III SA/Wr 282/25
WyrokWSA we Wrocławiu2025-12-10
Skład orzekający: Kamila Paszowska-Wojnar, Annetta Chołuj, Magdalena Jankowska-Szostak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej zasadnie odmówił przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, jeśli strona twierdziła, że nie rozumiała decyzji z powodu bariery językowej, a wniosek o przywrócenie terminu został złożony po upływie 7 dni od ustania przyczyny uchybienia?Ratio decidendi
Organ administracji publicznej zasadnie odmówił przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, ponieważ strona nie dochowała 7-dniowego terminu do złożenia wniosku o przywrócenie terminu od dnia ustania przyczyny uchybienia. Ponadto, strona nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu, gdyż niewystarczająca znajomość języka polskiego nie stanowi obiektywnej przeszkody uniemożliwiającej terminowe złożenie odwołania, a strona dysponowała możliwością skorzystania z pomocy osób trzecich lub profesjonalnego pełnomocnika.Stan faktyczny
Prezydent Wrocławia cofnął skarżącemu uprawnienia do kierowania pojazdami. Skarżący, obywatel Ukrainy, wniósł odwołanie wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu, argumentując, że nie rozumiał decyzji z powodu bariery językowej i że nie został skutecznie powiadomiony o wszczęciu postępowania. Samorządowe Kolegium Odwoławcze we Wrocławiu odmówiło przywrócenia terminu, wskazując na uchybienie 14-dniowego terminu do wniesienia odwołania oraz 7-dniowego terminu do złożenia wniosku o przywrócenie terminu, a także brak winy w uchybieniu.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę we całości.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Kamila Paszowska-Wojnar, Sędziowie Sędzia WSA Anetta Chołuj, Sędzia WSA Magdalena Jankowska-Szostak, (sprawozdawca), , po rozpoznaniu w Wydziale III w dniu 10 grudnia 2025 r. na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym sprawy ze skargi M. K. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego we Wrocławiu z dnia 8 kwietnia 2025 r., nr SKO 4321.25.2025 w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania oddala skargę we całości.
Decyzją z dnia 3 września 2024 r. (WSO.UP.5430.3860.2024.AWA) Prezydent Wrocławia, orzekł o cofnięciu M. K. (dalej strona, skarżący) uprawnienia do kierowania pojazdami silnikowymi kat. B.
Pismem z 19 marca 2025 r., które wpłynęło do organu I instancji 26 marca 2025 r. M. K. (reprezentowanyo przez profesjonalnego pełnomocnika) wniósł odwołanie wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania.
W uzasadnieniu złożonego wniosku strona wskazała, że jest obywatelem Ukrainy i nie posługuje się językiem polskim w stopniu wystarczającym do zrozumienia treści wydanej decyzji, jak i jej znaczenie i skutków w jego sytuacji prawnej i osobistej. We wniosku podano, że brak zrozumienia treści i znaczenie decyzji, jej uzasadnienia oraz zawartego w niej pouczenia spotęgowany był istotną w sprawie okolicznością, że doręczenie stronie decyzji było w rzeczywistości pierwszą czynnością faktycznie zakomunikowaną przez organ stronie. Skarżący wyjaśnił, że zawiadomienie o wszczęciu postępowania administracyjnego z 30 lipca 2024 r. nie zostało stronie skutecznie doręczone, a organ pierwszej instancji mając wiedzę co do bezskuteczności doręczenia pisma nie powtórzył czynności procesowych w postaci zawiadomienia strony o wszczęciu, jak i zakończeniu postępowania. Te okoliczności, zdaniem strony świadczyły o braku winy w uchybieniu terminowi do wniesienia odwołania. W uzasadnieniu wniosku zostało podkreślone, że M. K. nieświadomy faktycznej treści i konsekwencji decyzji, nieświadomie naraził samego siebie na odpowiedzialność karną z art. 180a Kodeksu karnego, bowiem dopiero przy okazji rutynowej kontroli drogowej funkcjonariusze Policji poinformowali go o fakcie cofnięcia uprawnień do kierowania pojazdami silnikowymi i wyjaśnili jego znaczenie oraz konsekwencje. W uzasadnieniu wyjaśniono, że możliwość zapoznania się z aktami sprawy i udzielona stronie porada prawna przez pełnomocnika, do którego się zwrócił, doprowadziły do sytuacji ustania przyczyny uchybienia terminu.
Postanowieniem z 8 kwietnia 2025 r. (SKO 4321.25.2025) Samorządowe Kolegium Odwoławcze we Wrocławiu (SKO, Kolegium) odmówiło przywrócenia terminu do wniesienia odwołania.
Uzasadniając rozstrzygnięcie SKO przywołało treść art. 58 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t. j. Dz. U. z 2025 r. poz. 1691, dalej jako k.p.a.) i wskazało, że strona bezspornie uchybiła terminowi do wniesienia odwołania od decyzji Prezydenta Wrocławia z dnia 3 września 2024 r. Decyzja ta została doręczona stronie 13 września 2024 r. (M. K. odebrał tę przesyłkę osobiście), w związku z tym, aby dochować 14-dniowego terminu do wniesienia odwołania (art. 129 § 2 k.p.a.) należało wnieść odwołanie najpóźniej w dniu 27 września 2024 r., natomiast odwołanie, wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu, zostało wniesione w dniu 20 marca 2025 r. za pośrednictwem P.
Kolegium stwierdziło, że M. K. nie dochował 7-dniowego terminu do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołani (nie została spełniona przesłanka, o której mowa w art. 58 § 2 zdanie pierwsze k.p.a.). SKO wyjaśniło, że we wniosku strona nie wskazała daty ustania przyczyny uchybienia terminu, zdaniem Kolegium nie sposób przyjąć, że datą tą jest dzień zapoznania się pełnomocnika strony z aktami sprawy w siedzibie organu pierwszej instancji - 13 marca 2025 r., bowiem M. K. odebrał osobiście decyzję Prezydenta Wrocławia w dniu 13 września 2024 r., a więc od tego dnia dysponował jej treścią. Powołując się na orzecznictwo sądów administracyjnych SKO podkreśliło, że przesłanka dochowania siedmiodniowego terminu jest pierwotna w stosunku do pozostałych podstaw uwzględnienia wniosku o przywrócenie terminu. Jej niedochowanie zawsze skutkuje nieuwzgiędnieniem wniosku o przywrócenie terminu, gdyż jest to termin, który nie podlega przywróceniu.
Ponadto Kolegium stwierdziło, że odwołujący się nie uprawdopodobnił, że uchybienie terminowi do wniesienia odwołania od decyzji Prezydenta Wrocławia z dnia 3 września 2024 r. nastąpiło bez jej winy. Kolegium podkreśliło, że język polski jest językiem urzędowym organów władzy publicznej, w tym, organów jednostek samorządu terytorialnego, a podmioty wykonujące zadania publiczne na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej dokonują wszelkich czynności urzędowych oraz składają oświadczenia woli w języku polskim, chyba że przepisy szczególne stanowią inaczej (zob. art. 4, art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 7 października 1999 r. o języku polskim, Dz. U. z 2024 r. poz. 1556 o języku polskim). W konsekwencji powyższego, decyzja Prezydenta Wrocławia z dnia 3 września 2024 r. została sporządzona w języku polskim. Decyzja ta zawiera treściowe elementy wskazane w art. 107 § 1 k.p.a., w tym, uzasadnienie faktyczne i prawne oraz pouczenie co do możliwości i trybu jej zaskarżenia. Dodatkowo zawarto w niej pouczenie co do treści art. 180a i art. 42 § 1a ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (Dz. U. z 2025 r. poz. 383), tj. skutków kierowania (prowadzenia) pojazdów mechanicznych w sytuacji niedostosowania się do decyzji o cofnięciu uprawnienia do kierowania pojazdami. W przekonaniu Kolegium, jeśli M. K. rzeczywiście nie posługuje się językiem polskim w stopniu pozwalającym na zrozumienie treści doręczonej mu decyzji, powinien zwrócić się do osób trzecich (instytucji) o pomoc w tym zakresie. SKO wskazało, że z treści akt sprawy oraz zwożonego wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, nie wynika dlaczego strona tak późno podjęła czynności zmierzające do ustalenia znaczenia treści decyzji Prezydenta Wrocławia z dnia 3 września 2024 r. i jej prawnych konsekwencji.
Dodatkowo Organ wyjaśnił, że zawiadomienie organu pierwszej instancji 30 lipca 2024 r. o wszczęciu postępowania w opisanej sprawie administracyjnej zostało skutecznie doręczone stronie na podstawie w art. 44 § 4 k.p.a.
Nie godząc się z tym rozstrzygnięciem strona wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu. W skardze zarzuciła zaskarżonemu postanowieniu naruszenie art. 58 § 1 k.p.a. przez jego błędną wykładnię i w konsekwencji niezasadne niezastosowanie w stanie faktycznym sprawy, przejawiające się w błędnym uznaniu, że skarżący uchybił terminowi do złożenia wniosku o przywrócenie terminu do złożenia odwołania oraz że nie uprawdopodobnił, iż uchybienie terminowi do wniesienia odwołania nastąpiło bez jego winy, podczas gdy okoliczności faktyczne i prawne sprawy bezsprzecznie wskazują, że uchybienie terminowi do złożenia odwołania od decyzji nastąpiło bez winy skarżącego, a wniosek o przywrócenie terminu złożony został we właściwym czasie.
Wskazując na te nieprawidłowości wniosła o uchylenie zaskarżonego postanowienia w całości i zasądzenie na rzecz skarżącego od Kolegium zwrotu kosztów postępowania niezbędnych do celowego dochodzenia praw na podstawie art. 200 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 935 ze zm., dalej jako p.p.s.a.).
Uzasadniając swoje stanowisko w sprawie skarżący wyjaśnił, między innymi że nie wiedział w ogóle o toczącym się postępowaniu. Czynności zarówno zawiadomienia o wszczęciu postępowania, jak i o jego zakończeniu wraz z pouczeniem o przysługującym prawie do zapoznania się z aktami sprawy i wypowiedzenia co do zebranego materiału nie zostały następnie w żaden sposób powtórzone - mimo wiedzy organu co do bezskuteczności doręczenia pisma.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zgodnie z treścią art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. 2024, poz. 1267) sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę pod względem zgodności z prawem zaskarżonej decyzji administracyjnej lub postanowienia. Ocenie podlega konkretna sprawa, rozpoznawana wcześniej przez organ administracji publicznej, pod kątem prawidłowości zastosowania przepisów obowiązującego prawa i trafności rozstrzygnięcia.
Kompetencje sądu administracyjnego nakładają na niego obowiązek oceny przebiegu postępowania administracyjnego i to zarówno czynności podejmowanych w toku tego postępowania jak i treści i podstaw wydanego rozstrzygnięcia. Działanie sądu ma bowiem na celu ewentualne wyeliminowanie z obrotu prawnego decyzji czy postanowienia, które w jakikolwiek sposób naruszałyby obowiązujące prawo. (por. wyrok NSA Warszawa z 20 stycznia 2010 r. I GSK 982/08 LEX nr 594803).
Przedmiotem kontroli sądu jest postanowienie odmawiające przywrócenia terminu do złożenia odwołania od decyzji z 3 września 2024 r. w sprawie cofnięcia uprawnienia do kierowania pojazdami silnikowymi kat. B.
Zgodnie z art. 129 § 2 k.p.a. odwołanie wnosi się w terminie czternastu dni od dnia doręczenia decyzji stronie, a gdy decyzja została ogłoszona ustnie - od dnia jej ogłoszenia stronie. Warunkiem skuteczności czynności procesowej wniesienia odwołania jest więc zachowanie ustawowego terminu do jej dokonania.
Obliczanie terminu do wniesienia odwołania następuje zaś zgodnie z zasadami wskazanymi w art. 57 § 1 k.p.a., a zatem termin ten rozpoczyna bieg następnego dnia po dniu, w którym decyzja została doręczona lub ogłoszona (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy z dnia 16 lipca 2019 r., sygn. akt II SA/Bd 204/19, wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 14 listopada 2018 r., sygn. akt VI SA/Wa 1082/18 wszystkie powołane orzeczenia publ. Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych, https://orzeczenia.nsa.gov.pl), zaś upływ ostatniego – czternastego dnia, uważa się za koniec terminu.
Bezsporne w sprawie jest, że decyzja Prezydenta Wrocławia z 3 września 2024 r. została doręczona skarżącemu 13 września 2024 r. (k.3 i k.4 akt administracyjnych). W konsekwencji 14 – dniowy termin do złożenia odwołania do Samorządowego Kolegium Odwoławczego we Wrocławiu upłynął 27 września 2024 r. Skarżący w tym terminie nie wniósł odwołania, lecz dopiero 20 marca 2025 r. skierował wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania wraz z odwołaniem do organu, domagając się przywrócenia terminu do jego wniesienia.
Podkreślić należy, że przywrócenie uchybionego terminu może nastąpić wyłącznie po spełnieniu wszystkich przesłanek określonych w art. 58 § 1 i 2 k.p.a., tj. gdy: – wniosek o przywrócenie terminu zostanie złożony w terminie 7 dni od ustania przyczyny uchybienia, – strona uprawdopodobni brak swojej winy w uchybieniu terminu, – równocześnie zostanie dokonana czynność, dla której termin był określony.
Aby zatem nastąpiło przywrócenie terminu, strona zainteresowana musi po pierwsze uprawdopodobnić brak winy w uchybieniu terminu, po drugie złożyć wniosek o przywrócenie terminu, po trzecie złożyć ten wniosek w terminie 7 dni od dnia ustania przeszkody, po czwarte zaś dopełnić czynności, dla której był ustanowiony termin któremu uchybiono.
Jak wielokrotnie podkreślał Naczelny Sąd Administracyjny, przesłanki te muszą być spełnione łącznie, a niespełnienie choćby jednej z nich skutkuje obligatoryjną odmową przywrócenia terminu (por. np. wyrok NSA z 7 lutego 2019 r., II GSK 496/17).
W złożonym wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania strona nie wskazała dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Skarżący podkreślił, że dopiero przy okazji rutynowej kontroli drogowej funkcjonariusze Policji poinformowali go o fakcie cofnięcia uprawnień do kierowania pojazdami silnikowymi i wyjaśnili jego znaczenie oraz konsekwencje. Strona podkreśliła również, że dopiero możliwość zapoznania się z aktami sprawy i udzielona stronie porada prawna przez pełnomocnika, do którego się zwrócił, doprowadziły do sytuacji ustania przyczyny uchybienia terminu.
W niniejszej sprawie SKO we Wrocławiu zasadnie przyjęło, że skarżący nie dochował już samego siedmiodniowego terminu do złożenia wniosku o przywrócenie terminu. Z akt sprawy wynika bowiem, że w decyzji z 3 września 2024 r. odebranej osobiście 13 września 2024 skarżący został pouczony o terminie i trybie wniesienia odwołania.
Tym samym najpóźniej z dniem doręczenia decyzji ustała niewiedza skarżącego co do skutków decyzji oraz przysługujących mu środków prawnych.
Tymczasem sporny wniosek został wniesiony dopiero 20 marca 2025 r., a więc w sposób oczywiście spóźniony.
Już tylko ta okoliczność wykluczała możliwość merytorycznego badania wniosku o przywrócenie terminu. Niezależnie jednak od powyższego, organy trafnie uznały również, że skarżący nie uprawdopodobnił, aby uchybienie terminowi nastąpiło bez ich winy.
W orzecznictwie wskazuje się przy tym jednoznacznie, że przywrócenie terminu może mieć miejsce wyłącznie wtedy, gdy jego uchybienie nastąpiło wskutek obiektywnej i niezależnej od woli strony przeszkody, której strona nie mogła usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku, zaś jakikolwiek stopień zawinienia w uchybieniu terminu (nawet lekkie niedbalstwo) powoduje niedopuszczalność jego przywrócenia (zob. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z 12 lutego 2015 r., sygn. akt I OZ 91/15). Brak winy w uchybieniu terminu zachodzi wyłącznie wówczas, gdy strona – mimo dochowania najwyższej staranności – nie była w stanie dokonać czynności procesowej w terminie, z przyczyn od niej niezależnych (por. wyrok NSA z dnia 13 grudnia 2018 r., II OSK 3051/17). Brak winy nie zachodzi natomiast w przypadku błędnej oceny sytuacji prawnej, nieznajomości przepisów prawa czy subiektywnego przekonania strony o bezskuteczności decyzji administracyjnej. Brak winy nie występuje również, wobec biernej postawy strony decyzji administracyjnej, która otrzymując ją nic nie robi w kierunku aby wyjaśnić jej treść i tym samym znaczenie.
W konsekwencji podnoszona przez skarżącego okoliczność nieznajomości języka polskiego nie stanowiła obiektywnej przeszkody w dochowaniu terminu ustawowego. Strona dysponowała czasem aby udać się do urzędu, tłumacza, czy prawnika aby wyjaśnić sytuację. Tym samym niewystarczająca znajomość języka polskiego nie pozbawiały skarżącego możliwości złożenia skutecznego (terminowego) odwołania. Zarzut skarżącego, że w Polsce decyzja została sformułowana w języku polskim nie może zasługiwać na uwzględnienie. SKO słusznie przyjęło, że skoro rzekomą przeszkodą w dochowaniu terminu do wniesienia odwołania był brak dostatecznej znajomości języka polskiego przez stronę, a w konsekwencji, brak dostatecznego zrozumienia treści decyzji, w tym treści jej pouczenia oraz skutków prawnych, nie było przeszkód aby ustanowiony przez stronę pełnomocnik, opierając się już na treści decyzji doręczonej stronie, wyjaśnił mocodawcy treść tej decyzji oraz pouczył o skutkach prawnych i możliwych środkach zaskarżenia.
Ponadto nie można mówić o staranności skarżącego, który po poradę prawną do profesjonalisty udał się 8 marca 2025 r. (data udzielenia pełnomocnictwa adwokatowi), czyli pół roku po otrzymaniu decyzji. Ponadto Sąd nie daje wiary skarżącemu, że dopiero zapoznanie się z aktami sprawy i udzielona przez pełnomocnika porada prawna doprowadziły do ustania przyczyny uchybienia terminu do wniesienia odwołania, przeczy temu samo twierdzenie skarżącego, zgodnie z którym przy okazji rutynowej kontroli drogowej funkcjonariusze Policji poinformowali go o fakcie cofnięcia uprawnień do kierowania pojazdami silnikowymi i wyjaśnili jego znaczenie o raz konsekwencje. Z akt sprawy wynika, że kontrola miała miejsce w lutym 2025 r, ponadto z treści postanowienia dołączonego do akt sadowych wynika, ze skarżący potrafi czytać i pisać w języku polskim i nie potrzebuje tłumacza (k. 9 akt sądowych).
W opinii Sądu skarżący nie tylko uchybił siedmiodniowemu terminowi od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu, ale również nie uzasadnił, że uchybienie nastąpiło bez jego winy.
Jak bowiem wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 22 marca 2017 r., II OSK 1849/15, mylne przekonanie strony co do skutków prawnych określonych działań nie może być utożsamiane z brakiem winy w uchybieniu terminowi procesowemu.
Wbrew twierdzeniom skargi, organ nie naruszył art. 58 § 1 k.p.a.
Ponadto materiał dowodowy został zgromadzony w sposób kompletny, organ dokonał prawidłowej oceny zgromadzonych dowodów i odniósł się do wszystkich istotnych okoliczności sprawy. Uzasadnienie zaskarżonego postanowienia wskazuje na konkretne fakty i dowody, które zostały uznane za wiarygodne, oraz wyjaśnia powody nieuwzględnienia innych twierdzeń i dowodów wskazanych przez stronę. Postępowanie administracyjne zostało zatem przeprowadzone w pełnej zgodności z obowiązującymi przepisami prawa, a organ administracji publicznej działał w granicach swoich kompetencji, respektując zasadę legalizmu, o której mowa w art. 6 k.p.a.
W tym stanie rzeczy, na podstawie art. 151 p.p.s.a., skarga podlegała oddaleniu. Sprawa została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym stosownie do art. 119 pkt 3 p.p.s.a. w zw. z art. 120 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.09.2026. · Źródło