VII SA/Wa 2666/17
WyrokWSA w Warszawie2018-07-31
Skład orzekający: Włodzimierz Kowalczyk, Mirosława Kowalska, Grzegorz Rudnicki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej, wydając decyzję o ustaleniu wysokości kosztów powstałych w związku z wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu, prawidłowo przeprowadził postępowanie dowodowe, uwzględniając wskazania sądu administracyjnego zawarte w poprzednim wyroku?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu I instancji, uznając, że organy administracji publicznej naruszyły prawo poprzez niezastosowanie się do wiążących wskazań sądu zawartych w poprzednim wyroku (art. 153 p.p.s.a.). Organy nie przeprowadziły w sposób należyty postępowania dowodowego, w szczególności nie przesłuchały wszystkich wskazanych przez sąd świadków i nie zweryfikowały w sposób obiektywny dowodów pisemnych, co uniemożliwiło prawidłowe ustalenie stanu faktycznego i zastosowanie przepisów prawa materialnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia wysokości kosztów powstałych w związku z wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu. Po uchyleniu przez WSA poprzednich decyzji, organ I instancji ponownie wydał decyzję obciążającą stronę kosztami. Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało tę decyzję w mocy. Strona skarżąca zarzuciła organom niedostateczne przeprowadzenie postępowania dowodowego i nieuwzględnienie wskazań sądu z poprzedniego wyroku. Sąd administracyjny uznał skargę za zasadną.Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Włodzimierz Kowalczyk, Sędziowie sędzia WSA Mirosława Kowalska, sędzia WSA Grzegorz Rudnicki (spr.), Protokolant st. ref. Hubert Dobrowolski, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 31 lipca 2018 r. sprawy ze skargi R. W. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia [...] września 2017 r. znak [...] w przedmiocie ustalenia wysokości kosztów powstałych w związku z wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji
Uzasadnienie.
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] września 2017 r., znak [...], Samorządowe Kolegium Odwoławcze w [...] (dalej: "SKO"), na podstawie art. 127 § 2 w zw. z art. 17 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (dalej: "k.p.a.") oraz art. 1 i 2 ustawy z dnia 12 października 1994 r. o samorządowych kolegiach odwoławczych (Dz. U. z 2015 r. poz. 1659), po rozpatrzeniu odwołania [...] od decyzji Prezydenta [...] z dnia [...].06.2017 r. nr [...] w sprawie ustalenia wysokości kosztów powstałych w związku z wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu marki [...] o nr. rej. [...] na kwotę 478 zł. – utrzymało w mocy ww. decyzję Prezydenta [...].
W uzasadnieniu decyzji SKO wskazało, że wyrokiem z dnia 9 grudnia 2015 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, sygn. akt VII SA/Wa 978/15 uchylił zaskarżoną decyzję SKO, znak [...], oraz poprzedzającą decyzję Prezydenta [...], nakazując, jako niezbędne do prawidłowego wyjaśnienia sprawy, przesłuchanie funkcjonariuszy Straży Miejskiej oraz strony. Postanowieniem z dnia [...] sierpnia 2016 r. organ I instancji dopuścił dowód z przesłuchania funkcjonariuszy straży miejskiej oraz [...]. Przesłuchania jednego z funkcjonariuszy i strony odbyły się [...] marca i [...] kwietnia 2017r.
Decyzją z dnia [...] czerwca 2017 r. nr [...] Prezydent [...] ustalił w stosunku do [...] oraz [...] wysokość kosztów powstałych w związku z wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu marki [...] o nr. rej. [...] na kwotę 478 zł, jednocześnie zobowiązując strony do zapłaty tych kosztów na wskazany w decyzji rachunek bankowy Zarządu Dróg Miejskich w [...] w terminie 30 dni od dnia, w którym decyzja stała się ostateczna.
Od powyższej decyzji Prezydenta [...] strona złożyła odwołanie. Wskazała, że pojazd holujący nie odholował pojazdu marki [...] o nr. rej. [...] i zakwestionowała powstanie kosztów w związku z wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu, wskazując, że organ I instancji nie zastosował się do wskazań zawartych w wyroku WSA w Warszawie.
Zdaniem SKO odwołanie nie zasługiwało na uwzględnienie. Zgodnie z art. 130a ust. 1 pkt 1 i 5 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (tekst jednolity: Dz. U. z 2012 r., poz. 1137 z późn. zm.) pojazd jest usuwany z drogi na koszt właściciela w przypadku pozostawienia pojazdu w miejscu, gdzie jest to zabronione i utrudnia ruch lub w inny sposób zagraża bezpieczeństwu, a także w przypadku pozostawienia pojazdu w miejscu zmuszającym innych kierowców do przekroczenia podwójnej linii ciągłej (P-4). Z kolei art. 130a ust. 2a wymienionej ustawy stanowi, iż od usunięcia pojazdu odstępuje się, jeżeli przed wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu lub w trakcie usuwania pojazdu ustaną przyczyny jego usunięcia. Jeżeli jednak wydanie dyspozycji usunięcia pojazdu spowodowało powstanie kosztów, do ich pokrycia jest obowiązany właściciel oraz współwłaściciel pojazdu. Powyższy obowiązek rozszerza się również na użytkownika pojazdu.
W przedmiotowej sprawie, pomimo iż od usunięcia pojazdu prawidłowo odstąpiono na podstawie art. 130a ust. 2a ustawy Prawo o ruchu drogowym, to należy mieć na względzie zdanie drugie powołanego ust. 2a stanowiące, iż właściciel pojazdu jest obowiązany do pokrycia kosztów, spowodowanych wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu. Koszty takie wystąpiły w związku wezwaniem holownika. Skarżąca, jako użytkownik pojazdu powinna więc ponieść koszty rozpoczętej procedury usuwania pojazdu, gdyż te bezspornie zaistniały. Wysokość kosztów koniecznych do poniesienia przez stronę w świetle art. 130a ust. 2a ustawy Prawo o ruchu drogowym wynika z uchwały Rady [...] nr [...] (załącznik nr 2 do Uchwały) w sprawie ustalenia wysokości opłat za usunięcie i przechowywanie pojazdu oraz wysokości kosztów powstałych w przypadku odstąpienia od usunięcia pojazdu. Wysokość kosztów, o których mowa w art. 130a ust. 2a ustawy Prawo o ruchu drogowym, jest ustalana corocznie i nie może być wyższa niż maksymalna kwota opłat za usunięcie pojazdu. Na rok 2013 uchwalono w szczególności maksymalną stawkę kwotową opłaty za usunięcie pojazdu o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 t w wysokości 478,00 zł, a wysokość kosztów odstąpienia od usunięcia pojazdu o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 t w wysokości 478,00 zł. Pojazd strony nic przekracza masy całkowitej 3,5 t i biorąc to pod uwagę należy przyjąć prawidłowość ustalenia w skarżonej decyzji wysokość kosztów powstałych w związku z wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu w kwocie 478,00 zł.
Z zebranego w niniejszej sprawie materiału odwodowego wynika zdaniem SKO, iż bezspornie powstały koszty związane z wydaniem przez funkcjonariuszy Straży Miejskiej [...] dyspozycji usunięcia pojazdu użytkowanego przez skarżącą stronę. Dyspozycja taka została wydana w dniu [...].05.2013 r. o godzinie 13.51 i znajduje się w aktach sprawy organu pierwszej instancji. Z dokumentacji sprawy wynika, że holownik przyjął zgłoszenie pojazdu marki [...] o nr. rej. [...] dnia [...].05.2013r. Notatka Urzędowa oraz Dokument Dyspozycji potwierdzają, że interwencja dotyczyła pojazdu marki [...] o nr. rej. [...]. Z dokumentu dyspozycji wynika, że od holowania odstąpiono o godzinie 13.55 tj. 4 minuty po wydaniu dyspozycji holowania. Powyższe koresponduje z zestawieniem będącym załącznikiem do faktury Vat., gdzie koszt został określony na 115,20 zł.
Zatem – w ocenie SKO - organ I instancji prawidłowo przeprowadził postępowanie wyjaśniające i wyczerpująco zgromadził materiał dowodowy pod kątem zasadności obciążenia strony kosztami za wydanie dyspozycji odholowania pojazdu, czyniąc w tym zakresie zadość art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. Przedmiotowe koszty w zakresie niniejszego postępowania w świetle zarówno ustawy Prawo o ruchu drogowym, jak i wskazywanej wyżej uchwały Rady [...], nie odnoszą się do wysokości kosztów rzeczywiście poniesionych w konkretnej sprawie, a przeciwnie - zostały w przedmiotowej uchwale doprecyzowane stałą stawką i konieczność ich poniesienia uzależniona jest jedynie od powstania kosztów w związku z wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu. Koszty takie, jak już wyżej wskazano, niewątpliwie powstały na skutek wydania uzasadnionej dyspozycji usunięcia pojazdu strony, choć od usunięcia odstąpiono.
Dla zasadności obciążenia strony kosztami powstałymi w związku z wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu miarodajny jest jedynie fakt popełnienia wykroczenia polegającego na parkowaniu wzdłuż podwójnej linii ciągłej w sposób zmuszający innych uczestników ruchu do jej przekraczania, fakt wydania dyspozycji usunięcia pojazdu przez uprawnionego funkcjonariusza oraz fakt powstania kosztów w związku z interwencją. Z notatki urzędowej oraz z dyspozycji wynika, że samochód [...] o nr. rej. [...] był zaparkowany "wzdłuż P-41' tj. wzdłuż linii ciągłej podwójnej.
Gdyby zatem strona dochowała należytej staranności i nie popełniła wykroczenia, nie spotkałaby jej dolegliwość w postaci poniesienia kosztów za wydanie (odstąpienie od) dyspozycji usunięcia pojazdu. Ponadto, dla zasadności wydania decyzji w przedmiocie obciążenia strony kosztami za usunięcie pojazdu nie ma znaczenia fakt, że pojazd nie został odholowany. Pomimo braku usunięcia pojazdu doszło do powstania kosztów związanych z jego usunięciem, gdyż holownik został zadysponowany, co wynika bezpośrednio z dokumentów zgromadzonych w sprawie. Z powyższej dokumentacji jednoznacznie wynika że w związku z prawidłowym wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu powstały koszty. Powyższy koszt został w aktach sprawy udokumentowany za pomocą zbiorczej faktury VAT z [...].06.2013, której integralną częścią jest załącznik wskazujący na poszczególne elementy składające się na całość należności. W pozycji nr 28 ww. załącznika wyszczególniony jest pojazd marki [...] o nr. rej. [...] wraz / kosztem w wysokości 115,20 zł. Organ I instancji postąpił zgodnie z zawartymi w Wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie dyrektywami i wyjaśnił sprawę w sposób niebudzący wątpliwości.
Z tych przyczyn SKO oceniło, że zaskarżona decyzja Prezydenta [...] odpowiada prawu i została wydana po przeprowadzeniu stosownego postępowania wyjaśniającego oraz zebraniu niezbędnego materiału dowodowego.
Z decyzją SKO nie zgodził się skarżący, który pismem datowanym na 19 października 2017 r. złożył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę. W ocenie skarżącego w sprawie nie przeprowadzano wnikliwego postępowania dowodowego, które pozwoliłoby ustalić wiarygodny przebieg zdarzenia.
Organ odwoławczy w rozpoznawanej sprawie nie przeprowadził zgodnie z zaleceniami WSA w Warszawie (sygn. akt VII SA/Wa 978/15) postępowania dowodowego, które pozwoliłoby na stwierdzenie, iż wezwanie holownika zostało wykonane i powstały z tego tytułu koszty.
Skarżący podkreślił, że organ II instancji opiera się nie na zeznaniach osobowych (kierowca holownika, dyspozytor), ale na treści dowodów pisemnych. Wskazał też na brak odniesienia do zeznań skarżącego, wszystkich świadków, a także innych dowodów umożliwiających rzeczywiste czynności zmierzające do odholowania pojazdu, chociażby czasu i odległości pokonanej przez holownik, czy nagrań z rozmowy strażnika z dyspozytorem, weryfikacji notatek Strażników Miejskich i innych czynności umożliwiających obiektywne wyjaśnienie zdarzenia oraz zebranego materiału dowodowego.
Podkreślił, że strażnicy miejscy w jego obecności nie używali technicznych środków łączności, nie poinformowali go o zamiarze wezwania holownika i nie podpisał żadnego dokumentu wynikającego z ww. zdarzenia. Wyjaśnił też, że WSA w Warszawie w wyroku z dnia 9 grudnia 2015 r. jednoznacznie określił zakres postępowania dowodowego - w tym obowiązek weryfikacji dokumentów, przesłuchania świadków, których SKO nie przeprowadziło.
Brak pełnego ustalenia faktycznego zdarzenia, narusza zdaniem skarżącego zasady zawarte w art. 77 i 80 k.p.a., a brak jakiegokolwiek odniesienia do jego argumentacji, faktów, uzasadnień narusza art. 107 § 3.k.p.a.
W odpowiedzi na skargę SKO podtrzymało swoje stanowisko i wniosło o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t. jedn. Dz.U. z 2016 r., poz. 1066) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, a kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Oznacza to, że sądy administracyjne nie orzekają merytorycznie, tj. nie wydają orzeczeń, co do istoty sprawy, lecz badają zgodność zaskarżonego aktu administracyjnego z obowiązującymi przepisami prawa, określającymi prawa i obowiązki stron oraz przepisami procedury administracyjnej, normującymi zasady postępowania przed organami administracji publicznej. Z brzmienia zaś art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. jedn. Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm.), zwanej dalej "p.p.s.a." wynika, że w wypadku, gdy sąd stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, bądź naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, bądź inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, wówczas - w zależności od rodzaju naruszenia – uchyla decyzję lub postanowienie w całości lub w części, albo stwierdza ich nieważność bądź niezgodność z prawem. Nie ulega więc wątpliwości, że zaskarżona decyzja lub postanowienie mogą ulec uchyleniu tylko wtedy, gdy organom administracji publicznej można postawić uzasadniony zarzut naruszenia prawa, czy to materialnego, czy to procesowego, jeżeli naruszenie to miało, bądź mogło mieć wpływ na wynik sprawy.
Biorąc pod uwagę powyższe, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że zaskarżona decyzja i decyzja ją poprzedzająca naruszają prawo w sposób opisany poniżej, a skarga jest zasadna.
Wyjaśnić na wstępie należy, że zarówno Prezydent [...], jak i SKO związane były nie tylko oceną prawną, zawartą w wyroku tut. Sądu z dnia 9 grudnia 2015 r., sygn. akt VII SA/Wa 978/15, ale również i wskazaniami prawnymi, co do dalszego postępowania, które Sąd w tym wyroku zawarł (art. 153 p.p.s.a.). To związanie organów wynika z przepisu prawa bezwzględnie obowiązującego; żaden organ administracji publicznej – na skutek związania wyrokiem – nie jest uprawniony do pominięcia wskazań sądowych w danej sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyżej przywołanym wyroku, uznając, ze w kontrolowanym postepowaniu doszło do naruszenia przepisów postępowania, co miało wpływ na wynik sprawy, stwierdził wprost: "Przeprowadzając ponownie postępowanie organ winien dokonać oceny materiału dowodowego, jakim są przedłożone dokumenty – notatka urzędowa, dyspozycja usunięcia pojazdu, faktura – poddać analizie zapisy znajdujące się w dokumentach dotyczące czasu, jaki upłynął pomiędzy wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu a jej odwołaniem, a także zweryfikować zapisy faktury – choćby dotyczące pokonanej przez holownik odległości w celu ustalenia, czy zostały rzeczywiście podjęte czynności zmierzające do odholowania pojazdu oraz czy holownik jak wskazał w uzasadnieniu organ odwoławczy dotarł na miejsce zdarzenia. W ocenie Sądu, niezbędnym, dla wyjaśnienie okoliczności zdarzenia jest przesłuchanie skarżącego w charakterze strony, a także funkcjonariuszy Straży Miejskiej i kierowcy holownika. Zdaniem Sądu, wydanie decyzji przez organy obu instancji było przedwczesne wobec niepoczynienia przez nie pełnych ustaleń faktycznych, co znalazło swój wyraz w uzasadnieniach faktycznych decyzji, zaś niepełne ustalenia faktyczne nie mogły prowadzić do prawidłowej subsumcji przepisów prawa materialnego.".
Wynikającym więc z art. 153 p.p.s.a. bezwzględnym obowiązkiem organów było po pierwsze dokonanie ustalenia, czy z dokumentów wynika, że zgłoszenie dyspozycji usunięcia pojazdu w ogóle spowodowało jakąkolwiek reakcję kierowcy holownika (wyruszenie z miejsca postoju, gdyż holownik nie był obecny w miejscu interwencji Straży Miejskiej), a po drugie przeprowadzenie dowodu z zeznań: 1. obu funkcjonariuszy Straży Miejskiej, podejmujących interwencję, 2. kierowcy holownika, 3. skarżącego.
Tymczasem, wbrew wskazaniom Sądu, organ I instancji postanowieniem z dnia 1 sierpnia 2015 r. "odmówił przeprowadzenia dowodu z przesłuchania kierowcy holownika (...)", dopuszczając pozostałe, wskazane w wyroku dowody osobowe. Jako uzasadnienie "odmowy" dopuszczenia dowody organ wskazał śmierć właściciela firmy przewozowej [...] ([...]) i wykreślenie tego podmiotu z Ewidencji Działalności Gospodarczej.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyjaśnia więc, że nie leży w kognicji organu orzekanie w przedmiocie "odmowy" przeprowadzenia (dopuszczenia) dowodu, którego przeprowadzenie zostało organowi w sposób prawem wiążący nakazane przez sąd administracyjny. O ile kierowca holownika nie był jednocześnie właścicielem firmy przewozowej, to fakt wykreślenia działalności z Ewidencji i śmierć właściciela tej firmy nie stoi na przeszkodzie przeprowadzeniu dowodu. Obowiązkiem organu było więc ustalenie adresu zamieszkania świadka i wezwanie go w celu przesłuchania w charakterze świadka; jeżeli zaś kierowca holownika ten był jednocześnie zmarłym właścicielem podmiotu, to organ powinien fakt taki wykazać stosownymi dokumentami. Należy bowiem podkreślić, że z "dyspozycji usunięcia pojazdu" z [...] maja 2013 r. wynika, że kierowca holownika [...] nosił inne nazwisko, niż właściciel firmy.
Ponadto, organ I instancji nie przeprowadził dowodu z zeznań drugiego funkcjonariusza Straży Miejskiej, [...]. Wobec milczenia organu na temat przyczyn odstąpienia od przeprowadzenia wymaganego ww. wyrokiem tut. Sądu dowodu, przypuszczać należy, że Prezydent [...] zaniechał ustalania adresu tego świadka, wobec informacji ze Straży Miejskiej z dnia 1 marca 2017 r., że świadek nie pracuje już w Straży Miejskiej i odmowy wskazania jego adresu domowego (pismo z 24 marca 2017 r. Straży Miejskiej). Organ w żadnej mierze nie wyjaśnił jednakże w uzasadnieniu swej decyzji, dlaczego wbrew wskazaniu WSA w Warszawie odstąpił od przesłuchania [...], nie ustalając jego aktualnego adresu zamieszkania. Organ nie wyjaśnił nawet, jakie podjął czynności dodatkowe w celu ustalenia adresu tego świadka.
Należy wyjaśnić, że zgodnie z art. 24 ust. 1 ustawy o ewidencji ludności z dnia 24 września 2010 r. (t. jedn. Dz.U. z 2018 r. poz. 1382) obywatel polski przebywający na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jest obowiązany wykonywać obowiązek meldunkowy określony w ustawie. Zgodnie z art. 46 ust.1 pkt. 1 cyt. ustawy, zarówno dane z rejestru PESEL, jak i rejestrów mieszkańców w zakresie niezbędnym do realizacji ich ustawowych zadań udostępnia się organom administracji publicznej - na ich wniosek złożony w formie pisemnej lub w formie dokumentu elektronicznego przy wykorzystaniu środków komunikacji elektronicznej, na zasadach określonych w ustawie z dnia 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne. Dane te są przekazywane, w zależności od żądania wnioskodawcy, w formie pisemnej lub w formie dokumentu elektronicznego przy wykorzystaniu środków komunikacji elektronicznej, na zasadach określonych w ustawie z dnia 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne (art. 47 ust. 1 ustawy).
Organ I instancji, pomimo, że zgodnie z art. 6 ust. 2 cyt. ustawy, prowadzi w ramach ustawowych kompetencji rejestr mieszkańców – nie podjął żadnych dalszych czynności w celu ustalenia adresu zamieszkania świadka.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie podkreśla ponadto, że celem dowodu w postaci przesłuchania świadka jest ustalenie tych faktów, które świadek pamięta, a nie tego, co świadek zapamiętał z treści okazanych mu przed udzieleniem odpowiedzi – a po zadaniu pytań – dokumentów. Tymczasem, jak wynika z protokołu świadka [...] z dnia [...] kwietnia 2017 r., po zadaniu pytań, a przed udzieleniem odpowiedzi, został on przez organ I instancji zapoznany z dyspozycją usunięcia pojazdu, notatką urzędową oraz stanowiskiem Straży Miejskiej, odnoszącym się do sprawy. Trudno więc uznać zeznania tego świadka za wynikające wyłącznie ze stanu jego pamięci, a nie z treści przeczytanych przed udzieleniem odpowiedzi dokumentów. Takie przesłuchanie świadka mija się z celem, gdyż treść dokumentów ustalić można na ich podstawie, a nie na następczym odtworzeniu przez świadka.
W kontekście tak przeprowadzonego dowodu z przesłuchania świadka, obowiązkiem organu (art. 107 § 3 k.p.a.) było wyjaśnienie, czemu nie dał wiary wyjaśnieniom strony, złożonym w dniu [...] marca 2017 r. [...] zaprzeczył, aby interwencja Straży Miejskiej nastąpiła przed jego powrotem do pojazdu (nie byłoby więc konieczności wydawania dyspozycji usunięcia), a także, że został pouczony przez strażników miejskich, jako formie ukarania. Również i stronie organ okazał te same dokumenty, które okazane były świadkowi; tym niemniej wyjaśnienia strony nie wynikały z treści tych dokumentów.
Z powyższego wynika, że organ I instancji nie tylko nie wykonał – wbrew dyspozycji art. 153 p.p.s.a. – wiążących go wskazań WSA w Warszawie co do dalszego postępowania (nie przesłuchał 2 z 4 świadków, wskazanych przez Sąd), ale również nie wyjaśnił, czemu nie dał wiary wyjaśnieniom strony, sprzecznym z zeznaniami świadka.
Nie znajdują pokrycia w zebranym materiale dowodowym twierdzenia organu I instancji, jakoby wydanie dyspozycji usunięcia pojazdu spowodowało powstanie kosztów, związanych z usunięciem – w postaci "wyjazdu holownika". Nie wynika to ani z zeznań świadka [...], ani z istniejących w aktach dokumentów. Z notatki urzędowej funkcjonariusza Straży Miejskiej (bez daty) wynika jedynie, że "wszczęto procedurę usunięcia pojazdu", co w żadnej mierze nie powoduje jeszcze powstania kosztów usunięcia pojazdu. Z dyspozycji usunięcia pojazdu z [...] maja 2013 r. wynika zaś, że taka dyspozycja o godzinie 13.51 została wystawiona, wynika też przyczyna wydania dyspozycji i to, kto ma dokonać usunięcia pojazdu. Z faktury VAT z [...] czerwca 2016 r. wynika natomiast, że [...][...] domaga się od Zarządu Dróg Miejskich zapłaty m. in. za przystąpienie do usunięcia przedmiotowego pojazdu. Z załącznika do tej faktury wynika natomiast, że wystawca faktury oświadczał, że holownik przejechał w celu wykonania dyspozycji 12 km (poz. 28). Biorąc pod uwagę, że dyspozycja usunięcia pojazdu wypisana została o 13.51, zaś dyspozycja odwołana o 13.55, to pojazd holowniczy musiałby jechać ze średnią prędkością 180 km. na godzinę (według ogólnie znanego matematycznego wzoru: prędkość = droga/czas = 12 000/4 = 3000 metrów/minutę = 3 km/minutę = 180 km/h), co jednakże powinno nasuwać poważne wątpliwości co do realności i faktycznej możliwości osiągnięcia przez pojazd holujący takiej prędkości, w konsekwencji zaś przebycia odcinka drogi 12 km. w 4 minuty - nie tylko teoretyczne.
Pragnienie otrzymania przez właściciela firmy przewozowej zapłaty i określenie przez niego, jako przyczyny żądania zapłaty, faktu nieprawdopodobnego przejechania w czasie 4 minut dystansu 12 km. przez pojazd holujący, wobec braku jakichkolwiek innych dowodów na okoliczność wyruszenia pojazdu holowniczego z miejsca postoju nie pozwalało jednakże organowi I instancji na uzasadnione przyjęcie, że powstały jakiekolwiek koszty związane z wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu.
Należy pamiętać, że - per analogiam do art. 76 § 1 k.p.a. - dokument prywatny (jakim jest faktura i załączniki do niej) może być dowodem jedynie na okoliczność treści złożonego przez wystawcę dokumentu oświadczenia woli. Nie jest jednakże dowodem na okoliczność, że żądanie wystawcy faktury jest rzeczywiście uzasadnione podanymi przyczynami, tzn. że okoliczności powołane przez wystawcę, jako przyczyna żądania zapłaty, rzeczywiście zaistniały. Taką okoliczność musi za każdym razem ocenić odbiorca faktury (jej adresat). Dokonanie zapłaty bez sprawdzenia tych okoliczności również nie jest dowodem na okoliczność prawdziwości przyczyny wystawienia faktury (zaistnienia faktu przejazdu holownika 12 km. w 4 minuty), stanowi jedynie tzw. uznanie roszczenia przez adresata dokumentu.
Oceniając sposób przeprowadzenia przez organ I instancji postępowania, zmierzającego do ustalenia stanu faktycznego sprawy w sposób nakazany w wyroku tut. Sądu Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdza, że Prezydent [...] naruszył art. 153 p.p.s.a. (pomimo, że nie uległy zmianie dotyczące sprawy przepisy) poprzez nieuprawnione odstąpienie w części od przeprowadzenia postępowania dowodowego, jednoznacznie i precyzyjnie wskazanego w uzasadnieniu ww. wyroku i to wskazanego w sposób organ wiążący prawnie. To naruszenie nastąpiło nie tylko dlatego, że organ nie przesłuchał wszystkich wymienionych przez Sąd świadków, ale również, że dokonał błędnych w świetle wytycznych WSA w Warszawie ustaleń w oparciu o dowody nieosobowe, zgromadzone w sprawie.
W sytuacji, kiedy organ administracji publicznej, obligowany do działania zgodnego z prawem (art. 6 k.p.a.) i należytego ustalenia stanu rzeczy (art. 7 k.p.a.), a do tego związany wskazaniami sądu administracyjnego, stanu takiego nie ustala, to nie może orzekać o zaistnieniu (lub braku) przesłanek z art. 130a ust. 2a ustawy Prawo o ruchu drogowym, stanowiącym przecież podstawę prawną orzeczenia. Zgodnie bowiem z tym przepisem, organ może nałożyć na podmiot obowiązek pokrycia kosztów, ale tylko wówczas, gdy pomimo odstąpienia od usunięcia pojazdu rzeczywiście powstały koszty takiego usunięcia. Ta zaś okoliczność wymaga jednoznacznego udowodnienia, zgodnie z art. 77 § 1 k.p.a., w sposób umożliwiający ocenę w rozumieniu art. 80 k.p.a.
SKO, jako organ II instancji, rozpoznając odwołanie skarżącego od decyzji organu I instancji nie mogło więc poprawnie utrzymać w mocy decyzji pierwszoinstancyjnej z uwagi na jej wyżej wykazaną wadliwość prawną. Wobec treści zaskarżonej decyzji SKO, uznać należy, że organ ten naruszył przyjęty za podstawę orzeczenia art. 138 § 1 pkt. 1 k.p.a. Dyspozycja tego przepisu nie zezwala bowiem organowi II instancji na utrzymanie w mocy wadliwego prawnie orzeczenia organu I instancji. Organ odwoławczy powinien był decyzję uchylić i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania organowi I instancji w trybie art. 138 § 2 k.p.a., gdyż decyzja ta została wydana z naruszeniem przepisów postępowania, a konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy – wskazany przez tut. Sąd w wyroku z dnia 9 grudnia 2015 r., sygn. akt VII SA/Wa 978/15 - miał istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie. Przekazując sprawę, organ ten powinien był ponadto wskazać, jakie okoliczności należy wziąć pod uwagę przy ponownym rozpatrzeniu sprawy.
W ocenie Sądu, w tym wypadku zastosowania nie miał art. 136 § 1 k.p.a. w zw. z art. 138 § 1 pkt. 2 k.p.a., zgodnie z którym organ odwoławczy może przeprowadzić na żądanie strony lub z urzędu dodatkowe postępowanie w celu uzupełnienia dowodów i materiałów w sprawie albo zlecić przeprowadzenie tego postępowania organowi, który wydał decyzję. Prezydent [...] naruszył bowiem wskazane powyżej przepisy postępowania. Jeżeli zaś decyzja została wydana z naruszeniem przepisów postępowania, a konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie, to wyłącznie na zgodny wniosek wszystkich stron zawarty w odwołaniu, organ odwoławczy przeprowadza postępowanie wyjaśniające w zakresie niezbędnym do rozstrzygnięcia sprawy lub zleca przeprowadzenie określonych czynności postępowania wyjaśniającego organowi, który wydał decyzję (art. 136 § 2 k.p.a.). Poza tym, przepisów § 2 i 3 art. 136 k.p.a. nie stosuje się, jeżeli przeprowadzenie przez organ odwoławczy postępowania wyjaśniającego w zakresie niezbędnym do rozstrzygnięcia sprawy byłoby nadmiernie utrudnione (art. 136 § 4 k.p.a.). Konieczność ustalenia adresów świadków, których – wbrew dyspozycji art. 153 p.p.s.a. – organ I instancji nie przesłuchał powoduje zaś owe "nadmierne utrudnienie prowadzenia postępowania wyjaśniającego".
Orzekając o utrzymaniu w mocy decyzji organu I instancji, która naruszała nie tylko przepisy postepowania, ale również wskazane w niniejszym wyroku przepisy prawa materialnego, SKO również dopuściło się ich naruszenia.
Biorąc pod uwagę powyższe, Prezydent [...] ponownie rozpoznając sprawę, związany dokonaną przez tut. Sąd oceną prawną, wykona w sposób należyty wskazania zawarte w wyroku niniejszym, jak również w wyroku tut. Sądu z dnia 9 grudnia 2015 r., sygn. akt VII SA/Wa 978/15.
Organ przeprowadzi w tym celu dowód z zeznań świadka [...] oraz kierowcy pojazdu holowniczego, wskazanego w dyspozycji usunięcia pojazdu (ustalając uprzednio ich adres). Dokona również należytej analizy znajdujących się w aktach sprawy dokumentów w celu wykazania istnienia – lub braku – przesłanek z art. 130a ust. 2a ustawy Prawo o ruchu drogowym, to jest tego, czy rzeczywiście wydanie dyspozycji usunięcia pojazdu spowodowało powstanie kosztów tego usunięcia, a jeżeli tak to jakich.
Organ powoła przy tym te dowody, które w sposób bezpośredni (co organ poprawnie uzasadni) wykazują powstanie takich kosztów. Obowiązkiem organu I instancji będzie również należyte – w rozumieniu art. 107 § 3 k.p.a. – dokonanie oceny mocy dowodowej wyjaśnień skarżącego, złożonych w sprawie i (o ile taka konieczność zaistnieje) wykazanie, czemu nie są one w ocenie organu wiarygodne.
W wypadku braku możliwości wykazania przesłanek z ww. art. 130a ust. 2a ustawy Prawo o ruchu drogowym organ weźmie pod uwagę, że jeżeli wynikająca z przepisu przesłanka nałożenia obowiązku na stronę (a więc rzeczywiste, a nie domniemane powstanie kosztów usunięcia pojazdu) nie została w sprawie udowodniona, to organ nie może wydać orzeczenia zobowiązującego stronę do świadczenia. Powinien wówczas postępowanie umorzyć, gdyż z przyczyn przedmiotowych postępowanie takie stanie się bezprzedmiotowe (art. 105 § 1 k.p.a.).
W takim stanie rzeczy, na podstawie art. 145 § 1 pkt. 1 lit. a) i c) p.p.s.a., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł, jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło