II SA/Wr 82/16
PostanowienieWSA we Wrocławiu2016-03-16
Skład orzekający: Władysław Kulon
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy biegły powołany w postępowaniu administracyjnym, który sporządził operat szacunkowy, posiada legitymację do wniesienia skargi do sądu administracyjnego na decyzję dotyczącą ustalenia opłaty adiacenckiej?Ratio decidendi
Biegły powołany w postępowaniu administracyjnym, który nie jest stroną tego postępowania, nie posiada legitymacji do wniesienia skargi do sądu administracyjnego na decyzję administracyjną, ponieważ brak jest po jego stronie interesu prawnego w rozumieniu art. 50 § 1 PPSA. Decyzja dotycząca opłaty adiacenckiej nie wpływa na sferę praw i obowiązków biegłego.Stan faktyczny
Skarżący J. W., będący autorem operatu szacunkowego, wniósł skargę do WSA na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego, która uchyliła decyzję Prezydenta W. i przekazała sprawę do ponownego rozpatrzenia w przedmiocie ustalenia opłaty adiacenckiej. Skarżący kwestionował argumentację organu, wskazując na naruszenie art. 157 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Organ wniósł o odrzucenie skargi, podnosząc brak legitymacji skarżącego jako biegłego.Rozstrzygnięcie
Odrzucono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym Przewodniczący: Sędzia WSA Władysław Kulon po rozpoznaniu w Wydziale II w dniu 16 marca 2016 r. na posiedzeniu niejawnym sprawy ze skargi J. W. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego we W. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie ustalenia opłaty adiacenckiej z tytułu wzrostu wartości nieruchomości spowodowanego jej podziałem postanawia: odrzucić skargę.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze we W. decyzją z dnia [...] r. nr [...], po rozpatrzeniu odwołania E. C. i Ł. C., uchyliło decyzję Prezydenta W. z dnia [...] r. nr [...] i przekazało temu organowi do ponownego rozpatrzenia sprawę ustalenia opłaty adiacenckiej z tytułu wzrostu wartości nieruchomości położonej we W. w obrębie [...], spowodowanego jej podziałem.
Skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu na ww. decyzję wniósł J. W.. W skardze wskazał, że jest autorem operatu szacunkowego, który sporządzono na potrzeby ustalenia opłaty. Podkreślił, że nie zgadza się z argumentacją Kolegium zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, ponieważ narusza ona przepis art. 157 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji, wstrzymanie jej wykonania, a także o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania.
Odpowiadając na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze we W. wniosło o jej odrzucenie. Organ wskazał, że skarżący nie był stroną postępowania administracyjnego, lecz posiadał status biegłego. Zatem brak jest po jego stronie legitymacji do wniesienia skargi do sądu administracyjnego, ponieważ brak po jego stronie interesu prawnego w postępowaniu sądowym.
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu zważył, co następuje:
Jak wynika z doręczonych Sądowi akt administracyjnych, postępowanie przed organami administracji obu instancji toczyło się z udziałem stron postępowania, to jest E. C. i Ł. C.. W świetle art. 28 ustawy z dnia z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2016 r. poz. 23; dalej: k.p.a.), stroną postępowania administracyjnego jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek.
Status strony postępowania administracyjnego należy odróżnić od pozycji innych uczestników postępowania administracyjnego, wśród których można wymienić na przykład właściciela rzeczy poddanej oględzinom, świadka czy biegłego. W myśl art. 84 § 1 k.p.a. organ powołuje biegłego, gdy w sprawie wymagane są wiadomości specjalne. Co istotne, osoba będąca biegłym w postępowaniu administracyjnym nie może być jednocześnie stroną tego postępowania, o czym stanowi art. 84 § 2 w związku z art. 24 § 1 pkt 1 k.p.a.
W rozpoznawanej sprawie J. W. działał w postępowaniu administracyjnym w charakterze biegłego, ponieważ jest autorem operatu szacunkowego określającego wartość nieruchomości, sporządzonego w marcu 2015 r. Operat ten sporządzono zgodnie z art. 98a ust. 1 w związku z art. 146 ust. 1a ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz.U. z 2015 r. poz. 1774 ze zm.), według którego ustalenie opłaty adiacenckiej następuje po uzyskaniu opinii rzeczoznawcy majątkowego, określającej wartości nieruchomości.
Sąd doszedł zatem do przekonania, że J. W. nie był stroną postępowania administracyjnego zakończonego zaskarżoną decyzją. Niemniej należało rozważyć, czy skarżący ma legitymację do wniesienia skargi do sądu administracyjnego na tę decyzję. Brak interesu prawnego w postępowaniu administracyjnym nie jest bowiem jednoznaczny z brakiem interesu prawnego we wniesieniu skargi do sądu administracyjnego.
Trzeba bowiem zauważyć, że w myśl art. 50 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.; dalej: p.p.s.a.) uprawnionym do wniesienia skargi jest każdy, kto ma w tym interes prawny, prokurator, Rzecznik Praw Obywatelskich, Rzecznik Praw Dziecka oraz organizacja społeczna w zakresie jej statutowej działalności, w sprawach dotyczących interesów prawnych innych osób, jeżeli brała udział w postępowaniu administracyjnym.
Sąd przyjął, że istotę legitymacji skargowej stanowi uprawnienie do żądania przeprowadzenia kontroli określonego aktu lub czynności w celu doprowadzenia ich do stanu zgodnego z prawem, czyli z obiektywnym porządkiem prawnym. Przy czym skarżący musi mieć w złożeniu skargi interes prawny pojmowany jako istnienie związku między sferą jego indywidualnych praw i obowiązków a zaskarżonym aktem lub czynnością (zob. A. Kabat, Komentarz do art. 50 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, LEX 2013). Należy więc podkreślić, że jednostka ma interes prawny w postępowaniu sądowym, jeżeli pomiędzy jej sytuacją prawną a przedmiotem postępowania istnieje – uzasadnione treścią normy prawa materialnego – realne i rzeczywiste powiązanie, czyniące ją "zainteresowaną" tym postępowaniem i w konsekwencji uprawnioną do udziału w nim w charakterze strony (tak: J.P. Tarno, Komentarz do art.50 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, LexisNexis 2011, dostępny w LEX).
Innymi słowy, osoba niemająca interesu prawnego, nie może poszukiwać ochrony na gruncie postępowania sądowoadministracyjnego. W rezultacie skarga wniesiona przez podmiot, który a limine (dosł. "od progu", od samego początku) nie może mieć legitymacji skargowej, podlega odrzuceniu, natomiast stwierdzenie w toku postępowania, że wnoszący skargę nie legitymuje się interesem prawnym, powoduje oddalenie skargi (zob. uchwała składu 7 sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 kwietnia 2005 r., sygn. akt OPS 1/04, opubl. ONSAiWSA z 2005 r. Nr 4, poz. 62).
W kontekście tego, że w postępowaniu administracyjnym zakończonym zaskarżoną decyzją stronami postępowania byli wyłącznie E. C. i Ł. C., to tym osobom niewątpliwie służył interes prawny w ewentualnym wniesieniu skargi do sądu administracyjnego. Osoby te skargi są Sądu nie wniosły. Natomiast J. W., czyli biegły (rzeczoznawca), powołany do udziału w postępowaniu dotyczącym ww. osób w celu wydania opinii w sprawie ze względu na posiadaną wiedzę fachową, a więc niezainteresowany rozstrzygnięciem sprawy (niebędący stroną postępowania), nie ma legitymacji czynnej do zaskarżenia decyzji do sądu administracyjnego.
Sąd doszedł bowiem do przekonania, że ustalenie opłaty adiacenckiej z tytułu wzrostu wartości nieruchomości dotyczy bezpośrednio sfery interesu prawnego osób zobowiązanych do poniesienia tejże opłaty. Żaden inny podmiot, a tym w szczególności rzeczoznawca, będący autorem operatu szacunkowego, nie ma interesu prawnego w rozumieniu art. 50 § 1 p.p.s.a. do wniesienia skargi do sądu administracyjnego na decyzję wydaną w tym przedmiocie. Nie istnieje bowiem uzasadnione treścią normy prawa materialnego realne i rzeczywiste powiązanie, czyniące rzeczoznawcę zainteresowanym wynikiem tego postępowania administracyjnego i w konsekwencji uprawnionym do udziału w nim w charakterze strony. Z tych samych powodów skarżący J. W. nie ma interesu prawnego w postępowaniu sądowoadministracyjnym. Decyzja o ustaleniu opłaty adiacenckiej z tytułu wzrostu wartości nieruchomości w żaden sposób nie wpływa bowiem na sferę uprawnień i obowiązków rzeczoznawcy majątkowego, a zatem nie istnieje związek między sferą jego indywidualnych praw i obowiązków a bytem prawnym zaskarżonej decyzji. Ewentualne uchylenie przez Sąd zaskarżonej decyzji lub oddalenie skargi (a więc jakiekolwiek merytoryczne rozstrzygnięcie w sprawie ze skargi J. W.) w żaden sposób nie odnosiłoby się do sfery praw i obowiązków J. W., ale rzutowałoby wyłącznie na sferę praw i obowiązków stron postępowania, którymi są E. C. i Ł. C..
Uwzględniając powyższe Sąd doszedł do przekonania, że biegły działający w toku postępowania administracyjnego (art. 84 § 1 k.p.a.) nie może skutecznie we własnym imieniu wnieść skargi do sądu administracyjnego na decyzję administracyjną, która nie była do niego skierowana, ponieważ nie ma interesu prawnego warunkującego uprawnienie do wniesienia skargi (art. 50 § 1 p.p.s.a.).
W tym stanie rzeczy Sąd stwierdził, że wniesienie skargi przez J. W. jest zatem niedopuszczalne i dlatego skarga podlega odrzuceniu na podstawie art. 58 § 1 pkt 6 p.p.s.a.
Z tych względów orzeczono jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło