II SA/Wr 310/18

WyrokWSA we Wrocławiu2020-03-03

Skład orzekający: Władysław Kulon, Gabriel Węgrzyn, Wojciech Śnieżyński

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy decyzja zatwierdzająca podział nieruchomości, wydana na podstawie nieobowiązującej już ustawy, która nie zawiera uzasadnienia faktycznego i prawnego oraz załącznika graficznego, a także narusza prawa sąsiednich właścicieli, może zostać uznana za wydaną z rażącym naruszeniem prawa, uzasadniającym stwierdzenie jej nieważności pomimo upływu ponad 37 lat od jej wydania?
Ratio decidendi
Decyzja zatwierdzająca podział nieruchomości, wydana na podstawie nieobowiązującej ustawy, która nie zawiera uzasadnienia faktycznego i prawnego, załącznika graficznego, a także narusza prawa sąsiednich właścicieli, może zostać uznana za wydaną z rażącym naruszeniem prawa, uzasadniającym stwierdzenie jej nieważności. Upływ czasu od wydania takiej decyzji nie stanowi przeszkody do stwierdzenia jej nieważności, gdyż art. 156 § 2 k.p.a. nie ogranicza terminu do stwierdzenia nieważności decyzji wydanej z rażącym naruszeniem prawa.
Stan faktyczny
Skarżący wniósł skargę na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO) stwierdzającą nieważność decyzji Naczelnika Miasta z lat 80. XX wieku, która zatwierdziła podział nieruchomości. Decyzja Naczelnika Miasta nie zawierała uzasadnienia faktycznego i prawnego ani mapy podziału. SKO uznało, że decyzja ta została wydana z rażącym naruszeniem prawa, ponieważ była sprzeczna z ustawą o terenach budownictwa jednorodzinnego i zagrodowego oraz o podziale nieruchomości, a także naruszała prawa sąsiednich właścicieli. Skarżący kwestionował te ustalenia, wskazując na długi okres od wydania decyzji i brak wcześniejszych zastrzeżeń.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę w całości.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Władysław Kulon (spr.) Sędziowie: Sędzia WSA Gabriel Węgrzyn Asesor WSA Wojciech Śnieżyński Protokolant starszy sekretarz sądowy Anna Biłous po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 3 marca 2020r. sprawy ze skargi S. K. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w W. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia nieważności decyzji zatwierdzającej podział nieruchomości oddala skargę w całości. S.K. (dalej - skarżący) oprotestował skargą wywiedzioną do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w W., (dalej - SKO lub Kolegium) z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia nieważności decyzji zatwierdzającej podział nieruchomości. Z przedłożonych łącznie ze skargą akt administracyjnych wynika, że zaskarżone rozstrzygnięcie zostało wydane w następujących uwarunkowaniach prawnych i faktycznych. Naczelnik Miasta B.G. decyzją z dnia [...] r. nr [...] zatwierdził podział nieruchomości położonej w B. G. przy ul. J. P. [...]. Z treści przedmiotowej decyzji wynika, że podziału dokonano w celu zniesienia współwłasności dla małżonków S. J. K. i W.K., działka nr [...], położona przy ul. P.[...]oraz A.K., działka nr [...] położona przy ul. P. nr [...], ustalenia drogi dojazdowej, działka nr [...] oraz zapewnienia równoważnej powierzchni gruntów Skarbu Państwa działka nr [...]. Wskazana decyzja nie zawiera uzasadnienia faktycznego i prawnego, a nadto mapy, odzwierciedlającej dokonany tą decyzją, podział nieruchomości. Pismem z dnia [...] r. skarżący wystąpił do Urzędu Miejskiego w B. G. z żądaniem wydania zaświadczenia o uprawomocnieniu się przedmiotowej decyzji. Burmistrz Miasta B.G. pismem z dnia [...] r. wystąpił do Kolegium o rozważenie zasadności wszczęcia postępowania administracyjnego w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji Naczelnika Miasta B. G. z dnia [...] r. nr [...] uznając, iż zawiera ona wady prawne uzasadniające stwierdzenie nieważności decyzji i tym samym wyeliminowanie jej z obrotu prawnego. SKO w W. po wszczęciu postępowania względem przedmiotowej decyzji w trybie nadzwyczajnym, w dniu [...]r. wydało decyzję nr [...], którą podając w podstawie prawnej art. 156 § 1 pkt. 2 k.p.a. w zw. z art. 158 § 1 k.p.a. stwierdziło nieważność decyzji Naczelnika Miasta B.G. z dnia [...] r. nr [...] zatwierdzającej podział nieruchomości położonej w B.G. przy ul. J.P. [...]. Uzasadniając wydane rozstrzygnięcie organ poddał analizie możliwość wystąpienia przeszkód, o których mowa w art. 156 § 2 k.p.a. powodujących, że nie stwierdza się nieważności decyzji z przyczyn wymienionych w § 1 pkt 1, 3, 4 i 7, jeżeli od dnia jej doręczenia lub ogłoszenia upłynęło dziesięć lat, a także gdy decyzja wywołała nieodwracalne skutki prawne. Dokonano również ustaleń, czy w sprawie nie będzie miał zastosowanie wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 12 maja 2015 r., (sygn. akt. P 46/13 art.), zgodnie z którym art. 156 § 2 k.p.a. w zakresie, w jakim nie wyłącza dopuszczalności stwierdzenia nieważności decyzji wydanej z rażącym naruszeniem prawa, gdy od wydania decyzji nastąpił znaczny upływ czasu, a decyzja była podstawą nabycia prawa lub ekspektatywy, jest niezgodny z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Zdaniem organu decyzja o podziale nieruchomości została wydana przez organ właściwy, zgodnie z treścią ustawy z dnia 6 lipca 1972 r. o terenach budownictwa jednorodzinnego i zagrodowego oraz o podziale nieruchomości w miastach i osiedlach, którym zgodnie z art. 20 tej ustawy był Naczelnik Miasta B. G. Nadto w przypadku decyzji Naczelnika Miasta B. G. nie można mówić o braku podstawy prawnej, albowiem w dacie jej wydania obowiązywała ustawa z dnia 6 lipca 1972 r. o terenach budownictwa jednorodzinnego i zagrodowego oraz o podziale nieruchomości w miastach i osiedlach (Dz.U. nr 27, poz. 192), która w art. 18 oraz art. 20 dawała podstawę materialnoprawną do wydania decyzji administracyjnej w przedmiocie podziału nieruchomości. Jednakże w ocenie Kolegium, mimo że przedmiotowa decyzja nie została wydana bez podstawy prawnej, to jest to decyzja, która w sposób rażący narusza obowiązujące w dacie jej wydania przepisy prawa materialnego w przedmiocie podziału nieruchomości. Zgodnie z treścią, obowiązującej w dacie wydania decyzji zatwierdzającej podział nieruchomości, ustawy o terenach budownictwa jednorodzinnego i zagrodowego oraz o podziale nieruchomości w miastach i osiedlach podział nieruchomości położonych w miastach i osiedlach poza terenami budowlanymi ustalonymi według przepisów rozdziału 1 odbywa się na zasadach określonych w art. 18 i 19. Art. 18 ustawy stanowił, że: "1. Podział nieruchomości stanowiących własność osób fizycznych lub osób prawnych nie będących jednostkami gospodarki uspołecznionej może nastąpić pod warunkiem, że jest on zgodny z planami zagospodarowania przestrzennego. 2. Niezależnie od ustaleń planu zagospodarowania przestrzennego podział nieruchomości nierolniczych nastąpi na wniosek stron w celu: 1) dokonania działu spadku obejmującego nieruchomość zabudowaną dwoma lub więcej domami, jeżeli dział ma polegać na wydzieleniu poszczególnym spadkobiercom domu wraz z gruntem niezbędnym do prawidłowego użytkowania tego domu, 2) ustalenia części nieruchomości nabytej w drodze zasiedzenia, 3) ustalenia działki budowlanej zabudowanej domami lub budynkami wymienionymi w art. 12 ustawy o gospodarce terenami w miastach i osiedlach przez samoistnego posiadacza w dobrej wierze, 4) zniesienia współwłasności powstałej na skutek ustania małżeńskiej wspólności majątkowej, jeżeli podział ma polegać na wydzieleniu każdemu z małżonków lub rozwiedzionych małżonków poszczególnych domów wraz z gruntem niezbędnym do ich prawidłowego użytkowania. 3. Podział nieruchomości rolnych może nastąpić, gdy nie jest sprzeczny z planem zagospodarowania przestrzennego oraz gdy zachodzą przewidziane w Kodeksie cywilnym warunki przeniesienia części nieruchomości na własność innej osoby. 4. Na podział nieruchomości położonej w granicach miast i osiedli wymagane jest pozwolenie właściwych do spraw gospodarki terenowej i ochrony środowiska organów prezydiów powiatowych rad narodowych; pozwolenie na podział nieruchomości rolnych wydaje organ właściwy do spraw gospodarki terenowej i ochrony środowiska w uzgodnieniu z właściwym do spraw rolnictwa organem prezydium powiatowej rady narodowej. 5. Minister Gospodarki Terenowej i Ochrony Środowiska w porozumieniu z Ministrem Sprawiedliwości, a jeżeli chodzi o nieruchomości rolne również z Ministrem Rolnictwa, może w drodze rozporządzenia określić inne wypadki, w których dopuszczony będzie podział nieruchomości stanowiących własność osób fizycznych i osób prawnych nie będących jednostkami gospodarki uspołecznionej oraz ustalić warunki podziału. Stosownie do art. 19 "Podział gruntów nierolniczych stanowiących własność Państwa lub własność jednostek gospodarki uspołecznionej nie będących jednostkami państwowymi może nastąpić, jeżeli zamierzony podział nie jest sprzeczny z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego." W dalszej kolejności podano, że w dacie wydania decyzji obowiązywał art. 107 k.p.a., zaś analiza treści tej decyzji pozwala na stwierdzenie, że jest ona dotknięta wadą, o której mowa w art. 156 § 1 pkt. 2 k.p.a. albowiem jest w sposób rażący sprzeczna z powyższymi przepisami. Decyzja ta nie zawiera załącznika mapowego, który wskazywałby na sposób dokonanego podziału, powierzchnie wydzielonych działek, a także nie zawiera w ogóle informacji o zgodności z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Ustawa o terenach budownictwa jednorodzinnego i zagrodowego oraz o podziale nieruchomości w miastach i osiedlach w art. 18 ust. 3 przewidywała możliwość podziału nieruchomości, w przypadku zniesienia współwłasności, niezależnie od ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, jednakże zniesienie współwłasności pomiędzy małżonkami S. i W. K. a A. K. nie spełnia przesłanek wymienionych w tym przepisie. Natomiast ust. 3 tego przepisu, który może mieć zastosowanie do podziału nieruchomości stanowiącej działkę nr [...] w B. G. (obecnie [...]) wymaga zgodności z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Zdaniem organu w decyzji tej nie oznaczono stron postępowania, czym został naruszony art. 107 § 3 k.p.a. Nie ulega wątpliwości, że treść decyzji dotyczy również sfery praw właścicieli działek oznaczonych [...] oraz [...]. Decyzja Naczelnika Miasta B. G. nie zawiera w ogóle uzasadnienia faktycznego i prawnego, co w ocenie Kolegium również w sposób rażący narusza powołany wyżej art. 107 § 3 k.p.a.. W świetle poczynionych przez organ ustaleń uznał on, iż decyzja Naczelnika Miasta B. G. z dnia [...]r. nr [...] zatwierdzająca podział nieruchomości jako rażąco sprzeczna z prawem, w rozumieniu art. 156 § 1 pkt. 2 k.p.a., winna być usunięta z obrotu prawnego. Nie akceptując wydanej decyzji skarżący oprotestował ją złożonym w terminie wnioskiem o ponowne rozpoznanie sprawy. Podniósł, że decyzja o podziale nieruchomości została wydana 37 lat temu i dotychczas nikt nie kwestionował faktu jej wydania, ani jej treści. Wskutek mylnego pouczenia skarżącego przez urzędnika co do konieczności uzyskania zaświadczenia o uprawomocnieniu się decyzji w [...]r. organ podjął kroki prawne w celu stwierdzenia nieważności tejże decyzji. Fakt, że decyzja ta jest prawomocna i skarżący nie potrzebuje zaświadczeń żeby powoływać się na jej treść i ją realizować określono jako oczywisty. Autor wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy zaprzeczył stanowisku, że decyzja nie zawierała uzasadnienia faktycznego, prawnego jak również mapy odzwierciedlającej dokonany na mocy decyzji podział nieruchomości. Wskazał, że nie z jego winy organ nie jest w posiadaniu oryginału decyzji. Skarżący został całkowicie bezpodstawnie posądzony o sfałszowanie przedmiotowej decyzji, co nie zostało w żaden sposób choćby uprawdopodobnione przez organ. Fakt, iż organ nie może znaleźć akt sprawy świadczy o braku profesjonalizmu po jego stronie i nie powinien negatywnie wpływać na sytuację prawną odwołującego się i prowadzić do pozbawienia go nabytego zgodnie z przepisami prawa podmiotowego.  Jako niemożliwe uznano to, ,,żeby decyzja z takimi wadami na jakie wskazuje SKO mogła zostać wydana w poprzednim stanie prawnym. Jeśli, jak wskazuje organ, nie zostałyby w niej określone prawidłowo strony postępowania to decyzja taka nie mogłaby funkcjonować w obrocie. Jednakże została doręczona wszystkim stronom postępowania, organowi (który również nie zauważył tak poważnego braku formalnego w decyzji i co więcej nie wniósł odwołania, co winno być oczywistą konsekwencją stwierdzenia rażących braków na które obecnie powołuje się w uzasadnieniu SKO". Odwołujący się podał, że skoro decyzja utrzymała się w obrocie przez tak długi okres czasu i organy przez ponad 30 lat nie interweniowały to decyzja ta była zgodna z obowiązującymi w czasie jej wydania stanem prawnym. Wskazał w tym miejscu na konstytucyjną ochronę praw nabytych, która niewątpliwie została naruszona wskutek stwierdzenia nieważności decyzji Naczelnika Miasta B.G. Zwrócił też uwagę na skutki jakie wywołała przedmiotowa decyzja, która to funkcjonuje w obrocie prawnym przez okres 37 lat i przez ten czas strony i organy stosowały się do jej treści. Ponownie rozpoznając sprawę SKO w W. w dniu [...] r. wydało decyzję nr [...], którą utrzymano w mocy zaskarżoną decyzję. Uzasadnienie decyzji wydanej w ramach ponownego rozpoznania sprawy zawierało wskazanie ustaleń i oceny prawnej przyjętej przez organ badający sprawę w postępowaniu pierwszoinstancyjnym. Podobnie też w przypadku rozstrzygnięcia drugoinstancyjnego omówiono ustawowe przesłanki stwierdzenia nieważności decyzji oraz brak okoliczności uniemożliwiających zastosowanie tego trybu w stosunku do przedmiotowej decyzji. Kolegium zasadniczo ponawiając stanowisko zajęte we wcześniejszym rozstrzygnięciu oceniło, że decyzja Naczelnika Miasta B. G. z dnia [...] r. zatwierdzająca podział nieruchomości jest w sposób rażący sprzeczna z przepisami. Organ podał, że decyzja nie zawiera załącznika mapowego, który wskazywałby na sposób dokonanego podziału, powierzchnie wydzielonych działek, a także nie zawiera w ogóle informacji o zgodności z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Nie ma też żadnych podstaw, aby uznać, że celem podziału nieruchomości było zniesienie współwłasności. Ustawa o terenach budownictwa jednorodzinnego i zagrodowego oraz o podziale nieruchomości w miastach i osiedlach w art. 18 ust. 3 przewidywała możliwość podziału nieruchomości, w przypadku zniesienia współwłasności, niezależnie od ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Zgodzono się ze stanowiskiem zajętym we wcześniejszej decyzji, że ewentualne zniesienie współwłasności pomiędzy współwłaścicielami nieruchomości oznaczonej w ewidencji gruntów jako działka nr [...] nie spełnia przesłanek wymienionych w tym przepisie. Zgodnie z art. 18 ust. 2 pkt. 4 ustawy zniesienie współwłasności niezależnie od zapisów planu jest możliwe, gdy dotyczy zniesienia współwłasności powstałej na skutek ustania małżeńskiej wspólności majątkowej, jeżeli podział ma polegać na wydzieleniu każdemu z małżonków lub rozwiedzionych małżonków poszczególnych domów wraz z gruntem niezbędnym do ich prawidłowego użytkowania. Nieruchomość będąca przedmiotem podziału, jak wynika z zebranego w sprawie materiału dowodowego, jest nieruchomością rolna, działką siedliskową, wobec tego do podziału tej nieruchomości miał zastosowanie art. 18 ust. 3 ustawy, który wymaga dla prawidłowego podziału tego typu nieruchomości, zgodności z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Nadto treść decyzji dotyczy również sfery praw właścicieli działek, oznaczonych numerami: [...] oraz [...], które nie należały osób których nieruchomość podzielono zaś w przedmiotowej decyzji nie oznaczono właścicieli tych działek ewidencyjnych, czym według organu został naruszony art. 107 § 3 k.p.a. W dalszej kolejności wskazano, iż decyzja Naczelnika Miasta B. G. w ogóle nie zawiera uzasadnienia faktycznego i prawnego, co również w sposób rażący narusza powołany wyżej art. 107 § 3 k.p.a.. Uzasadniając zajęte stanowisko przytoczono orzecznictwo sądowoadministracyjne. Wywiedziona do sądu administracyjnego skarga nie zawierała konkretnych zarzutów czy wniosków, niemniej jednak jej autor stwierdził, że w przedmiotowej decyzji nie występują żadne wady prawne uzasadniające stwierdzenie nieważności decyzji i konieczności wyeliminowania jej z obrotu prawnego. Podobnie jak we wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy zwracano uwagę na fakt wydania decyzji ponad 37 lat temu i nie kwestionowania jej przez ten okres czasu. Po przywołaniu zasady prawdy obiektywnej skarżący kwestionował brak zebrania i oceny materiału dowodowego sprawy. Nadto zwrócił uwagę na ciążący na organach obwiązek informowania stron i czuwania nad tym, aby strony nie poniosły szkody z powodu nieznajomości prawa. Skarżący odniósł się też do procesowej zasady zapewnienia stronie prawa do czynnego udziału strony w postępowaniu oraz wypowiedzenia się co do zebranych dowodów oraz zgłoszonych żądań. W udzielonej Sądowi odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie. Na rozprawie w dniu 3 marca 2020 r. skarżący podtrzymał skargę. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu zważył, co następuje: W myśl art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (j.t. Dz. U. z 2019 r., poz. 2167) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości m.in. przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym zgodnie z § 2 tegoż artykułu kontrola, o której mowa, jest sprawowana pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sąd rozpoznaje sprawę rozstrzygniętą zaskarżonym aktem z punktu widzenia kryterium legalności, to jest zgodności z prawem całego toku postępowania administracyjnego i prawidłowości zastosowania prawa materialnego. Nadto zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 – dalej p.p.s.a.) sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz wskazaną podstawą prawną. Kontrola zaskarżonej decyzji, przeprowadzona na podstawie kryterium zgodności z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa materialnego i przepisami prawa procesowego, doprowadziła Sąd do stwierdzenia, że orzekające w sprawie organy wydały rozstrzygnięcia prawidłowe, właściwie stosując przepis art. 156 § 1 pkt 2 Kodeksu postępowania administracyjnego – dalej – k.p.a., (aktualnie Dz. U. z 2020 r. poz. 256 t.j.). W związku z tym należało uznać, że brak jest podstaw do eliminacji kwestionowanego skargą rozstrzygnięcia i rozstrzygnięcia go poprzedzającego z obrotu prawnego. Na wstępie rozważań zaznaczyć należy, że objęta sądową kontrolą decyzja SKO w W. zapadła w wyniku wdrożenia nadzwyczajnego trybu jakim jest stwierdzenie nieważności decyzji. Wyjaśnić zatem należy, że postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności ostatecznej decyzji administracyjnej jest nadzwyczajnym trybem weryfikacji tego rodzaju aktu i stanowi wyjątek od przyjętej przez ustawodawcę w art. 16 § 1 k.p.a. zasady trwałości decyzji ostatecznych pozostających w obrocie prawnym. Stwierdzenie nieważności decyzji może nastąpić tylko w przypadku niewątpliwego wystąpienia którejkolwiek z wad wymienionych w art. 156 § 1 k.p.a. Równie istotne jest, że w tym trybie nie prowadzi się postępowania mającego zastąpić i naprawić pierwotne działanie organu którego decyzja jest badana (nie jest to bowiem postępowanie zwyczajne), bądź zweryfikować wszelkie błędy tak postępowania zwykłego jak i wydanej w nim decyzji. W tym nadzwyczajnym postępowaniu administracyjnym kontroluje się ważność decyzji ostatecznej przez pryzmat wad o charakterze kwalifikowanym, a więc najpoważniejszych uchybień jakimi może zostać dotknięty akt administracyjny. Oceniając zatem sprawę dotyczącą nadzwyczajnego trybu stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej, należy mieć na uwadze, że tylko wady kwalifikowane, nie zaś wszystkie uchybienia dotyczące decyzji, mogą zostać uznane za istotne tj. takie które uzasadniają wyeliminowanie jej z obrotu ze skutkiem ex tunc. Należy zatem zwrócić uwagę, że organy obu instancji uznały ziszczenie się przesłanki wynikającej z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. polegającej na wydaniu przez Naczelnika Miasta B.G.decyzji z dnia [...] r. z rażącym naruszeniem prawa. Względem przesłanki stwierdzenia nieważności decyzji polegającej na rażącym naruszeniu prawa, skład orzekający w niniejszej sprawie podziela ugruntowany w orzecznictwie sądowoadministracyjnym pogląd, że o rażącym naruszeniu prawa można mówić wówczas, gdy jest ono jednoznaczne, widoczne na pierwszy rzut oka oraz wywołuje skutki społeczno-gospodarcze niemożliwe do zaakceptowania w praworządnym państwie. Innymi słowy, o rażącym naruszeniu prawa można mówić wówczas gdy spełnione są łącznie trzy przesłanki, tj. naruszenie prawa decyzją ma charakter oczywisty, charakter przepisu który został naruszony pozwala na uznanie oczywistości tego naruszenia (przepis jest jasny i nie wymaga skomplikowanej wykładni) oraz przemawiają za tym racje (skutki) ekonomiczne i gospodarcze, które wywołuje rozstrzygnięcie administracyjne. Ta ostatnia przesłanka, w ocenie Sądu, winna mieć przy tym decydujące znaczenie przy dokonywaniu oceny stwierdzonego naruszenia, w szczególności jego rażącego charakteru. Nawet bowiem oczywiste naruszenie przepisu prawa, który jest jasny i nie wymaga interpretacji, może nie mieć charakteru rażącego, jeżeli nie przemawiają za tym wskazane skutki społeczno-gospodarcze tj. jeżeli decyzja nie jest niemożliwa do zaakceptowania w państwie prawa (por. wyroki WSA: w Warszawie z dnia 1 kwietnia 2014 r., sygn. akt V SA/Wa 2594/13 i z dnia 26 marca 2013 r., sygn. akt VII SA/Wa 2113/12; w Olsztynie z dnia 5 marca 2013 r., sygn. akt II SA/Ol 71/13; w Poznaniu z dnia 20 lutego 2013 r., sygn. akt IV SA/Po 1242/12 i inne). Istotną cechą rażącego naruszenia prawa jest więc, między innymi to, że treść decyzji pozostaje w oczywistej sprzeczności z treścią przepisu przez proste ich zestawienie ze sobą, a charakter naruszenia prawa powoduje, że decyzja taka nie może być zaakceptowana jako akt wydany przez organ praworządnego państwa i powinna ulec wyeliminowaniu z obrotu prawnego. Nie można przyjąć, że prawo zostało naruszone w rażący sposób, jeżeli istnieje możliwość różnej jego interpretacji dającej możliwość przyjęcia alternatywnego rozwiązania. Zatem, gdy w orzecznictwie lub w doktrynie dokonuje się odmiennej interpretacji konkretnej normy, a więc dopuszcza się możliwość podjęcia na jej tle rozstrzygnięć o różnej treści – przy czym dla każdego z takich rozstrzygnięć można znaleźć oparte na prawidłowej wykładni argumenty - oznacza to w oczywisty sposób, że żadnego z takich rozstrzygnięć nie można by kwalifikować jako "rażącego naruszenia prawa". Dla uznania, że mamy do czynienia z rażącym naruszeniem prawa, uchybienie prawu musi mieć charakter oczywisty, jasny i bezsporny - nie dopuszczający możliwości odmiennej wykładni; chodzi więc raczej o stwierdzenie ewidentnego błędu, nie zaś o wybór jednej z możliwych do przyjęcia interpretacji. W sposób rażący może zostać naruszony wyłącznie przepis, który może być stosowany w bezpośrednim rozumieniu, to znaczy taki, który nie wymaga stosowania wykładni prawa. Przedstawione wyżej rozumienie "rażącego naruszenia prawa" powoduje, że sankcja w postaci stwierdzenia nieważności decyzji nie może mieć miejsca, jeżeli decyzja została wydana na podstawie przepisów prawa, których stosowanie wymaga złożonego procesu wykładni i której wynik jest sporny w judykaturze (por. NSA w wyroku z dnia 16 stycznia 2014 r., sygn. akt II GSK 1666/12). Wybór jednej z rozbieżnych interpretacji – nawet uznanej później za wadliwą – nie stanowi podstawy stwierdzenia nieważności decyzji (por. NSA w wyroku z dnia 28 maja 2008r., sygn. akt I OSK 878/07). Wobec powyższych rozważań Sąd w składzie orzekającym uznał, że decyzja Naczelnika Miasta B. G. z dnia [...] r. nr [...] zasadnie została oceniona przez Kolegium za wydaną z rażącym naruszeniem prawa. Lektura akt administracyjnych prowadzi do wniosku, że została ona wydana na podstawie nie obowiązującej już ustawy z dnia 6 lipca 1972 r. o terenach budownictwa jednorodzinnego i zagrodowego oraz o podziale nieruchomości w miastach i osiedlach. SKO prowadząc w uzasadnieniach swoich decyzji analizę przepisów prawa materialnego wyprowadziło trafny pogląd, że na gruncie wskazanej ustawy podział nieruchomości był możliwy wyłącznie w określonych okolicznościach, a nadto istniała konieczność wykazania zgodności tego podziału z zapisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Względem naruszenia zapisów art. 18 ust. 2 pkt 4 omawianej ustawy można by oczywiście oceniać sprawę przez pryzmat naruszenia prawa ale nie posiadającego rażącego charakteru. Aby jednak tego rodzaju zabieg był możliwy ewentualny brak oceny zgodności ,,decyzji podziałowej" z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego powinien być niejako rekompensowany samą decyzją tj. jej treścią i formą. W niniejszej sprawie tak jednak nie jest, zaś ocena tej decyzji prowadzona na gruncie regulacji procesowych tylko pogłębia przekonanie o jej kwalifikowanej wadliwości. Jak słusznie zauważyło to orzekając w trybie nadzwyczajnym SKO w W. rzeczona decyzja nie zawierała uzasadnienia faktycznego i prawnego, nie zawierała załącznika w postaci mapy wskazującej na sposób przeprowadzonego podziału, a także ingerowała w uprawnienia innych podmiotów będących właścicielami nieruchomości sąsiednich, co do których nie wynika by zostały uwzględnione jako strony postępowania. Zastrzec w tym miejscu należy, że organ procedował w oparciu o nie obowiązującą już regulację, ale zdecydowanie tak jak ma to miejsce w przepisach aktualnych, decyzja podziałowa z natury musi zawierać precyzyjne dane co do sposobu podziału nieruchomości, jej powierzchni, ewentualnego skomunikowania i.t.d.. Takich elementów znajdująca się w aktach administracyjnych decyzja Naczelnika Miasta B. G. nie posiada. Inaczej rzecz ujmując analiza rzeczonej decyzji nie pozwala na odkodowanie woli organu dokonującego podziału. W szczególności załącznik decyzji nie daje podstaw do przyjęcia w jakim zakresie nieruchomość została podzielona. W znaczeniu procesowym decyzja ta zasadnie została przez organy uznana za naruszającą art. 107 § 3 k.p.a.. Brak uzasadnienia faktycznego i prawnego nie pozwala na ustalenie czy w ogóle organ orzekający o podziale, poza wskazaniem na wstępie przepisów prawa materialnego uwzględnił je w niniejszej sprawie, a co najbardziej brzemienne w skutkach - nie wykazał jak faktycznie ów podział przestawiał się w rzeczywistości. Wobec powyższego należy uznać, że istotnie miało miejsce naruszenie prawa w toku postępowania dotyczącego wydania decyzji o podziale nieruchomości, które miało rażący charakter. Decyzja, która nie daje podstaw do ustalenia jak przebiega podział nieruchomości, a przecież to jest jej istotą, nie może zostać oceniona inaczej niżeli naruszająca rażąco prawo. Takie rozumowanie wpisuje się zresztą w stanowisko zaprezentowane w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 17 grudnia 2019 r., (II OSK 3270/18), gdzie oceniając przesłanki stwierdzenia nieważności decyzji stwierdzono, że ,,O rażącym naruszeniu prawa w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. decydują łącznie trzy przesłanki: oczywistość naruszenia prawa, charakter przepisu, który został naruszony oraz racje ekonomiczne lub gospodarcze - skutki, które wywołuje decyzja, uznana za rażąco naruszającą prawo. Chodzi o skutki niemożliwe do zaakceptowania z punktu widzenia wymagań praworządności - gospodarcze lub społeczne skutki naruszenia, których wystąpienie powoduje, że nie jest możliwe zaakceptowanie decyzji jako aktu wydanego przez organy praworządnego państwa. Z nieważnością postępowania mamy do czynienia wtedy, gdy wada tkwi w samej decyzji.", - LEX nr 2763711. Odnosząc się do twierdzeń zawartych we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy oraz w skardze nie można uznać ich za trafne. Wiadomym jest, że decyzja funkcjonuje już w obrocie prawnym od wielu lat. Nie jest to jednak argument powodujący brak możliwości jej weryfikacji w trybie stwierdzenia nieważności. Otóż SKO w podstawie prawnej wskazało art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., a ten z kolei nie został zawarty w art. 156 § 2 k.p.a., gdzie przywołano okoliczności wyłączające możliwość stwierdzenia nieważności decyzji jeżeli od jej wydania lub ogłoszenia upłynęło 10 lat. Wydania decyzji z rażącym naruszeniem prawa w świetle poglądów judykatury nie można wiązać z upływem czasu, nawet znacznym, jako okolicznością uniemożliwiającą stwierdzenie jej nieważności. Jak zauważył to Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w wyroku z dnia 14 lutego 2013 r., sygn. akt III SA/Lu 826/12) ,,Stwierdzeniu nieważności decyzji nie stoi na przeszkodzie upływ 35 lat od daty wydania decyzji. Zgodnie z przepisem art. 156 § 2 k.p.a. stwierdzenie nieważności decyzji z powodu rażącego naruszenia prawa (art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a.) nie jest ograniczone żadnym terminem, może zatem nastąpić w każdym czasie". LEX nr 1343500. Zauważyć też należy, że w drodze wykładni art. 156 § 2 w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. nie można określać jednego, wiążącego we wszystkich stanach faktycznych terminu, po którego upływie byłaby wyłączona możliwość stwierdzania nieważności decyzji wydanej z rażącym naruszeniem prawa. W każdej sprawie oceny należy dokonywać w sposób zindywidualizowany, z uwzględnieniem interesu tak uprawnionego z decyzji, jak również innych osób, bezpośrednio nią dotkniętych. Koncentrowanie się jedynie na długości okresu obowiązywania decyzji i nabyciu na jej podstawie przez jej adresata określonych uprawnień, z jednoczesnym pomijaniem negatywnych skutków, jakie decyzja ta w dalszym ciągu wywołuje względem innych podmiotów, naruszając ich prawa, nie może zostać uznane za prawidłowe. Organy i sądy mają bowiem obowiązek rozważać sporne interesy stron postępowania, a zasada trwałości decyzji ostatecznych nie jest zasadą bezwzględną. Odnośnie możliwości wzruszenia decyzji mimo jej wieloletniego funkcjonowania w obrocie prawnym trzeba przyjąć, że upływ czasu nie stoi tego rodzaju działaniu na przeszkodzie. Zgodnie z przepisem art. 156 § 2 k.p.a. stwierdzenie nieważności decyzji z powodu rażącego naruszenia prawa (art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a.) nie jest ograniczone żadnym terminem, może zatem nastąpić w każdym czasie. Zresztą w jednym z ostatnich orzeczeń Naczelny Sąd Administracyjny wyraził stanowisko przyjęte jako własne przez skład orzekający w niniejszej sprawie, że ,,Do czasu określenia przez ustawodawcę przesłanki "znacznego upływu czasu", powodującej ograniczenie możliwości stwierdzenia nieważności decyzji wydanej z rażącym naruszeniem prawa, nie jest możliwe jej konkretyzowanie przez sądy administracyjne w każdej indywidualnej sprawie poprzez wykładnię art. 156 § 2 k.p.a. w zw. z art. 156 § 1 pkt 1 in fine k.p.a.", patrz wyrok z dnia 10 stycznia 2019 r., sygn. akt I OSK 1822/18, LEX nr 2608345. W niniejszej sprawie nie można też zaniechać eliminacji decyzji z obrotu prawnego, na co zwracały uwagę już organy, ze względu na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 12 maja 2015 r. (P 46/13). Art. 156 § 2 k.p.a. został uznany za niezgodny z Konstytucją w zakresie dopuszczalności stwierdzenia nieważności decyzji, ale niezbędne było stwierdzenie, poza znacznym upływem czasu od wydania decyzji stwierdzenie, iż decyzja ta stała się podstawą nabycia prawy lub ekspektatywy. W niniejszym przypadku, ani z akt administracyjnych nie wynika, ani też sam skarżący w swoich wywodach nie wykazuje, aby tego rodzaju zdarzenia względem przedmiotowej decyzji miały miejsce. Trzeba zatem uznać, że w stanie faktycznym sprawy nie ziściły się okoliczności o jakich mowa we wskazanym wyroku. Dalsze twierdzenia skargi nie zasługiwały również na uwzględnienie. Mimo, że skarżący wskazuje na naruszenie zasad procedury administracyjnej z akt sprawy nie wynika aby faktycznie miały one miejsce. Zdaniem Sądu nie naruszono zasady praworządności, należytego zebrania i oceny materiału dowodowego albo zasady zapewnienia stronom czynnego udziału. Z kolei twierdzenia podnoszone w toku postępowania związane z wprowadzeniem skarżącego w błąd, co do konieczności uzyskania zaświadczenia o prawomocności decyzji nie mają związku z oceną przedmiotowej decyzji w trybie nadzwyczajnym. Z powyższych względów na podstawie art. 151 p.p.s.a. skargę należało oddalić, co znalazło wyraz w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło