III SA/Wr 208/07
WyrokWSA we Wrocławiu2007-06-19
Skład orzekający: Marcin Miemiec, Bogumiła Kalinowska, Jerzy Strzebińczyk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy ubytek słuchu spowodowany hałasem w miejscu pracy może zostać uznany za chorobę zawodową, nawet jeśli istnieją inne czynniki pozazawodowe wpływające na stan słuchu, a stopień uszkodzenia słuchu nie jest wysoki?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu I instancji, uznając, że organy administracji nie zebrały i nie rozpatrzyły w sposób wyczerpujący materiału dowodowego. Stwierdzono istotne rozbieżności w orzeczeniach lekarskich, które nie zostały należycie wyjaśnione, a także pominięto fakt wcześniejszego stwierdzenia ubytku słuchu u skarżącego. Sąd podkreślił, że do stwierdzenia choroby zawodowej wystarczy ustalenie, że warunki pracy stanowiły jedną z przyczyn schorzenia, a niekoniecznie przyczynę decydującą.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła T. Ł., który domagał się stwierdzenia choroby zawodowej w postaci uszkodzenia słuchu wywołanego hałasem, z którym pracował przez wiele lat. Organy administracji dwukrotnie wydały decyzje o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej, wskazując na pozazawodowe przyczyny ubytku słuchu. Po uchyleniu wcześniejszych decyzji przez NSA, ponowne postępowanie również zakończyło się negatywnie dla skarżącego. WSA we Wrocławiu początkowo oddalił skargę, jednak NSA uchylił ten wyrok, wskazując na istotne uchybienia proceduralne i rozbieżności w materiale dowodowym. Ostatecznie WSA we Wrocławiu, rozpoznając sprawę ponownie, uchylił zaskarżoną decyzję.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji i określił, że decyzje te nie podlegają wykonaniu.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Marcin Miemiec (sprawozdawca) Sędziowie Sędzia WSA Bogumiła Kalinowska Sędzia WSA Jerzy Strzebińczyk Protokolant Halina Rosłan po rozpoznaniu w Wydziale III na rozprawie w dniu 19 czerwca 2007 r. sprawy ze skargi T. Ł. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we W. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej I. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji; II. określa, że decyzje wymienione w punkcie I nie podlegają wykonaniu.
Decyzją z dnia [...], nr [...], Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W. utrzymał w mocy decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w P. z dnia [...], nr [...], w sprawie braku podstaw do stwierdzenia u T. Ł. choroby zawodowej w postaci uszkodzenia słuchu wywołanego działaniem hałasu. Ustalono, że T. Ł. pracował w latach 1962-1996 w warunkach narażenia na ponadnormatywny hałas. Z okresu 1957-1961, kiedy mógł on być narażony na ponadnormatywny hałas z uwagi na miejsce i charakter wykonywanej pracy, brak było natomiast pomiarów natężenia hałasu.
W związku z podejrzeniem choroby zawodowej T. Ł. już wcześniej badano w Wojewódzkim Ośrodku Medycyny Pracy we W., Oddział w L. W orzeczeniu lekarskim z dnia [...] stwierdzono u niego brak podstaw do rozpoznania choroby zawodowej w postaci uszkodzenia słuchu spowodowanego ponadnormatywnym hałasem. Ponowna diagnostyka audiologiczna wykonana w trybie odwoławczym w Instytucie Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. wykazała niedosłuch odbiorczy obustronny, średnie ubytki o wielkości obniżającej sprawności narządu słuchu w stopniu kwalifikującym do rozpoznania choroby zawodowej. W oparciu o te orzeczenia lekarskie i charakterystykę stanowiska pracy skarżącego Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w P. decyzją z dnia [...], nr [...], orzekł o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej w postaci ubytku słuchu spowodowanego hałasem. Po odwołaniu wniesionym przez T. Ł., Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W. decyzją z dnia [...], nr [...], utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy. Po wniesieniu skargi do Naczelnego Sądu Administracyjnego, Ośrodek Zamiejscowy we Wrocławiu, wyrokiem z dnia 18 lutego 2003 r. sąd ten (sygn. akt II SA/Wr 1268/2000) uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu I instancji. W uzasadnieniu wskazano, że w świetle przepisów rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 65, poz. 294 ze zm.), nie można akceptować stanowiska przyjętego przez organy obu instancji, zgodnie z którym stwierdzony ubytek słuchu o wartości poniżej 30 decybeli w uchu lepiej słyszącym nie pozwala na kwalifikację schorzenia jako choroby zawodowej. Brak jest podstaw prawnych do tego, żeby z prawnego pojęcia choroby zawodowej eliminować uszkodzenie słuchu wywołane hałasem ze względu na stopień uszkodzenia słuchu. W przypadku pozytywnego ustalenia, że stwierdzona u pracownika choroba jest wymieniona w wykazie chorób zawodowych i praca była wykonywana w warunkach narażających na jej powstanie, istnieje domniemanie związku przyczynowego między chorobą zawodową a warunkami narażającymi na jej powstanie.
Wskutek uchylenia decyzji organów obu instancji T. Ł. był ponownie badany. W orzeczeniu lekarskim z dnia [...] Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy we W., Oddział w L., stwierdził brak podstaw do rozpoznania u niego choroby zawodowej - ubytku słuchu spowodowanego hałasem. W uzasadnieniu orzeczenia podniesiono, że hałas jako przewlekłe narażenie narządu słuchu na wysokie wartości energii akustycznej powoduje trwałe uszkodzenie komórek czuciowych, tzw. narządu Cortiego w ślimaku ucha wewnętrznego. Wywołane działaniem hałasu uszkodzenie słuchu definiuje się jako obustronny ubytek słuchu typu odbiorczego (ślimakowego) na skutek długotrwałego oddziaływania hałasu przekraczającego normatywy higieniczne. Takie uszkodzenie słuchu jako typowy odbiorczy ubytek słuchu daje w audiogramie tonalnym obustronne symetryczne podwyższenie poziomów progowych słuchu w równym stopniu dla przewodnictwa powietrznego i kostnego (brak rozstępu charakterystycznego dla ubytków typu przewodzeniowego lub mieszanego, głównie w zakresie wysokich częstotliwości powyżej 1000 Hz).
Ustalono, że T. Ł. nie leczył się na choroby uszu. Zdarzały mu się jednak bóle uszu, wycieki z uszu, nasilone od 1998 r. Badania audiometrii tonowej i impedancyjnej wykazały u T. Ł. głęboki obustronny ubytek słuchu mieszany - odbiorczo-przewodzeniowy, zbliżony wielkością do wcześniej odnotowanych badań. Uznano jednak, że ten ubytek słuchu nie jest charakterystyczny dla patologii zawodowej wieloletniej ekspozycji na ponadnormatywny hałas w środowisku pracy, a przewodzeniowo - odbiorczy ubytek słuchu typu mieszanego nie był spowodowany narażeniem na hałas. Inne okoliczności, takie jak: nagłe pogorszenie słuchu nie mające związku z ekspozycją na hałas oraz uogólniona miażdżyca tętnic manifestująca się zawałem mięśnia sercowego w 1999 r. i epizodem niewydolności krążenia mózgowego w 2000 r., sugerują możliwość zaburzeń krążenia w obrębie narządu słuchu jako przyczynę stwierdzonego u pacjenta ubytku słuchu. Uznano, że nagłe pogorszenie ubytku słuchu po upływie 4 lat po ustaniu narażenia zawodowego na hałas oraz przebycie dwóch incydentów naczyniowych związanych z miażdżycą naczyń tętniczych dodatkowo świadczą przeciw zawodowej przyczynie ubytku słuchu u T. Ł.
Po ponownym badaniu skarżącego w trybie odwoławczym przez Instytut Medycyny Pracy im. J. N. w Ł., wydano w dniu [...] orzeczenie lekarskie, stwierdzające brak podstaw do rozpoznania choroby zawodowej w postaci ubytku słuchu spowodowanego hałasem. Wskazano, że analiza przebiegu zatrudnienia wykazuje, że na stanowiskach pracy, na których pracował skarżący, występował ponadnormatywny hałas. Stwierdzone jednak, że zmiany w narządzie słuchu nie przedstawiają klinicznych cech uszkodzenia słuchu spowodowanego hałasem. Niskie wartości testu rozróżniania krótkich przyrostów natężenia dźwięku (SISI) w granicach 0-45 % oraz wysokie poziomy progowe odruchu strzemiączkowego w audiometrii impedancyjnej sugerują pozaślimakową lokalizację ubytku słuchu nietypową dla przebiegu urazu akustycznego. Ubytek słuchu jest niewielkiego stopnia i nie upośledza społecznej wydolności słuchu. Wskazano, że nagłe pogorszenie słuchu po upływie 2 lat po zakończeniu zatrudnienia przemawia przeciwko zawodowej etiologii niedosłuchu. Uszkodzenie słuchu spowodowane hałasem rozwija się bowiem w ciągu około 15 lat narażenia. Wtedy osiąga maksimum w postaci zaawansowanego znacznego stopnia ubytku słuchu. Zdaniem Instytutu, wśród przyczyn, które mogły doprowadzić do ubytku słuchu, należy uwzględnić proces starzenia się słuchu oraz zaburzenia ukrwienia ucha wewnętrznego.
W wyniku powyższych orzeczeń lekarskich Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w P. wydał powołaną decyzję z dnia [...], nr [...], którą orzekł o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej u T. Ł., powołując się przy tym na rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 65, poz. 294 ze zm.).
Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W. rozpatrując odwołanie T. Ł. uznał, że nie zostały spełnione przesłanki pozwalające na stwierdzenie choroby zawodowej, wskazane w powołanym rozporządzeniu Rady Ministrów. Z definicji zawartej w § 1 tego aktu wykonawczego wynika bowiem, że do stwierdzenia choroby zawodowej muszą być spełnione dwa warunki: choroba musi być rozpoznana przez upoważnioną do tego placówkę służby zdrowia i znajdować się w wykazie chorób zawodowych. Ponadto choroba ta musi być wywołana czynnikami szkodliwymi znajdującymi się w środowisku pracy.
Według Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego obie placówki upoważnione do orzekania w sprawie chorób zawodowych były zgodne, że ubytek słuchu T. Ł. należy wiązać z czynnikami pozazawodowymi, takimi jak zawał mięśnia sercowego, niewydolność krążenia mózgowego oraz uogólnioną miażdżycę tętnic. Orzeczenia lekarskie wydane w sprawie zostały oparte na wnikliwych, specjalistycznych badaniach i wyczerpująco uzasadnione. Według organu II instancji niemożliwe było oparcie się przy orzekaniu na opinii Górniczo - Hutniczego Specjalistycznego ZOZ w P. Opinia ta była bowiem zbyt lakoniczna i nieumotywowana.
T. Ł. wniósł w dniu [...] skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu. Podtrzymał w niej swoje dotychczasowe twierdzenia, w szczególności, że organy nie wzięły przy orzekaniu pod uwagę jego wieloletniej pracy w warunkach narażenia na ponadnormatywny hałas. Wskazał, że w uzasadnieniu decyzji Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego podniesiono, że na powstanie ubytku słuchu miały wpływ czynniki pozazawodowe, czyli zawał mięśnia sercowego w 1999 r. i niewydolność krążenia mózgowego w 2000 r. Zarzucił, że nie wzięto natomiast pod uwagę tego, że już wcześniejsze badania wykazały znaczny u niego ubytek słuchu. W odpowiedzi na skargę strona przeciwna wniosła o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko. Na rozprawie poprzedzającej wydanie wyroku w sprawie, skarżący okazał wyniki badań z 1991 r. wykazujące głęboki obustronny ubytek słuchu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu wyrokiem z dnia 14 czerwca 2006 r. oddalił skargę. W uzasadnieniu wyroku Sąd przyjął, że T. Ł. w latach 1962 - 1996 pracował w warunkach narażenia na ponadnormatywny hałas. W związku z podejrzeniem choroby zawodowej był badany w Wojewódzkim Ośrodku Medycyny Pracy we W., Oddział w L. W orzeczeniu lekarskim z dnia [...] stwierdzono brak podstaw do rozpoznania choroby zawodowej - uszkodzenia słuchu spowodowanego ponadnormatywnym hałasem. Diagnostyka audiologiczna wykonana w trybie odwoławczym w Instytucie Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. wykazała niedosłuch odbiorczy obustronny, średnie ubytki o wielkości nie obniżające sprawności narządu słuchu w stopniu kwalifikującym do rozpoznania choroby zawodowej.
T. Ł. wniósł skargę kasacyjną od powyższego wyroku, zaskarżając go w całości i opierając skargę kasacyjną na zarzutach:
Naruszenia prawa materialnego poprzez błędną wykładnię § 1 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 65, poz. 294 ze zm.), polegającą na przyjęciu wystąpienia samoistnych przyczyn schorzenia narządu słuchu w okresie po zakończeniu wykonywania przez niego pracy w warunkach narażenia go na hałas; co nastąpiło w 1994 r., tj. zawału mięśnia sercowego w 1999 r. oraz miażdżycy tętnic, która w 2000 r. spowodowała wystąpienie u skarżącego incydentu utraty przytomności zdiagnozowanego jako przejściowa niewydolność krążenia mózgowego; a także starzenie się jego organizmu powodujące fizjologicznie uwarunkowany ubytek słuchu, są jedynymi przyczynami jego powstania. Już [...] na podstawie audiogramu stwierdzony został głęboki ubytek słuchu na oboje uszu u skarżącego. Od tego czasu skarżył się on na kłopoty ze słuchem, a więc na długo przed wystąpieniem wyżej opisanych wrodzonych stanów chorobowych. Zostało to ostatecznie potwierdzone badaniami przeprowadzonymi w 1998 r. Ponadto do 1994 r. skarżący pracował w warunkach narażenia na hałas. Zostało to bezspornie ustalone w sprawie. Zatem WSA we Wrocławiu niezasadnie uznał, że wobec wystąpienia innych czynników schorzenia narządu słuchu oprócz oczywistego narażenia na ponadnormatywny hałas w miejscu pracy wykonywanej przez T. Ł. przez wiele lat oraz brak charakterystycznego obustronnego ubytku słuchu dla pracy w warunkach przekroczenia dopuszczalnych norm, jest jednoznaczne z wykluczeniem u skarżącego choroby zawodowej.
2. Naruszenia przepisów postępowania w sposób istotny mających wpływ na wynik sprawy - art. 77 § 1 oraz art. 80 kpa w związku z art. 134 § 1 p.p.s.a. poprzez:
a) nie wyjaśnienie, czy istniejący u skarżącego od co najmniej 1988 r. ubytek słuchu spowodowany był jedynie następstwem innych czynników niż hałas ponadnormatywny w miejscu pracy, a na ile był następstwem właśnie tego podwyższonego hałasu w miejscu pracy skarżącego. Skutkuje to tym, że nie wszystkie okoliczności faktyczne istotne dla rozstrzygnięcia sprawy zostały dostatecznie wyjaśnione. Żadna z opinii medycznych w przedmiotowej sprawie nie wypowiada się bowiem co do tego, czy i w jakim stopniu wykonywanie przez skarżącego pracy w warunkach narażenia na hałas przyczyniło się do ubytku słuchu. Nie zostało także ustalone, czy ubytek słuchu wywołany przyczynami niezależnymi od miejsca pracy nie nastąpił na skutek nasilenia się pozazawodowej przyczyny z uwagi na nadmierny hałas w miejscu wieloletniej pracy skarżącego;
b) całkowite pominięcia w obu opiniach wydanych przy ustalaniu przyczyn niedosłuchu u skarżącego, a także w wydanych na ich podstawie decyzjach organów obu instancji faktu, że już w 1988 r. stwierdzony został u skarżącego obustronny ubytek słuchu w sposób udokumentowany audiogramem. Nie ma natomiast znaczenia podniesiony przez WSA we Wrocławiu w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku fakt, że w powyższych dokumentach brakuje uzasadnienia i wskazania charakteru wad słuchu. Są one lakoniczne, skrótowe. Powoduje to, że nie spełniają one wymogów orzeczeń wydanych w sprawie dotyczącej choroby zawodowej. Organ wydający decyzję zobowiązany jest bowiem w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżący wskazał, że w dniu [...] na podstawie audiogramu stwierdzony został głęboki ubytek słuchu na jego oboje uszu. Od tego czasu skarżył się on na kłopoty ze słuchem. Dodatkowo zostało to potwierdzone w 1991 r. oraz w 1995 r., a więc na długo przed wystąpieniem stanów chorobowych opisanych w orzeczeniach lekarskich.
Autor kasacji stwierdził, iż ani organy I i II instancji w toku postępowania administracyjnego, ani WSA we Wrocławiu w toku postępowania sądowego, nie dokonały ustaleń w zakresie, czy ewentualnie istniejąca przyczyna ubytku słuchu skarżącego była jedyną przyczyną, czy też do pogłębienia schorzenia przyczyniło się wykonywanie przez niego pracy w warunkach narażenia na ponadnormatywny hałas. Szczególnie istotne w schorzeniu T. Ł. jest to, że rozwijało się ono w ciągu około 15 lat narażenia. Od 4 lutego 1974 r. pracował on w warunkach narażenia na hałas w A S.A., początkowo na stanowisku operatora zespołu maszyn i urządzeń przeróbczych na powierzchni, a następnie aż do 31 lipca 1994 r. jako maszynista urządzeń za- i wyładowczych na powierzchni. Po raz pierwszy ubytek słuchu stwierdzono u niego w kwietniu 1988 r., po upływie 14 lat od daty rozpoczęcia pracy w tych warunkach.
Zdaniem skarżącego Sąd nie wyjaśnił, na ile istniejący u skarżącego od co najmniej 1988 r. ubytek słuchu spowodowany był innymi czynnikami niż hałas ponadnormatywny w miejscu pracy, a na ile był następstwem właśnie tego podwyższonego hałasu w miejscu pracy skarżącego. Ponadto Sąd, mimo regulacji zawartej w art. 77 § 1 oraz w art. 80 kpa w związku z art. 134 § 1 ppsa, nakazującymi organowi w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy, pominął fakt całkowitego braku w obu orzeczeniach lekarskich, a także w wydanych na ich podstawie decyzjach organów obu instancji tego, że już w 1988 r. stwierdzony został na podstawie audiogramu u skarżącego obustronny ubytek słuchu.
Wskazując na powyższe zarzuty kasacji skarżący wniósł o:
- uchylenie w całości wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu i orzeczenie co do istoty przez uznanie, że obustronny ubytek słuchu typu odbiorczego u skarżącego jest chorobą zawodową, z zasądzeniem kosztów postępowania związanego ze skargą kasacyjną, w tym kosztami zastępstwa procesowego, według norm przepisanych;
- ewentualnie o uchylenie wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu i przekazanie sprawy wymienionemu Sądowi do ponownego rozpatrzenia oraz rozstrzygnięcia o należnych skarżącemu kosztach postępowania, w tym kosztach zastępstwa procesowego za wszystkie instancje.
Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że w skardze kasacyjnej zawarto podstawy uzasadniające przyjęcie, że zaskarżony wyrok wydano z naruszeniem prawa. Według Sądu, zasadnie przyjęto jako materialnoprawną podstawę orzekania rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 65, poz. 294 ze zm.). Według § 1 ust. 1 tego rozporządzenia za choroby zawodowe uważa się choroby określone w wykazie chorób zawodowych, stanowiącym załącznik do rozporządzenia, jeżeli zostały spowodowane działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia, występujących w środowisku pracy. O uznaniu schorzenia za chorobę zawodową decydują więc dwa czynniki: umieszczenie schorzenia w wykazie chorób zawodowych, stanowiącym załącznik do tego rozporządzenia oraz ustalenie, że schorzenie zostało spowodowane działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia, występujących w środowisku pracy. Oceniając działanie czynnika szkodliwego należy uwzględnić okoliczności wymienione w § 1 ust. 2 rozporządzenia. Rozporządzenie to nakłada na właściwe organy obowiązek wszechstronnego zebrania materiału dokumentacyjnego, to jest informacji o zagrożeniach zawodowych, wyników dochodzenia epidemiologicznego w środowisku pracy, dokumentacji dotyczącej przebiegu zatrudnienia, wyników przeprowadzonych badań klinicznych i dokumentacji lekarskiej, na podstawie których, zgodnie z przepisami § 7 i § 8 rozporządzenia, właściwe do rozpoznawania chorób zawodowych jednostki organizacyjne wydają orzeczenie w sprawie choroby zawodowej. Według § 10 rozporządzenia, na podstawie między innymi wskazanego wyżej orzeczenia lekarskiego, właściwy organ wydaje decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej lub decyzję o braku podstaw do jej stwierdzenia.
Odnosząc te stwierdzenia do rozpatrywanej sprawy, Sąd uznał za trafny zarzut naruszenia przepisów prawa procesowego w sposób istotny, mający wpływ na wynik sprawy. Sformułowano go niewyczerpująco. Przy uwzględnieniu wywodów z uzasadnienia kasacji sprowadza się on do tego, że w ocenie skarżącego Sąd I instancji nie uwzględnił mimo regulacji zawartej w art. 77 § 1 oraz w art. 80 kpa tego, że organ winien był w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy.
Zdaniem NSA, zebrany w sprawie materiał dowodowy budzi wątpliwości zakresie zestawienia treści orzeczeń lekarskich z dnia [...] i z dnia [...] oraz z dnia [...], ze wskazaniami zawartymi w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego, Ośrodek Zamiejscowy we Wrocławiu, z dnia 18 lutego 2003 r. (sygn. akt II S.A./WM268/2000). Wyrokiem tym związano Wojewódzki Sąd Administracyjny oraz organy ponownie rozstrzygające sprawę stosownie do dyspozycji art. 99 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Przepisy wprowadzające ustawę Prawo o ustroju sądów administracyjnych i ustawę - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1271 ze zm.).
Zgodnie z oceną zawartą w tym wyroku, bezpodstawne jest wyłączenie z pojęcia choroby zawodowej uszkodzenia słuchu jedynie ze względu na stopień stwierdzonego uszkodzenia, a Sąd, wskazał, w "sprawie znaczenie ma fakt rozpoznania przez właściwe jednostki służby zdrowia odbiorczego charakteru stwierdzonego u skarżącego niedosłuchu, gdyż do stwierdzenia choroby zawodowej wystarczy ustalenie, że warunki pracy stanowiły jedną z przyczyn (nie musi być to przyczyna decydująca - przeważająca) stwierdzonego schorzenia."
Analizując orzeczenia lekarskie wydane w rozpatrywanej sprawie, będące podstawą wydania decyzji kontrolowanej w przedmiotowym postępowaniu, NSA stwierdził, że Sąd I instancji nie zwrócił uwagi na ewidentne rozbieżności zawarte w tych orzeczeniach, które mimo zawartego w wyroku Sądu z dnia 8 lutego 2003 r. wskazania nie zostały należycie wyjaśnione i poddane ocenie Sądu I instancji. W orzeczeniu lekarskim z dnia [...] zawarto wynik badania laryngologicznego, w którym stwierdzono: "ubytek słuchu nie pozwalający na rozpoznanie zawodowego uszkodzenia słuchu", oraz w tym orzeczeniu jako wynik konsultacji audiologicznej stwierdzono: "ubytek słuchu przewodzeniowo-odbiorczy w części związany z przewlekłym oddziaływaniem hałasu". To ostatnie badanie wykonał audiolog, a więc lekarz specjalista w dziedzinie audiologii, czyli nauki o właściwościach i działaniu zmysłu słuchu oraz o jego zaburzeniach. Na powyższą rozbieżność ocen lekarzy specjalistów zwrócił uwagę Sąd w wyroku z dnia 8 lutego 2003 r. Odnosząc się do tych rozbieżnych wniosków w kolejnych orzeczeniach lekarskich wydanych w toku ponownego rozpoznania sprawy przez organy administracji stwierdzono w orzeczeniu lekarskim z dnia [...], że treść konsultacji podana przez audiologa "jest przekłamaniem i nie oddaje wiernie treści wniosku z konsultacji". W dalszej części tego orzeczenia stwierdzono "audiogramy wykonane w 1988 i 1991 r. wykazały głęboki ubytek słuchu w częstotliwości 4 tys. Hz". NSA stwierdził, że należy zauważyć, że wynik badania wskazany w audiogramie jest wynikiem obiektywnym. Tymczasem w kolejnym zdaniu tego orzeczenia podaje się, że "subiektywne poczucie gorszego słuchu pacjent podaje od 1988 r." Są to zdaniem NSA ewidentne sprzeczności, które nie zostały poddane analizie przez Sąd I instancji.
W sytuacji, gdy ustalono, że pierwsze badanie audiometryczne przeprowadzono w 1988 r., a wykonany audiogram wykazał ubytek słuchu, to według NSA nie jest zrozumiałe kolejne stwierdzenie zawarte w tym orzeczeniu, że przyczynę ubytku słuchu stanowi "nagłe wystąpienie pogorszenia słuchu w 4 lata po ustaniu narażenia zawodowego na hałas oraz przebycie dwóch incydentów naczyniowych związanych z miażdżycą naczyń tętniczych". W konsekwencji wskazuje to w ocenie lekarza, że istniejący u skarżącego ubytek słuchu przewodzeniowo - odbiorczy typu mieszanego nie został spowodowany narażeniem na hałas.
Z kolei Instytut Medycyny Pracy w Ł. w orzeczeniu lekarskim z dnia [...] stwierdził: "Jak wynika z dokumentacji lekarskiej, w czasie okresowych badań profilaktycznych w latach 1962-1987 pacjent nie zgłaszał skarg na niedosłuch; dopiero w 1998 r. wykryto po raz pierwszy ubytek słuchu w postaci załamka audiometrycznego przy 4000 Hz". To ustalenie Instytutu, nie odnoszące się też do badań z 1988 r., na jakie wskazano w orzeczeniu z dnia [...], czyni niezrozumiałym stwierdzenie, że "nagłe pogorszenie słuchu po upływie 2 lat po zakończeniu zatrudnienia przemawia przeciwko zawodowej etiologii niedosłuchu - uszkodzenie słuchu spowodowane hałasem rozwija się w ciągu ok. 15 lat narażenia, kiedy osiąga maksimum w postaci zaawansowanego znacznego stopnia ubytku słuchu i zdaniem Instytutu, wśród przyczyn, które mogły doprowadzić do ubytku słuchu należy uwzględnić proces starzenia się słuchu oraz zaburzenia ukrwienia ucha wewnętrznego".
Według NSA, następstwem oczywistej rozbieżności w treści powołanych orzeczeń lekarskich jest wątpliwość co do trafności wniosków wyprowadzonych z przyjętych ustaleń faktycznych. W tej sytuacji zdaniem NSA, za zasadny uznać trzeba zarzut strony skarżącej, że Sąd I instancji nie odniósł się do przytoczonych wyżej różnic w zakresie ustaleń związanych z przebiegiem podawanej przez skarżącego dysfunkcji słuchu.
W konkluzji Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że Sąd I instancji ponownie rozpoznając sprawę, przy uwzględnieniu przedstawionych wyżej uwag winien poddać analizie zaskarżoną decyzję w zestawieniu z treścią przepisów rozporządzenia i materiałów stanowiących podstawę jej wydania, w szczególności wydanych w sprawie orzeczeń lekarskich, przy uwzględnieniu oceny prawnej wyrażonej w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 18 lutego 2003 r., która w dalszym ciągu pozostaje wiążąca dla Sądów i organów orzekających. Zatem Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 185 § 1 ppsa uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu do ponownego rozpoznania.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Stosownie do art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269), sądy administracyjne są właściwe do badania zgodności z prawem zaskarżonych aktów administracyjnych. Sąd nie może opierać tej kontroli na kryterium słuszności lub sprawiedliwości społecznej. Decyzja administracyjna jest zgodna z prawem, jeżeli jest zgodna z przepisami prawa materialnego i z przepisami prawa procesowego. Uchylenie decyzji administracyjnej, względnie stwierdzenie jej nieważności przez Sąd, następuje tylko w przypadku stwierdzenia istotnych wad w postępowaniu lub naruszenia przepisów prawa materialnego, mającego wpływ na wynik sprawy (art. 145 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.).
W niniejszej sprawie takie wady i uchybienia występują. Skarga zatem zasługiwała na uwzględnienie.
Jest niesporne, że podstawą materialnoprawną zaskarżonej decyzji stanowią przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 65, poz. 294 ze zm.). Zgodnie z § 1 ust. 1 tego rozporządzenia, za choroby zawodowe uważa się choroby określone w wykazie chorób zawodowych, stanowiącym załącznik do rozporządzenia, jeżeli zostały spowodowane działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia, występujących w środowisku pracy. Schorzenie stanowi chorobę zawodową, jeśli jest umieszczone w wykazie chorób zawodowych, stanowiącym załącznik do tego rozporządzenia oraz jeśli ustalono, że schorzenie zostało spowodowane działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia, występujących w środowisku pracy. Ocena działania czynnika szkodliwego zależy od okoliczności wymienionych w § 1 ust. 2 rozporządzenia. Rozporządzenie zobowiązuje właściwe organy do wszechstronnego zebrania materiału dokumentacyjnego, mianowicie w zakresie zagrożeń zawodowych, wyników dochodzenia epidemiologicznego w środowisku pracy, dokumentacji dotyczącej przebiegu zatrudnienia, wyników przeprowadzonych badań klinicznych i dokumentacji lekarskiej. Na takiej podstawie, zgodnie z przepisami § 7 i § 8 rozporządzenia, właściwe do rozpoznawania chorób zawodowych jednostki organizacyjne wydają orzeczenie w sprawie choroby zawodowej. Według § 10 rozporządzenia, na podstawie między innymi orzeczeń lekarskich, właściwy organ wydaje decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej lub decyzję o braku podstaw do jej stwierdzenia.
W rozpatrywanej sprawie Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził trafność zarzutu naruszenia przepisów prawa procesowego w sposób istotny, mający wpływ na wynik sprawy. Organy orzekające nie uwzględniły bowiem regulacji zawartej w art. 77 § 1 oraz w art. 80 kpa, gdyż w sposób wyczerpujący nie zebrały oraz nie rozpatrzyły całego materiału dowodowego. Zebrany w sprawie materiał dowodowy budzi bowiem wątpliwości zakresie zestawienia treści orzeczeń lekarskich z dnia [...] i z dnia [...] oraz z dnia [...] ze wskazaniami zawartymi w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego, Ośrodek Zamiejscowy we Wrocławiu, z dnia 18 lutego 2003 r. (sygn. akt II S.A./WM268/2000). Wyrokiem tym związano Wojewódzki Sąd Administracyjny oraz organy ponownie rozstrzygające sprawę, stosownie do dyspozycji art. 99 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Przepisy wprowadzające ustawę Prawo o ustroju sądów administracyjnych oraz ustawę Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1271 ze zm.). Zgodnie z oceną zawartą w tym wyroku, bezpodstawne jest wyłączenie z pojęcia choroby zawodowej uszkodzenia słuchu jedynie ze względu na stopień stwierdzonego uszkodzenia, a jak wskazał Sąd, w "sprawie znaczenie ma fakt rozpoznania przez właściwe jednostki służby zdrowia odbiorczego charakteru stwierdzonego u skarżącego niedosłuchu, gdyż do stwierdzenia choroby zawodowej wystarczy ustalenie, że warunki pracy stanowiły jedną z przyczyn (nie musi być to przyczyna decydująca - przeważająca) stwierdzonego schorzenia."
W orzeczeniach tych występują w istocie wyraźne rozbieżności, które wskazano już w powołanym wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 8 lutego 2003 r., które nie zostały należycie wyjaśnione i poddane ocenie. W orzeczeniu lekarskim z dnia [...] zawarto mianowicie wynik badania laryngologicznego, w którym stwierdzono: "ubytek słuchu nie pozwalający na rozpoznanie zawodowego uszkodzenia słuchu". Natomiast w oparciu o wynik specjalistycznej konsultacji audiologicznej stwierdzono: "ubytek słuchu przewodzeniowo-odbiorczy w części związany z przewlekłym oddziaływaniem hałasu". Biorąc pod uwagę, że to ostatnie badanie wykonał audiolog, lekarz specjalista w dziedzinie audiologii - nauki o właściwościach i działaniu zmysłu słuchu oraz o jego zaburzeniach, nie można przyjąć oceny zawartej w orzeczeniu lekarskim z dnia [...], że treść konsultacji podana przez audiologa "jest przekłamaniem i nie oddaje wiernie treści wniosku z konsultacji". W dalszej części tego orzeczenia stwierdzono "audiogramy wykonane w 1988 i 1991 r. wykazały głęboki ubytek słuchu w częstotliwości 4 tys. Hz". Sąd podkreśla, że wynik badania ujęty w audiogramie ma charakter obiektywny. W kolejnym zdaniu tego orzeczenia podaje się tymczasem, że "subiektywne poczucie gorszego słuchu pacjent podaje od 1988 r." Pierwsze badanie audiometryczne wykonano natomiast u skarżącego właśnie w 1988 r. Biorąc pod uwagę wyniki tego badania audiometrycznego, wykazujące ubytek słuchu, nie jest zrozumiałe stwierdzenie zawarte w tym orzeczeniu z dnia [...], że przyczynę ubytku słuchu stanowi "nagłe wystąpienie pogorszenia słuchu w 4 lata po ustaniu narażenia zawodowego na hałas oraz przebycie dwóch incydentów naczyniowych związanych z miażdżycą naczyń tętniczych". Stanowi to podstawę do sformułowania oceny przez lekarza, że "istniejący u skarżącego ubytek słuchu przewodzeniowo - odbiorczy typu mieszanego nie został spowodowany narażeniem na hałas".
Ustalenie Instytutu Medycyny Pracy w Ł., zawarte w orzeczeniu lekarskim z dnia [...], według którego: "Jak wynika z dokumentacji lekarskiej, w czasie okresowych badań profilaktycznych w latach 1962-1987 pacjent nie zgłaszał skarg na niedosłuch; dopiero w 1998 r. wykryto po raz pierwszy ubytek słuchu w postaci załamka audiometrycznego przy 4000 Hz", także nie odnosi się do badań z 1988 r. Niezrozumiałe jest zawarte tam stwierdzenie: "nagłe pogorszenie słuchu po upływie 2 lat po zakończeniu zatrudnienia przemawia przeciwko zawodowej etiologii niedosłuchu - uszkodzenie słuchu spowodowane hałasem rozwija się w ciągu około 15 lat narażenia, kiedy osiąga maksimum w postaci zaawansowanego znacznego stopnia ubytku słuchu i zdaniem Instytutu, wśród przyczyn, które mogły doprowadzić do ubytku słuchu należy uwzględnić proces starzenia się słuchu oraz zaburzenia ukrwienia ucha wewnętrznego."
W postępowaniu administracyjnym wskazane wyżej, dokonane dotychczas błędne oceny powinny być sprostowane a sprzeczności usunięte. Oczywiste rozbieżności zawarte w materiale sprawy podważają trafność wniosków wyprowadzone z przyjętych ustaleń faktycznych. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy należy zatem uwzględnić przedstawione uwagi, a także ocenę prawnej zawartej w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego Wydział Zamiejscowy we Wrocławiu z dnia 18 lutego 2003 r., która jest wiążąca dla Sądów i organów orzekających.
W tym stanie rzeczy, na podstawie art. 145 § 1 lit. c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło