II SAB/Wr 44/18
WyrokWSA we Wrocławiu2018-07-12
Skład orzekający: Olga Białek, Ireneusz Dukiel, Wojciech Śnieżyński
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Wojewoda dopuścił się bezczynności lub przewlekłego prowadzenia postępowania w sprawie rozpatrzenia odwołania od decyzji ustalającej odszkodowanie za pozbawienie prawa własności nieruchomości, a jeśli tak, to czy miało to miejsce z rażącym naruszeniem prawa?Ratio decidendi
Sąd stwierdził, że Wojewoda nie dopuścił się bezczynności, ponieważ informował strony o przedłużaniu terminu załatwienia sprawy. Jednakże, stwierdzono przewlekłe prowadzenie postępowania, ponieważ czas jego trwania (17 miesięcy) przekroczył rozsądne granice, a podane przez organ przyczyny zwłoki nie były uzasadnione. Przewlekłość tę uznano za rażące naruszenie prawa. W związku z tym, że organ wydał decyzję kończącą postępowanie odwoławcze po wniesieniu skargi, postępowanie w zakresie zobowiązania do wydania aktu umorzono. Przyznano skarżącym sumę pieniężną jako rekompensatę za długotrwałe oczekiwanie na rozpatrzenie odwołania.Stan faktyczny
Skarżący wnieśli skargę na bezczynność i przewlekłe prowadzenie postępowania przez Wojewodę w sprawie rozpatrzenia odwołania od decyzji ustalającej odszkodowanie za pozbawienie prawa własności nieruchomości. Odwołanie zostało wniesione w grudniu 2016 r., a do dnia wniesienia skargi (kwiecień 2018 r.) Wojewoda nie wydał rozstrzygnięcia. Wojewoda informował o przedłużaniu terminu załatwienia sprawy, podając jako przyczyny dużą liczbę spraw i konieczność prawidłowego rozpatrzenia. Ostatecznie, po wniesieniu skargi, Wojewoda wydał decyzję uchylającą decyzję organu I instancji i przekazującą sprawę do ponownego rozpatrzenia.Rozstrzygnięcie
1. Umorzono postępowanie w zakresie zobowiązania Wojewody do wydania aktu w określonym terminie. 2. Stwierdzono, że Wojewoda dopuścił się przewlekłego prowadzenia postępowania. 3. Stwierdzono, że przewlekłe prowadzenie postępowania przez Wojewodę miało miejsce z rażącym naruszeniem prawa. 4. Przyznano od Wojewody solidarnie na rzecz skarżących sumę pieniężną w wysokości 1000 zł. 5. Oddalono skargę w pozostałym zakresie. 6. Zasądzono od Wojewody solidarnie na rzecz skarżących kwotę 614 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Olga Białek (sprawozdawca) Sędziowie: Sędzia WSA Ireneusz Dukiel Asesor WSA Wojciech Śnieżyński po rozpoznaniu w Wydziale II w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym w dniu 12 lipca 2018 r. sprawy ze skargi B. D. i A. S. na bezczynność i przewlekłe prowadzenie postępowania przez Wojewodę D. w przedmiocie rozpatrzenia odwołania I. umarza postępowanie w zakresie zobowiązania Wojewody D. do wydania aktu w określonym terminie; II. stwierdza, że Wojewoda D. dopuścił się przewlekłego prowadzenia postępowania; III. stwierdza, że przewlekłe prowadzenie postępowania przez Wojewodę D. miało miejsce z rażącym naruszeniem prawa; IV. przyznaje od Wojewody D. solidarnie na rzecz skarżących sumę pieniężną w wysokości 1000 zł (słownie: jeden tysiąc złotych); V. oddala skargę w pozostałym zakresie; VI. zasądza od Wojewody D. solidarnie na rzecz skarżących kwotę 614 zł (słownie: sześćset czternaście złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Pismem z dnia [...] kwietnia 2018 r. skarżący reprezentowani przez profesjonalnego pełnomocnika wnieśli do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu skargę na bezczynność i przewlekłe prowadzenie przez Wojewodę D. postępowania w sprawie odwołania od decyzji Starosty Ś. z dnia [...] listopada 2016 r. znak [...] w przedmiocie ustalenia odszkodowania z tytułu pozbawienia skarżących prawa własności nieruchomości, która przeszła na własność Powiatu Ś. w związku z ostateczną decyzją Starosty Ś. z dnia [...] grudnia 2009 r. o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej obejmującej budowę drogi powiatowej nr [...] na odcinku pomiędzy drogą krajową nr [...] a drogą wojewódzką nr [...], oraz o wypłacie na rzecz skarżących ww. odszkodowania.
W skardze zarzucono naruszenie art. 8, art. 12, art. 35 § 1 i art. 36 § 1 k.p.a. przez rażące przekroczenie terminów załatwienia sprawy wnosząc o: 1/ zobowiązanie Wojewody do wydania odpowiedniego aktu administracyjnego w terminie 14 dni od daty doręczenia akt organowi 2/ dokonanie kontroli przewlekłości postępowania administracyjnego którego dotyczy skarga 3/ zobowiązanie Wojewody do ukarania dyscyplinarnego pracownika winnego niezałatwienia sprawy w terminie 4/ o orzeczenie czy bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania miały miejsce z rażącym naruszeniem prawa mimo, że będą podstawy do umorzenia postępowania; 5/ przyznanie od Wojewody D. na rzecz skarżących sumy pieniężnej w wysokości połowy maksymalnej wysokości określonej w art. 154 § 6 p.p.s.a; 6/ zasądzenie kosztów postępowania.
Argumentując zarzuty skargi przedstawiono przebieg zdarzeń zaznaczając, że pierwsza decyzja przyznająca odszkodowanie wydana została przez Starostę Ś. w dniu [...] listopada 2010 r. Od tej pory organ I instancji wydał pięć kolejnych decyzji w związku z wcześniejszymi decyzjami kasacyjnymi organu II instancji. Ostatnia decyzja Starosty z dnia [...] listopada 2016 r. została zakwestionowana w drodze odwołania w dniu [...] grudnia 2016 r. i do chwili wniesienia skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (czyli od siedemnastu miesięcy) brak jest rozstrzygnięcia tej sprawy przez Wojewodę D. Pełnomocnik skarżących wyjaśnił również, że w dniu [...] kwietnia 2018 r. złożył na podstawie art. 37 § 1 k.p.a. ponaglenie do Wojewody, ponieważ w tej sprawie nie ma organu wyższego stopnia. Fakt, że ponaglenie pozostaje dotychczas bez odpowiedzi, w jego ocenie, nie pozbawia strony prawa do złożenia skargi na przewlekłe prowadzenie postępowania. Wobec faktu, że organ odwoławczy dotychczas nie wydał stosownego aktu administracyjnego skarga jest uzasadniona co, zdaniem jej autora, potwierdza przywołane orzecznictwo.
W odpowiedzi na skargę Wojewoda D. wniósł o odrzucenie skargi na bezczynność lub z ostrożności procesowej o umorzenie postępowania sądowego w tym zakresie oraz o oddalenie skargi na przewlekłe prowadzenie postępowania.
W uzasadnieniu organ administracji wyjaśnił, że stosownie do dyspozycji art. 36 § 1 i 2 K.p.a., Wojewoda D. informował uczestników postępowania o niezałatwieniu sprawy w terminie o jakim mowa w art. 35 § 3 K.p.a., każdorazowo wskazując nowy termin jej załatwienia. Uzasadniał to względami natury technicznej - tj. bardzo dużą ilością spraw wpływających do Wydziału Nieruchomości, Rolnictwa i Środowiska D. Urzędu Wojewódzkiego we W. - oraz proceduralnymi, tj. koniecznością rozpatrzenia sprawy w sposób prawidłowy z poszanowaniem zasady praworządności oraz zasady prawdy obiektywnej jak również, koniecznością załatwiania spraw według kolejności wpływu. Zgodnie z ostatnim zawiadomieniem sprawa miała zostać rozpatrzona w terminie do dnia [...] maja 2018 r.
Dalej organ wyjaśniał, że decyzją z dnia [...] maja 2018 r. uchylił w całości decyzję Starosty Ś. z dnia [...] listopada 2016 r. i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji. Jednakże jeszcze przed zakończeniem postępowania odwoławczego, pismem z dnia [...] kwietnia 2018 r. B. D. i A. S., reprezentowani przez profesjonalnego pełnomocnika, wnieśli zażalenie na przewlekłe prowadzenie przez Wojewodę D. tego postępowania. Zdaniem Wojewody przedmiotowe pismo (zatytułowane "ponaglenie"), należy bowiem uznać za zażalenie w rozumieniu art. 37 K.p.a. w brzmieniu sprzed dnia 1 czerwca 2017 r. Zgodnie z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935) do postępowań administracyjnych wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie ustawy zmieniającej ostateczną decyzją lub postanowieniem stosuje się przepisy k.p.a. w brzmieniu dotychczasowym, z wyłączeniem przepisów o mediacji. Tymczasem przedmiotowe postępowanie wszczęto przed dniem 1 czerwca 2017 r.
Powyższe zażalenie zostało przekazane pismem z dnia [...] kwietnia 2018 r. Ministrowi Inwestycji i Rozwoju, jednak wcześniej, w dniu [...] kwietnia 2018 r. strony złożyły opisaną wyżej skargę do WSA.
Ustosunkowując się do zarzutów skargi organ administracji podniósł, że strony postępowania w piśmie z dnia [...] kwietnia 2018 r. w jednoznaczny sposób wniosły o "orzeczenie, że organ rozpatrujący sprawę dopuścił się przewlekłości". W skardze skierowanej do Sądu, wniosły zaś "skargę na bezczynność Wojewody D.". Z treści tej skargi wynika natomiast, że strony żądają zbadania, czy doszło do bezczynności organu, a w przypadku braku podstaw do stwierdzenia bezczynności, czy doszło do przewlekłości postępowania.
Mając na względzie powyższe, w szczególności zaś rozróżnienie znaczeniowe pojęcia bezczynności organu i przewlekłego prowadzenia postępowania, Wojewoda wniósł o odrzucenie skargi w zakresie bezczynności organu ze względu na naruszenie przez strony art. 52 § 1 P.p.s.a. (w związku z art. 53 § 2b P.p.s.a.). Z ostrożności procesowej, w związku z wydaniem decyzji kończącej postępowanie odwoławcze, organ wniósł o umorzenie postępowania sądowoadministracyjnego w zakresie skargi na bezczynność organu.
Odnosząc się do skargi na przewlekłe prowadzenie postępowania organ akcentując, że ma świadomość ciążącego na nim obowiązku realizacji dyspozycji art. 12 K.p.a., zaznaczył, że jednocześnie zobligowany jest do urzeczywistniania w prowadzonej procedurze pozostałych zasad ogólnych postępowania administracyjnego. Powyższe przekłada się na twierdzenie, że zasada szybkości postępowania, ściśle związana z regulacjami zawartymi w art. 35-38 K.p.a., nie może pozostawać w sprzeczności z obowiązkiem organu do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz prawnego sprawy, z uwzględnieniem interesu społecznego i słusznego interesu obywatela. Niekiedy może to się wiązać z koniecznością dłuższego prowadzenia postępowania. Nie może przy tym budzić wątpliwości skomplikowany charakter sprawy, związany w szczególności z koniecznością rzetelnej oceny operatu szacunkowego, a czynności z tym związane nie zostawiają śladu w aktach sprawy. Ponadto jednakowa staranność wymagana jest w każdym z postępowań leżących w kompetencji Wojewody D. (działającego jako organ wyższego stopnia w sprawach dotyczących gospodarki nieruchomościami). Dodatkowo organ podniósł - mając na uwadze, że co do zasady przyczyny natury organizacyjnej nie mogą usprawiedliwiać jego opóźnień - że niewątpliwy, praktyczny wpływ na termin załatwienia sprawy w niniejszym przypadku miało rozwiązanie umów o pracę przez 2 pracowników D. Urzędu Wojewódzkiego we W., którzy kolejno prowadzili sprawę. Skutkowało to koniecznością wyznaczenia kolejnego - trzeciego - pracownika merytorycznego, który ostatecznie sprawę zakończył.
Wskazując na powyższe okoliczności Wojewoda D. wniósł o oddalenie skargi na przewlekłe prowadzenie postępowania odwoławczego.
Jednocześnie, mając na względzie wniosek stron o zastosowanie, w przypadku uwzględnienia skargi, art. 149 § 2 w związku z art. 154 § 6 P.p.s.a., organ zauważył, że suma pieniężna, o której mowa w art. 149 § 2 ww. ustawy jest jednym z dwóch alternatywnych środków o charakterze finansowym, które mogą być orzeczone w razie uwzględnienia skargi (zob. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 9 stycznia 2018 r., II SAB/Wr 84/17). Ponadto, suma pieniężna może być przyznana tylko w sytuacji, gdy to przyznanie jest potrzebne dla osiągnięcia celu orzeczenia rozstrzygającego skargę na przewlekłość - zwalczenia przewlekłości oraz zdyscyplinowania organu. Takie okoliczności w niniejszej sprawie nie zachodzą - organ odwoławczy decyzją z dnia [...] maja 2018 r. zakończył przedmiotowe postępowanie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
W myśl art. 149 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r. poz. 1369 ze zm.; dalej: u.p.p.s.a.), sąd, uwzględniając skargę na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania przez organy w sprawach określonych w art. 3 § 2 pkt 1-4 albo na przewlekłe prowadzenie postępowania w sprawach określonych w art. 3 § 2 pkt 4a: 1) zobowiązuje organ do wydania w określonym terminie aktu, interpretacji albo do dokonania czynności; 2) zobowiązuje organ do stwierdzenia albo uznania uprawnienia lub obowiązku wynikających z przepisów prawa; 3) stwierdza, że organ dopuścił się bezczynności lub przewlekłego prowadzenia postępowania. Zgodnie z § 1a cytowanego przepisu jednocześnie sąd stwierdza, czy bezczynność organu lub przewlekłe prowadzenie postępowania przez organ miały miejsce z rażącym naruszeniem prawa. Jak wynika z art. 52 § 1 u.p.p.s.a. skargę można wnieść po wyczerpaniu środków zaskarżenia, jeżeli służyły one skarżącemu w postępowaniu przed organem właściwym w sprawie, chyba że skargę wnosi prokurator, Rzecznik Praw Obywatelskich lub Rzecznik Praw Dziecka. W myśl art. 52 § 2 ww. ustawy, przez wyczerpanie środków zaskarżenia należy rozumieć sytuację, w której stronie nie przysługuje żaden środek zaskarżenia, taki jak zażalenie, odwołanie lub ponaglenie, przewidziany w ustawie. Natomiast art. 53 § 2a u.p.p.s.a. stanowi, że skargę na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania można wnieść w każdym czasie po wniesieniu ponaglenia do właściwego organu. W związku z powyższym wskazać należy, że skarżący przed wniesieniem skargi skierował do organu pismo z dnia [...] kwietnia 2018 r., które - niezależenie od treści zawartego w tym piśmie żądania - należy kwalifikować jako zażalenie na niezałatwienie sprawy w terminie (co zauważył także organ). Tym samym Sąd uznał, że wyczerpany został tryb poprzedzającego wniesienie skargi. Sąd wziął bowiem pod uwagę, że instytucję ponaglenia w miejsce zażalenia na niezałatwienie sprawy wprowadzono na mocy art. 1 pkt 9 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935). Na mocy art. 9 pkt 3 lit. b tejże ustawy wprowadzono także cyt. art. 53 § 2a u.p.p.s.a. Trzeba jednak zauważyć, że zgodnie z art. 16 ustawy do postępowań administracyjnych wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia ustawy ostateczną decyzją lub postanowieniem stosuje się przepisy k.p.a. w brzmieniu dotychczasowym. Zatem, w niniejszej sprawie, skarżącemu służyło prawo do wniesienia zażalenia na niezałatwienie sprawy w terminie a nie ponaglenie. Warunek uprzedniego wyczerpania środków służących przed organami administracji publicznej został przez skarżącego spełniony, niezależnie od tego jak zatytułował opisane wyżej pismo.
Przechodząc natomiast do rozpoznania skargi zaznaczyć trzeba, że zasadniczym celem sprawowanej przez sądy administracyjne kontroli w zakresie badania przewlekłości postępowania przed organami administracji publicznej było wymuszenie nadania czynnościom organu administracyjnego sprawnego biegu, a więc zrealizowanie interesu publicznego (sprawne funkcjonowanie aparatu administracji publicznej). Jednocześnie następuje przez to polepszenie sytuacji prawnej obywatela, ponieważ przyznany mu zostaje dodatkowy instrument służący realizacji jego interesu prawnego (zob. P. Kornacki, Intertemporalne aspekty orzekania sądu administracyjnego w przedmiocie skargi na przewlekłość postępowania przed organem administracji publicznej, ZNSA 2011, z. 5, s. 48). O przewlekłości postępowania przed organem administracji można mówić, gdy czas jego trwania przekracza rozsądne granice, przy uwzględnieniu terminowości i prawidłowości czynności podjętych przez organ, a także stopnia zawiłości sprawy i postawy samej strony. Podobnie przewlekłość postępowania zdefiniował Naczelny Sąd Administracyjny, który wskazał, że z przewlekłością postępowania, która narusza prawo strony do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki, mamy do czynienia wówczas, gdy postępowanie trwało dłużej niż to konieczne do wyjaśnienia okoliczności faktycznych i prawnych, które są istotne dla rozstrzygnięcia sprawy (postanowienie z dnia 21 grudnia 2010 r., sygn. akt II GPP 5/10, Orzeczenia.nsa.gov.pl). Powiedzieć przy tym należy, że terminy załatwiania spraw w postępowaniu administracyjnym reguluje art. 35 k.p.a. W myśl § 1 tego przepisu organy administracji publicznej obowiązane są załatwiać sprawy bez zbędnej zwłoki. Niezwłocznie powinny być załatwiane sprawy, które mogą być rozpatrzone w oparciu o dowody przedstawione przez stronę łącznie z żądaniem wszczęcia postępowania lub w oparciu o fakty i dowody powszechnie znane albo znane z urzędu organowi, przed którym toczy się postępowanie, bądź możliwe do ustalenia na podstawie danych, którymi rozporządza ten organ (§ 2). Zgodnie z art. 35 § 3 k.p.a. załatwienie sprawy wymagającej postępowania wyjaśniającego powinno nastąpić nie później niż w ciągu miesiąca, a sprawy szczególnie skomplikowanej - nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od dnia wszczęcia postępowania, zaś w postępowaniu odwoławczym - w ciągu miesiąca od dnia otrzymania odwołania. W myśl § 5 cytowanego przepisu, do terminów określonych w przepisach poprzedzających nie wlicza się terminów przewidzianych w przepisach prawa dla dokonania określonych czynności, okresów zawieszenia postępowania oraz okresów opóźnień spowodowanych z winy strony albo z przyczyn niezależnych od organu.
Przyjmując ukształtowaną w orzecznictwie linię stwierdzić trzeba, że przez pojęcie "przewlekłego prowadzenia postępowania" należy rozumieć działania organu prowadzone w sposób nieefektywny poprzez wykonywanie czynności w dużym odstępie czasu bądź wykonywanie czynności pozornych, powodujących, że tylko formalnie organ nie jest bezczynny. Przewlekłość w prowadzeniu postępowania wystąpi wówczas, gdy organ nie załatwia sprawy w terminie, nie pozostając jednocześnie w bezczynności, a podejmowane przez ten organ czynności procesowe nie charakteryzują się koncentracją niezbędną w świetle art. 12 k.p.a. ustanawiającego zasadę szybkości postępowania, względnie mają charakter czynności pozornych, nieistotnych dla merytorycznego załatwienia sprawy. Przewlekłe prowadzenie postępowania przez organ zaistnieje zatem wówczas, gdy będzie mu można skutecznie przedstawić zarzut niedochowania należytej staranności w takim zorganizowaniu postępowania administracyjnego, by zakończyło się ono w rozsądnym terminie, względnie zarzut prowadzenia czynności (w tym dowodowych) pozbawionych dla sprawy jakiegokolwiek znaczenia. Natomiast z bezczynnością organu administracji publicznej mamy do czynienia wówczas, gdy w prawnie określonym terminie organ nie podejmie żadnych czynności w sprawie lub gdy wprawdzie prowadził postępowanie, jednakże mimo istnienia ustawowego obowiązku nie zakończył go wydaniem w terminie decyzji, postanowienia lub też innego aktu, lub nie podjął stosownej czynności. Przewlekłość postępowania obejmować będzie natomiast opieszałe, niesprawne i nieskuteczne działanie organu, w sytuacji gdy sprawa mogła być załatwiona w terminie krótszym, a także przy nieuzasadnionym obiektywnie przedłużaniu terminu załatwienia sprawy.
Uwzględniając takie rozumienie pojęcia bezczynności i przewlekłości postępowania, Sąd doszedł do przekonania, że Wojewoda prowadził odwoławcze postępowanie administracyjne objęte skargą w sposób przewlekły, choć nie można mu skutecznie zarzucić bezczynności. Jak bowiem wynika z przytoczonego przez strony i wynikającego niespornie z akt administracyjnych stanu faktycznego odwołanie od decyzji Starosty Ś. z dnia [...] listopada 2016 r. wpłynęło do Wojewody w dniu [...] grudnia 2016 r. Od tego też dnia rozpoczął się do organu odwoławczego bieg miesięcznego terminu załatwienia sprawy określonego w art. 35 § 3 k.p.a., przez rozpatrzenie odwołania. Oceniając przebieg postępowania odwoławczego w kontekście postawionego przez skarżącego zarzutu bezczynności postępowania trzeba zwrócić uwagę, na przepis art. 36 § 1 k.p.a. nakłada na organy administracji publicznej obowiązek zawiadomienia strony o każdym przypadku niezałatwienia sprawy w terminie, z podaniem przyczyny zwłoki oraz wskazaniem nowego terminu załatwienia sprawy. W niniejszej sprawie Wojewoda z obowiązku nałożonego tym przepisem się wywiązywał, gdyż kilkukrotnie - pismami z dnia [...] stycznia 2017 r., z dnia [...] marca 2017 r., z dnia [...] maja 2017 r., z dnia [...] lipca 2017 r., z dnia [...] września 2017 r., z dnia [...] listopada 2017 r., z dnia [...] lutego 2018 r. oraz z dnia [...] kwietnia 2018 r. informował strony o niezałatwieniu sprawy, przyczynach zwłoki z jednoczesnym określeniem nowego termin jej załatwienia. Ostatnim pismem z dnia [...] kwietnia 2018 r. Wojewoda zakreślił termin załatwienia sprawy do dnia [...] maja 2018 r. Zatem na dzień wniesienia skargi termin ten jeszcze nie upłynął. Formalnie zatem organ nie pozostawał więc w bezczynności. Odmienną kwestią jest natomiast ocena zasadności ośmiokrotnego "przesuwania" terminu załatwienia sprawy oraz wskazanych przez organ przyczyn mających uzasadniać brak rozpatrzenia odwołania, nie tylko w terminach ustawowych ale także w terminach, które kolejno organ sam sobie wyznaczał. Okoliczność ta ma jednak znaczenie dla oceny przewlekłości postępowania odwoławczego. Stąd też zarzut bezczynności organu nie mógł przynieść zamierzonego skutku, co skutkowało oddaleniem skargi w tym zakresie (pkt V wyroku).
Jak już sygnalizowano inaczej jednak rzecz się ma z przewlekłością postępowania, która w niniejszej sprawie jest ewidentna. Bezsprzecznie bowiem organ II instancji pomimo wyznaczanych kilkukrotnie, nowych terminów załatwienia sprawy, nie rozpatrzył odwołania skarżących okres siedemnastu miesięcy od dnia jego wpływu. Istotne przy tym jest, że podane przez Wojewodę w tzw. pismach sygnalizacyjnych przyczyny niedochowania terminu ustawowego, takie jak, duża ilość spraw wpływających do wydziału merytorycznego, czy też "konieczność rozpatrzenia sprawy w sposób prawidłowy z poszanowaniem zasady praworządności oraz zasady prawdy obiektywnej" nie stanowią, w ocenie Sądu, uzasadnienia dla zaistniałej zwłoki postępowania i to aż kilkunastomiesięcznej. Z akt administracyjnych nie wynika bowiem, aby organ odwoławczy podejmował jakiekolwiek uzupełniające postępowanie czynności dowodowe, czy też aby zaistniały innego rodzaju przyczyny powodujące zwłokę w postępowaniu odwoławczym (jak zawieszenie postępowania lub też przyczyny spowodowane zachowaniem strony postępowania). Działania organu odwoławczego ograniczały się jedynie do czynności informacyjnych, przy czym podawane przez niego przyczyny opóźnienia w załatwieniu sprawy, w żaden sposób nie uzasadniają zwłoki w rozpatrzeniu odwołania. Odnosząc się w tym miejscu do argumentacji zawartej w odpowiedzi na skargę, Sąd zauważa, że nawet konieczność rzetelnej oceny operatu szacunkowego, nie może uzasadniać wielomiesięcznej zwłoki w rozpatrzeniu odwołania zwłaszcza, gdy organ II instancji wydaje decyzję kasacyjną i nie prowadzi uzupełniającego postępowania dowodowego. Takiego uzasadnienia nie stanowią tym bardziej kwestie natury organizacyjnej związane z prawidłowym zorganizowaniem pracy w związku ze zmianami kadrowymi.
Podsumowując powyższe rozważania Sąd stwierdził, że w rozpatrywanej sprawie bezsprzecznie wystąpiła przewlekłość postępowania. Organ prowadził bowiem postępowanie w sposób nieefektywny, ograniczając się tylko do informowania stron o niezałatwieniu sprawy w terminie i o kolejnych ustalonych przez siebie, terminach załatwienia sprawy. Czynności procesowe podejmowane w postępowaniu odwoławczym mają bezsprzecznie charakter czynności pozornych, nieistotnych dla merytorycznego załatwienia sprawy i nie charakteryzują się koncentracją niezbędną dla zasady szybkości postępowania. Wojewodzie można zatem skutecznie postawić zarzut przewlekłego prowadzenia postępowania i niedochowania należytej staranności w takim zorganizowaniu postępowania administracyjnego, by zakończyło się ono w rozsądnym terminie. Skarga na przewlekłość postępowania okazała się uzasadniona o czym orzeczono w pkt II sentencji wyroku.
Pozytywna weryfikacja w zarzutu przewlekłości (lub bezczynności) postępowania uprawnia Sąd do zobowiązania organu do wydania aktu w określonym terminie, jednakże w przypadku, gdy organ na którego bezczynność lub przewlekłość została wniesiona skarga, po wniesieniu skargi a przed jej rozpoznaniem wyda akt, sąd winien umorzyć postępowanie na podstawie art. 161 § 1 pkt 3 u.p.p.s.a. W takiej sytuacji brak bowiem możliwości zobowiązania organu do działań wskazanych w art. 149 § 1 ww. ustawy. W niniejszej sprawie taka sytuacja miała miejsce, gdyż Wojewoda wydał decyzję kończącą postępowanie odwoławcze w dniu [...] maja 2018 r. czyli już po wniesieniu skargi a jeszcze przed jej rozpoznaniem jej przez Sąd. W tych okolicznościach orzekanie o zobowiązaniu organu do wydania aktu stało się bezprzedmiotowym. Z tych też względów na podstawie art. 161 § 1 pkt 3 u.p.p.s.a. należało w niniejszej sprawie umorzyć postępowanie w zakresie zobowiązania organu do wydania aktu. Stąd orzeczono jak w punkcie I sentencji wyroku.
Dalej wyjaśnić należy, że stwierdzona przewlekłość będzie miała charakter rażący, jeżeli poważne opóźnienia w podejmowanych przez organ czynnościach oczywiście pozbawione są jakiegokolwiek racjonalnego usprawiedliwienia. Rażące naruszenie prawa, o jakim mowa w art. 149 § 1a u.p.p.s.a., jest bowiem postacią kwalifikowaną naruszenia prawa i jako takie, powinno być interpretowane ściśle. Sąd stwierdza rażące naruszenie prawa, gdy wystąpią szczególne okoliczności uzasadniające przyjęcie takiego stanowiska. Zgodnie ze słownikowym znaczeniem tego sformułowania za działanie "rażące" należałoby uznać działanie bezspornie ponad miarę, niewątpliwe, wyraźne oraz oczywiste. Nie każde więc naruszenie prawa wskutek prowadzenia postępowania w sposób przewlekły będzie naruszeniem rażącym. Ocena, czy mamy do czynienia z naruszeniem rażącym, powinna być przy tym dokonywana w powiązaniu z okolicznościami danej sprawy, rozpatrywanej indywidualnie, wyznaczonej przez wiele elementów zmiennych. Nie jest bowiem możliwe przesądzenie z góry o tym, że dana kategoria naruszeń przybiera postać kwalifikowaną. Należy również zaznaczyć, że każda przewlekłość postępowania jest naruszeniem prawa, jednakże nie każde postępowanie prowadzone w sposób przewlekły jest przewlekłością, w której mamy do czynienia z rażącym naruszeniem prawa. Rażące naruszenie prawa musi posiadać zatem pewne dodatkowe cechy w stosunku do tego stanu, który może być podstawą stwierdzenia przewlekłości. Stan przewlekłości postępowania jest faktem i dla jego stwierdzenia nie ma znaczenia przeświadczenie organu o jego prawidłowym prowadzeniu. Przeświadczenie to ma natomiast znaczenie dla oceny charakteru naruszenia prawa. Należy pamiętać wobec tego, że samo stwierdzenie przewlekłości nie powoduje automatycznie stwierdzenia rażącego naruszenia prawa w tym postępowaniu.
Uwzględniając powyższe uwagi Sąd uznał, że w niniejszej sprawie organ odwoławczy dopuścił się przewlekłości postępowania, a przewlekłość ta miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa. Sąd przyjął, że samo niezałatwienie sprawy w terminie nie mogłoby być poczytane za bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania o ile działaniom organu da się przypisać logikę postępowania prowadzącą do szybkiego i efektywnego gromadzenia materiału dowodowego i jego sprawnej oceny wyrażonej w decyzji kończącej postępowanie. Ewentualne uchybienie terminowi do załatwienia sprawy określonemu w art. 35 § 3 K.p.a. (obiektywnemu, a więc miesięcznemu) może być usprawiedliwione okolicznościami opisanymi w § 5 tego przepisu. Lektura akt administracyjnych przedstawionych wraz odpowiedzią na skargę nie pozawala jednak na uznanie, że opóźnienie w załatwieniu sprawy spowodowane było biegiem terminów przewidzianych w przepisach prawa dla dokonania określonych czynności, okresów zawieszenia postępowania czy okresów opóźnień spowodowanych z winy strony albo z przyczyn niezależnych od organu. Opóźnienie to wynikało z opieszałości organu. Wielomiesięczna, nieuzasadniona opieszałość organu doprowadziła do stwierdzenia przewlekłego prowadzenia postępowania wynikającego z działania organu naruszającego w sposób rażący przepis art. 35 K.p.a.
W świetle powyższych okoliczności Sąd uznał, że w badanej sprawie przekroczenie przez Wojewodę ustawowych obowiązków, czyli terminów załatwienia sprawy, było znaczne i niezaprzeczalne - a co istotne - pozbawione jakiegokolwiek racjonalnego i obiektywnego uzasadnienia. Należało zatem przyjąć, że kilkunastomiesięczne prowadzenie postępowania w sposób rażący narusza art. 35 K.p.a. Stąd w oparciu o art. 149 § 1a u.p.p.s.a. Sąd orzekł jak w punkcie III sentencji wyroku.
Jednocześnie, mając na względzie okoliczności niniejszej sprawy – w szczególności wielokrotnie przekroczony czas załatwienia sprawy (zarówno wskazany w ustawie jak i przez sam organ) Sąd uznał, że zasadny jest wniosek skarżących o przyznanie na ich rzecz sumy pieniężnej, co skutkowało przyznaniem łącznie dla skarżących sumy pieniężnej w wysokości 1000 złotych (punkt IV sentencji wyroku). Kwota ta pełnić ma funkcję represyjną i prewencyjną, jak też stanowić formę rekompensaty za oczekiwanie skarżących na rozpatrzenie ich odwołania. Zwrócić także uwagę należy, że zasądzenie sumy pieniężnej, o której mowa w przepisie art. 149 § 2 u.p.p.s.a. jest uprawnieniem dyskrecjonalnym Sądu, zatem możliwością, z której należy korzystać, jeżeli realia rozpoznawanej sprawy są niemożliwie do akceptacji z punktu widzenia ochrony praw strony. W tym względzie Sąd miał zatem na uwadze, że sprawa przyznania odszkodowania toczy się od 2009 r. a wydanie decyzji kasacyjnej w istocie nadal jej nie kończy. Skarżący niewątpliwie nadmiernie długo oczekują na ustalenie przez organy należnego im odszkodowania za pozbawienie prawa własności.
Wobec uwzględnienia skargi co do zarzutu przewlekłości Sąd w pkt VI sentencji postanowił o kosztach niniejszego postępowania na podstawie art. 200 i art. 205 § 1 u.p.p.s.a.
Reasumując, Sąd orzekł jak w sentencji wyroku, rozpoznając sprawę w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym w składzie trzech sędziów zgodnie z art. 119 pkt 4 i art. 120 u.p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło