VII SA/Wa 2461/15

WyrokWSA w Warszawie2016-10-07

Skład orzekający: Elżbieta Zielińska-Śpiewak, Jolanta Augustyniak-Pęczkowska, Tomasz Stawecki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy plac zabaw dla dzieci, składający się z kilku elementów małej architektury, zlokalizowany na terenie wspólnoty mieszkaniowej, wymagał zgłoszenia budowy, a jego lokalizacja w odległości mniejszej niż 10 metrów od okien budynków mieszkalnych uzasadnia nakaz rozbiórki?
Ratio decidendi
Sąd uchylił decyzję o nakazie rozbiórki placu zabaw, uznając, że teren wspólnoty mieszkaniowej, ogrodzony i dostępny tylko dla mieszkańców, nie jest miejscem publicznym w rozumieniu przepisów Prawa budowlanego, co zwalniało z obowiązku zgłoszenia budowy. Ponadto, sąd uznał, że przepis dotyczący minimalnej odległości placu zabaw od okien budynków powinien być interpretowany funkcjonalnie, a nie formalistycznie, zwłaszcza w kontekście praw dziecka i braku istotnych uciążliwości dla mieszkańców.
Stan faktyczny
Wspólnota Mieszkaniowa została zobowiązana decyzją Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego do rozbiórki placu zabaw składającego się z bujaka, piaskownicy i drewnianej konstrukcji ze zjeżdżalnią. Organ uznał, że budowa tych obiektów stanowiła samowolę budowlaną, ponieważ nie zostały zachowane wymagane odległości od okien budynków mieszkalnych, a teren ten miał charakter miejsca publicznego, co wymagało zgłoszenia. Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego utrzymał tę decyzję w mocy. Wspólnota wniosła skargę do WSA, kwestionując ustalenia organów co do charakteru terenu, odległości oraz zasadności nakazu rozbiórki, powołując się m.in. na prawa dziecka.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego oraz poprzedzającą ją decyzję Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego i zasądził zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Elżbieta Zielińska-Śpiewak, , Sędzia WSA Jolanta Augustyniak-Pęczkowska, Sędzia WSA Tomasz Stawecki ( spr.), Protokolant spec. Joanna Piątek-Macugowska, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 października 2016 r. sprawy ze skargi Wspólnoty Mieszkaniowej "[...]" w [...] na decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia [...] sierpnia 2015 r. nr [...] w przedmiocie nakazu rozbiórki placu zabaw I. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu pierwszej instancji, II. zasądza od [...] Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego na rzecz skarżącej Wspólnoty Mieszkaniowej "[...]" w [...] kwotę 757 zł (siedemset pięćdziesiąt siedem złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. [...] Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego, zwany także "[...]WINB", decyzją Nr [...] z dnia [...] sierpnia 2015 r., po rozpatrzeniu odwołania Wspólnoty Mieszkaniowej "[...] " w [...], zwanej dalej również "Wspólnotą" lub "skarżącą", utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego dla [...] Nr [...] z dnia [...] czerwca 2015 r., znak: [...], nakazującą Wspólnocie rozbiórkę placu zabaw na nieruchomości przy ul. [...] w [...] składającego się z bujaka sprężynowego, piaskownicy i drewnianej konstrukcji ze zjeżdżalnią. Jako podstawę prawną zaskarżonego rozstrzygnięcia wskazano art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r. poz. 267 z późn. zm.), dalej zwanej "k.p.a.", oraz na podstawie art. 83 ust. 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (t.j. Dz. U. z 2013 r., poz. 1409 z późn. zm.); zwanej dalej "pr.bud.". Zaskarżona decyzja została wydana w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych. W związku z otrzymaną informacją w sprawie obiektów tzw. małej architektury zrealizowanych na nieruchomości przy ul. [...] w [...], Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego, zwany dalej także "PINB", w dniu [...] maja 2015 r. wszczął z urzędu postępowanie administracyjne w sprawie legalności budowy placu zabaw dla dzieci zlokalizowanego na ww. nieruchomości. W dniu [...] czerwca 2015 r. zostały dokonane oględziny ww. obiektów, w toku których ustalono, iż na powyższej nieruchomości znajdują się dwa budynki mieszkalne wielorodzinne usytuowane równolegle w odległości od siebie 19,95 m. W pasie między budynkami wykonane są chodniki oraz place z zielenią. W części działki, w poziomie zaniżonym względem parteru budynków, stwierdzono wykonanie urządzeń dziecięcego placu zabaw: piaskownicy o wymiarach około 4,25 x 2,75 m, bujaka sprężynowego oraz konstrukcji drewnianej obejmującej zjeżdżalnię, drabinkę, niewielki pomost, schodki i daszek. Ponadto na zjeżdżalni i drabinkach ułożono matę z trawy, a w pobliżu opisanej konstrukcji drewnianej oraz na niej samej stwierdzono postawione lub zawieszone donice z kwiatami. Według oświadczenia administratora budynku ww. konstrukcja służy również jako ozdoba ogrodowa. PINB jako organ pierwszej instancji stwierdził, że ww. plac zabaw nie stanowi zagrożenia bezpieczeństwa dla ludzi ani mienia. Organ ustalił przy tym, że zamiar ustawienia ww. obiektów nie był zgłoszony do organu administracji architektoniczno-budowlanej. Opisany plac zabaw składał się z wielu obiektów małej architektury służących codziennej rekreacji. W związku z definicją legalną zawartą w art. 3 pkt 4, lit. c) pr.bud. oraz zgodnie z art. 29 ust. 1 pkt 22 pr.bud. budowa tego typu obiektów nie wymaga uzyskania decyzji o pozwoleniu na budowę. Natomiast na podstawie art. 30 ust. 1 pkt 4 pr.bud. zamiar budowy obiektów małej architektury powinien jednak przed rozpoczęciem robót budowlanych zostać zgłoszony właściwemu organowi administracji architektoniczno-budowlanej, jeśli obiekty takie są zlokalizowane na terenie mającym charakter "miejsca publicznego". Organ stwierdził przy tym, że plac zabaw został usytuowany na nieruchomości należącej do wspólnoty mieszkaniowej utworzonej zgodnie z prawem, oraz że teren ten nie jest miejscem publicznym, lecz prywatnym należącym do właścicieli poszczególnych lokali. Dlatego w rozpatrywanej sprawie skarżąca nie miała obowiązku dokonywania zgłoszenia zamiaru budowy opisanego obiektu. Budowa placu zabaw dla dzieci wymaga jednak zachowania określonych warunków technicznych i organizacyjnych. Zgodnie z § 40 ust. 3 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (tekst jedn. Dz. U. z 2013 r., poz. 1409 ze zm.), zwanego dalej "rozporządzeniem z 2002 r.", odległość placów zabaw dla dzieci, od linii rozgraniczających ulicę, od okien pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi oraz od miejsc gromadzenia odpadów powinna wynosić co najmniej 10 m. W omawianej sprawie organ pierwszej instancji stwierdził naruszenie powołanych przepisów. Odległość pomiędzy budynkami usytuowanymi równolegle wynosi 19,95 m, a ww. plac zabaw znajduje się między nimi, zatem nie została zachowana wymagana odległość od okien budynków przeznaczonych na pobyt ludzi. Z tego względu, zdaniem PINB, budowę ww. obiektów małej architektury należało uznać za samowolę budowlaną w rozumieniu art. 50 ust. 1 pkt 4 pr.bud. W związku z powyższym w dniu [...] czerwca 2015 r. PINB wydał decyzję Nr [...], którą nakazał skarżącej Wspólnocie rozbiórkę placu zabaw na nieruchomości przy ul. [...] w [...] składającego się z piaskownicy, bujaka sprężynowego i drewnianej konstrukcji obejmującej piaskownicę, zjeżdżalnię, drabinkę, niewielki pomost, daszek i schodki. Odwołanie od powyższej decyzji w ustawowym terminie złożyła Wspólnota Mieszkaniowa "[...]" w [...]. Skarżąca podniosła kilka odrębnych argumentów, z których najważniejsze to: a) urządzenia służące rekreacji małych dzieci były w zasadniczym zakresie od samego początku inwestycji "[...]". Budynek mieszkalny wielorodzinny został oddany do użytkowania w 2007 r. wraz z takimi obiektami, jak piaskownica i bujak na sprężynie. Jeszcze w czasie prac budowlanych, na wniosek nabywców lokali deweloper wystąpił o stosowne pozwolenia i uzyskał je (w zakresie bujaka i piaskownicy). Legalność tych obiektów potwierdziła decyzja o pozwoleniu na użytkowanie oraz dokumentacja techniczna: mapa "geodezyjnej inwentaryzacji powykonawczej"; b) rzeczywiste skutki istnienia kwestionowanych obiektów są znikome. Zabawek dla dzieci jest tylko kilka i korzystają z nich głównie najmłodsze dzieci. Określanie jednego urządzenia jako "plac zabaw" jest nieuzasadnione; c) przepis § 40 ust. 3 rozporządzenia z 2002 r. w sprawie warunków technicznych (...), ustalający minimalne odległości placu zabaw dla dzieci od okien budynków mieszkalnych, został źle zastosowany przez organ pierwszej instancji. Wymagania te mają zastosowanie "w zespole budynków wielorodzinnych objętych jednym pozwoleniem na budowę...". Tymczasem budynek przy ul. [...] był wybudowany na podstawie odrębnego pozwolenia na budowę. Nie tworzy zatem "zespołu budynków"; d) drewniana konstrukcja ustawiona na środku dolnego patio została zamontowana na podstawie uchwały Wspólnoty Mieszkaniowej "[...] " w sprawie zatwierdzenia Planu Gospodarczego na 2010 r. Uchwała ta została podjęta większością głosów mieszkańców Wspólnoty. W tej sprawie zarząd Wspólnoty konsultował się z mieszkańcami i nikt nie zgłaszał sprzeciwów, a uchwała nie została przez żadnego z właścicieli zaskarżona do sądu; e) kwestionowana decyzja PINB działa na szkodę dzieci i pozostaje w sprzeczności z art. 3 ust. 1 Konwencji o Prawach Dziecka przyjętej przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych dnia 20 listopada 1989 r. Mając na uwadze wskazaną argumentację Wspólnota uznaje wydaną decyzję organu pierwszej instancji nakazującą rozbiórkę urządzeń za bezzasadną i wnosi o jej uchylenie w całości lub choćby w części dotyczącej bujaka i piaskownicy. [...] Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego zaskarżoną decyzją z dnia [...] sierpnia 2015 r. utrzymał w mocy decyzję organu powiatowego. [...]WINB stwierdził przede wszystkim, że: 1. W odniesieniu do zakwestionowanego ujęcia kilku urządzeń jako placu zabaw dla dzieci organ uznał, że w braku definicji legalnej można użyć potocznej nazwy "plac zabaw". Obiekty opisane w protokole oględzin z dnia [...] czerwca 2015 r. kwalifikują się jako plac zabaw. Nie są one wydzielone oddzielnym ogrodzeniem, jednak składają się z zorganizowanych urządzeń umożliwiających zabawę dzieciom w różnym wieku; 2. Zgodnie z art. 29 ust. 1 pkt 22 ustawy pr.bud. budowa obiektów małej architektury nie wymaga pozwolenia na budowę. Zdaniem organu drugiej instancji, ukształtowanym na podstawie art. 30 ust. 1 pkt 4 pr.bud., a wbrew stanowisku PINB, w rozpatrywanej sprawie ww. urządzenia rekreacyjne zostały zbudowane w miejscu publicznym i dlatego zamiar ich zbudowania podlegał zgłoszeniu właściwemu organowi. Do takiego zgłoszenia jednak skutecznie nie doszło; 3. Niezależnie jednak od obowiązku zgłoszenia budowy ww. urządzeń rekreacyjnych, zlokalizowanie ich w pasie zieleni między dwoma budynkami wielorodzinnymi wymagało spełnienia warunków technicznych w zakresie minimalnej odległości od okien budynków, co wskazał organ pierwszej instancji. W tym zakresie również doszło do naruszenia przez skarżącą przepisów prawa; 4. W związku z tym, że właściwej odległości nie można skutecznie przywrócić, PINB miał obowiązek stwierdzić zastosowanie art. 50 ust. 1 pr.bud i konsekwentnie, na podstawie art. 51 ust. 1 pkt 1 pr.bud., nakazać rozbiórkę przedmiotowych urządzeń. W podsumowaniu uzasadnienia swojej decyzji organ drugiej instancji podkreślił, że jeżeli realizacja obiektów małej architektury nastąpiła niezgodnie z przepisami rozporządzenia z 2002 r., może to stanowić istotne odstępstwo od zatwierdzonego projektu budowlanego i być podstawą do stwierdzenia nieważności decyzji o pozwoleniu na użytkowanie. Nie godząc się z powyższym rozstrzygnięciem organu drugiej instancji Wspólnota Mieszkaniowa "[...]" złożyła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Wspólnota zarzuciła zaskarżonej decyzji naruszenie przepisów postępowania, przede wszystkim art. 7 i 77 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a., a także (w tekście uzasadnienia) art. 51 ust. 1 pkt. 1 w związku z art. 50 ust. 1 pkt. 4 pr.bud. Na tej podstawie skarżąca wniosła (alternatywnie) o: (1) uchylenie decyzji w całości lub (2) na wypadek oddalenia wniosku o uchylenie w części dotyczącej bujaka i piaskownicy, przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia organowi drugiej instancji. Skarżąca podkreśliła, że: 1) w odniesieniu do odległości między urządzeniami rekreacyjnymi dla dzieci a oknami budynku skarżąca zwraca uwagę, że urządzenia te są położone znacznie poniżej parteru budynku, zatem odległości powinno się rozpatrywać mierząc faktyczną odległość "po skosie" (a nie w rzucie poziomym) pomiędzy poszczególnymi urządzeniami a oknami budynku. W takim przypadku odległości te będą większe niż wskazują organy administracyjne i są zgodne z obowiązującymi przepisami. Ustalenia faktyczne PINB są więc nieprawidłowe; 2) organy administracyjne błędnie również ustaliły faktyczne skutki istnienia ww. urządzeń urządzeń. Z zamontowanych urządzeń korzystają tylko i wyłącznie dzieci w przedziale wiekowym 2-5 lat, a dla starszych dzieci zabawki te nie są już atrakcyjne; 3) argument z niewłaściwej wykładni § 40 ust. 3 rozporządzenia z 2002 r. polegającej na przyjęciu, że mamy do czynienia z zespołem budynków jest nadal istotny. Budynek przy ul. [...] był wybudowany na podstawie odrębnego pozwolenia na budowę i znajduje się "w zespole budynków wielorodzinnych objętych jednym pozwoleniem na budowę..."; 4) w związku z nieustaleniem prawidłowej odległości urządzeń rekreacyjnych od okien budynku należy rozważyć, czy rzekome naruszenie przepisów miało istotny charakter. Nie każde bowiem naruszenie warunków technicznych wywoływać powinno prowadzić do skutku w postaci orzeczenia nakazu rozbiórki. W świetle art. 51 ust. 1 pkt. 1 w związku z art. 50 ust. 1 pkt. 4 ustawy Prawo Budowlane, nakaz rozbiórki przedmiotowego placu zabaw jest możliwy, jeśli roboty budowlane przeprowadzone zostały w sposób istotnie odbiegający od ustaleń i warunków określonych w przepisach; 5) rozstrzygając o legalności zamontowania urządzeń-zabawek dla dzieci, trzeba pamiętać, że nie powodują one takiego hałasu, przed którym mają bronić mieszkańców przepisy rozporządzenia z 2002 r. Ponadto, oprócz donosu opatrzonego sfałszowanym podpisem, dotychczas mieszkańcy budynku przy ul. [...] nie zgłaszali zastrzeżeń co do istnienia ww. urządzeń dla dzieci; 6) prawa dzieci zagwarantowane w aktach prawa międzynarodowego powinny być chronione. W odpowiedzi na skargę organ drugiej instancji podtrzymał swoje stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Sąd orzekający w niniejszej sprawie podkreśla, że zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2015 r., poz. 133 ze zm.) oraz art. 3 § 1 i § 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2016 r., poz. 718 z późn. zm.; dalej "p.p.s.a."), kontrola sądu administracyjnego polega na badaniu zgodności z prawem zaskarżonych aktów administracyjnych. Kontrola ta sprowadza się do zbadania, czy w toku rozpoznania sprawy organy administracji publicznej nie naruszyły prawa materialnego i procesowego w stopniu istotnie wpływającym na wynik sprawy. Jednocześnie stosownie do treści art. 134 § 1 p.p.s.a. sąd administracyjny rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związanym zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. W niniejszej sprawie Sąd stwierdza, że zaskarżona decyzja organu drugiej instancji, jak również poprzedzająca ją decyzja organu powiatowego, zapadły z naruszeniem przepisów prawa i jako takie podlegają wyeliminowaniu z obrotu prawnego. Oznacza to, że skarga złożona przez Wspólnotę Mieszkaniową "[...]" zasługuje na uwzględnienie, mimo że nie wszystkie zarzuty skargi są zasadne. Sąd wziął pod uwagę następujące okoliczności. Po pierwsze, organ drugiej instancji bezzasadnie przyjął, że teren między dwoma budynkami, na którym położone są opisane urządzenia dla dzieci, ma charakter "miejsca publicznego" w rozumieniu art. 30 ust. 1 pkt 4 pr.bud. z uwagi na brak definicji legalnej (zarówno sprawozdawczej, jak i projektującej), która wskazywałaby kryteria uznania określonej lokalizacji za takie miejsce, należy dokonać trojakiej wykładni powołanego wyrażenia: 1. wykładni językowej, biorącej pod uwagę sposób faktycznego użycia tego wyrażenia w języku potocznym (polskim języku etnicznym używanym przez nieprofesjonalistów). W takim przypadku, kryteriami uznania określonej przestrzeni za "miejsce publiczne" będą przede wszystkim: (a) powszechna dostępność określonego terenu dla osób nie mających związku z daną nieruchomością, (b) status właściciela określonej nieruchomości (miejsce publiczne, to takie które nie jest w zarządzie właściciela prywatnego, ale jest zagospodarowane przez państwową lub komunalną jednostkę organizacyjną). Naczelny Sąd Administracyjny wskazał w tym kontekście, że w języku polskim pojęcie "publiczny" oznacza "dotyczący ogółu ludzi, służący ogółowi, przeznaczony, dostępny dla wszystkich, ogólny, powszechny, społeczny, nieprywatny" (por. Słownika Języka Polskiego pod red. prof. dr Mieczysława Szymczaka, PWN Warszawa 1979, str.1074) [vide: wyrok NSA z dnia 12 kwietnia 2013 r., sygn. akt II OSK 2471/11]; 2. wykładni systemowej, która może na przykład sięgać do praktyki z zakresu prawa karnego w związku z karalnością niektórych czynów popełnionych "publicznie" (np. art. 126a, 133, 135 § 2, 137 § 1, 200b k.k. i innych). W tym przypadku "miejscem publicznym" będzie nie tylko przestrzeń ławo dostępna dla niezindywidualizowanych osób, ale i mogących występować w znacznej liczbie (vide: wyrok NSA w sprawie II OSK 1002/05 przywołany w Prawo budowlane. Orzecznictwo sądów administracyjnych, pod red. A. Glinieckiego, LexisNexis 2007, s.170); 3. wykładni funkcjonalnej, która wskazuje jakich skutków chciał uniknąć ustawodawca przyjmując art. 30 ust. 1 pkt 4 pr.bud. W takim ujęciu przyjmuje się w orzecznictwie, iż miejscem publicznym jest takie miejsce, z którego korzysta nieokreślona liczba niezidentyfikowanych osób. Również z art. 6 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami. (Dz. U. z 2010r. Nr 102, poz.651) precyzującego pojęcie "celu publicznego" wynika, że celami publicznymi w rozumieniu tego przepisu jest cel, którego realizacja służy ogółowi i jest przeznaczona dla zaspokojenia potrzeb powszechnych (vide powołany wyżej wyrok NSA w sprawie o sygn. akt II OSK 2471/11). W świetle powyższych ustaleń należy stwierdzić, że pas zieleni między dwoma budynkami mieszkalnymi przy ul. [...] w [...]nie ma charakteru "miejsca publicznego". Z miejsca tego korzystają tylko mieszkańcy dwóch budynków, a całość – czego nie zauważyły organy pierwszej i drugiej instancji – jest ogrodzona i dostępna tylko osobom znającym odpowiedni kod wejścia. Z powyższego względu twierdzenie organu drugiej instancji o naruszeniu przez skarżącą Wspólnotę art. 30 ust. 1 pkt 4 pr.bud. jest błędny. Po drugie, za chybiony należy uznać zarzut naruszenia przez Wspólnotę § 40 ust. 3 rozporządzenia z 2002 r. w sprawie warunków technicznych (...). Sąd podziela opinię skarżącej, że przepis ten został źle zastosowany przez organ pierwszej instancji. Organy uznały, że kryterium minimalnej odległości placu zabaw dla dzieci od okien budynków mieszkalnych ma charakter wyłącznie obiektywny: 10 metrów. Tymczasem nie lekceważąc jednostek miar należy pamiętać, że taka właśnie odległość ma charakter konwencjonalny. Ustawodawca przyjął właśnie taką odległość, a nie np. 9 metrów lub 11 metrów, nie na podstawie rozlicznych badań naukowych o rozchodzeniu się fal dźwiękowych w przestrzeni, co czyniłoby odległość 10 metrów ścisłą granicą, ale na podstawie powszechnego doświadczenia, że dystans 10 m jest już z punktu widzenia głosów dziecięcych (z krzykiem, płaczem, śpiewem włącznie) jest możliwy do zaakceptowania. W tym sensie, stanowisko obu organów, że odległość 19,95 m to jest oczywiście mniej niż 20 m, całkowicie nie przekonuje. Znów trzeba sięgnąć do wykładni funkcjonalnej: czy skutek założenia opisanego wcześniej placu zabaw jest dla mieszkańców zdecydowanie nieznośny z powodu skrócenia odległości o ½ metra lub o 1 m? Sąd ten typ myślenia formalistycznego uważa za niewłaściwy. Wsparciem dla powyższego rozumowania może być również argument skarżącej, do którego organy właściwe w rozpatrywanej sprawie nie odniosły się, a mianowicie, że zbudowanie pierwszych urządzeń (piaskownicy i bujak sprężynowego), dokonane zostało zgodnie z prawem, a dobudowanie drewnianej konstrukcji zadaszonej zjeżdżalni z drabinką, schodkami i małym pomostem dla dzieci było wynikiem inicjatywy mieszkańców – członków Wspólnoty. Inwestycji tej nie towarzyszyły jakieś wyraźne i zdecydowane protesty. Volenti non fit iniuria – chcącemu nie dzieje się krzywda. Skoro ogromna większość mieszkańców popierała omawianą inwestycję, a mniejszość nie protestowała, to nie brzmi dobrze stanowisko organów, że trzeba dokonać rozbiórki urządzeń-zabawek dla dzieci z powodu przekroczenia konwencjonalnie przyjętej w ustawie granicy 10 metrów. Po trzecie, co może wydawać się zaskoczeniem w przypadku organów zajmujących się kontrolą procesów budowlanych, Sąd poważnie potraktował przedstawiony przez skarżącą zarzut niezgodności decyzji organów pierwszej i drugiej instancji z Konwencją o Prawach Dziecka. Konwencja ta jest ratyfikowaną umową międzynarodową (Dz.U. z 1991 r., Nr 120, poz. 526 ze zm.). Umowa taka ma pierwszeństwo przed ustawą i w razie kolizji powinno się stosować postanowienia umowy międzynarodowej, a nie ustawy (a tym bardziej rozporządzenia wykonawczego). Jeśli jednak umowa międzynarodowa lub np. konstytucja zawiera tzw. normę programową, czyli normę wskazującą pewien cel działania, a nie precyzyjnie określony wzór zachowania, wówczas nie stosujemy reguły kolizyjnej "norma wyższa uchyla normę niższą" (lex superior derogat legi inferiori), wówczas dokonujemy tylko "wykładni przyjaznej", "proeuropejskiej" lub "prokonstytucyjnej". Polega ona na wybraniu takiej możliwej i nieabsurdalnej wykładni przepisu ustawowego, aby jego stosowanie mogło być najbardziej zgodne z umową międzynarodową lub w największym stopniu (zakresie) urzeczywistniało chronione przez nią wartości. Praktyka taka od kilkunastu lat w polskiej kulturze prawnej staje się coraz powszechniejsza. Kierując się zasadą przedstawionej "wykładni zgodnej" (prowspólnotowej) należy cytowany art. 30 ust. 1 pkt 4 pr.bud. zinterpretować w taki sposób, aby prawa dzieci mogły być najlepiej urzeczywistniane. Urządzenia na placyku zabaw są obiektami małej architektury, ale innymi niż typowe wiaty, altany i podobne konstrukcje ogrodowe. Z tego względu powołany przepis i związane z nim przepisy wykonawcze należy stosować bez zbytniego formalizmu, ale raczej w sposób wskazany w art. 8 k.p.a.: aby budzić zaufanie obywateli do organów władzy publicznej. Kierując się przedstawionymi zasadami wykładni i stosowania prawa Sąd uznał także niektóre argumenty podniesione przez skarżącą za chybione. W szczególności nie zasługiwały na uznanie argumenty o "przestępczym charakterze" informacji przekazanej PINB oraz o całkowitej samodzielności budynku pod adresem ul. [...] położonego równolegle do podobnego bądź identycznego budynku. W zasadniczym Sąd podzielił i uwzględnił jednak argumenty skargi, a nie argumenty przedstawione przez organy administracji występujące w rozpatrywanej sprawie. Mając na uwadze powyższe, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a. i lit. c. ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U z 2012 r., poz. 270, ze zm.), Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł jak w pkt I sentencji. Równocześnie Sąd na podstawie art. 135 p.p.s.a. uchylił również decyzję organu pierwszej instancji w uznaniu, iż wykładnia przepisów prawa dokonana przez organ powiatowy oraz sposób stosowania prawa są chybione i nie zasługuje na utrzymanie. Rozstrzygnięcie o kosztach oparto na art. 200 przywołanej ustawy.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło