III SA/Wr 209/19

WyrokWSA we Wrocławiu2019-11-21

Skład orzekający: Tomasz Świetlikowski, Katarzyna Borońska, Annetta Chołuj

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy cofnięcie uprawnień diagnosty do wykonywania badań technicznych pojazdów jest obligatoryjne w przypadku stwierdzenia przeprowadzenia badania niezgodnie z przepisami lub wydania zaświadczenia niezgodnie ze stanem faktycznym, niezależnie od stopnia winy lub motywacji diagnosty?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że cofnięcie uprawnień diagnosty jest obligatoryjne w przypadku stwierdzenia przeprowadzenia badania technicznego niezgodnie z zakresem i sposobem jego wykonania lub wydania zaświadczenia niezgodnie ze stanem faktycznym lub przepisami. Odpowiedzialność diagnosty ma charakter zobiektywizowany, a stopień winy czy motywacje sprawcy pozostają bez znaczenia dla zastosowania sankcji przewidzianej w art. 84 ust. 3 Prawa o ruchu drogowym.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi diagnosty H. S. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w L., która utrzymała w mocy decyzję Prezydenta Miasta L. o cofnięciu mu uprawnień diagnosty. Przyczyną cofnięcia uprawnień było przeprowadzenie badania technicznego pojazdu bez wymaganych dokumentów identyfikacyjnych oraz nieodnotowanie w rejestrze i zaświadczeniu faktu zamontowania w pojeździe instalacji gazowej. Diagnosta przyznał się do zaniedbań, tłumacząc je złym stanem zdrowia i natłokiem obowiązków. Organy administracji uznały, że doszło do naruszenia przepisów, co skutkowało obligatoryjnym cofnięciem uprawnień.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę w całości.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Tomasz Świetlikowski, Sędziowie: Sędzia WSA Katarzyna Borońska (sprawozdawca), Sędzia WSA Anetta Chołuj, Protokolant: specjalista Renata Pawlak, po rozpoznaniu w Wydziale III na rozprawie w dniu 21 listopada 2019 r. sprawy ze skargi H. S. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w L. z dnia [...] r., nr [...] w przedmiocie cofnięcia uprawnień diagnosty oddala skargę w całości. Przystępując do rozstrzygania, Sąd przyjął stan faktyczny i prawny sprawy j/n. Zaskarżoną decyzją - po rozpatrzeniu sprawy w trybie odwoławczym - Samorządowe Kolegium Odwoławcze w L. (dalej: SKO, Kolegium) utrzymało w mocy decyzję Prezydenta Miasta L. (dalej: Prezydent) z [...] stycznia 2019 r., mocą której cofnięto H. S. (dalej: diagnosta, strona, skarżący) uprawnienia diagnosty do wykonywania badań technicznych pojazdów (nr [...], wydane [...] lipca 2014 r.). Jako podstawę prawną decyzji wskazało art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn.: Dz. U. z 2018 r., poz. 2096 ze zm. - dalej: K.p.a.). Z akt sprawy wynika, że - [...] listopada 2018 r. - przeprowadzono kontrolę w Podstawowej Stacji Kontroli Pojazdów, należącej do Auto Centrum GAZBUT w L., gdzie skarżący był zatrudniony jako diagnosta. W toku kontroli potwierdzono przeprowadzenie przez diagnostę - [...] listopada 2018 r. - badania technicznego bez wymaganych dokumentów identyfikujących pojazd marki OPEL Combo (nr rej. [...]) oraz że podczas badania nie odnotował on w rejestrze i w wystawionym zaświadczeniu faktu zamontowania w tym pojeździe instalacji gazowej. Mając na uwadze ustalenia kontroli - pismem z [...] listopada 2018 r. - Prezydent zawiadomił skarżącego o wszczęciu z urzędu postępowania administracyjnego w sprawie cofnięcia mu w/w uprawnień diagnosty, w związku z przeprowadzeniem badań technicznych pojazdu niezgodnie z obowiązującymi przepisami. W piśmie z [...] grudnia 2018 r., skarżący potwierdził, że faktycznie nie dopełnił przy badaniu technicznym pojazdu formalności i że kierowane wobec niego zarzuty są uzasadnione. Wyjaśnił, że fakt zamontowania w pojeździe instalacji gazowej odnotował w brudnopisie lecz nie wprowadził tej informacji do komputera. Podkreślił, że prawdopodobnie zasugerował się zaświadczeniem Prezydenta Miasta W. o zgubieniu dokumentów. Dodał, że w dniu badania zastępował w trybie nagłym współpracownika, był przeziębiony i miał zapalenie zatok a pod koniec zmiany bardzo bolała go głowa w związku z zatruciem pokarmowym. Podkreślił, że nie miał możliwości zażycia leków i zorganizowania zastępstwa. Wywiódł, że do stwierdzonych zaniedbań doszło z uwagi na jego niedyspozycję zdrowotną. W postępowaniu przesłuchano - w charakterze świadka - właściciela poddanego badaniu pojazdu, który zeznał, że w czasie badania - przeprowadzonego na ścieżce diagnostycznej - w pojeździe była zamontowana instalacja gazowa. Przesłuchany - jako świadek - skarżący potwierdził, że badanie techniczne pojazdu zostało w całości przeprowadzone na ścieżce diagnostycznej. Wskazał, że znalazł brudnopis, w którym odnotował dane pojazdu (VIN, tabliczkę znamionową i numer butli gazowej). Podniósł, że nie potrafi wyjaśnić, dlaczego nie odnotował tych informacji w zaświadczeniu z przeprowadzonego badania. Decyzją z [...] stycznia 2019 r., Prezydent cofnął skarżącemu uprawnienia diagnosty do wykonywania badań technicznych pojazdu. Jako podstawę prawną decyzji podał - m.in. - art. 84 ust. 3 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2017 r., poz. 1260 ze zm. - dalej: u.P.r.d.). W odwołaniu, skarżący wniósł o uchylenie decyzji i umorzenie postępowania w sprawie. Stwierdził, że organ I instancji dopuścił się błędu w ustaleniach faktycznych, polegającego na przyjęciu, że do naruszenia procedury badań technicznych doszło w sposób zamierzony, podczas kiedy popełnił on błąd nieumyślnie. Oznajmił, że przeprowadził wszystkie niezbędne badania i ujął ich wynik w zapiskach podręcznych, które dołączył do odwołania. Dowodził, że nie potrafi wytłumaczyć swojego zachowania podczas przeprowadzania badania niczym innym, jak tylko złym stanem zdrowia i natłokiem obowiązków. Dodał, że jego zamiarem nie było spowodowanie negatywnych skutków, czy też przestępczego poświadczenia nieprawdy. Po rozpatrzeniu sprawy w trybie odwoławczym - skarżoną decyzją - Kolegium utrzymało w mocy decyzję organu I instancji. SKO uzasadniało, że zgodnie z art. 84 ust. 3 pkt 1 i 2 u.P.r.d. (Dz. U. z 2018 r., poz. 1990 ze zm.), starosta cofa diagnoście uprawnienie do wykonywania badań technicznych, jeżeli w wyniku przeprowadzonej kontroli, o której mowa w art. 83b ust. 2 pkt 1, stwierdzono: 1) przeprowadzenie przez diagnostę badania technicznego niezgodnie z określonym zakresem i sposobem wykonania; 2) wydanie przez diagnostę zaświadczenia albo dokonanie wpisu do dowodu rejestracyjnego pojazdu niezgodnie ze stanem faktycznym lub przepisami. Kolegium dostrzegło, że zawarte w art. 84 ust. 3 u.P.r.d. sformułowanie, zgodnie z którym, uprawniony organ "cofa" diagnoście uprawnienie do wykonywania badań technicznych, w razie stwierdzenia okoliczności określonych w art. 84 ust. 3 pkt 1 i 2 u.P.r.d., jednoznacznie wskazuje, że żadne inne okoliczności nie mogą być brane pod uwagę, organ nie ma swobody w podjęciu decyzji w przypadku zaistnienia w/w okoliczności i jest zobligowany cofnąć uprawnienia (nie ma także możliwości miarkowania konsekwencji). Zdaniem SKO, w sprawie bezspornym pozostaje, że skarżący - jako uprawniony diagnosta - przeprowadził [...] listopada 2018 r. okresowe badanie techniczne pojazdu marki Opel Combo i - w rezultacie tego badania - wydał zaświadczenie o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu, w którym wynik badania określił jako pozytywny, mimo że - w celu zidentyfikowania pojazdu - nie dysponował żadnym z dokumentów, o których mowa w § 2 ust. 1 pkt 1 lit. a) rozporządzenia Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 26 czerwca 2012 r. w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach (Dz. U. z 2015 r., poz. 776 - dalej: rozporządzenie w/s badań), pozwalających na sprawdzenie cech identyfikacyjnych oraz ustalenie i porównanie zgodności faktycznych danych pojazdu z danymi zawartymi w: dowodzie rejestracyjnym, pozwoleniu czasowym, w tym dla pojazdu, o którym mowa w art. 70d ust. 3 ustawy wraz z kartą pojazdu, o ile została wydana, w karcie pojazdu dla pojazdu zarejestrowanego, o ile została wydana, łącznie z danymi i informacjami, o których mowa w art. 80b ust. 1 pkt 1 i 13 ustawy, pokwitowaniu, o którym mowa w art. 132 ust. 2 ustawy, łącznie z danymi i informacjami, o których mowa w art. 80b ust. 1 pkt 1 i 13 ustawy. SKO dostrzegło, że właściciel pojazdu przedłożył jedynie wydane przez Prezydenta Miasta W. zaświadczenie o zagubieniu dokumentów, na podstawie którego niemożliwe było sprawdzenie cech identyfikacyjnych oraz ustalenie i porównanie zgodności faktycznych danych pojazdu. Zaakcentowało, że faktowi temu nie zaprzecza sam skarżący, stwierdzając jedynie, że jego działanie nie miało charakteru umyślnego i było spowodowane natłokiem zajęć i złą dyspozycją fizyczną z powodu choroby. Podkreśliło, że w sprawie niesporne jest także, że - w chwili przeprowadzania okresowego badania technicznego - pojazd był wyposażony w urządzenie techniczne podlegające dozorowi technicznemu, w postaci zamontowanej w pojeździe butli, stanowiącej element instalacji gazowej do zasilania pojazdu (okoliczności tej również nie kwestionuje skarżący a w pełni potwierdza ją właściciel pojazdu przesłuchany w charakterze świadka). Dalej Kolegium powołało przepisy regulujące sposób przeprowadzania badania technicznego pojazdów z zamontowanym urządzeniem technicznym podlegającym dozorowi technicznemu. Wskazało, że brak przedstawienia przez właściciela pojazdu, podczas badania okresowego - w dniu [...] listopada 2018 r. - dokumentu właściwego organu dozoru technicznego stwierdzającego sprawność zbiornika, stanowiącego element instalacji do zasilania pojazdu gazem, a mimo to uznanie wyniku badania za pozytywny, stanowiło naruszenie pkt. 10.5 lit. a) tabeli zawartej w załączniku Nr 1 do rozporządzenia w/s badań. Okoliczność ta - w ocenie Kolegium - także wypełnia przesłankę cofnięcia uprawnień diagnoście na podstawie art. 84 ust. 3 pkt 1 i 2 u.P.r.d. W skardze, skarżący wniósł o uchylenie decyzji SKO. Wskazał, że nie sposób przyjąć, że przepisy ustawy (u.P.r.d.) są tak rygorystyczne, że za jednorazowy (najmniejszy) błąd w czynnościach diagnosty przy badaniu technicznym pojazdu karzą diagnostę, tak jak w jego przypadku, utratą uprawnień diagnosty (utratą pracy, źródła dochodów). Uzasadniał, że: jest diagnostą od 20 lat; w dniu, w którym przeprowadził badanie, był przeziębiony, miał gorączkę i zapalenie zatok; nie miał możliwości przerwania pracy (była kolejka oczekujących na przeprowadzenie badania); doszło do zaniedbania, którego skutki zostały niezwłocznie usunięte bez jakichkolwiek następstw. Skarżący podkreślił, że zaniedbanie, którego się dopuścił, było przypadkowe i usprawiedliwione okolicznościami. W jego ocenie, jeden błąd nie powinien skutkować cofnięciem mu uprawnień do wykonywania zawodu diagnosty. W odpowiedzi na skargę, SKO wniosło o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Skarga nie zasługiwała na uwzględnienie. Po dokonaniu kontroli zaskarżonej decyzji, mając na uwadze stan faktyczny i prawny sprawy, sformułowane w skardze zarzuty i wspierające je argumenty, Sąd stwierdził, że brak jest podstaw do zakwestionowania stanowiska organu wyrażonego w tej decyzji. Decyzja ta znajduje bowiem podstawy w prawie materialnym, jej wydanie zaś poprzedziło postępowanie, w którym nie uchybiono regułom procesowym. Sąd uznał, że w tej sprawie zasadnie - zgodnie z art. 84 ust. 3 pkt 1 i 2 u.P.r.d. - cofnięto skarżącemu uprawnienia diagnosty do wykonywania badań technicznych pojazdów. W pierwszej kolejności trzeba zauważyć, że Naczelny Sąd Administracyjny (dalej: NSA), w uchwale 7 sędziów z 12 marca 2012 r. (II GPS 2/11, CBOSA) wskazał, że sposób ujawnienia dopuszczenia się przez diagnostę naruszenia określonego w art. 84 ust. 3 pkt 2 u.P.r.d., nie ma znaczenia dla oceny możliwości zastosowania sankcji przewidzianej w tym przepisie. Sformułowanie "w wyniku przeprowadzonej kontroli" należy zatem rozumieć, jako wystąpienie podstaw faktycznych do wszczęcia postępowania administracyjnego w przedmiocie cofnięcia uprawnień. Wszczęcie z urzędu postępowania w przedmiocie cofnięcia diagnoście uprawnień może nastąpić zarówno wówczas, gdy wynik kontroli przeprowadzonej u prowadzącego stację kontroli wykaże niezgodne z prawem działanie diagnosty, jak i wówczas, gdy informacje o takim działaniu organ poweźmie z innych źródeł, np. podczas analizy akt innej sprawy lub uzyska ją od innych organów. W rozpoznawanej sprawie dostatecznym zatem źródłem mogła być informacja od organu dokonującego rejestracji pojazdu, zgodnie z którą diagnosta wydał zaświadczenie o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu, określając jego wynik jako pozytywny, pomimo że nie dysponował jednym z rodzajów dokumentów wymienionych w § 2 ust. 1 pkt 1 lit. a) rozporządzenia w/s badań w celu sprawdzenia cech identyfikacyjnych oraz ustalenia i porównania zgodności faktycznych danych pojazdu. Dalej Sąd zauważa, że stan faktyczny sprawy był bezsporny i niekwestionowany przez skarżącego. Przeprowadzone w sprawie postępowanie potwierdziło, że - [...] listopada 2018 r. - skarżący wykonał okresowe badanie techniczne pojazdu marki Opel Combo niezgodnie z określonym zakresem i sposobem wykonania takiego badania, wynikającym z rozporządzenia w sprawie badań i w rezultacie tego badania wydał zaświadczenie o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu, w którym wynik badania określił jako pozytywny. Diagnosta dokonał identyfikacji pojazdu jedynie na podstawie zaświadczenia wydanego przez Prezydenta Miasta W. o zagubieniu dokumentów. Ponadto, nie odnotował w zaświadczeniu z przeprowadzonego badania technicznego zamontowanej w pojeździe instalacji gazowej, nie zażądał też od właściciela pojazdu dokumentu potwierdzającego sprawność urządzenia technicznego wydanego przez właściwy organ dozoru technicznego. Zgodnie z § 2 ust. 1 pkt 1 lit. a) rozporządzenia w/s badań, zakres okresowego badania technicznego pojazdu obejmuje identyfikację pojazdu, w tym: sprawdzenie cech identyfikacyjnych oraz ustalenie i porównanie zgodności faktycznych danych pojazdu z danymi w: dowodzie rejestracyjnym, pozwoleniu czasowym, w tym dla pojazdu, o którym mowa w art. 70d ust. 3 ustawy wraz z kartą pojazdu, o ile została wydana, karcie pojazdu dla pojazdu zarejestrowanego, o ile została wydana, łącznie z danymi i informacjami, o których mowa w art. 80b ust. 1 pkt 1 i 13 ustawy, pokwitowaniu, o którym mowa w art. 132 ust. 2 ustawy, łącznie z danymi i informacjami, o których mowa w art. 80b ust. 1 pkt 1 i 13 ustawy. W sprawie, skarżący - w celu zidentyfikowania pojazdu - nie dysponował żadnym z wymienionych w tym przepisie dokumentów. Właściciel pojazdu przedłożył bowiem w czasie badania jedynie wydane przez Prezydenta Miasta W. zaświadczenie o zagubieniu dokumentów, na podstawie którego nie było możliwe sprawdzenie cech identyfikacyjnych oraz ustalenie i porównanie zgodności faktycznych danych pojazdu. Jak słusznie podkreśliło SKO, faktowi temu nie zaprzeczy sam skarżący, stwierdzając jedynie, że jego działanie nie miało charakteru umyślnego i było spowodowane natłokiem zajęć i złą dyspozycją fizyczną spowodowaną chorobą. Zgodzić trzeba się więc z SKO, że skoro - zgodnie z § 2 ust. 1 pkt 1 lit. a) rozporządzenia w/s badań - zakres okresowego badania technicznego pojazdu obejmuje m.in. identyfikację pojazdu, w tym sprawdzenie cech identyfikacyjnych oraz ustalenie i porównanie zgodności faktycznych danych pojazdu z danymi w dowodzie rejestracyjnym lub odpowiadającym mu dokumencie, to - przy braku takich dokumentów podczas okresowego badania technicznego - określenie wyniku badania jako pozytywny stanowi jednoznaczne naruszenie tego przepisu, skutkujące wypełnieniem przesłanki cofnięcia diagnoście uprawnienia do wykonywania badań technicznych pojazdów na podstawie art. 84 ust. 3 pkt 2 u.P.r.d., tj. wydanie zaświadczenia o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu niezgodnie ze stanem faktycznym lub przepisami. Trafnie podnosi SKO, że prawidłowa identyfikacja pojazdu jest jednym z elementów badania technicznego pojazdu a brak możliwości porównania niezgodności danych zawartych w dowodzie rejestracyjnym lub w jednym z innych dokumentów, wskazanych w rozporządzeniu w sprawie badań, ze stanem faktycznym winno skutkować negatywnym wynikiem badania. W sprawie niespornie także pozostaje, że - w czasie przeprowadzenia badania technicznego - pojazd był wyposażony w urządzenie techniczne podlegające dozorowi technicznemu w postaci zamontowanej w pojeździe butli, stanowiącej element instalacji gazowej do zasilania pojazdu. Potwierdził to - przesłuchany w charakterze świadka - właściciel pojazdu. Nie kwestionował tego także skarżący, który wyjaśnił przy tym, że okoliczność tę odnotował w swoim brudnopisie. Tutaj szczególne znaczenie ma treść art. 81 ust. 12 u.P.r.d., zgodnie z którym, badanie techniczne pojazdu z zamontowanym urządzeniem technicznym podlegającym dozorowi technicznemu może być przeprowadzone po przedstawieniu dokumentu wydanego przez właściwy organ dozoru technicznego, stwierdzającego sprawność urządzenia technicznego. W tym miejscu trzeba zadać pytanie o właściwość organów dozoru technicznego dla samochodowych instalacji gazowych LPG. Odpowiedzi należy szukać w treści art. 44 ust. 1 pkt 7 ustawy z dnia 21 grudnia 2000 r. o dozorze technicznym (Dz. U. z 2015 r., poz. 1125 ze zm. - dalej: u.d.t.), w myśl którego, zadania dozoru technicznego na gruncie Prawa o ruchu drogowym realizuje Transportowy Dozór Techniczny. Dalej wypada wskazać, że Rada Ministrów wydała rozporządzenie z 7 grudnia 2012 r. w sprawie rodzajów urządzeń technicznych podlegających dozorowi technicznemu (Dz. U. poz. 1468). Zgodnie z § 1 pkt 1 lit. f) tego rozporządzenia, zbiorniki na gaz skroplony lub sprężony, służące do zasilania silników spalinowych w pojazdach (instalacja LPG), podlegają dozorowi technicznemu. Tym samym, przeprowadzenie badania technicznego pojazdu, wyposażonego w instalację LPG, jest uzależnione od jednoczesnego przedłożenia dokumentu wydanego przez Transportowy Dozór Techniczny, stwierdzającego sprawność tej instalacji. Z brzmienia art. 81 ust. 12 u.P.r.d. wynika wprost, że badanie dokumentacji dotyczącej instalacji LPG nie ma i nie może mieć charakteru czynności formalnej. Wręcz przeciwnie, skoro - zgodnie z powołanym przepisem - badanie techniczne pojazdu nie może się odbyć bez przedstawienia dokumentacji dozoru technicznego, to kierując się regułami wykładni prawniczej (a maiore ad minus - z większego na mniejsze) przyjąć trzeba, iż diagnosta zobowiązany jest tę dokumentację zweryfikować. W przeciwnym bowiem razie nie mógłby zrealizować badania technicznego zgodnie z obowiązującymi przepisami. Wymóg ustawowy w tym zakresie znajduje swoje odzwierciedlenie także w treści rozporządzenia w/s badań technicznych, określającego prawidłowy przebieg badania kontrolnego. Zgodnie bowiem z § 2 ust. 1 pkt 1 i 2 tego rozporządzenia, diagnosta w trakcie badania technicznego zobowiązany jest do identyfikacji pojazdu i sprawdzenia jego dodatkowego wyposażenia, przez które należy rozumieć - w myśl art. 2 pkt 70 u.P.r.d. - układ, oddzielny zespół techniczny lub część, podlegające wymaganiom technicznym określonym w dziale III, rozdziale 1a i 1b, przepisach Unii Europejskiej dotyczących badań homologacyjnych lub regulaminach EKG ONZ, przeznaczone do zastosowania w pojeździe. Podaną definicję legalną wypełnia instalacja gazowa LPG. Przepis § 2 ust. 3 w/w rozporządzenia traktuje natomiast, że wymagania dotyczące kontroli oraz wytyczne dotyczące oceny usterek dokonywanej podczas przeprowadzania okresowego badania technicznego pojazdu określa załącznik nr 1 do rozporządzenia. Co więcej, stosownie do § 2 ust. 4 rozporządzenia, wyróżnia się usterki drobne, usterki istotne i usterki stwarzające zagrożenie. Dalej wskazać należy, że § 2 ust. 5 rozporządzenia zawiera uregulowania w przedmiocie wytycznych dla diagnostów, dotyczących oceny usterek ujawnionych w trakcie przeprowadzania badania technicznego pojazdu, wskazując, że zostały one zawarte w kolumnie czwartej załącznika nr 1 do rozporządzenia. Nadto podkreślić trzeba, że usterka istotna, zgodnie z § 6 ust. 2 rozporządzenia, stanowi podstawę określenia wyniku badania technicznego pojazdu jako negatywny. Aby zatem prawidłowo określić i ocenić usterkę w trakcie badania technicznego pojazdu, diagnosta winien odnieść się do załącznika nr 1 rozporządzenia. W załączniku tym zamieszczono tabelę zatytułowaną: "Przedmiot i zakres badania, czynności kontrolne, metody oceny stanu technicznego pojazdu oraz usterki skutkujące uznaniem stanu technicznego za niezadowalający". I tak, wskazać należy, że w tabeli tej znajduje się pozycja oznaczona jako 10.5 - w przedmiocie badania pojazdu przystosowanego do zasilania gazem. W kolumnie trzeciej tabeli określonej jako: "Usterki skutkujące uznaniem stanu technicznego za niezadowalający", dotyczącej wskazanej pozycji, znajduje się zapis 10.5.a: "brak dokumentu wydanego przez Transportowy Dozór Techniczny i tabliczki znamionowej na zbiornik lub butlę, potwierdzających jego sprawność". Z kolei w kolumnie czwartej, o której mowa w § 2 pkt 5 rozporządzenia, widnieje zapis, że usterka określona w kolumnie trzeciej dla pozycji 10.5.a. stanowi usterkę istotną. Treść rozporządzenia potwierdza zatem wprost, że brak dokumentacji dotyczącej instalacji LPG w samochodzie stanowi usterkę istotną, nakazującą diagnoście uznanie stanu technicznego pojazdu za niezadawalający a tym samym określenie wyniku badania technicznego jako negatywny. Z zapisu § 6 ust. 7 rozporządzenia wynika, iż w przypadku badania technicznego pojazdu z zamontowanym urządzeniem technicznym, o którym mowa w art. 81 ust. 12 ustawy, uprawniony diagnosta w rejestrze zamieszcza informacje o dopuszczeniu urządzenia technicznego do eksploatacji, podając numer i datę wystawienia protokołu oraz decyzji dopuszczającej urządzenie do eksploatacji wydanej przez właściwy organ dozoru technicznego. Dla zbiorników gazu LPG, dla których nie określono numeru protokołu lub numeru decyzji wydanej przez właściwy organ dozoru technicznego, zamieszcza się numer zbiornika oraz datę ważności decyzji wydanej przez ten organ. Akta tej sprawy dowodzą, że skarżący diagnosta przeprowadził badanie okresowe pojazdu z zamontowanym urządzeniem technicznym w postaci zbiornika gazu LPG podlegającego dozorowi technicznemu. Wynik tego badania, co potwierdza zaświadczenie o przeprowadzonym badaniu technicznym, określił on jako pozytywny. W zaświadczeniu, w pozycji "Uwagi", dokonał w pkt. 1 wpisu: "dowód rejestracyjny zagubiony, przegląd rejestracyjny dokonano na podstawie zaświadczenia nr (...) wydanego przez Prezydenta W.". W pkt. 2, dotyczącym dodatkowych warunków technicznych, diagnosta nie zamieścił wpisu. Sąd stwierdza, że orzekające w sprawie organy prawidłowo ustaliły, że w dniu wykonywania okresowego badania technicznego pojazdu, wyposażonego w zbiornik gazu LPG, diagnosta nie dysponował dokumentem, o którym mowa w art. 81 ust. 12 u.P.r.d., tj. dokumentem wydanym przez właściwy organ dozoru technicznego, stwierdzającym sprawność urządzenia technicznego w dacie wykonywania badania. Określił on jednak wynik badania technicznego pojazdu jako pozytywny, pomimo tego, że jego posiadacz nie przedstawił dokumentu dotyczącego zamieszczonej - w tym konkretnym, podlegającym badaniu samochodzie - instalacji gazowej LPG, wydanego przez właściwy organ, tj. Transportowy Dozór Techniczny. Stwierdzając brak w/w dokumentu, diagnosta winien badanie techniczne zakończyć (zasadniczo nie przystąpić do badania - zapis pkt 6.5. załącznika nr 1 do rozporządzenia) i określić jego wynik jako negatywny, zgodnie z § 6 pkt 2 rozporządzenia. Przepis art. 81 ust. 12 u.P.r.d. ma charakter bezwzględnie obowiązujący i jest jednoznaczny w swojej treści. Skarżący był zobowiązany do działania przede wszystkim zgodnie z art. 81 ust. 12 u.P.r.d., a więc do zweryfikowania, czy posiadacz badanego samochodu legitymuje się aktualnym dokumentem pochodzącym od Transportowego Dozoru Technicznego w przedmiocie instalacji gazowej pojazdu. Podsumowując, stwierdzić należy, że organy obu instancji prawidłowo przyjęły, że w/w badanie kontrolne samochodu wyposażonego w instalację gazową LPG odbyło się z naruszeniem warunku wymienionego w art. 81 ust. 12 u.P.r.d. (także warunków podanych w rozporządzeniu wykonawczym), tj. niezgodnie z zakresem i sposobem wykonania takiego badania. Niewątpliwie także skarżący dokonał identyfikacji pojazdu tylko na podstawie zaświadczenia Prezydenta Miasta W. o zgubieniu dokumentów a nie na podstawie dokumentów wymienionych w § 2 ust. 1 pkt 1 lit. a) rozporządzenia w/w badań technicznych. Skutkiem nieprawidłowego określenia wyniku tego badania - jako pozytywnego, zamiast negatywnego - było natomiast wydanie zaświadczenia o przeprowadzonym badaniu nieodpowiadającego stanowi faktycznemu i naruszającego prawo. Zasadnie przyjęły zatem organy obu instancji, że w sprawie spełnione zostały przesłanki do zastosowania art. 84 ust. 3 pkt 1 i pkt 2 u.P.r.d., którego sankcją jest cofnięcie diagnoście uprawnień do wykonywania badań technicznych. Wskazać należy, że zgodnie z powołanym przepisem, starosta cofa uprawnienie do wykonywania badań technicznych, jeżeli w wyniku przeprowadzonej kontroli stwierdzono: 1) przeprowadzenie przez diagnostę badania technicznego niezgodnie z określonym zakresem i sposobem wykonania; 2) wydanie przez diagnostę zaświadczenia albo dokonanie wpisu do dowodu rejestracyjnego pojazdu niezgodnie ze stanem faktycznym lub przepisami. Z prawidłowo przeprowadzonych ustaleń faktycznych organów obu instancji wynika, że w sprawie doszło do realizacji obu przesłanek (okoliczności). Analiza treści art. 84 ust. 3 u.P.r.d. prowadzi do wniosku, że odpowiedzialność diagnosty za stwierdzone naruszenia ma charakter zobiektywizowany, co oznacza, że poniesienie przez niego odpowiedzialności oparte jest tylko i wyłącznie na przypisaniu sprawcy naruszenia przepisów prawa administracyjnego. Natomiast strona podmiotowa czynu, czyli stopień zawinienia sprawcy, czy jego motywacje, pozostają bez znaczenia, gdyż żaden przepis Prawa o ruchu drogowym - przy określeniu konsekwencji tego naruszenia - nie uwzględnia okoliczności leżących po stronie sprawcy naruszenia. Podobnie, jak żaden przepis tego Prawa nie upoważnia organów do miarkowania odpowiedzialności diagnosty za powstałe uchybienia (nie przewidziano za nie żadnej innej sankcji niż cofnięcie uprawnień). Jakkolwiek sankcja ta może wydawać się w niektórych przypadkach drastyczna, to podkreślić wypada, że ocena stopnia zagrożenia powodowanego tym, czy innym, naruszeniem przepisów Prawa o ruchu drogowym i odpowiednia reakcja na nie należy do ustawodawcy a nie organów administracji, czy sądów administracyjnych. Decyzja o cofnięciu uprawnień, z uwagi na dosłowną treść art. 84 ust. 3 u.P.r.d., ma wszelkie znamiona decyzji związanej a więc sytuacji prawnej, w której organ nie ma żadnego luzu decyzyjnego i nie może podjąć innego rozstrzygnięcia niż wprost wskazane w ustawie. Powyższe potwierdza utrwalona już linia orzecznicza sądów administracyjnych. W szeregu orzeczeń wskazuje się bowiem na obiektywny charakter odpowiedzialności diagnosty i na brak możliwości miarkowania jego odpowiedzialności. I tak, np. w wyroku NSA z 24 stycznia 2017 r. (II GSK 2988/15, CBOSA) wskazano m.in. w odniesieniu do art. 84 ust. 3 pkt 1 i 2 u.P.r.d., że: "Przepis ten spełnia funkcję zapobiegawczą i sankcyjną jednocześnie. Jego celem jest więc odsunięcie nierzetelnych diagnostów od czynności kontroli stanu technicznego pojazdów. Wydanie przez diagnostę zaświadczenia niezgodnego ze stanem faktycznym lub przepisami, jak i przeprowadzenie wadliwego badania może mieć bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego, a przez to godzić w życie i zdrowie ludzkie. Ważkość obowiązków i odpowiedzialność spoczywające na diagnoście pozostaje zatem w proporcjonalnym związku z sankcją za ich uchybienie. Surowość prawa w tym zakresie, odnoszona właśnie do wskazanych obowiązków i skutków ich zaniedbania przez diagnostę, a przez to możliwych następstw takiego działania, na tle niniejszej sprawy nie przemawia za prezentowanym przez stronę skarżącą stanowiskiem. Przepis art. 84 ust. 3 pkt 1 i 2 p.r.d. nie pozostawia wątpliwości co do obligatoryjnego charakteru cofnięcia uprawnień, w sytuacji stwierdzenia opisanych w nim uchybień." Z kolei w wyroku z 24 stycznia 2017 r. (II GSK 1460/15, dostępny j/w) NSA wskazał wprost, że "[...] Dostrzega argumenty strony skarżącej kasacyjnie, wskazujące na znaczną dolegliwość orzeczonej sankcji administracyjnej oraz na związaną z tym zmianę jej sytuacji życiowej. Niestety surowość prawa, odnoszona do obowiązków i skutków ich zaniedbania przez diagnostę, a przez to możliwych następstw takiego działania, nie może przemawiać za "odstąpieniem" od orzeczonej sankcji. Przepis art. 84 ust. 3 pkt 1 i 2 p.r.d. nie pozostawia wątpliwości co do obligatoryjnego charakteru cofnięcia uprawnień, w sytuacji stwierdzenia opisanych w nim uchybień". Skoro w sprawie niewątpliwie ustalono, że skarżący diagnosta przeprowadził badanie techniczne niezgodnie z określonym zakresem i sposobem jego wykonania a także, że wydał zaświadczenie o przeprowadzonym badaniu (dokonał wpisu do dowodu rejestracyjnego) niezgodnie ze stanem faktycznym i przepisami, przyjmując, o czym była mowa wyżej, że bez znaczenia pozostaje, czy dokonał on tego przez pomyłkę i w związku ze złym samopoczuciem spowodowanym chorobą (czy też nie) oraz czy wcześniej również popełniał on tego typu błędy (czy też nie), jako chybione należało uznać zarzuty sformułowane w skardze. Z tych wszystkich względów - stosownie do dyspozycji art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm.) - należało orzec jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło