III SA/Wr 261/06

WyrokWSA we Wrocławiu2006-09-27

Skład orzekający: Krystyna Anna Stec, Maciej Guziński, Jerzy Strzebińczyk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pogłębienie się ubytku słuchu u pracownika po ustaniu narażenia na hałas, przy jednoczesnym występowaniu innych schorzeń (nadciśnienie, zawał serca), wyklucza stwierdzenie choroby zawodowej?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy administracyjne prawidłowo odmówiły stwierdzenia choroby zawodowej. Pomimo narażenia na hałas, kluczowe znaczenie miały opinie medyczne wskazujące na inne przyczyny pogłębiania się ubytku słuchu, takie jak nadciśnienie tętnicze i przebyty zawał serca. Niecharakterystyczny przebieg schorzenia, polegający na znacznym pogłębieniu niedosłuchu po ustaniu ekspozycji zawodowej, obalił domniemanie związku przyczynowego między warunkami pracy a ubytkiem słuchu.
Stan faktyczny
Skarżący J. T. domagał się stwierdzenia choroby zawodowej w postaci ubytku słuchu spowodowanego hałasem, z którym pracował przez wiele lat. Organy sanitarne obu instancji odmówiły stwierdzenia choroby zawodowej, opierając się na opiniach medycznych wskazujących na inne przyczyny pogłębiania się ubytku słuchu, w tym nadciśnienie tętnicze i przebyty zawał serca. Skarżący zarzucił naruszenie prawa materialnego i procesowego, twierdząc, że organy błędnie zinterpretowały przepisy dotyczące chorób zawodowych i nie uwzględniły wszystkich istotnych okoliczności sprawy.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Krystyna Anna Stec (sprawozdawca) Sędziowie Sędzia WSA Maciej Guziński Sędzia WSA Jerzy Strzebińczyk Protokolant Paulina Rosiak po rozpoznaniu w Wydziale III na rozprawie w dniu 27 września 2006 r. sprawy ze skargi J. T. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we W. z dnia 8 maja 2006 r. nr [...] w przedmiocie braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej oddala skargę. Decyzją z dnia [...] Nr [...] Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W. utrzymał w mocy decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w L. z dnia [...] (Nr [...], znak: [...]), o braku podstaw do stwierdzenia u J. T. choroby zawodowej - ubytku słuchu spowodowanego hałasem. W uzasadnieniu swej decyzji organ ustalił, iż J. T. zatrudniony był od [...] do [...] przy czym w latach 1978 - 2001 (z przerwą od 1990 r. do 1993 r.) wykonywał pracę w narażeniu na hałas na poziomie od 82,4 do 94,0 dB (A), będąc zatrudnionym w A S.A. w L., jako ślusarz maszyn i urządzeń górniczych pod ziemią, a następnie jako górnik - operator, także pod ziemią. Od 2001 roku. J. T. przebywa na emeryturze. Wskazano, że J. T. w związku z podejrzeniem choroby zawodowej narządu słuchu był badany przez specjalistyczne jednostki medyczne i zarówno Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w L. jak i Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. orzekły o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. W oparciu o powyższe orzeczenia - odpowiednio z dnia [...] i z dnia [...] - organy sanitarne obu instancji orzekły o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej. Wyrokiem z dnia 01.12.2004 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu uchylił te decyzje z uwagi na naruszenie art. 7, art.77§1 i art. 80 k.p.a. W uzasadnieniu swego rozstrzygnięcia Sąd wskazał, iż wobec niesporności pracy J. T. w narażeniu na ponadnormatywny hałas i wobec niekwestionowanego ubytku słuchu typu odbiorczego odmowa stwierdzenia u niego choroby zawodowej może nastąpić tylko, gdy ustalenia stanu faktycznego wyłączą związek przyczynowy pomiędzy zachorowaniem a działaniem czynnika szkodliwego. W ocenie Sądu zgromadzony na ówczesnym etapie postępowania materiał dowodowy nie był wystarczający do skutecznego obalenia wspomnianego "domniemania". Zwrócono uwagę, że stopniowanie ubytku słuchu, asymetria słuchu oraz kwestia jego społecznej wydolności nie są przesłankami choroby zawodowej wymienionej w poz. 15 wykazu tych chorób. Nie znajduje też prawnego uzasadnienia stosowanie przez placówki medyczne wytycznych metodologicznych. Sąd wywodził też, że organy nie mogą opierać się na opiniach lakonicznych, niezawierających przekonującego uzasadnienia i zalecił - przy ponownym rozpoznawaniu sprawy - uzupełnienie materiału dowodowego o opinie usuwające wątpliwości co do tego czy zachodzą okoliczności wyłączające związek przyczynowy między szkodliwymi warunkami pracy J. T. a jego ubytkiem słuchu. Ponownie rozpatrując sprawę Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w L., decyzją z dnia [...] Nr [...], orzekł o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej - ubytku słuchu spowodowanego hałasem. Decyzję tę organ oparł na orzeczeniu D. Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy we W., Oddziału w L. z dnia [...], oraz orzeczeniu Instytutu Medycyny Pracy u z dnia [...]. Państwowy Wojewódzki Inspektor Medycyny Pracy w/w decyzję organu I instancji utrzymał w mocy i wskazał, że zgodnie z orzeczeniem D. Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy we W. badania audiometrii tonalnej wykonane w 2002 r. wykazały obustronny ubytek odbiorczy słuchu, o wielkości 20 dB dla ucha prawego i 21 dB dla ucha lewego a badania przeprowadzone w roku 2005 r. wykazały ubytek o wielkości 36 dB dla ucha prawego i 37,3dB dla ucha lewego. Ustalono, że audiogramy z lat 1984-1995 nie wykazywały ubytków słuchu, subiektywne pogorszenie słuchu, szumy uszne i zawroty głowy pacjent podawał od 1998-1999 r. Audiogramy z 2000 r. wykazały ubytek słuchu średniego stopnia, od 2000 r. J. T. leczy się z powodu nadciśnienia tętniczego zaś w czerwcu 2001 r. przebył on zawał mięśnia sercowego. Wyjaśniono, że przewlekłe narażenie na hałas skutkuje trwałym i symetrycznym uszkodzeniem komórek czuciowych narządu Cortiego w uchu wewnętrznym. W przypadku braku narażenia ubytek słuchu pogłębia się stosownie do wieku, ale nie obserwuje się gwałtownego rozwoju niedosłuchu - pod warunkiem, że przyczyna niedosłuchu nie są inne czynniki. Stwierdzono, że przebieg schorzenia nie jest typowy dla pohałasowego ubytku słuchu, bowiem pogłębienie niedosłuchu stwierdzono u J. T. na koniec zatrudnienia a znaczne pogłębienie tego niedosłuchu już po przejściu na emeryturę. Świadczy to - jak wskazano - o pozazawodowym tle schorzenia. Organ sanitarny przytoczył też twierdzenie zawarte w uzasadnieniu orzeczenia D. Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy we W., Ośrodka w L., że Wytyczne metodologiczne w sprawie rozpoznawania chorób zawodowych uniemożliwiają dowolną interpretację ubytku słuchu jako choroby zawodowej u osób narażonych na hałas. Wskazano nadto, iż ubytek słuchu u J. T. na koniec aktywności zawodowej nie spełniał kryteriów wymaganych dla rozpoznania choroby zawodowej według w/w Wytycznych. Organ odwoławczy wskazał, że także według orzeczenia Instytutu Medycyny Pracy z [...] dalsza progresja ubytku słuchu - mimo ustania ekspozycji zawodowej na hałas - wskazuje na etiologię pozazawodową uszkodzenia słuchu, wskazano przy tym na zmiany naczyniowe w uchu wewnętrznym u osoby z nadciśnieniem tętniczym i chorobą niedokrwienną serca. W tak przedstawionym stanie sprawy organ odwoławczy zważył, że w myśl §1 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z 18.11.1983 r. w sprawie chorób zawodowych do stwierdzenia choroby zawodowej przez Państwową Inspekcję Sanitarną spełnione muszą być jednocześnie dwa warunki: 1/ choroba musi być rozpoznana przez upoważnioną do tego placówkę służby zdrowia i znajdować się w wykazie chorób zawodowych, 2/ choroba musi być wywołana czynnikami szkodliwymi znajdującymi się w środowisku pracy. W ocenie organu sanitarnego II instancji w sprawie nie było podstaw do zmiany decyzji organu I instancji. Uprawnione placówki służby zdrowia w zakresie orzecznictwa w sprawie chorób zawodowych - pomimo wieloletniego narażenia na hałas nie stwierdziły bowiem związku przyczynowego pomiędzy schorzeniem a warunkami pracy. Przyjęto, że progresja ubytku słuchu po ustaniu ekspozycji na czynnik uszkadzający słuch - wbrew twierdzeniom J. T. - wyklucza związek niedosłuchu z miejscem i warunkami jego pracy. Wywodzono też, że choroba zawodowa to pojęcie medyczno-prawne, rolą lekarza uprawnionego do orzekania w sprawie chorób zawodowych jest ustalenie - na podstawie wiedzy medycznej - czy dane schorzenie kwalifikuje się do jej rozpoznania. W ocenie organu odwoławczego wydane w sprawie orzeczenia lekarskie są obiektywne, spójne, wyczerpująco uzasadnione oraz przekonujące. Wskazano też, że nie w każdym przypadku praca w narażeniu na ponadnormatywny hałas skutkuje zawodowym uszkodzeniem słuchu a zgodnie ze współczesną wiedzą medyczną narażenie na hałas na poziomie 95 dB powoduje skutki zdrowotne w postaci trwałego uszkodzenia narządu słuchu u 28% badanych z 20 letnim narażeniem. Nie godząc się z tym rozstrzygnięciem J. T. wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu skargę. Domagał się w niej zmiany zaskarżonej decyzji, przez zakwalifikowanie uszkodzenia słuchu jako choroby zawodowej spowodowanej działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia, znajdujących się w środowisku pracy oraz wnosił o zasądzenie od organu na jego rzecz kosztów postępowania. Zdaniem skarżącego decyzje organów obu instancji zostały wydane z naruszeniem prawa materialnego, a mianowicie § 1 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18.11.1983 r. przez błędną jego wykładnię, polegającą na przyjęciu, iż czynniki szkodliwe występujące w środowisku pracy muszą stanowić wyłączną przyczynę istnienia choroby zawodowej, tj. że nie wystarczy istnienie jakiegokolwiek związku przyczynowego pomiędzy warunkami pracy a wystąpieniem choroby, a także, że pogłębienie się wady spowodowanej czynnikami zawodowymi po ustaniu narażenia na szkodliwe czynniki wyklucza taki związek z wcześniejszym wieloletnim narażeniem na te szkodliwe czynniki. Na wypadek nieuwzględnienia podnoszonego zarzutu naruszenia prawa materialnego, skarżący podniósł zarzut naruszenia prawa procesowego, a to art. 7 kpa oraz art. 77 § 1 i art. 80 kpa, poprzez nieuwzględnienie wszystkich istotnych okoliczności sprawy, a zwłaszcza wielu lat pracy skarżącego w narażeniu na ponadnormatywny hałas oraz faktu, iż w czasie, gdy pojawiły się pierwsze objawy choroby nie występowały u skarżącego inne czynniki mogące spowodować ubytek słuchu, w szczególności nadciśnienie tętnicze oraz oparcie rozstrzygnięcia na opiniach lekarskich, które podkreślają konieczność stopniowania uszkodzenia słuchu, mimo, że wskazane wyżej rozporządzenie takiej przesłanki nie przewiduje. W odpowiedzi na skargę Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W. wniósł o jej oddalenie i podtrzymał stanowisko oraz argumenty zawarte w uzasadnieniu kwestionowanej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu zważył, co następuje: Po myśli art. 1 §1 i §2 ustawy z 25.07.2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269) - sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej (§1), a kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej (§2). Nadto zgodnie z art. 3 §1 ustawy z 30.08.2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153,poz.1270 ze zm.) - sądy te sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone ustawą. Wyżej powiedziane oznacza, że skarga może zostać uwzględniona jedynie wówczas, gdy sąd stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego lub inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć wpływ na wynik sprawy (art. 145-150 ustawy). Mając powyższe na uwadze Sąd uznał, że zaskarżona decyzja nie uchybia prawu w stopniu uzasadniającym jej wyeliminowanie z obrotu. Na wstępie zwrócenia uwagi wymaga, iż kluczowe znaczenie dla postępowania ma należyte ustalenie stanu faktycznego - zgodnie z przepisami proceduralnymi - tylko bowiem w takim przypadku możliwe jest ustalenie zakresu praw i obowiązków strony takiego postępowania. Istotne jest przy tym, aby konieczne w sprawie ustalenia dotyczyły faktów prawotwórczych, a więc mających wpływ na załatwienie sprawy. Chodzi zatem o ustalenia dotyczące stanu faktycznego wyrażonego w normie prawnej. W niniejszej sprawie nie budzi wątpliwości, że postępowanie w sprawie rozpoznania choroby zawodowej u J. T. zostało rozpoczęte po rządami rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18.11.1983 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 65, poz. 294 ze zm.). Zatem przepisy zawarte w tym akcie znajdują zastosowanie w sprawie. Zgodnie z § 1 ust. l w/w rozporządzenia "za choroby zawodowe uważa się choroby określone w wykazie chorób zawodowych, stanowiącym załącznik do rozporządzenia, jeżeli zostały spowodowane działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia, występujących w środowisku pracy". Zgodnie z pkt. 15 Wykazu chorób zawodowych - stanowiącego załącznik do powołanego rozporządzenia - do chorób zawodowych zalicza się "uszkodzenia słuchu wywołane działaniem hałasu". W świetle powyższego w sprawie, przedmiotem której jest stwierdzenie choroby zawodowej, ustalenia wymaga: po pierwsze - czy choroba mieści się w wykazie chorób zawodowych, stanowiącym załącznik do w/w rozporządzenia, po drugie - czy choroba zawodowa spowodowana została działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia, występujących w środowisku pracy. Oceniając działanie czynnika szkodliwego uwzględnić należy przy tym rodzaj, stopień i czas narażenia zawodowego jak i sposób wykonywania pracy (§ 3 ust. 2). Jak wyżej powiedziano, ustalenia stanu faktycznego w powyższym, istotnym dla sprawy zakresie poczynione muszą być zgodnie z przepisami prawa procesowego. Po myśli art. 7 kpa, wyrażającego m.in. zasadę prawdy obiektywnej, organ orzekający winien podjąć wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy. W tym celu, stosownie do wymogów określonych przepisem art. 77 § 1 kpa, organ obowiązany jest w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy. Ocena tak zebranego materiału powinna być dokonana w granicach prawem przewidzianej swobody. Art. 80 kpa, wyrażający zasadę swobodnej oceny dowodów, obliguje przy tym organ administracyjny do przedstawienia poddającej się kontroli oceny dowodów ze wskazaniem (w uzasadnieniu rozstrzygnięcia - art. 107 § 1 i § 3 kpa), jakie fakty uznał za udowodnione, dowodów na jakich się oparł w tym zakresie, przyczyn dla których dowodom tym dał wiarę. Zgodnie z przepisem § 7 powołanego wyżej rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie chorób zawodowych jednostkami organizacyjnymi właściwymi do rozpoznania chorób zawodowych są poradnie chorób zawodowych, kliniki chorób zawodowych, oddziały chorób zawodowych wchodzące w skład odpowiednich zakładów społecznej służby zdrowia, akademii medycznych lub instytutów naukowo-badawczych (...). Przewidziany cytowanym przepisem tryb ustalania istnienia pierwszej z w/w przesłanek tj. choroby zawodowej, mieszczącej się w wykazie chorób zawodowych, nie zwalnia jednakże organu orzekającego z obowiązku ustalania prawdy obiektywnej. Za utrwalony uznać należy pogląd, iż wymóg orzeczenia przez właściwe jednostki służby zdrowia o chorobie zawodowej nie oznacza jednakże związania tym orzeczeniem organu administracyjnego, orzekającego w sprawie. Wskazane orzeczenia lekarskie, dotyczące rozpoznania choroby zawodowej, są jedynie opiniami w rozumieniu art. 84 § 1 kpa. Trafnie wprawdzie wskazuje się, że bez tych opinii, bądź sprzecznie z nimi, organ administracji nie może we własnym zakresie dokonywać rozpoznania choroby zawodowej ani nie może ustalać czy rozpoznane schorzenie mieści się w powoływanym wykazie. Nie oznacza to jednak zwolnienia organu z obowiązku dokonania oceny tej opinii, jako jednego z dowodów w sprawie, w granicach zakreślonych powołanym wyżej art. 80 kpa. Zasadne jest stwierdzenie, że opinia powinna - aby organ administracji mógł się na niej skutecznie oprzeć - zawierać przekonywujące uzasadnienie. W ocenie Sądu w niniejszej sprawie organy administracyjne obu instancji nie uchybiły przedstawionym wyżej wymogom proceduralnym. Zdaniem składu orzekającego w toku ponownie prowadzonego postępowania administracyjnego - dotyczącego ustalenia, czy zostały spełnione przesłanki pozwalające na stwierdzenie choroby zawodowej u skarżącego i czy okoliczności faktyczne obalają domniemanie związku przyczynowego między stwierdzonym u J. T. niedosłuchem a ponadnormatywnym hałasem występującym w jego środowisku pracy - w sposób należyty zebrano i oceniono materiał dowodowy niezbędny do właściwego ustalenia stanu faktycznego sprawy. W poczet dowodów włączono bowiem dwa orzeczenia uprawnionych jednostek medycznych. Skoro na ich podstawie ustalono jako okoliczność niekwestionowaną, że do 1995 r. audiogramy nie wykazywały istotnych ubytków słuchu u J. T., subiektywne pogorszenie słuchu - z szumami i zawrotami głowy - podawał on od 1998-1999 r. a od 2000 r. leczył się na nadciśnienie, od wtedy też audiogramy wykazują średni ubytek słuchu a dodatkowo skarżący w 2001 r. przebył zawał mięśnia sercowego - to przyjęcie, iż uszkodzenie słuchu ma etiologię inną niż zawodowa uznać należy za w pełni uzasadnione. Nie polega zatem na prawdzie twierdzenie skarżącego, że w momencie gdy pojawiły się pierwsze objawy choroby (niedosłuchu) nie występowały u niego inne czynniki mogące spowodować ubytek słuchu. Ponadto podnieść należy, iż opinie - sporządzone na podstawie przeprowadzonych badań - jednoznacznie wykazują, że ubytek słuchu u J. T. znacznie pogłębił się po ustaniu zawodowej ekspozycji na ponadnormatywny hałas. Skoro według specjalistycznej medycznej wiedzy ubytek słuchu w wyniku narażenia na hałas charakteryzuje się tym, iż progresja występuję w trakcie narażenia, a schorzenie przestaje gwałtowanie postępować w momencie jego ustania - to przebieg schorzenia u skarżącego także przemawia za przyjęciem, że przyczyny schorzenia są inne niż warunki pracy. W tym stanie rzeczy uznać należy, że w sprawie zgromadzono dowody niezbędne w sprawie (tj. orzeczenia dwóch jednostek medycznych) a włączone w poczet dowodów opinie zawierają zrozumiałe uzasadnienie stanowisk w nich przedstawionych, pozwalają zatem na poczynienie ustaleń stanu faktycznego w zakresie koniecznym do rozstrzygnięcia. Tym samym chybiony jest zarzut naruszenia art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. W ocenie Sądu nie można też skutecznie zarzucić organom sanitarnym przekroczenia granic swobodnej oceny powyższych dowodów, według zasady wyrażonej w art. 80 k.p.a. Skoro bowiem opinie w sposób przekonujący wskazują na inne niż zawodowe przyczyny niedosłuchu u skarżącego to uprawnione jest stanowisko, że podważono istnienie związku przyczynowego między ubytkiem słuchu a szkodliwymi czynnikami w środowisku pracy. Przypomnieć w tym miejscu należy, że organy administracyjne uprawnione są do swobodnej oceny dowodów (w tym też opinii lekarskich - a taki charakter posiadają przecież orzeczenia właściwych placówek służby zdrowia). Przy ocenie dowodów baczyć jedynie należy, aby nie przybrała ona formy "dowolności". W ocenie Sądu dokonana przez organ odwoławczy ocena opinii lekarskich w niniejszej sprawie nie ma cech dowolności. Wskazano bowiem w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji w sposób jednoznaczny przyczyny, dla których opiniom tym dano wiarę. Zgodzić należy się według składu orzekającego z tym, że skoro wydane w sprawie przez wyspecjalizowane jednostki opinie poprzedzone zostały specjalistycznymi badaniami, skoro opinie te są ze sobą spójne i nie można im postawić skutecznie zarzutu braku obiektywizmu, a nadto są uzasadnione w sposób czytelny i wyczerpujący - to organ administracyjny nie miał podstaw do uznania ich za lakoniczne, nieprzekonujące, a zatem odmówienie im wiarygodności byłoby nieuzasadnione. W orzecznictwie sądu administracyjnego zgodnie przyjmuje się, iż organ nie może dokonać rozpoznania choroby sprzecznie z orzeczeniem lekarskim. Prawidłowo sporządzone orzeczenie o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej jest tym sensie "wiążące" dla organów inspekcji sanitarnej, prowadzi więc do odmowy stwierdzenia choroby. Podkreślić przy tym trzeba raz jeszcze, że jeżeli orzeczenie lekarskie jest sporządzone w sposób rzetelny i solidny, znajduje poparcie w przeprowadzonych badaniach, jest wyczerpująco uzasadnione, to organ sanitarny nie ma podstaw do jego kwestionowania. Godzi się zauważyć, iż zarówno organ administracyjny, jak również Sąd nie posiada wiedzy fachowej, specjalistycznej, która jest niezbędna do rozpoznania chorób zawodowych. Wiedzę taką posiadają uprawnione jednostki wydające w tym zakresie stosowne, prawem przewidziane orzeczenia lekarskie. Rzeczą organów administracyjnych, a w dalszej kolejności Sądu, jest jedynie badanie prawidłowości wydania danego orzeczenia lekarskiego, rzetelności jego uzasadnienia, logiczności rozumowania i zgodności z prawem, a nie ocena merytoryczna. Skoro więc w przedmiotowej sprawie orzeczenia lekarskie wydane przez dwie niezależne od siebie jednostki służby zdrowia ocenić należy jako rzetelne, spójne, nie pozostające ze sobą w sprzeczności, należycie i wyczerpująco uzasadnione, to w konsekwencji nie ma podstaw, by odmówić im wiarygodności i orzec w sposób sprzeczny z tymi orzeczeniami. Ponieważ w przedmiotowej sprawie ustalono, że występujący u skarżącego ubytek słuchu powstał na skutek nadciśnienia tętniczego, które spowodowało zmiany w systemie naczyń krwionośnych, będące przyczyną schorzenia, to brak było podstaw do stwierdzenia u J. T. choroby zawodowej z poz. 15 wykazu chorób zawodowych, a zaskarżoną decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego i poprzedzającą ją decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego, uznać należało za prawidłowe. Wprawdzie - wbrew stanowisku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu, przedstawionemu w uzasadnieniu powoływanego już wyroku z dnia 1.12.2004 r. - ponownie jednostki medyczne jak i organ sanitarny posiłkowały się "Wytycznymi metodologicznymi w sprawie rozpoznawania chorób zawodowych Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej do Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18.11.1983 roku". W ocenie składu orzekającego uchybienie to nie miało jednak istotnego wpływu na wynik rozpoznawanej sprawy. Pomimo bowiem nie znajdującego oparcia w prawie stwierdzenia, że stopień niedosłuchu J. T. według badań z 2002 r. nie odpowiada powołanym Wytycznym metodologicznym, a tym samym nie ma charakteru choroby zawodowej - to jednak przyjmowane w orzecznictwie "domiemanie" związku przyczynowego pomiędzy ubytkiem słuchu u skarżącego, a warunkami wykonywanej przez niego pracy w niniejszej sprawie obalono - w sposób przekonujący - wykazaniem istnienia innych przyczyn powstania tego niedosłuchu i niecharakterystycznym przebiegiem schorzenia. Mając powyższe na względzie Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu, działając na podstawie art. 151 powołanej na wstępie ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło