II SA/Wr 485/11
WyrokWSA we Wrocławiu2012-03-28
Skład orzekający: Olga Białek, Halina Kremis, Ireneusz Dukiel
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja o zatwierdzeniu projektu budowlanego i udzieleniu pozwolenia na budowę stacji bazowej telefonii komórkowej została wydana z naruszeniem przepisów postępowania administracyjnego, w szczególności w zakresie prawidłowego doręczania pism, reprezentacji strony przez pełnomocnika, a także oceny zgodności projektu z przepisami ochrony środowiska i prawa wodnego?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, uznając, że postępowanie odwoławcze zostało przeprowadzone z naruszeniem przepisów proceduralnych. Kluczowe uchybienia obejmowały doręczanie pism osobie, której pełnomocnictwo wygasło, niejasności dotyczące wniesienia odwołania przez wszystkich wskazanych stron, a także wadliwą ocenę zgodności projektu budowlanego z przepisami ochrony środowiska i prawa wodnego. Sąd wskazał, że organy nieprawidłowo oceniły miejsca dostępne dla ludności w kontekście oddziaływania pola elektromagnetycznego oraz nie odniosły się do kwestii pozwolenia wodnoprawnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi na decyzję Wojewody Dolnośląskiego, która utrzymała w mocy decyzję Prezydenta Wrocławia o zatwierdzeniu projektu budowlanego i udzieleniu pozwolenia na budowę stacji bazowej telefonii komórkowej. Skarżący zarzucali naruszenie przepisów postępowania, w tym niepełne zebranie materiału dowodowego, niezgodność projektu z decyzją środowiskową, sprzeczności w projekcie dotyczące wysokości anten oraz brak analizy wpływu inwestycji na przyszłe zagospodarowanie sąsiednich działek. Podnoszono również kwestię braku pozwolenia wodnoprawnego.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu uchylił zaskarżoną decyzję Wojewody Dolnośląskiego oraz orzekł, że decyzja nie podlega wykonaniu. Zasądził również zwrot kosztów postępowania na rzecz skarżących.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Olga Białek – sprawozdawca Sędziowie: Sędzia NSA Halina Kremis Sędzia WSA Ireneusz Dukiel Protokolant: Asystent sędziego Paweł Czyszkowski po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dnia 28 marca 2012 r. sprawy ze skargi L M-K i Z K oraz E P i T P na decyzję Wojewody Dolnośląskiego z dnia [...] r. Nr [...] w przedmiocie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenie pozwolenia na budowę stacji bazowej telefonii komórkowej I. uchyla zaskarżoną decyzję; II. orzeka, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu; III. zasądza od Wojewody Dolnośląskiego na rzecz skarżących L M-K i Z K kwotę 757,00 zł (tysiąc siedemset pięćdziesiąt siedem złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania; IV. zasądza od Wojewody Dolnośląskiego na rzecz skarżących E P i T P kwotę 757,00 zł (tysiąc siedemset pięćdziesiąt siedem złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] r. Nr [...] Wojewoda Dolnośląski utrzymał w mocy decyzję Prezydenta Wrocławia z dnia [...] r. Nr [...] zatwierdzającą projekt budowlany i udzielającą pozwolenia na budowę stacji telefonii komórkowej A S.A. (zwaną dalej uczestniczką postępowania) na działce o numerze [...], [...], obręb R – przy ul. P we W.
Jak wynika ze zgromadzonych w sprawie akt administracyjnych, w dniu 20 stycznia 2010 r. uczestniczka postępowania jako inwestor, zastępowana przez pełnomocnika K P, złożyła do Wydziału Architektury i Budownictwa Urzędu Miejskiego Wrocławia wniosek, w sprawie pozwolenia na budowę stacji bazowej telefonii komórkowej przy ul. P we W na działce nr [...], [...], obręb R. Do wniosku załączono m. in. decyzję z dnia [...] r. Nr [...] o lokalizacji inwestycji celu publicznego, decyzję Prezydenta Wrocławia z dnia [...] r. Nr [...] o umorzeniu postępowania w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia polegającego na budowie stacji bazowej oraz czasowe upoważnienie dla K P, ważne do dnia 30 czerwca 2010 r.
Po uzupełnieniu przez inwestora dokumentacji budowlanej, decyzją z dnia [...] r. Nr [...] Prezydent Wrocławia zatwierdził projekt budowlany i udzielił pozwolenia na budowę omawianej inwestycji. W uzasadnieniu swej decyzji wskazał, że w toku postępowania określono obszar oddziaływania przedsięwzięcia objętego tym wnioskiem. W wyniku przeprowadzonej analizy ustalono, strony postępowania administracyjnego. Organ sprawdził zgodność projektu budowlanego w zakresie wskazanym przez art. 35 ust. 1 pkt 1 Prawa budowlanego, w tym zgodność projektu budowlanego z ustaleniami warunków zabudowy i zagospodarowania terenu, zgodność projektu zagospodarowania terenu z przepisami techniczno-budowlanymi i decyzją nr [...] z dnia [...] r. Ponad to sprawdzono czy projekt został zaopiniowany, uzgodniony, opatrzony decyzjami i pozwoleniami zgodnie z obowiązującymi przepisami, jak również czy projekt zawiera informację dotyczącą bezpieczeństwa i ochrony zdrowia i zaświadczenia autorów projektu o przynależności do izby samorządu zawodowego.
W dniu 1 kwietnia 2010 r. pełnomocnik skarżących wniósł odwołanie od wyżej wymienionej decyzji wskazując jako stronę odwołującą się L M-K oraz Z K. W obszernym uzasadnieniu odwołania pełnomocnik poniósł, że decyzja została wydana z naruszeniem art. 77 § 1 k.p.a., albowiem organ pierwszej instancji w prowadzonym postępowaniu nie tylko nie zebrał całego materiału dowodowego, ale też nie rozpatrzył wyczerpująco tego materiału, który został w postępowaniu zgromadzony. Analiza treści uzupełnionego projektu budowlanego pozwala na stwierdzenie – jak twierdzi pełnomocnik – że nie został on doprowadzony w całości do zgodności z decyzją umarzającą postępowa nie w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach.
Jak wywodzą w dalszej części odwołujący się, wnioskodawca został zobowiązany do przedłożenia pozwolenia wodnoprawnego lub wykazania spełnienia warunków przewidzianych przepisem art. 124 pkt 6 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne. Z projektu budowlanego nie wynika, czy spełnione są przesłanki zwalniające inwestora z wymogu uzyskania pozwolenia wodnoprawnego.
Ponadto w projekcie budowlanym na stronie 9 przewidziano zawieszenie anten odpowiednio na wysokości 13,0 m, 15,5 m i 18 m , podczas gdy w decyzji z [...] r. stwierdzono zawieszenie anten BSA 1007 na wysokości 17 m nad poziom terenu, a anten BSA 1011 na wysokości 20 m nad poziom terenu. Różnica dotyczy też wysokości, na jakiej maja być zawieszone anteny radioliniowe (13 m w projekcie, 14 m w decyzji). Inwestor – zdaniem autora odwołania – nie doprowadził projektu budowlanego do zgodności z decyzją z [...] r. i już ta okoliczność obligowała organ rozpatrujący wniosek o zatwierdzenie projektu budowlanego i udzielenie pozwolenia na budowę do wydania decyzji odmownej na podstawie art. 35 ust. 3 Prawa budowlanego, skoro wniosek nie został uzupełniony w zakreślonym terminie tj. do 24 lutego 2010 r. Nawet, gdyby organ I instancji rozbieżność tę uznał za nieistotną, to – jak twierdzi autor odwołania – powinien ustalić, jaki wpływ na środowisko oraz zdrowie i życie ludzi miałoby zawieszenie anten BSA 1007 i BSA 1011 na wysokości 15,5 m i 18,0 m nad poziomem terenu, zamiast na wysokości 17,0 m i 20,0 m. W szczególności powinien zbadać, czy przy takich parametrach anten z uwzględnieniem ich lokalizacji i zawieszeniu na wysokości 15,5 m i 18,0 m, budowa stacji bazowej przez inwestora nie jest przedsięwzięciem mogącym znacząco oddziaływać na środowisko, wymagającym uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgodnie z art. 71 ust. 2 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz w ocenach oddziaływania na środowisko lub przynajmniej stwierdzić czy planowana stacja bazowa spełni wymagania prawa ochrony środowiska w zakresie oddziaływania pola elektromagnetycznego na środowisko.
W opinii autora odwołania, skoro organ I instancji ustalił krąg osób będących stronami postępowania i uznał za stronę także odwołujących się, to powinien ustalić, jakie są zamierzenia stron, co do zagospodarowania działek stanowiących ich własność i czy w takim wypadku planowana budowa stacji bazowej telefonii komórkowej nie będzie potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko i zdrowie oraz życie ludzi korzystających z tych działek po ich zagospodarowaniu. Jest to o tyle istotne, że dla terenu na którym planowana jest budowa stacji i dla terenów sąsiednich nie został sporządzony miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego określający m. in. sposób zagospodarowania i warunki zabudowy terenu. Obowiązkiem organu I instancji rozpatrującego zasadność wniosku uczestniczki było zatem uwzględnienie również przyszłej zabudowy terenu sąsiadującego z planowaną bazową stacją telefonii komórkowej. Odwołujący się wybudowali na działce nr [...] , AM - 1, obręb R, przy ul. P we W, sąsiadującej z terenem planowanej inwestycji, budynek magazynowy uzyskując pozwolenie na jego użytkowanie. W najbliższym czasie odwołujący się przystępują do budowy budynku biurowo – usługowego o wysokości 16 m. Budynek magazynowy i planowany budynek biurowo – usługowy znajduje się w zasięgu oddziaływania planowanej stacji bazowej telefonii komórkowej. Z zaskarżonej decyzji nie wynika, czy organ ustalił, jak będzie ewentualnie obecnie i w przyszłości oddziaływać stacja bazowa telefonii komórkowej na użytkowników lokali biurowych, usługowych i magazynów. W związku z tym, odwołujący się w Instytucie Telekomunikacji, Teleinformatyki i Akustyki Politechniki Wrocławskiej, Pracownia Ochrony Środowiska Elektromagnetycznego Katedry Radiokomunikacji i Teleinformatyki zamówili analizę, której przedmiotem było określenie poziomu pola elektromagnetycznego na terenie tej działki w miejscach obecnie i w przyszłości dostępnych dla ludności pod kątem wypełnienia wymagań ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska. Z konkluzji sporządzonej analizy wynika, że dla obszarów, które staną się dostępne dla ludności w związku budową projektowanego budynku biurowego, planowana stacja bazowa nie zapewni spełnienia wymagań Prawa ochrony środowiska w zakresie oddziaływania pola elektromagnetycznego na środowisko, a w miejscach dostępnych dla ludności wystąpi przekroczenie dopuszczalnych poziomów pola elektromagnetycznego określonych w rozporządzeniu Ministra Środowiska z dnia 30 października 2003r w sprawie dopuszczalnych poziomów pól elektromagnetycznych w środowisku oraz sposobów sprawdzania tych poziomów (Dz.. U. nr 192, poz. 1883 ze zm.). Gdyby uczestniczka uzyskała ostateczna decyzję o zatwierdzeniu projektu budowlanego i o udzieleniu pozwolenia na budowę i wybudowała stacje bazową telefonii komórkowej, to emitowane przez nią promieniowanie elektromagnetyczne, nie tylko uniemożliwiłoby korzystanie z budynku biurowo – usługowego, ale uniemożliwiłoby jego budowę, bowiem wykonawcy robót budowlanych znajdowaliby się w bezpośrednim zasięgu pola elektromagnetycznego.
W dniu 1 lutego 2011 r. organ odwoławczy postanowieniem Nr [...] nałożył na organ pierwszej instancji obowiązek uzupełnienia materiału dowodowego w sprawie poprzez wezwanie inwestora do doprowadzenia przedłożonego projektu budowlanego do zgodności z ostateczną decyzją Prezydenta Wrocławia z dnia [...] r., znak [...] oraz usunięcia wewnętrznych sprzeczności w projekcie budowlanym w zakresie zawieszenia anten radioliniowych. Odpis postanowienia skierowano m. in. do K P. W związku z tym Prezydent Wrocławia postanowieniem Nr [...] z dnia [...] r. nałożył na inwestora obowiązek doprowadzenia przedłożonego projektu budowlanego do zgodności we wskazanym wyżej zakresie. Orzeczenie to również doręczono K P.
Pełnomocnik inwestora, na formularzu z dnia 16 lutego 2011 r. zwrócił się o uzupełnienie wniosku, gdzie w części "c" wskazał, że składa w załączeniu 4 egzemplarze projektu.
Następnie pismem z dnia 16 marca 2011 r. Wojewoda Dolnośląski zawiadomił strony o zakończeniu prowadzonego postępowania wyjaśniającego oraz o możliwości skorzystania z uprawnień wynikających z art. 81 K.p.a.
W dniu 17 marca 2011 r. K P złożyła kolejny formularz pt. "uzupełnienie braków" do którego załączono rysunki obrazujące w pionie i poziomie zasięg promieniowania elektromagnetycznego anten stacji bazowej oraz tilt wiązki emitowanej przez anteny.
Pełnomocnik skarżących w piśmie z dnia 29 marca 2011 r. podniósł m. in., iż przedłożona przez inwestora analiza środowiskowa odbiega od wyników opracowania dr. inż. P B, którego egzemplarz załączono do odwołania i z której to ma wynikać, że projektowana stacja bazowa nie spełnia wymogów prawa ochrony środowiska.
Rozpoznając w wyniku złożonego odwołania sprawę, Wojewoda Dolnośląski utrzymał w mocy decyzję organu administracji architektoniczno-budowlanej pierwszej instancji. W uzasadnieniu swego rozstrzygnięcia, stwierdził, że wymagania dotyczące projektu budowlanego określa art. 34 ust. 3 pkt 1-4 ustawy Prawo budowlane, a konkretyzuje § 8-13 - rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 10 lipca 2003r. w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego (Dz. U. Nr 120 ,poz. 1133 z późn. zm.), zaś warunki techniczne jakim powinny odpowiadać obiekty budowlane regulują odrębnie przepisy techniczno-budowlane wydawane w formie rozporządzeń wykonawczych do ustawy Prawo budowlane.
Organ wskazał, że zgodnie z przedłożoną decyzją Prezydenta Wrocławia z dnia [...] r. NR [...] o lokalizacji inwestycji celu publicznego zamierzenie budowlane inwestora, jako źródło emitowania pola elektromagnetycznego, kwalifikuje się do przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko, przez co winny mieć zastosowanie w sprawie przepisy ustawy Prawo ochrony środowiska dotyczące obowiązku uzyskania decyzji środowiskowej oraz regulacje odnoszące się do standardów emisji pól elektromagnetycznych, o których mowa w rozporządzeniu Ministra Ochrony Środowiska z dnia 30 października 2003 r. w sprawie dopuszczalnych poziomów elektromagnetycznych w środowisku oraz sposobów sprawdzania dotrzymania tych poziomów.
Zaznaczono także, że w wykonaniu decyzji lokalizacyjnej inwestor wystąpił do właściwego organu o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla projektowanego przedsięwzięcia, a następnie po jej uzyskaniu dołączył ją do wniosku o pozwolenie na budowę.
Zdaniem organu inwestor spełnił wszystkie warunki formalne wskazane przedłożoną decyzją lokalizacyjną, toteż wobec ustalonych standardów oddziaływania określonych zagrożeń na środowisko oraz kryteriów wyznaczających wielkości graniczne lokalizacji inwestycji, rolą odpowiedniego organu było stwierdzenie, czy zamierzone oddziaływanie mieści się w wyznaczonych przez przepisy granicach.
Jak wywodzi dalej autor zaskarżonej decyzji, zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 9 listopada 2004 r. w sprawie określenia rodzajów przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko oraz szczegółowych uwarunkowań związanych z kwalifikowaniem przedsięwzięcia do sporządzenia raportu o oddziaływania na środowisko (Dz. U. Nr 257, poz. 2573 ze zm.) kwalifikacji instalacji radiokomunikacyjnych, radionawigacyjnych, i radiolokacyjnych, z wyłączeniem radiolinii, do przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko dokonuje się biorąc pod uwagę dwa parametry: równoważną moc promieniowaną izotropowe (EIRP) wyznaczoną dla pojedynczej anteny oraz odległość środka elektrycznego tej anteny wyznaczoną od miejsc dostępnych dla ludności wzdłuż głównej osi promieniowania anteny. Obowiązek stosowania tych przepisów wynika z § 4 rozp. RM z dn. 9 listopada 2010 r. w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko (Dz. U. Nr 213, poz. 1397). Przy czym zgodnie z dyrektywami Ministra Środowiska wyznaczenia tej odległości należy dokonywać uwzględniając zarówno kierunek (azymut) głównej wiązki promieniowania anteny, jak i pochylenia tej wiązki, zaś za miejsca dostępna dla ludności przyjmuje się po myśli art. 124 ust. 2 ustawy - Prawo ochrony środowiska wszelkie miejsca, z wyjątkiem miejsc, do których dostęp ludności jest zabroniony lub niemożliwy bez użycia sprzętu technicznego.
Organ odwoławczy przypomniał również, że decyzją ostateczną Prezydenta Wrocławia z dnia [...] r., znak [...], umorzono postępowanie w sprawie wydania dla A S. A decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedmiotowego przedsięwzięcia. W uzasadnieniu powyższej decyzji stwierdzono, że miejsca dostępne dla ludzi nie znajdują się w odległości do 150 m od środka elektrycznego, wzdłuż osi głównej wiązki promieniowania tych anten, przez co analizowane przedsięwzięcie nie jest wymienione w § 2 ust. 1 pkt 7 lit. a oraz § 3 ust. 1 pkt 8 lit. e rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 listopada 2004 r. w sprawie określenia rodzajów przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko oraz szczegółowych uwarunkowań związanych z kwalifikowaniem przedsięwzięcia do sporządzenia raportu o oddziaływaniu na środowisko. Ponadto zgodnie z załączonym do akt sprawy rzutem poziomym i pionowym przewidywalnego zasięgu obszaru ponadnormatywnego promieniowania elektromagnetycznego, obszar mocy przekraczającej 0,1 W/m2 sięga najniżej od poziomu terenu wysokości ca. 12 m. zaś maksymalna wysokość okolicznej zabudowy wynosi ca. 7m..
Organ uznał także, że planowana przez uczestniczkę inwestycja, jako oddziaływująca promieniowaniem elektromagnetycznym ponad obszarami dostępnymi dla ludności, nie może przekraczać standardów ustalonych w rozporządzeniu Ministra Ochrony Środowiska z dnia 30 października 2003 r. w sprawie dopuszczalnych poziomów elektromagnetycznych w środowisku oraz sposobów sprawdzania dotrzymania tych poziomów. Fakt bowiem występowania w wolnej, niedostępnej dla ludności przestrzeni miejsc, w których gęstość mocy pola elektromagnetycznego lub wartość składowej elektrycznej lub magnetycznej pola jest wyższa od zapisanej w obowiązującym rozporządzeniu, nie jest tożsamy z przekroczeniem jakichkolwiek norm, ponieważ dla miejsc niedostępnych dla ludności norm takich nie ustalono.
Odnosząc się do podniesionych w odwołaniu zarzutów organ odwoławczy stwierdził, że w sprawie nie doszło do nieprawidłowego ustalenia stanu faktycznego w zakresie promieniowania elektromagnetycznego, a zatem dokonywanie przez organy weryfikacji promieniowania ponadnormatywnego w obszarze niedostępnym dla ludności mijałoby się z celem ustawy - Prawo ochrony środowiska, a ponadto byłoby niezgodne z Prawem budowlanym, które nie dopuszcza możliwości dokonywania oceny inwestycji pod kątem wymogów ochrony środowiska nieprzewidywanych literą prawa (vide art. 35 ust. 1 pkt 1 Prawa budowlanego) - tj. w zakresie promieniowania elektromagnetycznego w miejscach, które dopiero mogą stać się dostępne dla ludności w związku z planowaną zabudową. Zdaniem autora decyzji, przedłożona przez skarżących analiza oddziaływania elektromagnetycznego analizowanej stacji bazowej nie wpływa na ocenę prawną sprawy, albowiem odnosi się w sposób negatywny do stanu hipotetycznego (zakładającego w przyszłości pewien wariant zabudowy działki), nie zaś do stanu faktycznego.
W ocenie organu odwoławczego, przedłożony przez inwestora projekt budowlany spełnia wymagania, o których mowa w decyzji Prezydenta Wrocławia z dnia [...] r. NR [...] o lokalizacji inwestycji celu publicznego, a także jest zbieżny na dzień rozpoznawania sprawy w zakresie parametrów (tj. wysokości zawieszenia anten, mocy EIRP, kierunku promieniowania głównych wiązek instalacji) z decyzją ostateczną Prezydenta Wrocławia z dnia [...] r., znak [...], którą to umorzono postępowanie w sprawie wydania dla uczestniczki decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedmiotowego przedsięwzięcia.
Organ ponadto zaaprobował uprawnienia osób opracowujących dokumentację techniczną oraz potwierdził kompletność wymaganych zaświadczeń i uzgodnień.
W skardze skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we W skarżący wnieśli o uchylenie zarówno decyzji Wojewody Dolnośląskiego z dnia [...] r. jak i poprzedzającej ją decyzji Prezydenta Wrocławia z dnia [...] r.
W obszernym uzasadnieniu skargi pełnomocnik skarżących stwierdził, że decyzja wydana została z naruszeniem art. 107 k.p.a., albowiem organ odwoławczy nie powołał w jej osnowie przepisu prawa materialnego stanowiącego podstawę rozstrzygnięcia. Przywołane przepisy art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., oraz art. 82 ust. 3 ustawy z dnia 7 lipca 1994r. Prawo budowlane (Dz. U. nr 156, poz. 118) stanowią jedynie podstawę wydania decyzji przez organ odwoławczy i normują kompetencje organów administracji architektoniczno-budowlanej.
Zdaniem autora skargi decyzja wydana została także z obrazą przepisu art. 136 k.p.a., albowiem Wojewoda Dolnośląski postanowieniem nr [...] z dnia 1 lutego 2011 r. nałożył na Prezydenta Wrocławia obowiązek uzupełnienia materiału dowodowego w sprawie przez wezwanie inwestora do doprowadzenia przedłożonego projektu budowlanego do zgodności z ostateczną decyzją Prezydenta Wrocławia w przedmiocie umorzenia postępowania w sprawie wydania uczestniczce decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedmiotowego przedsięwzięcia oraz usunięcia wewnętrznych sprzeczności w projekcie budowlanym w zakresie zawieszenia anten radioliniowych, tymczasem organ II instancji, kierując się zasadą prawdy obiektywnej winien podjąć kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy i przeprowadzić dodatkowe postępowanie w celu uzupełnienia dowodów i materiałów w sprawie albo zlecić przeprowadzenie tego postępowania organowi, który wydał decyzję. Wojewoda Dolnośląski zlecił jednak organowi I instancji wezwanie inwestora do doprowadzenia przedłożonego projektu budowlanego do zgodności z decyzją Prezydenta Wrocławia z [...] r., znak: [...] oraz do usunięcia wewnętrznych sprzeczności w projekcie budowlanym, nie zaś do uzupełnienia dowodów i materiałów w sprawie. Organ II instancji nie wziął pod uwagę, że inwestor już 1 lutego 2010 r. został zobowiązany przez organ pierwszej instancji do doprowadzenia projektu budowlanego do zgodności z wymienioną decyzją. Pomimo tego, że inwestor nie doprowadził w całości projektu budowlanego do zgodności z decyzją umarzającą postępowanie w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach w zakresie wymagań wynikających z ustawy z 18 lipca 2001 r. Prawo wodne jak i nie usunął wewnętrznych sprzeczności w projekcie dotyczących wysokości, na jakich przewidziano zawieszenie anten, Prezydent Wrocławia zatwierdził projekt budowlany i udzielił pozwolenia na budowę, podczas gdy stosownie do przepisu art. 35 ust. 3 Prawa budowlanego powinien wydać decyzję o odmowie zatwierdzenia projektu i udzielenia pozwolenia na budowę.
Organ II instancji po stwierdzeniu takich uchybień powinien uchylić decyzję Prezydenta Wrocławia jako naruszającą prawo, nie zaś zobowiązywać go do ponownego wzywania inwestora do dokonania czynności, których inwestor już raz nie wykonał, będąc do tego zobligowanym przez organ I instancji.
Zdaniem skarżących "naprawianie" błędu organu I instancji z powołaniem się na przepis dotyczący postępowania w celu uzupełnienia dowodów w sprawie, podczas, gdy w istocie nie chodziło o uzupełnienie dowodów, czyni zaskarżoną decyzję wadliwą.
Według autora skargi organy administracji architektoniczno budowlanej, nie zebrały w sposób wyczerpujący i nie rozpatrzyły całego materiału dowodowego, uchybiając tym samym przepisowi art. 77 k.p.a., albowiem nie dokonały ustaleń dotyczących łącznej mocy emisji wszystkich anten, które mają być zainstalowane w stacji bazowej telefonii komórkowej, w tym radiolinii. Nie można zgodzić się – zdaniem skarżących – ze stwierdzeniem organu II instancji, że stacja będzie pracowała w paśmie 900 MHz do 2000 MHz w sytuacji, gdy telefonia komórkowa pracuje obecnie w standardzie UMTS w paśmie 2100 MHz. Organy nie uwzględniły też planowanych radiolinii, które pracują w zakresie powyżej 10 GHz i są źródłami emisji promieniowania elektromagnetycznego. Dopiero po dokonaniu takich ustaleń byłoby możliwe stwierdzenie, czy prawidłowo przyjęta została odległość środka elektrycznego anteny wyznaczona od miejsc dostępnych dla ludności wzdłuż głównej osi promieniowania anteny (w niniejszej sprawie przyjęto odległość 150 m).
Organy prowadzące postępowanie pominęły również okoliczność, że bezpośrednio pod planowaną stacją bazową telefonii komórkowej, na działce nr [...], [...] przy ul. P we W znajduje się budynek administracyjno-mieszkalny, a według wiedzy skarżących budynek ten jest zamieszkały.
Jak wywodzi dalej pełnomocnik skarżących, nie można zaakceptować stanowiska, w myśl którego dokonywanie weryfikacji promieniowania ponadnormatywnego w obszarze niedostępnym dla ludności mijałoby się z celem przepisów o ochronie środowiska, bowiem art. 71 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko stanowi m. in., iż uzyskanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach jest wymagane dla planowanych przedsięwzięć mogących potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko. Ze stanowiskiem organu można by się zgodzić jedynie w wypadku, gdyby obszar ten w najbliższym czasie nie miałby stać się dostępnym dla ludności.
Autor skargi wskazał również, że skarżący dysponują warunkami zabudowy działek stanowiących ich własność, a co więcej skarżący K M-K i Z K zrealizowali już część planowanej inwestycji (budynek magazynowy) i zamierzają realizować w najbliższym czasie drugi etap (budynek biurowo – usługowy o wysokości 16 m). Obszar będący w zasięgu promieniowania elektromagnetycznego może stać się zatem obszarem dostępnym dla ludności w rozumieniu art. 124 ust. 2 ustawy Prawo ochrony środowiska.
Do skargi pełnomocnik załączył ponadto kopię decyzji nr [...] o pozwoleniu na użytkowanie budynku magazynowego oraz kopię decyzji nr [...] Prezydenta Wrocławia ustalającej warunki zabudowy dla inwestycji realizowanej przez E i T P.
W opinii strony skarżącej nieuzasadniony jest wniosek organu II instancji, że organy rozpatrujące sprawę udzielenia pozwolenia na budowę stacji bazowej telefonii komórkowej, stanowiącej przedsięwzięcie mogące znacząco oddziaływać na środowisko, nie mają obowiązku brania pod uwagę zamierzeń inwestycyjnych planowanych na sąsiednich działkach, znajdujących się w zasięgu oddziaływania stacji bazowej. Inwestycja taka ogranicza bowiem innych inwestorów w zagospodarowaniu swoich działek zgodnie z zamierzeniami i decyzjami o warunkach zabudowy. Niezgodne z celem przepisów o ochronie środowiska jest dawanie priorytetu inwestycjom mogącym znacząco oddziaływać na środowisko tylko dlatego, iż w momencie wydawania decyzji miejsca dostępne dla ludność (w rozumieniu art. 124 ust.2 ustawy) znajdują się w odległości większej niż 150 m od środka elektrycznego. Organy wydające decyzje nie wzięły pod uwagę, że inwestycja planowana przez uczestniczkę znajduje się na obszarze przewidzianym m. in. pod budownictwo mieszkaniowe i usługi.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując argumentację prezentowaną na wcześniejszych etapach postępowania. Dodał ponadto, że inwestycja realizowana przez uczestnika, nie stanowi przedsięwzięcia wymagającego ubiegania się o pozwolenie wodnoprawne.
Stwierdził także, że decyzja Prezydenta Wrocławia z dnia [...] r. (znak: [...]) jako orzeczenie korzystające z domniemania prawidłowości przesądza w kwestiach środowiskowych przedmiotowej sprawy do chwili jej wyeliminowania z obrotu prawnego i jako taka wiąże organ w niniejszej sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Zgodnie z przepisem art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz.1269 z późn.zm.) kompetencje sądów administracyjnych w zakresie kontroli działalności administracji publicznej ograniczone zostały do oceny działalności tych organów pod względem zgodności z prawem. Działając zatem w granicach przyznanych kompetencji, Wojewódzki Sąd Administracyjny w toku podjętych czynności rozpoznawczych dokonuje oceny prawidłowości zastosowania w postępowaniu administracyjnym przepisów obowiązującego prawa materialnego i procesowego oraz trafności ich wykładni. Dokonując czynności kontrolnych, Sąd zobowiązany jest uwzględnić stan faktyczny i prawny jaki istniał w chwili wydania zaskarżonego aktu. Należy też dodać, że w myśl przepisu art. 134 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 z późn.zm.) Sąd nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi, co oznacza, że ma prawo, a nawet obowiązek, wziąć pod uwagę wszelkie naruszenia prawa, a także wszystkie przepisy, które powinny znaleźć zastosowanie w rozpoznawanej sprawie, niezależnie od żądań i wniosków podniesionych w skardze.
Działając w granicach tak zakreślonej kognicji, Wojewódzki Sąd Administracyjny, po poddaniu ocenie ustalonych w sprawie przez organy administracji okoliczności faktycznych oraz obowiązujących w czasie podejmowania decyzji przepisów prawnych, stwierdził, że istnieje konieczność zastosowania w sprawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w powołanej wyżej ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, gdyż zaskarżona decyzja wydana została z naruszeniem przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Motywując przyjęte stanowisko podkreślić trzeba, że legalność decyzji administracyjnej wymaga jej zgodności nie tylko z prawem materialnym lecz również z przepisami postępowania administracyjnego. Naruszenia w tym zakresie często w istotny sposób rzutują bowiem na prawidłowość zastosowania norm prawa materialnego.
W pierwszym rzędzie Sąd zobligowany był więc do oceny zgodności zaskarżonej decyzji z przepisami prawa procesowego.
Przystępując do kontroli w tym zakresie należało mieć na uwadze, że działania procesowe organów administracji publicznej uprawnionych do prowadzenia postępowania w sprawie administracyjnej i do podejmowania orzeczeń podporządkowane są przede wszystkim zasadzie praworządności zawartej w art. 6 k.p.a. oraz art. 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Wymaga ona bezwzględnej zgodności z prawem (procesowym, materialnym, ustrojowym) każdej czynności organu, w tym czynności orzeczniczej podejmowanej zgodnie z normami kompetencyjnymi zawartymi w przepisach prawa.
Zawarte w normach procesowych zasady ogólne postępowania administracyjnego nakazują, aby organ administracji publicznej rozpoznający sprawę – i w efekcie wydający decyzję - prowadził postępowanie w taki sposób, aby pogłębiać zaufanie obywateli do organów Państwa (art. 8 k.p.a.). Winien więc działać na podstawie przepisów prawa (art. 6 k.p.a.), w toku postępowania stać na straży praworządności i podejmować wszelkie niezbędne kroki do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy (art. 7 k.p.a.), jak też wyjaśniać stronom zasadność przesłanek rozstrzygnięcia, którymi kierował się przy załatwianiu sprawy (art.11 k.p.a.). Powinien również mieć na względzie, że zasady ogólne postępowania administracyjnego są integralną częścią przepisów regulujących to postępowanie i są dla niego wiążące na równi z innymi przepisami postępowania.
W pierwszym rzędzie wskazać należy na wadliwość postępowania odwoławczego wynikającą z naruszenia w tym postępowaniu przepisu art. 40 § 1 k.p.a. oraz art. 10 k.p.a. Według przepisu art. 40 § 1 k.p.a. pisma - w szczególności zaś decyzje administracyjne - należy doręczać stronie do jej rąk własnych. Strona może jednak w postępowaniu administracyjnym działać również przez pełnomocnika, chyba, że charakter czynności wymaga jej osobistego działania (art. 32 k.p.a.). W takiej sytuacji zastosowanie znajduje norma art. 40 § 2 k.p.a. zgodnie z którą pisma doręcza się pełnomocnikowi.
Z lektury przedstawionych Sądowi akt administracyjnych wynika, że wnioskodawca (inwestor) Spółka A SA, na etapie postępowania pierwszoinstacyjnego działała przez pełnomocnika K P. Do wniosku o wydanie pozwolenia na budowę dołączone bowiem zostało pełnomocnictwo z dnia 30 grudnia 2009 r. do reprezentowania A SA, które udzielone zostało do dnia 30 czerwca 2010 r. Z powyższego wynika, że pełnomocnictwo K P do działania w imieniu wnioskodawcy miało charakter czasowy i wygasło z dniem 30 czerwca 2010 r. Decyzja organu pierwszej instancji wydana została w dniu [...] r i prawidłowo doręczona została pełnomocnikowi inwestora. Jednakże decyzja organu drugiej instancji, jak też cała korespondencja prowadzona w sprawie po dniu 30 czerwca 2010 r. (w tym również postanowienie z dnia [...] r. wzywające do doprowadzenia projektu budowlanego do zgodności, przez usunięcie wewnętrznych sprzeczności), nadal doręczane były K P – jako pełnomocnikowi inwestora - pomimo, że udzielone jej pełnomocnictwo wygasło a w aktach brak było jej umocowania do dalszego działania w imieniu inwestora. Co istotne, w toku postepowania odwoławczego przyjmowano również wnioski i oświadczenia składane przez K P, dotyczące istotnych kwestii związanych z dostosowaniem projektu budowlanego do decyzji środowiskowej. Dokumentacja ta następnie posłużyła organowi do podjęcia rozstrzygnięcia.
Mając na względzie lakoniczność przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego regulujących instytucję pełnomocnictwa, w orzecznictwie przyjęto stanowisko, że w razie potrzeby, należy posiłkować się przepisami prawa cywilnego. W wyroku z dnia 4 lipca 2006 r. (II OSK 941/05) Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że "uregulowania prawne w zakresie pełnomocnictwa zawarte w K.p.a. nie są kompletne, stąd przy wyjaśnianiu sytuacji odnoszącej się do tej instytucji należy posiłkowo stosować zasady wyrażone w Kodeksie cywilnym. Podkreślenia wymaga, że zwięzłość przepisów k.p.a. dotyczących pełnomocnictwa wskazuje na to, że zamiarem ustawodawcy nie było sformalizowanie wymagań co do ustanowienia pełnomocnika. Zgodnie zaś z zasadami wyrażonymi w Kodeksie cywilnym w przypadku braku umocowania po stronie pełnomocnika ważność czynności zależy od potwierdzenia jej przez mocodawcę (art. 103 § 1 i art. 104 k.c.). Potwierdzenie jej ma charakter uniwersalny w tym znaczeniu, że obejmuje zarówno formę, jak i termin dokonania czynności oraz przewidziane dla niej skutki".
Uwzględniając powyższe, godzi się zauważyć, że brak umocowania do działania dla K P, jako pełnomocnika inwestora na etapie postępowania odwoławczego, co do zasady ma charakter braku formalnego. W takiej sytuacji Wojewoda zobowiązany był wezwać K P do przedłożenia nowego pełnomocnictwa, ewentualnie Spółkę A do wskazania innej osoby umocowanej do reprezentowania tego podmiotu, albo też do potwierdzenia czynności prawnych dokonanych przez osobę działającą bez należytej legitymacji. Nie ulega bowiem wątpliwości, że organ winien dążyć do wyeliminowania zaistniałego w tym względzie braku. Bez wyjaśnienia powyższej kwestii i uzupełnienia braków w tym zakresie nie był natomiast uprawniony do kierowania jakiejkolwiek korespondencji do osoby nie będącej pełnomocnikiem inwestora, jak też przyjmowania od niej oświadczeń i wniosków składanych w imieniu inwestora. W konsekwencji również przeprowadzenie postępowania z udziałem osoby, która nie posiadała prawidłowego umocowania do działania i doręczenie decyzji podmiotowi którego umocowanie wygasł, pozbawione było podstaw prawnych. Działanie takie prowadziło do naruszenie zasady czynnego udziału strony w postępowaniu przed organem drugiej instancji. Zgromadzony materiał dowodowy wskazuje bowiem, że wnioskodawca nie był wówczas należycie reprezentowany, wobec czego nie brał w ogóle udziału w tych etapach postępowania. W konsekwencji uchybiono również regulacjom zawierającym zasady doręczeń korespondencji w postępowaniu administracyjnym. Skoro nie podjęto czynności zmierzających do usunięcia braków w zakresie pełnomocnictwa, pisma – zgodnie z regułą zawartą w art. 40 § 1 k.p.a. – należało doręczać bezpośrednio inwestorowi. Powyższe uchybienie procesowe mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, ze względu na naruszenie ww. zasad oraz z tego względu, że nie zostały potwierdzone przez inwestora składane w jego imieniu wnioski oraz czynności związane z dostosowywaniem projektu budowlanego, które następnie stanowiły podstawę orzekania organu.
Kolejne istotne uchybienie organu odwoławczego wiąże się faktem rozpoznania odwołania E i T P pomimo, że w aktach sprawy przedstawionych Sądowi, takiego odwołania brak. Z treści zaskarżonej decyzji wynika bowiem, że odwołanie w niniejszej sprawie wniesione zostało przez L M-K i Z K oraz E i T P. Konsekwentnie, taki zapis decyzji wskazuje, że organ II instancji rozpoznał odwołanie wniesione przez L M-K i Z K oraz E i T P. Powyższe potwierdza tzw. rozdzielnik decyzji, gdzie wśród podmiotów którym doręcza się decyzję wskazano pełnomocnika ww. osób. Jednakże w piśmie datowanym na dzień 1 kwietnia 2010 r. podpisanego przez pełnomocnika radcę prawnego J B, jako odwołujących się wprost wskazano L M-K oraz Z K, co potwierdza również załączone do odwołania pełnomocnictwo. Na pytanie Sądu, Wojewoda wyjaśnił, że dysponował tylko jednym odwołaniem – znajdującym się aktach sprawy. W takiej sytuacji nie jest jasne, czy E i T P istotnie wnieśli odwołanie (a jeżeli tak jak jest jego treść), czy też takiego odwołania nie wnieśli. Powyższa kwestia, powinna być wyjaśniona przez organ odwoławczy z udziałem stron postępowania lub ich pełnomocnika, tym bardziej, że z pisma Prezydenta Wrocławia przekazującego Wojewodzie odwołanie wynika, że zostało ono wniesione przez wszystkie wskazane wcześniej podmioty. Wyjaśnienie powyższych rozbieżności jest istotne, gdyż w postępowaniu jurysdykcyjnym odwoławczym, pozycja stron odwołujących się różni się od pozycji innych stron, które nie wniosły odwołania lecz uczestniczą w postępowaniu, choćby poprzez uregulowanie art. 139 k.p.a. czy też ze względu na konieczność odniesienia się do zarzutów i wniosków zawartych w odwołaniu. Nadto organ odwoławczy działa na zasadzie skargowości wskutek odwołania wniesionego przez stronę lub przez kilka stron postępowania. Dopiero bowiem złożenie odwołania uprawnia ten organ do prowadzenia postępowania odwoławczego. Skoro w niniejszej sprawie nie wiadomo, czy było czy też nie było odwołania wniesionego przez E i T P, trudno ustalić, czy postępowanie odwoławcze mogło być prowadzone również z ich wniosku. Niewyjaśnienie powyższej okoliczności świadczy o naruszeniu art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.
Podnieść jednak trzeba, że przepisy postepowania administracyjnego zawarte w ww. normach procesowych oraz w art. 80 k.p.a. zostały naruszone również z innego względu. Przepis art. 35 ust. 1 ustawy z dnia 7 lipca 1994r. – Prawo budowalne, wymienia szereg warunków odnoszących się głównie do projektu budowlanego, które podlegają obligatoryjnemu sprawdzeniu przez właściwy organ przed wydaniem decyzji. W razie stwierdzenia naruszeń w tym zakresie, właściwy organ wydaje postanowienie na podstawie art. 35 ust. 3 ww. ustawy, nakładające obowiązek ich usunięcia. W niniejszej sprawie takie postanowienie zostało przez organ pierwszej instancji wydane. Nałożono w nim, między innymi, obowiązek doprowadzenia do zgodności z decyzją środowiskową konkretnie wskazanych stron projektu budowlanego co do danych dotyczących oznaczenia anten, mocy ERIP dla poszczególnych anten, wysokości ich zawieszenia, azymutów i innych. Organy obu instancji stwierdziły kategorycznie, że naruszenia wskazane w ww. postanowieniu zostały usunięte. Zdaniem Sądu, na podstawie przedłożonych dokumentów nie można jednak postawić tak kategorycznej tezy w odniesieniu do wszystkich niezgodności. W załączonym do akt sprawy – zatwierdzonym decyzją o pozwoleniu na budowę - egzemplarzu projektu budowlanego, sporządzonym we wrześniu 2008 r., na str. 17 oraz 18 zamalowano korektorem dane dotyczące azymutów anten BSA 1011 i BSA1007, a następnie odręcznie wpisano w to miejsce azymut 85. Co istotne, przy dokonanych zmianach brak jest jakiejkolwiek adnotacji, kto i kiedy tych zmian dokonał. Na podstawie takiego dokumentu nie można więc ustalić, czy wszystkie zalecenia organu pierwszej instancji zostały wykonane i czy były one konieczne. Prawidłowa ocena tej kwestii byłaby możliwe poprzez porównanie wcześniejszej wersji projektu z wersją poprawioną na żądanie organu. Takich dokumentów jednak w aktach sprawy brak. Podobnie, nie można zdaniem Sądu ocenić, czy zostały usunięte rozbieżności wskazane przez organ odwoławczy i podnoszone w odwołaniu, dotyczące str. 9 projektu a odnoszące się do wysokości zawieszenia anten które w projekcie określono na poziomie 18 m, 15,5 m, i 13 m n.p.t, podczas gdy z rysunków projektu i decyzji środowiskowej wynika, że powinna być to wysokość 17 m, 20 m i 14 m. Z załączonego do akt sprawy dokumentu wynika jedynie, że na stronie 9 zamalowano korektorem jakieś słowo, w miejsce którego wpisano odręcznie słowo "pomosty", umieszczając obok podpis i pieczęć projektanta, jednak bez daty naniesienia tej zmiany. Nie wiadomo zatem, w jakim okresie zmiana ta została dokonana. Nadto tak przerobiona dokumentacji przekazana została wraz z wnioskiem o zmieniającym przez osobę która nie posiadała upoważnienia inwestora do reprezentowaniu go w postępowaniu i czynność ta nie została przez inwestora potwierdzona.
Zdaniem Sądu taki sposób korygowania niezgodności projektu budowlanego z decyzją środowiskową, nie powinien być przez organ uwzględniony, gdyż nie poddaje się on żadnej kontroli. W istocie nie wiadomo w jaki sposób organ II instancji rozpoznając sprawę stwierdził, że projekt budowlany jest kompletny i zgodny z decyzją środowiskowa a inwestor wywiązał się w terminie z nałożonych na niego obowiązków.
Według art. 35. 1. Prawa budowlanego, przed wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę lub odrębnej decyzji o zatwierdzeniu projektu budowlanego właściwy organ winien sprawdzić, między innymi, zgodność projektu budowlanego z wymaganiami ochrony środowiska, w szczególności określonymi w decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, o której mowa w art. 71 ust. 1 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko. W niniejszej sprawie inwestor uzyskał i przedłożył decyzję z dnia [...] r. umarzającą postępowanie w sprawie środowiskowych uwarunkowań na realizację spornego przedsięwzięcia a której uznano, że nie kwalifikuje się ono do przedsięwzięć mogących znacząco lub potencjalnie oddziaływać na środowisko.
Powyższe, w świetle regulacji zawartej w art. 35 ust. 1 nie zwalniało jednak organu architektoniczno-budowlanego od obowiązku oceny zgodności projektu budowlanego z innymi wymaganiami ochrony środowiska, w szczególności w kwestii przekraczania standardów wyznaczonych rozporządzeniem z dnia 2003 r w sprawie dopuszczalnych poziomów pól elektromagnetycznych. Akt ten dopuszcza poziomy pól elektromagnetycznych w środowisku różnicując je dla terenów przeznaczonych pod zabudowę oraz terenów dostępnych dla ludności. Według art. 124 ust. 2 Prawa ochrony środowiska przez miejsca dostępne dla ludności rozumieć należy wszelkie miejsca z wyjątkiem miejsc do których dostęp ludności jest zabroniony lub niemożliwy bez użycia sprzętu technicznego. W orzecznictwie sądowym przyjmuje się, że tak rozumiane miejsca dostępne dla ludności obejmują nie tylko miejsca w których wzniesiono legalnie budynki ale również te miejsca w których budynki dopiero mogą – zgodnie z wymaganiami prawa – być wznoszone. Powyższe wynika z faktu, że kwestia istnienia miejsc dostępnych dla ludności jest nierozerwalnie związana z możliwością korzystania z prawa własności przez właścicieli nieruchomości będących w zakresie oddziaływania planowanej stacji bazowej. Należy zatem ocenić, czy realizacja danego zamierzenia inwestycyjnego nie wpłynie w niedopuszczalny sposób na możliwość zagospodarowania terenów sąsiednich, inaczej mówiąc czy nie spowoduje ona nadmiernego ograniczenia praw do sąsiednich nieruchomości bądź istoty prawa własności przez możliwość promieniowania w miejscach dostępnych dla ludności. W tym celu niezbędne jest odniesienie się do możliwej zabudowy na działkach sąsiednich, w tym zabudowy planowanej. Jeżeli zatem wydana została dla terenu sąsiedniego decyzja o warunkach zabudowy, to należy uwzględnić jej znaczenie i rolę w procesie inwestycyjnym. Ma ona bowiem dla organu architektoniczno-budowlanego charakter wiążący – tym samym można przyjąć, że tworzy po stronie inwestora prawo do ubiegania się o pozwolenie na budowę, przy spełnieniu wymogów prawa budowlanego.
Z punktu widzenia miejsc dostępnych dla ludności istotna jest zatem okoliczność do jakiej wysokości na terenie będącym w zakresie oddziaływania planowanej inwestycji mogą sięgać budynki i czy wydano decyzję o warunkach zabudowy, która określałaby parametry tej zabudowy.
Przez oddziaływanie pól elektromagnetycznych na środowisko należy rozumieć zatem zarówno tereny na których istnieje legalnie wzniesiona zabudowa, jak i tereny na których taka zabudowa może być wzniesiona.
W kontekście przedstawionych wyżej uwag należy zgodzić się z zarzutem odwołania, że organ II instancji wadliwie ograniczył miejsca dostępne dla ludności jedynie do miejsc które już zostały zabudowane, przyjmując za inwestorem i tylko na podstawie przedłożonych przez niego dowodów tj. rzutu poziomego i pionowego zasięgu ponadnormatywnego promieniowania elektromagnetycznego, że skoro obszar mocy promieniowania przekraczającego 0,1 W/m2, sięga najniżej od poziomu terenu wysokości 12 a okoliczna zabudowa wynosi 7 m, to ponadnormatywne promieniowane nie występuje w miejscach dostępnych dla ludności. Organ nie odniósł się również do przedstawionych przez odwołujących się dowodów, zwłaszcza analizy z której wynikały odmienne ustalenia dotyczące zasięgu ponadnormatywnego promieniowania elektromagnetycznego obejmującego nieruchomość skarżących i planowanej na niej zabudowy. Przyjmując bezkrytycznie dowody przedstawione przez inwestora, organ II instancji nie dokonał ich oceny we własnym zakresie. Nie wyjaśnił w jaki sposób w opracowaniach przedłożonych przez inwestora określono miejsca dostępne dla ludności i czy znajdują one potwierdzenie w terenie. Organ odwoławczy nie zweryfikował również aktualności danych wynikających z dowodów na których się oparł, pomijając, że zostały one sporządzone w 2008 r. a więc 3 lata przed wydaniem przez niego decyzji. Nie wiadomo zatem, czy od tego czasu nie uległa zmianie istniejąca w obszarze oddziaływania obiektu zabudowa. Kwestia ta ma znaczenie również w kontekście aktualności decyzji umarzającej postępowanie w sprawie środowiskowych uwarunkowań, skoro stwierdzono w niej, że uzyskanie takiej decyzji nie jest wymagane przy uwzględnieniu aktualnej zabudowy terenu. Wreszcie podnieść należy, że w zaskarżonej decyzji w ogóle nie odniesiono się do zarzutu odwołania, w którym wskazywano, że z przedstawionego projektu budowlanego nie wynika, czy spełnione zostały przesłanki zwalniające inwestora od obowiązku uzyskania pozowania wodnoprawnego. Tymczasem w postanowieniu organu pierwszej instancji z dnia 1 lutego 2010 r. inwestor został zobowiązany do przedłożenia pozwolenie wodnoprawnego lub też do wykazania spełniania warunków przewidzianych przepisem art. 124 pkt 6 ustawy – Prawo wodne. Tak postawiony zarzut dotyczącego kwestii wywiązania się z obowiązków określonych nałożonych na inwestora na podstawie art. 35 ust. 3 ustawy, jako mający istotne znacznie dla rozstrzygnięcia sprawy, niewątpliwie wymagał odniesienia się w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Braku w tym zakresie nie konwaliduje fakt, że Wojewoda odniósł się do powyższej kwestii w odpowiedzi na skargę, wskazując na niezasadność takiego zarzutu. Jeżeli organ uważał, że obowiązek nałożony w tym zakresie postanowieniem z dnia 1 lutego 2010 r. był nieuprawniony, powinien wyartykułować to w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wobec przedstawionych wyżej okoliczności faktycznych i prawnych stwierdzić należy, że zaskarżona decyzja jako wydana z istotnym naruszeniem art. 7, 10, art. 40 § 2, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. podległa wyeliminowaniu z obrotu prawnego. Z tych względów działając zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 litc u.p.p.sa. orzeczono jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło