II SA/Wr 125/07
WyrokWSA we Wrocławiu2007-04-25
Skład orzekający: Mieczysław Górkiewicz, Andrzej Cisek, Olga Białek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej prawidłowo zakwalifikował podanie strony jako wniosek o wznowienie postępowania, nie wyjaśniając jednocześnie intencji strony i nie informując jej o przysługujących jej prawach i możliwościach ochrony?Ratio decidendi
Organ administracji publicznej ma obowiązek wnikliwie badać treść podania strony, a nie tylko jego nazwę, aby ustalić rzeczywiste żądanie. W przypadku wątpliwości, organ powinien wezwać stronę do wyjaśnienia jej intencji i poinformować o wszystkich dostępnych trybach prawnych, aby strona nie poniosła szkody z powodu nieznajomości prawa. Niewykonanie tego obowiązku, w tym brak wyjaśnienia przesłanek wznowienia postępowania i terminu jego złożenia, stanowi naruszenie przepisów K.p.a. i może skutkować uchyleniem decyzji.Stan faktyczny
Skarżący J. S. złożył podanie, które organy administracji zakwalifikowały jako wniosek o wznowienie postępowania zakończonego decyzją nakazującą wykonanie określonych prac budowlanych. Organy uznały, że decyzja została wydana na podstawie nieprawdziwego oświadczenia inwestora o prawie do dysponowania nieruchomością. Po odmowie uchylenia decyzji przez organ pierwszej instancji i utrzymaniu jej w mocy przez organ drugiej instancji, skarżący wniósł skargę do WSA. Skarżący kwestionował sposób wykonania decyzji i legalizację samowoli budowlanej bez jego zgody jako współwłaściciela.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję D. Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego we Wrocławiu oraz poprzedzającą ją decyzję Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w K. i postanowienie Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w K. Stwierdził również, że zaskarżona decyzja nie może być wykonana.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w e Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Mieczysław Górkiewicz Sędzia WSA Andrzej Cisek Asesor WSA Olga Białek /sprawozdawca/ Protokolant Paweł Kysiak po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 25 kwietnia 2007 r. przy udziale - sprawy ze skargi J. S. na decyzję D. Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego we Wrocławiu z dnia [...] Nr [...] w przedmiocie odmowy – po wznowieniu postępowania – uchylenia decyzji nakazującej przedłożenie określonych opracowań i dokumentów I. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu pierwszej instancji; II. uchyla postanowienie Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w K. z dnia [...], Nr [...]; III. stwierdza, że zaskarżona decyzja nie może być wykonana w całości.
Decyzją z dnia [...], Nr [...], Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w K. nakazał S. K., jako inwestorowi samowolnie wybudowanego garażu dwuboksowego i drewnianej altany na nieruchomości położonej w D. Z., oznaczonej geodezyjnie jako działka nr [...], wykonanie określonych w tej decyzji obowiązków. Wobec niewniesienia przez strony postępowania odwołania decyzja ta stała się ostateczna.
Następnie postanowieniem z dnia [...], Nr [...], wydanym na podstawie art. 149 § 1 k.p.a. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w K. – po rozpatrzeniu wniosku J. S. – wznowił postępowanie administracyjne zakończone wyżej opisaną decyzją. Wyjaśnił, że pomimo, iż strona nie podaje konkretnie z jakich powodów należy wznowić postępowanie, a jedynie sugeruje istnienie przesłanek określonych w art. 145 § 1 k.p.a., to mając na względzie konieczność podjęcia wszelkich kroków niezbędnych dla wyjaśnienia sprawy, wznowiono postępowanie.
Decyzją z dnia [...], Nr [...], organ pierwszej instancji, na podstawie art. 151 § 1 pkt 1 k.p.a. odmówił uchylenia decyzji dotychczasowej z dnia [...] Nr [...], z powodu braku podstaw do jej uchylenia na podstawie art. 145 § 1 k.p.a. W uzasadnieniu organ podał, że w jego ocenie, wnioskodawca żądał wznowienia postępowania w związku podejrzeniem, iż inwestor przedłożył organowi dokumenty poświadczające nieprawdę (tj. oświadczenie o prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane), które wymagane było decyzją z dnia [...]. Z uwagi na fakt, że Policja odmówiła wszczęcia postępowania w sprawie podejrzenia popełnienia tego przestępstwa, organ nadzoru budowlanego nie ma podstaw do kwestionowania prawdziwości przedmiotowego oświadczenia.
W odwołaniu od decyzji J. S. wnosił ponownie o wznowienie postępowania zakończonego decyzją Nr [...] oraz – w związku z nieprawdziwym oświadczeniem o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, jakie złożył inwestor - o niedopuszczenie do legalizacji samowoli budowlanej. Odwołujący się wskazywał, że jako współwłaściciel nieruchomości, nie wyrażał zgody na zalegalizowanie samowoli budowlanej. To zaś oznacza, że oświadczenie o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane jest nieprawdziwe i właśnie w tej sprawie (sfałszowania dokumentu) zwracał się do prokuratury. W wyniku nieporozumienia odmówiono zaś wszczęcia postępowania w innej sprawie (samowoli budowlanej) z powodu przedawnienia karalności czynu. Zauważył również, że powiatowy organ nadzoru budowlanego, w związku z jego pismami z dnia [...] oraz z dnia [...], ma podstawę do kwestionowania prawdziwości oświadczenia inwestora.
D. Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego we W. decyzją z dnia [...], Nr [...], na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji.
W uzasadnieniu wyjaśnił, że podstawę wznowienia postępowania stanowi art. 145 § 1 pkt 1 k.p.a. (dowody na podstawie których ustalono istotne dla sprawy okoliczności faktyczne okazały się fałszywe), gdyż wnioskodawca jako podstawę wszczęcia postępowania wskazywał fakt, że nie udzielał inwestorowi – S. K. - zgody na wybudowanie spornych obiektów, a zatem nie mógł on przedstawić zgody na dysponowanie nieruchomością na cele budowlane, co rodzi podejrzenie, że inwestor przedłożył organowi dokumenty poświadczające nieprawdę. Dalej organ odwoławczy wskazał, że z treści art. 145 § 1 pkt 1 k.p.a. jednoznacznie wynika, iż ustawodawca miał w tym przepisie na myśli dowody na podstawie których orzeczono w sprawie. Nie można natomiast na jego podstawie uchylić decyzji ostatecznej, z powodu fałszerstwa dokumentów, których przedłożenie nakazywała właśnie ta decyzja. Ponadto, aby uznać omawianą przesłankę za istotną, sfałszowanie dowodu musi być potwierdzone prawomocnym wyrokiem sądu lub innego organu, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca. Jeżeli więc organ stwierdzi, że nie ma podstaw do wznowienia postępowania, to nie przechodzi do merytorycznego rozpatrzenia sprawy administracyjnej. W takim przypadku nawet jeżeli organ ustali innego rodzaju wadliwość decyzji, to nie może jej uchylić w trybie wznowienia, gdyż podstawy wznowienia są wyczerpująco wymienione w art. 145 § 1 k.p.a. i wyjście poza nie byłoby rażącym naruszeniem prawa, dającym podstawę do stwierdzenia nieważności decyzji (wyrok NSA z dnia 3 kwietnia 2001r, V SA 419/00). W konsekwencji – zdaniem organu drugiej instancji – zaskarżone odwołaniem rozstrzygnięcie odpowiada obowiązującym przepisom prawa, gdyż brak podstaw do uchylenia we wznowionym postępowaniu ostatecznej decyzji z dnia [...]. Natomiast argumenty zawarte w odwołaniu pozostają bez wpływu na podjęte orzeczenie.
Na powyższe rozstrzygnięcie skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego wywiódł J. S., ponawiając żądanie wznowienia postępowania w sprawie zakończonej decyzją Nr [...], gdyż wydano ją na podstawie nieprawdziwego oświadczenia inwestora. W uzasadnieniu skarżący stwierdził, że jest dla niego niezrozumiała sytuacja w której PINB uznał, że odmowa wszczęcia postępowania o czyn z art. 90 Prawa budowlanego legalizuje nieprawdziwe oświadczenie inwestora o prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, a w konsekwencji jego, jako współwłaściciela działki, pozbawia udziału w postępowaniu na etapie legalizacji przystąpienia do użytkowania.
W odpowiedzi na skargę strona przeciwna wniosła o jej oddalenie, podtrzymując w całości argumentację i wywody prawne zawarte w kwestionowanej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z przepisem art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz.1269 z późn. zm.) kompetencje sądów administracyjnych w zakresie kontroli działalności administracji publicznej ograniczone zostały do oceny działalności tych organów pod względem zgodności z prawem. Działając zatem w granicach przyznanych kompetencji, Wojewódzki Sąd Administracyjny w toku podjętych czynności rozpoznawczych dokonuje oceny prawidłowości zastosowania w postępowaniu administracyjnym przepisów obowiązującego prawa materialnego i procesowego oraz trafności ich wykładni. Przeprowadzając czynności kontrolne, Sąd zobowiązany jest uwzględnić stan faktyczny i prawny jaki istniał w chwili wydania zaskarżonej decyzji. Należy też dodać, że w myśl przepisu art. 134 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm.) nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi, co oznacza, że ma prawo, a nawet obowiązek, dokonać – w granicach danej sprawy – oceny zgodności z prawem nie tylko zaskarżonego aktu ale również innych aktów wydanych we wszystkich postępowaniach, nawet gdy dany zarzut nie został w skardze podniesiony. Natomiast przepis art. 135 przywołanej ustawy zobowiązuje Sąd do stosowania przewidzianych ustawą środków w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych, we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której skarga dotyczy, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia.
Oceniając w tym aspekcie okoliczności faktyczne i prawne, ustalone w rozpoznawanej sprawie przez organ pierwszej i drugiej instancji, Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził, że skargę należy uznać za zasadną z przyczyn, które Sąd wziął pod uwagę z urzędu, mając na względzie treść przywołanego wyżej art. 134 i art. 135 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Ustalone naruszenia prawa, w zakresie wskazanym w przepisie art. 145 § 1 pkt 1 lit c powołanej wcześniej ustawy, spowodowały zatem konieczność usunięcia z obrotu prawnego nie tylko zaskarżonej decyzji ale również poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji i postanowienia z dnia [...].
Przede wszystkim należy zauważyć, że wszystkie wskazane wyżej akty podjęte zostały na skutek podania z dnia [...], złożonego przez J. S., co ma istotne znaczenie dla dokonanej niżej oceny.
Z przedstawionych Sądowi akt sprawy wynika bowiem, że strona skarżąca, już po uzyskaniu przymiotu ostateczności przez decyzję z dnia [...], składała do organu pierwszej instancji pisma, w których domagała się wstrzymania procedury legalizacyjnej i informowała, że – jako współwłaściciel nieruchomości - nie wyrażała zgody na wybudowanie boksów garażowych i altany (pisma z dnia [...] i z dnia [...]). Podkreślała jednocześnie, że wobec faktu nie wyrażenia przez nią zgody na budowę spornych obiektów "...decyzja nakazowa nie została wykonana, postępowanie administracyjne nie zostało zakończone, wydanie decyzji o pozwoleniu na użytkowanie nie było możliwe i postępowanie legalizacyjne nie zostało zakończone". Co istotne, wobec uzyskanej informacji, że nie posiada przymiotu strony w postępowaniu o udzielenie pozwolenia na użytkowanie, skarżący zwrócił się do organu pierwszej instancji o "pouczenie o przysługujących mi uprawnieniach i sposobie ich dochodzenia". W odpowiedzi organ poinformował go, że do czasu złożenia przez niego formalnego podania o wznowienie postępowania w sprawie zakończonej decyzją dotyczącą legalizacji obiektów budowlanych, nie widzi podstaw do wznowienia postępowania z urzędu. W takich okolicznościach skarżący złożył formalny wniosek z dnia [...] o wznowienie postępowania "w sprawie zakończonej decyzją nr [...]" wskazując, że wobec niewykonania tej decyzji ("decyzji nakazowej") inwestor nie mógł uzyskać pozwolenia na użytkowanie, a samowola budowlana nie mogła być zalegalizowana.
Treść przedstawionej wyżej korespondencji wskazuje więc, że skarżący raczej nie kwestionował samej decyzji z dnia [...] a bardziej sposób jej wykonania, lub raczej niewykonania przez inwestora. Przede wszystkim skarżący nie zgadzał się z tym, że – jak twierdził - organy nie uwzględniły już na dalszym etapie postępowania legalizacyjnego skutków niewykonania decyzji z dnia [...], bo tak, w jego ocenie, należy odczytywać "brak jego zgody na zalegalizowanie obiektów" (rzecz w istocie sprowadzała się do oświadczenia nieprawdy przez inwestora).
W świetle przywołanych okoliczności faktycznych, poważne wątpliwości może budzić sama zasadność zakwalifikowania podania J. S. jako wniosku o wznowienie postępowania, pomimo – jak wydawałoby się – wyraźnego oświadczenia strony.
Oceniając zgłoszone żądanie, trzeba mieć bowiem na względzie, że postępowanie administracyjne jest postępowaniem w znacznym stopniu odformalizowanym. Oznacza to między innymi, że na podmioty składające podania nie nałożono obowiązku formułowania i precyzowania swoich wniosków procesowych na podstawie wyrażeń ustawowych ani też składania podań w ściśle określonej formie. Z tego względu, o charakterze pisma nie decyduje jego nazwa czy zastosowane zwroty terminologiczne, lecz rzeczywista treść wniosków i żądań strony. Jeżeli zatem postępowanie ma być wszczęte na wniosek strony, organy zobowiązane są do szczególnie wnikliwego badania podania pod kątem zawartych w nim treści oraz dokładnego i wszechstronnego wyjaśnienia przedmiotów zgłoszonego żądania. Działając zatem zgodnie z wymogami wynikającymi z art. 6 i art. 7 k.p.a. winny analizować treść całego pisma, a nie tylko wybranych fragmentów. Przede wszystkim winny zaś dążyć do załatwienia sprawy zgodnie z intencją autora podania. Dla zakwalifikowania zgłoszonego żądania zawsze decydujące znaczenie ma jego treść a nie np. tytuł podania (patrz też wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 2 marca 1987 r. III SA 92/87 przywołany przez B. Adamiak w; J. Borkowski B. Adamiak Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz Warszawa 2004, s. 363). Dopiero w przypadku, gdy zachodzą wątpliwości co do rzeczywistej woli strony, rozstrzygające słowo należy do strony, gdyż tylko ona może zdecydować jaki charakter ma pismo i czego dotyczy (patrz wyrok NSA z dnia 11 czerwca 1990 r., I SA 307/90, ONSA z 1990, Nr 2-3, poz. 44, jak też wyrok NSA z dnia 17.09.1992 r., III SA 949/92). W takiej sytuacji właściwy organ, korzystając z przysługujących mu środków prawnych, powinien zwrócić się do zainteresowanego o wyjaśnienie, w jakim kierunku toczyć się ma postępowanie. Jeżeli zatem zachodzą jakiekolwiek wątpliwości w ustaleniu czy odczytaniu żądania strony, organ administracji nie jest władny i nie może wyręczać strony dokonując kwalifikacji żądania np. do odpowiedniego trybu wzruszenia ostatecznej decyzji, kierując się własną oceną.
Przy wyjaśnianiu rzeczywistej treści żądania strony szczególnie ważne znaczenia odgrywa obowiązek nałożony w art. 9 k.p.a. W myśl przywołanego przepisu, organy administracji publicznej są bowiem obowiązane do należytego i wyczerpującego informowania stron o okolicznościach faktycznych i prawnych, które mogą mieć wpływ na ustalenie ich praw i obowiązków będących przedmiotem postępowania administracyjnego, a ponadto organy te czuwają na tym, aby strony nie poniosły szkody z powodu nieznajomości prawa i w tym celu udzielają im niezbędnych wskazówek i wyjaśnień.
W rozpoznawanej sprawie, skarżący sam zwrócił się do organu o udzielenie mu stosownych informacji co do sposobu i możliwości obrony jego praw jako strony postępowania legalizacyjnego. W tej sytuacji organ, mając na względzie przede wszystkim treść dotychczas składanych przez niego pism i zawartych w nich oświadczeń oraz stan faktyczny sprawy, powinien mu wyjaśniać przepisy prawne regulujące poszczególne etapy i skutki procedury legalizacyjnej oraz możliwości jego udziału i obrony swoich praw na poszczególnych etapach postępowania. Przy pomocy strony należało również ustalić, czy jej zamiarem jest rzeczywiście kwestionowanie treści decyzji z dnia [...] i nałożonych nią obowiązków, czy też problem sprowadza się raczej do kwestionowania sposobu wykonania tej decyzji i dotyczy kolejnego etapu procesu budowlanego związanego z legalnym przystąpieniem do użytkowania samowolnie wybudowanych obiektów.
Wyjaśnienie tych wątpliwości miało pierwszorzędne znaczenie dla sprawy, gdyż pozwoliłoby organowi na poinformowanie strony o istotnych dla niej okolicznościach prawnych w sposób pełny i prawidłowy. Gdyby zaś okazało się, że strona faktycznie chciała kwestionować rozstrzygnięcie decyzji z dnia [...] należało jej wskazać przesłanki i tryby umożliwiające wzruszenie takiej ostatecznej decyzji, tak aby mogła wybrać ścieżkę dla siebie najkorzystniejszą (np. wznowienie postępowania, stwierdzenie nieważności decyzji, zmianę lub uchylenie decyzji za zgodą stron). Wymogów tych niewątpliwie nie spełnia odpowiedź PINB w K. z dnia [...], w której, w lakoniczny sposób, poinformowano stronę o braku podstaw do wznowienia postępowania w sprawie zakończonej decyzją ostateczną o legalizacji z urzędu i wskazano, że dla uruchomienia tego trybu konieczny jest wniosek strony. Tak sformułowane pismo nie zawiera żadnych informacji na temat przepisów regulujących zasady postępowania w sprawach legalizacji samowoli budowlanej oraz o uprawnieniach strony w tym postępowaniu, pozwalających na ochronę jej interesu. Praktycznie brak w nim również wyjaśnień, co do podstaw prawnych umożliwiających wzruszenie decyzji ostatecznej. Można nawet stwierdzić, że ograniczono w nim informacje, co do możliwości wzruszenia decyzji ostatecznej wyłącznie do jednego trybu postępowania, który – jak się później okazało – nie był dla skarżącego korzystny.
W świetle przedstawionych wyżej okoliczności faktycznych, jest więc prawdopodobne, że podanie o wznowienie postępowania z dnia [...] zasugerowane zostało w efekcie tej wybiórczo udzielonej informacji.
Trzeba zatem zwrócić uwagę, że zasada udzielania informacji prawnych stronom, tak aby nie poniosły szkody z powodu nieznajomości przepisów prawa, może być naruszona nie tylko przez odmowę udzielania informacji lub jej brak, lecz również przez udzielenie informacji niepełnej, skoro taka informacja też może wprowadzić w błąd i w konsekwencji prowadzić do zaniechania określonych działań. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym utrwalony jest pogląd, że obowiązek udzielania informacji musi być rozumiany szeroko, jako obowiązek powstający nie tylko z chwilą wszczęcia sformalizowanego postępowania, ale także wcześniej, gdy działania lub zaniechania organu mogą wpływać na zdarzenia, które w przyszłości mogą decydować o wyniku postępowania (por. np. wyrok NSA z dnia 7 czerwca 1996 r., SA/Gd 850/95 – niepublik. wyrok NSA z dnia 12 czerwca 2001 r. II SA/Łd 1080/99 – niepublik. postanowienie SN z dnia 20 czerwca 1995 r., III ARN 21/95, OSNAPU 1995, Nr 24, poz. 298). Przepis art. 9 k.p.a. nie ma charakteru deklaracji ale normy prawnej, której naruszenie może stać się podstawą uchylenia decyzji.
Zdaniem Sądu, w rozpoznawanej sprawie organ pierwszej instancji swoim działaniem naruszył wskazany wyżej przepis. Nie można bowiem uznać aby informacja udzielona stronie była informacją pełną i wyjaśniającą wszystkie istotne dla niej okoliczności prawne w taki sposób, by strona nie poniosła szkody z powodu nieznajomości prawa (tryby i możliwości wzruszenia ostatecznej decyzji administracyjnej, prawne możliwości oddziaływania w postępowaniu legalizacyjny i na etapie udzielania pozwolenia na użytkowanie itp). W konsekwencji, nie zostało też w dostateczny sposób wyjaśnione, czy ze względu na argumentację przedstawioną przez stronę, podanie J. S. faktycznie jest żądaniem wznowienia postępowania w sprawie zakończonej decyzją z dnia [...]. Powyższe prowadzi zaś do wniosku, że organ pierwszej instancji naruszył zasady ogólne postępowania administracyjnego zawarte w art. 9 k.p.a., art. 7 i art. 6 k.p.a., co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Wskazane uchybienia, popełnione przez organ pierwszej instancji, pozostały również poza uwagą i oceną organu odwoławczego. To zaś oznacza, że rozstrzygnięcie drugoinstancyjne – podejmowane wszak w wyniku merytorycznego rozpoznania i rozstrzygnięcia sprawy w jej całokształcie - dotknięte jest tymi samymi wadami.
Nie są to jednak wszystkie uchybienia o charakterze procesowym, jakie zostały stwierdzone w wyniku sądowej kontroli legalności zaskarżonej decyzji. Przy rozstrzyganiu sprawy doszło bowiem do istotnych naruszeń przepisów regulujących tryb wznowienia postępowania.
Stosując przywołane wyżej przepisy, trzeba bowiem mieć na względzie, że ten ekstraordynaryjny tryb postępowania należy traktować jako wyjątek od sformułowanej w art. 16 k.p.a. zasady trwałości decyzji administracyjnej. W związku z tym, korzystanie z tak nadzwyczajnego środka procesowego może mieć miejsce wyłącznie w wypadkach i na zasadach ściśle określonych w Kodeksie postępowania administracyjnego.
W doktrynie prawa powszechnie przyjmowany jest pogląd, że postępowanie w sprawie wznowienia postępowania jest dwuetapowe. W pierwszym etapie – wstępnym – organ, który wydał decyzję w ostatniej instancji bada, czy podanie o wznowienie postępowania wniosła strona, czy wskazano w nim ustawowe przesłanki wznowienia, a także czy zachowany został termin do złożenia podania, określony w art. 148 k.p.a. Etap ten kończy się wydaniem postanowienia o wznowieniu postępowania (art. 149 § 1 k.p.a.) albo decyzją odmawiającą wznowienia postępowania (art. 149 § 3 k.p.a.). W drugim etapie – właściwym – rozpoczynającym się po wydaniu postanowienia o wznowieniu organ przeprowadza postępowanie co do zaistnienia przesłanek wznowienia i podejmuje rozstrzygnięcie na podstawie art. 151 k.p.a. (Eugeniusz Mzyk, Wznowienie postępowania administracyjnego, ZCO 1994 r., s. 44-45). Z przywołanych regulacji wywieść zatem można, że dopiero prawidłowe przeprowadzenie czynności postępowania wyjaśniającego co do zaistnienia badanych w pierwszym etapie przesłanek podmiotowych, przedmiotowych i terminowych, otwiera ewentualną drogę do wydania rozstrzygnięcia kończącego wznowione postępowanie, które oparcie swoje znajduje w przepisie art. 151 k.p.a. Podkreślić przy tym należy, że tylko łączne zaistnienie wskazanych przesłanek może prowadzić do wydania postanowienia, o którym mowa w art. 149 § 3 k.p.a. Bez ich dokładnego zbadania, postępowanie nie może być wznowione, gdyż otwierałoby w sposób nieuprawniony drogę do wzruszenia decyzji ostatecznej. Jeżeli zatem okaże się, że któraś z wymienionych przesłanek nie występuje, wówczas - zgodnie z art. 149 § 3 k.p.a. - organ powinien odmówić wznowienia postępowania.
Z akt sprawy wynika, że nie wszystkie ww. okoliczności, od których uzależnione jest wznowienie postępowania, zostały przez organ zbadane, a mimo to, postępowanie zostało wznowione a następnie procedowano co do przyczyn wznowienia i podjęto kończące rozstrzygnięcie. Naruszenie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Oba orzekające w sprawie organy uznając, że skarżący w swoim podaniu żąda wznowienia postępowania, nie ustaliły jednak, czy podanie to złożone zostało w terminie określonym w art. 148 k.p.a. oraz nie wyjaśniły – przy udziale strony- na jaką przesłankę wznowienia strona się powołuje. Podkreślenia wymaga, że termin do złożenia wniosku o wznowienie postępowania jest terminem miesięcznym i biegnie od dnia dowiedzenia się przez stronę o okoliczności stanowiącej podstawę wznowienia. A zatem, to strona powinna wskazać w podaniu przesłankę wznowienia postępowania oraz termin, w którym się o niej dowiedziała. Obie te okoliczności, jako warunki formalne, od których uzależnione jest wznowienie postępowania, pozostają ze sobą w ścisłym związku. W podaniu J. S., które uznano za wniosek o wznowienie postępowania, zostały one jednak pominięte, a organ nie wezwał strony do usunięcia tego braku, pomimo, że taki obowiązek wynika z art. 64 § 2 k.p.a. W myśl przywołanego przepisu, jeżeli podanie nie czyni zadość wymaganiom ustalonym w przepisach prawa, organ powinien wezwać wnoszącego do usunięcia braków tego podania, w terminie 7 dni, pod rygorem pozostawienia podania bez rozpatrzenia.
Ponadto organy obowiązane są z urzędu badać zachowanie terminów z art. 148 § 2 k.p.a., bowiem ewentualne wszczęcie postępowania w sprawie wznowienia postępowania, mimo jego uchybienia stanowiłoby rażące naruszenie prawa, godzące w zasadę ogólną trwałości decyzji administracyjnej (zob. wyrok NSA z dnia 8 grudnia 1995 r., SA/Wr 1164/95 przytoczony przez B. Adamiak, [w:] B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Warszawa 2000, s. 601-602).
Zgodnie z utrwalonym poglądem doktryny, zachowanie terminu musi być udowodnione przez samego zainteresowanego, natomiast organ swobodnie ocenia przedstawione w tej mierze dowody, dając wyraz swojej ocenie w uzasadnieniu postanowienia o wznowieniu postępowania lub decyzji odmawiającej wznowienia postępowania z powodu uchybienia terminu.
Jak wskazują akta, w niniejszej sprawie organ pierwszej instancji nie podjął żadnych czynności zmierzających do wyjaśnienia, na jakie przesłanki wznowienia powołała się strona (samodzielnie kwalifikując, że chodzi o przesłankę z art. 145 §1 pkt 1 k.p.a.) oraz czy podanie zostało złożone z zachowaniem ustawowego terminu. Również organ drugiej instancji tych kwestii nie wyjaśnił aprobując wadliwe działania organu pierwszej instancji. Powyższe, niewątpliwie stanowiło istotne naruszenie przywołanych wyżej przepisów postępowania, mogące mieć wpływ na wynik sprawy. Gdyby bowiem okazało się, że termin złożenia podania nie został zachowany, to organ pierwszej instancji musiałby, zgodnie z art. 149 § 3 k.p.a. odmówić wznowienia postępowania.
Mając zatem na względzie przedstawione wyżej okoliczności faktyczne i prawne Wojewódzki Sąd Administracyjny – zgodnie z art. 145 § 1 lit c w związku z art. 134 i art. 135 powołanej wcześniej ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - orzekł jak w pkt I sentencji wyroku. Klauzula zawarta w pkt II wynika zaś z obowiązku zastosowania przez Sąd przy orzekaniu w sposób uwzględniający skargę, przepisu art. 152 przywołanego wyżej aktu.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło