I SA/Wr 4387/02

WyrokWSA we Wrocławiu2005-03-22

Skład orzekający: Sędzia NSA Henryka Łysikowska, Sędzia NSA Krystyna Anna Stec, Sędzia WSA Jerzy Strzebińczyk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy nabywca samochodu, który został nielegalnie wprowadzony na polski obszar celny, może zostać uznany za dłużnika celnego na podstawie art. 210 § 3 pkt 3 Kodeksu celnego, jeśli nie dołożył należytej staranności przy zakupie, mimo że dokumenty pojazdu wydawały się wiarygodne, a sam pojazd został zarejestrowany przez właściwy organ?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy celne przekroczyły granice swobodnej oceny dowodów, stosując zbyt wysoki i oderwany od realiów wymóg należytej staranności przy zakupie samochodu. W sytuacji, gdy dokumenty pojazdu wydawały się wiarygodne, a sam pojazd został zarejestrowany przez właściwy organ, samo nieskorzystanie z usług rzeczoznawcy, mimo istnienia takiej możliwości, nie jest wystarczającą podstawą do uznania nabywcy za dłużnika celnego. Ocena organów była dowolna i nie uwzględniała wszystkich okoliczności sprawy, w tym faktu, że inne postępowanie umorzeniowe uznało zachowanie skarżącej za staranne.
Stan faktyczny
Skarżąca nabyła samochód osobowy, który okazał się być nielegalnie wprowadzony na polski obszar celny. Organy celne uznały ją za dłużnika celnego, twierdząc, że nie dołożyła należytej staranności przy zakupie, mimo że dokumenty wydawały się autentyczne, a sprzedawca okazał dowód osobisty. Skarżąca podniosła, że sprawdzała dokumenty, korzystała z pomocy męża, a pojazd został zarejestrowany przez Urząd Gminy. Wcześniejsze postępowanie karne skarbowe umorzono, uznając jej staranność.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję Dyrektora Izby Celnej we W. oraz poprzedzającą ją decyzję Dyrektora Urzędu Celnego we W. i orzekł, że decyzje te nie mogą być wykonane.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia NSA Henryka Łysikowska Sędziowie: Sędzia NSA Krystyna Anna Stec (sprawozdawca) Sędzia WSA Jerzy Strzebińczyk Protokolant : Monika Mikołajczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 marca 2005r. sprawy ze skargi M.W. na decyzję Dyrektora Izby Celnej we W. z dnia [...]Nr [...] w przedmiocie długu celnego I. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Dyrektora Urzędu Celnego we W. z dnia [...]. Nr [...]; II. określa, że zaskarżona decyzja oraz poprzedzająca ją decyzja organu celnego I instancji nie mogą być wykonana. Decyzją z dnia [...]Nr [...]Dyrektor Izby Celnej we W. utrzymał w mocy skierowaną do M. W. decyzję Dyrektora Urzędu Celnego we W. z dnia [...]nr [...], którą wymierzono należności celne przywozowe. W uzasadnieniu decyzji wyjaśniono, że [...]. M. W. nabyła samochód osobowy Honda Prelude (rok prod.1990) od osoby podającej się za J.M., otrzymała rachunek oraz dokumenty pojazdu, w tym dotyczący jego odprawy celnej, z którego wynikało, iż [...]w/w samochód został zgłoszony do procedury dopuszczenia do obrotu wg zgłoszenia [...]przez A J. M. Samochód ten został zarejestrowany w Urzędzie Gminy P. [...]. W wyniku działań podjętych [...]funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego KMP w L. stwierdzili, że dokument odprawy celnej był fałszywy; skutkowało to wszczęciem postępowania karnego skarbowego w sprawie nielegalnego wprowadzenia towaru na polski obszar celny - umorzonego następnie wobec niewykrycia sprawcy. Dyrektor Urzędu Celnego we W. wszczął postępowanie celne wobec M. W. i J. K. (kolejnego nabywcy samochodu). Postępowanie wobec J. K. umorzono - wobec braku podstaw do uznania go za dłużnika celnego, a w szczególności z uwagi na fakt, że nabywając samochód otrzymał autentyczny dowód rejestracyjny pojazdu. W ocenie organu celnego I instancji za dłużnika celnego należało zaś uznać M. W.; jako podstawę prawną wydanej w stosunku do niej decyzji wskazano przepisy art.art.13§1, 29, 35, 38, 210, 221, 222, 230§1, art.242§3 Kodeksu celnego. Organ odwoławczy - przywołując treść art.2§2 Kodeksu celnego - wskazał, że niedochowanie obowiązków określonych przepisami art. 35§2, art.36, art.39 i art.180§2 ustawy świadczy, w myśl art.9§2 Kodeksu celnego, o nielegalnym wprowadzeniu towaru a nielegalne wprowadzenie towaru podlegającego należnościom celnym powoduje - zgodnie z art.210§1 pkt 1 Kodeksu celnego - powstanie długu celnego. Wywiedziano, że ustawodawca w art.210§3 określił krąg podmiotów, które mogą zostać uznane za dłużników celnych w przypadku wprowadzenia towaru na polski obszar celny nielegalnie i zgodnie z tym przepisem dłużnikami są: 1. osoba, która dokonała nielegalnego wprowadzenia, 2. osoby, które uczestniczyły we wprowadzeniu i które widziały lub przy zachowaniu należytej staranności mogły się dowiedzieć, że wprowadzenie to było nielegalne, 3. osoby, które nabyły, posiadały lub posiadają podlegający należnościom celnym przywozowym towar nielegalnie wprowadzony na polski obszar celny i które wiedziały lub przy zachowaniu należytej staranności mogły się dowiedzieć, że w chwili jego nabycia lub wejścia w jego posiadanie był to towar wprowadzony nielegalnie. Dyrektor Izby Celnej wskazał też, że pojęcie "należytej staranności" - o którym mowa w cytowanym art.210§3 Kodeksu celnego - nie zostało zdefiniowane na gruncie prawa celnego, stąd w celu ustalenia jego znaczenia zasadnym jest odwołanie się do poglądów doktryny prawa cywilnego, pojęcie to związane jest z jedną z postaci winy nieumyślnej, niedbalstwem, które ma miejsce, gdy podmiot w ogóle nie wyobraża sobie skutku, choć może i powinien go sobie wyobrazić. Stwierdzono, powołując orzecznictwo NSA, że staranność jest należyta, jeżeli odpowiada staranności ogólnie wymaganej w stosunkach danego rodzaju, czyli odpowiada stopniowi uważanemu przez ogół za konieczny; poza tym ocena należytej staranności nie powinna być dokonywana w oderwaniu od obiektywnych możliwości ustalenia na giełdzie samochodowej, czy samochód został nielegalnie wprowadzony na polski obszar celny oraz czy jego sprzedawca posługuje się autentycznymi dokumentami. W ocenie organu odwoławczego zasadnie organ celny I instancji za dłużnika w sprawie uznał M. W. Wywodzono bowiem, że wraz ze wzrostem przestępczości związanej z kradzieżą i przemytem samochodów i z rozwojem techniki, jaką posługują się przestępcy, wzrastają wymagania, co do poziomu staranności, jaką należy zachowywać, decydując się na zakup pojazdu, aby taką staranność uznać za należytą. Za niewystarczające zatem uznano jedynie obejrzenie dokumentów i zawierzenie oświadczeniu sprzedawcy, że samochód "jest legalny i dokumenty są w porządku". Ustalono, iż z okoliczności sprawy wynika, iż pani W. nie podjęła żadnych innych działań w celu upewnienia się, co do legalności pochodzenia pojazdu, nie zażądała okazania innego, ponad dowód osobisty, dokumentu potwierdzającego tożsamość sprzedawcy, mimo że transakcja przeprowadzana była z osobą prowadzącą firmę poza siedzibą firmy, nie sprawdzono (korzystając choćby z najprostszej metody - sprawdzenia w książce telefonicznej), czy firma nie jest fikcyjna. Tym samym, w ocenie organu, działania strony nie mogą być uznane za mieszczące się w kategorii działań z zachowaniem należytej staranności. Stwierdzono, że wprawdzie samochód następnie został zarejestrowany przez właściwe organy i dopuszczony do ruchu - nie zmienia to jednak faktu, zdaniem organu celnego, że strona będąc nabywcą auta nie dochowała należytej staranności przy jego zakupie, nabyła pojazd "w ciemno", mogła i powinna była przewidzieć, że samochód sprowadzony jest nielegalnie. Według organu II instancji nie można kwestionować istnienia długu celnego w oparciu fakt zarejestrowania pojazdu pochodzącego z przemytu. W uzasadnieniu decyzji stwierdzono też, że strona miała możliwość weryfikacji otrzymanych dokumentów gdyż na giełdzie w L. (gdzie auto strona kupiła) działał punkt rzeczoznawców stowarzyszonych w PZM z L., miejsce ich działania było oznakowane a zakres działalności obejmował autentyczność numeracji na samochodzie, autentyczność dokumentu pojazdu i autentyczność dokumentów sprzedającego. Poza tym - jak stwierdzono - na giełdzie tej działali rzeczoznawcy ze Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Komunikacji przy NOT w L.. Organ odwoławczy wskazał też, że datę powstania długu celnego i jego kwotę ustalono stosując art.210§2, art.222§1 i 3 Kodeksu celnego; orzeczenie w przedmiocie odsetek oparto na art.242§3 i art.210-213 oraz art.218 i 219 ustawy. Podniesiono nadto, że zgodnie z art.273 kodeksu celnego postępowanie celne jest postępowaniem odrębnym od postępowania karnego skarbowego. Przesłanką czynu przestępnego jest wina, na gruncie zaś postępowania celnego chodzi o ustalenie czy działania strony mieszczą się w kategorii należytej staranności. Nie godząc się z powyższym rozstrzygnięciem M. W. wniosła do Naczelnego Sądu Administracyjnego skargę. Domagając się w niej uchylenia decyzji wydanych przez organy celne obu instancji sformułowała zarzut: 1. naruszenia art.210§1 pkt 1 kodeksu celnego - przez błędne przyjęcie, że nielegalnie wprowadziła samochód, 2. naruszenia art.210§3 pkt 2 i 3 Kodeksu celnego przez przyjęcie, że przy dołożeniu należytej staranności mogła dowiedzieć się w chwili nabycia samochodu, że był to towar wprowadzony nielegalnie, 3. naruszenia art.180 Ordynacji podatkowej - przez pominięcie dowodu z postanowienia Dyrektora Urzędu Celnego w L. o umorzeniu dochodzenia wobec skarżącej w sprawie wprowadzenia towaru na polski obszar celny bez zgłoszenia, 4. sprzeczności ustaleń z zebranym materiałem dowodowym - o czym świadczy zdaniem pozwanej to, że w postanowieniu o umorzeniu dochodzenia z dnia [...]stwierdzono, iż dołożyła ona wszelkiej staranności i ostrożności przy zakupie samochodu. W uzasadnieniu skargi strona twierdziła, że na giełdzie, gdzie kupiła samochód, była wraz z mężem, sprawdzali dokumenty, nie budziły one podejrzeń co do autentyczności, nie miały skreśleń i poprawek, okazali je też rzeczoznawcy, który w tym czasie oglądał sąsiednie auto, sprzedający zachowywał się przy tym jak prawy właściciel, nie ukrywał twarzy. Podniosła też, że dokumenty samochodu zgodne były z nazwiskiem sprzedawcy i jego dowodem osobistym, ponadto tłumaczenia z języka niemieckiego były poświadczone przez tłumacza przysięgłego co - jej zdaniem - świadczyło o tym, iż nie było podstaw do nie dania wiary zbywcy. Wskazała nadto, iż Urząd Gminy w P. zarejestrował samochód, urzędnicy tego urzędu, którzy na co dzień stykają się z tego typu dokumentami, nie zauważyli fałszerstwa. W odpowiedzi na skargę strona przeciwna wniosła o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Na wstępie wskazać należy, iż zgodnie z przepisem art.97§1 ustawy z dnia 30.08.2002r. Przepisy wprowadzające ustawę – Prawo o ustroju sądów administracyjnych i ustawę - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz.1271 ze zm.) sprawy, w których skargi zostały wniesione do Naczelnego Sądu Administracyjnego przed dniem 1.01.2004r. i postępowanie nie zostało zakończone, podlegają rozpoznaniu przez właściwe wojewódzkie sądy administracyjne na podstawie przepisów ustawy z 30.08.2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz.1270). Wobec powyższego niniejsza skarga podlega rozpoznaniu przez Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu, jako rzeczowo i miejscowo właściwy. Po myśli art.3§1 powołanej wyżej ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - sądy te sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone ustawą, oznacza to, że skarga może zostać uwzględniona, gdy sąd stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego lub inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć wpływ na wynik sprawy (art.145-150 ustawy). W ocenie Sądu skarga zasługuje na uwzględnienie, mimo iż nie wszystkie z podniesionych w niej zarzutów są trafne. Materiał zgromadzony w sprawie potwierdza, że samochód Honda Prelude (o niespornych numerach i roku produkcji), zakupiony przez skarżącą, wprowadzony został na polski obszar celny nielegalnie w rozumieniu art.9 ustawy z dnia 9.01.1997r. Kodeks celny (Dz.U.Nr 23,poz.117 ze zm.). Jest to zresztą okoliczność faktyczna w sprawie niesporna. Zgodzić należy się z organami celnymi, że w myśl art.210§1 pkt 1 i§2 w/w ustawy nielegalne wprowadzenie na polski obszar celny towaru podlegającego należnościom celnym przywozowym (jak ma to, poza sporem, miejsce w niniejszej sprawie) skutkuje powstaniem długu celnego w przywozie a dług ten powstaje z chwilą nielegalnego wprowadzenia towaru. Istotnie §3 przywołanego art.210 ustawy stanowi, że dłużnikami (w przypadku nielegalnego wprowadzenia towaru) są: 1/ osoba, która dokonała nielegalnego wprowadzenia, 2/osoby, które uczestniczyły we wprowadzeniu i które wiedziały lub przy zachowaniu należytej staranności mogły się dowiedzieć, że wprowadzenie to było nielegalne - jak i - 3/ osoby, które nabyły, posiadały lub posiadają towar, o którym mowa w §1, które wiedziały lub przy zachowaniu należytej staranności mogły się dowiedzieć, iż w chwili jego nabycia lub wejścia w jego posiadanie był to towar wprowadzony nielegalnie. Z uzasadnienia kontrolowanych decyzji - zdaniem Sądu - wynika jednoznacznie, iż organy celne uznały skarżącą za dłużnika, (czyli za osobę zobowiązaną do zapłacenia kwoty wynikającej z długu celnego) w oparciu o §3 pkt 3 art.210 Kodeksu celnego, przyjmując, iż przy nabyciu samochodu nie dołożyła ona należytej staranności. Zatem całkowicie chybiony jest zarzut naruszenia przepisów art.210§1 pkt 1 i 2 ustawy; wbrew stanowisku strony nie były one podstawą rozstrzygnięcia i organy celne nie dokonały ustaleń, jakoby skarżąca nielegalnie wprowadziła, czy też że uczestniczyła w nielegalnym wprowadzeniu lub wiedziała o nielegalnym wprowadzeniu na polski obszar celny przedmiotowego w sprawie samochodu jak i że - jako nabywca tego towaru - wiedziała o jego nielegalnym wprowadzeniu. W tym stanie rzeczy istota sporu sprowadza się do tego, czy postępowanie dowodowe przeprowadzone zostało prawidłowo i czy okoliczności faktyczne sprawy wynikające ze zgromadzonych dowodów uzasadniały ustalenie - stosownie do treści art.210§3 pkt 3 Kodeksu celnego - że skarżąca (która poza sporem nabyła podlegający należnościom celnym przywozowym towar wprowadzony na polski obszar celny nielegalnie) mogła w chwili nabycia dowiedzieć się o nielegalnym wprowadzeniu towaru, w szczególności czy dołożyła w tym zakresie należytej staranności. Niewątpliwie czyniąc te istotne dla wyjaśnienia i załatwienia sprawy ustalenia organ winien podjąć niezbędne działania, jako dowód powinien dopuścić wszystko, co może przyczynić się do załatwienia sprawy a zebrany materiał dowody zobligowany jest wyczerpująco rozpatrzyć (art.122, art.180§1,art.187§1 Ordynacji podatkowej w zw. z art.262 kodeksu celnego). Zdaniem Sądu wymogowi prawidłowego zgromadzenia materiału dowodowego nie uchybiono. Podnieść jednak należy, iż prawidłowość ustaleń zależna jest także od prawidłowej oceny całego zebranego materiału dowodowego, tzn. od oceny tego materiału w granicach prawa do swobodnej oceny (art.191 Ordynacji podatkowej). Ocena taka powinna być oparta na wszechstronnej ocenie całokształtu materiału, organ winien dokonać oceny znaczenia i wartości wszystkich dowodów z wyjaśnieniem przyczyn takiej oceny a ustalenia okoliczności faktycznych powinny być zgodne z zasadami doświadczenia i logiki. Według składu orzekającego organ celny zgromadzony w sprawie materiał dowodowy ocenił z przekroczeniem powyższej zasady. Jak słusznie wskazał organ celny w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji przesłanka wynikająca z art.210§3 pkt 3 Kodeksu celnego co do pojęcia - zachowanie należytej staranności - nie została w ustawie dookreślona. Dla oceny zatem czy zachowanie skarżącej było "należycie staranne" zasadne jest sięgnięcie do dorobku orzecznictwa. W ocenie Sądu, w składzie orzekającym, podzielić należy stanowisko, że należytą starannością jest staranność ogólnie wymagana w stosunkach danego rodzaju; wzorzec należytej staranności ma charakter obiektywny, jego zastosowanie w praktyce polega najpierw na dokonaniu wyboru modelu, ustalającego optymalny w danych warunkach sposób postępowania, odpowiednio skonkretyzowanego i aprobowanego społecznie, a następnie na porównaniu zachowania się dłużnika z takim wzorcem postępowania. O tym, czy na tle konkretnych okoliczności można osobie zobowiązanej do zachowania należytej staranności postawić skuteczny zarzut braku tak pojmowanej staranności decyduje nie tylko niezgodność jego postępowania z modelem, lecz także uwarunkowana doświadczeniem życiowym możliwość i powinność przewidywania odpowiednich następstw zachowania. Miernik postępowania dłużnika, którego istota tkwi w zaniechaniu dołożenia staranności, nie może być formułowany na poziomie obowiązków niedających się wyegzekwować, oderwanych od doświadczeń i konkretnych okoliczności (vide: wyrok SN z dnia 23.10.2003r. sygn.akt V CK 311/02) Lex nr 82272). Naczelny Sąd Administracyjny w swych orzeczeniach wskazywał zaś, że ocena należytej staranność - w przypadku nabywania samochodów sprowadzanych z zagranicy - nie powinna być dokonywana w oderwaniu od obiektywnych możliwości ustalenia na giełdzie samochodowej, czy samochód został legalnie wprowadzony na polski obszar celny oraz czy jego sprzedawca posługuje się autentycznymi dokumentami (vide: wyrok NSA z dnia 17.01.2000r. - ONSA 2001/1/38). W ocenie Sądu nie jest jednak wystarczające - dla przyjęcia, że strona nie dołożyła należytej staranności - ograniczenie się do ustalenia, że nabywca samochodu nie skorzystał, mimo istnienia takiej możliwości, z usług rzeczoznawców. Tymczasem na takim ustaleniu w istocie zasadza się skarżone rozstrzygniecie. Zdaniem składu orzekającego konieczne jest jednak rozważenie pozostałych okoliczności występujących w sprawie. Wprawdzie zgodzić należy się z organami celnymi, że powszechnie znana przestępczość, związana z kradzieżami i przemytem pojazdów samochodowych, skutkować winna koniecznością zachowania szczególnej ostrożności ze strony osób decydujących się na zakup pojazdów. Z powyższego nie można jednak wywodzić w każdym przypadku, abstrahując od indywidualnych okoliczności, nieprzewidzianego prawem wprost wymogu zasięgania opinii rzeczoznawców. W niniejszej sprawie nie budzi wątpliwości, że skarżąca nabyła Hondę Prelude na giełdzie, na której działał punkt rzeczoznawców. Zgodzić należy się też z tym, że strona nie udowodniła swych twierdzeń, że z usług rzeczoznawcy korzystała. W ocenie Sądu nie bez znaczenia jest jednak - jak wynika z materiału zgromadzonego w sprawie - że według ostatecznych ustaleń przedmiotowy samochód nie był kradziony, numery nadwozia i silnika nie zostały przerobione, karta pojazdu była oryginalna, nie zakwestionowano też zaświadczenia o wyrejestrowaniu pojazdu (tłumaczonego przez tłumacza przysięgłego) i zaświadczenia o badaniu technicznym. Fałszywy natomiast był kod "[...]" na okrągłej pieczęci UC w R., widniejącej na dokumencie celnym; ustalono też, że sporna odprawa celna nie została zarejestrowania a ponadto stwierdzono inne przypadki posługiwania się tą pieczęcią. Wprawdzie zgodnie z art.72 ustawy Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 1997r. Nr 98,poz.602 ze zm.) rejestracji dokonuje się m.in. na podstawie dowodu odprawy celnej przywozowej, jeżeli pojazd sprowadzony został z zagranicy i rejestrowany jest po raz pierwszy - nie oznacza to jednak, że dowód odprawy celnej jest dokumentem pojazdu, autentyczności badania których podejmowali się rzeczoznawcy na giełdzie w L. (jak ustalił organ celny). Zwrócenia uwagi wymaga poza tym, że dokumenty przedstawione przez sprzedającego skarżącej były na tyle wiarygodne, że na ich podstawie właściwy (wyspecjalizowany) organ zarejestrował pojazd - co nie może być w sprawie ocenione, jako fakt nie mający żadnego znaczenia. Choć zgodzić należy się z organem celnym, że wydziały komunikacji w praktyce przyjmują nawet dokumenty budzące wątpliwości, a przyjęcie takich dokumentów nie zwalnia dłużników celnych od odpowiedzialności - to jednak zauważyć należy, że (co podniósł także organ celny) dokumenty budzące uzasadnione wątpliwości są weryfikowane. Godzi się podnieść w tym miejscu, że powołany wyżej wyrok NSA z dnia 17.01.2000r. zapadł w stanie faktycznym, z którego wynikało, że sfałszowany był dowód rejestracyjny (a nie dowód odprawy celnej) a poza tym to właśnie w toku czynności zmierzających do rejestracji w tamtej sprawie ustalono, że dokument był sfałszowany. W ocenie Sądu nadto zbyt daleko idące jest nałożenie - w ramach należytej staranności - wymogu sprawdzania danych sprzedawcy na podstawie kilku dowodów, które określać mogłyby jego tożsamość jak i wymogu sprawdzania, podczas zawierania na giełdzie samochodowej umowy kupna-sprzedaży, faktu zarejestrowania działalności gospodarczej osoby fizycznej - zbywcy. Zdaniem Sądu w tych okolicznościach miernik należytej staranności - zastosowany przez organ celny - ocenić należy jako od oderwany od zasad doświadczenia i powszechni stosowanej praktyki; nakłada on obowiązki przeciętnie nie do wyegzekwowania. Ponadto uznać należy, że taka ocena okoliczności sprawy, która doprowadziła do ustalenia, że skarżąca nabywała pojazd "w ciemno", jak i że mogła i powinna była przewidzieć, iż samochód sprowadzony nielegalnie - jest zbyt dowolna, nie odnosi się do wszystkich okoliczności sprawy Skarżąca konsekwentnie twierdziła (a twierdzeń tych nie obalono), że wraz z mężem sprawdzała dane identyfikacyjne samochodu, dokumenty zwierały nazwisko zbywcy a ten legitymował się dowodem osobistym, w oparciu o przekazane jej dokumenty pojazd został zarejestrowany. W tym stanie rzeczy Sąd stoi na stanowisku, że w przedstawionych okolicznościach tej konkretnej sprawy postawienie skarżącej zarzutu niezachowania należytej staranności przy zakupie samochodu jest wynikiem przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów zgromadzonych na okoliczność jej zachowania przy dokonywaniu transakcji. Zauważyć też trzeba, co skarżąca podniosła w swej skardze, wynikającą z akt odmienności oceny tych samych okoliczności. Wprawdzie zasadne jest stanowisko organu celnego, że postępowanie celne jest postępowaniem odrębnym od postępowania karnego skarbowego, w konsekwencji ustalenia poczynione w ramach postępowania karnego skarbowego nie przesądzają wyników postępowania celnego. Skoro jednak (choć badając kwestię winy nieumyślnej a nie kwestię należytej staranności - w rozumieniu art.210§3 pkt 3 Kodeksu celnego) Dyrektor Urzędu Celnego w L. w uzasadnieniu postanowienia z dnia [...]. o umorzeniu dochodzenia p-ko M. W. uznał, że zawarła ona umowę umowy kupna-sprzedaży samochodu "zachowując wymaganą w takich okolicznościach ostrożność i staranność" - to uznać należy, iż w niniejszej sprawie ocenienie tych samych zachowań skarżącej jako nienależycie starannych tylko w oparciu o brak dowodu zasięgnięcia opinii rzeczoznawców jest jednak mało wnikliwe i tym samym, jak już podniesiono, dowolne. Z tych wszystkich względów, w ocenie Sądu, uchybienie proceduralne - rzutujące na prawidłowości poczynionych ustaleń faktycznych - skutkuje brakiem podstaw do zastosowania powołanego w sprawie przepisu prawa materialnego a to art.210§3 pkt 3 Kodeksu celnego. Wobec powyższego, działając na podstawie art.145§1 pk1 lit. a i c oraz art.152 i art.210§1 powołanej na wstępie ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzeczono jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło