II SA/Wr 47/18
WyrokWSA we Wrocławiu2018-03-27
Skład orzekający: Zygmunt Wiśniewski, Olga Białek, Mieczysław Górkiewicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej prawidłowo umorzył postępowanie odwoławcze, uznając, że syndyk masy upadłości, który wniósł odwołanie, utracił legitymację procesową po prawomocnym umorzeniu postępowania upadłościowego?Ratio decidendi
Organ administracji publicznej nieprawidłowo umorzył postępowanie odwoławcze. Choć decyzja pierwszej instancji została wydana prawidłowo wobec syndyka jako strony formalnej, to po prawomocnym umorzeniu postępowania upadłościowego, upadły odzyskał status strony materialnej i formalnej. W takiej sytuacji organ powinien wezwać upadłego do wyjaśnienia, czy chce popierać odwołanie wniesione przez byłego syndyka, a nie umarzać postępowanie.Stan faktyczny
Samorządowe Kolegium Odwoławcze umorzyło postępowanie odwoławcze od decyzji nakładającej na syndyka masy upadłości karę pieniężną za spóźnione przekazanie sprawozdania. Syndyk wniósł skargę do sądu, zarzucając naruszenie przepisów proceduralnych i merytorycznych, w tym kwestionując zasadność umorzenia postępowania odwoławczego po tym, jak postępowanie upadłościowe zostało prawomocnie umorzone. Skarżący podniósł, że decyzja pierwszej instancji została doręczona po ustaniu jego funkcji syndyka, a upadły odzyskał status strony.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego i zasądził od kolegium na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia NSA Zygmunt Wiśniewski Sędziowie: Sędzia WSA Olga Białek Sędzia WSA Mieczysław Górkiewicz (spr.) Protokolant: specjalista Izabela Szczerbińska po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 27marca 2018 r. sprawy ze skargi Z. K. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w L. z dnia [...] listopada 2017 r. nr [...] w przedmiocie umorzenia postępowania odwoławczego od decyzji nakładającej karę pieniężną I. uchyla zaskarżoną decyzję; II. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w L. na rzecz skarżącego kwotę 200 zł (dwieście złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Zaskarżoną decyzją organ (art. 32 p.p.s.a.) po rozpoznaniu odwołania syndyka masy upadłości spółki w upadłości likwidacyjnej od decyzji pierwszej instancji nakładającej na syndyka karę pieniężną za spóźnione przekazanie sprawozdania podmiotu odbierającego odpady komunalne, na podstawie art. 138 § 1 pkt 3 k.p.a. umorzył postępowanie odwoławcze.
Według organu należało rozważyć, jaki jest krąg stron sprawy (art. 28 k.p.a.). Postępowanie odwoławcze wszczyna bowiem jedynie odwołanie złożone przez stronę (art. 127 k.p.a.). Brak przymiotu strony podmiotu odwołującego się prowadzi do umorzenia postępowania odwoławczego (art. 105 § 1 k.p.a.). Zgodnie z art. 144 prawa upadłościowego (Dz. U. z 2016 r., poz. 2171) postępowania administracyjne dotyczące masy upadłości prowadzone są z udziałem syndyka, występującego w imieniu własnym, chociaż na rzecz upadłego. Syndyk jest stroną w znaczeniu formalnym, zaś w znaczeniu materialnym stroną pozostaje upadły. Wynika to również z art. 160 ust. 1 p.u. (wyroki II FSK 1910/14, II SA/Po 351/16).
W nin. sprawie w dniu [...] lipca 2017 r. uprawomocniło się postanowienie sądu upadłościowego o umorzeniu postępowania na podstawie art. 361 pkt 1 p.u. Wskutek tego upadły wchodzi w miejsce syndyka. Za zobowiązania zawsze odpowiada upadły, nie syndyk (wyroki I SA/Po 497/13, I SA/Sz 880/12). Obecnie syndyk utracił legitymację procesową do występowania w postępowaniu w imieniu upadłego i nie może być stroną postępowania odwoławczego, co uzasadnia jego umorzenie.
Syndyk wniósł skargę do sądu administracyjnego obejmując zakresem zaskarżenia ponadto decyzję merytoryczną pierwszej instancji i wniósł o uchylenie obu decyzji oraz umorzenie postępowania administracyjnego w sprawie. Zarzucił naruszenie art. 9x ust. 1 pkt 5 u.c.p.g. w związku z art. 173 p.u. oraz art. 15, art. 28, art. 40, art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.
Podobnie jak w odwołaniu skarżący zarzucił, że nie prowadził przedsiębiorstwa upadłego i sam także nie był przedsiębiorcą odbierającym odpady od właścicieli nieruchomości i zobowiązanym do składania sprawozdań. Decyzja pierwszej instancji nałożyła karę pieniężną na syndyka, więc dlaczego nie miałby uprawnienia do wniesienia odwołania. Syndyk nie utracił interesu prawnego do odwołania od decyzji. Wyroki powołane przez organ są nieodpowiednie, bo dotyczą spraw w których adresatem decyzji był upadły.
O ile organ uznał, że upadły obecnie wszedł w miejsce syndyka, to dlatego wydał decyzję wobec syndyka. Organ powinien rozpoznać odwołanie osoby fizycznej będącej uprzednio syndykiem.
Decyzja pierwszej instancji została doręczona syndykowi w dniu [...].07.2017 r., gdy nie był już syndykiem. Oznacza to, że decyzja nie weszła do obrotu prawnego. Decyzja ta wydana została w dniu [...].07.2017 r., kiedy skarżący był jeszcze syndykiem i nie powinna funkcjonować w obrocie prawnym skoro nakłada na syndyka obowiązek. Organ zaś twierdzi, że syndyk nie może jej zaskarżyć.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie powołując dotychczasową argumentację. Według skarżącego wymagało rozważenia, czy zachował on legitymację procesową jako osoba fizyczna. Jednak decyzja pierwszej instancji adresowana była de facto do upadłego, nie zaś do podmiotu pełniącego funkcję syndyka. Decyzja ta nie dotyczy interesu prawnego tego podmiotu. Decyzja pierwszej instancji została wydana i wysłana przed ustaniem funkcji syndyka. Po ustaniu funkcji syndyka w miejsce syndyka wszedł upadły i obowiązkiem syndyka było przekazanie upadłemu prowadzonej sprawy.
Zaskarżona decyzja została skierowana do podmiotu pełniącego uprzednio funkcję syndyka.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Na wstępie należy dokładnie przedstawić stan sprawy wynikający z akt administracyjnych.
Postanowieniem z dnia [...] grudnia 2014 r. sąd upadłościowy zmienił sposób prowadzenia postępowania z możliwością zawarcia układu na postępowanie obejmujące likwidację majątku upadłego i ustanowił syndyka masy upadłości. Z uzasadnienia postanowienia wynika, że upadły zaprzestał odbioru odpadów i utracił płynność finansową, ponadto spółka odwołała zarząd i nie powołała nowego.
Syndyk nie prowadził przedsiębiorstwa upadłego i wobec braku majątku upadłego wniósł o umorzenie postępowania upadłościowego.
Decyzja pierwszej instancji z dnia [...] lipca 2017 r. nakłada na syndyka karę pieniężną, bowiem brak prowadzenia działalności polegającej na odbieraniu odpadów komunalnych przez podmiot wpisany do rejestru działalności regulowanej, nie zwalnia go od obowiązku terminowego przekazania sprawozdania zerowego (art. 9n ust. 1 i 6 u.c.p.g. Dz. U. z 2016 r., poz. 250). Obowiązek sprawozdawczy w tym zakresie obciążał syndyka. Sprawozdanie to syndyk przekazał z opóźnieniem (art. 9x ust. 1 pkt 5 u.c.p.g.).
Decyzja doręczona została syndykowi w dniu [...].08.2017 r.
Postanowieniem z dnia [...] czerwca 2017 r. sąd upadłościowy umorzył postępowanie na podstawie art. 361 pkt 1 p.u. (brak majątku wystarczającego na zaspokojenie kosztów postępowania). Postanowienie to uprawomocniło się w dniu [...] lipca 2017 r.
Jak wiadomo wyroki sądowe podlegają tzw. denonimizacji, w które za "nomen" uznaje się liczby (cyfry, daty, nawet numery cytowanych wyroków sądowych patrz wyrok II SA/Lu 680/17). Bezpieczniej więc będzie napisać, że decyzja pierwszej instancji wydana została w określonym dniu, zaś dnia następnego uprawomocniło się postanowienie sądu upadłościowego umarzające postępowanie upadłościowe. W dniu wydania decyzja wysłana została do jej adresata, czyli syndyka. Doręczona została syndykowi, będącemu do tej pory jedyną stroną, kilka tygodni później. Odwołanie wniósł w terminie syndyk, chociaż jego funkcja uprzednio ustała. Decyzja organu wymienia jako stronę syndyka, ale ponadto została doręczona (zastępczo) byłemu upadłemu – spółce. Być może to dodatkowe objaśnienie pozwoli, pomimo czynności denonimizacji, na zachowanie sensu i możliwości zrozumienia lub kontroli poprawności uzasadnienia wyroku (zresztą sztuka pisania uzasadnień wyroków wzbogaciła się ostatnio nie tylko o wymóg opisowego ujmowania danych liczbowych, ale przykładowo ponadto unikania skrótu wyrażenia "to jest" zazwyczaj rozwijanego w Lex jako "tekst jednolity").
Skarżący proponuje merytoryczne rozpoznanie skargi lub odwołania od decyzji pierwszej instancji niedoręczonej jedynie stronie, którą według niego był upadły, przy czym wnoszącym skargę i odwołanie jest były syndyk.
Organ zaś uznał, że odwołanie oczywistej niestrony od decyzji niedoręczonej jedynemu podmiotowi mogącemu być stroną, wszczęło postępowanie odwoławcze i dlatego należało je z przytoczonych przyczyn umorzyć.
Sąd ocenił obie koncepcje procesowe za błędne.
Należy jeszcze wyjaśnić na wstępie, że sprawa rozpoznawana przez Sąd obejmuje kontrolę zgodności z prawem decyzji umarzającej postępowanie odwoławcze i tylko to zagadnienie. Stąd w sprawie tej nie ma miejsca na kontrolę legalności merytorycznej decyzji pierwszej instancji i wyrokowanie w zakresie tej decyzji, dlatego zarzuty i wnioski skarżącego w tej części były bezzasadne.
Zagadnienie prawne wymagające rozstrzygnięcia w nin. sprawie dotyczy banalnej kwestii następstwa procesowego (art. 30 § 4 k.p.a. – chociaż nie bardzo wiadomo dlaczego w przepisie procesowym pojawiają się zdolności i następstwo prawne, czy wręcz cywilnoprawne, nie zaś procesowe, jak w podobno wzorcu, czyli przepisach k.p.c., co utrudnia zrozumienie pojęcia następstwa i rozróżnienie następstwa procesowego i prawnego oraz nie ułatwia stosowania procedury następstwa).
Wchodzące tutaj w rachubę przepisy ustawowe należy stosować wprost, bez podejmowania próby komplikowania stanu prawnego i rozstrzygnięcia sprawy.
Niewątpliwie prawidłowy był adresat decyzji pierwszoinstancyjnej, wydanej w trakcie upadłości likwidacyjnej (art. 75 ust. 1 prawa upadłościowego Dz. U. z 2016 r., poz. 2171), czyli syndyk masy upadłości, skoro postępowanie administracyjne mogło być prowadzone jedynie z udziałem syndyka, nie zaś upadłego (art. 144 ust. 1 p.u.). Postępowanie w sprawie wymierzenia kary pieniężnej dotyczyło masy upadłości, skoro zobowiązanie z tego tytułu podlega zaspokojeniu z funduszów masy upadłości (art. 342 ust. 1 pkt 1 p.u.). Nie miała żadnego znaczenia odpowiedzialność cywilna syndyka z tytułu ewentualnych zaniedbań (art. 160 p.u.) lub uzyskanie przez byłego upadłego pozycji zobowiązanego z tytułu kary pieniężnej po umorzeniu postępowania upadłościowego (art. 364 ust. 1 p.u.), a także uzyskanie przez upadłego statusu strony (art. 28, art. 30 ust. 4 k.p.a., dla postępowań cywilnych art. 367 ust. 2 p.u.).
Wprost sprzeczne z tymi wyraźnymi przepisami byłoby adresowanie decyzji wymierzającej karę pieniężną do upadłego, chociaż w postępowaniu toczącym się z udziałem syndyka (patrz wyrok III SA/Po 351/16). Upadły jest stroną w znaczeniu materialnym, co oznacza jedynie, że upadłego dotykają skutki postępowania i rozstrzygnięcia skierowanego przeciwko stronie formalnej. Strona formalna to po prostu strona postępowania, za którą ukryte są rzeczywiste strony lub strona, których z pewnych względów ustawa nie dopuszcza do udziału w postępowaniu. Organ lub sąd wiedzą, że rzeczywiste skutki orzeczenia przeciwko stronie formalnej dotkną stronę materialną (przykładowo skutki w postaci egzekucji), ale w fazie rozpoznania sprawy wiedza ta nie ma żadnego znaczenia procesowego. Strony formalne to po prostu podmioty, którym ustawa lub praktyka orzecznicza nadaje zdolność sądową (zdolność do bycia taką stroną, której udział pozwala na wydanie orzeczenia nie dotkniętego wadą nieważności), czyli rozmaite podmioty lub jednostki organizacyjne nie będące osobami (zwane dawniej ułomnymi osobami). Typowym przykładem w prawie administracyjnym są wspólnoty mieszkaniowe lub niektóre stowarzyszenia, za fasadą których znajdują się osoby będące rzeczywistą stroną sprawy, ale nie będące stroną postępowania. Po prostu ustawodawcy wolno odebrać danej grupie osób zdolność do bycia stroną określonych postępowań i przydać ją stronie formalnej. Strona formalna z kolei nigdy nie doświadczy bezpośrednich skutków danego rozstrzygnięcia, gdyż w sensie materialnym to nie jest jej proces i jej odpowiedzialność. Dlatego bezpodstawny był protest syndyka, że to jemu wymierzono karę i to on będzie musiał ją zapłacić jako osoba fizyczna będąca piastunem organu postępowania upadłościowego. Decyzja skierowana jest przeciwko syndykowi, bo tego wymagała ustawa, chociaż w rzeczywistości przeciwko upadłemu, o czym w decyzji nie wolno napisać. Nie wolno też decyzji adresować do osoby syndyka (imię, nazwisko, nazwa czy firma), bo to nie jest proces osoby będącej syndykiem, lecz syndyka jako zastępcy rzeczywistej strony. Tak samo jednak nie należy pisać, że syndyk reprezentuje upadłego, bowiem syndyk w postępowaniu reprezentuje siebie (art. 144 ust. 2 p.u.), chociaż skutki jego działania poniesie kto inny. Wszystkie te kwestie procesowe zostały już dawno wyjaśnione w literaturze prawniczej (M. Sawczuk "Zdolność procesowa...", prace naukowe W. Broniewicza) i niczego nowego przez kolejnych ponad 50 lat nie daje się tutaj powiedzieć, poza komentowaniem zmian w prawie cywilnym i prawie postępowania cywilnego, czyli zmian nie odnoszących się bezpośrednio do prawa postępowania administracyjnego i sądowoadministracyjnego (odnośnie omawianej problematyki patrz przykładowo wyroki II FSK 1910/14, VIII SA/Wa 58/16, I CK 674/04, II CSK 394/11 oraz komentarze do art. 144 p.u. i powołane w nich orzecznictwo sądowe i literatura prawnicza). Można przy tym podjąć próbę zrozumienia, dlaczego problematyce udziału syndyka w postępowaniu administracyjnym nie poświęca się uwagi w nauce prawa administracyjnego, tak samo w aspekcie następstwa procesowego skoro art. 30 § 4 k.p.a. bezpośrednio tego nie dotyczy i trzeba snuć analogie (domyślać się), jakie konkretne czynności procesowe powinien podjąć organ w przypadku pojawienia się i ustania syndyka w toku postępowania.
Należało więc ocenić, że decyzja merytoryczna miała prawidłowego adresata, czyli syndyka jako organu postępowania upadłościowego, a przede wszystkim że ustanie tej strony następnego dnia po wydaniu decyzji nie miało dla tej oceny żadnego znaczenia.
W dalszej kolejności Sąd wyraża ocenę, że decyzja ta weszła do obrotu prawnego wskutek doręczenia jej byłemu syndykowi, czyli temu adresatowi, który utracił przymiot strony po wydaniu decyzji. W przypadku prowadzenia postępowania w sprawie, w której występuje tylko jedna strona, kwestia doręczenia decyzji jedynej stronie ma istotne znaczenie procesowe (art. 134 k.p.a.). Nie należy jednak oceniać, że doręczenie decyzji jej adresatowi nie wprowadziło jej do obrotu prawnego, podobnie jak pominięcie w fazie doręczeń rzeczywistej strony czyli upadłego, który odzyskał pozycje strony także w znaczeniu formalnym już po wydaniu decyzji.
Może to wywołać ocenę skutków procesowych uchybień organów w fazie doręczeń i w postępowaniu odwoławczym, nie zaś ocenę o nieistnieniu decyzji (patrz bliżej wyroki II SA/Wr 131/17, IV SA/Wa 3431/15, II GSK 4055/16, II OSK 599/17, II FSK 3064/14, III SA/Łd 84/13, przy czym nie można tutaj abstrahować od pewnych powinności syndyka wobec upadłego po ustaniu funkcji syndyka, jak np. przekazanie korespondencji (art. 364 ust. 2 p.u.).
Skoro po doręczeniu decyzji merytorycznej ustała strona formalna, zaś odzyskała pozycję strony strona materialna, to należało kolejne czynności procesowe podejmować nie tyle wobec odwołującego się ale wobec upadłego. Jak już szeroko omówiono, syndyk nigdy nie miał bezpośrednio materialnoprawnego interesu w sprawie, będąc jedynie zastępcą materialnej strony. Jedynie w ramach pewnej konwencji lub obyczaju, można było przypisywać mu interes prawny w rozumieniu art. 28 k.p.a., co w sumie było nieistotne.
Niewątpliwie od daty umorzenia postępowania upadłościowego były upadły stał się z mocy prawa stroną postępowania administracyjnego, na którego korzyść działały czynności procesowe syndyka, jak przykładowo odwołanie. Odwołanie to było jednakże czynnością procesową wadliwą, bowiem wiadomo na pewno, że nie wniósł go upadły, zaś nie wiadomo, czy były upadły chce to odwołanie popierać i samodzielnie kwestionować decyzje pierwszej instancji.
Organ zatem powinien zwrócić się do strony o wyjaśnienie tej kwestii zgodnie z art. 9 i art. 50 § 1 k.p.a. (strony, czyli spółki).
Dalsze czynności organu uzależnione będą od treści tych wyjaśnień lub możności ich uzyskania, a także wyników dochodzenia, czy spółka z ograniczoną odpowiedzialnością będąca uprzednio upadłym jeszcze istnieje, czy posiada organ mogący być jej przedstawicielem, czy wymaga ona ustanowienia na wniosek organu itp. Niestety nie będzie to oczywiście łatwe, bowiem w przeciwieństwie do procedury cywilnej przepisy k.p.a. nie regulują niektórych związanych z tym kwestii w ogóle lub precyzyjnie, zaś nauka lub orzecznictwo sądowe nie dostarczają konkretnych i praktycznych wskazówek, jakie czynności procesowe ma podjąć organ.
Jedyne, co było jasne, to brak podstaw do umorzenia postępowania odwoławczego, w którym jako odwołujący bierze udział osoba prawna, chociaż nie sposób obecnie wykluczyć innych przyczyn bezprzedmiotowości tego postępowania w przyszłości.
Dlatego i zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1c i art. 200 p.p.s.a., orzeczono jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło