II SA/Wr 110/15
WyrokWSA we Wrocławiu2015-05-11
Skład orzekający: Zygmunt Wiśniewski, Halina Kremis, Anna Siedlecka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Samorządowe Kolegium Odwoławcze prawidłowo ustaliło odpowiedzialność administracyjną Z.O. za zniszczenie drzewa, opierając się na zeznaniach świadków i pomijając sprzeczności w ich zeznaniach oraz inne istotne dowody?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, stwierdzając naruszenie przepisów postępowania, w tym art. 7, 77 § 1 i 80 k.p.a. Organy administracyjne nie przeprowadziły wystarczającego postępowania wyjaśniającego, nie rozpatrzyły wszechstronnie materiału dowodowego, pominęły sprzeczności w zeznaniach świadków i nie wyjaśniły wszystkich istotnych okoliczności sprawy, co mogło mieć wpływ na wynik sprawy. W szczególności, nie wyjaśniono celu przywozu piły przez pracowników budowlanych, nie skonfrontowano pierwszych zeznań świadków z późniejszymi, ani nie oceniono wyjaśnień Z.O. w sposób wyczerpujący. Ponadto, sąd zwrócił uwagę na konieczność oceny, czy drzewo zachowało żywotność, co mogło mieć wpływ na zasadność wymierzenia kary.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej Z.O. za zniszczenie brzozy brodawkowatej na nieruchomości przy ul. T. w O. przez pracowników firmy budowlanej. Organ I instancji pierwotnie wymierzył karę, ale SKO uchyliło tę decyzję i orzekając co do istoty sprawy, ponownie wymierzyło karę. Skarżąca zarzuciła błędy w ustaleniach faktycznych i naruszenie przepisów postępowania, twierdząc, że to nie ona zleciła zniszczenie drzewa, a pracownicy firmy działali na polecenie zarządcy lub swojego przełożonego. SKO uznało Z.O. za sprawcę, opierając się na zeznaniach pracowników firmy budowlanej.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego we W. oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji, stwierdził, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu, i zasądził koszty sądowe od Samorządowego Kolegium Odwoławczego we W. na rzecz skarżącej.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Zygmunt Wiśniewski Sędziowie Sędzia NSA Halina Kremis Sędzia WSA Anna Siedlecka /sprawozdawca/ Protokolant Natalia Galewicz po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 28 kwietnia 2015 r. sprawy ze skargi Z.O. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego we W. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej za zniszczenie jednej sztuki drzewa gatunku brzoza brodawkowata I. uchyla zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu I instancji; II. stwierdza, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu; III. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego we W. na rzecz skarżącej kwotę 2.930,00 zł (słownie: dwa tysiące dziewięćset trzydzieści) tytułem kosztów sądowych.
Decyzją z dnia 27 maja 2014 r. nr [...] Burmistrz Miasta O. wymierzył Z. O. administracyjną karę pieniężną w kwocie 17.077,44 zł za zniszczenie drzewa spowodowane niewłaściwym wykonaniem zabiegów pielęgnacyjnych (1 szt. brzozy brodawkowatej), rosnącego na nieruchomości przy ul. T. [...] w O..
Odwołanie od powyższej decyzji do Samorządowego Kolegium Odwoławczego we W. wniosła Z. O., reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika.
Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucono błąd w ustaleniach faktycznych, polegający na przyjęciu przez organ wydający decyzje, że odwołująca swoim zachowaniem w sposób istotny i świadomy przyczyniła się do zniszczenia ww. drzewa, pomimo że z informacji zgromadzonych w aktach sprawy jednoznacznie wynika, że zniszczenia drzewa dokonali pracownicy firmy Zakład Ogólnobudowlany A. Ł., którzy przyjechali na miejsce zdarzenia przygotowani do wycięcia drzewa i wykonali prace na polecenia zarządcy nieruchomości, który nie uzyskał stosownego zezwolenia na wycięcie drzewa, a nie odwołującej.
Ponadto zaskarżonej decyzji zarzucono naruszenie przepisów postępowania, to jest:
1) art. 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 80 k.p.a. w zw. z art. 88 ust. 1 pkt 4 ustawy o ochronie przyrody, poprzez dowolną ocenę materiału dowodowego i w konsekwencji wydanie przedwcześnie decyzji, uznając że odwołująca wydała polecenie ogłowienia drzewa, podczas, gdy z materiału sprawy wynika, że pracownicy firmy ZO A. Ł. przyjechali na miejsce z zamiarem ogłowienie drzewa (posiadali stosowny sprzęt, wykonali prace na wyraźne zlecenie zarządcy), tym samym odwołująca nie mogła zlecać im wykonania tej czynności, gdyż nie miała stosownych uprawnień,
2) art. 7, 77, 75 § 1 i 80 k.p.a., poprzez nieprzeprowadzenie dowodów i niewyjaśnienie wszystkich kwestii istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, tj.
- nieprzesłuchaniu operatora wysięgnika,
- niewyjaśnieniu sprzeczności w zeznaniach świadków P. S., A. G. i M. W.,
- niewyjaśnieni dlaczego pracownicy firmy mieli ze sobą piły mechaniczne i byli w pełni przygotowani do ścięcia drzewa,
- niezwrócenie się do administratora nieruchomości o dokumentację związaną z pracami wykonywanymi przez firmę A. Ł., w szczególności dokumentację zleconych firmie prac w dniu 27 listopada 2012 r., faktur VAT na wykonanie konkretnej usługi, pomimo, że z zeznań świadków wynika, że działali oni na wyraźne polecenie swojego przełożonego i w związku z tym poleceniem wydanym przed dniem 27 listopada 2012r. byli wyposażeni w niezbędny sprzęt do wykonania przycięcia drzewa,
- niezwrócenie się do administratora nieruchomości A. sp. z o.o. O/W., o umowę jaka łączyła zarządcę ze wspólnota mieszkaniową przy ul. T. [...] w O. i ustalenie jakie czynności miał prawo podejmować administrator – zarządca,
3) art. 8, 9 i 11 k.p.a., poprzez przeprowadzenie postępowania i wydanie decyzji bez wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności sprawy.
Decyzją z dnia 24 lipca 2014 r. Nr [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze we W. uchyliło zaskarżoną decyzję i orzekając co do istoty sprawy wymierzyło Z. O. administracyjną karę pieniężną za zniszczenie opisanego wyżej drzewa w kwocie 17.077,00 zł.
W motywach rozstrzygnięcia organ odwoławczy wyjaśnił, że zaskarżona decyzja organu I instancji wydana została w wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy, ponieważ Samorządowe Kolegium Odwoławcze we W. decyzją z dnia 5 czerwca 2013 r. uchyliło decyzję Burmistrza Miasta O. z dnia 2 kwietnia 2013 r. wymierzającą Z. O. karę pieniężną i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji.
Kolegium następnie przywołało treść przepisów art. 83 ust. 1, art. 88 ust. 1 pkt 3, art. 85 ust. 1 i 7 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz.U. z 2013 r. poz. 627 ze zm.), normujących zagadnienia dotyczące ochrony terenów zielonych i zadrzewień. Przy czym organ podkreślił, że wymierzenie kary pieniężnej ma charakter obligatoryjny, zaś obowiązkiem organu jest ustalenie podmiotu odpowiedzialnego za zniszczenie drzewa, a więc strony postępowania i adresata decyzji administracyjnej wydanej w tej sprawie, którym jest sprawca zniszczenia drzew.
Analizując stan faktyczny sprawy, organ odwoławczy przyznał, że zgromadzony materiał dowodowy, w szczególności w postaci dokumentacji fotograficznej i treści opinii biegłego wskazują na fakt ogłowienia drzewa brzozy brodawkowatej rosnącej na terenie nieruchomości gruntowej położonej w O. przy ul. T. [...]. Kolegium analizując, na podstawie dokumentacji zdjęciowej, stan tego drzewa sprzed jak i po dokonaniu czynności ogłowienia, zgodziło się z wnioskiem biegłego zawartym w opinii, iż "pod względem żywotności hodowlanej pozostający pień tego drzewa nie rokuje już żadnej możliwości regeneracyjnej utraconej korony, a stan ten wskazuje jednoznacznie, że przedmiotowe drzewo zostało zniszczone". Organ odwoławczy uznał zatem, że ma do czynienia ze stanem, który wedle art. 88 ust. 1 pkt 3 u.o.p., jest sankcjonowany wymierzeniem administracyjnej kary pieniężnej.
Organ I instancji w dniach 18 grudnia 2012 r. i 16 grudnia 2013 r. przeprowadził oględziny przedmiotowego drzewa – brzozy brodawkowatej z udziałem stron postępowania. W trakcie oględzin ustalono, że obwód pnia zniszczonego drzewa mierzony na wysokości 130 cm wynosi 69 cm. Organ wyjaśnił, że zaistniała w opinii dendrologicznej biegłego rozbieżność w zakresie obwodu pnia mierzonego na wysokości 130 cm w wartości 68 cm jest skutkiem wcześniejszego zastosowania metalowej taśmy mierniczej, która ma małą elastyczność i podatność na swobodne odkształcanie jak również nierówności powierzchni kory drzewa mogła spowodować zaniżenie obmiaru obwodu tego drzewa. Zatem wynik pomiaru elastyczną taśmą krawiecką należy uznać za wiarygodny.
Organ I instancji ustalił również stan prawny nieruchomości, na której rośnie drzewo ogłowione, tj. działki nr 15, AM-35 w O.. Według księgi wieczystej nr [...], prowadzonej przez SR w O., nieruchomość ta jest przedmiotem współwłasności Skarbu Państwa – A. w W. Oddział Regionalny we W. oraz osób fizycznych, tj. T. i K. J., A. G., Z. O., H. i K. M. i in. Wskazana nieruchomość gruntowa jest zbudowana budynkiem mieszkalnym, a właściciele lokali tworzą wspólnotę mieszkaniową.
Przedstawione okoliczności faktyczne są bezsporne.
Źródłem sporu jest natomiast kwestia podmiotu odpowiedzialnego za zniszczenie opisanego drzewa.
Organ I instancji uznał, że osobą ponoszącą wyłączną odpowiedzialność tego tytułu jest Z. O. - członek wspólnoty mieszkaniowej.
Kolegium rozpatrując sprawę poddało analizie całość materiału dowodowego zgromadzonego zarówno w postępowaniu zakończonym decyzją organu I instancji z dnia 2 kwietnia 2013 r. (nr [...]), jak i zebranego w toku ponownego rozpatrzenia sprawy – w postępowaniu zakończonym zaskarżoną decyzją tego organu z dnia 27 maja 2014 r. Na tej podstawie Kolegium, co do kwestii odpowiedzialności z tytułu zniszczenia drzewa, ustaliło następujący stan faktyczny sprawy.
Ogłowienia - zniszczenia opisanego drzewa dokonali bezpośrednio pracownicy zatrudnieni przez przedsiębiorcę A. Ł., prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą Zakład Ogólnobudowlany A. Ł., którzy w dniu 27 listopada 2012 r. prowadzili prace remontowo-budowlane przy budynku zlokalizowanym na opisanej nieruchomości gruntowej. Byli to P. S. oraz D. Ż. (dowód: zeznania świadków, w tym, przedsiębiorcy - A. Ł.). Jak wynika z akt sprawy (protokoły zeznań świadków: K. L. z dnia 5 grudnia 2013 r., P. S. z dnia 31 stycznia 2013 r., A. Ł. z dnia 31 stycznia 2013 r., pismo Zespołu Zarządców Nieruchomości A. Sp. z o.o. z siedzibą w W. Oddział we W. z dnia 30 listopada 2012 r.) prace pielęgnacyjne drzewa - brzozy brodawkowatej, w tym, przycięcie jej korony nie były zlecane wymienionej firmie remontowo-budowlanej, ani przez Wspólnotę Mieszkaniową przy ul. T. [...] w O., ani przez zarządcę nieruchomości wspólnej, tj. Zespół Zarządców Nieruchomości A. Sp. z o.o. A. Ł. wyjaśnił, że podczas rozmów ze Wspólnotą Mieszkaniową przy ul. T. [...] w O. pojawiła się tematyka potrzeby przycięcia drzewa jednak oficjalnego zlecenia od Wspólnoty nie otrzymał, więc "temat drzewa został zamknięty". Współwłaścicielka nieruchomości położonej przy ul. T. [...] w O. - A. G. wyjaśniła (protokół przesłuchania świadka z dnia 12 lutego 2013 r.), że na zebraniu Wspólnoty była mowa o racjonalnym podcięciu gałęzi brzozy, jednak nie było mowy o jej usunięciu. Inna współwłaścicielka nieruchomości – K. J. wyjaśniła (protokół przesłuchania świadka z dnia 9 grudnia 2013 r.), że w dniu 27 listopada 2012 r. poinformowała telefonicznie administratora nieruchomości – K. L. o zniszczeniu brzozy. Według jej wyjaśnień "Pan L. był tym faktem bardzo zaskoczony, gdyż nikomu nie zlecał przycięcia drzewa. Wprawdzie na zebraniach wspólnoty pojawiał się temat przycięcia drzewa, jednak był to temat odłożony w czasie". Administrator nieruchomości – K. L. wskazał (protokół przesłuchania świadka z dnia 5 grudnia 2013 r.), że w dniu dokonania ogłowienia brzozy został telefonicznie poinformowany przez K. J. o fakcie zniszczenia tego drzewa. Jak wyjaśnił, "skojarzył to z faktem, iż w tym samym czasie było wykonywane opierzenie budynku, w wykonawca potrzebował do tych prac podnośnika. Widział o tym, że wcześniej na zebraniach była mowa o zredukowaniu korony drzewa nie o ogłowieniu".
W ocenie Kolegium wskazany materiał dowodowy jest spójny i jednoznaczny w swej treści i nie wymaga przeprowadzenia dodatkowych dowodów postulowanych przez Odwołującą się w postaci: przesłuchania operatora wysięgnika, ustalenia przyczyn posiadania przez pracowników firmy remontowo-budowlanej piły mechanicznej oraz uzyskania dokumentacji dotyczącej prac zleconych opisanej firmie jak i umowy łączącej Wspólnotę Mieszkaniową przy ul. T. [...] w O. z zarządcą nieruchomości. Na podstawie przedstawionych dowodów można bowiem bezspornie stwierdzić, że przycięcie korony opisanej brzozy nie było objęte zakresem prac firmy remontowo-budowlanej jak również pracownicy tej firmy nie otrzymali polecenia dokonania tych czynności, ani od zarządcy nieruchomości jak i od "przełożonego" - przedsiębiorcy A. Ł..
Pracownicy firmy remontowo-budowlanej - D. Ż. i P. S. wyjaśnili, że przycięcia korony brzozy skutkującej jej ogłowieniem dokonali na polecenie współwłaścicielki nieruchomości - Z. O.. Jak wskazali, polecając im wykonanie tych prac Z. O. miała twierdzić, że posiada stosowne "zezwolenie/pozwolenie z Urzędu Miasta". P. S. zeznał, że Z. O. twierdziła również, że jest "gospodarzem tego budynku z ramienia wspólnoty i załatwia takie sprawy bardzo często". D. Ż. dodał, że Z. O. chciała ściąć drzewo przy samym gruncie, ale ostatecznie drzewo zostało jedynie ogłowione. Z zeznań przesłuchanych świadków wynika, że Z. O. proponowała wcześniej przycięcie brzozy wskazując na uczulenie na pył tego drzewa uniemożliwiający jej otwieranie okna (protokół zeznań świadka K. L. z dnia 5 grudnia 2013 r.). Na bezpośrednią obecność Z. O. przy czynnościach, których skutkiem było zniszczenie wskazanego drzewa wskazują wszyscy przesłuchiwani świadkowie. M. W. - najemca lokalu mieszkalnego w budynku przy ul. T. [...] w O., pracownicy firmy remontowo - budowlanej - P. S. i D. Ż. wskazali, że Z. O. poprzez bezpośrednią obecność jak i pośrednio - przez okno swojego mieszkania - instruowała i udzielała wskazówek tym pracownikom co do sposobu i zakresu przycinania korony brzozy aż do jej całkowitego ogłowienia (protokoły przesłuchania wymienionych świadków). Wedle treści wyjaśnień przesłuchiwanych świadków gałęzie (pozostałości) po koronie zniszczonej brzozy zostały pocięte przez wymienionych pracowników, a następnie Z. O. umieściła je w swojej piwnicy.
W aktach sprawy znajduje się uchwała Nr [...] właścicieli lokali wspólnoty mieszkaniowej przy ul. T. [...] w O. w sprawie wyboru Rady Wspólnoty, na mocy której Z. O. została powołana do pełnienia funkcji przewodniczącej tej Rady. Organ pierwszej instancji słusznie zauważył w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, że rada wspólnoty mieszkaniowej jako organ wspólnoty mieszkaniowej nie znajduje normatywnego umocowania w ustawie z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali. Podmiot tego rodzaju może mieć zatem jedynie charakter doradczy, pomocniczy w funkcjonowaniu wspólnoty mieszkaniowej natomiast nie może zastępować ustawowo określonych organów i przedstawicieli tej wspólnoty. Z. O. w ramach sprawowania wskazanej funkcji nie posiadała uprawnień do reprezentowania Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. T. [...] w O. jak również powierzania, w imieniu Wspólnoty, innym osobom lub podmiotom dokonania określonych czynności.
Z uwagi na sprzeczność wyjaśnień przesłuchanych świadków, w ocenie SKO niejasny jest charakter udziału i rola w ogłowieniu brzozy innej współwłaścicielki nieruchomości - A. G.. Z zeznań świadków wynika, że A. G. nie była inicjatorką dokonania przycięcia brzozy, a o zamiarze podjęcia tego rodzaju prac przez pracowników firmy remontowo-budowlanej dowiedziała się od Z. O., która miała poinformować Ją o dochowaniu niezbędnych formalności, tj. uzyskaniu zezwolenia na ścięcie tego drzewa. A. G. w złożonych zeznaniach wskazała, że nie była obecna w trakcie przycinania brzozy, gdyż w tym czasie była w mieszkaniu. M. W. wskazała, że A. G. była na podwórku w celu rozwieszenia prania za blokiem, jednak rozmawiała tylko chwilę z Z. O. i następnie powróciła do mieszkania.
Niejasne są okoliczności związane z faktem podpisania przez Z. O. i A. G. pisma z dnia 5 grudnia 2012 r., w którym osoby te (w piśmie Z. O. występuje jak "Z. U."), zobowiązały się do zwrotu mandatu nałożonego przez Straż Miejską w wysokości 500 zł na P. S.. Sprzeczność w treści wyjaśnień wskazanych osób, co do przyczyn i roli wskazanego "zobowiązania" podpisanego przez Z. O. i A. G. powoduje, że dokument ten nie może być uznany za wiarygodną podstawę ustaleń w przedmiocie odpowiedzialności z tytułu zniszczenia wskazanego drzewa.
Jeśli chodzi o wyjaśnienia Z. O. złożone w toku postępowania (protokoły przesłuchania Strony z dnia 19 marca 2014 r. i z dnia 14 stycznia 2014 r. oraz pismo z dnia 19 marca 2013 r.) to należy stwierdzić, że zaprzeczyła ona w zasadzie, praktycznie wszystkim okolicznościom wskazywanym przez inne przesłuchiwane osoby. W szczególności Z. O. wskazała, że nie zlecała pracownikom firmy remontowo-budowlanej przycięcia korony brzozy jak również nie udzielała im wskazówek, co do sposobu i zakresu wykonywanych czynności. Oświadczyła, że nie informowała innych osób o posiadanym zezwoleniu na ścięcie drzewa. Wyjaśniła, że na podwórku pojawiła się dopiero, gdy drzewo było już zniszczone. Przyznała, że pozostałości po koronie drzewa umieściła w swojej piwnicy.
Zebrany materiał dowodowy oraz przedstawione okoliczności faktyczne, w przekonaniu Kolegium, pozwalają na wskazanie podmiotu odpowiedzialnego za zniszczenie drzewa.
Zdaniem Kolegium, karą pieniężną z opisanego tytułu (art. 88 ust. 1 pkt 3 ustawy) należało obciążyć Z. O. - współwłaścicielkę nieruchomości gruntowej położonej przy ul. T. [...] w O. oznaczonej geodezyjnie jako działka nr [...] , AM-35, obręb O.. Materiał dowodowy, przede wszystkim, treść zeznań świadków dowodzi i potwierdza, że Z. O. zleciła wskazanym pracownikom firmy remontowo-budowlanej przycięcie korony brzozy, którzy na skutek wydawanych dalszych poleceń i wskazówek Z. O., co do sposobu i zakresu wykonywanych prac, doprowadzili do ogłowienia opisanego drzewa. Stwierdzić należy, że Z. O. była wyłącznym inicjatorem opisanego rodzaju prac. Trzeba kategorycznie stwierdzić, że gdyby nie działania Z. O. opisane drzewo nie zostałoby zniszczone wskutek ogłowienia. Bezpośredni i faktyczni wykonawcy działań skutkujących zniszczeniem drzewa - pracownicy firmy remontowo-budowlanej działali w błędnym przekonaniu, co do funkcji sprawowanej przez Z. O. we Wspólnocie Mieszkaniowej i zakresie jej uprawnień jak i legalności działania, tj. co do faktu uzyskania zezwolenia na przeprowadzenie tych prac. Warto dodać, że jak wynika z materiału dowodowego, Z. O. na zebraniach Wspólnoty wskazywała na potrzebę przycięcia korony brzozy rosnącej na terenie nieruchomości powołując się na negatywny wpływ drzewa na Jej zdrowie i komfort zamieszkiwania (uczulenie na pył brzozy, brak możliwości otwarcia okna). Wreszcie Z. O. uzyskała osobistą korzyść na skutek ogłowienia brzozy albowiem gałęzie - pozostałości korony drzewa - umieściła w swojej piwnicy z przeznaczeniem na opał. Zeznania świadków w przedstawionym zakresie są spójne i jednoznacznie potwierdzają bezpośredni udział i zaangażowanie Z. O. w czynnościach ogłowienia brzozy. Nie sposób odmówić im zatem wiarygodności. Z kolei wyjaśnieniom Odwołującej, jako zupełnie sprzecznym z treścią pozostałego obszernego materiału dowodowego należało odmówić wiarygodności. Co zrozumiałe w warunkach niniejszej sprawy, Z. O. zaprzecza wszelkim okolicznościom, poza wyraźnie przyznanymi, poświadczającym, iż to Ona jest osobą odpowiedzialną za zniszczenie drzewa.
Zebrany materiał dowodowy pozwala na jednoznaczne stwierdzenie, że przycięcie korony drzewa, a tym bardziej jego ogłowienie nie należało do zakresu prac wymienionej firmy remontowo- budowlanej. W ocenie Kolegium, okoliczność faktycznego wykonania czynności ogłowienia drzewa przez pracowników tej firmy nie rodzi po ich stronie odpowiedzialności z opisanego tytułu, jak również nie uwalnia od niej zlecającego wykonanie tych prac - Z. O..
Podzielić należy zatem stanowisko organu pierwszej instancji, że Z. O. podjęła przedstawione działania samowolnie, bez wiedzy i zgody pozostałych współwłaścicieli nieruchomości. Z tych też względów brak jest podstaw do obciążenia odpowiedzialnością z opisanego tytułu również innych osób. W przekonaniu Kolegium, przedstawione okoliczności nie dają podstaw do uznania innej współwłaścicielki nieruchomości - A. G. za osobę odpowiedzialną współodpowiedzialną za zniszczenie wskazanego drzewa, w szczególności polecenie wykonania i nadzorowanie prac, które skutkowały ogłowieniem brzozy.
Powyższe uzasadnia wymierzenie Z. O. administracyjnej kary pieniężnej za zniszczenie drzewa - brzozy brodawkowatej, spowodowanego niewłaściwym wykonaniem zabiegów pielęgnacyjnych, tj. przycięcie korony drzewa skutkującego jego ogłowieniem (art. 88 ust. 1 pkt 3 ustawy).
Wyliczona przez organ II instancji opłata podlega zaokrągleniu. Należności z tytułu ustalonej opłaty za usunięcie drzew są bowiem środkami publicznymi stanowiącymi niepodatkowe należności budżetowe o charakterze publiczno-prawnym i są one dochodami pobieranymi przez samorządowe jednostki budżetowe na podstawie odrębnych ustaw (por. art. 60 pkt 7 ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych, Dz. U. z 2013 r., poz. 885 ze zm.), stanowiącymi w całości dochód budżetu gminy, z której terenu usunięto drzewa lub krzewy (por. art. 402 ust. 5 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska, Dz. U. z 2008 r. Nr 25, poz. 150 ze zm.). W konsekwencji ma do nich zastosowanie odesłanie z art. 67 ustawy o finansach publicznych: "Do spraw dotyczących należności, o których mowa w art. 60, nieuregulowanych niniejszą ustawą stosuje się przepisy ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071, z późn. zm.) i odpowiednio przepisy działu III ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2005 r. Nr 8, poz. 60, z późn. zm.).". Do udzielania ulg w ich spłacie znajdzie więc zastosowanie przepis art. 63 Ordynacji podatkowej ("Podstawy opodatkowania, kwoty podatków, odsetki za zwlokę, opłaty prolongacyjne, oprocentowanie nadpłat oraz wynagrodzenia przysługujące płatnikom i inkasentom zaokrągla się do pełnych złotych w ten sposób, że końcówki kwot wynoszące mniej niż 50 groszy pomija się, a końcówki kwot wynoszące 50 i więcej groszy podwyższa się do pełnych złotych, z zastrzeżeniem § 1a i 2.").
Ustalona kara pieniężna powinna wynieść łącznie, po zaokrągleniu, 17 077,00 zł. Organ pierwszej instancji nie dokonał zaokrąglenia. Z tego powodu Kolegium uchyliło zaskarżoną decyzję i orzekając co do istoty sprawy wymierzyło karę pieniężną w wysokości 17 077,00 zł (słownie złotych: siedemnaście tysięcy siedemdziesiąt siedem). Kolegium poucza, że kara pieniężna powinna być wpłacona na konto wskazane w decyzji pierwszoinstancyjnej i w terminie 14 od dnia doręczenia Stronie decyzji Kolegium.
Na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego we W. z dnia 24 lipca 2014 r. (Nr [...]) wymierzającą administracyjną karę pieniężną za zniszczenie drzewa, skargę do WSA we Wrocławiu wniosła Z. O..
Zaskarżonemu rozstrzygnięciu zarzucono rażące naruszenie przepisów postępowania oraz błąd w ustaleniach faktycznych, tj:
I. naruszenie przepisów postępowania, to jest:
• art. 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 80 k.p.a. w zw. z art. 88. ust. 1 pkt 4 ustaw z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. 2009 r., nr 151, poz. 122) poprzez dowolną ocenę materiału dowodowego i w konsekwencji wydanie decyzji przedwcześnie, poprzez bezpodstawne przyjęcie, że Skarżąca wydała polecenie ogłowienia drzewa pracownikom firmy Zakład Ogólnobudowlany A. Ł., podczas gdy z materiału zgromadzonego w niniejszej sprawie wynika, że pracownicy przyjechali na miejsce z zamiarem ogłowienia drzewa tj. posiadali stosowny sprzęt - piły mechaniczne, ponad to wykonywali oni pracę na wyraźne zlecenie zarządcy nieruchomości, a tym samym skarżąca nie mogła zlecić im wykonanie tej czynności, gdyż nie miała stosownych uprawnień do działania w imieniu wspólnoty,
• art. 7 k.p.a., 77 k.p.a., 75 § 1 k.p.a., i 80 k.p.a. poprzez nieprzeprowadzenie dowodów i niewyjaśnienie wszystkich kwestii istotnych dla rozstrzygnięcia, przede wszystkim:
a) nieprzesłuchanie wszystkich pracowników biorących udział w wycięciu drzewa, tj. operatora wysięgnika,
b) niewyjaśnienie wszystkich istotnych sprzeczności ujawniających się w zeznaniach przesłuchanych świadków, w szczególności P. S., A. G. oraz M. W., których to zeznania mogły zmierzać do zrzucenia odpowiedzialności za ścięcie drzewa na skarżąca, oraz niewyjaśnieniu dlaczego pracownicy firmy Zakład Ogólnobudowlany A. Ł., w dniu 27.11.2012 r. mieli ze sobą piły mechaniczne i byli w pełni przygotowani do ścięcia drzewa,
c) niezwrócenie się do administratora nieruchomości o dokumentację związaną z pracami wykonywanymi przez firmę "Zakład Ogólnobudowlany A. Ł.", w szczególności dokumentacją zleconych firmie prac w dniu 27.11.2012 r., Faktur Vat wystawionych za wykonanie konkretnej usługi, pomimo iż z zeznań świadków wynika, że działali on na wyraźne polecenie swojego przełożonego, i w związku z tym poleceniem wydanym przed dniem 27.11.2012 r. byli wyposażeni w niezbędny sprzęt do dokonania przycięcia drzewa, d) niezwrócenie się do administratora nieruchomości A. sp. z o.o. Oddział W., o umowę jaka łączyła zarządcę ze wspólnotą mieszkaniową przy. Ul. T. [...], która to umowa określała jakie prace mogą zostać zlecone przez zarządcę, a na jakie potrzebna jest zgoda wszystkich członków spólnoty mieszkaniowej, i jakie obowiązki spoczywają na zarządcy w ramach wykonywanych przez niego działań, w tym czy był on zobowiązany do nadzorowania prac wykonywanych na terenie Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. T. [...],
• art. 11 k.p.a., art. 9 oraz art. 8 k.p.a. poprzez przeprowadzenie postępowania administracyjnego i wydanie decyzji administracyjnej, bez wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności sprawy, uwzględniają jedynie zeznania obciążające odwołującą, przy jednoczesnym pominięciu faktów świadczących na jej korzyść, co stanowi naruszenie zasad postępowania administracyjnego, to jest zasady przekonywania oraz zasady pogłębionego zaufania obywateli do organów administracji publicznej,
II. błąd w ustaleniach faktycznych, polegający na:
a) przyjęciu przez organ wydający decyzje, że odwołująca swoim zachowaniem w sposób istotny i świadomy przyczyniła się do zniszczenia drzewa znajdującego się przy nieruchomości położonej w O. przy ul. T. [...], pomimo, że z informacji zgromadzonych w aktach niniejszej sprawy jednoznacznie wynika, że zniszczenia drzewa dokonali pracownicy firmy Zakład Ogólnobudowlany A. Ł., którzy przyjechali na miejsce zdarzenia zaopatrzeni w narzędzia potrzebne do dokonania ogołocenia drzewa i wykonywali prace przy nieruchomości na ul. T. [...] na polecenie zarządcy nieruchomości lub bezpośrednio swojego przełożonego, a nie skarżącej,
b) przyjęciu, w ślad za opinią dendrologiczną, że przedmiotowe drzewo zostało zniszczone, podczas gdy ustalenia poczynione zostały przez biegłego przedwcześnie, oraz oparte zostały na materiale dowodowym, co do którego istniały uzasadnione wątpliwości, gdyż jak wynika z załączonych do niniejszej skargi zdjęć przedmiotowe drzewo zachowało swoją żywotność.
Pełnomocnik skarżącej wniósł dopuszczenie w poczet materiału dowodowego zdjęć obrazujących stan przedmiotowego drzewa wykonanych w czerwcu 2014 r., na okoliczności zachowania żywotności przez drzewo po tym jak biegły sądowy w opinii z lutego 2013 r. stwierdził kategorycznie, że przedmiotowe drzewo zostało zniszczone i nie jest możliwe zachowanie jego żywotności.
Mając na uwadze powyższe zarzuty wniesiono o:
1. stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji Organu II Instancji jako wydanej z rażącym naruszeniem prawa,
2. zasądzenie na rzecz Skarżącej zwrotu kosztów postępowania wg. nom przepisanych,
ewentualnie
1. uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i przekazanie organowi II instancji do ponownego rozpoznania.
W ocenie pełnomocnika skarżącej organ bezkrytycznie przerzucił odpowiedzialność z osób będących profesjonalistami, na osobę która w żadnym razie nie miała ani wiedzy ani stosownych uprawnień do decydowania co wchodzi w skład prac firmy remontowej, które zostały zlecone przez zarządcę nieruchomości. Późniejsze wyjaśnienia, iż ścięcie drzewa nie zostało zlecone, nie może stanowić dowodu potwierdzającego winę skarżącej, skoro zlecenie wykonania prac w dniu 27.11.2012 r. (w tym najprawdopodobniej również przycięcie drzewa), wydane zostało pracownikom Zakładu Ogólnobudowlanego A. Ł., bezpośrednio przez ich przełożonego lub na podstawie umowy pomiędzy firma budowlaną a zarządcą nieruchomości.
Co więcej, z zeznań świadka - A. G. wynika, że pracownicy od samego początku wiedzieli, że w tym dniu mają przycinać drzewo, a zezwolenie mają od samego "szefa" (protokół z przesłuchania z dnia 12 lutego 2013 r.).
Tak więc logicznym i zgodnym z zasadami doświadczenia życiowego jest stwierdzenie, że pracownicy wiedzieli o fakcie, iż w dniu 27.11.2012 r. będą przycinać brzozę, przed tym jak rozmawiali z Skarżącą. Organ wydając decyzję zupełnie pominął niniejsze fakty, a skoncentrował się jedynie na zeznaniach świadków, którzy za wycięcie drzewa obwiniają skarżącą, przy czy nie uwzględniono faktu, iż nie tylko skarżąca przebywała na terenie nieruchomości i obecni na miejscu zdarzenia inni lokatorzy mogli mieć wpływ na wielkość dokonanego przycięcia drzewa.
Ponadto organ przed wydaniem skarżonej decyzji w ogóle nie przeanalizował zarzutów jakie zostały wywiedzione w odwołaniu z dnia 16 czerwca 2014 r. i nie zwrócił się do zarządcy nieruchomości o udostępnienie umowy zarządu, oraz umowy i rachunków za prace wykonane przez "Zakład Ogólnobudowlany A. Ł." na rzecz Wspólnoty Mieszkaniowej.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze bezkrytycznie, bez jakiejkolwiek próby zestawienia faktów oraz analizy zeznań świadków przyjęło, że Z. O. wprowadziła pracowników oraz współwłaścicieli nieruchomości w błąd, sugerując że posiada dokumenty pozwalające na wycinkę drzewa. Przy czym nie odniósł się w żaden sposób do niedających się wykluczyć rozbieżności w ich zeznaniach, i tak:
- z zeznań A. G. jednoznacznie wynika, że pracownicy dostali polecenie przycięcia drzewa od swojego przełożonego, a nie od odwołującej (protokół z przesłuchania z dnia 12 lutego 2013 r.), w następnych zeznaniach wskazała, że to jednak Odwołująca poinformowała ją, o fakcie ścięcia drzewa (protokół przesłuchania z dnia 19 marca 2014 r.).
- zawiadomienia złożonego przez p. M. W. w dniu 31.11.2012 r. wynikać miało, że słyszała jak Odwołująca pomiędzy 10:00 a 11:00 nadzorowała wycinkę drzewa dokonaną przez pracowników firmy "Zakład Ogólnobudowlany A. Ł.", po czym podziękowała im i pocięte fragmenty drzewa wyniosła do swojej piwnicy. Przy czym jeden z pracowników P. S. w protokole z przesłuchania z dnia 06.12.2013 r. stwierdza, że "Obie Panie (Z. O. i A. G.) pokazywały, abym przycinał więcej i więcej, co ostatecznie doprowadziło do ogołocenia drzewa". Co więcej ten sam świadek w kolejnych zeznaniach wskazuje na zupełnie inny przebieg wydarzeń i tak w protokole z przesłuchania świadka z dnia 05.12.2013 r. p. M. W. wskazuje, że Skarżąca z okna swojego mieszkania wskazywała na jaką wysokość ma zostać ścięte drzewo, co zupełnie rozmija się z jej poprzednimi wyjaśnieniami.
- Świadek który dokonał ścięcia drzewa P. S. w jednym z zeznań (protokół przesłuchania z 31.01.2013 r.) podaje, że w czasie gdy przycinali drzewo obecna również była A. G., jednak ona rozmawiała tylko z Panią O.. Po czym w kolejnych zeznaniach (protokół przesłuchania z 06.12.2013 r.) wskazuje, że Obie Panie (Z. O. i A. G.) pokazywały, by przycinał więcej i więcej, co ostatecznie doprowadziło do ogołocenia drzewa".
Tak liczne rozbieżności w zeznaniach naocznych świadków zdarzenia organ pominął, uznając że nie mają one większego znaczenia dla niniejszej spraw, skoro wszyscy świadkowie jako winną wskazali Odwołującą. Przy czym organ w żaden sposób nie podjął próby weryfikacji tych zeznań. Nie ustalono również, o której godzinie Odwołująca miała wydać polecenie ścięcia drzewa, gdzie się w tamtej chwili znajdowała, czy wydawała te polecenia sama, czy w obecności innych współwłaścicieli nieruchomości.
W toku niniejszego postępowania organ administracyjny nie przeprowadził postępowania dowodowego w sposób wyczerpujący i dokładny. Wbrew zasadą logicznego rozumowania i doświadczeniu życiowemu organ dał wiarę zeznaniom świadków, które w sposób ewidentny wykluczają się na wzajem.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze nie wzięło również pod uwagę, iż wymierzona kara jest rażąco wysoka i nie uwzględnia szczególnych okoliczności sprawy. Trybunał Konstytucyjny badając zgodność przepisów na podstawie których wymierza się karę pieniężną za nielegalne wycięcie drzewa, w Wyroku z dnia 1 lipca 2014 r. (sygn. akt: SK 6/12) Trybunał Konstytucyjny, uznał, iż stosowanie wprost przepisów art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U z 2013 r. poz. 627,628, i 842) jest niezgodne z art. 64 ust. 1 i 3 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej.
Regułom proceduralnym zmierzającym do ustalenia prawdy obiektywnej nie sprostało w rozpatrywanej sprawie Samorządowe Kolegium Odwoławcze wydając skarżoną decyzję. Treść uzasadnienia podjętych przez ten organ decyzji nie zawiera bowiem ustaleń świadczących o tym, iż podjęto wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, jak również w sposób wyczerpujący nie zebrano i nie rozpatrzono materiału dowodowego.
W niniejszej sprawie organy niedostatecznie wyjaśniły stan faktyczny sprawy, niedopełniając tym samym obowiązku wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całości materiału dowodowego.
Organ w żaden sposób nie odniósł się w uzasadnieniu decyzji do faktu, że z materiału zgromadzonego w aktach sprawy jednoznacznie wynika, że świadkami wycięcia drzewa były również inni właściciele nieruchomości, między innymi M. W., K. J. oraz A. G. i na ścięcie drzewa godziły się i nie sprzeciwiały się temu, co powinno stanowić podstawę dla organu do wymierzenia również tym osobą kary administracyjnej. Co więcej, nie było żadnych racjonalnych dowodów, które jednoznaczne wskazywałyby na to, że Skarżąca miała realny wpływ na to, że wykonane zostanie przycięcie drzewa. Jedynym dowodem miałaby być krótka rozmowa z pracownikami przed rozpoczęciem ich pracy, w trakcie której rzekomo miało dojść do nakłonienia ich przez Skarżącą do ścięcia drzewa.
W niniejszej sprawie większość posiadaczy nieruchomości wiedziała o usunięciu drzewa i nie sprzeciwiała się temu. W świetle powyższego, ukaranie tylko odwołującej pozostaje w sprzeczności z przepisami prawa i wydaję się, iż było to podyktowane chęcią znalezienia przez organ jak najszybciej osoby odpowiedzialnej za przycięcie drzewa a nie wszechstronnym rozważeniem całego materiału zgromadzonego w niniejszej sprawie.
Dodatkowo, jak wynika z załączonego do skargi materiału fotograficznego, wbrew twierdzeniom opinii dendrologicznej, stopień uszkodzenia drzewa nie wyklucza zachowania jego żywotności, co powinno skutkować ewentualnym zawieszeniem wykonania nałożonej na skarżącą kary na okres 3 lat, a następnie dopiero stwierdzeniu czy zachowana została żywotność drzewa. W tym stanie rzeczy uznać należy, że organy administracyjne oparły swoje rozstrzygnięcia na wadliwie dokonanych ustaleniach faktycznych. Przyjęty bowiem przez organy administracyjne stan faktyczny, nie dawał podstaw do stwierdzenia, że zostały spełnione przesłanki zastosowania przepisów o naliczaniu kar za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia. Dopiero prawidłowo ustalony stan faktyczny sprawy pozwoli na właściwe zastosowanie przepisów prawa materialnego, w tym na ocenę, czy w realiach niniejszej sprawy zostały spełnione przesłanki konieczne do zastosowania przepisów o naliczaniu kar za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia.
W odpowiedzi na skargę Kolegium podtrzymało w całości swoje stanowisko zaprezentowane w zaskarżonej decyzji i wniosło o oddalenie skargi, jako niezasadnej. Motywy i przyczyny rozstrzygnięcia zostały wyczerpująco przedstawione i wyjaśnione w uzasadnieniu decyzji Kolegium. Kolegium dodało, że rozstrzygając przedstawioną sprawę podzieliło w pełni stanowisko organu pierwszej instancji co do kwestii odpowiedzialności Skarżącej z tytułu zniszczenia drzewa - brzozy brodawkowatej. Jedynym powodem uchylenia decyzji organu pierwszej instancji była potrzeba orzeczenia co do istoty sprawy, przez korektę wysokości wymierzonej Skarżącej kary administracyjnej. Wbrew zarzutom zawartym w skardze, stan faktyczny sprawy został ustalony rzetelnie, na podstawie obszernego materiału dowodowego, a przedmiotem czynności wyjaśniających (dowodowych) były wszystkie istotne dla sprawy okoliczności faktyczne. Przyczyny pominięcia przez Kolegium wnioskowanych przez Stronę dowodów zostały omówione w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Zarówno organ pierwszej instancji, jak i Kolegium nie naruszyły zasady swobodnej oceny dowodów, a podjętym przez orzekające organy ustaleniom nie sposób zarzucić dowolności. Ocena materiału dowodowego, w tym, treść zeznań świadków oraz wyjaśnień Skarżącej, została poddana analizie i omówiona w uzasadnieniu decyzji Kolegium, jak i poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji.
Jednocześnie należy podkreślić, że Kolegium nie miało podstaw do kwestionowania rzetelności sporządzonej w sprawie opinii dendrologicznej, w szczególności co do stwierdzenia utraty żywotności drzewa na skutek jego ogłowienia (zniszczenia korony drzewa) i braku możliwości regeneracji korony tego drzewa. Przedstawiona w skardze dokumentacja fotograficzna, bez odwołania się do wiedzy fachowej (specjalistycznej) nie pozwala na ustalenie stanu drzewa, w tym stwierdzenia czy utrata jego żywotności (możliwości odtworzenia korony) rzeczywiście nastąpiła.
Co do wniosku Skarżącej o stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji Kolegium jako wydanej z rażącym naruszeniem prawa trzeba zauważyć, że "cechą rażącego naruszenia prawa jest to, że treść decyzji pozostaje w sprzeczności z treścią przepisu przez proste ich zestawienie ze sobą i nie chodzi tu bowiem o błędy w wykładni prawa, ale o przekroczenie prawa w sposób jasny i niedwuznaczny" (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 27 października 1998 r., II SA 1202/98). O rażącym naruszeniu prawa możemy zatem mówić w przypadku, gdy treść decyzji w sposób wyraźny i oczywisty stoi w sprzeczności z treścią nie budzącego wątpliwości interpretacyjnych przepisu prawa (materialnego jak i procesowego). W ocenie Kolegium nie sposób przyjąć, że organ ten rozstrzygając wskazaną sprawę administracyjną dopuścił się rażącego naruszenia przepisów postępowania.
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu zważył, co następuje:
Skarga jest zasadna.
Materialnoprawną podstawę rozstrzygnięcia w przedmiotowej sprawie stanowił przepis art. 88 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (t.j. Dz.U. z 2013 r., poz. 627 ze zm.), zwanej w dalszej części u.o.p, zgodnie z którym, wójt, burmistrz, prezydent miasta wymierza administracyjną karę pieniężną za zniszczenie spowodowane niewłaściwą pielęgnacją terenów zieleni, zadrzewień, drzew lub krzewów. W art. 82 ust.1a u.o.p. wyjaśniono natomiast na czym polega prawidłowa pielęgnacja wskazując, że "Zabiegi w obrębie korony drzewa na terenach zieleni lub zadrzewieniach mogą obejmować wyłącznie: 1) usuwanie gałęzi obumarłych, nadłamanych lub wchodzących w kolizje z obiektami budowlanymi lub urządzeniami technicznymi, 2) kształtowanie korony drzewa, którego wiek nie przekracza 10 lat, 3) utrzymywanie formowanego kształtu korony drzewa." Jeśli zatem w postępowaniu administracyjnym dojdzie do ustalenia, że dozwolone granice prac pielęgnacyjnych w obrębie korony drzewa zostały przekroczone, to należy uznać, że działanie takie narusza prawo na skutek wadliwego przeprowadzenia zabiegów pielęgnacyjnych i wymaga wymierzenia stosownej kary administracyjnej.
Z ustawy o ochronie przyrody nie wynika wprost, kto powinien ponosić odpowiedzialność za niewłaściwe przeprowadzenie zabiegów pielęgnacyjnych.
Przyjmuje się, że odpowiedzialność z tytułu niewłaściwego wykonywania zabiegów pielęgnacyjnych będą ponosić w zasadzie wszystkie podmioty zobowiązane do pielęgnacji terenów zieleni, drzew lub krzewów. Będą wśród nich posiadacze nieruchomości, podmioty, do których obowiązków należy dbałość o te elementy środowiska (K.Gruszecki, Komentarz do art. 88 ustawy o ochronie przyrody, LEX 2013).
W klasycznym ujęciu W. Langa odpowiedzialność to ponoszenie przez dany podmiot przewidzianych prawem negatywnych konsekwencji za zdarzenia lub stany rzeczy podlegające ujemnej kwalifikacji normatywnej, przypisywalne prawnie temuż podmiotowi w określonym porządku prawnym. Odpowiedzialność prawna jest więc konsekwencją naruszenia konkretnej normy prawnej. W prawie administracyjnym, z reguły odpowiedzialność za delikt administracyjny wiąże się z obowiązkiem zapłaty pieniężnej kary administracyjnej.
Kara wymierzana jest obligatoryjnie przez upoważniony organ administracji, w razie stwierdzenia określonego bezprawnego zachowania się danego podmiotu. Przy czym, zachowanie to nie musi prowadzić do lub wyrządzenia w nim szkody, nie jest też wymagane stwierdzenie przez organ prowadzący postępowanie winy sprawcy naruszenia prawa. Zatem kwestia winy nie ma znaczenia decydującego w procesie wymierzenia kary, lecz to, czy strona postępowania naruszyła przepisy prawa administracyjnego.
W sprawie będącej przedmiotem kontroli Sądu, bezsporne jest, że:
a) w dniu 27 listopada 2012 r. na posesji przy ul. T. [...] w O. (dz. nr [...] AM 35) zostało "ogłowione" drzewo gatunku brzoza brodawkowata o obwodzie pnia 69 cm, mierzone na wysokości 130 cm, spowodowane niewłaściwą jego pielęgnacją,
b) bezpośrednimi sprawcami ogłowienia drzewa byli P. S. i D. Ż. pracownicy firmy Zakład Ogólnobudowlany - A. Ł., którzy w dniu 27 listopada 2012 r. na przedmiotowej posesji prowadzili prace remontowo-budowlane przy budynku mieszkalnym Wspólnoty, zlecone firmie przez administratora nieruchomości.
Sporną kwestią natomiast jest, jaki podmiot ponosi odpowiedzialność administracyjną za popełniony delikt administracyjny.
Organy obu instancji uznały, że pośrednim sprawcą "ogłowienia" drzewa jest Z. O. - członek wspólnoty mieszkaniowej (właścicielka lokalu mieszkalnego nr [...] - nr [...]). Organy uznały bowiem za spójne i jednoznaczne zeznania świadków: P. S. (bezpośredni sprawca ogłowienia, pracownik firmy A. Ł.), D. Ż. (bezpośredni sprawca ogłowienia, pracownik firmy A. Ł.), A. Ł. (właściciel firmy budowlanej, nieobecny przy wykonywanych czynnościach) i K. L. (administrator nieruchomości, nieobecny przy wykonywanych czynnościach) wraz z treścią pisma z dnia 30 listopada 2012 r. Zespołu Zarządców Nieruchomości A. Sp. z o.o. z/s w W. Oddział we W., że prace pielęgnacyjne opisanego wyżej drzewa nie były zlecane ww. firmie A. Ł.. Na tej podstawie oraz na podstawie zeznań z dnia 12 lutego 2013 r. A. G. (str. 6 decyzji SKO) i zeznań z dnia 9 grudnia 2013 r. K.J. (str. 6 decyzji SKO, nieobecna przy ogłowieniu drzewa), Kolegium uznało, że cyt. "można bowiem bezspornie stwierdzić, że przycięcie korony opisanej brzozy nie było objęte zakresem prac firmy remontowo-budowlanej jak również pracownicy tej firmy nie otrzymali polecenia dokonania tych czynności, ani od zarządcy nieruchomości jak i od "przełożonego" – przedsiębiorcy A. Ł.."
W dalszej kolejności organ dał wiarę zeznaniom sprawców ogłowienia (pracowników firmy) jakoby takie polecenie otrzymali od Z. O.. Kolegium powołuje się przy tym na zeznania przesłuchiwanych świadków twierdzących, że Z. O. proponowała wcześniej (na zebraniach Wspólnoty) przycięcie brzozy ze względu na uczulenie na pył tego drzewa oraz na bezpośrednią jej obecność przy wykonywaniu czynności ogłowienia drzewa, a także na fakt, że pocięte gałęzie z korony drzewa umieściła w swojej piwnicy.
W ocenie Sądu, sugestie SKO dotyczące zgłaszanych na zebraniach Wspólnoty przez skarżącą dolegliwości z powodu uczulenia na pył brzozy, jej obecności na terenie posesji w trakcie przycinki brzozy (nie tylko Z.O. była obecna w trakcie przycinki drzewa), czy też przeniesienia do swojej piwnicy pociętych gałęzi drzewa, nie mogą świadczyć i dowodzić o zleceniu przez Z. O. pracownikom firmy ogłowienia drzewa. W tych stwierdzeniach Kolegium brak jest wykazania bezpośredniego związku przyczynowego pomiędzy ww. zdarzeniami a ogłowieniem drzewa spowodowanym działaniem Z. O..
Kolegium choć przytoczyło ogólny sens składanych wyjaśnień przez Z. O., to jednak w ogóle nie odniosło się do nich i ich nie oceniło, nie skonfrontowało ich ani z zeznaniami sprawców ogłowienia drzewa, ani też z pierwszymi zeznaniami A. G.. Ponadto, jak słusznie zarzuca pełnomocnik skarżącej w treści skargi, organy obu instancji pominęły zupełnie zeznania A. G. zawarte w pierwszym protokole z przesłuchania z dnia 12 lutego 2013r., w którym wyraźnie zeznała pod odpowiedzialnością karną, że cyt. "Pani G. spytała pracowników firmy, co będą robić piłą, która leżała na podwórzu. Pracownicy przyznali, że będą ścinać drzewo, a zezwolenie mają od swojego szefa." Zeznania te A. G. złożyła w niedługim czasie od dnia ogłowienia drzewa, natomiast następne zeznania złożone zostały w dużo późniejszym okresie (19 marca 2014 r.), w związku z czym należałoby ocenić i tą kwestię i porównać wnioski z nich wypływające w stosunku do późniejszych zeznań. Przy tym należy mieć na uwadze, że pamięć ludzka jest zawodna i zaznania złożone w późniejszym czasie mogą być obarczone błędem spowodowanym nie tylko zacieraniem się w pamięci szczegółów odległych zdarzeń, ale też sugestiami innych osób zainteresowanych określonym rozstrzygnięciem sprawy, czy też ewentualnym konfliktem części współwłaścicieli powstałym na tle zaistniałej sytuacji. Słusznie też, podnosi się w skardze, że organy nie wyjaśniły i nie ustosunkowały się następnie – co mogło przyczynić się do ustalenia prawdy obiektywnej – w jakim celu i na czyje polecenie przywieziona została przez pracowników piła do cięcia drzewa, skoro jak twierdzili mieli tylko dokonać "opierzenia" budynku mieszkalnego. W obliczu mandatu wystawionego przez Straż Miejską P. S. za zniszczenie drzewa i ewentualnych konsekwencji z tym związanych dla firmy remontowo-budowlanej, oraz mając na uwadze zeznania A. G. dotyczące zlecenia robotnikom przycinki przez "szefa", należałoby ocenić osobno wiarygodność zeznań poszczególnych świadków. Organy przyjęły natomiast wprost i bezkrytycznie zeznania sprawców ogłowienia - uznając je za prawdziwe - że polecenie przycinki drzewa zleciła Z. O., pomimo, że nie oceniły zeznań ani A. G. z dnia 12 lutego 2013 r. ani też nie ustosunkowały się do wyjaśnień Z. O., jak również nie wyjaśniły innych wymienionych powyżej okoliczności sprawy.
Należy pamiętać, że zgodnie z art. 75 § 1 k.p.a. dowodem może być wszystko co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, pod warunkiem, że uzyskanie takiego dowodu nie będzie sprzeczne z prawem.
Mając na względzie powyższe, Sąd badając legalność zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji organu I instancji uznał, że zostały wydane z naruszeniem przepisów postępowania, tj. art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., które to naruszenie mogło mieć wpływ na wynik sprawy, ponieważ w toku postępowania administracyjnego nie wyjaśniono wszystkich okoliczności sprawy.
Przy ponownym rozpoznaniu sprawy organy przeprowadzą uzupełniające postępowanie wyjaśniające w zakresie niezbędnym do wyjaśnienia wszystkich okoliczności faktycznych sprawy, a w szczególności zakresu prac zleconych firmie budowlanej A. Ł., wyjaśnienia celu przywozu i użycia piły do cięcia drzewa przez pracowników firmy zanim na posesji pojawiła się Z. O., A. G. czy M. W., szczegółowego opisu okoliczności związanych z przyjęciem zlecenia pielęgnacji drzewa (data, forma, przez kogo) oraz wyjaśnień kto w firmie przyjmował zlecenia, czy sam właściciel A. Ł., czy również robotnicy posiadali stosowne umocowanie do przyjmowania zleceń w jego imieniu i na rzecz jego firmy (należy przedstawić stosowny dowód na piśmie), ewentualnie dopuszczenia innych dowodów w sprawie niezbędnych według organu do rozstrzygnięcia sprawy. Na tej podstawie organ obowiązany będzie do dokonania dokładnej oceny i rozpatrzenia każdego dowodu zgromadzonego w sprawie, a następnie uzasadnieniu, którym dowodom dał wiarę i dlaczego oraz którym dowodom odmówił wiarygodności i z jakich przyczyn.
Sąd mając na uwadze ponadto przedłożone na rozprawie dwa aktualne zdjęcia ogłowionej w 2012 r. brzozy, na których to zdjęciach brzoza posiada nie tylko pień ale również gałęzie i zielone liście, organ winien wyjaśnić i ocenić, czy drzewo zachowało żywotność, a jeśli tak to, czy w dalszym ciągu wymierzenie kary jest zasadne.
Mając na uwadze powyższe, Sąd na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012, poz. 270 j.t.), orzekł jak w punkcie I sentencji (wyroku). Orzeczenie zawarte w pkt II sentencji wynika z obowiązku zawartego w art. 152 p.p.s.a. Sąd orzekł o kosztach postępowania na podstawie art. 200 p.p.s.a. Na kwotę 2.930,00 zł należną skarżącej od organu odwoławczego składa się wpis sądowy w kwocie 513,00 zł i koszty zastępstwa procesowego wraz z opłatą od pełnomocnictwa w kwocie 2.417,00 zł. (§ 6 pkt 5 w zw. z § 18 ust. 1 pkt 1 lit.a rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu / j.t. Dz.U. z 2013, poz. 461/).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło