III SA/Wr 113/24
WyrokWSA we Wrocławiu2024-10-10
Skład orzekający: Magdalena Jankowska-Szostak, Annetta Chołuj, Kamila Paszowska-Wojnar
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca wykonujący transport drogowy może zostać zwolniony z odpowiedzialności za naruszenia przepisów, jeśli wykaże, że nie miał wpływu na ich powstanie i że nastąpiły one wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mógł przewidzieć, mimo braku należytej staranności w organizacji pracy kierowców?Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że przedsiębiorca nie wykazał okoliczności wyłączających jego odpowiedzialność za naruszenia przepisów dotyczących transportu drogowego. Powoływanie się na trudną sytuację materialną, rynkową czy zdrowotną nie zwalnia z obowiązku zachowania należytej staranności w organizacji pracy kierowców i kontroli ich działań. Przedsiębiorca ponosi odpowiedzialność za zaniedbania, zaniechania lub świadome działania kierowców, jeśli nie udowodnił, że dołożył wszelkich rozsądnych starań, aby zapobiec naruszeniom.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia kary pieniężnej na J. K. za naruszenia przepisów dotyczących transportu drogowego, stwierdzone podczas kontroli pojazdu ciężarowego. Naruszenia obejmowały m.in. brak wymaganych dokumentów, przekroczenie czasu prowadzenia pojazdu, nieprawidłowe wpisy na wykresówkach oraz niszczenie wykresówek. Skarżący kwestionował nałożenie kary, powołując się na trudną sytuację materialną firmy, brak możliwości zatrudnienia odpowiedniego personelu oraz własne problemy zdrowotne, twierdząc, że nie miał wpływu na działania kierowcy. Organy administracji utrzymały karę w mocy, uznając brak podstaw do zastosowania przepisów zwalniających z odpowiedzialności.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę w całości.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Magdalena Jankowska-Szostak, Sędziowie Sędzia WSA Anetta Chołuj, Sędzia WSA Kamila Paszowska-Wojnar (sprawozdawca), , Protokolant Starszy specjalista Katarzyna Dziok, po rozpoznaniu w Wydziale III na rozprawie w dniu 10 października 2024 r. sprawy ze skargi J. K. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 22 stycznia 2024 r. nr BP.501.1150.2023.2367.OL14.519545 w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej oddala skargę w całości.
Przedmiotem skargi jest decyzja Głównego Inspektora Transportu Drogowego (dalej: GITD, organ II instancji, organ odwoławczy) z dnia 22 stycznia 2024 r., nr BP.501.1150.2023.2367.OL14519545, utrzymująca w mocy decyzję W. Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego (dalej: DWITD, organ I instancji) z dnia 3 kwietnia 2023 r. nr WITD.DI.0152.XIV1139/26/23 o nałożeniu na J. K. (dalej: strona, skarżący) kary pieniężnej w wysokości 11.300 zł za naruszenie przepisów dotyczących transportu drogowego.
Jak wynika z akt sprawy, w dniu 24 lutego 2023 r. na parkingu przy drodze wojewódzkiej nr [...] km 50+000 przeprowadzono kontrolę drogową samochodu ciężarowego marki ] o nr rej. [...]. Dopuszczalna masa całkowita pojazdu wynosiła 7490 t. Pojazdem wykonywany był krajowy przewóz drogowy rzeczy na potrzeby własne firmy – [...] do klientów firmy: J., [...] T., ul. [...]. Pojazdem kierował D. K. Przebieg kontroli został utrwalony w protokole kontroli nr [...]. Pismem z dnia 28 lutego 2023 r. organ I instancji zawiadomił stronę o wszczęciu wobec niej postępowania administracyjnego w związku z naruszeniami stwierdzonymi w protokole kontroli.
Postępowanie zakończyło się wydaniem przez organ I instancji we wskazanej na wstępie decyzji z dnia 3 kwietnia 2023 r., na mocy której nałożono na skarżącego karę pieniężną w łącznej wysokości 11.300 zł, w związku ze stwierdzeniem następujących naruszeń przepisów ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz.U. z 2019 r. poz. 2140 ze zm.) – dalej: u.t.d: : z lp. 1.12, 5.11.2, 6.3.14 i 6.2.2. załącznika nr 3 do tej ustawy – "niewyposażenie kierowcy w dokumenty, o których mowa w art. 87 ustawy o transporcie drogowym – za każdy dokument" (1 x 500 zł = 500 zł), "przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy" – o czas od 30 minut do mniej niż 1 godzina i 30 minut (2x 250 zł = 500 zł), "nieumieszczenie na wykresówce lub wydruku wymaganych wpisów lub umieszczenie na wykresówce lub wydruku nieczytelnych wpisów ręcznych" – 6 x 50 zł = 300 zł, "ukrywanie, likwidowanie, niszczenie, podrabianie lub przerabianie danych zarejestrowanych na wykresówkach lub przechowywanych i pobranych z tachografu lub karty kierowcy". Wskazano, że w trakcie kontroli kierowca nie posiadał i nie okazał do kontroli wymaganego dokumentu (tj. zaświadczeń, o których mowa w art. 31 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców), potwierdzającego okres aktywności kierowcy za okres objęty kontrolą drogową tj. od 10 lutego 2023 r. godz. 08:45 do 24 lutego 2023 r. godz. 04:00. Podczas kontroli kierowca zeznał, że w tym okresie miał czas wolny od pracy, wyjaśnił też, że nie posiada w pojeździe zaświadczenia o działalności oraz innego dokumentu potwierdzającego jego aktywność za okres 20-24 lutego 2023 r. Zeznał przy tym, że właściciel firmy nie wystawia takich dokumentów, mimo prośby kierowcy o wyposażenie go w taki dokument. W związku z powyższym wymierzono karę w wysokości 500 zł. Ponadto stwierdzono, że analiza danych zawartych na wykresówce wykazała, iż w dniu 20 lutego 2023 r. kierowca przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy o 1 godzinę i 10 minut oraz w dniu 24 lutego 2023 r. o 1 godzinę i 10 minut, przy czym podczas kontroli nie wykazał dokumentu uzasadniającego odstąpienie od przestrzegania norm czasu prowadzenia pojazdu, wymaganych przerw lub odpoczynków. W związku z powyższym wymierzono karę w wysokości 500 zł. Dalej podano, że podczas analizy wpisów ręcznych dokonanych przez kierowcę stwierdzono, iż kierowca nie umieścił na wykresówce z datą rozpoczęcia 20 lutego 2023 r. oraz na wykresówce z datą rozpoczęcia 24 lutego 2023 r. wymaganych wpisów, tj. daty i miejsca zakończenia jej używania oraz wskazania licznika długości przy zakończeniu ostatniej jazdy zarejestrowanej na wykresówce, a zatem na wykresówkach nie umieszczono łącznie sześciu wymaganych wpisów. Z tytułu powyższego naruszenia wymierzono karę w wysokości 300 zł. Podczas kontroli na podstawie zgromadzonych dowodów, w tym protokołu z przesłuchania świadka (kierowcy) ustalono, że kierowca nie okazał wykresówki z dnia 20 lutego 2023 r, za okres od godz. 03:00 do godz.10:20. Kierowca zeznał, że wykresówka w tym okresie była założona do tachografu ale w związku z faktem, że powstały w niej naruszenia w czasie pracy kierowców oraz faktu, że nie był w stanie wykonać w tym dniu przewozu zgodnie z obowiązującymi przepisami, miał do przejechania około 950 km, wyjął z tachografu wykresówkę i założył nową. Pierwszą wykresówkę z tego dnia zniszczył i wyrzucił, żeby ukryć nieprzestrzeganie czasu pracy kierowców. Kierowca zeznał również dodatkowo, że w innych dniach z okresu kontroli wykonywał tym pojazdem przejazdy z [...] do klientów ale wykresówki z tych przejazdów zostały zniszczone i wyrzucone, gdyż było w nich dużo naruszeń w czasie pracy kierowców. Wyjaśnił także, że właściciel firmy nie bierze od niego wykresówek i nie przetrzymuje ich w firmie dla celów kontrolnych, nie interesuje się, jak wykonywane są zlecenia przewozowe; zlecenia mają być wykonane na czas bez zwracania uwagi na czas pracy kierowców. Mając na uwadze powyższe ustalenia, stwierdzono, że kierowca świadomie niszczy i wyrzuca wykresówki używane przy wykonywanych zleceniach, gdyż nie przestrzega czasu pracy kierowców i nałożono karę pieniężną w wysokości 10.000 zł.
W odwołaniu od powyższej decyzji skarżący wskazał m.in., że ma [...] lat i jest właścicielem mikro zakładu [...], który "walczy o życie". Wskazał na tragiczną jego zdaniem sytuację rynkową z powodu spadku sprzedaży [...] o 30% oraz swoją trudną sytuację materialną. Podał, że zakład praktycznie prowadzi się sam, więc nie ma administracji i nie ma osoby, która mogłaby się zajmować samochodami i kierowcami oraz dokumentacją z tym związaną. Wskazał, że choruje na [...] i stąd nie pilnuje i nie kontroluje zakładu, a zatrudnienie osoby do tego jest niemożliwe z powodu dużych kosztów, dlatego też tego typu spraw miał kilka. Podniósł również, że zwolnił dyscyplinarnie kierowcę D. K. z powodu jego kompletnej nieodpowiedzialności, natomiast nie ma możliwości zatrudnienia innych, lepszych i odpowiedzialnych pracowników, gdyż ich po prostu nie ma. W związku z tym jego zdaniem nie można żądać od niego profesjonalizmu i odpowiednich rozwiązań organizacyjnych aby nie było naruszeń przepisów o ruchu drogowym i transporcie drogowym. Stwierdził również, że prawo o transporcie drogowym jest dyskryminacyjne w stosunku do małych firm i ich właścicieli. Wniósł o umorzenie kary, ponieważ sytuacja, w jakiej się znalazł, nie powstała z jego winy.
Skarżoną obecnie decyzją GITD utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Na wstępie organ przytoczył przepisy u.t.d., rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 561/2006 z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego zmieniającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) nr 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 (Dz. Urz. UE L 102 z 11.04.2006) oraz rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014 z dnia 4 lutego 2014 w sprawie tachografów stosowanych w transporcie drogowym i uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 (Dz. Urz. UE L60 z 28.02.2014, dalej: "rozporządzenie nr 165/2014"), które miały zastosowanie w niniejszej sprawie. Uzasadniając rozstrzygnięcie, organ odwoławczy stwierdził, że prawidłowo nałożono na stronę karę pieniężną za naruszenie polegające na niewyposażeniu kierowcy w dokumenty, o których mowa w art. 87 ustawy o transporcie drogowym, przekroczeniu maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy, nieumieszczeniu na wykresówce lub wydruku wymaganych wpisów lub umieszczenie na wykresówce lub wydruku nieczytelnych wpisów ręcznych oraz na ukrywaniu, likwidowaniu, niszczeniu, podrabianiu lub przerabianiu danych zarejestrowanych na wykresówkach lub przechowywanych i pobranych z tachografu lub karty kierowcy. Stwierdzono, że ustaleń w tym przedmiocie dokonano na podstawie protokołu kontroli drogowej, który stanowi istotny dowód w sprawie, korzystający – jako dokument urzędowy - ze szczególnej mocy dowodowej, do którego strona może wnieść zastrzeżenia lub odmówić jego podpisania (w niniejszej sprawie protokół ten został podpisany bez zastrzeżeń). W dalszej części uzasadnienia organ wskazał, że postępowanie w niniejszej sprawie zostało prowadzone zgodnie z art. 7, art. 77, art. 80 k.p.a., prawidłowo ustalono stan faktyczny i oceniono zebrany materiał dowodowy. Organ stwierdził ponadto, że strona w toku postępowania nie wykazała istnienia okoliczności nadzwyczajnych lub nieprzewidywalnych, które mogłyby stanowić podstawę do zastosowania art. 92c u.t.d., ani dowodów na zaistnienie takich okoliczności, pomimo, że to na niej spoczywa ciężar ich udowodnienia. Odnosząc się do okoliczności wskazanych przez stronę w odwołaniu, organ wskazał, że gdy działania gospodarcze przedsiębiorcy prowadzą do powstania straty, to w tej sytuacji przedsiębiorca miałby nie ponosić żadnej odpowiedzialności. Następnie organ przytoczył tezy wyroków sądów administracyjnych, z których wynika m.in., że odpowiedzialność przedsiębiorcy jest rygorystyczna z powodu dążenia do zapewnienia bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz, że sam fakt, iż winę za naruszenie ponosi kierowca, nie stanowi przesłanki zwalniającej przedsiębiorcę od odpowiedzialności. Dalej podkreślono, że skarżący, mimo uprzedniego ukarania w podobnych sytuacjach (na co sam wskazywał w odwołaniu), nie podjął środków w celu zapobieżenia powstawaniu naruszeń w przyszłości. Zdaniem organu strona winna była upewnić się, czy kierowcy wykonujący przewozy na jej rzecz prawidłowo zrozumieli obowiązujące przepisy i czy stosują się do nich. Właściwy system nadzoru i kontroli w ocenie organu doprowadziłby do ujawnienia faktu wykonywania przez kierowców transportu z naruszeniem przepisów. Organ wskazał na obowiązek przedsiębiorcy w zakresie przeszkolenia i organizowania kierowcom pracy w taki sposób, aby nie dochodziło do naruszeń oraz dbałości o osiągnięcie zamierzonego celu. W szczególności przedsiębiorca powinien każdorazowo sprawdzać pojazd przed wysłaniem kierowcy oraz mieć z nim kontakt telefoniczny w trasie. Podsumowując, zdaniem organu w sprawie brak jest podstaw do zastosowania art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d.
W skardze na powyższą decyzję strona skarżąca wniosła o jej uchylenie, uchylenie poprzedzającej ja decyzji organu I instancji oraz o zasądzenie kosztów postępowania. Strona skarżąca zarzuciła naruszenie:
1) przepisów prawa materialnego, tj. art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. poprzez jego niezastosowanie w sytuacji, gdy okoliczności sprawy i dowody wskazują, że skarżący nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a powstały one wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mógł przewidzieć;
2) z ostrożności procesowej – przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, polegające na zebraniu, rozpatrzeniu oraz dokonaniu przez organ oceny materiału dowodowego wbrew regułom wynikającym z art. 7, 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a., w szczególności poprzez zaniechanie przesłuchania skarżącego w zakresie sytuacji organizacyjnej i prawnej w jego przedsiębiorstwie, a odnoszącej się do ustalenia, czy podmiot wykonujący czynności związane z przewozem drogowym nie miał wpływu na powstanie naruszenia, którego podmiot nie mógł przewidzieć oraz poprzez dowolne, przekraczające zasadę swobodnej oceny dowodów przyjęcie, że skarżący nie dochował należytej staranności w zakresie zapewnienia właściwej organizacji i dyscypliny do przestrzegania przez kierowcę czasu pracy oraz obowiązków związanych z transportem drogowym.
W uzasadnieniu skargi skarżący ponownie przywołał okoliczności wskazane już wcześniej w odwołaniu i podkreślił, że mimo podjętego nadzoru nie mógł przewidzieć, że kierowca zachowa się tak nieodpowiedzialnie, a dowiedziawszy się o wydarzeniu z udziałem kierowcy, zwolnił go dyscyplinarnie, a tym samym natychmiastowo zareagował na odstępstwo swojego pracownika, dochowując należytej staranności. W odniesieniu do zarzutów procesowych, skarżący wskazał, że organ nie był zainteresowany jego przesłuchaniem, mimo, że jest on osobą, która sygnalizowała, ze na zachowanie kierowcy nie miała obiektywnie wpływu. W ocenie strony jest to działanie sprzeczne z zasadami wynikającymi z art. 7 i 77 k.p.a. Zdaniem strony organy dokonały arbitralnych ustaleń w oparciu o wybiórcze dowody, przy pominięciu istotnych kwestii związanych z wyjaśnieniem sprawy, co narusza dodatkowo przepis art. 80 k.p.a. a w przypadku organu II instancji – również art. 136 k.p.a.
W odpowiedzi na skargę GITD podtrzymał stanowisko przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji i wniósł o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Stosownie do art. 3 § 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2022 r., poz. 329 ze zm., dalej: p.p.s.a.), kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje orzekanie w sprawach skarg na decyzje administracyjne. W wyniku takiej kontroli decyzja może zostać uchylona w razie stwierdzenia, że naruszono przepisy prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy lub doszło do takiego naruszenia przepisów prawa procesowego, które mogłoby w istotny sposób wpłynąć na wynik sprawy, ewentualnie w razie wystąpienia okoliczności mogących być podstawą wznowienia postępowania (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a), b) i c) p.p.s.a.). Z przepisu art. 134 § 1 p.p.s.a. wynika, że Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
W niniejszej sprawie strona zasadniczo nie kwestionowała ustaleń organu odnośnie zarzucanych jej naruszeń, a jedynie wyrażoną przez organ ocenę prawną. Strona tym samym de facto przyznała, że doszło po jej stronie do popełnienia wskazywanych nieprawidłowości, twierdziła jednak, że nie miała wpływu na powstanie naruszeń, stąd jej zdaniem w sprawie winien mieć zastosowanie przepis art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d.
Stosownie do treści art. 92a ust. 1 u.t.d., podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 12 000 złotych za każde naruszenie, jak z kolei wynika z ust. 7 tego artykułu - wykaz naruszeń obowiązków lub warunków przewozu drogowego, o których mowa w ust. 1, wysokości kar pieniężnych za poszczególne naruszenia, a w przypadku niektórych naruszeń numer grupy naruszeń oraz wagę naruszeń wskazane w załączniku I do rozporządzenia Komisji (UE) 2016/403:
1) popełnionych przez podmiot wykonujący przewóz drogowy określa lp. 1-9,
2) popełnionych przez przewoźnika drogowego w związku z wykonywaniem transportu drogowego określa lp. 10 - załącznika nr 3 do ustawy.
Sąd odniesie się do dalszych kwestii będących przedmiotem sprawy, w podziale na zarzucane stronie naruszenia.
W ocenie Sądu materiał dowodowy zgromadzony w sprawie uzasadniał nałożenie kary pieniężnej z tytułu naruszenia polegającego na przekroczeniu maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy: o czas od 30 minut do mniej niż 1 godzina i 30 minut (tj. dwukrotnie o czas wynoszący 1 godzinę i 10 minut), przy braku okazania dokumentu uzasadniającego odstąpienie od przestrzegania norm czasu prowadzenia pojazdu, wymaganych przerw lub odpoczynków. W zakresie omawianego tu naruszenia, zdaniem Sądu organ w sposób prawidłowy dokonał zarówno ustaleń w tym przedmiocie, jak i oceny prawnej. Słusznie przy tym ustalenia te oparto na podstawie protokołu kontroli drogowej, mającego, jak zasadnie wskazuje organ, walor dokumentu urzędowego (do którego kierowca nie wniósł zresztą zastrzeżeń) oraz na podstawie zeznań świadka (kierowcy). Strona nie zgłaszała w toku postępowania ani w skardze zarzutów odnośnie tego naruszenia. Zdaniem Sądu organ właściwie zakwalifikował przedmiotowe naruszenie jako wyczerpujące treść lp. 5.11.2 zał. nr 3 do u.t.d.
Sąd stwierdził, że materiał dowodowy zgromadzony w sprawie uzasadniał również nałożenie kary pieniężnej z tytułu naruszenia polegającego na niewyposażenie kierowcy w dokumenty, o których mowa w art. 87 ustawy o transporcie drogowym. Również w tym przypadku organy prawidłowo dokonały ustaleń faktycznych w oparciu o protokół kontroli drogowej (do którego kierowca nie wniósł uwag) i zeznań kierowcy. Nie budzi również zastrzeżeń dokonana przez organy ocena prawna w tym przedmiocie, zaś strona nie zgłaszała w toku postępowania ani w skardze zarzutów w tym zakresie, nie kwestionując, że wskazanych dokumentów (zaświadczeń potwierdzających czas aktywności kierowcy za okres objęty kontrolą drogową) kierowca w istocie nie posiadał. Zdaniem Sądu organ właściwie ocenił, że przedmiotowe naruszenie wypełnia treść lp. 1.12 zał. nr 3 do u.t.d.
Podobnie należy zaaprobować ustalenia faktyczne i ocenę prawną w zakresie naruszenia dotyczącego nieumieszczenia na wykresówce lub wydruku wymaganych wpisów lub umieszczenia na wykresówce lub wydruku nieczytelnych wpisów ręcznych. W tym zakresie zasadnie stwierdzono, że kierowca nie umieścił na podanych wykresówkach łącznie sześciu wymaganych wpisów (daty i miejsca zakończenia jej używania oraz wskazania licznika długości przy zakończeniu ostatniej jazdy zarejestrowanej na wykresówce), co również wynika z protokołu kontroli. Powyższe naruszenie zostało właściwie zakwalifikowane jako naruszenie z lp 6.3.14. zał nr 3 do u.t.d.
Nie sposób również zakwestionować prawidłowości ustaleń faktycznych i oceny prawnej odnośnie naruszenia polegającego na ukrywaniu, likwidowaniu, niszczeniu, podrabianiu lub przerabianiu danych zarejestrowanych na wykresówkach lub przechowywanych i pobranych z tachografu lub karty kierowcy. Organy właściwie ustaliły, w szczególności na podstawie protokołu z przesłuchania świadka (kierowcy), że wykresówka z dnia 20 lutego 2023 r., za okres od godz. 03:00 do godz.10:20 była założona do tachografu ale w związku z faktem, że powstały w niej naruszenia w czasie pracy kierowców oraz faktu, że kierowca nie był w stanie wykonać w tym dniu przewozu zgodnie z obowiązującymi przepisami, została ona przez niego wyjęta z tachografu i założona została nowa, a pierwsza z nich została zniszczona i wyrzucona w celu ukrycia nieprzestrzegania czasu pracy kierowców. Wskazano również na zeznania kierowcy, z których wynika, że w innych dniach z okresu kontroli wykonywał tym samym pojazdem przejazdy z [...] do klientów ale wykresówki z tych przejazdów zostały zniszczone i wyrzucone, gdyż było w nich dużo naruszeń w czasie pracy kierowców. Mając na uwadze powyższe ustalenia, prawidłowo zdaniem Sądu stwierdzono, że kierowca świadomie niszczy i wyrzuca wykresówki używane przy wykonywanych zleceniach, gdyż nie przestrzegany jest czas pracy kierowców. Powyższe niewątpliwie wypełnia dyspozycję lp 6.2.2. zał nr 3 do u.t.d.
W ocenie Sądu, organy zasadnie również wskazały, że strona nie wykazała okoliczności uwalniających ją od odpowiedzialności opisanych w art. 92c u.t.d. Stosownie do treści art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1 pkt 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć.
Słusznie organy oceniły, że skarżący nie wykazał okoliczności wyłączających jego odpowiedzialność opisaną w art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. Wszystkie okoliczności sprawy były takimi, na które skarżący, należycie kontrolując i nadzorując kierowców, miał wpływ i mógł je przewidzieć.
Podkreślenia wymaga, że dla zwolnienia z odpowiedzialności na podstawie art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. konieczne jest ustalenie braku wpływu podmiotu wykonującego przewozy lub inne czynności na powstanie naruszenia. Niemożność przewidzenia zdarzeń lub okoliczności, dla uwolnienia się od odpowiedzialności na podstawie przepisu art. 92c ust. 1 pkt 1 lub 2 u.t.d, powinna być wykazana przez przewoźnika przy uwzględnieniu kryterium należytej staranności. Przedsiębiorca musi kontrolować na bieżąco, czy zatrudniani przez niego kierowcy dopuszczają się naruszeń. Wpływ ten przejawia się między innymi w możliwości prowadzenia odpowiednich szkoleń, dokonywaniu kontroli oraz zatrudniania odpowiednich osób. To na przedsiębiorcy ciąży bowiem obowiązek ustalenia, czy zatrudniani przez niego kierowcy dopuszczają się naruszeń i to jego obciążają negatywne konsekwencje zaniedbań, zaniechań lub działań świadomych tych osób, konsekwencją których jest poniesienie odpowiedzialności finansowej. Wskazane w art. 92c u.t.d. przesłanki egzoneracyjne odnoszą się jedynie do okoliczności o charakterze obiektywnym, a więc takich, których przy najdalej idących staraniach przedsiębiorca nie mógł i nie był w stanie przewidzieć (por. wyrok NSA z dnia 12 lipca 2016 r., sygn. akt II GSK 2163/14, z dnia 21 kwietnia 2016 r., sygn. akt II GSK 2752/14, z dnia 11 marca 2015 r., sygn. akt II GSK 205/14 z dnia 12 marca 2015 r., wyrok WSA w Opolu z dnia 2 maja 2014 r., sygn. akt II SA/Op 186/14, CBOSA).
Dla zwolnienia się z odpowiedzialności przedsiębiorca musi zatem wykazać, że dołożył należytej staranności, czyli uczynił wszystko, czego można od niego rozsądnie wymagać organizując przewóz, a jedynie wskutek jakichś nadzwyczajnych, nieprzewidywalnych okoliczności lub zdarzeń doszło do naruszenia przepisów prawa. Sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest zawarcie takich umów i obmyślenie takich organizacyjnych rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem, czy to na zasadzie stosunku pracy, czy nawet na zasadzie samozatrudnienia (por. wyrok NSA z dnia 17 listopada 2010 r., sygn. akt II GSK 976/09, CBOSA).
W niniejszej sprawie, co słusznie podkreśliły organy, żadnych takich nadzwyczajnych okoliczności skarżący nie wykazał. Powoływanie się na trudną sytuację materialną, sytuację na rynku związaną z doborem pracowników czy własne niedociągnięcia spowodowane sytuacją zdrowotną lub osobistą, nie mogło odnieść zamierzonego skutku w postaci uwolnienia się od odpowiedzialności. Co więcej, z treści odwołania (i częściowo także skargi) wynika wprost, że skarżący nie stosuje praktycznie żadnych metod kontroli kierowców w trasie i nie podejmuje działań zapobiegawczych, a w stosunku do kierowcy dokonującego przedmiotowego przewozu wyciągnął konsekwencje po zdarzeniu (zwolnienie dyscyplinarne), przy czym skarżący uważa, że podjęte w ten sposób działania wyczerpują znamiona należytej staranności w omawianym wypadku. Z takim podejściem nie można się jednak zgodzić, ponieważ przeczy ono istocie omawianej tu odpowiedzialności, a należyta staranność winna być przejawiana na każdym etapie prowadzenia działalności gospodarczej (w tym przypadku przewozowej). Nie sposób też pominąć treści protokołu przesłuchania świadka (kierowcy), który zeznał, że zlecenia przewozowe u skarżącego mają być wykonane na czas, a skarżący jako właściciel firmy nie interesuje się, jak są one wykonywane. Wskazuje to wprost na niewłaściwy sposób prowadzenia działalności przez skarżącego, co nie może zasługiwać na aprobatę, a przyczyny takiego stanu rzeczy nie mają w sprawie znaczenia i pozostają poza oceną organów oraz Sądu.
Ponadto Sąd zważył, że w zdecydowanej większości przypadków kierowca samodzielnie prowadzi pojazd, gdzie trudno jest o osobisty nadzór pracodawcy. Jednakże również tej okoliczności nie można kwalifikować w kategoriach "braku wpływu" czy okoliczności "których nie można przewidzieć", bowiem przedsiębiorca ma obowiązek organizowania kierowcy pracy w taki sposób, aby nie dochodziło do naruszeń. Fakt, że kierowca sam prowadzi pojazd jest w tym przypadku bez znaczenia, co więcej sytuacja taka jest typowa w stosunkach tego rodzaju. Wyłączenie odpowiedzialności w takiej sytuacji, którą należy uznać za typową, godziłoby w specyfikę danego obowiązku nadzoru przedsiębiorcy nad przestrzeganiem przepisów, z którego to obowiązku przedsiębiorca powinien się wywiązać. Brak stosowania przez przedsiębiorcę w tym zakresie właściwych rozwiązań obciąża pracodawcę i nie jest żadnym usprawiedliwieniem. Słusznie wskazał w tej mierze organ, że przedsiębiorca powinien wykazać się dbałością o osiągnięcie zamierzonego celu. Podsumowując, w niniejszej sprawie strona nie wskazała okoliczności, których nie mogła przewidzieć oraz na które nie miała wpływu, a tym samym brak było podstaw do zastosowania art. 92 c ust. 1 pkt 1 u.t.d. i zarzut naruszenia prawa materialnego w tym zakresie nie zasługuje na uwzględnienie.
Sąd nie podzielił również zarzutów skarżącego odnośnie podnoszonego naruszenia przepisów proceduralnych, polegającego w szczególności na braku przesłuchania skarżącego w zakresie okoliczności wyłączających jego odpowiedzialność. Sąd wziął pod uwagę, że skarżący nie podnosił żadnych tego typu okoliczności w toku postępowania przed organem I instancji (pomimo wezwania zawartego w zawiadomieniu z dnia 28 lutego 2023 r.), zaś zeznania świadka (kierowcy), a także okoliczności wskazywane przez samego skarżącego w odwołaniu, w sposób wystarczający wskazują na sposób prowadzenia przez skarżącego działalności przewozowej i w tym przypadku przeprowadzenie dowodu z przesłuchania skarżącego nie było konieczne. Stąd w ocenie Sądu w sprawie nie doszło do zarzucanego naruszenia przepisów art. 7, 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a.
W tym stanie rzeczy, nie znajdując podstaw do uchylenia decyzji, Sąd skargę oddalił w całości w oparciu o treść art. 151 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło