II SA/Wr 589/03
WyrokWSA we Wrocławiu2005-04-15
Skład orzekający: Jerzy Strzebińczyk, Krystyna Anna Stec, Józef Kremis
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organy inspekcji sanitarnej prawidłowo postąpiły, odmawiając stwierdzenia choroby zawodowej narządu słuchu u pracownika, który przez wiele lat był narażony na ponadnormatywny hałas, mimo że badania wykazały u niego ubytek słuchu, a uzasadnienia opinii medycznych były lakoniczne i niejasne?Ratio decidendi
Organy inspekcji sanitarnej dopuściły się naruszenia przepisów prawa procesowego, w tym art. 7, 77 § 1 i 80 k.p.a., poprzez przedwczesne i nieprawidłowe rozstrzygnięcie w przedmiocie braku podstaw do stwierdzenia zawodowego uszkodzenia słuchu. Brak było wystarczających dowodów jednoznacznie wykluczających związek przyczynowy między narażeniem na hałas a stwierdzonym ubytkiem słuchu, a opinie medyczne były nieprzekonujące. Natomiast w zakresie zespołu wibracyjnego, jednolite i jednoznaczne orzeczenia placówek medycznych wykluczające tę chorobę uzasadniały oddalenie skargi w tej części.Stan faktyczny
Skarżący S. F. domagał się stwierdzenia u niego choroby zawodowej narządu słuchu oraz zespołu wibracyjnego. Organy inspekcji sanitarnej, opierając się na orzeczeniach placówek medycznych, odmówiły stwierdzenia obu chorób. Skarżący odwołał się, argumentując związek schorzeń z warunkami pracy, zwłaszcza narażeniem na hałas i wibracje przy użyciu pilarki spalinowej przez blisko 10 lat, a także brakiem badań środowiskowych i lekarskich. Sąd administracyjny rozpoznał sprawę po reformie sądownictwa administracyjnego.Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu I instancji w części orzekającej o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej narządu słuchu; oddalono dalej idącą skargę; określono, że uchylone decyzje nie podlegają wykonaniu w uchylonej części.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący - Sędzia WSA Jerzy Strzebińczyk (sprawozdawca) Sędziowie - Sędzia NSA Krystyna Anna Stec - Sędzia NSA Józef Kremis Protokolant - Monika Mikołajczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 15 kwietnia 2005 r. sprawy ze skargi S. F. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we W. z dnia [...]., Nr [...] w przedmiocie braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej, I. uchyla zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w K. z dnia [...], Nr [...], w części orzekającej o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej narządu słuchu; II. oddala dalej idącą skargę. III. określa, że decyzje wymienione w pkt I nie podlegają wykonaniu w uchylonej części.
Decyzją z dnia [...], Nr [...], wydaną po rozpatrzeniu odwołania S. F., Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W. - działając na podstawie art. 12 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (tekst jednolity - Dz. U. z 1998 r., Nr 90, poz. 575 ze zm.) oraz § 10 ust. 1 i 3 rozporządzenia Rady Ministrów z 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 65, poz. 294 ze zm.), a także art. 138 § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego - utrzymał w mocy decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w K. z dnia [...], Nr [...]o braku podstaw do stwierdzenia u odwołującego się chorób zawodowych pod postacią zawodowego uszkodzenia słuchu (poz. 15) i zespołu wibracyjnego (poz. 16).
Organ odwoławczy rozpoczął uzasadnienie swojego rozstrzygnięcia od przedstawienia przebiegu pracy zawodowej strony. S. F. (ur. [...])pracował kolejno: od [...]do [...]. jako cieśla w P.B.Ch A" w G., gdzie wykonywał prace przy budowie kominów chłodniczych, zakładał płyty pilśniowe i blachy na powierzchni komina, używał narzędzi ręcznych (siekiery); od [...]. do [...]jako pracownik fizyczny w B(pracował tam w polu oraz w magazynie, nie posługiwał się narzędziami mechanicznymi); od [...] do [...]jako pomocnik drwala w C, w którym grodził uprawy, czyścił spusty przy rowach, wykonywał prace przy ścince i obalaniu drzew oraz wykonywał prace ręczne przy zalesianiu drzew, używając narzędzi ręcznych typu siekiera, kosa, motyka; od [...]do [...]jako pracownik fizyczny w D, gdzie pracował w polu oraz w magazynie, nie posługując się narzędziami mechanicznymi; od [...]do [...]jako traktorzysta w B(na stanowisku kierowcy traktora był narażony na hałas i wibrację); od [...]do [...]w C na następujących stanowiskach - pracownik fizyczny w dziale transportu (od [...] do [...].), gdzie nie był narażony na hałas; jako drwal motorniczy (od [...]do [...]), gdzie pracował w narażeniu na ponadnormatywny hałas (z charakterystyki stanowiska pracy z dnia [...]wynika, że podczas pracy pilarką spalinową normy zostały przekroczone średnio o 6-10 dB, przy NDN=85 dB); jako pomocnik zrywkarza (od [...]do [...] - na podstawie badania audiometrycznego z dnia [...]odsunięto zainteresowanego od pracy w hałasie).
Na podstawie przedstawionej charakterystyki zatrudnienia Wojewódzki Inspektor Sanitarny przyznał, że strona narażona była na działanie hałasu i wibracji w B na stanowisku traktorzysty ([...]) i w C na stanowisku drwala-motorniczego ([...]).
Organ drugiej instancji stwierdził następnie, że w W. Ośrodku Medycyny Pracy zainteresowany badany był w dniu [...]w kierunku stwierdzenia (wykluczenia) zespołu wibracyjnego. Ośrodek stwierdził wówczas brak podstaw do stwierdzenia tej choroby zawodowej (orzeczenie z dnia [...]). Ta sama jednostka orzecznicza badała też S. F. w związku z podejrzeniem zawodowego uszkodzenia słuchu (w dniach: [...].,[...] i [...]). W orzeczeniu z dnia [...]wymieniona placówka służby zdrowia nie rozpoznała badanej choroby zawodowej, uzasadniając swoje stanowisko następująco: "przeprowadzone badania narządu słuchu w kwietniu 1999 r. wykazały audiometrycznie ubytki słuchu typu odbiorczego nie spełniające kryteriów zawodowego uszkodzenia słuchu, co zostało potwierdzone badaniem tympanometrycznym".
W trybie odwoławczym strona została skierowana na badania do Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S., który w dniu [...]wydał dwa orzeczenia o braku podstaw do rozpoznania chorób zawodowych u zainteresowanego:
zawodowego uszkodzenia słuchu, uzasadniając swoje stanowisko tym, iż "przesunięcie progu słuchu w audiometrii tonalnej dla częstotliwości 1, 2, 4 kHz, po odjęciu poprawki na wiek, wynosi średnio: UP-32 dB, UL-24 dB i nie powoduje skutków zdrowotnych uzasadniających rozpoznanie choroby zawodowej narządu słuchu"
zespołu wibracyjnego, z uzasadnieniem, iż "obraz radiologiczny układu kostno-stawowego kończyn górnych nie wykazuje zmian odpowiadających następstwom oddziaływania drgań mechanicznych. Ujemny wynik próby oziębieniowej nie pozwala też na rozpoznanie następstw naczyniowych tego narażenia zawodowego".
Opinie te i przeprowadzone postępowanie wyjaśniające spowodowały wydanie przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w K. decyzji z dnia [...], w której organ ten orzekł o braku podstaw do stwierdzenia obu chorób zawodowych.
S. F. odwołał się od tej decyzji twierdząc, iż warunki pracy mają związek z występującymi u niego schorzeniami, a w czasie zatrudnienia nie wykonywano żadnych badań środowiskowych oraz badań lekarskich.
Po rozpatrzeniu tego odwołania, Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W. nie znalazł podstaw do uchylenia bądź zmiany zakwestionowanej decyzji.
Organ drugiej instancji wywodził, iż do stwierdzenia choroby zawodowej muszą być spełnione jednocześnie dwa warunki, według definicji choroby zawodowej zawartej w § 1 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych:
1. choroba musi być rozpoznana przez upoważnianą do tego placówkę służby zdrowia i znajdować się w wykazie chorób zawodowych,
2. choroba ta musi być wywołana czynnikami szkodliwymi znajdującymi się w środowisku pracy.
Podniósł dalej, że podstawę rozpoznania zawodowego uszkodzenia słuchu stanowi udokumentowane narażenie zawodowe na działanie ponadnormatywnego hałasu w środowisku pracy, długi okres pracy w narażeniu na hałas (około 10 lat i więcej) oraz spełnienie kryterium określającego stopień upośledzenia słuchu. Organ przyznał, że z charakterystyki stanowiska pracy wynika, iż S. F. był narażony na działanie ponadnormatywnego hałasu, co potwierdzają wyniki pomiarów natężenia dźwięku pilarki spalinowej (normy zostały przekroczone średnia o 6-10 dB, przy NDN=85 dB). Wartości podane przez C nie budzą zastrzeżeń. Ponadto, zawarte w charakterystyce stanowiska pracy drwala-motorniczego dane dotyczące zatrudnienia i czasu pracy zainteresowanego są zgodne z posiadaną dokumentacją w C. Wywodził dalej, iż zakład pracy corocznie wysyła swoich pracowników narażonych na działanie hałasu i drgań mechanicznych przekraczających dopuszczalne normy na specjalistyczne badania do W. Ośrodka Medycyny Pracy, gdzie był również badany odwołujący się. Podniósł jednak, że obie placówki służby zdrowia upoważnione do rozpoznawania chorób zawodowych, które wydały swoje orzeczenia w sprawie, były zgodne co do faktu, iż pomimo narażenia na ponadnormatywny hałas, obniżenie czułości w uchu lepiej słyszącym (lewym) nie powoduje skutków zdrowotnych uzasadniających rozpoznanie u zainteresowanego choroby zawodowej narządu słuchu.
Odnośnie drugiego schorzenia - zespołu wibracyjnego, Wojewódzki Inspektor Sanitarny zwrócił uwagę, iż jednym z warunków koniecznych do stwierdzenia tej choroby zawodowej, oprócz specyficznych objawów klinicznych, jest ustalenie, czy zastała ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy. Wymienione wcześniej medyczne placówki orzecznicze, na podstawie analizy narażenia zawodowego na wibrację, całokształtu obserwacji klinicznej i specjalistycznych badań, nie potwierdziły jednak rozpoznania zespołu wibracyjnego i to zarówno jego postaci naczyniowo nerwowej, jak i kostno - stawowej. Brak rozpoznania klinicznego, pomimo narażenia na działanie wibracji, wyklucza u zainteresowanego stwierdzenie choroby zawodowej pod postacią zespołu wibracyjnego.
Organ odwoławczy zaakcentował, iż S.F. był również hospitalizowany w Katedrze i Klinice Chorób Wewnętrznych i Zawodowych Akademii Medycznej we W. (od [...]do [...] i od [...] do [...]). Tam także nie rozpoznano choroby zawodowej narządu słuchu oraz choroby zawodowej pod postacią zespołu wibracyjnego.
W konkluzji, Wojewódzki Inspektor Sanitarny wyraził zapatrywanie, że orzeczenia uprawnionych jednostek medycznych są obiektywne, spójne oraz przekonywujące, spełniając kryteria opinii biegłego.
Nie godząc się z takim rozstrzygnięciem, S. F. zaskarżył je do Naczelnego Sądu Administracyjnego Ośrodek Zamiejscowy we Wrocławiu.
W uzasadnieniu skargi nie zgodził się z twierdzeniem, że stwierdzona u niego choroba uszkodzenia słuchu nie ma żadnego związku z wykonywaną pracą. Skarżący zaznaczył, iż powodem odsunięcia go ze stanowiska pracy w hałasie, jako drwala-motorniczego, było właśnie uszkodzenie słuchu (na podstawie badania audiometrycznego z dnia [...]). Ponadto podkreślił, że na ponadnormatywne działanie hałasu i wibracji pilarką spalinową był narażony pracując przez blisko 10 lat. Powołał się na odnalezioną w dokumentacji ankietkę "KARTA DANYCH ERGONOMICZNYCH PILARKI SPALINOWEJ PS-180", którą otrzymał w C wraz z pilarką PS-180, która stanowiła jego narzędzie pracy od [...]do momentu odsunięcia skarżącego z tego stanowiska ([...]). Podniósł także, iż pracował też innymi pilarkami zakładowymi tego typu, nadmieniając, że bardzo rzadko przydzielano w zakładzie ochronniki słuchu, które zresztą nie spełniały nigdy swojej roli ponieważ były zużyte i ulegały uszkodzeniom. Zdaniem skarżącego, nie da się porównać przedstawionych przez C pomiarów w charakterystyce stanowiska pracy, z pilarkami spalinowymi, którymi pracował, co do natężenia dźwięku i drgań mechanicznych. Twierdził, że nie przeprowadzano - na jego stanowisku pracy - badań środowiskowych pomiarów natężenia dźwięku i drgań mechanicznych. Skarżący wyraził w związku z tym zapatrywanie, iż gdyby - zgodnie z prawem pracy - były przeprowadzane regularne badania narażenia na działania hałasu i drgań mechanicznych, gdyby przydzielano nowe, spełniające swoją funkcję ochronniki hałasu, robiono pomiary pilarek i gdyby nie pracował przez okres blisko 10 lat w ponadnormatywnym hałasie i czasie pracy - nie byłoby ani przyczyn choroby ani jej skutków, a także nie odsunięto by go od stanowiska pracy drwal-motorniczy.
W odpowiedzi strona przeciwna wniosła o oddalenie skargi, podtrzymując swoje stanowisko w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Ze względu na dokonaną reformę sądownictwa administracyjnego wymaga wyjaśnienia, że od dnia 1 stycznia 2004 r. skarga podlegała już rozpoznaniu przez Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu, jako miejscowo i rzeczowo właściwy. Uwzględniając dyspozycję art. 97 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Przepisy wprowadzające ustawę - Prawo o ustroju sądów administracyjnych i ustawę - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1271 ze zm.), Sąd zobowiązany był stosować przepisy ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270), powoływanej w dalszych rozważaniach - w skrócie - jako p.s.a.
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej. Według art. 1 § 2 tej samej ustawy, kontrola sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Określone w art. 145 p.s.a. podstawy prawne uwzględnienia skargi ograniczone zostały przy tym do naruszenia prawa, a zatem weryfikując poprawność zakwestionowanej decyzji administracyjnej sąd bada jej zgodność z prawem. Decyzja administracyjna jest zgodna z prawem tylko wówczas, gdy jest zgodna z przepisami prawa materialnego i z przepisami prawa procesowego.
Ocena decyzji zaskarżonej w niniejszej sprawie - z punktu widzenia jej zgodności z przepisami prawa materialnego i procesowego - dokonywana była przez skład orzekający dwutorowo; osobno w odniesieniu do każdego z rozstrzygnięć dotyczących obu jednostek chorobowych, o których orzekały organy inspekcji sanitarnej (uszkodzenia słuchu i zespołu wibracyjnego). Oceniając legalność zakwestionowanej decyzji Sąd nie był przy tym związany zarzutami skargi (art. 134 § 1 p.s.a.).
Dokonana w ten sposób ocena prowadzi do różnych wniosków. Zdaniem Sądu, organy dopuściły się naruszenia przepisów prawa procesowego, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy jedynie w zakresie rozstrzygnięcia o braku podstaw do stwierdzenia u skarżącego zawodowego uszkodzenia słuchu. W tej części decyzje organów obu instancji nie mogły się zatem ostać w obrocie prawnym. Sąd podzielił natomiast stanowisko organów co do braku podstaw do stwierdzenia u S. F. zespołu wibracyjnego. Obie konkluzje znajdują następujące uzasadnienie.
Stosownie do postanowień § 1 ust. 1 obowiązującego w czasie rozstrzygania sprawy przez organy inspekcji sanitarnej obu instancji rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 65, poz. 294 ze zm.), za choroby zawodowe uważa się choroby określone w wykazie tych chorób, stanowiącym załącznik do rozporządzenia, jeżeli zostały spowodowane działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia, występujących w środowisku pracy. By zatem określona choroba mogła być uznana za chorobę zawodową muszą zostać spełnione łącznie dwie przesłanki. Po pierwsze, stwierdzone u badanego schorzenie musi odpowiadać chorobie ujętej w wykazie chorób zawodowych, o którym była mowa, a po wtóre, winna być ona spowodowana czynnikami szkodliwymi dla zdrowia, występującymi na stanowisku pracy osoby zainteresowanej.
W przypadku S. F., chodziło o wykazanie (lub wykluczenie) uszkodzenia słuchu wywołanego działaniem hałasu oraz zespołu wibracyjnego, a więc schorzeń wymienionych w pkt 15 i 16 wykazu chorób zawodowych, ujętych w załączniku do wcześniej już przywołanego rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. Godzi się przy tym zauważyć, że prowadząc w tym kierunku postępowanie wyjaśniające organy administracji publicznej (w tym przypadku właściwe organy inspekcji sanitarnej) zobowiązane są do respektowania zasad, określonych zwłaszcza w art. 7, 77 § 1 i art. 80 k.p.a. W myśl przywołanych przepisów, na organach ciąży powinność podejmowania wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, a w tym celu - obowiązek wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego, w ramach swobodnej - co nie oznacza dowolnej - oceny zgromadzonych dowodów. Zdaniem Sądu, w rozpoznawanej sprawie organy nie zastosowały się w pełni do wymienionych dyspozycji, naruszając w konsekwencji przywołane przepisy, przede wszystkim - co już podkreślono - przy podejmowaniu rozstrzygnięcia w przedmiocie braku podstaw do stwierdzenia u skarżącego zawodowego uszkodzenia słuchu.
W tym zakresie okolicznościami bezspornymi w sprawie są: około piętnastoletnia praca skarżącego w warunkach narażenia na hałas (w latach 1982-1987 - jako traktorzysta w B oraz w latach 1987-1997 - w charakterze drwala-motorniczego w C), przekraczający niejednokrotnie najwyższy dopuszczalny poziom natężenia, a także obustronny wysokoczęstotliwościowy ubytek słuchu typu odbiorczego. Taki typ uszkodzenia słuchu jest jedną z cech charakterystycznych dla uszkodzenia słuchu na tle zawodowym.
Redakcja § 1 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z 1983 r. w związku z art. 7 k.p.a. zakreśla ramy interpretacyjne tego przepisu w ten sposób, że odmowa uznania choroby zawodowej jest uzasadniona tylko wtedy, gdy analiza wszystkich czynników oceny wymienionych w § 1 ust. 2 rozporządzenia daje podstawę do negatywnego dla zainteresowanej strony wnioskowania, tj. wówczas, gdy ustalone okoliczności stanu faktycznego konkretnej sprawy stanowią dostateczną podstawę do wyłączenia związku przyczynowego pomiędzy zachorowaniem, a działaniem czynnika szkodliwego dla zdrowia w środowisku pracy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 października 1988 r., III PRN 6/88). Tymczasem w zgromadzonym materiale dowodowym rozpoznawanej sprawy brak w istocie nie budzącego wątpliwości dowodu, który pozwalałby na jednoznaczne wykluczenie istnienia związku przyczynowego między pracą strony w narażeniu na ponadnormatywny hałas, a stwierdzonym u S. F. "znacznym stopniem niedosłuchu" (tak w orzeczeniu WOMP w W.) lub "przesunięcia progu słuchu w audiometrii tonalnej dla częstotliwości 1, 2, 4 kHz" (takiego określenia używa z kolei Instytut w S.).
W szczególności, nie można uznać za takie jednoznaczne dowody - jak to przyjęły bezkrytycznie organy obu instancji - orzeczeń uprawnionych jednostek służby zdrowia, które badały skarżącego.
W orzeczeniu WOMP w W. z dnia [...]zawarta jest informacja, iż u zainteresowanego występuje co prawda "znaczny stopień niedosłuchu typu odbiorczego, który nasilił się znacznie w czasie po zaprzestaniu narażenia zawodowego na hałas", brak jednak jakiegokolwiek porównania wyników badań po ustaniu wspomnianego zagrożenia z wynikami badań z okresu narażenia na hałas. Jeszcze bardziej lakoniczne jest uzasadnienie orzeczenia s. Instytutu (z dnia [...].), w którym placówka ta ograniczyła się jedynie do stwierdzenia, że "Przesunięcie progu słuchu w audiometrii tonalnej dla częstotliwości 1, 2, 4 kHz po odjęciu poprawki na wiek wynosi średnio: UP - 32 dB, UL - 24 dB i nie powoduje skutków zdrowotnych uzasadniające rozpoznanie choroby zawodowej narządu słuchu". Tak ogólnikowe uzasadnienia obu orzeczeń nie poddają się w istocie kontroli organów oraz Sądu weryfikującego legalność podjętych w sprawie rozstrzygnięć.
Uwzględniając przywołaną treść obu orzeczeń, godzi się podkreślić, że znaczenie dokumentacji lekarskiej, poparte dodatkowo niewątpliwym autorytetem placówek medycznych upoważnionych do stwierdzania chorób zawodowych, nie zwalnia organów administracji do obowiązku przesądzenia, w ramach oceny dowodów, o której mowa w art. 80 k.p.a., czy dana okoliczność została udowodniona (tak też NSA w niepublik. wyroku z dnia 5 listopada 1998 r., I SA 1200/98). W przypadku rozpoznawanej sprawy okolicznością taką winno być - na co Sąd zwrócił już wcześniej uwagę - nie budzące wątpliwości wykazanie braku związku przyczynowego między czynnikiem szkodliwym dla zdrowia (tu hałasem), na oddziaływanie którego narażony był pracownik, a stwierdzonym u niego schorzeniem wymienionym w wykazie chorób zawodowych. W orzecznictwie sądowym i sądowoadministracyjnym przyjmuje się przy tym swoiste domniemanie istnienia takiego związku przyczynowego w wypadku stwierdzenia w środowisku pracy zagrożeń dla zdrowia (por. wyrok SN z dnia 22 stycznia 2002 r., II UKN 746/00, OSNP - wkładka 2002, Nr 22, poz. 10; niepublik. wyrok NSA z dnia 4 lipca 2001 r., I SA 2244/00; wyrok SN z dnia 11 marca 1999 r., III RN 128/98, OSNP 1999, Nr 24, poz. 771; Wyrok SN z dnia 3 lutego 1999 r., III RN 110/98, Prok. i Pr. 1999, Nr 7-8, s. 56).
Trzeba z naciskiem podkreślić, że zgromadzony do tej pory materiał dowodowy nie jest wystarczający do skutecznego obalenia wspomnianego "domniemania". Nie usuwa w każdym razie rysujących się nadal w tym zakresie wątpliwości. Wynikają one przede wszystkim z zastosowania w orzeczeniach lekarskich pojęć nieostrych (np. niedosłuch "znacznego stopnia" w orzeczeniu WOMP w W.) lub powołania się na inne okoliczności, których prawodawca nie wskazał jako swoistych przesłanek negatywnych, tzn. takich, których wystąpienie wyklucza możliwość stwierdzenia choroby zawodowej narządu słuchu. Chodzi o bliżej nieokreśloną co do wysokości "poprawkę na wiek" oraz tak samo enigmatyczne "skutki zdrowotne", o których mowa w orzeczeniu Instytutu w S. Skład orzekający jest w związku z tym zmuszony zwrócić uwagę organów, że odwołanie się do wymienionych kryteriów, będące wynikiem - czego dowodzi dokumentacja innych, podobnych spraw tego typu, rozpoznawanych przez Sąd - stosowania wytycznych metodologicznych, którymi posiłkują się placówki medyczne przy ustalaniu istnienia (lub braku) choroby zawodowej, stanowi w istocie wprowadzenie do oceny dodatkowych, pozanormatywnych przesłanek, które nie figurują przy opisie choroby zawodowej wymienionej w pkt 15 wykazu. Jest tam jedynie mowa o uszkodzeniu słuchu wywołanym działaniem hałasu, bez stopniowania tegoż uszkodzenia.
Godzi się również podnieść, że Wojewódzki Inspektor Sanitarny także wprowadził do swojej oceny dodatkowe kryteria pozaprawne, uznając w uzasadnieniu obecnie skarżonej decyzji, iż podstawę rozpoznania zawodowego uszkodzenia słuchu stanowi "udokumentowane narażenie zawodowe na działanie ponadnormatywnego hałasu w środowisku pracy - około 10 lat i więcej oraz spełnienie kryterium określającego stopień upośledzenia słuchu" (s. 3 uzasadnienia drugoinstancyjnej decyzji). Ani ponadnormatywny hałas, ani arbitralnie określony przez organ okres narażenia, ani - wreszcie - stopień uszkodzenia narządu słuchu nie były - w stanie normatywnym obowiązującym w czasie orzekania przez organy - przesłankami statuowanymi przez samego ustawodawcę. Przeciwnie, jednolite stanowisko judykatury nakazywało raczej uwzględniać właściwości osobnicze pacjenta i wynikającą z tych właściwości mniejszą lub większą podatność na występujące w środowisku pracy czynniki szkodliwe dla zdrowia. Odwołanie się do okresu 10 lat jest zresztą o tyle niezrozumiałe, że na 2 s. uzasadnienia swojej decyzji organ odwoławczy jednoznacznie przyznał, iż S.F. był narażony na działanie hałasu przez około 15 lat (lata 1982-1987 i 1987-1997).
Reasumując, wypada stwierdzić, że dotychczasowe postępowanie dowodowe nie doprowadziło do usunięcia żadnej z opisanych wątpliwości, czyniąc tym samym przedwczesnymi rozstrzygnięcia podjęte w niniejszej sprawie przez organy inspekcji sanitarnej w odniesieniu do zawodowego tła uszkodzenia słuchu strony. Warto w związku z tym zwrócić uwagę organów na treść niepublik. wyroku z dnia 5 listopada 1998 r., I SA 1200/98, w którym NSA trafnie zauważył, że organ nie może oprzeć swojego rozstrzygnięcia na opinii lekarskiej lakonicznej i nie zawierającej przekonującego uzasadnienia. Dysponując taką opinią, należy wezwać biegłych lekarzy do jej uzupełnienia we wskazanym przez organ kierunku, bądź z urzędu zasięgnąć opinii innej placówki naukowej służby zdrowia z zakreśleniem jej okoliczności, jakie winny być w opinii ustalone. Takie właśnie kroki powinny były przedsięwziąć organy w rozpoznawanej sprawie, w celu wyjaśnienia zarysowanych wątpliwości.
Skoro tego nie uczyniono, doszło do naruszenia dyrektyw przewidzianych we wcześniej już cytowanych przepisach art. 7, 77 § 1 i 80 k.p.a. To z kolei obligowało Sąd do uchylenia decyzji organów obu instancji, na podstawie art. art. 145 § 1 pkt 1 lit. "c" p.s.a., w części dotyczącej choroby wymienionej w poz. 15 wykazu chorób zawodowych z 1983 r. (pkt I wyroku).
Organy uniknęły natomiast podobnych naruszeń podejmując swoje rozstrzygnięcia w odniesieniu do zespołu wibracyjnego. Przesądzające znaczenie dla wydania orzeczenia o braku podstaw do stwierdzenia tej choroby miały aż trzy jednolite w swojej treści orzeczenia placówek służby zdrowia (WOMP w W., Instytut w S. oraz Katedra I Kliniki Chorób Wewnętrznych, Zawodowych i Nadciśnienia Tętniczego Akademii Medycznej we W.), w których jednoznacznie wykluczono możliwość rozpoznania u S. F. zmian odpowiadających następstwom oddziaływania drgań mechanicznych i to zarówno jego postaci naczyniowo -nerwowej, jak i kostno - stawowej. Brak zdiagnozowania choroby zawodowej wykluczał możliwość jej stwierdzenia przez organy inspekcji sanitarnej. W tym zakresie należało zatem skargę oddalić, stosownie do art. 151 p.s.a. (pkt II wyroku).
Orzeczenie zawarte w pkt III wyroku znajduje natomiast oparcie w art. 152 p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło