II SA/Wr 594/07
WyrokWSA we Wrocławiu2008-01-23
Skład orzekający: Andrzej Wawrzyniak, Mieczysław Górkiewicz, Julia Szczygielska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy ustalenie wieku i obwodu drzew na wysokości 130 cm, stanowiących podstawę do wymierzenia kary pieniężnej za ich usunięcie bez zezwolenia, może opierać się na opinii biegłego, który nie dokonał pomiaru wszystkich pni, oraz na protokole z oględzin podpisanym przez stronę kwestionującą jego wyniki?Ratio decidendi
Ustalenia faktyczne dotyczące wieku i obwodu drzew, stanowiące podstawę do wymierzenia kary pieniężnej za ich usunięcie bez zezwolenia, muszą być jednoznaczne i niebudzące wątpliwości. Opinia biegłego, który nie zmierzył wszystkich pni, oraz protokół z oględzin, którego wyniki strona kwestionuje, nie mogą stanowić wystarczającej podstawy do takich ustaleń. Organy administracyjne, opierając się na wadliwie ustalonym stanie faktycznym, naruszyły przepisy postępowania administracyjnego, co skutkuje koniecznością uchylenia decyzji.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła wymierzenia skarżącemu F.B. kary pieniężnej za usunięcie 66 drzew bez wymaganego zezwolenia. Organ I instancji, opierając się na opinii biegłego dendrologa i protokole z oględzin, ustalił wiek drzew na 6-8 lat i ich obwód na wysokości 130 cm. Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało decyzję w mocy. Skarżący kwestionował prawidłowość pomiarów, wiek drzew oraz twierdził, że drzewa stanowiły plantację. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu oddalił skargę, jednak Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok WSA, wskazując na wadliwe ustalenie stanu faktycznego.Rozstrzygnięcie
Uchyla decyzję organu I i II instancji oraz stwierdza, że zaskarżona decyzja nie może być wykonana. Zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego we W. na rzecz skarżącego kwotę 5953,30 zł tytułem kosztów postępowania sądowego.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Andrzej Wawrzyniak (sprawozdawca), Sędzia WSA Mieczysław Górkiewicz, Sędzia NSA Julia Szczygielska, Protokolant Izabela Krajewska, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 23 stycznia 2008r. sprawy ze skargi F.B. na decyzję Samorządowe Kolegium Odwoławcze we W. z dnia [...] nr SKO [...] w przedmiocie ustalenie kary pieniężnej za usunięcie bez wymaganego zezwolenia 66 drzew I. uchyla decyzję I i II instancji II. stwierdza, że zaskarżona decyzja nie może być wykonana, III. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego we W. na rzecz skarżącego kwotę 5953,30 zł (słownie: pięć tysięcy dziewięćset pięćdziesiąt trzy 30/100zł) tytułem kosztów postępowania sądowego
Decyzją z dnia 16 stycznia 2004 r. Wójt Gminy K. , działając na podstawie art. 47k i art. 47l ustawy z dnia 16 października 1991 r. o ochronie przyrody (t.jedn. Dz.U. z 2001 r. Nr 99, poz. 1079 ze zm.), rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 6 maja 2003 r. w sprawie jednostkowych stawek kar za usuwanie drzew (Dz.U. Nr 99, poz. 907) i rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 26 czerwca 2003 r. w sprawie trybu nakładania administracyjnych kar pieniężnych za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia oraz za zniszczenie terenów zieleni albo drzew lub krzewów (Dz.U. Nr 113, poz. 1074), wymierzył skarżącemu F. B. karę pieniężną w wysokości 38.442,60 zł za usuniecie bez wymaganego zezwolenia drzew z gatunku brzoza gruczołkowata (brodawkowata) w ilości 66 sztuk rosnących w M. na działce oznaczonej nr 25, stanowiącej własność Gminy K. .
W uzasadnieniu organ I instancji podkreślił, że na podstawie oględzin przedmiotowego terenu przeprowadzonych w dniu 24 listopada 2003 r. stwierdzono, że w dniu 22 listopada 2003 r. F. B. dokonał wycinki 81 drzew zlokalizowanych w M. na działce nr 25. Podczas czynności oględzin, przy udziale strony, dokonano pomiaru pni ściętych drzew (brzóz). F. B. złożył oświadczenie do protokołu oględzin, w którym wskazał, że "wycięte brzozy były przez niego sadzone i wyciął je w celu zagospodarowania drewna na własne potrzeby, takie jak płot, żerdzie, rusztowania i opał". W trakcie oględzin wykonano również zdjęcia ściętych drzew i poinformowano stronę o wszczęciu postępowania z urzędu w tej sprawie. W kolejnych oględzinach terenu, przeprowadzonych w dniu 12 grudnia 2003 r. z udziałem biegłego z zakresu dendrologii stwierdzono, że pnie drzew wraz z korzeniami zostały usunięte przez skarżącego pod koniec listopada 2003 r., a teren został zaorany. F. B. stwierdził przy tym, że "wycięte drzewa rosły na jego gruncie i były posadzone przez niego w 1998 roku z zamiarem ich wykorzystania na cele gospodarcze". Biegły zabezpieczył zebrane dowody w sprawie, tj. liście ze ściętych drzew oraz wycinek przekroju jednej z brzóz, celem wydania opinii dendrologicznej, co do jednoznacznego określenia wieku i gatunku drzew. Powołując się na opinię biegłego, organ I instancji ustalił, że wycięte przez skarżącego drzewa w ilości 81 sztuk to brzoza gruczołkowata (brodawkowata). Biegły określił również, iż 66 sztuk wyciętych drzew było drzewami w wieku powyżej 5 lat, na które wymagane było zezwolenie wójta na ich usunięcie.
W odwołaniu od powyższej decyzji F. B. podniósł, że posadził jesienią 1998 r. 100 brzózek gruczołkowatych jako plantację. Sadzonki (nie wie jakiego wieku) pozyskał samodzielnie z nadleśnictwa. Drzewa te przeznaczone były do późniejszej wycinki dla celów gospodarczych, co nastąpiło jesienią 2003 r. Odwołujący się podtrzymał w odwołaniu zarzut, iż "zrobiono pomiary pozostawionych pniaków, które nie są dokładne i rzetelne, ponieważ były mierzone na różnych wysokościach od 50 do 130 cm". Podkreślił także, że było bardzo mało drzew wyciętych na wysokości 130 cm, gdyż zdecydowaną większość ścinał nisko, by pozyskać jak najwięcej drewna.
Decyzją z dnia [...] r. nr SKO [...]Samorządowe Kolegium Odwoławcze we W. na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 kpa utrzymało w mocy decyzję organu I instancji.
W uzasadnieniu podjętego aktu Kolegium wskazało, że w toku postępowania administracyjnego Wójt Gminy K. w oparciu o przepis art. 7 i art. 77 kpa, ustalił wszystkie niezbędne okoliczności potrzebne do wydania prawidłowego rozstrzygnięcia. W szczególności ustalono rodzaj drzew oraz obwód ich pni, co pozwoliło ustalić karę pieniężną w prawidłowej wysokości. Odnosząc się do zarzutu zgłaszanego przez stronę, iż pomiarów obwodu wyciętych drzew dokonano na wysokości ścięcia, a nie na wysokości 130 cm, Kolegium uznało, iż zarzut ten jest nieuzasadniony. Z akt sprawy wynika bowiem, że pomiaru dokonano na wysokości 130 cm. Ponadto organ odwoławczy zauważył, że strona została zawiadomiona o możliwości wypowiedzenia się w kwestii zebranego w toku postępowania materiału dowodowego oraz mogła kwestionować jego wiarygodność. Z takiej możliwości odwołujący się nie skorzystał. W niniejszej sprawie - w ocenie Kolegium - nie zachodzą również okoliczności wskazujące, iż wycięte drzewa były plantacją. Istotą plantacji jest bowiem uzyskiwanie z niej dochodów, a nie przeznaczenie drzew na cele własne, a tymczasem sam odwołujący stwierdził, że planował "docelową wycinkę na potrzeby własne". Odnośnie do zarzutu nałożenia zbyt wysokiej kary pieniężnej Kolegium wskazało, że wysokość kary jest ściśle ustalona w odpowiednich tabelach zawartych w rozporządzeniu Rady Ministrów w sprawie jednostkowych stawek kar za usunięcie drzew. Przepisy prawa nie dają w tym zakresie organowi żadnego luzu decyzyjnego.
W skardze skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we W. F. B. wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji. W uzasadnieniu ponownie stwierdził, że wycięte drzewa były plantacją. Ustawodawca w ustawie o ochronie przyrody nie sprecyzował pojęcia "plantacja", a organ – na co wskazał skarżący - nie wyjaśnił na jakiej podstawie uznał, że wycięte brzozy nie stanowiły plantacji. Podniósł również, że plantacja brzóz miała przynosić wymierne dochody ze sprzedaży mioteł, z zagospodarowania drzewa na opał, żerdzie na rusztowania i płot. Wyjaśnił także, że z uwagi na mały areał jego gospodarstwa, plantacje są niewielkie. Odnosząc się do faktu podpisania protokołu oględzin z dnia 23 listopada 2003 r. skarżący oświadczył, że w jego przekonaniu było to tylko przyjęcie do wiadomości tego, co zostało zapisane i nie jest równoznaczne z tym, że zgadza się on z jego treścią.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie. Podtrzymał zaskarżoną decyzję i argumenty zawarte w jej uzasadnieniu.
Pełnomocnik skarżącego w piśmie z dnia 10 lutego 2006 r. stwierdził, że organ I instancji naruszył obowiązki określone w art. 6-9 kpa, w szczególności na skutek zaniedbania należytego i wyczerpującego poinformowania skarżącego o jego sytuacji prawnej w zakresie nie wskazania treści przepisu § 3 rozporządzenia Ministra Środowiska w sprawie nakładania administracyjnych kar pieniężnych za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia oraz za niszczenie terenów zieleni albo drzew i krzewów. Z przepisu tego wynika natomiast, iż w razie zniszczenia drzewa w stopniu rokującym zachowanie jego żywotności możliwe jest zawieszenie postępowania w sprawie wymierzenia kary administracyjnej, na pisemny wniosek władającego nieruchomością, o ile ten podejmie działania w celu zachowania uszkodzonego drzewa. Ponadto, powołując się na materiał fotograficzny załączony do protokołu z dnia 23 listopada 2003 r., pełnomocnik stwierdził, że drzewa ścięto na wysokości 1 metra. W tej sytuacji nie można było - w jego ocenie - przyjąć, że nastąpiło usunięcie drzewa, lecz tylko jego uszkodzenie lub zniszczenie. Pełnomocnik skarżącego podkreślił, że młode drzewa ścięte na wysokości 1 m zachowują żywotność i zdolność do odrastania. W tej sytuacji, gdyby skarżący wiedział o możliwości ubiegania się o zawieszenie postępowania w sprawie kary administracyjnej, to z pewnością z niej skorzystałby. Według pełnomocnika, postępowanie dowodowe nie dostarczyło także danych o rozmiarach obwodu pni wyciętych drzew na wysokości 130 cm. W tych okolicznościach zebrany materiał dowodowy nie mógł być uznany za wystarczający do rozstrzygnięcia sprawy, czym naruszone zostały przepisy art. 8 i art. 77 § 1 kpa.
Wyrokiem z dnia 30 marca 2006 r. sygn. akt II SA/Wr 300/04 Wojewódzki Sąd Administracyjny we W. oddalił skargę.
W uzasadnieniu tego rozstrzygnięcia podkreślono, że poza sporem jest fakt wycięcia i całkowitego usunięcia przez skarżącego 81 drzew bez wymaganego zezwolenia. Wojewódzki Sąd Administracyjny powołał się na treść opinii biegłego dendrologa, w świetle której wycięte drzewa należały do gatunku "brzoza brodawkowata", a 66 wyciętych drzew było w wieku od 6 do 8 lat. Pozostałe 15 drzew znajdowało się w przedziale wiekowym do 5 lat. W ocenie Sądu, twierdzenia skarżącego negujące wiek wyciętych drzew, za które naliczona została kara, jak i wysokość, na której mierzone były ich obwody, nie zostały poparte żadnymi dowodami przeciwnymi, podważającymi zarówno ustalenia zawarte w protokole z czynności oględzin dokonane w dniu 24 listopada 2003 r. określające, że obmiaru dokonano na wysokości 130 cm, ani tym bardziej dowodu na to, że biegły dendrolog, a więc osoba posiadająca z danej dziedziny wiadomości specjalistyczne, wykonał błędną opinię co do wieku 66 drzew, określając je na 6 do 8 lat. Nie ma przy tym znaczenia – jak zaznaczył Sąd – czy grunt, na którym rosły wycięte drzewa stanowi własność Gminy K. , czy też stanowi – jak twierdzi skarżący – jego własność, ważne bowiem jest to, że przedmiotową nieruchomością skarżący faktycznie włada od wielu lat. W tych okolicznościach organ administracyjny stwierdzając wycięcie drzew bez wymaganego zezwolenia, nie tylko był upoważniony, ale wręcz obowiązany wymierzyć skarżącemu stosowną karę pieniężną. Odnosząc się do zarzutu skarżącego, że wycięte drzewa stanowiły plantację do produkcji mioteł, a więc cel zupełnie inny niż to podane zostało w postępowaniu przed organem i instancji (drzewa przeznaczone na własne potrzeby), Sąd I instancji nie uznał powyższych twierdzeń wraz z przedstawioną argumentacją za przekonujące. Wskazał w związku z tym, że ustawa o ochronie przyrody nie zawiera wyjaśnienia co należy rozumieć pod pojęciem "plantacja". Dlatego też – w ocenie Sądu – pojęciu temu należało nadać znaczenie takie jakie nadaje mu słownik wyrazów obcych, to jest "duży obszar ziemi zajęty pod wieloletnią uprawę jednej rośliny, mającej znaczenie przemysłowe lub handlowe (np. bawełny, herbaty, trzciny cukrowej)". Z powyższego wynika, że organy administracyjne orzekające w sprawie wymierzenia kary pieniężnej dokonały prawidłowej subsumcji. Reasumując, Wojewódzki Sąd Administracyjny we W. stwierdził, że w niniejszej sprawie skarżący niewątpliwie dopuścił się całkowitego usunięcia drzew (wraz z korzeniami) bez stosownego zezwolenia, nie wystąpiła przy tym żadna z przesłanek z art. 47e ust. 4 ustawy o ochronie przyrody, zwalniająca skarżącego z uzyskania zezwolenia na wycięcie drzew. Bezspornym jest także, że F. B. był władającym nieruchomością, na której rosły wycięte drzewa i ich wycięcie wymagało zezwolenia wójta Gminy K. . Za udowodniony uznał Sąd także fakt, że obwody pni wyciętych drzew zostały zmierzone na wysokości 130 cm i podane w protokole z oględzin, który został podpisany przez skarżącego bez uwag i nie był kwestionowany. Wysokość kary obliczona została zgodnie z zasadami zawartymi w rozporządzeniu Rady Ministrów w sprawie jednostkowych stawek kar za usuwanie drzew, kara bowiem naliczona została w oparciu o stawki jednostkowe przewidziane dla brzozy gruczołkowatej. Przeprowadzone postępowanie administracyjne nie zawiera także uchybień proceduralnych, które mogłyby mieć wpływ na wynik sprawy. Zdaniem Sądu, również zasady ogólne postępowania administracyjnego nie zostały naruszone przez organ orzekający. Skarżący miał zapewnioną możliwość czynnego udziału w każdym stadium postępowania i wypowiedzenia się co do zebranych dowodów przed wydaniem decyzji. W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, w świetle powyższych ustaleń nie mają żadnego znaczenia dla niniejszego postępowania rozważania skarżącego na temat, czy usunięte całkowicie drzewa były zniszczone i mogłyby rokować zachowanie ich żywotności (niepoparte żadnym dowodem), skoro już w przeciągu kilku dni od daty ścięcia wszystkich koron drzew, skarżący dokonał usunięcia ich pni wraz z korzeniami, a ziemia została zaorana. Czynności te - w ocenie Sądu I instancji - mogą tylko dodatkowo dowodzić, iż skarżący był konsekwentny w swoim zamiarze, gdyż jak wyjaśnił w odwołaniu drzewa te rozrosły się na tyle, że utrudniały użytkowanie przyległego pola.
W skardze kasacyjnej od powyższego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we W. pełnomocnik skarżącego wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i uwzględnienie skargi wniesionej na zaskarżoną decyzję oraz decyzję ją poprzedzającą poprzez uchylenie, bądź stwierdzenie nieważności obu tych decyzji. W skardze kasacyjnej zarzucono wyrokowi Sądu I instancji naruszenie przepisów prawa materialnego na skutek błędnej wykładni art. 47e ust. 4 pkt 2 w związku z art. 47k ustawy o ochronie przyrody oraz rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 6 maja 2003 r. w sprawie jednostkowych stawek za usuwanie drzew, a także niewłaściwego zastosowania (niezastosowania) § 3 ust. 1 rozporządzenia Ministra Środowiska w sprawie trybu nakładania kar, jak również istotne dla wyniku sprawy naruszenie przepisów postępowania, a w szczególności art. 133 § 1, art. 134 § 1 oraz art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sadami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) – zwanej dalej ppsa, w związku z art. 6-9 kpa i § 3 rozporządzenia Ministra Środowiska w sprawie trybu nakładania kar pieniężnych za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia oraz za zniszczenie terenów zieleni albo drzew, a także art. 77 § 1 w związku z art. 75 § 1 i art. 84-85 kpa w związku z art. 1 § 2 ppsa. W skardze podniesiono ponownie wszelkie zarzuty zgłaszane w toku postępowania administracyjnego i sądowoadminstracyjnego. Zarzucono w szczególności, że Sąd I instancji nie dostrzegł różnicy pomiędzy "usunięciem drzew" a ich zniszczeniem w stopniu rokującym zachowanie żywotności" w rozumieniu § 3 powyższego rozporządzenia Ministra Środowiska oraz znaczenia tej okoliczności przy wszczynaniu, a także w toku prowadzonego postępowania administracyjnego. Skarga kasacyjna zarzuca również, iż Sąd bezkrytycznie dał wiarę opinii biegłego co do wieku i pomiarów drzew, mimo iż biegły nie widział wyciętych drzew ani nawet ich pni W ocenie skarżącego, Sąd swobodnie uznał też za udowodnioną sporną okoliczność, jakoby pomiary wszystkich drzew dokonane były na wysokości 130 cm i bezzasadnie odrzucił jako "nie poparty żadnym dowodem w sprawie" zarzut skarżącego kwestionujący prawidłowość tego pomiaru. Zakwestionował także ustalenia Sądu, że uprawa skarżącego nie miała charakteru plantacji. Ponadto, zdaniem autora skargi kasacyjnej, nałożenie na stronę wysokiej kary pieniężnej wymagało wykazania przez organ w postępowaniu administracyjnym niezbitych podstaw do jej ustalenia z zachowaniem rygorów art. 75 i art. 77 kpa, co do wszystkich objętych decyzjami drzew, co jednak nie nastąpiło. Reasumując w skardze kasacyjnej stwierdzono, że Sąd I instancji podtrzymując błędną prawną ocenę organów obu instancji co do ustalonego stanu faktycznego w niniejszej sprawie w równym stopniu naruszył wskazane w petitum skargi kasacyjnej przepisy prawa materialnego, jak również przepis art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.). W ten sposób – zdaniem pełnomocnika skarżącego – doszło do niesłusznego i wadliwego oddalenia skargi z naruszeniem art. 133 i art. 134 w związku z art. 151 ppsa, a także art. 1 § 2 ustawy – Prawo o ustroju sądów administracyjnych.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną Samorządowe Kolegium Odwoławcze we W. podtrzymało swoje dotychczasowe stanowisko i wniosło o oddalenie skargi kasacyjnej.
Wyrokiem z dnia 30 sierpnia 2007 r. sygn. akt II OSK 1151/06 Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu we W. .
W uzasadnieniu rozstrzygnięcia Naczelny Sąd Administracyjny podkreślił, że skoro rozpoznawana skarga kasacyjna zawierała zarówno zarzuty naruszenia przepisów postępowania, jak też przepisów prawa materialnego, to obowiązkiem tego Sądu było rozpoznanie w pierwszej kolejności zarzutu naruszenia norm proceduralnych. Dopiero po przesądzeniu, że stan faktyczny ustalony został w zaskarżonym orzeczeniu w sposób niewadliwy, bądź też nie został skutecznie podważony, można przeprowadzić kontrolę procesu subsumcji stanu faktycznego, pod zastosowane przez Sąd I instancji przepisy prawa materialnego.
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że trafny jest zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 133 § 1 ppsa. Przepis ten stanowi, że Sąd wydaje wyrok po zamknięciu rozprawy na podstawie akt sprawy. Dalsza część cytowanego przepisu dotyczy okoliczności, które w rozpatrywanej sprawie nie wystąpiły (nieprzekazanie skargi sądowi w terminie, wydanie wyroku na posiedzeniu niejawnym). Podstawą orzekania przez Sąd I instancji jest materiał dowodowy zgromadzony przez organy administracji publicznej w toku całego postępowania toczącego się przed tymi organami. Ponadto Sąd bierze pod uwagę fakty powszechnie znane (art. 106 § 4 ppsa), a także dowody uzupełniające z dokumentów, o których mowa w art. 106 § 3 powoływanej ustawy. Wyjątek od zasady orzekania na podstawie akt sprawy stanowi sytuacja określona w art. 55 § 2 ppsa, gdy sąd, na żądanie skarżącego, rozpoznaje sprawę na podstawie odpisu skargi (taka sytuacja nie wystąpiła w rozpoznawanej sprawie). Biorąc pod uwagę uregulowania zawarte w art. 1 § 2 ustawy – Prawo o ustroju sądów administracyjnych Naczelny Sąd Administracyjny podkreślił, że dokonanie oceny zgodności z prawem zaskarżonego aktu lub podjętej czynności jest możliwe tylko na podstawie bezspornie ustalonego stanu faktycznego, który był przyjęty w chwili wydania danego aktu lub dokonania czynności i stanowił ich podstawę faktyczną. Oznacza to nałożenie na Sąd obowiązku rozstrzygania sprawy na podstawie stanu faktycznego istniejącego w dacie wydania zaskarżonego aktu lub czynności i jednocześnie zakaz uwzględniania przy orzekaniu okoliczności powstałych później lub nieznajdujących odzwierciedlenia w aktach sprawy. Ustalenie momentu decydującego dla oceny stanu sprawy przy wydawaniu orzeczenia oraz kompletność i przejrzystość zgromadzonego przez sąd administracyjny materiału dowodowego ma więc podstawowe znaczenie dla określenia zasad orzekania przez ten sąd. Naruszenie przepisu art. 133 § 1 ppsa stanowi w szczególności wyjście poza materiał znajdujący się w aktach sprawy oraz uwzględnienie jakiegoś faktu nieznajdującego pełnego odzwierciedlenia w aktach sprawy. Działanie takie jest niedopuszczalne, albowiem prowadziłoby do określenia stanu faktycznego sprawy, który nie został przyjęty jako podstawa faktyczna zaskarżonego aktu.
Mając na względzie powyższe uwagi Naczelny Sąd Administracyjny podkreślił, że Sąd I instancji dokonał ustaleń nie znajdujących pełnego potwierdzenia w aktach sprawy. Przyjęty przez Wojewódzki Sąd Administracyjny we W. , za organami administracji, stan faktyczny sprawy nie dawał bowiem podstaw do stwierdzenia, że zostały spełnione przesłanki zastosowania przepisów o naliczaniu kar za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia. Podstawowe znaczenie miała w tym zakresie, załączona do akt sprawy, opinia biegłego dendrologa, która stanowiła podstawę do ustalenia naruszenia przez skarżącego przepisów ustawy z dnia 16 października 1991 r. o ochronie przyrody (t.jedn. Dz.U. z 2001 r. Nr 99, poz. 1079 ze zm.) i wymierzenia kary administracyjnej za usunięcie drzew. Ustalenia, które zostały następnie poczynione przez biegłego dendrologa i znalazły się w sporządzonej opinii, zostały przyjęte za podstawę ocen w rozpoznawanej sprawie. Miały one zatem zasadniczy wpływ na wynik sprawy, a mianowicie przyjęcie, czy usunięte drzewa podlegały przepisom nakładającym obowiązek uzyskania zgody na ich usunięcie. Zgodnie z art. 47e ust. 2 ustawy o ochronie przyrody, usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić za zezwoleniem wójta, burmistrza albo prezydenta miasta wydanym na wniosek władającego. Ustęp 4 w pkt 3 art. 47e powoływanej ustawy stanowi, że ust. 2 tego przepisu nie stosuje się do drzew i krzewów, których wiek nie przekracza 5 lat. Zgodnie natomiast z art. 47k ustawy o ochronie przyrody, w przypadku usunięcia drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia wójt, burmistrz albo prezydent miast wymierza administracyjną karę pieniężną. Z przepisów ustawy o ochronie przyrody oraz przepisów wykonawczych do niej wynika przy tym, że ustalenia jednostkowej stawki kary za usunięcie drzewa bez wymaganego zezwolenia, dokonuje się w szczególności z uwzględnieniem szerokości obwodu pnia drzewa mierzonego na wysokości 130 cm (art. 47I ustawy o ochronie przyrody i załącznik do rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 6 maja 2003 r. w sprawie jednostkowych stawek kar za usuwanie drzew). Dla wymierzenia kary administracyjnej za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia niezbędne było więc jednoznaczne ustalenie wieku usuniętych drzew oraz wyliczenie obwodu pnia drzewa na wysokości 130 cm. Przechodząc na grunt rozważań dotyczących stanu faktycznego rozpoznawanej sprawy, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, aprobata rozstrzygnięcia Sądu I instancji nie jest możliwa. Nie jest bowiem tak, że dowód, na którym oparto zasadnicze ustalenia stanu faktycznego sprawy, tj. opinia biegłego dendrologa, spełniał cechy dowodu jednoznacznego, nie budzącego żadnych zastrzeżeń i tym samym mogącego stanowić podstawę dla ostatecznych konkluzji. Z pisemnej opinii biegłego wynika, iż dokonał on pomiaru jednego drzewa (pojedynczo rosnącej brzozy) na działce nr 25 i ustalił, że jej obwód na wysokości 1,3 m wynosił 30 cm. Na podstawie dokonanego wiercenia określił wiek tego drzewa, zaś pobrana próba z dokonanych wierceń na pozostałej części zwiezionego drewna wykazała, że obwody powyżej 35 cm wykazują wiek od 6 do 8 lat. Oczywistym jest zatem, że biegły nie dokonał pomiaru obwodów wszystkich pni ściętych drzew. W aktach sprawy znajduje się co prawda protokół z oględzin w terenie (przeprowadzonych w dniu 24 listopada 2003 r. bez udziału biegłego), z którego to dokumentu wynika, że pracownicy urzędu gminy dokonywali pomiaru obwodów pni na wysokości ok. 130 cm, a protokół ten został podpisany m. in. przez skarżącego. Abstrahując od tego, czy oględziny nie poprzedzały wszczęcia postępowania (z protokołu oględzin wynika, że dopiero po ich wykonaniu skarżący został powiadomiony, iż doszło do wszczęcia postępowania), Naczelny Sąd Administracyjny podkreślił, że już z treści notatki służbowej z 15 stycznia 2004 r. wynika, iż F. B. kwestionował wyniki pomiarów pni drzew Zakwestionował je również w odwołaniu od decyzji organu I instancji, zaś w skardze skierowanej do sądu administracyjnego wyjaśnił przyczyny, dla których złożył podpis pod protokołem z oględzin. Widać zatem wyraźnie, że fakty ustalone przez biegłego oparte zostały na materiale dowodowym, co do którego istniały uzasadnione wątpliwości, w zakresie uznania go za wiarygodny, mogący służyć jako podstawa do sporządzenia opinii. W tej sytuacji ustalenia co do wieku drzew dokonane na podstawie kwestionowanego protokołu z oględzin (przeprowadzonych bez udziału biegłego) oraz na podstawie opinii biegłego, który nie miał możliwości zmierzenia obwodów pni wyciętych drzew, a tym samym ustalenia ich wieku, wykracza poza ramy ustaleń dopuszczalnych w świetle art. 133 § 1 ppsa. Sąd I instancji, rozpoznając skargę, z przekroczeniem zasad określonych w art. 133 § 1 ppsa, uwzględnił okoliczności, które nie zostały bezspornie ustalone. Przyjął do podstawy rozstrzygnięcia stan faktyczny sprawy, który nie został jednoznacznie ustalony w toku postępowania administracyjnego i na podstawie tak ustalonego stanu sprawy ocenił zgodność zaskarżonej decyzji z prawem. W tej sytuacji, ocena pozostałych zarzutów skargi kasacyjnej, w świetle przyjęcia nieprawidłowego ustalenia stanu faktycznego sprawy, byłaby przedwczesna. W szczególności zarzuty skargi kasacyjnej dotyczące naruszenia prawa materialnego, a wynikające z podstawy prawnej z art. 174 pkt 1 ppsa nie mogły być rozpoznane przez Naczelny Sąd Administracyjny na obecnym etapie sprawy.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Stosownie do art. 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne właściwe są do badania zgodności z prawem zaskarżonych aktów administracyjnych. Sąd nie może opierać tej kontroli na kryterium słuszności lub sprawiedliwości społecznej. Decyzja administracyjna jest zgodna z prawem, jeżeli jest zgodna z przepisami prawa materialnego i przepisami prawa procesowego. Uchylenie decyzji administracyjnej, względnie stwierdzenie jej nieważności przez Sąd, następuje tylko w przypadku istnienia istotnych wad w postępowaniu lub naruszenia przepisów prawa materialnego, mającego wpływ na wynik sprawy (art. 145 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – Dz.U. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm.).
W niniejszej sprawie takie wady i uchybienia występują. Skarga zatem zasługiwała na uwzględnienie.
Jak podkreślono w motywach wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 30 sierpnia 2007 r. sygn. akt II OSK 1151/06, wiążącego Wojewódzki Sąd Administracyjny we W. przy rozpatrywaniu tej sprawy, przyjęty przez organy administracji stan faktyczny nie dawał podstaw do stwierdzenia, że zostały spełnione przesłanki zastosowania przepisów o naliczaniu kar za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia.
Podstawowe znaczenie miała w tym zakresie, załączona do akt sprawy, opinia biegłego dendrologa, która stanowiła podstawę do ustalenia naruszenia przez skarżącego przepisów ustawy z dnia 16 października 1991 r. o ochronie przyrody (t.jedn. Dz.U. z 2001 r. Nr 99, poz. 1079 ze zm.) i wymierzenia kary administracyjnej za usunięcie drzew. Ustalenia, które zostały następnie poczynione przez biegłego dendrologa i znalazły się w sporządzonej opinii, zostały przyjęte za podstawę ocen w rozpoznawanej sprawie. Miały one zatem zasadniczy wpływ na wynik sprawy, a mianowicie przyjęcie, czy usunięte drzewa podlegały przepisom nakładającym obowiązek uzyskania zgody na ich usunięcie.
Stosownie do art. 47e ust. 2 ustawy o ochronie przyrody, usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić za zezwoleniem wójta, burmistrza albo prezydenta miasta wydanym na wniosek władającego. Ustęp 4 w pkt 3 art. 47e powoływanej ustawy stanowi, że ust. 2 tego przepisu nie stosuje się do drzew i krzewów, których wiek nie przekracza 5 lat. Zgodnie zaś z art. 47k ustawy o ochronie przyrody, w przypadku usunięcia drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia wójt, burmistrz albo prezydent miast wymierza administracyjną karę pieniężną. Z przepisów ustawy o ochronie przyrody oraz przepisów wykonawczych do niej wynika przy tym, że ustalenia jednostkowej stawki kary za usunięcie drzewa bez wymaganego zezwolenia, dokonuje się w szczególności z uwzględnieniem szerokości obwodu pnia drzewa mierzonego na wysokości 130 cm (art. 47I ustawy o ochronie przyrody i załącznik do rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 6 maja 2003 r. w sprawie jednostkowych stawek kar za usuwanie drzew – Dz.U. Nr 99, poz. 907).
Dla wymierzenia kary administracyjnej za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia niezbędne było więc jednoznaczne ustalenie wieku usuniętych drzew oraz wyliczenie obwodu pnia drzewa na wysokości 130 cm.
W realiach rozpoznawanej sprawy dowód, na którym oparto zasadnicze ustalenia stanu faktycznego, to jest opinia biegłego dendrologa, nie spełniał cech dowodu jednoznacznego, nie budzącego żadnych zastrzeżeń i tym samym nie mógł stanowić podstawy dla ostatecznych konkluzji. Z pisemnej opinii biegłego wynika, iż dokonał on pomiaru jednego drzewa (pojedynczo rosnącej brzozy) na działce nr 25 i ustalił, że jej obwód na wysokości 1,3 m wynosił 30 cm. Na podstawie dokonanego wiercenia określił wiek tego drzewa, zaś pobrana próba z dokonanych wierceń na pozostałej części zwiezionego drewna wykazała, że obwody powyżej 35 cm wykazują wiek od 6 do 8 lat. Oczywistym jest zatem, że biegły nie dokonał pomiaru obwodów wszystkich pni ściętych drzew. W aktach sprawy znajduje się co prawda protokół z oględzin w terenie (przeprowadzonych w dniu 24 listopada 2003 r. bez udziału biegłego), z którego to dokumentu wynika, że pracownicy urzędu gminy dokonywali pomiaru obwodów pni na wysokości ok. 130 cm, a protokół ten został podpisany między innymi przez skarżącego, jednakże – abstrahując od tego, czy oględziny nie poprzedzały wszczęcia postępowania (z protokołu oględzin wynika, że dopiero po ich wykonaniu skarżący został powiadomiony, iż doszło do wszczęcia postępowania) – zauważyć trzeba, że już z treści notatki służbowej z dnia 15 stycznia 2004 r. wynika, iż skarżący F. B. kwestionował wyniki pomiarów pni drzew Zakwestionował je również w odwołaniu od decyzji organu I instancji, zaś w skardze skierowanej do sądu administracyjnego wyjaśnił przyczyny, dla których złożył podpis pod protokołem z oględzin. Z powyższego wynika, że fakty ustalone przez biegłego oparte zostały na materiale dowodowym, co do którego istniały uzasadnione wątpliwości, w zakresie uznania go za wiarygodny, mogący służyć jako podstawa do sporządzenia opinii. W tej sytuacji ustalenia co do wieku drzew dokonane na podstawie kwestionowanego protokołu z oględzin (przeprowadzonych bez udziału biegłego) oraz na podstawie opinii biegłego, który nie miał możliwości zmierzenia obwodów pni wyciętych drzew, a tym samym ustalenia ich wieku, nie mogą być uznane za prawidłowe.
W tym stanie rzeczy uznać należy, że organy administracyjne oparły swoje rozstrzygnięcia na wadliwie dokonanych ustaleniach faktycznych. Przyjęty bowiem przez organy administracyjne stan faktyczny nie dawał podstaw do stwierdzenia, że zostały spełnione przesłanki zastosowania przepisów o naliczaniu kar za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia.
Dopiero prawidłowo ustalony stan faktyczny sprawy pozwoli na właściwe zastosowanie przepisów prawa materialnego, w tym na ocenę, czy w realiach niniejszej sprawy zostały spełnione przesłanki konieczne do zastosowania przepisów o naliczaniu kar za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia.
Dokonując wadliwych ustaleń faktycznych i opierając na nich swoje rozstrzygnięcia organy administracyjne obu instancji naruszyły przepisy procedury administracyjnej, a w szczególności art. 7, art. 8, art. 77 i art. 80 kpa, przy czym naruszenie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Mając na względzie powyższe – zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) i art. 152 oraz art. 200 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – orzeczono jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło