III SA/Wr 116/18
WyrokWSA we Wrocławiu2018-05-09
Skład orzekający: Sędzia NSA, Sędzia WSA Anna Moskała, Sędzia WSA Maciej Guziński, Tomasz Świetlikowski (sprawozdawca)
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność za nałożenie kary pieniężnej w sytuacji, gdy naruszenie przepisów dotyczących rejestrowania aktywności kierowcy za pomocą tachografu zostało spowodowane przez kierowcę, a przedsiębiorca twierdzi, że nie miał wpływu na powstanie naruszenia i że nastąpiło ono wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mógł przewidzieć?Ratio decidendi
Przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność za naruszenia przepisów dotyczących tachografów, nawet jeśli zostały one spowodowane przez kierowcę, chyba że udowodni, że naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności nadzwyczajnych, całkowicie od niego niezależnych. W przypadku braku takich dowodów, przedsiębiorca podlega karze pieniężnej, ponieważ przepisy te przewidują odpowiedzialność obiektywną, a ciężar dowodu spoczywa na przedsiębiorcy.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia kary pieniężnej w wysokości 5.000 zł na przedsiębiorcę transportowego za nierejestrowanie przez kierowcę za pomocą tachografu wskazań prędkości, aktywności i przebytej drogi. Naruszenie zostało stwierdzone podczas kontroli drogowej, gdzie kierowca używał magnesu do manipulowania zapisami tachografu. Przedsiębiorca zarzucił organom naruszenie przepisów postępowania administracyjnego i prawa materialnego, twierdząc, że nie miał wpływu na powstanie naruszenia, które nastąpiło z wyłącznej winy kierowcy i było wynikiem zdarzeń, których nie mógł przewidzieć. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę, uznając odpowiedzialność przedsiębiorcy.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę w całości.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Sędziowie Sędzia WSA Anna Moskała, Sędzia WSA Maciej Guziński, Tomasz Świetlikowski (sprawozdawca), , Protokolant specjalista Monika Tarasiewicz, po rozpoznaniu w Wydziale III na rozprawie w dniu 9 maja 2018 r. sprawy ze skargi D. P. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] grudnia 2017 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej oddala skargę w całości.
Przystępując do rozstrzygania, Sąd przyjął stan faktyczny i prawny sprawy j/n.
Decyzją z [...] grudnia 2017 r., Główny Inspektor Transportu Drogowego (dalej: organ II instancji, organ odwoławczy) - po rozpatrzeniu odwołania D. P. (dalej: strona, skarżący), prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą "A" z/s w W. - utrzymał w mocy decyzję W. Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego (dalej: organ I instancji) z [...] listopada 2017 r., mocą której na skarżącego nałożono karę pieniężną w wysokości 5.000 zł. Jako podstawę prawną decyzji wskazał: 1) art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn.: Dz. U. z 2017 r., poz. 1257 ze zm. - dalej: K.p.a.); 2) art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2017 r., poz. 953); 3) art. 4 pkt 22 lit. a/, art. 92a ust. 1 i 2 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tekst jedn.: Dz. U. z 2017 r., poz. 2200 ze zm. - dalej: u.t.d.), lp. 6.2.1. załącznika nr 3 do u.t.d.; 4) art. 32 ust. 3 i art. 34 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014 z dnia 4 lutego 2014 r. w sprawie tachografów stosowanych
w transporcie drogowym i uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/1985
w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym oraz zmieniające rozporządzenie (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady
w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego (tekst jedn.: Dz. U. UE L 2014 60.1 ze zm. - dalej: rozporządzenie UE). Z akt sprawy wynika, że podstawę faktyczną decyzji organu I instancji stanowiło nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Powyższe stwierdzono podczas - udokumentowanej protokołem - kontroli drogowej zespołu pojazdów (samochodu ciężarowego marki Volvo o nr rej. [...] i przyczepy marki [...]
o nr rej. [...]), przeprowadzonej [...] marca 2017 r. w miejscowości E.
W momencie zatrzymania do kontroli, pojazdem kierował P. M. Kierowca ten wykonywał krajowy transport drogowy rzeczy w imieniu przedsiębiorstwa skarżącego. Po przeprowadzeniu postępowania administracyjnego, organ I instancji - decyzją z [...] czerwca 2017 r. - nałożył na skarżącego karę pieniężną w wysokości 5.000 zł. Decyzja ta została jednak uchylona przez organ odwoławczy decyzją z [...] sierpnia
2017 r.
Po powtórnym przeprowadzeniu postępowania - decyzją z [...] listopada 2017 r. - organ I instancji także nałożył na skarżącego karę pieniężną w wysokości 5.000 zł. W odwołaniu, skarżący zarzucił, że - wydając w/w decyzję - organ I instancji naruszył szereg przepisów postępowania administracyjnego oraz prawa materialnego. Wniósł o uchylenie decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia (ew.
uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i umorzenie postępowania w sprawie). Po rozpatrzeniu sprawy w trybie odwoławczym - skarżoną decyzją - organ II instancji decyzję organu I instancji utrzymał w mocy. Uzasadniając, organ odwoławczy pierwotnie przywołał - mające zastosowanie
w sprawie - przepisy, tj. art. 4 pkt 22 lit. a/ i h/, art. 92a ust. 1, 2 i 6, art. 92c ust. 1 u.t.d., art. 32 ust. 3 i art. 34 rozporządzenia UE. Wskazał, że stwierdzone w sprawie naruszenie, polegające na nierejestrowaniu za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań
w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi, usankcjonowane zostało w Ip. 6.2.1. załącznika nr 3 do u.t.d. karą pieniężną w wysokości 5.000 zł. Wyłożył, że zabrania się m.in. fałszowania danych zarejestrowanych na wykresówkach lub przechowywanych w tachografie lub na karcie kierowcy albo zarejestrowanych na wydrukach z tachografu oraz że każda forma manipulowania tachografem, wykresówką lub kartą kierowcy, która mogłaby spowodować sfałszowanie, zlikwidowanie lub zniszczenie danych lub informacji wydrukowanych, jest zabroniona. Podkreślił, że
w pojeździe nie może znajdować się żadne urządzenie, które mogłoby zostać użyte
w powyższych celach. W opinii organu, zebrany materiał dowodowy, w postaci wykonanego podczas kontroli drogowej wydruku z urządzenia rejestrującego i protokołu przesłuchania świadka (kierowcy), niewątpliwie dowodzi, że w chwili zatrzymania do kontroli kierowca nie rejestrował za pomocą cyfrowego urządzenia rejestrującego na karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Kierowca korzystał z niedozwolonego urządzenia w postaci magnesu, którym manipulował rzeczywiste zapisy wykonywanych przez niego aktywności. Ponadto - świadomy odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań - kierowca zeznał: "W chwili zatrzymania do kontroli, do impulsatora tachografu, który znajduje się na skrzyni zmiany biegów, przytwierdzony był magnes. Magnes ten miał na celu wpływanie na niewłaściwą pracę tachografu, tj. w momencie, gdy prowadziłem pojazd, na tachografie rejestrował się odpoczynek". Mając na względzie całokształt zebranego w sprawie materiału dowodowego, organ odwoławczy przyjął, że organ I instancji dokonał prawidłowej oceny stanu faktycznego i słusznie nałożył na skarżącego karę pieniężną w wysokości 5.000 zł, za nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub na karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Odnosząc się do zarzutów podniesionych w odwołaniu, organ II instancji ocenił, że są one niezasadne i że nie mogą zostać uwzględnione. Za chybione uznał zarzuty dotyczące naruszenia przez organ I instancji przepisów art. 7, art. 9, art. 10, art. 11, art. 77 § 1, art. 78 § 1, art. 80, art. 81 i art. 107 § 3 K.p.a. Stwierdził, że w prowadzonym postępowaniu zrealizowano w pełni dyspozycje w/w przepisów, w tym zgromadzono
i rozpatrzono dowody, które były konieczne do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy. Podniósł, że w sprawie nie wystąpiła konieczność przeprowadzenia wnioskowanych przez skarżącego dowodów w postaci przesłuchania kierowcy i strony (na okoliczność braku wpływu strony na powstanie naruszenia; potwierdzenia, że strona nie mogła przewidzieć wystąpienia naruszenia; cyklicznej kontroli kierowców dokonywanej przez stronę oraz informowania kierowców /pracowników/ o zakazie stosowania urządzeń zmieniających wskazania metrologiczne). Motywował, że kierowca został przesłuchany
w charakterze świadka podczas kontroli drogowej, szczegółowo opisując sposób powstania naruszenia wyłączający możliwość zastosowania art. 92c u.t.d. Zauważył, że w stanie faktycznym sprawy nie zostały spełnione przesłanki z art. 86 K.p.a. Organ II instancji argumentował, że w sprawie nie znajduje zastosowania art. 92b u.t.d., gdyż podczas kontroli nie zostały stwierdzone naruszenia dotyczące czasu pracy kierowców a tylko w stosunku do takich przepis ten się stosuje. Według organu odwoławczego, w sprawie brak jest podstaw do zastosowania art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., ze względu na fakt, że do wskazanych wyżej naruszeń doszło w okolicznościach, które przedsiębiorca powinien przewidzieć i nie dopuścić do ich zaistnienia. Odnośnie twierdzenia, że naruszenia powstały z wyłącznej winy kierowcy, który nie zastosował się do poleceń pracodawcy i że skarżący nie miał wpływu na ich powstanie, organ zauważył, że - w toku postępowania - strona nie okazała żadnych dowodów, które potwierdzałyby w/w tezy. Podniósł, że z zeznań samego kierowcy wynika, że: "Pilnowanie oraz przestrzeganie czasu pracy kierowcy należy do moich obowiązków. Pracodawca nie organizuje pracy kierowcom, wskazuje tylko miejsca gdzie mamy się załadować". Zdaniem organu, powyższe uniemożliwia zastosowanie
w sprawie art. 92c u.t.d. Organ zaakcentował, że w orzecznictwie sądowym jednolicie przyjmuje się, że stanowiące podstawę wyłączenia odpowiedzialności przedsiębiorcy okoliczności o charakterze wyjątkowym i nadzwyczajnym, mogą stanowić wyłącznie sytuacje powstałe w warunkach od niego niezależnych, takie jak klęski żywiołowe, katastrofy, a nie automatyczny akt jego woli, jak np. niedbałość, niewiedza, zaniechanie, czy też niedostateczne sprawdzenie wymaganych prawem warunków prowadzenia działalności w zakresie przewozów. W opinii organu, nawet gdyby do naruszenia przepisów u.t.d. doszło - jak twierdzi strona - wyłącznie z winy kierowcy, okoliczność ta nie stanowiłaby podstawy do zastosowania art. 92c u.t.d. Organ podkreślił, że w orzecznictwie ugruntowany jest pogląd, że w/w przepis nie może być odnoszony do przypadków, gdy naruszenie przepisów jest wynikiem działania lub zaniedbania przedsiębiorcy lub osób, którymi posługuje się on przy prowadzeniu działalności, gdyż świadczy to o nieprawidłowej organizacji pracy przedsiębiorstwa. Dowodził, że jest to przepis odnoszący się do sytuacji wyjątkowych, których doświadczony i profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy, nawet przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności, nie był w stanie przewidzieć. Motywował, że sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest zawarcie takich umów i ustanowienie takich organizacyjnych rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem. Eksponował, że akceptacja poglądu przeciwnego prowadziłaby do trudnych do zaaprobowania skutków, tj. przerzucenia odpowiedzialności za prowadzenie działalności gospodarczej, w jej najbardziej ryzykownym wymiarze, z przedsiębiorcy na jego kierowców. Uznał, że to przedsiębiorca powinien udowodnić okoliczności, które stanowiłyby podstawę do zastosowania art. 92c u.t.d., gdyż to on wywodzi skutki prawne wynikające z tego przepisu. W ocenie organu odwoławczego, skarżący nie przedstawił w toku postępowania administracyjnego żadnych dowodów pozwalających na zakwestionowanie ustaleń organu I instancji. Uznał, że okoliczności sprawy związane z naruszeniem lp. 6.2.1 załącznika nr 3 do u.t.d. były okolicznościami, na które przedsiębiorca miał wpływ i mógł je przewidzieć i że nie wykazał on wystąpienia żadnych okoliczności, na które nie miał wpływu lub których nie mógł przewidzieć. W skardze, skarżący wniósł o uchylenie w/w decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozstrzygnięcia (ew. uchylenie obu wydanych w sprawie decyzji w całości
i umorzenie postępowania w sprawie). Wnioskował też o zwrot kosztów postepowania. Zarzuty skargi obejmowały:
- naruszenie art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 K.p.a. przez nienależyte wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy, niezebranie w sposób wyczerpujący materiału dowodowego, niezapewnienie stronie czynnego udziału w postępowaniu, nienależyte uzasadnienie decyzji, nieuwzględnienie zasady załatwienia sprawy z uwzględnieniem interesu społecznego i słusznego interesu obywateli oraz zasady pogłębiania zaufania uczestnika postępowania do władzy publicznej, co skutkowało niewykazaniem
w sposób niebudzący wątpliwości okoliczności popełnienia przez stronę naruszeń;
- naruszenie art. 92b i art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., umowy międzynarodowej AETR, rozporządzenia (WE) 581/2010, rozporządzenia (WE) 561/2006 i rozporządzenia(EWG) 3820/85 przez nieprzeprowadzenie oceny istnienia (lub braku) wymienionych tam okoliczności egzoneracyjnych za naruszenia będące następstwem samowolnych działań kierowcy;
- dokonanie swobodnej oceny zebranych dowodów i niepowołanie w decyzji przepisów prawa materialnego stanowiących podstawę prawną jej wydania. Skarżący uzasadnił swoje stanowisko w sprawie. Dowodził, że skoro z zeznań kierowcy wynikało, że użycie magnesu, który zmienił wskazania w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy oraz przebytej drogi, jak i decyzja o powrocie do miejsca zamieszkania kierowcy, nastąpiły bez wiedzy i - tym bardziej - zgody pracodawcy, to nie sposób uznać, że - jako przewoźnik - ponosi on jakąkolwiek odpowiedzialność
w zakresie stwierdzonego przez organ naruszenia z lp. 6.2.1. załącznika nr 3 do u.t.d. Stwierdził, że okoliczności sprawy i dowody pokazują, że - jako podmiot wykonujący przewóz - nie miał on wpływu na powstanie naruszenia a naruszenie powstało wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mógł on przewidzieć, co nakazywało - w stanie faktycznym sprawy - zastosowanie art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. Dodał, że przy zachowaniu nawet najwyższej staranności i przezorności nie był on w stanie przewidzieć tego, że kierowca nie podporządkuje się jego poleceniom służbowym (w tym dotyczącym zakazu używania niedozwolonych urządzeń, które mogłyby mieć wpływ na prawidłowość działania urządzeń rejestrujących aktywność kierowców). Poinformował, że po kontroli kierowca został przez niego ukarany karą dyscyplinarną. Dalej skarżący argumentował, że postępowanie w jego sprawie zostało przeprowadzone w sposób naruszający zasady procesowe, w tym zasadę czynnego udziału strony w postepowaniu (art. 10 K.p.a.) oraz że orzekające w sprawie organy obu instancji pominęły składane przez niego - kluczowe dla sprawy - wyjaśnienia i dowody, jak i nie przeprowadziły wnioskowanych przez niego dowodów z przesłuchania kierowcy i strony. Uznał, że taki sposób działania dowodzi naruszenia przez organy powołanych na wstępie skargi regulacji procesowych (dodatkowo także wynikających z art. 9, art. 11, art. 28, art. 75 § 1 i art. 78 K.p.a.). Odpowiadając na skargę, organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Skarga okazała się nieuzasadniona. Po dokonaniu kontroli zaskarżonej decyzji, mając na uwadze stan faktyczny
i prawny sprawy, sformułowane w skardze zarzuty i wspierające je argumenty, Sąd stwierdził, że brak jest podstaw do zakwestionowania stanowiska organu wyrażonego
w tej decyzji. Decyzja ta znajduje bowiem podstawy w prawie materialnym, jej wydanie zaś poprzedziło postępowanie, w którym nie uchybiono regułom procesowym. Sąd uznał, że w sprawie prawidłowo wymierzono skarżącemu karę pieniężną
w wysokości 5.000 zł, za nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub na karcie kierowcy wskazań
w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi, tj. za dopuszczenie się przez niego - jako wykonującego przewóz drogowy - naruszenia z lp. 6.2.1. załącznika nr 3 do u.t.d. W myśl art. 92a ust. 1 u.t.d., podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 do 10.000 złotych za każde naruszenie. Wykaz naruszeń obowiązków lub warunków, o których mowa
w ust. 1, oraz wysokości kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik nr 3 do ustawy (ust. 6). W sprawie niewątpliwie udowodniono, czego dowodzi zgromadzony materiał dowodowy (m.in. wykonany podczas kontroli drogowej wydruk z urządzenia rejestrującego i protokół przesłuchania świadka - kierowcy), że w chwili zatrzymania do kontroli kierowca nie rejestrował za pomocą cyfrowego urządzenia rejestrującego na karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Kierowca korzystał z niedozwolonego urządzenia w postaci magnesu, którym manipulował rzeczywiste zapisy wykonywanych przez niego aktywności. Świadomy odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, kierowca zeznał: "W chwili zatrzymania do kontroli, do impulsatora tachografu, który znajduje się na skrzyni zmiany biegów, przytwierdzony był magnes. Magnes ten miał na celu wpływanie na niewłaściwą pracę tachografu, tj. w momencie, gdy prowadziłem pojazd, na tachografie rejestrował się odpoczynek". Powyższe potwierdza, że w stanie sprawy dopuszczono się naruszenia sankcjonowanego z lp. 6.2.1. załącznika nr 3 do u.t.d. Faktu, że zatrudniony przez niego kierowca (wykonujący w jego imieniu i na jego rzecz przewóz drogowy) dopuścił się w/w naruszenia zdaje się nie kwestionować także sam skarżący. Zgodnie z art. 92b ust. 1-2 u.t.d., nie nakłada się kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeżeli podmiot wykonujący przewóz zapewnił:
1) właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów /.../,
2) prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszania przepisów rozporządzenia, o którym mowa w pkt 1 lit. a), lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego. Trafnie stwierdził organ II instancji, że w sprawie nie znajduje zastosowania art. 92b u.t.d., gdyż podczas kontroli nie zostały stwierdzone naruszenia dotyczące czasu pracy kierowców a tylko w stosunku do takich przepis ten ma zastosowanie. Stosownie do art. 92c ust. 1 u.t.d., nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli:
1) okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia,
a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć, lub
2) za stwierdzone naruszenie na podmiot wykonujący przewozy została nałożona kara przez inny uprawniony organ, lub
3) od dnia ujawnienia naruszenia upłynął okres ponad 2 lat. W art. 92c u.t.d. chodzi wyłącznie o zdarzenia nieoczekiwane i nadzwyczajne.
W dyspozycji art. 92c ust. 1 u.t.d. nie mieszczą się sytuacje, które są skutkiem zachowania kierowcy a które wynikają z braku właściwych rozwiązań organizacyjnych po stronie pracodawcy, w zakresie umożliwienia pracownikom przestrzegania przepisów oraz dyscyplinowania ich do przestrzegania tych przepisów. Także kwestie właściwego doboru pracowników (ryzyko osobowe) nie mieszczą się w zakresie regulacji w/w przepisów. Na przedsiębiorcy ciążą obowiązki właściwego doboru osób
z nim współpracujących, zachowania należytej staranności, odpowiedniego systemu motywacyjnego, szkoleniowego, czy innego rodzaju środków dyscyplinujących, tak, aby nie dochodziło do naruszeń przepisów u.t.d. Przepisy u.t.d. przewidują odpowiedzialność podmiotu wykonującego przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z tytułu naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Istota tego rodzaju odpowiedzialności sprowadza się do tego, że podlega jej podmiot charakteryzujący się cechami wyrażonymi w normie prawnej stanowiącej podstawę odpowiedzialności, po wyczerpaniu określonych w tej normie znamion działania lub zaniechania, lub też znamiona tego zachowania muszą zostać wyczerpane przez inny podmiot - o ile norma prawna przypisuje zachowanie innego podmiotu lub skutek tego zachowania wspomnianemu podmiotowi administrowanemu (delikt administracyjny). Zaistnienie powyższych przesłanek jest - co do zasady - wystarczające, aby podmiot administrowany obciążony został z tytułu popełnionego deliktu administracyjnego sankcją administracyjną. Zbędne staje się w takim przypadku badanie jakichkolwiek innych dodatkowych okoliczności, jak na przykład winy podmiotu administrowanego - nie mają one bowiem wpływu ani na poniesienie przez niego odpowiedzialności, ani na wymiar nakładanej na niego sankcji administracyjnej. Przepisy wyraźnie statuują odpowiedzialność obiektywną. Podmiot wykonujący przewóz drogowy jest zobowiązany do działań organizacyjnych gwarantujących bezpieczeństwo innych użytkowników dróg, w tym w zakresie doboru kierowców i ułożenia planu ich pracy. Do uwolnienia się od odpowiedzialności nie wystarczy wykazanie braku winy, lecz wymagane jest udowodnione podjęcie wszystkich niezbędnych środków w celu zapobieżenia powstaniu naruszenia prawa. Nie wystarcza wykazanie zastosowania normalnych, rutynowych środków zabezpieczających, jeżeli sytuacja wymagała środków dodatkowych. Zwolnienie z odpowiedzialności może mieć miejsce, gdy naruszenie prawa jest wynikiem okoliczności całkowicie niezależnych od przewoźnika. Istnieje domniemanie odpowiedzialności przewoźnika za naruszenie prawa przez kierowcę. Przewoźnik organizuje bowiem pracę kierowców i sprawuje nad nimi nadzór. Ponosi on ryzyko prowadzenia przedsiębiorstwa transportowego i posiada instrumenty prawne i faktyczne, aby zapewnić należyte wykonywanie obowiązków przez kierowców, przeciwdziałając naruszeniom prawa. Domniemanie odpowiedzialności przewoźnika może być obalone a ciężar udowodnienia okoliczności wymienionych w przytoczonych wyżej przepisach u.t.d. - wbrew stanowisku skarżącego - spoczywa na przedsiębiorcy. Skarżący - mimo że to na nim spoczywał ciężar dowodu - nie przedstawił żadnych dowodów wyłączających jego odpowiedzialność, jako przewoźnika, tj. potwierdzających, że nie miał on wpływu na powstanie naruszenia (że powstało ono
z wyłącznej winy kierowcy) i że - jednocześnie - naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń
i okoliczności nadzwyczajnych (wyjątkowych), których nie mógł on przewidzieć. Trafnie zauważono w skarżonej decyzji, że generujące podstawę wyłączenia odpowiedzialności przedsiębiorcy okoliczności o charakterze wyjątkowym
i nadzwyczajnym, mogą stanowić wyłącznie sytuacje powstałe w warunkach od niego niezależnych, takie jak klęski żywiołowe, katastrofy, a nie automatyczny akt jego woli, jak np. niedbałość, niewiedza, zaniechanie, czy też niedostateczne sprawdzenie wymaganych prawem warunków prowadzenia działalności w zakresie przewozów. Zdaniem Sądu, skarżący nie wykazał, że stwierdzone w sprawie przez organy naruszenia były wynikiem sytuacji nadzwyczajnej. Co więcej, z zeznań samego kierowcy wynika, że: "Pilnowanie oraz przestrzeganie czasu pracy kierowcy należy do moich obowiązków. Pracodawca nie organizuje pracy kierowcom (podkreślenie Sądu), wskazuje tylko miejsca gdzie mamy się załadować". Słusznie zatem przyjęły orzekające w sprawie organy, że w sytuacji skarżącego nie miały zastosowania regulacje art. 92c u.t.d., które wyłączałyby jego odpowiedzialność. Powyższe - wbrew zarzutom skargi - niewątpliwie wykazano w uzasadnieniu skarżonej decyzji. W ocenie Sądu, w sprawie prawidłowo ustalono stan faktyczny, zgromadzono dowody, które były konieczne do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy i - jako dowód -dopuszczono wszystko, co mogło przyczynić się do wyjaśnienia sprawy. Według Sądu, w sprawie nie zaistniała potrzeba zebrania dodatkowego materiału dowodowego, co sugeruje skarżący. Sąd podziela przy tym - jako zgodne z art. 78 K.p.a. - stanowisko organu odwoławczego, że w sprawie nie wystąpiła konieczność przeprowadzenia wnioskowanych przez skarżącego dowodów w postaci przesłuchania kierowcy i strony (na okoliczność braku wpływu strony na powstanie naruszenia; potwierdzenia, że strona nie mogła przewidzieć wystąpienia naruszenia; cyklicznej kontroli kierowców dokonywanej przez stronę oraz informowania kierowców /pracowników/ o zakazie stosowania urządzeń zmieniających wskazania metrologiczne). Kierowca został bowiem przesłuchany w charakterze świadka podczas kontroli drogowej, szczegółowo opisując sposób powstania naruszenia wyłączający możliwość zastosowania art. 92c u.t.d. Natomiast stanowisko strony dotyczące okoliczności, na które w/w dowody miały być przeprowadzone (wyłączające jej odpowiedzialność za stwierdzone w sprawie naruszenia), było znane organom transportu drogowego i zostało ono ocenione. Wbrew zarzutom skargi, z treści uzasadnień wydanych w sprawie - w obu instancjach - decyzji wynika, dlaczego sprawa została załatwiona tak, a nie inaczej. Sąd nie stwierdził, aby w sprawie - w sposób rzutujący na jej wynik - naruszono prawo strony do czynnego udziału w postępowaniu. Strona nie wykazała przy tym, że brak możliwości zapoznania się ze zgromadzonymi w sprawie dowodami przed wydaniem decyzji przez organ II instancji negatywnie wpłynął na jej sytuację procesową, tj. np. uniemożliwił jej przedstawienie swoich racji (dodatkowych dowodów). Chybione są zatem zarzuty skargi dotyczące naruszenia art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 K.p.a. (także art. 9, art. 11, art. 28, art. 75 § 1, art. 78 i art. 86 K.p.a.). Trzeba także wskazać, co trafnie zauważa organ w odpowiedzi na skargę, że kontrolowany przewóz, będący podstawą stwierdzenia naruszenia, stanowił krajowy transport drogowy rzeczy (miejsce załadunku – B., miejsce zakończenia przewozu – A., miejsce zatrzymania – E.). W związku z powyższym, w sprawie zastosowanie mają przepisy rozporządzenia UE nr 165/2014 z dnia 4 lutego 2014 r.
w sprawie tachografów stosowanych w transporcie drogowym, co wynika z treści zaskarżonej decyzji. Tym samym zarzut skargi, że organ naruszył przepisy prawa materialnego, tj. umowy AETR jest niezasadny (nie podano zresztą, które przepisy AETR naruszono). Analogiczna sytuacja ma miejsce odnośnie zarzutu naruszenia przepisów rozporządzenia 581/2010, które reguluje maksymalne okresy na wczytywanie odpowiednich danych z jednostek pojazdów oraz kart kierowców. Rozporządzenie to nie miało w sprawie zastosowania z uwagi na rodzaj naruszenia, jakiego dopuścił się zatrudniony przez skarżącego kierowca. Odnośnie zarzutu dotyczącego naruszenia przepisów rozporządzenie 561/2006, to należy zważyć, że - zgodnie z art. 10 ust. 2 i 3 tego aktu - przedsiębiorstwo transportowe organizuje pracę kierowców, o których mowa w ust. 1, w taki sposób, aby kierowcy ci mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II niniejszego rozporządzenia. Przedsiębiorstwo transportowe wydaje odpowiednie polecenia kierowcy i przeprowadza regularne kontrole przestrzegania przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II niniejszego rozporządzenia. Dodatkowo przedsiębiorstwo transportowe odpowiada za naruszenia przepisów, których dopuszczają się kierowcy tego przedsiębiorstwa, nawet jeśli naruszenie takie miało miejsce na terytorium innego Państwa Członkowskiego lub w państwie trzecim. Zatem, zarzut naruszenia rozporządzenia 561/2006 jest chybiony. Natomiast zarzut naruszenia przepisów rozporządzenia 3820/85 jest oczywiście niezasadny gdyż rozporządzenie to zostało uchylone rozporządzeniem nr 561/2006. Reasumując, jako nieuzasadnione Sąd ocenił postawione (zarówno na wstępie skargi, jak i w jej uzasadnieniu) w skardze zarzuty. Z tych wszystkich względów - stosownie do dyspozycji art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm.) skargę należało oddalić w całości i orzec jak
w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło