VIII SA/Wa 74/20
WyrokWSA w Warszawie2020-10-14
Skład orzekający: Renata Nawrot, Leszek Kobylski, Cezary Kosterna
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana przez strony "umową o dzieło", której przedmiotem było wykoszenie dna rowu melioracyjnego, wycięcie zakrzaczenia i odmulenie mechaniczne, powinna zostać zakwalifikowana jako umowa o dzieło, czy jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że sporna umowa, mimo nazwy "umowa o dzieło", nie była umową o dzieło, lecz umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Kluczowe dla tej kwalifikacji było stwierdzenie braku konkretnego, samoistnego rezultatu, który można by zweryfikować pod kątem wad, a jedynie zobowiązanie do starannego działania. W związku z tym, osoba wykonująca umowę podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Rejonowy Związek Spółek Wodnych (skarżący) zawarł z D. Ł. umowę nazwaną "umową o dzieło", której przedmiotem było wykoszenie dna rowu melioracyjnego, wycięcie zakrzaczenia i odmulenie mechaniczne. Zakład Ubezpieczeń Społecznych zwrócił się do Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) z wnioskiem o ustalenie podlegania D. Ł. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu tej umowy. Prezes NFZ utrzymał w mocy decyzję organu I instancji stwierdzającą podleganie D. Ł. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, uznając umowę za umowę o świadczenie usług, a nie umowę o dzieło. Skarżący wniósł skargę do WSA, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego, w tym błędną kwalifikację umowy.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Renata Nawrot, Sędziowie Sędzia WSA Leszek Kobylski, Sędzia WSA Cezary Kosterna (sprawozdawca), Protokolant Specjalista Ilona Obara, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 14 października 2020 r. w Radomiu sprawy ze skargi Rejonowego Związku Spółek Wodnych w [...] na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...]października 2019 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę.
Decyzją z [...] października 2019r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ" lub "organ odwoławczy"), działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24
w związku z art. 109 ust. 5 i ust. 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 ze zm., dalej: "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2018 r., poz. 2096 ze zm. dalej: "k.p.a."), w związku z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935), w wyniku rozpatrzenia odwołania Rejonowego Związku Spółek Wodnych w S. (dalej: "Skarżący", "płatnik"), utrzymał w mocy decyzję dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "organ I instancji", "dyrektor MOW NFZ") z [...] października 2014 r., stwierdzającą podleganie D. Ł. (dalej: "Zainteresowana", "Uczestnik") obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Decyzje zapadły w następującym stanie sprawy.
Pismem z [...] sierpnia 2014r., Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w R. (dalej: "ZUS") zwrócił się do dyrektora MOW NFZ z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym Zainteresowaną, z tytułu wykonywania zawartej z płatnikiem składek (Skarżący) umowy cywilnoprawnej nazwanej przez strony "umową o dzieło" w okresie od dnia [...] września 2012 r. do dnia [...] listopada 2012 r. Postępowanie zakończono wydaniem [...] października przez dyrektora MOW NFZ decyzji stwierdzającej, że Zainteresowana w ww. okresie podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług, na rzecz płatnika składek.
Rozpatrując odwołanie od powyższej decyzji, Prezes NFZ przedstawił na wstępie dotychczasowy przebieg postępowania w sprawie oraz wskazał m.in. na treść art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. c, art. 85 ust. 4, art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach oraz art.13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2019 r., poz. 300 ze zm.; dalej "u.s.u.s."). W świetle tych przepisów uznał następnie, że po stronie Zainteresowanej powstał obowiązek podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu w wymienionym w decyzji okresie, gdyż świadczyła ona pracę na rzecz Płatnika na podstawie umowy zlecenia.
Powołał następnie, że ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynikało, że strony [...] września 2012 r. zawarły umowę, której przedmiotem było wykoszenie dna rowu melioracyjnego i wycięcie zakrzaczenia, odmulanie mechaniczne na długości [...] mb. Postanowienie szczegółowe określone w § 3 umowy zakładało złożenie zakrzaczenia na skarpie i w miarę możliwości złożenie wydobytego namułu na skarpach rowów. Strony ustaliły, że do wykonania dzieła Zamawiający wyda Wykonawcy wszelkie niezbędne materiały, z których Pani D. Ł. miała się rozliczyć o wykonaniu przedmiotu umowy. W spornej umowie określono termin jej wykonania tj. od dnia [...] września 2012 r. do dnia [...] listopada 2012 r. oraz wynagrodzenie w kwocie [...] zł. Odbiór dzieła miał nastąpić w siedzibie płatnika składek.
Z wyjaśnień Skarżącego wynikało, że większość prac obejmujących szeroko pojęte prace konserwacyjno-naprawcze urządzeń melioracyjnych i większość tych prac wykonywana jest na podstawie umów cywilnoprawnych. Zaznaczył przy tym, że w związku z rozpoczętą kontrolą ZUS, w miesiącach maj i czerwiec 2014 r. do prac konserwacyjnych i naprawczych urządzeń melioracyjnych pracownicy byli zatrudniani na podstawie umowy zlecenia. W toku postępowania Skarżący wyjaśnił również, że sprawa dotycząca kwestionowanych przez ZUS umów jest w trakcie rozpatrywania przez Sąd, a ostateczny termin zakończenia postępowania nie jest znany.
Prezes NFZ, w wyniku przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego ustalił dodatkowo, że dla Pani D. Ł. nie została wydana decyzja na podstawie ustaleń kontroli przeprowadzonej u płatnika składek. Organ rentowy wskazał również, że płatnik składek nie wniósł do sądu odwołania w sprawie Zainteresowanej.
Na marginesie dodał, że w okresie wykonywania pracy na rzecz płatnika składek Zainteresowana posiadała również inny tytuł do podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym, z co najmniej minimalnym wynagrodzeniem za pracę.
Organ wyjaśnił, że zgromadzony materiał dowodowy był wystarczający do wydania decyzji w przedmiotowej sprawie, tzn. zawarta przez strony umowa została sformułowana w sposób pozwalający na zakwalifikowanie jej charakteru prawnego bez potrzeby uzupełniania materiału o kolejne dowody. I pozwala przyjąć, że wbrew stanowisku Skarżącego umowa ta nie miała zaś charakteru umowy o dzieło. Powtórzył za organem I instancji, że nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy, o czym świadczą prezentowane na tle przepisów kodeksu cywilnego normującego te umowy (art. 627 i art. 734 § 1 k.c.) poglądy prawne sądów powszechnych w przywołanych w uzasadnieniu decyzji wyrokach. Natomiast objęcie obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym powstaje z mocy prawa i trwa przez cały czas spełniania warunków objętych dyspozycją norm prawnych regulujących podleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu. Tym samym, zarówno decyzja organu I i II instancji stwierdzająca objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym jest decyzją, która jedynie stwierdza istnienie uwarunkowanej elementami stanu faktycznego określonej sytuacji prawnej (bycia objętym bądź nie ubezpieczeniem zdrowotnym), ale sytuacji tej nie tworzy ani nie kształtuje. Moment zarówno powstania, jak i ustania obowiązku ubezpieczenia został określony w sposób ścisły w przepisach prawa i jest on niezależny od woli lub świadomości strony.
Prezes NFZ zgodził się ze stanowiskiem organu I instancji, że strony nie określiły w sposób konkretny i jednoznaczny przedmiotu dzieła, a zawarta umowa - wbrew nazwie - nie była umową o dzieło, lecz ukrywała świadczenie usług z zachowaniem staranności. Podkreślił przy tym, że zgodnie z orzecznictwem sądów, dziełem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. W przypadku spornej umowy nie występują zaś żadne rezultaty ucieleśnione w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który przy pomocy materiałów i narzędzi płatnika składek sprawuje swoje obowiązki i wykorzystuje posiadane przez siebie umiejętności w wymaganym od niego zakresie, które w niniejszej sprawie dotyczą prac porządkowych (wykoszenie dna, wycięcie zakrzaczenia, odmulenie mechaniczne). Trudno mówić, iż po wykonaniu ww. czynności powstaje coś trwałego, dającego się wyodrębnić, bowiem po upływie pewnego czasu (w zależności np. od pory roku czy intensywności opadów) dno ponownie będzie wymagało ponownego wykonania tych prac.
Brak rezultatu wykonywanych czynności w ramach przedmiotowej umowy decyduje, że umowa zawarta pomiędzy płatnikiem składek a Panią D. Ł. winna być zakwalifikowana, jako umowa o świadczenie usług, do której znajdują zastosowanie przepisy o zleceniu w rozumieniu art. 750 k.c. (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 18 kwietnia 2013 r., sygn. akt III AUa 1397/12).
Organ zauważył, iż czynności wykonywane przez Zainteresowaną, polegające na wykoszeniu dna, wycięciu zakrzaczenia i odmuleniu mechanicznym rowu w określonym zakresie i terminie, w żaden sposób nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego, określonego w sposób dokładny, stanowiącego o jego indywidualnym charakterze samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy. Wprawdzie czynności wykonywane przez Zainteresowaną były ukierunkowane na powstanie określonego skutku w postaci oczyszczenia rowu, to jednak zdaniem Prezesa NFZ ten skutek pracy był uzależniony wyłącznie od starannego działania wykonawcy umowy i składał się z szeregu czynności prowadzących do jego osiągnięcia. Ponadto ww. czynności nie mają cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagają od Zainteresowanej posiadania specyficznych cech czy umiejętności, poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Praca ta może zasadniczo zostać wykonana przez każdą osobę, która nabędzie odpowiednie przygotowanie praktyczne i której płatnik składek przekaże odpowiednie narzędzia i materiały. W sprawie niniejszej przedmiot umowy został określony w sposób zbyt ogólny, generalny i nie pozwalający odróżnić go od innych występujących na rynku tego typu usług. W związku z powyższym nie poddaje się on sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych według kryteriów obiektywnych i powszechnie sprawdzalnych. Możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych w przypadku spornej umowy nie istnieje również choćby z tego względu, iż nie precyzuje ona na czym miałaby polegać weryfikacja "dzieła" i do czego konkretnie miał doprowadzić ich wykonawca. Wykonywane czynności musiały wprawdzie podlegać jakiemuś sprawdzeniu, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że ich przedmiotem mogło być nie tyle sprawdzenie pod kątem wad fizycznych "dzieła", jak przede wszystkim kontrola, czy Zainteresowana pracowała sumiennie i nie zaniechała dołożenia należytej staranności podczas podejmowanych prac. Trudno zatem wskazać w jakim zakresie Zainteresowana miałaby odpowiadać za swoją pracę, oczywiście poza szerokim rozumieniem odpowiedzialności, gdzie każda osoba wykonująca dowolną prace odpowiada w jakimś stopniu za jej efekty (jakość).
Z samej umowy nie wynika ponadto, że to Zainteresowana, jak w przypadku umowy o dzieło - w przeciwieństwie do płatnika składek miała brać na siebie odpowiedzialność wobec osób trzecich za prawidłowe wykonanie dzieła. Zatem to płatnik składek a nie Zainteresowana w rzeczywistości podlegał odpowiedzialności za wady dzieła. Natomiast Zainteresowana zobowiązana była wykonać swoją pracę sumiennie według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy. Tymczasem możliwość stosowania przepisów o odpowiedzialności za wady jest właśnie elementem konstytutywnym umowy o dzieło.
W ocenie Organu zawierane umowy nie nabywają atrybutów umów o dzieło, wbrew wykonywanych w ich ramach czynnościom, poprzez to, że taki był zgodny zamiar stron i cel umowy (art. 3531 k.c., art. 58 k.c.). Nazwanie umowy umową o dzieło nie przesądza o jej charakterze. Przyjęcie, że strony łączyła umowa o dzieło, podczas gdy z jej treści i sposobu wykonania wynikają przeważające cechy właściwe dla umowy o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego. O kwalifikacji prawnej danego stosunku prawnego decydują bowiem jego elementy przedmiotowo istotne.
W ocenie Prezesa NFZ rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie zostało wydane na podstawie zebranego materiału dowodowego, ze szczególnym uwzględnieniem: zawartej przez strony umowy oraz analizy czynności wykonywanych przez Zainteresowaną, akt kontroli Zakładu Ubezpieczeń Społecznych a także argumentów podniesionych przez Odwołującego, w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego oraz przytoczone w podobnych sprawach orzecznictwo sądów.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (dalej: "Sąd), wnosząc o stwierdzenie nieważności decyzji organów obu instancji i umorzenie postępowania Skarżący zarzucił naruszenie:
1. przepisów postępowania, poprzez przyjęcie ustaleń kontrolera ZUS za prawidłowe i niepodważalne, mimo toczącego się postępowania sądowego, dotyczącego kwalifikacji zakwestionowanych podczas kontroli umów;
2. prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.:
a. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e. w zw. z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach w zw. z art. 627 i art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c., poprzez niewłaściwe zastosowanie, polegające na błędnym przyjęciu, że Zainteresowana podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu umowy zawartej ze związkiem dnia [...] września 2012 r., wynikające z błędnego uznania, że umowa stanowi umowę o świadczenie usług, podczas gdy była to umowa o dzieło, której nie obejmuje obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego;
b. naruszenie art. 65 § 1 i § 2 k.c., poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na dokonaniu niewłaściwej wykładni woli stron umowy i stwierdzenie, że wolą stron było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja oraz decyzja I instancji nie naruszają przepisów postępowania w sposób, uzasadniający ich uchylenie.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest charakter prawny umowy zawartej przez Skarżącego z Zainteresowanym. Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytania, czy była to umowa o dzieło, czy też inna umowa o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia i czy w zaistniałym stanie faktycznym Zainteresowany podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy.
W pierwszej kolejności należało określić ramy materialnoprawne sprawy, które określają zakres jej rozpoznania, w tym w zakresie przestrzegania przepisów postępowania.
Podstawę prawną rozstrzygnięci stanowił art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące. Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie.
W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 u.s.u.s., obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.
Uznanie, iż sporna umowa nie stanowiła umowy o dzieło (art. 627 i nast. k.c.), lecz umowę świadczenia usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.) oznacza, że Skarżący był obowiązany, jako płatnik składek, do obliczania i pobrania składki z dochodu ubezpieczonego oraz jej odprowadzenia – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach.
Przechodząc do analizy charakteru prawnego spornej umowy należy wskazać, że zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei, jak stanowi art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 K.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.).
Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. W przypadku umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy dotyczące umowy zlecenia, chodzi też o czynności faktyczne. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie.
Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła (dzieła w znaczeniu materialnym, fizycznym) najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). (...) W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)".
Przedmiotem spornej w niniejszej sprawie umowy zawartej pomiędzy Skarżącym, a Uczestniczką postępowania było: wykoszenie dna i wycięcie zakrzaczeń, odmulenie mechaniczne rowu melioracyjnego na długości [...] metrów. W umowie nie został określony wymagany końcowy efekt, który byłby sparametryzowany, a tym samym podlegający obiektywnej, mierzalnej weryfikacji. Wprawdzie w odwołaniu i szerzej w skardze Skarżący odwołuje się do rezultatu materialnego umowy w postaci naprawienia rowu poprzez przywrócenie jego sprawności hydraulicznej", jednak taki efekt, tym bardziej w sposób sparametryzowany i podlegający obiektywnej kontroli spełnienia zadanych parametrów, nie został określony w umowie.
Ustalenia organów co do charakteru umowy były oparte na jej treści, jak też na wyjaśnieniach złożonych przez kierownika Rejonowego Związku Spółek Wodnych w S. zawartych w "protokole przyjęcia wyjaśnień" z [...] czerwca 2014 r. W wyjaśnieniach tych stwierdzono m.in., że większość prac, a które odpowiedzialny jest Związek, polegających na naprawie i konserwacji urządzeń melioracyjnych, zleca się na podstawie umów zlecenia pracownikom. Skarżący nie wskazywał w toku postępowania dowodów na to, że przedmiotem umów było uzyskanie konkretnego rezultatu. Dlatego też Sąd nie dopatrzył się naruszenia przepisów postępowania w zakresie dokonania istotnych dla sprawy ustaleń faktycznych. Na ocenę prawidłowości tych ustaleń nie miało też wpływu postępowanie przed sądem powszechnym, który nie jest władny oceniać prawidłowości decyzji takich jak w sprawie niniejszej wydawanych przez organy Narodowego Funduszu Zdrowia.
Sąd podziela ocenę Prezesa NFZ zawartą w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach spornej umowy były w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W omawianej sytuacji mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych, mających na celu uporządkowania rowu w sposób podlegający ocenie pod kątem staranności działania, a nie mierzalnego rezultatu. Należy to oceniać podobnie jak zlecenie sprzątania pomieszczenia czy jakiegokolwiek obiektu. Niewątpliwie w takich przypadkach można dokonać oceny jakości wykonania zadania, ale nie ze względu na spełnienie zamierzonych, mierzalnych parametrów, ale ze względu na ocenę staranności działania.
W ocenie Sądu opisane czynności faktyczne wykonywane przez Zainteresowaną nie zmierzały do powstania nowego bądź zmodyfikowanego ale samoistnego dzieła o indywidualnym charakterze. Praca wykonywana w niniejszym przypadku przez Zainteresowaną nie prowadziła do rezultatu w postaci dzieła w rozumieniu art. 627 K.c., ale charakteryzowała się wykonaniem zobowiązania zgodnie z jego treścią (art. 353 k.c.).
Oceniając charakter zawartej umowy pod względem zakwalifikowania jej jako umowy o świadczenie usług, z której wynagrodzenie podlega wyżej wskazanym przepisom ustawy o świadczeniach i ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, nie można opierać się na treści art. 65 § 1 i § 2 k.c. Przepis ten dotyczący wykładni oświadczeń woli nakazujący tłumaczyć oświadczenia woli ze względu na okoliczności, w jakich zostały złożone oraz badać w umowach zgodny zamiar stron i cel umowy dotyczy regulacji stosunków cywilnoprawnych. Mające zastosowanie w sprawie wspomniane przepisy prawa administracyjnego nie należą do regulacji cywilnoprawnych, lecz administracyjnoprawnych. Fakt odesłania w nich do regulacji prawa cywilnego w zakresie regulacji umowy zlecenia nie oznacza, że należy w całości stosować odpowiednio przepisy kodeksu cywilnego, zwłaszcza jego części ogólnej,
do jakiej należy art. 65 k.c. Regulacja administracyjna taka jak w szczególności
w wymienionych przepisach ustawy o świadczeniach i ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, ma na celu określenie praw i obowiązków osób fizycznych i osób prawnych wobec podmiotów prawa publicznego w zakresie stosunków administracyjnoprawnych, do których nie mają zastosowania ogólne zasady prawa cywilnego. Takie prawa i obowiązki oparte są na obiektywnych, wynikających z przepisów prawa kryteriach, które zasadniczo nie wynikają z takich oświadczeń woli zainteresowanych skierowanych do podmiotów publicznych, które mogłyby się poddawać weryfikacji pod kątem subiektywnej woli składających takie oświadczenia w sposób pozwalający na modyfikację ich zewnętrznego, obiektywnego wyrazu.
Dlatego też zarzut naruszenia art. 65 § 1 i § 2 k.c. jest nieuzasadniony.
W tym stanie rzeczy organy obu instancji prawidłowo ustaliły, że Zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu spornej umowy
o świadczenie usług zawartej ze Skarżącym. Niezasadne są w związku z tym zarzuty skargi dotyczące naruszenia przez organy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e w zw. z art. z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach oraz art. 627 i art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c.. Organy prawidłowo oceniły charakter prawny spornej umowy uznając, iż nie jest to wbrew literalnemu tytułowi umowa o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. , lecz umowa o świadczenie usług o jakiej mowa w art. 750 k.c.
W ocenie Sądu, organy dokonały prawidłowej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, prawidłowo zakwalifikowały sporną umowę do umów o świadczenie usług, do których mają zastosowanie przepisy o zleceniu a w konsekwencji właściwie uznały podleganie obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego Uczestniczki postępowania z tytułu wykonywanej pracy na podstawie spornej umowy. Organy w uzasadnieniach decyzji obu instancji, dokładnie wyjaśniły podstawy faktyczne i prawne swoich rozstrzygnięć. Zdaniem Sądu, organy dysponowały wystarczającym materiałem dowodowym pozwalającym na prawidłową ocenę prawną spornej umowy.
Z tych względów, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r., poz. 2325), orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło