naprawiona, a zabytek jako całość, remontowany zgodnie ze współczesną konserwatorską metodą prowadzenia prac w zabytkach drewnianych, który zachowa cechy, które przesądziły o objęciu go ochroną konserwatorską. Specyfika materiałowa i technologiczna będzie przedmiotem postępowania w sprawie pozwolenia konserwatorskiego.
Następnie wskazał, że ochrona obiektów drewnianych jest odrębnym zagadnieniem ochrony zabytków. Trwałość konstrukcji drewnianych określana jest na 60-80 lat. W praktyce, wymienia się je etapowo, w ramach bieżących konserwacji. Kryterium zachowania zabytkowych wartości budynku nie wynika z warunku zachowania określonego wskaźnika oryginalnej substancji, ale zachowania oryginalnych rozwiązań ciesielskich i sztuki stolarskiej. Oryginalna architektura drewniana zawiera cenny zapis danych chronologicznych. Jest świadectwem umiejętności rzemieślników, architektów i budowniczych, która powinna stanowić wartość niematerialną zabytku wynikającą z tradycji, kultury i przekazu pokoleniowego.
Dodał, że wobec upływu czasu związanego z prowadzeniem postępowania odwoławczego, uznał za zasadne przedłużenie terminu wykonania prac.
Skargę na powyższą decyzję złożyli D. i W. F. zarzucając naruszenie:
- art. 138 §1 pkt 1 k.p.a. w zw. z art. 49 ust. 1 u.o.z. przez jego zastosowanie do zabytku zniszczonego przed 2010 r.,
- art. 138 §1 pkt 1 k.p.a. w zw. z art. 7, 77 §1 i 80 k.p.a. przez niewykazanie, że ww. prace są niezbędne i możliwe do wykonania, nieuwzględnienie szeregu istotnych dowodów wskazujących na brak możliwości przeprowadzenia remontu, co czyni decyzję nieprzekonującą, a także niewykonalną,
- art. 138 §1 pkt 1 k.p.a. w zw. z art. 156 § 1 pkt 5 k.p.a. przez wydanie decyzji niewykonalnej,
- art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. w zw. z art. 49 ust. 1 u.o.z. w zw. z art. 7 k.p.a., art. 8 § 1, 11 i 107 § 3 k.p.a. przez wydanie rozstrzygnięcia w ramach uznania administracyjnego nieuwzględniającego słusznego interesu strony, bez wyjaśnienia przyczyny odstąpienia od poprzedniego stanowiska wyrażonego w piśmie WKZ z 14 maja 2019r., w którym stwierdzono, że podjęcie działań możliwe jest obecnie tylko w dwóch wariantach: rozbiórka i rekonstrukcja w obecnej lokalizacji, rozbiórka i rekonstrukcja w skansenie w T. lub w innym miejscu, oraz przerzucenie odpowiedzialności za zabytek na właścicieli w sytuacji, gdy przez wieloletnie zaniedbania poprzednich właścicieli i bierność WKZ obiekt uległ zniszczeniu.
Skarżący wnieśli o uchylenie obu decyzji i zasądzenie kosztów postępowania.
W uzasadnieniu skargi wskazali, że Minister oparł rozstrzygnięcie na opinii NID. Nie uwzględnił wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego mykologa na okoliczność weryfikacji twierdzeń ww. opinii co do rzeczywistego zakresu zniszczeń i uszkodzeń, stopnia zachowania, które wskazują bez wątpienia na możliwość prowadzenia remontu zabytku, która musi być realizowana nie tylko w oparciu o wiedzę konserwatorską, ale i budowlaną, co wynika z zakresu nakazanych prac (ok. 80% elementów drewnianych konstrukcji ścian budynku głównego -bierwion zrębów ścian oraz odrzwi i obokni otworów - kwalifikuje się do zachowania; ok. 30-40% szalunków jest w stanie pozwalającym na prowadzenie prac naprawczych; 20% belek stropów kwalifikuje się do wymiany; ok. 30% elementów konstrukcji dachowych może zostać wtórnie wykorzystanych i wbudowanych w nowej konstrukcji; ok. 50% drewna ścian dobudówki tylnej zachowane jest w stanie pozwalającym na dalsze użytkowanie po wykonaniu niezbędnych napraw i profilaktyki. W opinii stwierdzono, że obecnie owady nie są aktywne, żerowały maksymalnie do kilkunastu lat po ścięciu drewna. Korozja biologiczna ścian wieńcowych nie jest poważna i nie zagraża stanowi technicznemu (s. 4 opinii NID). Stwierdzona w trakcie oględzin korozja biologiczna i zniszczenia drewna wywołane przez grzyby dotyczą tylko części konstrukcji ścian, głównie w częściach budynków pozbawionych obecnie dachu (s. 5 opinii NID).
Niemniej ww. wnioskom NID przeczą wszystkie sporządzone ekspertyzy:
- wg. opinii technicznej mgr. inż. W. M. "nie da się wykonać wzmocnienia i zabezpieczenia konstrukcji budynku (ścian i stropu) celem jej naprawy (in situ), jeżeli w ponad 70% ta konstrukcja już nie istnieje! Pozostała część konstrukcji jest: powalona, często połamana, zagrzybiona i zmurszała a więc niemożliwa do wzmocnienia i zabezpieczenia";
- wg. ekspertyzy mgr. inż. N. V. H. i mgr inż. M. S. "budynek nadaje się do rozbiórki w całości od dachu do fundamentów i materiały rozbiórkowe należy przeznaczyć do utylizacji, za wyjątkiem: kamieni z podmurówki, które można użyć do ponownego wbudowania po dokładnym oczyszczeniu, sześciu belek stropowych o wymiarach 17x17 cm bez odcinków przypodporowych, które należy usunąć. Belki wymagają impregnacji i wzmocnienia przekroju (s. 19)";
- wg. opinii mgr inż. G. C. z kwietnia 2019 r. "obiekt nieużytkowany od wielu lat uległ poważnemu zniszczeniu. Drewno porażone przez owady spuszczela - hylotrupes bajulus - jednego z najgroźniejszych szkodników technicznych drewna (...) Jest szczególnie niebezpiecznym szkodnikiem, ponieważ atakuje drewno przez wiele pokoleń, ma długi okres rozwoju, niewielki stopień trawienia pobranego drewna (co zmusza larwy do intensywnego żerowania) (...) Obiekt porażony jest i ogromnym stopniu zniszczony przez grzyb domowy właściwy serpula lacrymans (...) W przypadku translokacji obiektu do skansenu wbudować będzie można po flekowaniu i dezynfekcji ok. 5-8% drewna". Biegła zastrzegła, że z uwagi na stopień porażenia i zniszczenia obiektu przez czynniki biologiczne jej opinia jest aktualna przez 6 miesięcy. Tak więc nie zakłada, że owady skończyły żerowanie;
- wg. opinii mgr inż. G. C. z lutego 2012 r. "do ponownego wbudowania wykorzystać można by było ok. 10 % całości obecnie istniejącej",
- w protokole z wizji z 30 marca 2011 r. przy udziale mgr. E. T. z NID Oddział Terenowy K., mgr. A. A. z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w K. i skarżącego stwierdzono, że "obiekt wymaga kapitalnego remontu, powiązanego z wymianą prawie w 90% budulca, a także z wprowadzeniem dodatkowych rozwiązań (dodatkowe fundamenty, izolacje pionowe i poziome).
Natomiast opinia NID oparta jest jedynie na oględzinach, bez badań biegłego mykologa. Wobec wypowiedzi mykologa w opinii z kwietnia 2019 r. niezweryfikowane jest twierdzenie NID, że "obecnie owady nie są aktywne, żerowały one maksymalnie do kilkunastu lat po ścięciu drewna". Mykolog wskazała bowiem, że "szkody wyrządzone przez spuszczela często trudno zauważyć, zniszczenia drewna żerem larw są ukryte, lecz mogą być bardzo rozległe i znacząco osłabiać wytrzymałość konstrukcji". Atakuje drewno przez wiele pokoleń, przy czym Jedno pokolenie w zależności od wartości odżywczej drewna i warunków klimatycznych może rozwijać się od 2 do 18 lat (zanim przeobrażą się w owada dorosłego czyli postać doskonałą".
Z tej przyczyny skarżący wnieśli o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego mykologa na okoliczność weryfikacji ww. twierdzeń NID, którego Minister nie przeprowadził.
Zaznaczyli, że w decyzji nie przewidziano "całkowitej wymiany" poszczególnych partii budynku, lecz "wzmocnienie i zabezpieczenie konstrukcji budynku w celu jej naprawy (in situ)", "naprawę etapową (in situ) ścian drewnianych o konstrukcji wieńcowej", "naprawę konstrukcji drewnianej stropów i dachu "naprawę i konserwację drewnianego ganku i werandy o konstrukcji ryglowej", "naprawę i konserwację zdegradowanej stolarki okiennej i drzwiowej wraz z uzupełnieniem brakujących elementów". Jedynie w odniesieniu do: podwaliny drewnianej nakazuje się jej "wymianę"; "odtworzenie" zniszczonego pokrycia dachowego; "wymianę na nowy" porażonego biologicznie szalunku na ścianach zewnętrznych. Oznacza to, że brak precyzyjnej oceny stanu zachowania poszczególnych partii obiektu z dużym prawdopodobieństwem skutkować będzie niemożliwością wykonania przynajmniej części nakazów. Pewne partie mogą, ze względu na ukryte zniszczenia przez grzyby i owady, nie nadawać się do "wzmocnienia", "zabezpieczenia", "konserwacji", ale do całkowitego odtworzenia, co przyznał WKZ w piśmie z 14 maja 2019 r.
Organ powinien wydawać adekwatne do stanu zabytku rozstrzygnięcia. Nie jest wystarczające nałożenie na właściciela wielu obowiązków na mocy art. 49 ust. 1 u.o.z., jeżeli zabytek osiągnął już stan grożący zawaleniem (wyrok WSA w Warszawie z 26 stycznia 2018 r., VII SA/Wa 791/17, LEX nr 2457613). Skoro w przepisie jest mowa o konieczności prowadzenia robót w celu ochrony zabytku przed jego uszkodzeniem lub zniszczeniem, to nie ma on zastosowania, jeżeli zniszczenie już nastąpiło, ze względu na wieloletnie zaniedbania, nie tylko ze strony (poprzedniego) właściciela, ale i organu ochrony konserwatorskiej, którego działania są spóźnione (wyrok WSA w W-wie z 26 września 2019 r., VII SA/Wa 687/19. LEX nr 2734888). Właściwa troska również organu konserwatorskiego o zabytek polega na stałej i systematycznej kontroli stanu zachowania, w tym nakładanie mniejszej liczby obowiązków możliwych do zrealizowania, gdy obiekt jest w stosunkowo dobrym stanie technicznym, i nie zagraża bezpieczeństwu osób, które mają tych czynności dokonywać (wyrok WSA w W- wie z 26 stycznia 2018 r., VII SA/Wa 791/17, LEX nr 2457613).
Powołując się na judykaturę, skarżący podkreślili, że wpis do rejestru zabytków rodzi obowiązki tak po stronie właściciela, ale i organów konserwatorskich. Organ nie może, w świetle art. 4 u.o.z. akceptować zaniechania właściciela i przyzwolić na całkowite zniszczenie obiektu. Taka postawa organu byłaby sprzeczna z interesem społecznym, wynikającym z konstytucyjnych obowiązków Rzeczypospolitej Polskiej wobec przyszłych pokoleń (preambuła i art. 5 Konstytucji RP).
Zaznaczyli, że są właścicielami zabytku od 2010 r., już wtedy zniszczonego. Przez 34 lata niszczał przy bierności WKZ. W piśmie z 24 września 1979 r. Zarząd Muzeów i Ochrony Zabytków informował, że "K. K. po przejęciu domu wraz z całą działką zobowiązuje się przeprowadzić remont zabytkowego domu przy ul. [...] oraz zagospodarowania działki, zgodnie z wytycznymi Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w K.". Już wówczas (w 1979 r.) dostrzegano konieczność remontu, co czego nie doszło pomimo tego, że WKZ miał uprawnienia do wyegzekwowania obowiązków od właściciela (ustawa z 15 lutego 1962 r. o ochronie dóbr kultury - art. 30), art. 31 ust. 2, art. 33, art. 25 ust. 1).
Wskazali, że decyzją z 27.09.2010 r. nakazano wykonanie określonych prac w zabytkowym dworku przy ul. [...] w S. do 31.12.2011 r. w zakresie (I etap): wyremontowanie stropów i dachu (z zastosowaniem jako docelowego pokrycia gontu lub ciętej tradycyjnie blachy)". W odwołaniu W. Fr. podniósł, że "Pan K. K. otrzymał nakaz remontu budynku w 1976 r., z którego przez 34 lata nie przeprowadził. Nie wykonywał prac konserwatorskich, ani zabezpieczających. Doprowadzono budynek do ruiny. Obecnie wykonywanie prac zagraża bezpieczeństwu osób pracujących. Po zakupie skarżący zastali w budynku sterty śmieci i butelek po alkoholu (nie można było przejść pomiędzy pomieszczeniami). Przez wiele lat służył za śmietnik, miejscowym pijakom i jako W.C. Wówczas Minister uchylił decyzję i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia (decyzja z 31 stycznia 2011 r.) z uwagi na niejednoznaczne wskazanie zakresu prac i ich konieczność uzasadniona stanem budynku. WKZ decyzją z 14.03.2011 r. umorzył postępowanie, gdyż oględziny z 2 marca 2011 r. potwierdziły bardzo zły stan techniczny we wszystkich partiach. Przywrócenie dworku do użytkowania wymaga kapitalnego remontu w całej jego strukturze, od posadowienia po dach. Podjęcie w chwili obecnej doraźnych prac nie jest konieczne - obiekt znajduje się na ogrodzonym terenie, ma dach kryty papą, drzwi i okna, czyli jest zabezpieczony przez dostępem osób trzecich. Specyfika obiektu drewnianego, który we wszystkich partiach uległ zużyciu, nie pozwala na wskazanie konkretnego miejsca, gdzie obecnie interwencja jest konieczna i może przynieść znaczące efekty.
Następnie podnieśli, że w protokole z wizji lokalnej z 2 marca 2011 r. z udziałem mgr. E. T. z NID, mgr A. A. z WUOZ w K. i właściciela stwierdzono, że obiekt wymaga kapitalnego remontu, powiązanego z wymianą prawie w 90% budulca, a także z wprowadzeniem dodatkowych rozwiązań (dodatkowe fundamenty, izolacje pionowe i poziome). Zdumiewające jest zatem, że WKZ odstąpił od nałożenia nakazów, co tym bardziej obciąża organ, jako że świadomy był katastrofalnego stanu obiektu, o czym świadczy pismo WKZ do Ministra z 20 października 2010 r.
Dalej skarżący szczegółowo opisali zaniechania poprzedniego właściciela obiektu, powołując się na pisma znajdujące się w aktach sprawy.
Wskazali, że podjęli próbę ratowania obiektu zwracając się do Muzeum [...] w T., które w piśmie z 28.12.2011 r. stwierdziło zły stan zachowania obiektu nieużytkowanego od wielu lat oraz możliwość przyjęcia budynku - po wykonaniu na zlecenie właścicieli inwentaryzacji konserwatorskiej, rozebraniu i przewiezieniu na ich koszt elementów budynku do T. W piśmie z 8.02.2012 r. Muzeum wskazało jednak na konieczność uprzedniego zlecenia ekspertyzy mykologiczno-technicznej określającej stopień przydatności materiału budowlanego do przeniesienia i wzniesienia budynku. W efekcie opinii mgr inż. G. C. Muzeum odstąpiło od przejęcia obiektu, ze względu na stan techniczny niekwalifikujący do translokacji i posadowienia w Muzeum.
Opinię mykologiczną udostępniono organowi podczas jednej z kontroli.
WKZ podjął kolejne działania dopiero w 2017 r., których efektem był projekt wystąpienia pokontrolnego z 8.03.2017 r., a następnie z 10 kwietnia 2017 r. (nakazano przegląd dachu i zakrycie nieszczelności i daszku okapowym do 31.05.2017 r.; opracowanie projektu uzupełnienia elementów konstrukcji więźby w celu zapewnienia statyki do 30.07.2017 r. następnie do 30.11.2017 r. Skarżący poinformowali, że remont od dachu jest pozbawione podstaw skoro "istniejący budulec ścian nadaje się tylko do utylizacji". Niemniej zlecieli naprawę i zabezpieczenie dachu. W odpowiedzi z 16 maja 2017 r. wykonawca – G. O. zrezygnował ze zlecenia ze względu na niewykonalność zadania, ponieważ "stan więźby dachowej jest w stanie krytycznym i stwarza zagrożenie zawalenia. Żaden pracownik nie podejmie się prac zagrażających uszczerbku na zdrowiu i grożącym wypadkiem łamiąc przepisy BHP. Nie da się wykonać zalecenia podanego przez konserwatora Zabytków bez rozbiórki więźby dachowej i bez wchodzenia na dach. Według mnie folia czy papa spowoduje dodatkowe obciążenie i zawalenie więźby dachowej".
Następnie, na zlecenie skarżącego, mgr. inż. M. N. sporządził ekspertyzę techniczną z 14.08.2017 r., w której ocenił zużycie budynku na 85% i stwierdził, że "nie nadaje się do wykorzystania nawet na pobyt czasowy, a przebywanie w nim jest niebezpieczne dla zdrowia i życia użytkowników. Biorąc pod uwagę powyższe fakty, stwierdzam że obiekt powyższy nie nadaje się do remontu, a jedynie do rozbiórki i to w jak najszybszym czasie".
W kolejnej ekspertyzie - konstrukcyjno-mykologicznej z kwietnia 2019 r. N. V. H. i G. C. stwierdzili porażenie drewna przez spuszczela - jednego z najgroźniejszych szkodników technicznych drewna, oraz grzyb domowy właściwy Serpula lacrymans, zaliczany do najbardziej szkodliwych grzybów budowlanych, powodujący silny i szybki rozkład drewna. Wskazali, że skala zniszczeń uzasadnia rozbiórkę budynku w całości od dachu do fundamentów.
Naruszenia zasad ogólnych postępowania skarżący upatrywali również w niezgodności decyzji ze stanowiskiem WKZ w piśmie z 14 maja 2019 r., który stwierdził, że możliwe są obecnie tylko dwa warianty działań: rozbiórka i rekonstrukcja w obecnym miejscu, rozbiórka i rekonstrukcja w skansenie lub w innym miejscu.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Uwzględnienie skargi następuje tylko w przypadku naruszenia: prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2023r. poz. 1634, p.p.s.a.); prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (art. 145 § 1 pkt 1 lit. b p.p.s.a.); innego naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a.). Stosownie do art. 134 p.p.s.a. sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi, oraz powołaną podstawą prawną.
Przedmiotem kontroli Sądu w tej sprawie była decyzja Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z dnia 10 maja 2024 r. uchylająca decyzję Świętokrzyskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków z 8 grudnia 2022 r. nakazującą naprawę domu drewnianego przy ul. [...] w S. w zakresie terminu wykonania obowiązku i wyznaczająca nowy termin -– w pozostałej części utrzymująca w mocy ww. decyzję.
Podstawę rozstrzygnięcia stanowił art. 49 ust. 1 u.o.z., zgodnie z którym wojewódzki konserwator zabytków może wydać decyzję nakazującą osobie fizycznej lub jednostce organizacyjnej posiadającej tytuł prawny do korzystania z zabytku wpisanego do rejestru, wynikający z prawa własności, użytkowania wieczystego, trwałego zarządu albo ograniczonego prawa rzeczowego lub stosunku zobowiązaniowego, przeprowadzenie, w terminie określonym w tej decyzji, prac konserwatorskich lub robót budowlanych przy tym zabytku, jeżeli ich wykonanie jest niezbędne ze względu na zagrożenie zniszczeniem lub istotnym uszkodzeniem tego zabytku.
Nałożone w tym trybie prace konserwatorskie lub roboty budowlane mogą zatem zmierzać tylko do zabezpieczenia zabytku przed obiektywnie grożącym zniszczeniem lub uszkodzeniem, a więc powinny mieć na celu ratowanie zagrożonego obiektu, a nie odtworzenie zabytku na koszt właściciela.
Wskazać trzeba, że w świetle art. 3 pkt 6 u.o.z. pracami konserwatorskimi są działania mające na celu zabezpieczenie i utrwalenie substancji zabytku, zahamowanie procesów jego destrukcji oraz dokumentowanie tych działań. Natomiast w kontrolowanych decyzjach nałożono na skarżących obowiązek przeprowadzenia w znacznej części prac restauratorskich, a więc prac, których celem jest wyeksponowanie wartości artystycznych i estetycznych zabytku, w tym, jeżeli istnieje taka potrzeba, uzupełnienie lub odtworzenie jego części oraz dokumentowanie tych działań (art. 3 pkt 7 u.o.z.) o czym świadczą w szczególności obowiązki: wymiany podwaliny drewnianej (przyciesia) z zachowaniem autentycznego wiązania na zamek, gatunku drewna i obróbki ciesielskiej; etapowej naprawy ścian drewnianych konstrukcji wieńcowej, wiązanych na jaskółczy ogon, z zastosowaniem technik konserwatorskich, w celu: zachowania jak największej autentycznej struktury materialnej, stabilnych parametrów, zahamowania biologicznych procesów destrukcji drewna i indywidualnych rozwiązań konstrukcyjnych; naprawy konstrukcji drewnianej stropów i dachu naczółkowego, krokwiowo- płatwiowego, usztywnionego jętkami wg. technik konserwatorskich; odtworzenia pokrycia z gontu z zachowaniem pierwotnej techniki i gatunku drewna; naprawy i konserwacji ganku i werandy konstrukcji ryglowej z odtworzeniem dachu konstrukcji drewnianej i pokrycia z gontu, z wymianą uszkodzonych elementów nienadających się do konserwacji lub naprawy, postępowanie jak w części głównej budynku; wymiany zniszczonego, porażonego biologicznie szalunku na ścianach zewnętrznych na nowy z zachowaniem pionowego podziału, uszczelnionego listwami na złączach.
Na taki charakter robót wskazuje również dopuszczenie przez organy możliwości wymiany części drewnianych całkowicie nie nadających się do ponownego użytku, przy zachowaniu gatunku drewna, kierunku usłojenia, sposobu obróbki oryginalnej oraz zachowania pierwotnego ustroju konstrukcyjnego, jak i obowiązki: wykonania dokumentacji projektowej i pozwoleń, nadzoru kierownika budowy i inspektora nadzoru, a także nadzór konserwatora dzieł sztuki; dokumentowania działań, znakowania elementów i ich wprowadzania do dokumentacji konserwatorskiej, która winna zawierać analizę historyczną obiektu, szczegółową inwentaryzację, przekształcenia budowlane, rozwarstwienia chronologiczne z opisem węzłów badawczych, zdjęcia, rysunki i wnioski konserwatorskie; dokumentowania wszelkich śladów i informacji znajdujących się na historycznym materiale drewnianym i elementach wymienianych.
Jak już wskazano wyżej, art. 49 ust. 1 u.o.z. nie może być stosowany w celu nakładania obowiązków, w istocie tożsamych z pracami restauratorskimi, zmierzających w istocie do odtworzenia zabytku (w całości lub w części) w sytuacji, która miała miejsce w tej prawie, to jest stanu grożącego zawaleniem, co potwierdza zgromadzony, obszerny materiał dowodowy dokumentujący stan zabytku od 2011r. Już podczas wizji lokalnej przeprowadzonej w dniu 30 marca 2011 r. z udziałem przedstawicieli NID i wojewódzkiego organu konserwatorskiego stwierdzono, że remont będzie powiązany z wymianą ok 90% budulca, oraz wprowadzeniem dodatkowych fundamentów, izolacji pionowych i poziomych; autorka opinii wykonanej w lutym 2012 r. wskazała, że do ponownego wykorzystania nadaje się ok. 10 % całości obecnie istniejącej", co podtrzymała w opinii z kwietnia 2019 r. (mgr inż. G. C.) podnosząc dodatkowo, że drewno jest porażone przez szkodnika spuszczela - hylotrupes bajulus, atakującego drewno przez wiele pokoleń i w ogromnym stopniu przez grzyb domowy właściwy serpula lacrymans; według ekspertów mgr. inż. N. V. H. i mgr inż. M. S. budynek nadaje się do rozbiórki w całości od dachu do fundamentów, a materiały należy utylizować oprócz kamieni z podmurówki, sześciu belek stropowych bez odcinków przypodporowych; podobnie wypowiedział się mgr. inż. W. M. twierdzająć m.in., że "nie da się wykonać wzmocnienia i zabezpieczenia konstrukcji budynku (ścian i stropu) celem jej naprawy (in situ), jeżeli w ponad 70% ta konstrukcja już nie istnieje! Pozostała część konstrukcji jest: powalona, często połamana, zagrzybiona i zmurszała a więc niemożliwa do wzmocnienia i zabezpieczenia.
Wprawdzie, zgodnie z art. 6 ust. 1 u.o.z. zadaniem organów konserwatorskich jest ochrona zabytków i sprawowanie nad nimi opieki bez względu na stan ich zachowania. Nie zwalnia to jednak organu konserwatorskiego od racjonalnej, zgodnej z logiką oceny - w okolicznościach faktycznych danej sprawy - czy w ogóle możliwe jest wykonanie prac, bądź robót budowlanych z uwagi na blisko 90 % brak substancji zabytkowej.
Sąd miał na uwadze, że w judykaturze prezentowane jest stanowisko, zgodnie z którym dyspozycja art. 49 ust. 1 u.o.z nie wyklucza przeprowadzenia prac polegających na odtworzeniu części zabytkowego obiektu. Niemniej nie powinien stanowić podstawy do przerzucenia na właściciela/dysponenta zabytku w zasadzie rekonstrukcji zabytku w 80-90 %. Skoro art. 49 ust. 1 u.o.z. stanowi o konieczności przeprowadzenia robót w celu ochrony zabytku przed jego uszkodzeniem lub zniszczeniem, to nie ma podstaw do zastosowania tego przepisu w sytuacji, gdy zniszczenie zabytku już nastąpiło, ze względu na wieloletnie zaniedbania, tak po stronie właścicieli zabytku, jak i organów konserwatorskich (zob. wyrok WSA w Warszawie z dnia 11 marca 2020 r. sygn. akt VII SA/Wa 2403/19, wyrok NSA z dnia 21 czerwca 2023 r. sygn. akt II OSK 2273/20 – CBOSA).
Natomiast organy powołały się wyłącznie na ustalenia przedstawione w opinii NID, wykonanej - co wymaga podkreślenia - tylko na podstawie oględzin zewnętrznych zabytku oraz na autorytet jej autora mgr M. W. z NID - eksperta z dziedziny historycznej architektury drewnianej. Nie przeprowadziły jednak własnej, dogłębnej analizy materiału dowodowego, kwestionując jego przydatność tylko z uwagi na to, że osoby badające stan zachowania na zlecenie stron – zdaniem organu - nie dysponowały wiedzą i doświadczeniem zawodowym związanym z zabytkową architekturą drewnianą. To stanowisko organów należało ocenić jako gołosłowne. Nie było bowiem wystarczające do wykazania prawdziwości twierdzeń zawartych w opinii NID właśnie w kontekście innych środków dowodowych zgromadzonych w tej sprawie, w tym opinii biegłego mykologa. Sam organ wskazał, że trwałość konstrukcji drewnianych określana jest na 60-80 lat, a tylko od wpisu do rejestru zabytków minęło blisko pół wieku.
Organy obu instancji naruszyły zatem art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a., a w konsekwencji art. 11 w zw. z art. 107 § 3 k.p.a. Niedogłębna ocena stanu faktycznego sprawy i możliwości zastosowania rozwiązań prawnych przewidzianych w u.o.z. stanowi z kolei naruszenie art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. i art. 49 ust. 1 u.o.z. zwłaszcza, że decyzja wydawana w tym trybie należy do sfery uznania administracyjnego.
Rzeczą organów przy ponownym rozpoznaniu sprawy będzie przeprowadzenie postępowania z uwzględnieniem stanowiska Sądu oraz złożonej na etapie postępowania sądowego opinii mgr. inż. T. H. sporządzonej na zlecenie Sądu Rejonowego w S. w sprawie sygn. akt. [...]
Z podanych przyczyn Sąd na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c p.p.s.a. uchylił zaskarżoną oraz poprzedzającą ją decyzję. O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 200 w zw. z art. 205 § 2 p.p.s.a. i § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło