II SA/Wr 1672/03
WyrokWSA we Wrocławiu2005-06-16
Skład orzekający: Jerzy Strzebińczyk, Anna Moskała, Anetta Chołuj
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy w sytuacji, gdy badania medyczne wykluczają istnienie schorzeń wymienionych w wykazie chorób zawodowych, można uznać zgłaszane dolegliwości za chorobę zawodową, nawet jeśli są one związane z nadmiernym wysiłkiem głosowym w środowisku pracy?Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że do stwierdzenia choroby zawodowej konieczne jest spełnienie dwóch przesłanek: rozpoznanie schorzenia wymienionego w wykazie chorób zawodowych oraz wywołanie go przez czynniki szkodliwe w środowisku pracy. W analizowanej sprawie, mimo badań medycznych, nie stwierdzono u skarżącej żadnej z chorób narządu głosu wymienionych w poz. 7 wykazu z 1983 r., co wyklucza możliwość uznania jej dolegliwości za chorobę zawodową, nawet jeśli były one związane z nadmiernym wysiłkiem głosowym.Stan faktyczny
Skarżąca I. G., była nauczycielka akademicka, domagała się stwierdzenia u niej choroby zawodowej narządu głosu związanej z nadmiernym wysiłkiem głosowym. Organy inspekcji sanitarnej, opierając się na orzeczeniach lekarskich z D. Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy we W. oraz Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S., uznały, że u skarżącej nie stwierdzono schorzeń wymienionych w wykazie chorób zawodowych, a zgłaszane dolegliwości mają charakter czynnościowy lub infekcyjny. Skarżąca nie zgodziła się z tymi ustaleniami, wskazując na zaniedbania pracodawcy i trwały charakter schorzenia.Rozstrzygnięcie
Oddalenie skargi.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący – Sędzia WSA Jerzy Strzebińczyk (sprawozdawca) Sędziowie – Sędzia NSA Anna Moskała – Asesor WSA Anetta Chołuj Protokolant – Monika Mikołajczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 16 czerwca 2005 r. sprawy ze skargi I. G. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we W. z dnia [...]Nr [...] w przedmiocie braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej, oddala skargę.
Decyzją z dnia [...]Nr [...]– wydaną po rozpatrzeniu odwołania I. G. od decyzji Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego we W. z dnia [...]., Nr [...]o braku podstaw do stwierdzenia u odwołującej się choroby zawodowej narządu głosu związanej z nadmiernym wysiłkiem głosowym (poz. 7 wykazu) – Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W., działając na podstawie art. 12 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (tekst jednolity: Dz. U. z 1998 r., Nr 90, poz. 575 ze zm.) oraz § 10 ust. 1 i 3 rozporządzenia Rady Ministrów z 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 65, poz. 294 ze zm.), a także art. 138 § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego, utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
W pierwszej części uzasadnienia takiego rozstrzygnięcia organ odwoławczy opisał przebieg pracy zawodowej I. G. Stwierdził, iż przez cały okres swojego zatrudnienia pracowała ona jako nauczyciel akademicki w Instytucie Astronomicznym Uniwersytetu W. we W., początkowo jako asystent (od [...]do [...].), a następnie jako adiunkt (od [...] do [...]). Obecnie jest na emeryturze.
Następnie Wojewódzki Inspektor Sanitarny podniósł, że zainteresowana była badana w D. Wojewódzkim Ośrodku Medycyny Pracy we W. w dniach: [...],[...] i [...], a na podstawie obserwacji klinicznej w dniu [...]wydano orzeczenie lekarskie o następującym rozpoznaniu: "Przewlekły podsychający nieżyt błony śluzowej nosa. Stan po tonsillectomii. Przewlekły zanikowy nieżyt błony śluzowej gardła. W krtani klinicznych cech schorzenia zawodowego nie stwierdza się". W orzeczeniu tym stwierdzono też, iż "Po przeanalizowaniu dokumentacji dotyczącej przebiegu pracy zawodowej, narażenia na wzmożony wysiłek głosowy oraz w oparciu o wyniki przeprowadzonych 3-krotnie badań laryngologicznych, foniatrycznych i videostroboskopowych rozpoznano jak wyżej. Zgłaszane zaburzenia głosu są więc nietrwałe i mają charakter czynnościowy. Jako takie nie są wymienione w wykazie chorób zawodowych".
W trybie odwoławczym, zainteresowana została skierowana na badanie do Instytutu Medycyny Pracy, gdzie przebywała na obserwacji klinicznej w dniach od [...] do [...]. Na podstawie tych badań, w dniu [...]Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. wydał orzeczenie o braku podstaw do rozpoznania u strony choroby zawodowej głosu, uzasadniając swoje stanowisko tym, iż "W trakcie obecnej obserwacji w badaniu foniatrycznym i laryngostroboskopowym stwierdzono cechy przewlekłego prostego nieżytu błony śluzowej gardła i krtani i związaną z tym niewielką niedomykalność fonacyjną fałdów głosowych w tylnej, międzychrzęstnej części głośni oraz objawy nieprawidłowego sposobu tworzenia głosu w postaci zwierania fałdów przedsionka krtani w czasie fonacji. Biorąc pod uwagę nieduży wymiar zajęć dydaktycznych oraz charakter stwierdzonych zmian chorobowych krtani w postaci przewlekłego nieżytu błony śluzowej, bez obecności przerostu i utrwalonego niedowładu fałdów głosowych na całej ich długości, a także guzków śpiewaczych brak jest podstaw do rozpoznania przewlekłej choroby zawodowej narządu głosu związanej z nadmiernym wysiłkiem głosowym. Dolegliwości badanej związane są z przewlekłym prostym nieżytem błony śluzowej gardła i krtani o podłożu najpewniej infekcyjnym oraz mają charakter dysfonii czynnościowej spowodowanej nieprawidłowym sposobem tworzenia głosu".
Organ odwoławczy podniósł, iż uwzględniając treść obu orzeczeń, po przeprowadzeniu dochodzenia epidemiologicznego, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny we Wrocławiu wydał prawidłową decyzję o braku podstaw do stwierdzenia u I. G. choroby zawodowej narządu głosu (poz. 7). Wojewódzki Inspektor Sanitarny nie znalazł podstaw do zmiany lub uchylenia tej decyzji.
Uzasadniając takie stanowisko, organ odwoławczy wywodził, iż z § 1 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych wynika, że do stwierdzenia choroby zawodowej muszą być spełnione jednocześnie dwa warunki:
1. choroba musi być rozpoznana przez upoważnioną do tego placówkę służby zdrowia i znajdować się w wykazie chorób zawodowych,
2. choroba ta musi być wywołana czynnikami szkodliwymi znajdującymi się w środowisku pracy.
W przypadku I. G. placówki służby zdrowia upoważnione do rozpoznawania chorób zawodowych – zarówno D. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy we W., jak i Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. – były zgodne co do faktu, iż całokształt obserwacji klinicznej, analiza narażenia zawodowego, a przede wszystkim wyniki przeprowadzonych badań nie spełniają kryteriów niezbędnych do rozpoznania choroby zawodowej u zainteresowanej. Analiza całości dokumentacji sugeruje, iż rozpoznane u pacjentki zaburzenia głosu związane są z przewlekłym prostym nieżytem błony śluzowej gardła i krtani o podłożu najpewniej infekcyjnym oraz mają charakter dysfonii czynnościowej spowodowanej nieprawidłowym sposobem tworzenia głosu i jako takie nie figurują w wykazie chorób zawodowych.
Nie zgadzając się z takim rozstrzygnięciem, I. G. wniosła skargę do Naczelnego Sądu Administracyjnego Ośrodek Zamiejscowy we Wrocławiu.
Strona podniosła w skardze, że przeprowadzone badania medyczne jej gardła stwierdziły jednoznacznie niedomykalność strun głosowych, jednakże jako powód takiego stanu podaje się "podłoże najpewniej infekcyjne" oraz "nieprawidłowy sposób tworzenia głosu". Skarżąca nie zgadza się z takim potraktowaniem sprawy. Nieprawidłowe tworzenie głosu było bowiem spowodowane przede wszystkim zaniedbaniem pracodawcy. O tym fakcie skarżąca nie miała pojęcia albowiem pracodawca nie przeprowadzał w tym kierunku ani badań medycznych ani szkoleń z emisji głosu, przyczyniając się tym samym przyczyniając się do wystąpienia niedomykalności. Natomiast argument infekcyjnego podłoża dolegliwości jest nieadekwatny do rzeczywistości z uwagi na fakt, iż operacja usunięcia migdałków miała miejsce na kilkanaście lat wcześniej, przed rozpoczęciem wykładów obciążających struny głosowe strony. W związku z tym, łączenie stanu strun z infekcjami jest absolutnie nieprzekonywujące.
Skarżąca nie zgodziła się również z twierdzeniem, że obciążenie zajęciami było niewystarczające dla powstania zmian w krtani. Wyraziła zapatrywanie, iż wieloletnie (co najmniej 20 lat) prowadzenie wykładów dla 100-osobowych grup studentów, w sali bez nagłośnienia, jak najbardziej przyczyniło się do powstania schorzenia, które ma ewidentnie charakter trwały, związany z wykonywaną pracą, a więc ma wszystkie cechy choroby zawodowej.
W końcowym fragmencie skargi podkreślono, że stan zdrowia utrzymuje się bez żadnej poprawy, mimo że od 1,5 roku skarżąca w ogóle nie prowadzi wykładów.
W odpowiedzi strona przeciwna wniosła o oddalenie skargi, podtrzymując swoje stanowisko w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Ze względu na dokonaną reformę sądownictwa administracyjnego wymaga wyjaśnienia, że od dnia 1 stycznia 2004 r. skarga podlegała już rozpoznaniu przez Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu, jako miejscowo i rzeczowo właściwy. Uwzględniając dyspozycję art. 97 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Przepisy wprowadzające ustawę – Prawo o ustroju sądów administracyjnych i ustawę – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1271 ze zm.), Sąd zobowiązany był stosować przepisy ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270), powoływanej w dalszych rozważaniach – w skrócie – jako p.s.a.
Należy w związku z tym podkreślić, że stosownie do art. 3 § 1 p.s.a., sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w tej ustawie, między innymi w art. 145 § 1 p.s.a. Przepis ten wymienia – jako podstawy uzasadniające uchylenie zaskarżonej decyzji przez sąd – naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy; naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, a wreszcie – inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Skład orzekający Sądu nie dopatrzył się w rozpoznawanej sprawie żadnego z wymienionych naruszeń, co zadecydowało o oddaleniu skargi.
Stosownie do postanowień § 1 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 65, poz. 294 ze zm.), za choroby zawodowe uważa się choroby określone w wykazie tych chorób, stanowiącym załącznik do rozporządzenia, jeżeli zostały spowodowane działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia, występujących w środowisku pracy. By zatem określona choroba mogła być uznana za chorobę zawodową muszą zostać spełnione łącznie dwie przesłanki. Po pierwsze stwierdzone u badanego schorzenie musi odpowiadać chorobie ujętej w wykazie chorób zawodowych, o którym była mowa, a po wtóre, winna być ona spowodowana czynnikami szkodliwymi dla zdrowia, występującymi na stanowisku pracy osoby zainteresowanej.
W przypadku I. G., chodziło o wykazanie (lub wykluczenie) jednej z przewlekłych chorób narządu głosu, związanej z nadmiernym wysiłkiem głosowym, a więc schorzenia wymienionego w poz. 7 wykazu chorób zawodowych, ujętych w załączniku do obowiązującego w czasie orzekania przez organy obu instancji wcześniej już przywołanego rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r.
W pkt 7 wykazu, jako przewlekłe choroby zawodowe narządu głosu związane z wysiłkiem głosowym wymienione zostały guzki śpiewacze, niedowłady strun głosowych oraz zmiany przerostowe. Godzi się przy tym zauważyć, że w świetle stanowiska przyjętego w orzecznictwie sądowoadministracyjnym wymienienie to jest wyczerpujące, co oznacza że żadne inne schorzenie narządu głosy, nawet gdyby jego przyczyną był wysiłek głosowy związany z charakterem świadczonej pracy, nie może być traktowane jako choroba zawodowa, o której mowa w poz. 7 wykazu z 1983 r. (tak NSA w uchwale 7 sędziów z dnia 20 maja 2002 r., OPS 3/02, ONSA 2003, Nr 1, poz. 4).
W rozpoznawanej sprawie, mimo badań przeprowadzonych przez jednostki medyczne służby zdrowia obu instancji orzeczniczych, uprawnione do stwierdzania chorób zawodowych, nie stwierdzono u strony skarżącej żadnej z postaci schorzeń wymienionych taksatywnie w poz. 7 wykazu chorób zawodowych z 1983 r. Trzeba przy tym mocno podkreślić, że I. G. była badana wielokrotnie w obu instytucjach. W D. Wojewódzkim Ośrodku Medycyny Pracy we W. – w dniach [...],[...] i [...]., natomiast w Instytucie Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. – w czasie obserwacji klinicznej od [...]-[...].
Badania laryngologiczne, foniatryczne i videostroboskopowe przeprowadzone w pierwszej z wymienionych jednostek wykazały jedynie przewlekły podsychający nieżyt błony śluzowej nosa oraz przewlekły zanikający nieżyt błony śluzowej gardła, bez stwierdzenia klinicznych cech schorzenia zawodowego w krtani. Zgłaszane przez stronę zaburzenia określono jako nietrwałe, o charakterze czynnościowym (orzeczenie DWOMP we W.z dnia [...], Nr [...]).
Podobne w treści jest orzeczenie z dnia [...] (Nr rejestru: [...]) wydane przez Instytut w S. Po przeprowadzonych tam badaniach foniatrycznych i laryngostroboskopowych stwierdzono również cechy przewlekłego, prostego nieżytu błony śluzowej gardła i krtani i związaną z tym niewielką niedomykalnością fonacyjną fałdów głosowych, w tylnej międzychrzęstnej części głośni oraz objawy nieprawidłowego sposobu tworzenia głosu, w postaci zwierania fałdów przedsionka krtani w czasie fonacji. Podkreślenia wymaga, że wspomnianą, częściową tylko (a nie na całej długości fałdów głosowych) niedomykalność potwierdza także zaświadczenie lekarskie z dnia [...]., dołączone przez zainteresowaną do odwołania od decyzji organu inspekcji sanitarnej pierwszej instancji. W orzeczeniu s. Instytutu jednoznacznie wykluczono ponadto istnienie w badanej pacjentki przerostu i utrwalonego niedowładu fałdów głosowych na całej ich długości, a także guzków śpiewaczych, wskazując – jako przyczyny dolegliwości, na które uskarża się strona – przewlekły, prosty nieżyt błony śluzowej gardła i krtani o podłożu najpewniej infekcyjnym oraz dysfonię czynnościową spowodowaną nieprawidłowym sposobem tworzenia głosu.
Dysponując takimi orzeczeniami uprawnionych medycznych jednostek orzeczniczych obu instancji, których treść przytoczono zresztą obszernie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, wykluczającymi możliwość stwierdzenia u zainteresowanej którejkolwiek z chorób narządu głosu wymienionych w poz. 7 wykazu z 1983 r., organy inspekcji sanitarnej obu instancji nie mogły – wbrew konstatacjom zawartym w tych orzeczeniach lekarskich – stwierdzić istnienie u I.G. choroby zawodowej. Bezwzględną bowiem przesłanką do uznania konkretnego schorzenia za chorobę zawodową jest umieszczenie tej choroby w wykazie (por. wyrok NSA z dnia 13 maja 1998 r., I SA 165/98 i wyrok NSA z dnia 4 czerwca 1998 r., I S.A. 238/98).
Skład orzekający Sądu w pełni podziela ocenę sprawy dokonaną przez organy administracji, biorąc pod uwagę: wielokrotność badań przeprowadzonych u strony, jednoznacznie sformułowane wnioski znajdujące dodatkowe potwierdzenie w zaświadczeniu lekarskim przedłożonym przez samą stronę (wskazującym, że stwierdzona częściowa niedomykalność , która nie występuje jednak na całej długości fałdów głosowych), wzajemne i logiczne uzupełnianie się treści obu orzeczeń, które – co nie jest bez znaczenia – spełniają warunki opinii, w rozumieniu art. 84 k.p.a.
W skardze powtórzono zarzut podniesiony wcześniej w odwołaniu od pierwszoinstancyjnej decyzji, w którym zainteresowana stara się obciążyć zakład pracy także odpowiedzialnością za nieprawidłowy sposób tworzenia głosu (obecność wielu słuchaczy na salach wykładowych bez nagłośnienia, brak szkolenia w zakresie technik prawidłowego tworzenia głosu). Również ten zarzut ten nie zasługuje na uwzględnienie i to z dwóch powodów. Pierwszy – istotniejszy – polega na tym, iż nawet nieprawidłowy sposób tworzenia głosu nie doprowadził w konsekwencji do zaistnienia choroby zawodowej w rozumieniu poz. 7 wykazu z 1983 r. (obie medyczne jednostki orzecznicze wykluczyły którekolwiek ze schorzeń wymienionych w tym przepisie). Po drugie (choć ta okoliczność ma już mniejsze znaczenie), za sposób tworzenia głosu (za "nieforsowanie" głosu) odpowiada przede wszystkim sam zainteresowany. Prawidłowego używania głosu trzeba (i można) także uczyć się samodzielnie. Jest to z pewnością także proces poniekąd naturalny, jak wiele umiejętności nabywanych w ciągu życia każdego człowieka.
Ponadto, nie kwestionując istnienia w pewnym okresie zatrudnienia strony warunków szkodliwych dla zdrowia, a zwłaszcza niekorzystnych z punktu widzenia nadmiernego wysiłku głosowego, trzeba raz jeszcze powtórzyć, że przesądzające w rozpoznawanej sprawie znaczenie miał fakt braku stwierdzenia przez uprawnione do tego medyczne jednostki orzecznicze konkretnej choroby zawodowej wymienionej wprost w poz. 7 wykazu z 1983 r.
W tym stanie rzeczy Sąd nie dopatrzył się naruszenia prawa przez organy inspekcji sanitarnej, będąc w konsekwencji zobligowany do oddalenia skargi na podstawie art. 151 p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło