II SA/Wr 523/04

WyrokWSA we Wrocławiu2006-08-22

Skład orzekający: Andrzej Cisek, Mieczysław Górkiewicz, Olga Białek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wniosek o wznowienie postępowania administracyjnego, złożony przez stronę, która nie brała udziału w pierwotnym postępowaniu, został złożony w ustawowym terminie, jeśli strona dowiedziała się o decyzji z innego źródła niż jej doręczenie?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że termin do złożenia wniosku o wznowienie postępowania przez stronę, która nie brała udziału w pierwotnym postępowaniu, biegnie od dnia, w którym dowiedziała się ona o istnieniu decyzji i jej przedmiocie, niezależnie od tego, czy decyzja została jej doręczona. W niniejszej sprawie skarżący posiadali wystarczającą wiedzę o istnieniu decyzji o pozwoleniu na budowę już w październiku 2003 r., co oznaczało uchybienie miesięcznemu terminowi do złożenia wniosku o wznowienie postępowania.
Stan faktyczny
H. i J. K. złożyli wniosek o wznowienie postępowania w sprawie pozwolenia na budowę wydanego M. i T. G. na działce sąsiadującej z ich nieruchomością, argumentując, że nie brali udziału w pierwotnym postępowaniu i dowiedzieli się o decyzji dopiero niedawno. Starosta odmówił wznowienia postępowania z powodu uchybienia terminu. Wojewoda utrzymał w mocy decyzję Starosty, uznając, że skarżący dowiedzieli się o decyzji w dniu 10 października 2003 r. podczas kontroli PINB. WSA we Wrocławiu oddalił skargę, uznając, że skarżący posiadali wiedzę o decyzji już w październiku 2003 r., co oznaczało uchybienie miesięcznemu terminowi do złożenia wniosku o wznowienie postępowania.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Andrzej Cisek, Sędzia WSA Mieczysław Górkiewicz, Asesor WSA Olga Białek /sprawozdawca/, Protokolant Magda Mikus, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 22 sierpnia 2006 r. przy udziale - sprawy ze skargi H. i J. K. na decyzję Wojewody D. z dnia 16 sierpnia 2004 r. nr [...] w przedmiocie odmowy wznowienia postępowania zakończonego ostateczną decyzją Burmistrza Miasta P. Z. udzielającej pozwolenia na budowę budynku mieszkalnego na działce nr 77/12 przy ul. S. w P. Z. oddala skargę. Decyzją z dnia 14 sierpnia 1997 r., nr [...], Burmistrz Miasta P. Z. udzielił M. i T. G. pozwolenia na budowę budynku mieszkalnego jednorodzinnego z dwoma garażami na samochody osobowe wbudowane w budynek przy ul. S. w P. Z. W dniu 8 kwietnia 2004 r. H. K. i J. K. wystosowali podanie zatytułowane "wniosek o wznowienie postępowania" w sprawach dotyczących wydania decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu położonego przy ul. S., działka nr 77/12, AM-1, obręb N. W., oraz decyzji - pozwolenia na budowę na tej działce budynku mieszkalnego jednorodzinnego. W uzasadnieniu podnosili, iż jako właściciele nieruchomości sąsiedniej nie brali bez własnej winy udziału w postępowaniu zakończonymi decyzjami warunkującymi podstawy prawne inwestycji realizowanej na ww. działce, w tym decyzji o warunkach zabudowy. Ponadto wskazano, że termin do wniesienia podania o wznowienie postępowania został zachowany, gdyż "dopiero teraz" dowiedzieli się o treści podjętych decyzji oraz o usytuowaniu i kształcie architektonicznym realizowanej inwestycji. Jako podstawę wznowienia wskazano przepis art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. Decyzją z dnia 24 czerwca 2004 r., nr [...], Starosta K. - na podstawie art. 148 §1 i art. 149 §3 k.p.a. - odmówił wznowienia postępowania w sprawie pozwolenia na budowę opisanego wyżej budynku. W uzasadnieniu organ wskazał, że jeśli nawet przyjąć, że o istnieniu decyzji z dnia 14 sierpnia 1997 r. wnioskodawcy nie wiedzieli w chwili wykonywania przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w K. czynności kontrolnych w 2003 r., to fakt, że wnieśli odwołanie od ww. decyzji w dniu 27 grudnia 2003 r., świadczy o tym, że o jej istnieniu wiedzieli już w tym dniu. Zdaniem organu doszło do uchybienia terminu, gdyż strony nie złożyły podania o wznowienie postępowania w terminie miesiąca od dnia wniesienia odwołania od decyzji z 1997 r. Wniosku takiego nie złożono również w późniejszym piśmie kierowanym do Starostwa w okolicach daty 8 lutego 2004 r. Powyższa decyzja została zakwestionowana w odwołaniu złożonym przez H. i J. K., którzy podnieśli między innymi, że Starosta powołując się na art. 148 § 1 k.p.a. niesłusznie odmówił im wznowienia postępowania, gdyż przepis ten mówi, że termin do wznowienia postępowania biegnie od dnia w którym strona dowiedziała się o okoliczności stanowiącej podstawę wznowienia. W ich przypadku taką okolicznością jest data otrzymania postanowienia Wojewody D. z dnia 15 marca 2004 r. /nr [...]/ o stwierdzeniu niedopuszczalności odwołania, w którym zgodnie z art. 9 k.p.a. zostało zawarte pouczenie będące usankcjonowaną prawnie drogą dochodzenia w tej konkretnej sytuacji ich praw. Wojewoda D. decyzją z dnia 12 sierpnia 2004 r. /[...]/ powołując się na przepis art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. oraz art. 82 ust. 3 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane /Dz.U. z 2003 r., Nr 207, poz. 2016 z późn.zm./ utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Na uzasadnienie organ podał, że na podstawie akt przedmiotowej sprawy stwierdzono, że Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w K. w dniu 10 października 2003 r. przeprowadził między innymi w obecności wnioskodawców czynności kontrolne w budynku przy ul. S. w P. na działce nr 77/12. W protokole z kontroli pracownik Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w K. potwierdził realizację robót na podstawie decyzji Burmistrza Miasta P. z dnia 14 sierpnia 1997 r. o pozwoleniu na budowę i protokół ten odczytany został wszystkim obecnym, zaś wnioskodawcy odmówili jego podpisania "z powodu niezgodności poczynań M. i T. G. z przepisami ustawy Prawo budowlane oraz ustawy kodeks cywilny". Na podstawie tych ustaleń Wojewoda uznał, że H. i J. K. powzięli wiadomość o kwestionowanej decyzji w dniu 10 października 2003 r., co potwierdza również złożone przez strony odwołanie od decyzji z 1997 r. Zgodnie z art. 148 k.p.a. podanie o wznowienie postępowania z przyczyny określonej w art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. wnosi się w terminie jednego miesiąca od dnia w którym strona dowiedziała się o decyzji, zatem organ pierwszej instancji prawidłowo odmówił wznowienia postępowania wobec uchybienia tego terminu. Na powyższą decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego złożył pełnomocnik H. i J. K., zarzucając jej: naruszenie art. 7 k.p.a. poprzez dokonanie błędnych ustaleń faktycznych, stanowiących podstawę rozstrzygnięcia przez przyjęcie, że skarżący powzięli wiadomość o wydanej w sprawie decyzji w dniu 10 października 2003 r. podczas gdy wiadomość ta dotarła do nich 15 marca 2004 r.; naruszenie art. 148 k.p.a. przez błędne przyjęcie, że skarżący uchybili ustawowemu terminowi do złożenia wniosku o wznowienie postępowania; nierozpatrzenie żądania wznowienia postępowania co do decyzji o warunkach zabudowy. Z tych względów pełnomocnik skarżących wniósł o uchylenie decyzji organu pierwszej i drugiej instancji, zasądzenie od Wojewody D. na rzecz skarżących kosztów postępowania wraz z kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych i częściowe zwolnienie skarżących z kosztów. Uzasadniając przedstawione zarzuty pełnomocnik podniósł, że zarówno organ pierwszej jak i drugiej instancji nie rozstrzygnął podnoszonej we wniosku sprawy w zakresie wznowienia postępowania o wydanie decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, co już wystarczy dla uchylenia obu decyzji. Organ pierwszej instancji pominął, że skarżący nie otrzymali odpisów decyzji i dlatego nie mogli skutecznie złożyć wniosku o wznowienie postępowania. Ponadto Wojewoda błędnie przyjął, że skarżący dowiedzieli się o decyzji w dniu 10 października 2003 r. podczas gdy organ pierwszej instancji ustalił, że w tej dacie skarżący takiej wiedzy nie mieli a uzyskali ją dopiero w dniu 27 grudnia 2003 r. tj w dacie złożenia odwołania. Stanowiska organów są zatem odmienne i błędne. Sama ogólna wiedza, że "być może kiedyś wydano jakieś decyzje" nie jest zdaniem skarżących wystarczająca dla podejmowania odpowiednich środków prawnych. Strony mogłyby skutecznie działać dopiero gdyby otrzymały odpisy wydanych decyzji, o co wnosiły. Skoro organy uchybiły tym obowiązkom, skarżący nie mogą ponosić ujemnych skutków prawnych. W odpowiedzi na skargę strona przeciwna wniosła o jej oddalenie podtrzymując argumentację zawartą w kwestionowanej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył co następuje. Zgodnie z przepisem art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz.1269 z późn.zm.) kompetencje sądów administracyjnych w zakresie kontroli działalności administracji publicznej ograniczone zostały do oceny działalności tych organów pod względem zgodności z prawem. Działając zatem w granicach przyznanych kompetencji, Wojewódzki Sąd Administracyjny w toku podjętych czynności rozpoznawczych dokonuje oceny prawidłowości zastosowania w postępowaniu administracyjnym przepisów obowiązującego prawa materialnego i procesowego oraz trafności ich wykładni. Dokonując czynności kontrolnych, Sąd zobowiązany jest uwzględnić stan faktyczny i prawny jaki istniał w chwili wydania zaskarżonej decyzji. Dodać przy tym należy, że zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi Sąd uchyla zaskarżoną decyzję jeżeli stwierdzi: naruszenie prawa materialnego które miało wpływ na wynik sprawy; naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy; naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania lub do stwierdzenia nieważności decyzji. W literaturze przedmiotu wskazuje się, że "przez możliwość istotnego wpływania na wynik sprawy należy rozumieć prawdopodobieństwo oddziaływania naruszeń prawa procesowego na treść decyzji lub postanowienia, a więc na ukształtowanie w nich stosunku administracyjnoprawnego materialnego lub procesowego" /por. [red.] T. Woś, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Warszawa 2005, s. 458/. Jeżeli natomiast zaskarżonej decyzji nie można postawić zarzutu naruszenia prawa w sposób wskazany w art. 145 § 1 pkt 1 i 2 sąd skargę oddala (art. 151 przywołanej ustawy). W rozpoznawanej sprawie Sąd nie dopatrzył się naruszenia prawa w zakresie określonym w art. 145 § 1 przywołanej ustawy. Przede wszystkim zważyć należy, że oba orzeczenia podjęte zostały w trybie wznowienia postępowania, który stanowi wyjątek od sformułowanej w art. 16 k.p.a. zasady trwałości decyzji administracyjnej. W związku z tym, korzystanie z tego nadzwyczajnego środka procesowego może mieć miejsce wyłącznie w wypadkach i na zasadach określonych w kodeksie postępowania administracyjnego. W doktrynie prawa powszechnie przyjmowany jest pogląd, że postępowanie w sprawie wznowienia postępowania jest dwuetapowe. W interesującym nas, pierwszym - wstępnym- etapie organ, który wydał decyzję w ostatniej instancji bada, czy podanie o wznowienie postępowania wniosła strona, czy wskazano w nim ustawowe przesłanki wznowienia, a także czy zachowany został termin do złożenia podania określony w art. 148 k.p.a. Etap ten kończy się wydaniem postanowienia o wznowieniu postępowania (art. 149 § 1 k.p.a.) albo decyzją odmawiającą wznowienia postępowania (art. 149 § 3 k.p.a.). Zgodnie z art. 148 § 1 k.p.a. podanie o wznowienie postępowania wnosi się w terminie "jednego miesiąca" od dnia, w którym strona dowiedziała się o okoliczności stanowiącej podstawę wznowienia. Jednak - co należy podkreślić - dla strony która, tak jak skarżący, nie brała udziału w postępowaniu ów miesięczny termin biegnie od dnia w którym dowiedziała się ona o decyzji (art. 148 § 2 k.p.a.), gdyż będzie to okoliczność, dla tej strony, stanowiąca podstawę wznowienia. Już zatem gramatyczna wykładnia przywołanego przepisu wskazuje, że dla oceny spełniania przesłanek czasowych do wniesienia podania - w świetle art. 148 § 2 k.p.a. - ważna jest data, w której strona powzięła wiadomość o istnieniu decyzji i zawartym w niej rozstrzygnięciu. Podobny podgląd prezentowany jest również w judykaturze i pogląd ten skład orzekający w niniejszej sprawie podziela. W wyroku z dnia 3 lutego 1998 r. Naczelny Sąd Administracyjny sformułował tezę "W art. 148 § 2 k.p.a. mowa jest o powzięciu wiadomości o istnieniu decyzji, a nie o doręczeniu decyzji" /sygn. akt I SA/769/97/, zaś w wyroku z dnia 27 czerwca 1996 r. Naczelny Sąd Administracyjny, /I SA/570/95, ONSA z 1997, Nr 2, poz. 100/ stwierdził że: "W świetle art. 148 § 2 k.p.a. bez znaczenia dla ustalenia daty dowiedzenia się przez stronę o decyzji uzasadniającej żądanie wznowienia postępowania jest ocena wiarygodności lub prawidłowości decyzji, o której strona została poinformowana. Istotne jest jedynie to aby do strony dotarła wiadomość o wydaniu decyzji i zawartym w niej rozstrzygnięciu". Wiadomość ta nie musi przy tym pochodzić od organu który decyzję wydał, ale z każdego innego źródła. Ważne jest aby wskazywała treść rozstrzygnięcia w sprawie /tak w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 6 października 2000 r., I SA 855/99, LEX nr 54136/. Możliwe jest nawet przyjęcie, że informacja taka może pochodzić z danych o pozwoleniu na budowę umieszczonych na tablicy informacyjnej ustawionej przy budowie w chwili rozpoczęcia realizacji inwestycji, na co zwrócił uwagę Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 7 października 1999 r., IV SA 1600/97, LEX nr 47922. Organy są natomiast obowiązane są z urzędu badać zachowanie terminu z art. 148 § 2 k.p.a., bowiem ewentualne wszczęcie postępowania w sprawie wznowienia postępowania, mimo jego uchybienia stanowiłoby rażące naruszenie prawa, godzące w zasadę ogólną trwałości decyzji administracyjnej (zob. wyrok NSA z dnia 8 grudnia 1995 r. SA/Wr 1164/95 przytoczony przez B.Adamiak, [w:] B.Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Warszawa 2000, s. 601-602). Zgodnie z poglądem utrwalonym w orzecznictwie i doktrynie, zachowanie terminu musi być udowodnione przez samego zainteresowanego, natomiast organ swobodnie ocenia przedstawione w tej mierze dowody, dając wyraz swojej ocenie w uzasadnieniu postanowienia o wznowieniu postępowania lub decyzji odmawiającej wznowienia postępowania z powodu uchybienia terminu. Może zatem przyjąć oświadczenie złożone przez stronę, dając wiarę jej wyjaśnieniom. Gdyby jednak uznał uzyskane materiały za niewystarczające lub niewiarygodne może przeprowadzić we własnym zakresie postępowanie dowodowe, zmierzające do ustalenia czy termin został zachowany. W rozpoznawanej sprawie, organy obu instancji nie dały wiary oświadczeniu skarżących, zawartemu w podaniu o wznowienie postępowania, że dopiero "w tej chwili" dowiedzieli się oni o treści podjętych decyzji oraz usytuowaniu i kształcie architektonicznym realizowanej inwestycji. Termin wskazany przez strony, organy powiązały z datą sporządzenia wniosku o wznowienie postępowania / tj. 8 kwietnia 2004/ jednak na podstawie własnych ocen termin ten ustaliły odmiennie, różniąc się w tym zakresie. Sytuacja taka, zdaniem Sądu, jest dopuszczalna, gdyż postępowanie administracyjne jest postępowaniem dwuinstancyjnym i każda sprawa podlega dwukrotnemu rozpoznaniu i rozstrzygnięciu, najpierw przez organ pierwszej, a następnie przez organ drugiej instancji /art. 15 k.p.a./. Organ odwoławczy nie jest przy tym związany stanowiskiem prawnym i oceną dowodów dokonaną przez organ pierwszej instancji. W ramach przysługujących mu kompetencji orzeczniczych, dokonuje zatem samodzielnej oceny zebranych dowodów, co może prowadzić do sytuacji w której uzna rozstrzygnięcie pierwszoinstancyjne za prawidłowe, nie podzielając jednak argumentacji zawartej w uzasadnieniu. Dodać też należy, że prowadząc postępowanie wyjaśniające, zgodnie z art. 75 § 1 k.p.a., organy jako dowód mogą dopuścić wszystko co może się przyczynić do wyjaśnienia sprawy a nie jest sprzeczne z prawem. Na podstawie przedstawionych Sądowi akt sprawy i ustalonych na ich podstawie okoliczności faktycznych stwierdzić trzeba, że organ drugiej instancji prawidłowo ustalił, iż skarżący o istnieniu spornej decyzji o pozwoleniu na budowę dowiedzieli się przed wskazaną przez siebie datą. Świadczy o tym pismo skarżących z dnia 12 października 2003 r. (K-3 akt odwoławczych) skierowane do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w K., w którym znajduje się istotne dla rozpoznawanej sprawy oświadczenie, iż w dniu 10 października 2003 r. przedstawiciel Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w K. odczytał w ich mieszkaniu protokół z przeprowadzonej w tym samym dniu kontroli na posesji nr 17 przy ul. S. w P. Skarżący oświadczyli, że nie byli obecni przy pomiarach i oględzinach posesji nr 17 i nie podpisali protokołu, gdyż uważali - jak wynika z treści ww. pisma - że kontrola została przeprowadzona stronniczo (korzystnie dla sąsiada) i nie uwzględniła wszystkich zgłoszonych przez nich wątpliwości. W aktach sprawy znajduje się również protokół oględzin w sprawie użytkowania obiektu budowlanego znajdującego się na działce nr 77/12, AM-1, obręb N. W. z dnia 10 października 2003 r., w którym jako osoby uczestniczące wskazano właścicieli kontrolowanej nieruchomości, kierownika budowy oraz skarżących. W jego treści znajduje się następujący zapis " Na mocy decyzji [...] z dnia 14 sierpnia 1997 r. o pozwoleniu na budowę wydanym przez Burmistrza Miasta P. Z. Państwo M. i T. G. wybudowali budynek mieszkalny jednorodzinny z dwoma garażami według zatwierdzonego projektu autorstwa Jacka Majchrzaka". Z adnotacji zawartej w tym dokumencie wynika również, że skarżący odmówili podpisania protokołu z podanej w nim przyczyny. Stwierdzić jednak należy, że niezależnie od faktu, czy skarżący uczestniczyli w całości oględzin, czy też nie, jak sami oświadczyli protokół został im odczytany, przy czym "Pan inspektor na wstępie powołał się na nieznaną nam decyzję dotyczącą budowy na posesji nr 17 przez P. G." Przywołana treść protokołu, w której zawarte były informacje o nr decyzji, dacie jej wydania, organie który ją wydał, jak też o jej przedmiocie oraz oświadczenie skarżących, iż protokół ten został im odczytany, wskazuje zatem, że w tym dniu skarżący dowiedzieli się o istnieniu spornej decyzji z 1997 r. Wniosek taki potwierdza również informacja skarżących zawarta w podaniu z dnia 27 grudnia 2003 r., skierowanym do Wojewody D. oznaczonym jako odwołanie od decyzji Burmistrza Miasta P. Z. (K-17 akt Wojewody D. nr [...]) następującej treści: " O tym, że istnieje taka decyzja nr [...] dowiedzieliśmy się przez przypadek 10.10.2003 r. podczas kontroli PINB w K. na posesji sąsiada w sprawie użytkowania od listopada 2002 r. obiektu budowlanego bez zawiadomienia ..." Dodatkowo należy też zwrócić uwagę na inne pisma znajdujące się w aktach odwoławczych sprawy, a dołączone przez skarżących, takie jak: pismo PINB w K. z dnia 14 października 2003 r., kierowane do Urzędu Miasta w P. Z. a doręczone do wiadomości skarżącym, w którym wymienia się nr decyzji, jej datę i wskazuje czego dotyczy (K-4) oraz pismo z dnia 19 listopada 2003 r., w którym sami skarżący stwierdzają, że już w dniu 16 października 2003 r. wystąpili o jej udostępnienie (K-5). Dokumenty te świadczą, że skarżący dysponowali stosowną wiedzą o istnieniu decyzji, przed wskazanymi przez siebie datami w podaniu o wznowienie postępowania i w odwołaniu od decyzji organu pierwszej instancji z dna 26 czerwca 2004 r. Wobec przedstawionych okoliczności, nie można podzielić prezentowanego w skardze stanowiska, że o decyzji z dnia 14 sierpnia 1997 r. o pozwoleniu na budowę skarżący dowiedzieli się dopiero w dniu 15 marca 2004 r. Na potwierdzenie tej daty w skardze nie przywołano żadnych dowodów ani faktów z którymi należałoby ją łączyć, a zauważyć należy, że jest to już kolejna data jaką wskazują skarżący (w podaniu o wznowienie postępowania napisano ogólnie "dopiero w tej chwili", a w odwołaniu z dnia 7 lipca 2004 r. określono, że jest to data otrzymania postanowienia Wojewody D. z dnia 15 marca 2004 r., a więc dzień 19 marca 2004 r.). Zdaniem Sądu skarżący błędnie utożsamiają fakt powzięcia wiadomości o decyzji, o którym mowa w art. 148 § 2 k.p.a., z faktem doręczenia decyzji lub jego odpisu i z możliwością zapoznania się z jego treścią i jej oceną. Jak wcześniej wyjaśniono, przy ocenie zachowania miesięcznego terminu, o którym mowa w przywołanym przepisie, nie jest istotna data doręczenia decyzji lub jego odpisu, stwarzająca możliwość analizy i oceny treści decyzji, ale data w której strona powzięła - z jakiegokolwiek źródła - wiadomość o istnieniu decyzji i jej przedmiocie. Nie można również podzielić stanowiska, że skarżący mogliby skutecznie działać jedynie gdyby organ doręczył im odpisy wydanych decyzji a sama ogólna wiedza, "że może kiedyś wydano jakąś decyzję" nie jest wystarczająca do tego aby wdrażać adekwatne do danego stadium postępowania środki prawne. Przywołane wyżej materiały dowodowe świadczą bowiem, że do skarżących dotarły wystarczające informacje dla sporządzenia podania o wznowienie postępowania. Trzeba zauważyć, że postępowanie administracyjne jest postępowaniem niesformalizowanym i nie wymaga od strony spełniania jakiś szczególnych warunków przy sporządzeniu podania. Dla samego uruchomienia wznowienia postępowania, z powodu określonego w art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a., nie była zatem konieczna dokładna znajomość treści kwestionowanej decyzji, lecz wystarczyła wiedza, że decyzja taka została wydana, przez jaki organ i czego dotyczyła. Zdaniem Sądu, skarżący taką wiedzę posiadali już w październiku 2003 r. Natomiast na podstawie postanowienia Wojewody z dnia 15 marca 2004 r. skarżący pozyskali informację o prawnej możliwości wzruszenia tej decyzji w trybie wznowienia postępowania, czego jednak nie można utożsamiać z dniem powzięcia wiadomości o decyzji z 1997 r. Analizując akta sprawy Sąd zwrócił również uwagę na podanie skarżących z dnia 27 grudnia 2003 r., w którym zawarto odwołanie od decyzji. W podaniu tym przedstawione zostały argumenty, które mogły wskazywać, że stanowi ono (przynajmniej w części) również żądanie wznowienia postępowania. Niewyjaśnienie tej kwestii i zakwalifikowanie tego podania wyłącznie jako odwołanie, stanowiło naruszenie przepisów postępowania, jednakże bez istotnego wpływu na wynik sprawy, skoro ono również złożone zostało z przekroczeniem miesięcznego terminu od dnia powzięcia wiadomości o istnieniu decyzji. Wobec powyższego nie można organowi odwoławczemu postawić skutecznie zarzutu naruszenia art. 148 k.p.a. Skoro podanie o wznowienie postępowania złożone zostało z uchybieniem terminu, zasadnie podjęto rozstrzygnięcie na podstawie art. 149 § 3 k.p.a. Wbrew zarzutem skargi do uchylenia decyzji nie może również prowadzić argument nierozpoznania przez organy w zaskarżonych decyzjach żądania wznowienia postępowania w sprawie warunków zabudowy. Orzekające w przedmiotowej sprawie organy (starosta i wojewoda) nie posiadają bowiem ku temu kompetencji rzeczowej jako że jest właściwość odpowiedniego organu gminy i samorządowego kolegium odwoławczego. Naruszenie przepisów postępowania przez nieprzekazanie tej części wniosku do organu właściwego, z oczywistych względów nie ma też istotnego wpływu na wynik sprawy. Uwzględniając przedstawione wyżej okoliczności faktyczne i prawne Sąd nie dostrzegł naruszeń prawa, o których mowa w art. 145 §1 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi i zgodnie z art. 151 tej ustawy skargę oddalił.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło