I SA/Wr 688/13
WyrokWSA we Wrocławiu2013-08-07
Skład orzekający: Lidia Błystak, Marta Semiczek, Daria Gawlak-Nowakowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy choroba strony, potwierdzona zwolnieniem lekarskim, może stanowić podstawę do przywrócenia terminu do wniesienia zażalenia, jeśli choroba uniemożliwiała podjęcie czynności procesowej?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżone postanowienie, uznając, że Samorządowe Kolegium Odwoławcze błędnie odmówiło przywrócenia terminu do wniesienia zażalenia. Sąd podkreślił, że choroba strony, potwierdzona zwolnieniem lekarskim, może być podstawą do przywrócenia terminu, jeśli obiektywnie uniemożliwiła podjęcie czynności procesowej, nawet jeśli czynność ta mogłaby być teoretycznie wykonana wcześniej lub z pomocą osób trzecich. Organ powinien dokładnie zbadać okoliczności choroby i jej wpływ na możliwość działania strony, a nie polemizować z orzeczeniem lekarskim.Stan faktyczny
Skarżący A. N. złożył zażalenie na postanowienie o nałożeniu kary porządkowej wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jego wniesienia, ponieważ termin upłynął w okresie świątecznym, a on sam był chory. Samorządowe Kolegium Odwoławcze odmówiło przywrócenia terminu, uznając, że choroba nie stanowiła przeszkody nie do przezwyciężenia i skarżący mógł działać wcześniej lub skorzystać z pomocy innych osób. Sąd administracyjny uchylił postanowienie SKO, uznając, że choroba skarżącego uzasadniała przywrócenie terminu.Rozstrzygnięcie
Uchylenie zaskarżonego postanowienia Samorządowego Kolegium Odwoławczego we W. oraz zasądzenie na rzecz skarżącego zwrotu kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Lidia Błystak, Sędziowie Sędzia WSA Marta Semiczek (sprawozdawca), Sędzia WSA Daria Gawlak-Nowakowska, Protokolant Aleksandra Słomian, Po rozpoznaniu w Wydziale I na rozprawie w dniu 7 sierpnia 2013 r. sprawy ze skargi A. N. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego we W. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie odmowa przywrócenia terminu do wniesienia zażalenia I. uchyla zaskarżone postanowienie; II. zasądza na rzecz skarżącego od Samorządowego Kolegium Odwoławczego we W. kwotę 357 (trzysta pięćdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Zaskarżonym postanowieniem Samorządowe Kolegium Odwoławcze we W. odmówiło przywrócenia terminu do wniesienia zażalenia na postanowienie Zastępcy Dyrektora Wydziału Podatków i Opłat w Urzędzie Miejskim W. z dnia [...] r. (Nr [...]), w sprawie nałożenia kary porządkowej.
Powołanym postanowieniem, organ pierwszej instancji nałożył na A. N. karę porządkową w wysokości 2.000 zł, a w uzasadnieniu tego postanowienia wymienił przyczyny podjęcia takiego stanowiska. W postanowieniu tym zawarto także pouczenie o przysługującym Podatnikowi prawie do wniesienia zażalenia do Samorządowego Kolegium Odwoławczego we W., w terminie 7 dni, od dnia doręczenia postanowienia. Postanowienie to zostało skutecznie doręczone Podatnikowi w dniu 20 grudnia 2012 r.
Siedmiodniowy termin do wniesienia zażalenia upłynął w dniu 27 grudnia 2012 r. (czwartek), natomiast Podatnik zażalenie, wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jego wniesienia, wniósł w dniu 9 stycznia 2013 r., o czym świadczy data stempla pocztowego na kopercie, w której przesłano - m.in. - to podanie.
We wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia zażalenia Podatnik potwierdził, że termin do wniesienia zażalenia upłynął w dniu 27 grudnia 2012 r. (bezpośrednio po Świętach Bożego Narodzenia), jednak bez swojej winy nie mógł wnieść zażalenia, z powodu choroby. Na powołaną okoliczność Podatnik dołączył do wniosku kserokopię zwolnienia lekarskiego za okres od dnia 27 grudnia 2012 r. do dnia 3 stycznia 2013 r. oraz wskazał, że termin do złożenia wniosku o przywrócenie terminu wynosi 7 dni od daty, kiedy ustała przeszkoda, a zatem, że termin ten upływał z dniem 10 stycznia 2013 r.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze stwierdziło brak podstaw do przywrócenia terminu do wniesienia zażalenia wywodząc, że przepis art. 162 § 1 ustawy 29 sierpnia 1998 r. - Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2012 r., póz. 749 ze zm.) - dalej: o.p., przewiduje możliwość przywrócenia terminu w sytuacji, gdy podatnik uprawdopodobni, przedstawiając wiarygodne okoliczności, że naruszenie terminu nastąpiło bez jego winy, a wniosek o przywrócenie terminu zostanie złożony w ciągu 7 dni od ustania przyczyny uchybienia terminu i gdy wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu zostanie dopełniona czynność, dla której termin był wyznaczony. O braku winy w niedopełnieniu obowiązku można mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia, gdy podatnik nie mógł tej przeszkody usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Wystarczy wówczas wykazanie, że istnienie tej przeszkody doprowadziło do uchybienia terminowi. Jednak kryterium braku winy wiąże się z obowiązkiem zachowania przez podatnika szczególnej staranności, nie jest zatem dopuszczalne przywrócenie terminu, jeżeli podatnik dopuścił się choćby lekkiego niedbalstwa.
We wniosku o przywrócenie terminu do złożenia zażalenia Podatnik powołał się na chorobę, dołączając do wniosku kserokopię wystawionego w dniu 28 grudnia 2012 r., przez A. D. - lekarza chorób wewnętrznych, specjalistę medycyny rodzinnej - zwolnienia lekarskiego, obejmującego okres od 27 grudnia 2012 r. do 3 stycznia 2012 r. W zwolnieniu tym, w dniu jego wystawienia, lekarz zalecił choremu leżenie.
Kolegium stwierdziło, że z dołączonej do wniosku kserokopii zwolnienia lekarskiego wynika, że Podatnik w dniu 28 grudnia 2012 r., a więc już po upływie terminu do złożenia wniosku, zgłosił się do lekarza i otrzymał zwolnienie od dnia 27 grudnia 2012 r. do dnia 3 stycznia 2013 r. Fakt, że Podatnik zgłosił się do lekarza w dniu 28 grudnia 2012 r. wskazuje, że stan zdrowia pozwalał mu na poruszanie się w tym dniu, a także w okresie od dnia 21 grudnia 2012 r., tj. od dnia, w którym rozpoczął bieg upływu terminu do wniesienia zażalenia. Należy też podkreślić, że skoro lekarz wystawił zwolnienie od dnia 27 grudnia 2012 r. to znaczy, że objawy, z którymi Podatnik zgłosił się do lekarza wystąpiły najwcześniej w dniu 27 grudnia 2012 r., a więc dopiero w ostatnim dniu upływu terminu do złożenia zażalenia. Ponadto wskazanie lekarza zawarte w przedłożonej kserokopii zwolnienia, że "chory powinien leżeć", zostało zalecone w dniu 28 grudnia 2012 r., a więc w dniu, w którym Podatnik zgłosił się do lekarza, tj. już po upływie terminu do wniesienia zażalenia. W okresie od dnia 21 grudnia 2012 r. do dnia 26 grudnia 2012 r.,tj. przez 6 dni, nie istniała zatem żadna przeszkoda by podatnik (który jest adwokatem, a więc osobą profesjonalną), zachował należytą staranność i tym samym, zdając sobie sprawę z upływającego terminu, sporządził zażalenie i nadał je w placówce pocztowej w ustawowym, 7-dniowym terminie. W przypadku, gdyby Podatnik sam nie mógł udać się na pocztę, mógł o taką pomoc zwrócić się do innej osoby, np. domownika, sąsiada. Również w przypadku gdyby samodzielnie sporządzenie zażalenia i wysłanie niebyło możliwe, Podatnik mógł ustanowić do tych czynności pełnomocnika.
Kolegium wskazało, że w orzecznictwie i literaturze przedmiotu wyrażany jest pogląd, że zwolnienie lekarskie nie jest potwierdzeniem braku winy zainteresowanego w uchybieniu terminu. Nie wyklucza ono bowiem możliwości dokonania czynności procesowej z zachowaniem terminu, osobiście lub korzystając z pomocy innych osób.
Organ podkreślił także, że ciężar uprawdopodobnienia okoliczności uzasadniającej brak winy w uchybieniu terminu, spoczywa na stronie postępowania, która występuje z prośbą o jego przywrócenie, a organ powinien jedynie przedstawione przez stronę okoliczności ocenić w świetle przesłanek z art. 162 o.p. Innych obowiązków na organ w tym zakresie ustawodawca nie nałożył.
Powołane przesłanki nie zostały przez Podatnika spełnione, zatem fakt złożenia w dniu 9 stycznia 2013 r. podania o przywrócenie terminu, tj. w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi (tj. od dnia 3 stycznia 2013 r., kiedy upływał ostatni dzień zwolnienia lekarskiego) - wobec niespełnienia przesłanki zawartej w art. 162 § 1 o.p. –w ocenie Organu nie zasługuje na uwzględnienie.
W skardze na to postanowienie skarżący zarzucił naruszenie prawa materialnego tj. art. 162 § 1 Ordynacji podatkowej przez nieuwzględnienie wniosku o przywrócenie terminu pomimo istnienia ewidentnych przyczyn do przywrócenia terminu, wnosząc o uchylenie zaskarżonego postanowienia.
W uzasadnieniu wskazał, że fakt legitymowania się zwolnieniem lekarskim stanowi najbardziej istotny powód niedochowania czynności w terminie. Organ administracji w sposób kategoryczny wypowiada się na tematy medyczne i polemizuje w tym zakresie z lekarzem. W ocenie Skarżącego choroba będąca przeziębieniem czy grypą ma przebieg bardzo burzliwy. W zasadzie początek choroby ma nagły charakter i charakteryzuje się wysoką gorączką, bólem mięśni, bólem gardła i ogólnym rozbiciem. Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności i dolegliwości związane z chorobą brak jest możliwości wykonywania swoich obowiązków służbowych jak i prywatnych związanych z pracą i nadzorem intelektualnym. Ze zwolnienia wynika jednoznacznie, że brak jest możliwości wykonywania pracy a odmienna ocena jest nieuzasadniona polemiką z kompetencjami lekarza.
Znajdując się w stanie wyżej opisanym nie ma również możliwości chociażby nadzorowania składania odwołania, które jest w swojej istocie skomplikowaną czynnością procesową. Takowe jakoby miałoby mieć możliwość w sytuacji, gdy domownik miałby wykonywać czynności fizyczne tj. nadawanie zażalenia na poczcie.
Skarżący nie widzi również podstaw do sporządzania odwołania w terminie wcześniejszym, na wypadek choroby albowiem nie posiada to logicznego uzasadnienia. W sytuacji gdy przyjmujemy, że nagły atak choroby nastąpił niezależnie od składającego odwołanie to nawet wcześniejsze przygotowywanie odwołania tak samo mogłoby skończyć się niepowodzeniem albowiem skąd skarżący może przewidzieć kiedy ostatecznie będzie chory i kiedy nie będzie mógł składać odwołanie. W końcu trzeba podkreślić, że termin do złożenia odwołania jest ściśle określony i nie można wymagać od osób ażeby skracały te terminy "na wszelki wypadek".
Końcowo skarżący podniósł, że zgodnie z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu każdy obywatel ma prawo do dwuinstancyjnego postępowania a fakt choćby zawinionego uchybienia terminu nie może ujemnie wpływać na interesy obywateli. Obywatel ma prawo do informacji, z jakich przyczyn zostało wydane orzeczenie oraz odniesienie się do niego przez instancję odwoławczą. Natomiast nie jest zgodne z ratio legis dążenie przez organy administracji do nieuzasadnionego odmawiania kontroli orzeczeń tylko i wyłącznie z przyczyn formalnych.
W odpowiedzi na Skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze wniosło o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko;
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga jest zasadna.
Na wstępie należy podkreślić, iż zakres kontroli sprawowanej przez wojewódzkie sądy administracyjne określa ustawa z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz.1269), stanowiąc w art. 1 § 1 i § 2, że sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem jej zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W ramach tej kontroli sąd stosuje środki przewidziane w art. 145-150 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2012 poz. 270) – w skrócie upsa. Powyższe oznacza, że zaskarżony akt administracyjny może zostać wzruszony przez sąd tylko wówczas, gdy narusza prawo w sposób określony w powołanej ustawie; w przeciwnym razie skarga podlega oddaleniu. Sąd uchyla zaskarżone postanowienie, jeśli stwierdzi, że wydano je z naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy lub z naruszeniem prawa procesowego, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy – art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i lit. c) upsa.
Należy również podkreślić, iż zgodnie z art. 134 § 1 upsa, sąd nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
W tak określonym zakresie kognicji Sąd ocenił, iż zaskarżone postanowienie narusza prawo, a w szczególności przepisy o postępowaniu.
W sprawie przedmiotem sporu było, czy Samorządowe Kolegium Odwoławcze we W. zasadnie uznało, że skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w zachowywaniu terminu do wniesienia zażalenia.
Stosownie do art. 162 § 1 O.p. w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na wniosek zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Dla przywrócenia terminu konieczne jest uprawdopodobnienie braku winy wnioskującego w uchybieniu terminowi. O braku winy w niedopełnieniu obowiązku można mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia. Warunek braku zawinienia w uchybieniu terminowi należy oceniać w kategoriach zachowania przez zainteresowanego reguł starannego działania. "Przy ocenie okoliczności sprawy o przywrócenie terminu należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy, aby nie wprowadzać do stosunków procesowych elementu niepewności. Chodzi o to, aby z jednej strony nie doprowadzać do pochopnego przywracania terminu, z drugiej zaś, aby na skutek nadmiernej surowości nie zamknąć stronie drogi do obrony jej praw. Do okoliczności uzasadniających przywrócenie terminu zalicza się np. przerwę w komunikacji, nagłą chorobę, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą, powódź, pożar." (wyrok wsa w Gliwicach z 01.02.2012 r sygn. akt III SA/Gl 972/11 LEX nr 1146040)
Osoba zainteresowana ma uprawdopodobnić brak swej winy, czyli powinna uwiarygodnić stosowną argumentacją swoją staranność oraz fakt, że przeszkoda była od niej niezależna i istniała cały czas, aż do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu. Nie jest zatem wymagany dowód, lecz tylko środek zastępczy dowodu w znaczeniu ścisłym, niedający pewności, lecz tylko wiarygodność - prawdopodobieństwo twierdzenia o jakimś fakcie. Jest to środek zwolniony od ścisłych formalności dowodowych (P.Pietrasz w: R. Dowgier, L. Etel, C. Kosikowski, P. Pietrasz, Sł. Presnarowicz, Ordynacja podatkowa, Komentarz, Wolters Kluwer, wydanie I, s. 603). "Dla przywrócenia terminu nie jest konieczne przeprowadzenie postępowania dowodowego według reguł określonych Rozdziale 11 Dowody o.p., ponieważ wystarczy uprawdopodobnienie, że zainteresowany nie dotrzymał terminu bez swojej winy." (wyrok wsa w Gliwicach z 02.03.2012 r sygn.. akt III SA/Gl 546/11 LEX nr 1129716)
Kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy ma właściwe rozumienie i stosowanie ostatniego ze wskazanych przepisów. Należy wyjaśnić na wstępie, iż instytucja przywrócenia terminu nie jest przedmiotem uznania organów podatkowych. Przepis ten stanowi wprost, że w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na wniosek zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Organ zatem w razie wystąpienia pozytywnych przesłanek objętych tym przepisem zobligowany jest do przywrócenia terminu. Wśród przesłanek przywrócenia terminu prócz uchybienia terminu, złożenia wniosku przez stronę i dokonania czynności procesowej należy podkreślić uprawdopodobnienie braku winy wnioskującego w uchybieniu terminowi.
Warunkiem przywrócenia uchybionego terminu do dokonania określonej czynności jest zatem spełnienie łącznie czterech przesłanek, a mianowicie: wniesienia przez stronę prośby o przywrócenie terminu, dochowanie terminu do wniesienia wniosku – w ciągu 7 dni od ustania przyczyny uchybienia terminu, dokonanie jednocześnie czynności, której w zakreślonym terminie nie dokonano oraz uprawdopodobnienie, iż uchybienie terminu nastąpiło bez winy strony.
Należy podkreślić, że w doktrynie i orzecznictwie sądowoadministracyjnym zgodnie przyjmuje się, że przy ocenie braku winy jako przesłanki przywrócenia terminu należy brać pod uwagę obiektywny miernik staranności wymagany od strony należycie dbającej o swoje interesy przy prowadzeniu spraw. W konsekwencji o braku winy w uchybieniu terminowi można mówić jedynie wówczas, gdy strona nie mogła usunąć przeszkody nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku, zaś dopuszczenie się choćby lekkiego niedbalstwa wyklucza możliwość przywrócenia terminu, Chodzi przy tym o sytuacje wyjątkowe, nagłe i nieprzewidziane, które uniemożliwiły dokonanie czynności w terminie pomimo podjęcia starannych działań.
W tym kontekście Sąd w niniejszym składzie nie wyklucza możliwości uwzględnienia choroby strony jako okoliczności uzasadniającej przywrócenie terminu, przy czym zależy to od szczegółowych okoliczności konkretnego przypadku, biorąc pod uwagę, iż decydujące jest uprawdopodobnienie braku winy w uchybieniu terminowi. Należy się zgodzić, że stan chorobowy, w tym stwierdzony zaświadczeniem lekarskim, nie przesądza automatycznie i w sposób bezwarunkowy o braku winy w uchybieniu terminowi do dokonania określonej czynności procesowej. W każdym indywidualnym przypadku należy bowiem rozważyć szereg szczegółowych okoliczności, a mianowicie rodzaj choroby, okres jej trwania i wpływ na możliwość samodzielnego funkcjonowania, charakter czynności procesowej, która ma być dokonana w określonym terminie oraz ewentualna możliwość posłużenia się osobą trzecią itp.
Powyższe stanowisko znajduje również potwierdzenie w orzecznictwie sądowoadministracyjnym, w którym przyjmuje się, że stan chorobowy strony wnioskującej o przywrócenie terminu może świadczyć o braku winy w uchybieniu terminu, gdy jest to choroba nagła, obiektywnie całkowicie uniemożliwiająca podjęcie działań, w tym odebranie decyzji i wniesienie odwołania albo wyręczenie się inną osobą (zob. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach z dnia 17 lutego 2011 r., sygn. akt I SA/Ke 629/10, LEX nr 784006).
Uprawdopodobnienie okoliczności mających świadczyć o braku winy w uchybieniu terminowi spoczywa na stronie. Natomiast organ jest obowiązany do dokładnego wyjaśnienia tychże okoliczności oraz wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia materiału sprawy, co wynika z art. 122 i 187 Ordynacji podatkowej.
W niniejszej sprawie organ odmówił skarżącemu przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, stwierdzając, iż sam fakt choroby nawet poświadczony zaświadczeniem lekarskim, nie jest wystarczający dla uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu, ponieważ nie wynika z niego że w dacie upływu terminu strona nie była zdolna do działania a ponadto mogła wnieść zażalenie wcześniej.
Tymczasem we wniosku o przywrócenie terminu skarżący wskazał, że termin upływał bezpośrednio po okresie świątecznym, zaś z przedłożonego przez skarżącego zaświadczenia lekarskiego wynika, iż w dniu 27 grudnia 2012 był niezdolny do pracy i powinien leżeć. Należy zgodzić się ze skarżącym, iż obłożna choroba wyklucza podejmowanie działań procesowych. Kwestionowanie wskazania lekarskiego, co do stanu Skarżącego w dniu 27 grudnia stanowi w istocie nieuzasadnioną polemikę z treścią orzeczenia medycznego. Jeśli organ podważał prawidłowość wydanego zaświadczenia winien w tym zakresie wskazać odpowiednie kontr- dowody. "Jeśli uchybienie terminu procesowego nastąpiło z powodu choroby to uprawdopodobnienie, o jakim mowa w art. 162 § 1 o.p. następuje zawsze wtedy kiedy zainteresowany, który skorzystał z ambulatoryjnego świadczenia zdrowotnego do podania o przywrócenie terminu dołączy medyczny dokument indywidualny zewnętrzny będący zaświadczeniem (orzeczeniem, opinią lekarską), o jakim mowa w § 2 ust. 2 rozporządzenia z dnia 21 grudnia 2010 r. w sprawie rodzajów i zakresu dokumentacji medycznej oraz sposobu jej przetwarzania (Dz. U. Nr 252, poz. 1697), z którego wynika, że pacjent nawet w ostatnim dniu terminu nie mógł dokonać czynności procesowej osobiście z powodu jego chorobowego stanu klinicznego będącego rozstrojem zdrowia powodującym zakłócenie prawidłowego funkcjonowania organizmu." (wyrok wsa w Gliwicach z 02.03.2012 sygn akt III SA/Gl 546/11 LEX nr 1129716)
Wskazać także należy, iż przewidziane w przepisach terminy do dopełnienia czynności procesowych zastrzeżone są na korzyść strony. Oznacza to, że strona może dopełnić czynności wcześniej, ale nie jest do tego zobowiązana. Tak więc okoliczność, iż strona zaplanowała sporządzenie zażalenia na ostatni dzień terminu i nie uczyniła tego wcześniej- w trakcie świąt- nie może być uznany za winę w niedochowaniu terminu.
W tej sytuacji ocenę, iż do uchybienia terminu doszło z winy skarżącego uznać należy za dowolną i sprzeczną ze zgromadzonym w sprawie materiałem.
Mając powyższe na uwadze Wojewódzki Sąd Administracyjny, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyniku
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło