VII SA/Wa 2813/16
WyrokWSA w Warszawie2017-03-28
Skład orzekający: Elżbieta Zielińska - Śpiewak, Jolanta Augustyniak – Pęczkowska, Grzegorz Rudnicki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja ustalająca wysokość kosztów związanych z wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu, pomimo odstąpienia od jego usunięcia, jest zgodna z prawem, gdy koszty powstały w wyniku wyjazdu holownika, a właściciel i użytkownik pojazdu zostali solidarnie obciążeni tymi kosztami?Ratio decidendi
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że wydanie dyspozycji usunięcia pojazdu przez uprawnionego funkcjonariusza, które spowodowało powstanie kosztów w związku z wyjazdem holownika, uprawnia do obciążenia właściciela pojazdu kosztami określonymi w uchwale rady powiatu, nawet jeśli ostatecznie od usunięcia pojazdu odstąpiono. Organ administracji nie mógł odstąpić od ustalenia tych kosztów, które mają charakter ryczałtowy i są określone aktem prawa miejscowego. Skarga została oddalona, gdyż decyzje organów były prawidłowe i nie naruszały prawa.Stan faktyczny
W dniu 25 października 2013 r. strażnik miejski wydał dyspozycję usunięcia pojazdu zaparkowanego w miejscu oznaczonym znakiem B-36 z tabliczką T-24. Po wydaniu dyspozycji kierujący pojazdem zgłosił się na miejsce, co spowodowało odstąpienie od usunięcia pojazdu. Mimo to wyjazd holownika wygenerował koszty w wysokości 478 zł, które organ administracji obciążył solidarnie właściciela i użytkownika pojazdu. Skarżący kwestionował zasadność i wysokość tych kosztów oraz prawidłowość ustaleń faktycznych i proceduralnych.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Elżbieta Zielińska - Śpiewak, , Sędzia WSA Jolanta Augustyniak – Pęczkowska, Sędzia WSA Grzegorz Rudnicki (spr.), Protokolant sekr. sąd. Anna Tomaszek, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 28 marca 2017 r. sprawy ze skargi J. S. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia [...] października 2016 r. znak: [...] w przedmiocie ustalenia wysokości kosztów związanych z wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu oddala skargę.
Uzasadnienie.
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] kwietnia 2016 r. Nr [...], Samorządowe Kolegium Odwoławcze w W. (dalej: "SKO"), działając na podstawie art. 127 § 2 w związku z art. 17 pkt. 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (dalej: "k.p.a.") oraz art. 1 i 2 ustawy z dnia 12 października 1994 r. o samorządowych kolegiach odwoławczych (tekst jednolity: Dz. U. z 2015 r. poz. 1659) po rozpatrzeniu odwołania J. S. od decyzji Prezydenta [...] z dnia [...] kwietnia 2016 r., nr [...] w przedmiocie ustalenia wysokości kosztów powstałych w związku z wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu marki [...] o numerze rejestracyjnym [...] i obciążenia kosztami w kwocie 478 zł. solidarnie M. S. i J. S. utrzymało na podstawie art. 138 § 1 pkt. 1 k.p.a. w mocy zaskarżoną decyzję organu pierwszej instancji.
Uzasadniając orzeczenie, SKO wyjaśniło, że decyzją z dnia [...] kwietnia 2016 r. nr [...] Prezydent [...], działając na podstawie art. 130a ust. 2a, ust. 10h, ust. 10j oraz ust. 6 i 6a ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (tekst jednolity: Dz. U. z 2012 r. poz. 1137 z późn. zm., dalej: "ustawa o ruchu drogowym"), załącznika nr [...] do uchwały nr [...] Rady [...] z dnia [...] grudnia 2012 r. w sprawie ustalenia wysokości opłat za usunięcie i przechowywanie pojazdu oraz wysokości kosztów powstałych w przypadku odstąpienia od usunięcia pojazdu na rok 2013 (Dz. Urz. Woj. [...]. z [...] r. poz. [...]) - dalej jako ,,uchwała", art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 15 marca 2002 r. o ustroju miasta [...] (tekst jednolity: Dz. U. z [...] r., poz. [...]) w związku z art. 104 i art. 107 k.p.a. obciążył solidarnie M. S. i J. S. kosztami w wysokości 478 zł, powstałymi w wyniku wydania dyspozycji usunięcia pojazdu marki [...] o nr rejestracyjnym [...].
W uzasadnieniu decyzji organ pierwszej instancji wyjaśnił, że strażnik miejski w dniu [...] października 2013 r., na podstawie art. 130a ust. 1 ustawy o ruchu drogowym wydał dyspozycję usunięcia pojazdu marki [...] o nr rejestracyjnym [...] z ulicy Al. [...] w W. z powodu niezastosowania się do znaku B-36 z tabliczką T-24, tj.: pozostawienie pojazdu w miejscu obowiązywania znaku wskazującego, że zaparkowany pojazd zostanie usunięty na koszt właściciela. W trakcie czynności usuwania pojazdu do Strażnika zgłosił się kierujący pojazdem M. S. W związku z tym, na podstawie art. 130a ust. 2a ustawy o ruchu drogowym odstąpiono od czynności usunięcia pojazdu.
Ten stan faktyczny organ pierwszej ustalił na podstawie: dyspozycji usunięcia pojazdu nr [...] wystawionej przez Strażnika Miejskiego oraz notatki służbowej Strażnika Miejskiego. Zgodnie natomiast z danymi pozyskanymi z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców organ pierwszej instancji ustalił, że właścicielem pojazdu marki [...], o nr rejestracyjnym [...] w dniu [...]października 2013 r. był J. S., zaś użytkownikiem, zgodnie z notatką urzędową strażnika miejskiego, był M. S.
Stąd też, do zapłaty kosztów zobowiązani zostali właściciel pojazdu i kierujący pojazdem (użytkownik). Istotną okolicznością w sprawie, na którą uwagę zwrócił organ pierwszej instancji, był fakt, że wydanie dyspozycji usunięcia pojazdu, spowodowało wyjazd holownika, a dopiero po tym fakcie wydano dyspozycję odstąpienia od usunięcia pojazdu, co było spowodowane stawieniem się M. S. przy pojeździe i odjechanie z miejsca zdarzenia (zapisy z dyspozycji usunięcia pojazdu, zapisy w systemie GPS, raport drogowy, faktura z wykazem).
Decyzja ta została doręczona J. S. i M. S. w dniu [...] kwietnia 2016 r. W ustawowym terminie, tj. w dniu 10 maja 2016 r. odwołanie J. S., działającego przez swojego pełnomocnika, zostało nadane w urzędzie pocztowym (data stempla pocztowego na kopercie), natomiast M.S. nie złożył odwołania. J. S. (dalej: "Strona"), działając przez swojego pełnomocnika, zaskarżył w całości wyżej powołaną decyzję, której zarzucił rażące naruszenie prawa procesowego:
1. art. 130a ust. 2a ustawy o ruchu drogowym, stanowiącego, że w razie odstąpienia od usunięcia pojazdu koszty należy uiścić, o ile one powstaną poprzez jego zastosowanie w warunkach tego nieuzasadniających, wobec nieudowodnienia w sposób niebudzący wątpliwości, iż koszty rzeczywiście powstały;
2. art. 7, art. 77 § 1, art. 80 K.p.a. w związku z art. 130a ust. 2a ustawy o ruchu drogowym, które miało istotny wpływ na wynik sprawy.
Wskazując na powyższe Strona wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji, ewentualnie o uchylenie zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania organowi pierwszej instancji, opisując przebieg zdarzenia oraz wskazując na podstawę prawną zaskarżonej decyzji. Następnie podniosła, że decyzja zapadła z rażącym naruszeniem praw, bowiem w razie odstąpienia od usunięcia pojazdu koszty należy uiścić, o ile one powstaną. Strona natomiast - po telefonicznym kontakcie z firma O.Sp. z o.o. - uzyskała informację, że nie została wystawiona faktura. Strona podniosła, że organ pierwszej instancji miał obowiązek wyjaśnić, w jakich okolicznościach doszło do wydania dyspozycji odholowania pojazdu, odstąpienia od tej dyspozycji oraz czy wydanie ww. dyspozycji spowodowało powstanie kosztów, którymi należy obciążyć podmiot zobowiązany. W toku postępowania administracyjnego nie poczyniono opisanych powyżej istotnych ustaleń. Nie wykazano, że ww. koszty istotnie powstały i konkretnie w związku z jakimi okolicznościami sprawy. Nie jest wystarczające powołanie się tylko na wydaną dyspozycję usunięcia pojazdu. W tym zakresie czynności podjęła tylko Strona, ale mimo wyraźnego żądania nie otrzymała ona pisemnej informacji o faktycznie zaistniałych kosztach. W szczególności za dowód powstania kosztów nie może służyć faktura VAT, znajdująca się w aktach, skoro Strona zobowiązana jest do ponoszenia kosztów w wysokości 478 zł. Na szczególną uwagę zasługuje raport drogowy, który w ocenie Strony najprawdopodobniej w ogóle nie dotyczy niniejszej sprawy.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w [...] wyjaśniło, że odwołanie nie znajduje uzasadnionych podstaw. Bezspornym bowiem był ustalony stan faktyczny pozostawienia pojazdu w miejscu obowiązywania znaku wskazującego, że zaparkowany pojazd zostanie usunięty na koszt właściciela. Funkcjonariusze Straży Miejskiej wezwali o godz. 20:09 (zgodnie z dyspozycją usunięcia pojazdu nr [...]) pojazd holujący do odholowania samochodu. Zgodnie natomiast z dokumentem "zlecenie holowania - szczegóły" firma holująca przyjęła zgłoszenie o godz. 20:12, a godz. 20:13 wydała swojemu kierowcy dyspozycję odholowania pojazdu. Dla faktu popełnienia tego wykroczenia bez znaczenia jest zarówno przyczyna jak i czas postoju pojazdu, co zarzuca strona w odwołaniu.
SKO wskazało na treść zastosowanych przepisów, tj.: art. 130a ust. 1 pkt. 5 ustawy o ruchu drogowym, wyjaśniając, że pojazd jest usuwany z drogi na koszt właściciela w przypadku pozostawienia pojazdu w miejscu obowiązywania znaku wskazującego, że zaparkowany pojazd zostanie usunięty na koszt właściciela. Ponadto art. 130a ust. 2a ustawa o ruchu drogowym stanowi, że od usunięcia pojazdu odstępuje się, jeżeli przed wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu lub w trakcie usuwania ustaną przyczyny jego usunięcia. Jeżeli wydanie dyspozycji usunięcia pojazdu w przypadkach, o których mowa w ust. 1 tub 2, spowodowało powstanie kosztów, do ich pokrycia jest obowiązany właściciel pojazdu. Przepis ust. 10 stosuje się odpowiednio.
Najistotniejszą okolicznością w sprawie, w ocenie Kolegium, było wydanie dyspozycji usunięcia pojazdu, co spowodowało wyjazd holownika, a dopiero po tym fakcie wydano dyspozycję odstąpienia od usunięcia pojazdu, co było spowodowane stawieniem się Strony przy pojeździe – okoliczność ta jest w ocenie SKO bezsporna.
Z art. 130a ust. 2 ustawy o ruchu drogowym jasno wynika, że powstałe koszty od momentu wydania dyspozycji do usunięcia pojazdu do momentu odstąpienia od tej dyspozycji ponosi właściciel pojazdu, którym dokonano wykroczenia, o którym mowa w art. 130a ust. 1 pkt. 5 ustawy o ruchu drogowym - z powodu niezastosowania się do znaku B-36 z tabliczką T-24, tj.: pozostawienie pojazdu w miejscu obowiązywania znaku wskazującego, że zaparkowany pojazd zostanie usunięty na koszt właściciela.
Zgodnie natomiast z regulacją wynikającą z art. 130a ust. 10h, która stanowi, że koszty związane z usuwaniem, przechowywaniem, oszacowaniem, sprzedażą lub zniszczeniem pojazdu powstałe od momentu wydania dyspozycji jego usunięcia do zakończenia postępowania ponosi osoba będąca właścicielem pojazdu w dniu wydawania dyspozycji usunięcia pojazdu.
Zatem orzeczona kwota 478 zł, stanowi powyższe koszty, które powstały od momentu wydania dyspozycji usunięcia pojazdu do momentu odwołania tej dyspozycji, z uwagi na wyruszenie holownika na miejsce zdarzenia. Wysokość tych kosztów została bowiem określona w załączniku nr [...] uchwały, który określił wysokość kosztów odstąpienia od usunięcia pojazdu, którego dopuszczalna masa całkowita nie przekracza 3,5 t. na 478 zł. Uchwała ta została podjęta w oparciu o kompetencję wynikającą z art. 130a ust. 6 ustawy o ruchu drogowym, zgodnie z którym wysokość opłat, o których mowa w ust. 5c ustala rada powiatu. Uchwała ta w załączniku nr [...], określa wysokość stawek kwotowych kosztów powstałych w razie odstąpienia od usunięcia pojazdu, jeśli wydanie dyspozycji usunięcia pojazdu spowodowało powstanie tych kosztów. Uchwała ta była prawem powszechnie obowiązujących na terenie [...] w dniu odstąpienia od usunięcia pojazdu - 25 października 2013 r. Niezależnie więc od wysokości opłat wynikających z faktur VAT, wystawionej za przyjazd pojazdu holowniczego, organ pierwszej instancji, zgodnie z uchwałą, zobligowany jest do żądania zwrotu kosztów w kwocie oznaczonej w uchwale. Obciążenie kosztami wydania dyspozycji o usunięciu pojazdu w przypadku odstąpienia od tej czynności może nastąpić jeżeli łącznie spełnione są następujące warunki: po pierwsze, wydano dyspozycję usunięcia pojazdu wobec zaistnienia okoliczności wymienionych w ust. 1 i ust. 2 art. 130a ustawy o ruchu drogowym. Po drugie, odstąpiono od usunięcia pojazdu w związku z ustaniem przyczyny uzasadniających usunięcie i po trzecie, powstały koszty związane z wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu.
Odnosząc się natomiast do zarzutu, że załączony raport drogowy nie dotyczy niniejszej sprawy SKO wyjaśniło, że załączony do akt sprawy jeden z dwóch "raportów drogowych" (k-6) faktycznie dotyczył innego pojazdu holującego. W aktach sprawy znajduje się jednak również właściwy "raport drogowy", który dotyczy holownika o nr rej. [...] [...], który to zgodnie z dokumentem "zlecenie holowania" otrzymał od dyspozytora zlecenie odholowania pojazdu [...] [...] w dniu 25 października 2015 r. Z załączonej do akt sprawy mapy obrazującej przejazd holownika wynika również, że zlecenie zostało odwołane u kierowcy tuż przed dojazdem do miejsca docelowego.
Analiza materiału dowodowego, zgromadzonego w tej sprawie, wskazała, że zostały spełnione wymienione wyżej trzy przesłanki obciążenia właściciela kosztami wydania decyzji o usunięciu pojazdu w kwocie 478 zł. Po pierwsze, została wydana dyspozycja o godz. 20:09 usunięcia pojazdu z dnia 25 października 2013 r. z powodu niezastosowania się do znaku B- 36 z tabliczką T-24, tj.: pozostawienie pojazdu w miejscu obowiązywania znaku wskazującego, że zaparkowany pojazd zostanie usunięty na koszt właściciela. Po drugie, o godz. 20:20 odstąpiono od dyspozycji usunięcia pojazdu, ponieważ na miejscu zdarzenia pojawiła się sie strona. Po trzecie, zgodnie z załączoną do akt sprawy fakturą i oświadczeniem firmy holującej, pojazd holujący po otrzymaniu zlecenia wyjechał z bazy, wyruszył do zlecenia, po czym został odwołany. Z dokumentów wynika, że Zarząd Dróg Miejskich został obciążany kosztami dojazdu, który były wynikiem niezastosowania się użytkowania drogi do przepisów ustawy o ruchu drogowym.
Mając na uwadze te okoliczności, jak również zgromadzone dokumenty i materiały w toku postępowania, jaki i samo prowadzenie postępowania dowodowego przez organ pierwszej instancji, za bezzasadny należało w ocenie SKO uznać zarzut naruszenia art. 7, art. 77 i art. 80 k.p.a. Organ pierwszej instancji przeprowadził bowiem - zgodnie z zasadami wynikającymi z k.p.a. - postępowanie administracyjne, poczynając od zawiadomienia strony o wszczęciu postępowania z urzędu, poprzez zgromadzenie materiału dowodowego. Organ nie naruszył przepisów postępowania administracyjnego w stopniu mogącym mieć wpływ na wydaną decyzję a decyzja nie narusza przepisów prawa. Zebrany materiał dowodowy w sprawie został dokładnie przeanalizowany przez organ pierwszej instancji i uzasadniony w zaskarżonej decyzji.
Odnosząc się do argumentów odwołania, SKO wyjaśniło, że opłata ma charakter administracyjny, a nie represyjny i obowiązek jej uiszczenia powstaje wyłącznie wskutek wydania przez straż miejską dyspozycji usunięcia pojazdu, niezależnie od faktu ewentualnego ukarania kierowcy mandatem lub zastosowania innego środka karnego lub innego środka oddziaływania wychowawczego.
Z tą decyzją nie zgodził się J. S., który (reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika) wniósł pismem datowanym na 28 listopada 2016 r. skargę do tut. Sądu na decyzję z dnia [...] października 2016 roku Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...], wydanej w sprawie o sygnaturze [...], utrzymującą w mocy decyzję Prezydenta [...] z dnia [...] kwietnia 2016 roku, nr [...] w przedmiocie ustalenia wysokości kosztów powstałych w związku z wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu marki [...]o nr rej. [...] i obciążenia kosztami w kwocie 478,00 zł solidarnie skarżącego i M. S.
Pełnomocnik skarżącego decyzję zaskarżyła w całości, wnosząc o:
1. uchylenie w całości zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji;
2. przesłuchanie w charakterze świadka strażnika miejskiego , który wydawał decyzję odholowania w niniejszej sprawie oraz ustalenie i przesłuchanie w charakterze świadka kierowcy pojazdu o nr rej [...] [...] na okoliczność czy i kiedy została wydani dyspozycja , w jakich okolicznościach, czy kierowca pojazdu [...] był w tym czasie przy pojeździe, który ze strażników z nim rozmawiał, ile minut, co robił drugi strażnik w tym czasie, skąd wyjechał kierowca, w jakiej dacie, jaką pokonał odległość, kiedy został odwołany i przez kogo, jaka przyczyna odwołania została podana, czy została przez firm holującą wystawiona faktura, na jaką kwotę;
3. zasądzenie od SKO na rzecz skarżącego zwrotu kosztów postępowania niezbędnych do celowego dochodzenia praw w tym w szczególności wynagrodzenia pełnomocnika skarżącego, kosztów sądowych oraz kosztów nakazanego przez Sąd osobistego stawiennictwa skarżącego - według norm przepisanych.
Zaskarżonej decyzji zarzuciła:
1. naruszenie art. 130a ust. 2a ustawy Prawo u ruchu drogowym poprzez jego zastosowanie w warunkach tego nieuzasadniających i automatyczne wymierzenie opłaty, podczas gdy materiał dowodowy zgromadzony w sprawie dowodzi, iż nie zachodzi konieczność obciążenia kosztami skarżącego i M. S.;
2. naruszenie art. 7, art. 77 i art. 80 k.p.a. w zw. z art. 130a ust. 2a ustawy Prawo o ruchu drogowym poprzez: uznanie, iż materiał dowodowy w sprawie pozwolił na uznanie, iż przedmiotowej sprawie zachodzi konieczność obciążenia kosztami solidarnie Skarżącego i M. S.; dowolną ocenę dowodów zgromadzonych w sprawie i pominięcie okoliczności, że wydanie dyspozycji usunięcia pojazdu nastąpiło w czasie, gdy już ustała przyczyna jego usunięcia, brak przesłuchania strażników miejskich, którzy wydali dyspozycję odholowania pojazdu, brak ustalenia, kto wydał kierowcy dyspozycję odholowania pojazdu, który kierowca taką dyspozycję otrzymał;
3. brak prawidłowego ustalenia właściciela pojazdu o numerze rejestracyjnym [...], jak również brak ustalenia jakimi kosztami dojazdu został obciążony Zarząd Dróg Miejskich, jeśli w ogóle takowymi został obciążony w związku z niniejszą sprawą;
4. błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, iż zlecenie odholowania pojazdu kierowca otrzymał w dniu 25 października 2015 roku;
5. brak ustalenia czy i z jakiej bazy wyjechał pojazd o nr rej [...] [...], jaką drogę przemierzył i w jakim dniu, w jakiej był odległości od miejsca docelowego w dniu 25 października 2013 roku;
6. ustalenie przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze, że organ podatkowy nie naruszył przepisów postępowania administracyjnego - co nie ma żadnego związku ze stanem faktycznym sprawy, brak wyjaśnienia o jaki organ podatkowy chodzi.
Skarżący uzasadnił skargę tym, że zaskarżona (oraz poprzedzająca ją decyzja organu I instancji) wydane zostały z naruszeniem art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w zw. z art. 130a ust. 2a ustawy o ruchu drogowym. Naruszenie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy, co powinno skutkować uchyleniem rozstrzygnięć organów obu instancji.
W przedmiotowej sprawie zastosowanie przez organy obu instancji przepisów prawa materialnego, tj. art. 130a ust. 2a ustawy o ruchu drogowym, poprzez nałożenie na skarżącego obowiązku zapłaty kosztów z tytułu usunięcia pojazdu - w ocenie skarżącego - nie znajduje uzasadnienia. Ustawa prawo o ruchu drogowym określa enumeratywne wypadki, w których dopuszczalne jest usunięcie pojazdu z drogi.
Jak wynika z treści uzasadnienia zaskarżonej decyzji, podstawą faktyczną wydania dyspozycji usunięcia pojazdu było pozostawienie przez M. S. pojazdu marki [...] o nr rej. [...] na ulicy [...] w W. w miejscu obowiązywania znaku wskazującego, że zaparkowany pojazd zostanie usunięty na koszt właściciela (znak B-36 z tabliczką T-24). Najistotniejszą okolicznością, w ocenie Samorządowego Kolegium Odwoławczego, było wydanie dyspozycji usunięcia pojazdu, co spowodowało wyjazd holownika, a dopiero po tym fakcie wydano dyspozycję odstąpienia od usunięcia pojazd, co było spowodowane stawieniem się M. S. przy pojeździe. Okolicznością niewątpliwą, jak i bezsporną dla stron jest fakt zaparkowania pojazdu przez ww. użytkownika w miejscu przedmiotowego znaku, jednakże skarżący podnosi, iż nie sposób zgodzić się z ustaleniami faktycznymi organu I Instancji w części dotyczącej ustalenia czasookresu wydania dyspozycji usunięcia pojazdu. Wydanie dyspozycji usunięcia pojazdu nastąpiło w sposób nieprawidłowy, a mianowicie w czasie, gdy już ustała przyczyna jego usunięcia, albowiem M. S. zauważył straż miejską, gdy tylko wysiadł z pojazdu i od razu zawrócił. Był gotowy odjechać tym pojazdem, lecz mu nie pozwolono i konieczna była rozmowa ze strażnikiem miejskim, który celowo przedłużał rozmowę z kierowcą pojazdu. W tym czasie wydana została dyspozycja, aby na miejsce przyjechał holownik, a dopiero po kilku minutach dyspozycja została odwołana.
Skarżący stwierdził, iż znaczenie dla sprawy ma okoliczność, czy istniała podstawa prawna do obciążenia tymi kosztami strony. Zgodnie treścią art. 130a ust. 1 pkt. 5 ustawy o ruchu drogowym pojazd jest usuwany z drogi na koszt właściciela w przypadku pozostawienia pojazdu w miejscu obowiązywania znaku wskazującego, że zaparkowany pojazd zostanie usunięty na koszt właściciela, zaś z treści ust. 2a cyt. art.l30a ustawy wynika, że od usunięcia pojazdu odstępuje się, jeżeli przed wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu lub w trakcie usuwania pojazdu ustaną przyczyny jego usunięcia. Dyspozycja usunięcia pojazdu została wydana w warunkach tego nieuzasadniających. Skoro bowiem kierujący pojazdem był gotowy odjechać tym pojazdem, zanim strażnik miejski wydał dyspozycję usunięcia pojazdu, wydanie takiej dyspozycji nie było niczym uzasadnione. W takiej sytuacji, nie jest więc dopuszczalne zastosowanie wobec skarżącego finansowego obciążenia, o którym mowa w zdaniu drugim cyt. art. 130a ust. 2a ustawy o ruchu drogowym: jeżeli wydanie dyspozycji usunięcia pojazdu w przypadkach, o których mowa w ust. 1-2, spowodowało powstanie kosztów, do ich pokrycia jest obowiązany właściciel pojazdu.
Nie budzi wątpliwości, że decyzja organu administracji publicznej w przedmiocie kosztów związanych z wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu nie jest aktem wydawanym w trybie egzekucyjnym, a zatem wydanie takiej decyzji powinno poprzedzić niewadliwe zebranie materiału dowodowego, zgodnie z regułami obowiązującymi w k.p.a., a następnie ustalenie w oparciu o te dowody stanu faktycznego sprawy.
Podkreślić należy w ocenie skarżącego, że podstawą prawidłowego zastosowania art. 130a ust. 2a ustawy Prawo o ruchu drogowym jest ustalenie bez żadnych wątpliwości, iż zdarzenie powodujące konieczność usunięcia pojazdu faktycznie zaistniało, jakie były okoliczności zastosowania tego przepisu oraz, w razie powstania sytuacji, w której ustaną przyczyny usunięcia pojazdu, że powstały koszty, do których uiszczenia obowiązany jest właściciel pojazdu, przy czym koniecznym jest ustalenie i wyjaśnienie wysokości tych kosztów.
Nałożony w art. 77 § 1 k.p.a. obowiązek wyczerpującego zebrania materiału dowodowego zobowiązuje organ do czynnego działania w postępowaniu wyjaśniającym, polegającego na poszukiwaniu dowodów pozwalających na dojście do prawdy obiektywnej.
Zasada swobodnej oceny dowodów jest zatem ściśle związana z zasadą prawdy obiektywnej. Istota zasady swobodnej oceny dowodów sprowadza się do zapewnienia organowi prowadzącemu postępowanie możliwości badania sprawy (stanu faktycznego) i do swobodnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego. Zasada ta nie oznacza jednak, że organ jest uprawniony do dowolne oceny dowodów.
W toku postępowania administracyjnego w niniejszej sprawie nie poczyniono z zachowaniem zasad wynikających z art. 7, art. 77 i art. 80 k.p.a. opisanych powyżej, istotnych dla podejmowanego rozstrzygnięcia ustaleń.
W odpowiedzi na skargę SKO podtrzymało swoje stanowisko i wniosło o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t. jedn. Dz.U. z 2016 r., poz. 1066) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, a kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Oznacza to, że sądy administracyjne nie orzekają merytorycznie, tj. nie wydają orzeczeń, co do istoty sprawy, lecz badają zgodność zaskarżonego aktu administracyjnego z obowiązującymi przepisami prawa, określającymi prawa i obowiązki stron oraz przepisami procedury administracyjnej, normującymi zasady postępowania przed organami administracji publicznej. Z brzmienia zaś art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. jedn. Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm.), zwanej dalej "p.p.s.a." wynika, że w wypadku, gdy sąd stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, bądź naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, bądź inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, wówczas - w zależności od rodzaju naruszenia – uchyla decyzję lub postanowienie w całości lub w części, albo stwierdza ich nieważność bądź niezgodność z prawem. Nie ulega więc wątpliwości, że zaskarżona decyzja lub postanowienie mogą ulec uchyleniu tylko wtedy, gdy organom administracji publicznej można postawić uzasadniony zarzut naruszenia prawa, czy to materialnego, czy to procesowego, jeżeli naruszenie to miało, bądź mogło mieć wpływ na wynik sprawy.
Biorąc pod uwagę powyższe, Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że zaskarżona decyzja SKO oraz decyzja ją poprzedzająca są prawidłowe i nie naruszają prawa, zaś wskazane w nich podstawy prawne upoważniały w okolicznościach ustalonego stanu faktycznego do orzeczenia, jak w sentencji obu decyzji. Tym samym, Sąd nie podzielił zarzutów przedstawionych w skardze.
Na wstępie należy wyjaśnić, że postępowanie w sprawach analogicznych do niniejszej, prowadzone przez organa administracyjne, cechuje się określonym przepisami prawa administracyjnego rygoryzmem. Zgodnie z art. 76 § 1 k.p.a. dokumenty urzędowe sporządzone w przepisanej formie przez powołane do tego organy państwowe w ich zakresie działania stanowią dowód tego, co zostało w nich urzędowo stwierdzone. Takim dokumentem jest sporządzona przez strażnika miejskiego notatka, dokumentująca przebieg zdarzenia. Zgodnie z art. 76 § 3 k.p.a. hipoteza § 1 tego artykułu nie wyłącza możliwości przeprowadzenia dowodu przeciwko treści dokumentów wymienionych w tych przepisach. Tym niemniej należy stwierdzić, że zarzuty skargi nie odnoszą się do faktów, stwierdzonych w ww. notatce strażnika miejskiego z dnia 25 października 2013 r., ale okoliczności, że wydanie dyspozycji usunięcia pojazdu nastąpiło w czasie, gdy już ustała przyczyna jego usunięcia.
W niniejszej sprawie niesporne jest, że w dniu 25 października 2013 r. została wydana dyspozycja usunięcia pojazdu marki [...] o nr rejestracyjnym [...] z ulicy Al. [...] w [...]z powodu niezastosowania się kierowcy pojazdu do znaku B-36 z tabliczką T-24, to jest pozostawienia go w miejscu obowiązywania znaku wskazującego, że zaparkowany pojazd zostanie usunięty na koszt właściciela, od którego to usunięcia ostatecznie odstąpiono. Wydanie dyspozycji usunięcia pojazdu spowodowało powstanie kosztów w wysokości 26,90 zł, czego dowodem była faktura wystawiona przez firmę holującą.
Mimo takiej kwoty wynikającej z faktury, Zarząd Dróg Miejskich, działający w imieniu Prezydenta [...], jaki i SKO, będąc związanymi przepisami prawa miejscowego, musiały zastosować przepisy uchwały nr [...] Rady [...] z dnia [...] grudnia 2012 r. w sprawie ustalenia wysokości opłat za usunięcie i przechowywanie pojazdu oraz wysokości kosztów powstałych w przypadku odstąpienia od usunięcia pojazdu na rok 2013 (Dz. Urz. Woj. [...]. z [...] r. poz. [...]). Przepisy te ustaliły wysokość kosztów powstałych w przypadku odstąpienia od usunięcia pojazdu o dopuszczalnej masie całkowitej do 3.500 kg włącznie, w stałej i ryczałtowo określanej kwocie 478 zł. Ww. kwota jest niezależna od okoliczności faktycznych (takich jak czas który upłynął od wydania dyspozycji usunięcia pojazdu, do odstąpienia od usunięcia, czy jaki dystans przejechał holownik) oraz niezależna od wysokości faktycznie powstałych kosztów i ich charakteru (czy są to koszty przejazdu holownika, kontaktu telefonicznego strażnika miejskiego z firmą holującą w celu przekazania dyspozycji itp.). Została ustalona w maksymalnej dopuszczalnej stawce (zgodnie z art. 130a ust. 6 zd. 2 i ust. 6a prawo o ruchu drogowym), równej opłacie za usunięcie pojazdu. Uchwała, o której mowa, stanowi akt prawa miejscowego i dlatego ani organ I instancji, ani organ II instancji nie były władne do oceny zapisów powyższej uchwały pod jakimkolwiek względem i nie mogły odstąpić od ustalenia kosztów, ani ustalić tych kosztów w innej wysokości (np. faktycznie poniesionych wydatków).
Odnosząc się natomiast do zarzutów skargi, kwestionujących celowość działania strażnika miejskiego, brak podstaw faktycznych do wydania przez niego dyspozycji usunięcia pojazdu, należy – o czym mowa była powyżej - wskazać, że zgodnie z art. 76 § 1 k.p.a. dokumenty urzędowe sporządzone w przepisanej formie przez powołane do tego organy państwowe w ich zakresie działania stanowią dowód tego, co zostało w nich urzędowo stwierdzone. Okoliczność wydania dyspozycji usunięcia pojazdu, od którego to usunięcia odstąpiono, została udokumentowana przez strażnika miejskiego (osobę uprawnioną zgodnie z art. 130a ust. 4 pkt. 2 prawa o ruchu drogowym), w przewidzianej prawem formie pisemnej.
Dyspozycja usunięcia pojazdu została sporządzony zgodnie z załącznikiem nr 1 do rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 22 czerwca 2011 r. w sprawie usuwania pojazdów, których używanie może zagrażać bezpieczeństwu lub porządkowi ruchu drogowego albo utrudniających prowadzenie akcji ratowniczej (Dz. U. Nr 143, poz. 846).
Nie ma w tej sprawie żadnych dowodów ani przesłanek aby stwierdzić, iż działanie strażnika miejskiego było nieprawidłowe i że do wezwania lawety doszło w czasie gdy skarżący znajdował się już przy swoim samochodzie i mógł odjechać z miejsca gdzie zatrzymanie pojazdu było niedozwolone.
W skardze skarżący wnosi o przesłuchanie w charakterze świadka - strażnika miejskiego, który wydawał dyspozycję odholowania pojazdu oraz przesłuchanie w charakterze świadka kierowcy pojazdu o nr rej [...] [...] na okoliczność czy i kiedy została wydana dyspozycja, w jakich okolicznościach, czy kierowca pojazdu [...] był w tym czasie przy pojeździe, który ze strażników z nim rozmawiał, ile minut, co robił drugi strażnik w tym czasie, skąd wyjechał kierowca, w jakiej dacie, jaką pokonał odległość, kiedy został odwołany i przez kogo, jaka przyczyna odwołania została podana, czy została przez firm holującą wystawiona faktura, na jaką kwotę. Tym niemniej, w ocenie Sądu, dowód ponad osnowę dokumentu urzędowego z zeznań osoby sporządzającej taki dokument nie jest dowodem przeciw dokumentowi, o którym wspomina art. 76 § 3 k.p.a., natomiast wnioskowane do dowodzenia okoliczności nie są wątpliwe, a ponadto wprost wynikają z dokumentu urzędowego. Odnośnie wniosku o przesłuchanie takiego świadka, jak również kierowcy holownika, który otrzymał dyspozycje usunięcia pojazdu, to Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyjaśnia także, że zgodnie z art. 133 § 1 p.p.s.a. Sąd wydaje wyrok na podstawie akt sprawy. Zgodnie z art. 106 § 3 p.p.s.a Sąd może z urzędu lub na wniosek stron przeprowadzić dowody uzupełniające, ale z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. Na uwagę zasługuje dyspozycja art. 106 § 5 p.p.s.a., zgodnie z którą do postępowania dowodowego, o którym mowa w § 3, stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania cywilnego. W tym więc zakresie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyjaśnia, że zgodnie z art. 233 § 1 k.p.c. Sąd ocenia wiarogodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Pod rozwagę bierze wówczas dyspozycje art. 252 k.p.c., zgodnie z którym strona, która zaprzecza prawdziwości dokumentu urzędowego albo twierdzi, że zawarte w nim oświadczenia organu, od którego dokument ten pochodzi, są niezgodne z prawdą, powinna okoliczności te udowodnić. Jak wspomniano powyżej, w postępowaniu przed sądem administracyjnym okoliczności takie udowodnione mogą być wyłącznie innym dokumentem.
Jak wynika z art. 254 § 1 k.p.c., badania prawdziwości dokumentu można dokonać z udziałem biegłego, natomiast § 11 tego artykułu wskazuje, że badanie prawdziwości pisma może nastąpić przez porównanie pisma na zakwestionowanym dokumencie z pismem tej samej osoby na innych dokumentach niewątpliwie prawdziwych. Sąd w razie potrzeby może wezwać osobę, od której pismo pochodzi, w celu napisania podyktowanych jej wyrazów.
Podnoszenie przez skarżącego, iż użytkownik pojazdu był gotów do niezwłocznego usunięcia samochodu w najmniejszym stopniu nie podważają zasadności wcześniej wydanej dyspozycji usunięcia pojazdu. Nawet bowiem w sytuacji, gdyby pojazd holowniczy nie przybył na miejsce zdarzenia, gdy kierowca był już przy swoim samochodzie, nie stanowiłoby to o bezpodstawności wydanej w tej sprawie decyzji, gdyż pojazd holowniczy – co bez wątpliwości wynika z załączonych do akt dokumentów – wyruszył na wskazane miejsce, celem odholowania pojazdu, zasadnie wezwany przez straż miejską.
Sąd nie znajduje podstaw do stwierdzenia, iż działanie strażników miejskich w tej sprawie było niezgodne z prawem. Materiał dowodowy zgromadzony w sprawie był wystarczający do wydania zaskarżonej decyzji, a przeciwne twierdzenia skarżącego niepoparte dowodem nie mogły być wystarczające do obalenia takiego uznania przez organa obu instancji. Sąd zwraca uwagę, że osobo kierująca pojazdem – M. S. – nie stawił się przed SKO, gdzie mógł złożyć stosowne wyjaśnienia, jako bezpośredni świadek i sprawca zdarzenia.
Stosownie do art. 130a ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997r. Prawo o ruchu drogowym pojazd jest usuwany z drogi na koszt właściciela, między innymi w przypadku pozostawienia go w miejscu obowiązywania znaku wskazującego, że zaparkowany pojazd zostanie usunięty na koszt właściciela. Dyspozycję przemieszczenia lub usunięcia pojazdu z drogi zgodnie z art. 130a ust. 4 ustawy Prawo o ruchu drogowym, wydaje policjant - w sytuacjach, o których mowa w ust. 1 -3; strażnik gminny (miejski) - w sytuacjach, o których mowa w ust. 1 pkt. 1, 4 i 5; osoba dowodząca akcją ratowniczą - w sytuacji, o której mowa w ust. 3.
Stosownie do art. 130a ust. 2a ustawy Prawo o ruchu drogowym (w brzmieniu obowiązującym od dnia 19 października 2012r.), od usunięcia pojazdu odstępuje się, jeżeli przed wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu lub w trakcie usuwania pojazdu ustaną przyczyny jego usunięcia. Jeżeli wydanie dyspozycji usunięcia pojazdu w przypadkach, o których mowa w ust. 1-2, spowodowało powstanie kosztów, do ich pokrycia jest obowiązany właściciel pojazdu. Zgodnie z art. 130a ust. 6 cyt. ustawy rada powiatu, biorąc pod uwagę konieczność sprawnej realizacji zadań, o których mowa w ust. 1-2, oraz koszty usuwania i przechowywania pojazdów na obszarze danego powiatu, ustala corocznie, w drodze uchwały, wysokość opłat, o których mowa w ust. 5c, oraz wysokość kosztów, o których mowa w ust. 2a. Wysokość kosztów, o których mowa w ust. 2a, nie może być wyższa niż maksymalna kwota opłat za usunięcie pojazdu, o których mowa w ust. 6a.
Ustawodawca określił więc enumeratywnie wypadki, w których dopuszczalne jest usunięcie pojazdu. Usunięcie pojazdu z drogi jest obligatoryjne (ust. 1) lub fakultatywne (ust. 2). W pierwszym wypadku właściwy organ jest zobowiązany zawsze usunąć pojazd w razie stwierdzenia okoliczności uzasadniającej usunięcie, jak miało to miejsce w przedmiotowej sprawie, a w drugim - jest to pozostawione jego uznaniu.
Zawsze, gdy zostanie stwierdzone, że pojazd został zaparkowany w miejscu obowiązywania znaku wskazującego, że zaparkowany pojazd zostanie usunięty na koszt właściciela, policjant czy strażnik miejski ma ustawowy obowiązek wydania dyspozycji usunięcia pojazdu i nie zależy to od jego uznania. Fakultatywność działania jest tu całkowicie wykluczona. Dyspozycja usunięcia przedmiotowego pojazdu wydana została przez funkcjonariusza Straży Miejskiej, a zatem przez podmiot uprawniony do takiego działania na mocy przepisu art. 130a ust. 4 pkt. 2 ww. ustawy.
Jak wynika z akt sprawy, na podstawie których orzeka Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w sprawie niniejszej, po wydaniu dyspozycji usunięcia pojazdu na miejsce zdarzenia zgłosił się kierujący pojazdem - w tej zaś sytuacji uzasadnionym było odstąpienie na zasadzie art. 130a ust. 2 ustawy od odholowania pojazdu na parking strzeżony. Możliwość odstąpienia od holowania zachodzi zarówno przed wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdów, jak również w trakcie usuwania pojazdu, gdy tylko ustaną przyczyny jego usunięcia. Nie mniej jednak, pomimo iż do faktycznego odholowania pojazdu na strzeżony parking w niniejszej sprawie nie doszło, to zawezwanie holownika i jego przyjazd niewątpliwie wygenerowało koszty usunięcia, które zgodnie z załącznikiem nr [...] do uchwały nr [...] Rady [...] z dnia [...] grudnia 2012 r. w sprawie ustalenia wysokości opłat za usunięcie i przechowywanie pojazdu oraz wysokości kosztów powstałych w przypadku odstąpienia od usunięcia pojazdu na rok 2013 (Dz. Urz. Woj. [...]. z [...] r. poz. [...]), wynoszą 478 zł dla pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej do 3.500kg.
Przepis art. 130a ust. 2 w związku z ust. 6 ustawy nie określa i nie wyszczególniania poszczególnych składników tych kosztów. Ustawodawca ich w żaden sposób nie precyzuje, zaś ustalenie kosztów w wysokości ryczałtowej – jak w przedmiotowej uchwale – nie podlega kognicji Sądu w niniejszej sprawie, ani ocenie organów obu instancji.
W postępowaniu o ustaleniu opłaty za usunięcie pojazdu istotne jest bowiem to, czy pojazd był zaparkowany w niedozwolonym miejscu i czy w związku z zaparkowaniem w tym miejscu uprawniony organ wydał dyspozycję usunięcia pojazdu (obligatoryjną lub fakultatywną), bądź od niej odstąpił, oraz czy dyspozycja usunięcia pojazdu, wydana przez uprawnionego funkcjonariusza spowodowała powstanie kosztów.
Odnośnie zarzutu skargi dotyczącego braku prawidłowego ustalenia właściciela pojazdu o numerze rejestracyjnym [...], jak również braku ustalenia jakimi kosztami dojazdu został obciążony Zarząd Dróg Miejskich, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyjaśnia, że ustalenie właściciela pojazdu zostało dokonane w oparciu o informację uzyskaną z bazy CEPiK MSWiA i nie budzi w okolicznościach sprawy tożsamość właściciela pojazdu; skarżący nie kwestionował, że jest właścicielem. Koszty dojazdu wynikają zaś wprost z faktur (załącznika), znajdującego się w aktach sprawy.
Odnośnie wskazywanego błędu w ustaleniach faktycznych, polegającego zdaniem skarżącego na przyjęciu, iż zlecenie odholowania pojazdu kierowca otrzymał w dniu 25 października 2015 roku, w ocenie Sądu nie miało to znaczenia w sprawie dla treści rozstrzygnięcia. Jest to oczywista omyłka pisarska, natomiast z akt sprawy właściwa data wynika wprost i nie jest kwestionowana przez skarżącego.
Odnosząc się do zarzutu braku ustalenia, czy i z jakiej bazy wyjechał pojazd o nr rej [...] [...], jaką drogę przemierzył i w jakim dniu, w jakiej był odległości od miejsca docelowego w dniu 25 października 2013 roku, wskazać należy, że okoliczność ta wynika wprost ze znajdującego się w aktach sprawy dokumentu prywatnego (art. 245 k.p.c. w zw. z art. art. 106 § 5 p.p.s.a.) – raportu drogowego. Zaprzeczenie treści takiego dokumentu wymagało zaś od skarżącego – zgodnie z art. 6 k.c. w zw. z art. 232 k.p.c. i art. 245 k.p.c. – przedstawienia stosownego dowodu w postępowaniu przed organami obu instancji, lub (w postaci dokumentu) przed tut. Sądem.
Błąd zarzucany w skardze, a dotyczący ustalenia przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze, że "organ podatkowy nie naruszył przepisów postępowania administracyjnego" - co nie ma żadnego związku ze stanem faktycznym sprawy, brak wyjaśnienia o jaki organ podatkowy chodzi – jest błędem nieistotnym, niemającym wpływu na treść rozstrzygnięcia.
Biorąc pod uwagę powyższe, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał skargę za bezzasadną i dlatego - na podstawie art. 151 p.p.s.a. - skargę oddalił.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło