III SA/Wr 280/06

WyrokWSA we Wrocławiu2007-02-14

Skład orzekający: Józef Kremis, Krystyna Anna Stec, Bogumiła Kalinowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy decyzja o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej (pylicy płuc) została wydana z naruszeniem przepisów postępowania, w szczególności poprzez niewykonanie zaleceń sądu dotyczących badań gazometrycznych i spirometrycznych oraz brak oceny wyników badania tomografii komputerowej?
Ratio decidendi
Zaskarżona decyzja w części dotyczącej orzeczenia o braku podstaw do stwierdzenia pylicy płuc została uchylona z powodu naruszenia przepisów postępowania, w tym art. 7, 77 § 1, 80 k.p.a. oraz art. 134 p.p.s.a. Organ odwoławczy nie wykonał zaleceń sądu z poprzedniego wyroku dotyczących badań gazometrycznych i spirometrycznych, a także nie dokonał oceny wyników badania tomografii komputerowej przedłożonych przez skarżącego. Natomiast skarga w części dotyczącej braku podstaw do stwierdzenia zawodowego uszkodzenia słuchu została oddalona, ponieważ zebrany materiał dowodowy, w tym orzeczenia lekarskie, obalił domniemanie związku przyczynowego między niedosłuchem a narażeniem zawodowym, wskazując na pozazawodowe przyczyny schorzenia.
Stan faktyczny
Skarżący E. S. domagał się stwierdzenia u niego chorób zawodowych: pylicy płuc oraz zawodowego uszkodzenia słuchu. Organy inspekcji sanitarnej, opierając się na opiniach lekarskich, odmówiły stwierdzenia tych chorób. Skarżący zarzucił organom pominięcie niektórych stanowisk pracy, niezasadne powiązanie ubytków słuchu z infekcjami uszu, a nie z hałasem, oraz brak badań pod kątem pylicy płuc. Sprawa była już wcześniej przedmiotem kontroli sądowej, która uchyliła poprzednią decyzję organu odwoławczego.
Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżoną decyzję w części dotyczącej orzeczenia o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej – pylicy płuc; oddala skargę w pozostałej części; orzeka, że zaskarżona decyzja w części uchylonej nie może być wykonana.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Józef Kremis Sędziowie Sędzia NSA Krystyna Anna Stec Sędzia WSA Bogumiła Kalinowska (sprawozdawca) Protokolant Adam Sak po rozpoznaniu w Wydziale III na rozprawie w dniu 8 lutego 2007 r. sprawy ze skargi E. S. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we W. z dnia [...], nr [...] (znak [...]) w przedmiocie braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej I. uchyla zaskarżoną decyzję w części dotyczącej orzeczenia o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej – pylicy płuc; II. dalej idącą skargę oddala; III. orzeka, że zaskarżona decyzja w części określonej w punkcie I wyroku nie może być wykonana. Decyzją z dnia [...], znak [...], D. Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W. Oddział w L. utrzymał w mocy decyzję organu I instancji - Powiatowego Inspektora Sanitarnego w J. z dnia [...], znak [...] - o braku podstaw do stwierdzenia u E. S. chorób zawodowych - zawodowego uszkodzenia słuchu /poz. 15/ oraz pylicy płuc /poz. 2/. Podstawę prawną wydanej decyzji stanowił art. 12 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 14.03.1985 r. o Inspekcji Sanitarnej ( tekst jednolity z 1998 r. Dz. U. Nr 90, poz. 575 z późn. zm). oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14.06.1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity z 17.03.1980 Dz. U. Nr 9, poz. 26). W uzasadnieniu rozstrzygnięcia organ odwoławczy przytoczył, iż E. S. był zatrudniony w latach 1979-1992 w A w J. (obecnie B S.A.), gdzie był narażony na ponadnormatywny hałas oraz zapylenie. W ocenie organu sporządzone w sprawie opinie wskazywały, że uszkodzenie słuchu ma charakter mieszany i zostało spowodowane stanami zapalnymi uszu. U chorego nie stwierdzono uszkodzenia słuchu związanego z narażeniem na hałas. Ponadto w oparciu o analizę radiogramów płuc, nie stwierdzono u skarżącego skutków narażenia na zapylenie w postaci pylicy płuc. W ocenie organu zarówno krótki okres narażenia, jak i narażenie na zapylenie w stężeniach poniżej dopuszczalnych normatywów higienicznych, w świetle współczesnej wiedzy, nie mogą być odpowiedzialne za wywołanie zmian o charakterze pylicy. Powyższą decyzję zaskarżył E. S., zarzucając celowe pominięcie przez organy niektórych stanowisk pracy, które wykazałyby narażenie na działanie szkodliwych pyłów. W przekonaniu skarżącego niezasadne było także powiązanie w wydanych orzeczeniach lekarskich ubytków słuchu z infekcjami uszu, a nie zaś z hałasem w miejscu pracy. Nadto skarżący zarzucił, że nie przebadano go pod kątem rozpoznania pylicy płuc, a przeprowadzone badania ograniczono jedynie do badań audiometrycznym. Skarżący na poparcie swych argumentów przedstawił przed sądem szereg dokumentów sugerujących, iż cierpi na pylice płuc oraz kartę z badania laryngologicznego i wynik badania audiometrycznego - z rozpoznaniem blizny błon bębenkowych i niewielkim ubytkiem słuchu w uchu lewym. Relacjonując dotychczasowy przebieg postępowania w sprawie organ II instancji podał, że wyrokiem z dnia 21 września 2004 r., sygn. akt 3 II SA/Wr 1143/02 Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu uchylił wydaną wówczas i zaskarżoną przez E. S. decyzję D. Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we W. Oddział w L. z dnia [...], nr [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia u E. S. chorób zawodowych - uszkodzenia słuchu spowodowanego działaniem hałasu /poz. 15/ oraz pylicy płuc /poz. 2/. W uzasadnieniu przywołanego wyroku Sąd podniósł, iż w jego ocenie organy obu instancji naruszyły prawo strony do odwołania się od orzeczenia lekarskiego oraz ponownego badania w kierunku choroby zawodowej - jako uprawnienie do dwukrotnego merytorycznego rozpoznania sprawy. W rozpoznawanej sprawie, jak wywodził Sąd, decyzję Powiatowego Inspektora Sanitarnego w J. wydano bez uzyskania orzeczenia lekarza jednostki medycyny pracy właściwej do wydania orzeczenia w trybie odwoławczym, po ponownym przebadaniu pacjenta w kierunku pylicy płuc - pomimo, iż E. S. odwołał się od opinii Poradni Chorób Zawodowych w L. również w tym zakresie. Sąd zauważył przy tym, iż organy mogą żądać wyjaśnień co do treści orzeczenia od jednostek je wydających, uzupełnienia orzeczenia lub np. przeprowadzenia dodatkowych badań celem wyjaśnienia okoliczności mogących budzić wątpliwości w sprawie, jednak z oczywistych względów - jak dalej podkreślił - nie są uprawnione do odmiennego niż dokonane przez lekarza interpretowania wyników badań i diagnozowania choroby. Sąd wskazał, że wydając orzeczenie o braku podstaw do stwierdzenia pylicy płuc Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. oparł się wyłącznie na ocenie radiogramu przyjmując, że jest on podstawą w diagnostyce powyższego schorzenia i zajął jednocześnie negatywne stanowisko co do możliwości rozpoznania pylicy na podstawie tomografii komputerowej. Sąd nie podzielił tej argumentacji, podnosząc, że standardowe badanie w kierunku pylicy bądź krzemicy płuc obejmuje poza oceną zdjęcia RTG także badanie gazometryczne i spirometryczne - co pozwala domniemywać, że są to badania mające znaczenie dla prawidłowej oceny stanu zdrowia pacjenta. Ponadto, nie tylko nie uzasadniono zaniechania badań w powyższym zakresie, choćby poprzez wskazanie jakie mają znaczenie dla zdiagnozowania schorzenia i dlaczego nie stwierdzono potrzeby ich przeprowadzenia, ale w ogóle ograniczono uzasadnienie orzeczenia do stwierdzenia, iż "nie znaleziono zmian radiologicznych odpowiadających pylicy płuc". Poza tym we wszystkich opiniach dotyczących pylicy płuc i znajdujących się w aktach sprawy brak było opisu obrazu płuc i porównania go z cechami radiologicznymi pylicy - co w praktyce uniemożliwia ustalenie czym kierował się lekarz nie stwierdzając tej jednostki chorobowej. Z kolei w kwestii nie uznania u skarżącego choroby zawodowej z tytułu uszkodzenia słuchu wywołanego działaniem hałasu – w ocenie Sądu zarówno długi stosunkowo okres przerwy pomiędzy ustaniem narażenia na ponadnormatywny hałas, niewielki stopień stwierdzonego po 8 latach od ustania narażenia uszkodzenia słuchu, jak i mieszany charakter niedosłuchu (przewodzeniowo-odbiorczy) oraz ślady przebytych infekcji uszu mogą istotnie nasuwać wątpliwości co do istnienia związku przyczynowego pomiędzy jego pracą w latach 1979-1992 w narażeniu na hałas a zdiagnozowanym ubytkiem słuchu. Zdaniem Sądu wydane orzeczenia lekarskie nie usuwają tych niejasności, w szczególności brak dokumentacji osobowej E. S. nie pozwolił np. na ustalenie, czy w trakcie zatrudnienia uskarżał się na pogorszenie słuchu lub inne nie związane z pracą w hałasie choroby narządu słuchu mogące mieć wpływ na jego pogorszenie. Po uprawomocnieniu się wyroku Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W. skierował E. S. ponownie na badania - do D. Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy we W. Oddział w L., gdzie w dniu [...] wydano orzeczenie lekarskie nr [...], znak: [...] o braku podstaw do rozpoznania u E. S. choroby zawodowej - uszkodzenia słuchu wywołanego działaniem hałasu /poz.15/. W uzasadnieniu podano, że wykonane badania audiometrii tonalnej wykazały u E. S. obustronny ubytek słuchu typu mieszanego manifestujący się podwyższeniem progu słuchu o wielkość 21 dB dla ucha prawego i 19 dB dla ucha lewego, badanie fizykalne narządu słuchu wykazało drożny przewód słuchowy zewnętrzny, błony bębenkowe obustronnie wciągnięte, obecne blizny. Refleks obustronnie rozproszony. Dalej podniesiono, że ze względu na zróżnicowaną wielkość ubytków słuchu, występujących u osób narażonych, wynikającą z indywidualnej wrażliwości ucha, parametrów fizycznych hałasu i okresu pracy w narażeniu, przyjęto jednolite kryterium określające stopień upośledzenia słuchu, który upoważnia do rozpoznania choroby zawodowej. Kryterium to definiuje zawodowe uszkodzenie słuchu jako obustronny odbiorczy ubytek słuchu o wielkości co najmniej 30 dB w uchu lepiej słyszącym, ustalony za pomocą badania audiometrycznego tonalnego, obliczony jako średnia arytmetyczna w częstotliwościach 1000, 2000 i 4000 Hz dla każdego ucha oddzielnie, po uprzednim odjęciu poprawek dla fizjologicznych ubytków słuchu. Jak wynika z orzeczenia, w 1999 r. u pacjenta stwierdzono obustronny ubytek słuchu typu mieszanego, manifestujący się podwyższeniem progu słuchu o wielkość 11 dB obustronnie, a aktualnie, pomimo braku ekspozycji zawodowej na hałas, niedosłuch pogłębił się o 10 dB dla ucha prawego i o 8 dB dla ucha lewego. Charakter niedosłuchu jest mieszany, to jest przewodzeniowo-odbiorczy. Ponadto u E. S. rozpoznano przewodzeniowo-odbiorczy ubytek słuchu, a nie odbiorczy, o progach słuchu poniżej 30 dB. Podkreślono przy tym, że pomimo braku ekspozycji zawodowej na hałas w ciągu sześciu lat od badania w 1999 r. wielkości niedosłuchu pogłębiły się, co świadczy o pozazawodowym tle niedosłuchu. Tym samym, biorąc pod uwagę przebieg schorzenia, wielkość i charakter niedosłuchu oraz badanie fizykalne narządu słuchu, nie znaleziono ponownie przesłanek do rozpoznania choroby zawodowej - uszkodzenie słuchu wywołane działaniem hałasu - wymienionej w poz. 15 wykazu chorób zawodowych. Następnie w orzeczeniu lekarskim nr [...], znak: [...] wydanym w dniu [...] przez D. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy we W. Oddział w L. orzeczono o braku podstaw do rozpoznania u E. S. choroby zawodowej - pylicy płuc /poz. 2/. W uzasadnieniu powyższego orzeczenia stwierdzono, iż radiogramy płuc pacjenta oceniane od 1999 r. do wykonanego zdjęcia w dniu [...] nie wykazały zmian radiologicznych odpowiadających pylicy płuc. W ocenie DWOMP we W. radiogramy te ocenione na podstawie porównania ze standardami radiologicznymi pylic Międzynarodowego Biura Pracy z 1980 r. nie spełniają kryterium wymaganego do rozpoznania pylicy płuc. Dalej wskazano, że dla rozpoznania choroby zawodowej wymagane jest łączne spełnienie następujących warunków - choroba jest wymieniona w wykazie chorób zawodowych - schorzenie spowodowane zostało wieloletnią ekspozycją zawodową na pyły zwłókniające - objawy kliniczne schorzenia odpowiadają skutkom biologicznym oddziaływania czynnika szkodliwego środowiska tj. pyłom zwłókniającym. W przypadku E. S. nie została spełniona przesłanka dotycząca skutków biologicznych oddziaływania czynnika szkodliwego środowiska pracy, ponieważ standardowe radiogramy płuc (jedynie takie podlegają ocenie), wykazały zmiany podścieliska łącznotkankowego płuc nie upoważniające do rozpoznania choroby. Zaznaczono, że zdjęcia tomograficzne płuc, stanowią jedynie metodę pomocniczą, jednak z uwagi na brak jednolitego kryterium diagnostycznego przy ocenie badania TK płuc, nie mogą być podstawą do rozpoznania schorzenia. Tym samym nie zostaje spełniona przesłanka dotycząca skutków zdrowotnych ekspozycji zawodowej. Ponadto wskazano, że E. S. w narażeniu na pyły zwłókniające pracował łącznie trzy lata i dwa miesiące, a stężenie pyłów nie przekraczało NDS, co w świetle współczesnej wiedzy nie może skutkować wystąpieniem schorzenia. Biorąc powyższe pod uwagę, nie znaleziono ponownie przesłanek do rozpoznania pylicy płuc, choroby wymienionej w poz. 2 wykazu chorób zawodowych. W trybie odwoławczym zainteresowany był badany w Instytucie Medycyny Pracy w Ł., gdzie wydano dwa orzeczenia lekarskie: orzeczenie lekarskie z dnia [...] nr [...] o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej - pylicy płuc oraz orzeczenie lekarskie z dnia [...] nr [...] o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej — uszkodzenia słuchu wywołanego działaniem hałasu. W ocenie Instytutu wykonane w 2005 roku zdjęcia RTG klatki piersiowej nie ujawniły typowych zmian radiologicznych dla pylicy płuc (wg klasyfikacji radiologicznej Międzynarodowego Biura Pracy), co jest warunkiem koniecznym do rozpoznania choroby zawodowej pod postacią pylicy płuc, a odnośnie ubytku słuchu wskazano, że przeprowadzone aktualnie kompleksowe badania audiologiczne zweryfikowane audiometrią obiektywną (tympanometria, ABR) z uwzględnieniem audiometrii słownej, wykazały prawostronne, mieszane upośledzenie słuchu o wielkości 26 dB (rezerwa ślimakowa, ujemne ciśnienie w jamie bębenkowej - 60 daPa) oraz prawostronne odbiorcze upośledzenie słuchu o wielkości 26 dB. Zarówno wielkość jak i charakter stwierdzonego ubytku słuchu (mieszany w uchu prawym i odbiorczy w uchu lewym) nie spełnia warunków wymaganego kryterium do rozwoju choroby zawodowej narządu słuchu. Mimo udokumentowanego, wieloletniego narażenia na hałas ponadnormatywny w środowisku pracy, audiogram w dn. [...], czyli 2 lata po przejściu na świadczenia rentowe, był prawidłowy, a dopiero w dalszych latach nastąpiła progresja niedosłuchu, zaś zawodowe ubytki słuchu nie ulegają pogorszeniu po ustaniu narażenia. Wykonane badanie VNG wykazało cechy dysfunkcji lewego błędnika nakładające się na patologię w zakresie ośrodkowej części układu równowagi, co również nie jest charakterystyczne przy zawodowych uszkodzeniach słuchu. Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny zauważył w końcowej części uzasadnienia swego rozstrzygnięcia, że do stwierdzenia choroby zawodowej przez Państwową Inspekcję Sanitarną muszą być spełnione jednocześnie, jak to wynika z definicji choroby zawodowej zawartej w § 1 ust. 1 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych, dwa warunki: 1. choroba musi być rozpoznana przez upoważnioną do tego placówkę służby zdrowia i znajdować się w wykazie chorób zawodowych, 2. choroba ta musi być wywołana czynnikami szkodliwymi znajdującymi się w środowisku pracy. Odnosząc się do zgromadzonego materiału dowodowego w sprawie dokumentującego przebieg zatrudnienia i warunki środowiska pracy organ II instancji argumentował, że w przypadku uszkodzenia słuchu, zgodnie ze stanem współczesnej wiedzy medycznej, ubytek słuchu spowodowany działaniem hałasu jest trwały i nie pogłębia się oraz nie ulega poprawie po ustaniu narażenia na hałas. Jest to związane z uszkodzeniem komórek narządu Cortiego w ślimaku ucha wewnętrznego. Jeżeli po ustaniu narażenia na hałas niedosłuch pogłębia się, świadczy to o jego pozazawodowym pochodzeniu. Znacząca progresja niedosłuchu u skarżącego nastąpiła dopiero po zakończeniu pracy zawodowej, co świadczy o pozazawodowym pochodzeniu schorzenia, które prawdopodobnie ma związek z nadciśnieniem tętniczym. Odnosząc się natomiast do pylicy płuc – organ ten przyjął, że kryteria orzecznicze wymagają w obrazie radiologicznym płuc obecności skupisk zacienień o odpowiedniej gęstości, rozległości, kształcie i rozmiarze. Zdjęcia RTG zainteresowanego nie ujawniły żadnych zacienień, dlatego też stwierdzono brak podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. Ponadto organ podniósł, że sam fakt narażenia zawodowego na czynniki szkodliwe takie jak hałas i zapylenie jest niewystarczający do stwierdzenia chorób zawodowych, jeżeli chorób takich nie rozpoznała żadna z upoważnionych placówek służby zdrowia. W konkluzji swych wywodów Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W. analizując wydane przez placówki medyczne orzeczenia uznał, iż są obiektywne oraz zgodne, zawierają pełne uzasadnienie, a zatem spełniają wymogi opinii biegłego i w tym świetle nie dopatrzył się względów, z powodu których mógłby zmienić bądź uchylić zaskarżone rozstrzygnięcie organu I instancji. Od powołanej decyzji E. S. wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu domagając się uchylenia decyzji, a także zarzucając, iż w Instytucie w Ł. nie zostało wykonane badanie w kierunku pylicy płuc, a orzeczenie wydano jedynie w oparciu o standardowe zdjęcie RTG. Skarżący podniósł, że nie wykonano badań gazometrycznych, spirometrycznych, tomografii i cytografii. Wskazał przy tym, iż w środowisku pracy oprócz ponadnormatywnego narażenia na hałas występowały także pyły zwłókniające oraz gazy drażniące, a okres jego narażania na te szkodliwe czynniki wynosi 12 lat. Skarżący zakwestionował także decyzję w części dotyczącej uszkodzenia słuchu, twierdząc, że uszkodzenia słuchu nabawił się pracując w A oraz zarzucając, że wydane opinie nie zawierają uzasadnienia. W odpowiedzi strona przeciwna wniosła o oddalenie skargi podtrzymując dotychczasową argumentację w sprawie. W ocenie organu skarga jest niezasadna, bowiem odnośnie uszkodzenia słuchu zarówno Instytut Medycyny Pracy w Ł., jak i DWOMP we W. Oddział w L. uznały, iż stwierdzony u skarżącego ubytek słuchu nie ma związku przyczynowego z wykonywaną pracą zawodową w narażeniu na hałas. Odnosząc się natomiast do pylicy płuc, organ podniósł, że kryteria orzecznicze wymagają, by w obrazie radiologicznym płuc była obecność skupisk zacienień o odpowiedniej gęstości, rozległości, kształcie i rozmiarze. Zdjęcia RTG skarżącego nie ujawniły natomiast żadnych zacienień. Ponownie wskazano, że podstawą do rozpoznania pylicy płuc jest pełnowymiarowe tylno-przednie zdjęcie radiologiczne płuc oceniane w oparciu o kryteria ustalone przez Międzynarodowe Biuro Pracy (Genewa 1980 r.). Inne badania np. tomografia komputerowa płuc mogą stanowić jedynie metody pomocnicze, stosowane w przypadku wątpliwości diagnostyczno-orzeczniczych. W trakcie rozprawy w dniu 8 lutego 2007 r. E. S. dostarczył do Sądu dodatkowe dokumenty - kserokopię zaświadczenia z dnia [...] z poradni pulmonologicznej w J. z diagnozą zmiany śródmiąższowej płuc o niejasnym charakterze, wynik badania tomografem komputerowym klatki piersiowej z dnia [...], wynik badania echokardiograficznego z dnia [...] oraz wynik badania słuchu ABR z dnia [...] Ponadto skarżący podniósł, że okazywał powyższe wyniki badań w Instytucie Medycyny Pracy w Ł., jednak nie chciano ich przyjąć. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Według art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości, między innymi poprzez kontrolę działalności administracji publicznej. Kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej (art. 1 § 2 tej ustawy). Zakres kontroli administracji publicznej obejmuje również orzekanie w sprawach skarg na decyzje administracyjne (art. 3 § 1 w związku z § 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm., zwanej dalej w skrócie "p.p.s.a."), w tym także na decyzje wydawane przez organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Kryterium legalności przewidziane w art. 1 § 2 ustawy ustrojowej umożliwia sądowi administracyjnemu wyeliminowanie z obrotu prawnego zarówno decyzji administracyjnej uchybiającej prawu materialnemu, jeżeli naruszenie to miało wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. "a" p.p.s.a.), jak też rozstrzygnięcia dotkniętego wadą warunkującą wznowienie postępowania administracyjnego (lit. "b"), a także wydanego bez zachowania reguł postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (lit. "c"). Godzi się dodatkowo podkreślić, iż – stosownie do art. 134 § 1 p.p.s.a. – rozstrzygając w granicach sprawy, sąd nie jest jednak związany zarzutami i wnioskami skargi, ani powołaną w niej podstawą prawną. Z drugiej strony – zważywszy, iż sprawa była już raz rozpoznawana przez Wojewódzki Sąd Administracyjny – istotnego znaczenia nabiera postanowienie art. 153 p.p.s.a, w myśl którego "ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie lub bezczynność było przedmiotem zaskarżenia". Uwzględniając przytoczone zasady oceny dokonywanej przez sądy administracyjne, należy stwierdzić, iż mimo pewnych starań podjętych przez Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we W., stan faktyczny rozpoznawanej sprawy oraz ocena poszczególnych okoliczności w odniesieniu do jednostki chorobowej z tytułu pylicy płuc - budzi nadal uzasadnione wątpliwości, a to wskutek nieprecyzyjnego wykonania przez organ odwoławczy zaleceń zawartych w uzasadnieniu poprzedniego wyroku Sądu z dnia 21 września 2004 r. (sygn. akt 3 II SA/Wr 1143/02). Przypomnienia wymaga, że w odniesieniu do jednostki chorobowej w postaci pylicy płuc, Sąd - w uzasadnieniu przywołanego wyroku - wskazał wyraźnie, że standardowe badanie w kierunku pylicy bądź krzemicy płuc obejmuje poza oceną zdjęcia RTG także badanie gazometryczne i spirometryczne - co pozwala domniemywać, że są to badania mające znaczenie dla prawidłowej oceny stanu zdrowia pacjenta. W niniejszej sprawie tymczasem ani D. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy Oddział w L., ani Instytut Medycyny Pracy w Ł. nie przeprowadziły zaleconych w orzeczeniu sądowym badań, oba ośrodki zakwestionowały także zasadność przeprowadzenia badań tomograficznych a orzeczenie o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej oparto na odczycie zdjęcia RTG klatki piersiowej, podnosząc, że powyższe zdjęcie nie ujawniło żadnych zacienień. Jednocześnie według twierdzeń skarżącego – przytaczanych również w odwołaniu od decyzji organu pierwszej instancji, Instytut Medycyny Pracy w Ł. nie uwzględnił badań przedkładanych przez niego, w tym właśnie wyniku badania tomografem komputerowym, z opisem następującym: "Badanie TK wykazuje w segmencie 2/3 oraz w segmencie 9 płuca prawego obecność trzech drobnoguzkowych zmian. Dwie z nich położone są podpłucnowo, trzecia obwodowo. Wielkość ognisk dochodzi do 5,5 mmm. W płucu lewym widoczne są położone obwodowo, w segmencie 8/9 dwie zmiany drobnoguzkowe, średnicy do 6 mm. W segmencie ½ tego płuca stwierdza się podpłucnowy drobny zwapniały guzek. Stwierdza się nieznaczne zmniejszenie powietrzności tylnych partii płuc (...)". Analiza akt administracyjnych sprawy prowadzi do wniosku, że w przypadku orzeczenia odnośnie pylicy płuc jednostki badające skarżącego nie uzasadniły w żaden sposób dlaczego zaniechano przeprowadzenia badań gazometrycznych i spirometrycznych oraz zbagatelizowano twierdzenia i wnioski skarżącego przytoczone w piśmie odwoławczym. Organ orzekający w tej sprawie powtórzył natomiast lakoniczną argumentację, nie odnosząc się do stawianych przez Wojewódzki Sąd Administracyjny pytań w motywach zapadłego rozstrzygnięcia. Tym samym, ponownie rozpatrując niniejszą sprawę, Sąd stanął na stanowisku, iż w tej materii ustalenia faktyczne organu są nadal niepełne i niejasne, nie wykonano wiążących wskazań WSA we Wrocławiu, o których mowa w uzasadnieniu wyroku z 21 IX 2004 r. zaś wątpliwości co do zasadności rozstrzygnięcia pogłębiły się w kontekście przedłożonego do akt sprawy przez stronę skarżącą dowodu w postaci wyniku badania tomografem komputerowym, który wobec zasygnalizowanych zmian drobnoguzkowych winien był być przedmiotem szczególnej oceny w postępowaniu. Jak słusznie już zauważył Sąd w poprzednim wyroku, orzeczenia lekarskie upoważnionych jednostek medycznych dotyczące rozpoznania choroby zawodowej są opiniami, w rozumieniu art. 84 § 1 kpa. Trafnie wskazuje się, że bez tych opinii, bądź sprzecznie z nimi, organ administracji nie może we własnym zakresie dokonywać rozpoznania choroby zawodowej ani nie może ustalać czy rozpoznane schorzenie mieści się w powoływanym wykazie. Nie oznacza to jednak zwolnienia organu z obowiązku dokonania oceny tej opinii, jako jednego z dowodów w sprawie, w granicach zakreślonych powołanym wyżej art. 80 kpa. W ramach tej oceny organ administracji – nie przejmując kompetencji lekarza do dokonania rozpoznania – ma jednak obowiązek dokonać oceny tego orzeczenia oraz pozostałych dowodów w sprawie z punktu widzenia ich wiarygodności i albo uznać stwierdzone w okoliczności za udowodnione lub też stwierdzić, że zawierają braki nie pozwalające przyjąć ich za dowód w sprawie – co powinno następnie znaleźć wyraz w decyzji. Kodeks postępowania administracyjnego przyjmuje zasadę równej mocy środków dowodowych. Reguła zawarta w art. 80 kpa oznacza, że organ nie może pominąć jakiegokolwiek dowodu w analizie zebranego materiału dowodowego i winien jest przedstawić ocenę znaczenia i wartości wszystkich zebranych w sprawie dowodów – także przedłożonych przez stronę skarżącą lub na które strona skarżąca się powoływała. Skoro zatem w postępowaniu administracyjnym strona skarżąca mając uprawnienie do czynnego w nim udziału, skorzystała ze sposobności powołania się na inne dowody celem poparcia swych twierdzeń i wniosków tudzież dla podważenia mocy dowodowej wydanych orzeczeń lekarskich - w świetle przywołanych norm postępowania administracyjnego należało się do tego odnieść. Wobec dostrzeżonych uchybień proceduralnych, rzeczą organów rozpoznających ponownie sprawę będzie dokonanie pełnych i wyczerpujących ustaleń w zakresie stanu faktycznego, a w szczególności - wykonanie zaleceń zawartych w wyroku WSA we Wrocławiu z 21 X 2004 r. sygn. 3 II SA/Wr 1143/02 co do badań gazometrycznych i spirometrycznych oraz poddanie ocenie wyniku badania tomografii komputerowej z dnia [...], przedłożonego przez skarżącego. W konkluzji dotychczasowych wywodów wypada stwierdzić, że zaskarżona decyzja w części dotyczącej orzeczenia o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej – pylicy płuc - została wydana z naruszeniem przepisów postępowania (art. 7, 77 § 1, 80 k.p.a.), a także art. 134 p.p.s.a., co obligowało Sąd do jej uchylenia – w celu wyeliminowania opisanych wcześniej uchybień – zgodnie z dyspozycją art. 145 § 1 pkt 1 lit. "c" p.p.s.a. ( punkt I wyroku). Odnośnie natomiast drugiej jednostki chorobowej - uszkodzenia słuchu, skarga jest niezasadna. Przedmiotem postępowania administracyjnego w tej części było stwierdzenie, czy przy niewątpliwym i niekwestionowanym przez organy narażeniem zawodowym u skarżącego E. S., związanym z wieloletnim zatrudnieniem w warunkach przekroczenia dopuszczalnych norm hałasu występuje choroba ujęta w poz. 15 wykazu chorób zawodowych, stanowiącym załącznik do przywoływanego wyżej rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 65, poz. 294 ze zm.). Zdaniem składu orzekającego w toku ponownie prowadzonego postępowania administracyjnego - dotyczącego ustalenia, czy zostały spełnione przesłanki pozwalające na stwierdzenie choroby zawodowej u skarżącego i czy okoliczności faktyczne obalają domniemanie związku przyczynowego między stwierdzonym u skarżącego niedosłuchem a ponadnormatywnym hałasem występującym w jego środowisku pracy - w sposób należyty zebrano i oceniono materiał dowodowy niezbędny do właściwego ustalenia stanu faktycznego sprawy, wykonując tym samym zalecenia WSA we Wrocławiu, o których mowa w przytoczonym wyżej wyroku z 21 X 2004 r. W poczet dowodów włączono bowiem dwa orzeczenia uprawnionych jednostek medycznych, na ich podstawie ustalając jako okoliczność niekwestionowaną, że badania audiometryczne – wykonane u skarżącego w 1994 r. – nie wykazały ubytku słuchu, progresja niedosłuchu nastąpiła natomiast w dalszych latach, już po zaprzestaniu wykonywania pracy w warunkach narażenia zawodowego na szkodliwe czynniki, nadto wykonane badanie VNG wykazało cechy dysfunkcji lewego błędnika nakładające się na patologię w zakresie ośrodkowej części układu równowagi oraz rozpoznano - jako schorzenie współistniejące - nadciśnienie tętnicze. W przedstawionym stanie faktycznym, organy Inspekcji Sanitarnej nie mogły więc stwierdzić u strony zawodowego uszkodzenia słuchu. Na tle zaś wyczerpującego orzeczenia Instytutu oraz oceny dowodów w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji - przedłożone przez skarżącego podczas rozprawy sądowej wyniki badania ABR, ale też badanie echokardiologiczne - nie obalają w żadnym razie mocy dowodowej orzeczeń lekarskich tych placówek jako jednostek właściwych do rozpoznawania chorób zawodowych, zwłaszcza jeśli zważyć, że wynik badania ABR wykazuje zbieżną z orzeczeniami lekarskimi uprawnionych jednostek medycyny pracy wielkość ubytku słuchu, a badanie echokardiologiczne w końcowej części, tj. w uwagach i wnioskach, potwierdza występowanie u skarżącego choroby nadciśnieniowej. W kontekście powyższych spostrzeżeń, zaznaczyć należy, że nie wolno podzielać mylnego mniemania, że jeśli u osoby pracującej w hałasie występuje ubytek słuchu, to jest on a priori zawsze przyczynowo związany z narażeniem zawodowym. Jakkolwiek w tej materii przyjmuje się w orzecznictwie sądów administracyjnych na tle regulacji rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983r. w sprawie chorób zawodowych domniemanie istnienia związku przyczynowego pomiędzy występującą chorobą, wymienioną w wykazie chorób zawodowych, a szkodliwymi warunkami wykonywanej pracy, to jednak ma ono charakter domniemania wzruszalnego. W niniejszej sprawie bezsprzecznie to domniemanie uszkodzenia słuchu u skarżącego o etiologii zawodowej obalono - w sposób przekonujący – wykazaniem istnienia innych, wskazanych wyżej, przyczyn powstania tego niedosłuchu i niecharakterystycznym przebiegiem schorzenia. Godzi się nadto zauważyć, iż zarówno organ administracyjny, jak również Sąd nie posiada wiedzy fachowej, specjalistycznej, która jest niezbędna do rozpoznania chorób zawodowych. Wiedzę taką posiadają uprawnione jednostki wydające w tym zakresie stosowne, prawem przewidziane orzeczenia lekarskie. Rzeczą organów administracyjnych, a w dalszej kolejności Sądu, jest jedynie badanie prawidłowości wydania danego orzeczenia lekarskiego, rzetelności jego uzasadnienia, logiczności rozumowania i zgodności z prawem, a nie ocena merytoryczna. Skoro więc w przedmiotowej sprawie orzeczenia lekarskie wydane przez dwie niezależne od siebie jednostki służby zdrowia ocenić należy jako rzetelne, spójne, nie pozostające ze sobą w sprzeczności, należycie i wyczerpująco uzasadnione, nie zostały one podważone za pomocą innych, przeciwnych dowodów, to w konsekwencji nie ma podstaw, by odmówić im wiarygodności i orzec w sposób sprzeczny z tymi orzeczeniami. W tym stanie rzeczy, wobec braku naruszeń prawa, skarga w części dotyczącej braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej – uszkodzenia słuchu wywołanego działaniem hałasu - podlegała oddaleniu na mocy art. 151 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło