III SA/Wr 623/07
WyrokWSA we Wrocławiu2008-08-22
Skład orzekający: Maciej Guziński, Józef Kremis, Magdalena Jankowska-Szostak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy ubytek słuchu, który nie spełnia kryteriów choroby zawodowej określonych w przepisach, może zostać uznany za chorobę zawodową, jeśli skarżący wiąże jego powstanie z konkretnym zdarzeniem w pracy?Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że organy administracji prawidłowo zebrały i oceniły materiał dowodowy. Kluczowe znaczenie miały dwie niezależne opinie lekarskie, które zgodnie stwierdziły brak podstaw do rozpoznania choroby zawodowej, wskazując na asymetryczny charakter ubytku słuchu i jego potencjalną pozazawodową etiologię, co wykluczało rozpoznanie choroby zawodowej narządu słuchu spowodowanej hałasem.Stan faktyczny
Skarżący J.C. domagał się stwierdzenia choroby zawodowej w postaci obustronnego trwałego ubytku słuchu spowodowanego hałasem. Organy administracji, opierając się na dwóch opiniach lekarskich, stwierdziły brak podstaw do rozpoznania choroby zawodowej, wskazując na asymetryczny charakter ubytku słuchu i potencjalną pozazawodową etiologię. Skarżący kwestionował te ustalenia, powołując się na incydent z dnia 14 marca 2001 r. związany z nagłym hałasem oraz na inne badania medyczne. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu oddalił skargę.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Sędziowie Sędzia NSA Maciej Guziński (sprawozdawca), Asesor WSA Józef Kremis, Magdalena Jankowska-Szostak, , Protokolant Ewa Bogulak, po rozpoznaniu w Wydziale III na rozprawie w dniu 22 sierpnia 2008 r. sprawy ze skargi J. C. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we Wrocławiu z dnia [...]. nr [...] w przedmiocie braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej oddala skargę.
Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w L wszczął z urzędu w [...] r. (na skutek zgłoszenia dokonanego przez J Ch ) postępowanie w sprawie stwierdzenia choroby zawodowej narządu słuchu. Ustalono w trakcie postępowania, że strona pracował kolejno: od [...] roku w K M " " w I ; od [...] roku w K S M ; od [...] roku w H E O w B ; od [...] roku w Z P C w P ; od [...] roku jako [...] trakcji PKP E Sp. z o.o. Z we W - S Z E I kl. w W O/L
W związku z podejrzeniem choroby zawodowej, zainteresowany został skierowany na badania do Dolnośląskiego Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy we W Oddział w J G , który dnia 2 lipca 2004 r. wydał orzeczenie lekarskie (Nr ...) o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej: obustronnego trwałego ubytku słuchu typu ślimakowatego spowodowanego hałasem, wyrażonego podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczonym jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz.
W uzasadnieniu powyższego orzeczenia podano, iż w miejscu pracy badanego występował hałas równoważny - 70dB. Zainteresowany wiąże pogorszenie słuchu w uchu prawym z jednorazową zwyżką hałasu w dniu 14 marca 2001 r., który nastąpił podczas wyrzutu wyłącznika szybkiego. Wprawdzie, zdaniem Ośrodka, analizowane audiogramy sprzed dnia 14 marca 2001 r. (z 1996 i 1997 r.), wykazują niedosłuch obustronny symetryczny, niemniej aktualnie stwierdza się audiometrycznie (kwiecień 2004 r.) niedosłuch obustronny, większy po stronie prawej. Krzywa audiometryczna prawostronna z dużą rezerwą ślimakową, niecharakterystyczną dla odbiorczego ubytku słuchu. W uzasadnieniu Ośrodek podniósł, że S P – po zasięgnięciu opinii Instytutu Medycyny Pracy w Ł - ustalił, że pogorszenie słuchu w uchu prawym nie miało związku z incydentem w pracy w dniu 14 marca 2001 r. ponieważ: przeprowadzone badania natężenia hałasu występującego podczas wyrzutu wyłącznika szybkiego nie wykazały przekroczenia norm dla hałasu równoważnego, maksymalnego chwilowego poziomu dźwięku i szczytowego poziomu dźwięku; charakter stwierdzonego ubytku słuchu nie jest typowy dla następstw ostrego urazu akustycznego, podczas którego dochodzi do obustronnego uszkodzenia słuchu w zakresie częstotliwości 2000 - 3000Hz; choroba zawodowa narządu słuchu występuje u osób długotrwale ( minimum 10 lat) eksponowanych na hałas ponadnormatywny".
Z powyższych powodów, zdaniem Ośrodka, brak podstaw do rozpoznania choroby zawodowej - obustronnego trwałego ubytku słuchu spowodowanego hałasem.
W trybie odwoławczy zainteresowany został skierowany na badania do Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S , który [...] r. wydał orzeczenie lekarskie (nr...), o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej w postaci ubytku słuchu typu ślimakowego spowodowanego hałasem w miejscu pracy.
W uzasadnieniu orzeczenia wskazano, że w miejscu pracy, z którym zainteresowany wiąże chorobę zawodowa, natężenie hałasu nie przekraczało dopuszczalnych normatywów higienicznych. Ponadto w uzasadnieniu podniesiono, iż: "W trakcie konsultacji laryngologicznej stwierdzono w badaniu otoskopowym obustronnie błony bębenkowe bladoszare z refleksem. Przeprowadzona diagnostyka audiologiczna obejmująca audiometrię tonalną i impedancyjną (obiektywną) wykazała obustronne zaburzenie percepcji bodźców akustycznych typu odbiorczego. Podwyższenie progu słuchu wyrażone jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz wynosi dla ucha prawego 89 dB, dla ucha lewego 46 dB. W audiometrii impedancyjnej uzyskano obustronnie prawidłowe tympanogramy typu A oraz zarejestrowano odruchy z mięśni strzemiączkowych, co świadczy o braku patologii ucha środkowego obustronnie oraz potwierdza ślimakowy charakter uszkodzenia słuchu (różnica między progiem odruchu strzemiączkowego a progiem słuchowym w audiometrii tonalnej jest mniejsza od 60dB w zakresie niskich i średnich częstotliwości, co potwierdza obecność objawu wyrównania głośności, typowego dla lokalizacji ślimakowej niedosłuchu). Rozszerzono diagnostykę audiologiczną o badanie odpowiedzi elektrycznych ABR, w którym uzyskane progi słuchowe są zgodne z otrzymanymi w audiometrii tonalnej. Przebieg krzywej powietrznej ucha prawego przemawia za etiologią pozazawodową uszkodzenia słuchu. Zgodnie z wiedzą medyczną ubytki słuchu spowodowane hałasem prawie nigdy nie osiągają głębokiego niedosłuchu, zwykle wartościami granicznymi dla niskich częstotliwości jest około 40 dB a dla wysokich około 75 dB".
W oparciu o powyższe orzeczenia lekarskie oraz przeprowadzone dochodzenie epidemiologiczne w zakładach pracy zatrudniających zainteresowanego, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w L wydał w dniu [...][ r. decyzję, (....), w której stwierdził brak podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej - obustronnego trwałego ubytku słuchu typu ślimakowego spowodowanego hałasem, wyrażonego podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczonym jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz, pozycja 21 załącznika do rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach (Dz. U. Nr 132, poz. 1115).
Od powyższej decyzji odwołał się zainteresowany, nie godząc się z ustaleniami co do natężenia hałasu w podstacji energetycznej.
Przed wydaniem rozstrzygnięcia, Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W , zwrócił się do Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S o wydanie opinii uzupełniających. W uzupełniającym orzeczeniu lekarskie (nr... ) z [...] r., Instytut ponownie stwierdził braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej: obustronnego trwałego ubytku słuchu typu ślimakowego spowodowanego hałasem w miejscu pracy.
W uzasadnieniu stwierdzono "(...) Niedosłuch obustronny odbiorczy o lokalizacji ślimakowej. Asymetria niedosłuchu, Zespół Meniera w wywiadzie". Niemniej brak podstaw do rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu. Zdaniem Instytutu, zgodnie z wiedzą medyczną uszkodzenie słuchu spowodowane działaniem hałasu można scharakteryzować następująco:
- ubytek słuchu jest zawsze czuciowo-nerwowy o lokalizacji ślimakowej,
- jest zawsze obustronny, symetryczny, audiometryczne cechy niedosłuchu są również symetryczne,
- ubytek słuchu nigdy nie osiąga głębokiego niedosłuchu, wartościami granicznymi dla niskich częstotliwości jest około 40 dB, a dla wysokich około 75 dB.
Natomiast szeroka diagnostyka audiologiczna przeprowadzona w 2004 roku w Klinice u strony pozwoliła na następujące ustalenia:
dużego stopnia asymetria niedosłuchu,
nietypowy dla przewlekłego urazu akustycznego przebieg krzywej powietrznej w audiometrii tonalnej dla ucha prawego - ubytki słuchu w zakresie niskich , średnich i wysokich częstotliwości osiągają podobne wartości jest to tzw. "krzywa basowa" typowa dla niedosłuchu menierowskiego (w wywiadzie zespół Meniera, którego etiologia nie ma związku z narażeniem na hałas),
głębokość ubytku słuchu ucha prawego, nie związana z przewlekłym urazem akustycznym.
W zakończeniu uzasadnienia Instytut podniósł, że przy rozpatrywaniu choroby zawodowej jakkolwiek niezmiernie istotna jest kwestia narażenia zawodowego, to jednak brak istnienia określonych skutków zdrowotnych tego narażenia przesądza o nie rozpoznaniu tej choroby.
Decyzją z dnia [...] r. (nr... ), Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy. W uzasadnieniu wskazano, że do stwierdzenia choroby zawodowej przez Państwową Inspekcję Sanitarną muszą być spełnione jednocześnie, zgodnie z § 2 ust. 1 i § 5 ust. 2 i ust. 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 roku w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach, dwa warunki:
choroba musi być rozpoznana przez upoważnioną do tego placówkę służby zdrowia i znajdować się w wykazie chorób zawodowych,
choroba ta musi być wywołana czynnikami szkodliwymi znajdującymi się w środowisku pracy.
Organ odwoławczy wskazał, że w przypadku odwołującego kryteria te nie zostały spełnione. Dwie niezależne placówki diagnostyczno-orzecznicze były zgodne co do faktu, iż brak jest podstaw do rozpoznania choroby zawodowej: obustronnego trwałego ubytku słuchu typu ślimakowego spowodowanego hałasem. Ponadto były zgodne co do faktu, iż dużego stopnia asymetria niedosłuchu u zainteresowanego wyklucza rozpoznanie choroby zawodowej. Zdaniem organu, orzeczenia są spójne, przekonujące i zostały wydane na podstawie specjalistycznych badań.
W dalszej części uzasadnienia stwierdzono, że charakter stwierdzonego ubytku słuchu - asymetryczny - nie jest typowy dla następstw urazu akustycznego, podczas którego dochodzi do obustronnego uszkodzenia słuchu, przebieg krzywej powietrznej ucha prawego przemawia za etiologią pozazawodową uszkodzenia słuchu.
Organ odwoławczy podniósł również w uzasadnieniu, że zarówno równoważny, chwilowy jak i szczytowy poziom dźwięku nie przekroczyły dopuszczalnych wartości NDN. Organ powołał się w tym zakresie na wyniki przeprowadzonej oceny narażenia zawodowego przez P B Ś P "H P " w J - jednostka upoważniona przez Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego., W trakcie tych badań ustalono, iż: "(...) na podstawie pomiarów równoważnego poziomu dźwięku w strefach roboczych pracowników, poziom ekspozycji na hałas dla zmiany roboczej dyżurnego podstacji trakcyjnej w dniu 14 lutego 2002 r. nie przekroczył dopuszczalnej wartości NDN i wyniósł 70.1 dB. Zmierzony maksymalny chwilowy poziom dźwięku wyniósł 89.4 dB i nie przekroczył wartości dopuszczalnej 115.0 dB. Zmierzony szczytowy poziom dźwięku wyniósł 109.1 dB i nie przekroczył wartości dopuszczalnej 135.0 dB." Pomiary te, uwzględniły wyrzut wyłączników spowodowany użyciem przycisku awaryjnego wyłączającego prąd.
Nie godząc się z powyższym rozstrzygnięciem zainteresowany złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu, wnosząc o zmianę decyzji w ten sposób, że uznaje się uszkodzenie słuchu jako chorobę zawodową, ewentualnie o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
Skarżący w uzasadnieniu przyznał, że wprawdzie w okresie zatrudnienia - od [...] r. w charakterze [...] trakcji PKP E Sp. o. o., S Z E I kl. w W - był narażony na hałas o średnim natężeniu 70 dB. Niemniej wielokrotnie był narażony na działanie hałasu o dużo większym natężeniu, cechą charakterystyczną dla pracy strony skarżącej, były bowiem zwarciowe wyłączenia energii elektrycznej. Takie zdarzenie miało miejsce w dniu 14 marca 2001 r., został wtedy poddany działaniu hałasu o bardzo dużym natężeniu, wskutek czego doznał niedosłuchu obustronnego, szczególnie po strome prawej.
Zdaniem skarżącego organ odwoławczy, analizując orzeczenia i opinie lekarskie odniósł się do nich jednostronnie. Zwrócił uwagę jedynie na fakt, iż strona skarżąca nie był poddana ponadnormatywnemu natężeniu hałasu, pominął wpływ szeregu innych, pozazawodowych czynników na powstanie niedosłuchu u skarżącego, takich jak nadciśnienia tętniczego. W ogóle nie zapoznał się z przebiegiem zdarzenia z dnia 14 marca 2001 r.
Dalej w uzasadnieniu skarżący podniósł, że badania hałasu przeprowadzone przez P "H P " nie odpowiadają stanowi rzeczywistemu, były bowiem przeprowadzone jedynie dla awaryjnego, ale kontrolowanego wyłączenia wyłącznika. Podniósł, że organ odwoławczy nie odniósł się do literatury fachowej w tym zakresie, pominął także oświadczenie uczestnika tego zdarzenia. Zdaniem skarżącego, w świetle przepisów rozporządzenia Rady Ministrów z 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. nr 65, poz. 294), do stwierdzenie rodzaju choroby zawodowej wymaga ustalenia jedynie, czy uszkodzenie słuchu wywołane jest działaniem hałasu z uwzględnieniem rodzaju, jego stopnia i czasu narażenia.
W uzasadnieniu podniósł także, że w sprawie nie odniesiono się do wyników badań przeprowadzonych w K i K C W , Z i N T SPSK nr 1 we W , stwierdzających, że za uszkodzenie słuchu na które cierpi może odpowiadać następstwo urazu akustycznego z dnia 14 marca 2001 r.
W odpowiedzi na skargę strona przeciwna wniosła o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko. Odnosząc się do zarzutu dotyczącego narażenia zawodowego i wykonania pomiarów hałasu, organ odwoławczy stwierdził, iż pomiary hałasu wykonane przez P "H P " uwzględniły wyrzut 4 wyłączników szybkich i wyłącznika mocy spowodowany użyciem przycisku awaryjnego wyłączającego prąd. Jest mało prawdopodobne by poziom hałasu podczas samoistnego wyłączenia prądu spowodowanego zwarciem lub przeciążeniem był istotnie wyższy od zmierzonego.
Natomiast, zdaniem organu, rozpatrywanie zdarzenie z dnia 14 marca 2001 r. w kategorii wypadku przy pracy, nie zaś choroby zawodowej, nie należy do kompetencji Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, dlatego nie odniósł się do tych kwestii. Z kolei postępowanie administracyjne w sprawie choroby zawodowej u zainteresowanego toczy się w myśl przepisów rozporządzenia z 30 lipca 2002 r., a nie rozporządzenia z 1983 r.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Według art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości między innymi przez kontrolę działalności administracji publicznej. Kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej (art. 1 § 2 tej ustawy). Zakres kontroli administracji publicznej obejmuje także orzekanie w sprawach skarg na decyzje administracyjne (art. 3 § 1 w związku z § 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm., zwanej dalej w skrócie "p.p.s.a."), w tym również na decyzje wydawane przez organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej.
Kryterium legalności przewidziane w art. 1 § 2 ustawy ustrojowej umożliwia sądowi administracyjnemu wyeliminowanie z obrotu prawnego zarówno decyzji administracyjnej uchybiającej prawu materialnemu, jeżeli naruszenie to miało wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. "a" p.p.s.a.), jak też rozstrzygnięcia dotkniętego wadą warunkującą wznowienie postępowania administracyjnego (lit. "b"), a także wydanego bez zachowania reguł postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (lit. "c").
W ocenie Sądu zaskarżona decyzja nie uchybia prawu w stopniu uzasadniającym jej wyeliminowanie z obrotu.
Na wstępie zwrócenia uwagi wymaga, iż kluczowe znaczenie dla postępowania ma należyte ustalenie stanu faktycznego – zgodnie z przepisami proceduralnymi – tylko bowiem w takim przypadku możliwe jest ustalenie zakresu praw i obowiązków strony postępowania. Istotne jest przy tym, aby konieczne w sprawie ustalenia dotyczyły faktów prawotwórczych, a więc mających wpływ na załatwienie sprawy. Chodzi zatem o ustalenia dotyczące stanu faktycznego wyrażonego w normie prawnej.
W niniejszej sprawie nie budzi wątpliwości, że postępowanie w sprawie rozpoznania choroby zawodowej u skarżącego zostało rozpoczęte pod rządami rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzenia chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach (Dz. U. Nr 132, poz. 1115). Zatem przepisy zawarte w tym akcie znajdują zastosowanie w sprawie, a nie jak podniesiono w skardze przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 65, poz. 294 ze zm.).
W świetle przepisów rozporządzenia z 2002 r. przy zgłaszaniu podejrzenia, rozpoznawaniu i stwierdzaniu chorób zawodowych uwzględnia się choroby ujęte w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że choroba została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy. Zgłoszenie podejrzenia choroby zawodowej oraz jej rozpoznanie może nastąpić u pracownika lub byłego pracownika w okresie jego zatrudnienia w narażeniu zawodowym lub po zakończeniu pracy w takim narażeniu, nie później jednak niż w okresie, który został określony w wykazie chorób zawodowych (§ 2 ust. 1 i 2).
W świetle powyższego w sprawie, przedmiotem której jest stwierdzenie choroby zawodowej, ustalenia wymaga: czy choroba mieści się w wykazie chorób zawodowych, stanowiącym załącznik do rozporządzenia; czy choroba spowodowana została działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia, występujących w środowisku pracy. Oceniając działanie czynnika szkodliwego uwzględnić należy przy tym rodzaj, stopień i czas narażenia zawodowego jak i sposób wykonywania pracy (§ 2 ust. 3 rozporządzenia). Warunkiem uznania choroby zawodowej jest także zgłoszenie podejrzenia i rozpoznanie choroby zawodowej u pracownika lub byłego pracownika w okresie jego zatrudnienia w narażeniu zawodowym lub po zakończeniu pracy w takim narażeniu, nie później jednak niż w okresie, który został określony w wykazie chorób zawodowych.
Wskazać trzeba, że w odniesieniu do choroby zawodowej ubytku słuchu, w załączniku do rozporządzenia Rady Ministrów z 2002 r. wskazano, że chorobą zawodową jest obustronny trwały ubytek typu ślimakowego spowodowany hałasem, wyrażony podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz (poz. 21). Natomiast okres, w którym wystąpienie udokumentowanych objawów chorobowych upoważnia do rozpoznania choroby zawodowej pomimo wcześniejszego zakończenia narażenia zawodowego wynosi 2 lata.
W niniejszej sprawie została spełniona wyżej wskazana przesłanka procesowa, co do okresu wystąpienia objawów choroby. W toku postępowania rozpoznano u skarżącego ubytek słuch. Podwyższenie progu słuchu wyrażone jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz wynosiło dla ucha prawego 89 dB, dla ucha lewego 46 dB i stwierdzono ślimakowy charakter uszkodzenia słuchu.
Konieczne zatem było ustalenie, czy stwierdzony u skarżącego ubytek spowodowany był hałasem występującym w miejscu pracy i w konsekwencji, czy stwierdzone u skarżącego schorzenie jest chorobą zawodową.
Ustalenia stanu faktycznego w powyższym, istotnym dla sprawy zakresie poczynione muszą być zgodnie z przepisami prawa procesowego. Po myśli art. 7 k.p.a., wyrażającego m.in. zasadę prawdy obiektywnej, organ orzekający winien podjąć wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy. W tym celu, stosownie do wymogów określonych przepisem art. 77 § 1 k.p.a., organ obowiązany jest w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowody. Ocena tak zebranego materiału powinna być dokonana w granicach prawem przewidzianej swobody. Przepis art. 80 k.p.a., wyrażający zasadę swobodnej oceny dowodów, obliguje przy tym organ administracyjny do przedstawienia poddającej się kontroli oceny dowodów ze wskazaniem, jakie fakty uznał za udowodnione, dowodów na jakich się oparł w tym zakresie, przyczyn dla których dowodom tym dał wiarę.
W ocenie Sądu, w niniejszej sprawie organy administracyjne obu instancji nie uchybiły przedstawionym wyżej wymogom proceduralny. W szczególności w sposób należyty zebrano i oceniono materiał dowodowy niezbędny do właściwego ustalenia stanu faktycznego sprawy.
Zgodnie z § 8 ust. 1 wskazanego rozporządzenia, właściwy państwowy inspektor sanitarny wydaje decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej albo decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej na podstawie materiału dowodowego, a w szczególności danych zawartych w orzeczeniu lekarskim, oraz oceny narażenia zawodowego pracownika.
Szczególnym rodzajem dowodu w sprawie choroby zawodowej jest więc, w świetle regulacji rozporządzenia z 2002 r., orzeczenie lekarskie - o którym mowa w § 6 ust. 1 rozporządzenia - mające walor opinii wyspecjalizowanej jednostki medycznej, wydane przez lekarza wskazanego w § 5 ust. 1 rozporządzenia.
Stosownie do § 5 ust. 1 rozporządzenia z 2002 r. właściwym do orzekania o rozpoznaniu choroby zawodowej lub o braku podstaw do jej rozpoznania jest lekarz spełniający wymagania kwalifikacyjne określone w przepisach w sprawie specjalizacji lekarskich niezbędnych do wykonywania orzecznictwa w zakresie chorób zawodowych, zatrudniony w jednej z jednostek orzeczniczych, wymienionych w tym rozporządzeniu. Lekarz ten wydaje orzeczenie lekarskie o rozpoznaniu choroby zawodowej lub o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej na podstawie wyników przeprowadzonych badań lekarskich i pomocniczych, dokumentacji medycznej pracownika, dokumentacji przebiegu zatrudnienia oraz oceny narażenia zawodowego. Wskazane orzeczenie lekarskie, dotyczące rozpoznania choroby zawodowej, jest jedynie opinią w rozumieniu art. 84 § 1 k.p.a. Trafnie wprawdzie wskazuje się, że bez tej opinii, bądź sprzecznie z nią, organ administracji nie może we własnym zakresie dokonywać rozpoznania choroby zawodowej ani nie może ustalać czy rozpoznane schorzenie mieści się w powoływanym wykazie. Nie oznacza to jednak zwolnienia organu z obowiązku dokonania oceny tej opinii, jako jednego z dowodów w sprawie. Zasadne jest stwierdzenie, że opinia powinna, aby organ administracji mógł się na niej skutecznie oprzeć, zawierać przekonywujące uzasadnienie.
Organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej zebrały w postępowaniu wyjaśniającym istotny do rozpatrzenia i załatwienia sprawy materiał dowodowy, na który składają się w szczególności: orzeczenia medyczne dwóch specjalistycznych jednostek (Dolnośląskiego Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy we W Oddział w J G , Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S ), odnoszące się do rozpatrywanej jednostki chorobowych; karta oceny narażenia zawodowego z dnia 4 czerwca 2004 r.; wyniki pomiarów poziomu dźwięku w środowisku pracy opracowane przez Pracownię Badań Środowiska Pracy "H P " w J z dnia [...] r.
Dokumentacja zgromadzona w aktach sprawy stwarzała organom administracji dostateczne podstawy do przyjęcia, że orzeczenia lekarskie zostały wydane po gruntownych badaniach skarżącego i po uwzględnieniu innych dowodów istotnych w rozpoznawanym przypadku, co pozwalało przypisać takim orzeczeniom walory opinii biegłego w rozumieniu art. 84 § 1 k.p.a. W opiniach jednostek medycyny pracy sformułowano bowiem jednoznaczne i poparte szczegółowymi badaniami wnioski o braku u skarżącego choroby zawodowej. Mając do dyspozycji specjalistyczne orzeczenia, bazujące na analizie badań medycznych, organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej mogły więc – bez naruszenia granic zakreślonych w art. 80 k.p.a. – ocenić te dowody i przyjąć je za podstawę faktyczną rozstrzygnięcia w sprawie.
Niewadliwie przeprowadzone postępowanie wyjaśniające miało decydujący wpływ na materialnoprawne podstawy kwestionowanego rozstrzygnięcia. Jak już wskazano, według § 2 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r., przy zgłaszaniu podejrzenia, rozpoznawaniu i stwierdzaniu chorób zawodowych uwzględnia się choroby ujęte w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że choroba została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy.
Chorobą zawodową, według powyższego wykazu (poz. 21) jest "obustronny trwały ubytek słuchu typu ślimakowego spowodowany hałasem, wyrażony podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1,2 i 3 kHz". Tymczasem zebrany w sprawie materiał dowodowy wykluczył zawodowe źródło choroby skarżącego.
Podkreślić należy, że obie uprawnione jednostki medyczne, orzekając o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej uszkodzenia słuchu, w sposób należyty i zadawalający uzasadnił zajęte stanowisko. Były zgodnie co do faktu, że stwierdzony ubytek słuchu – asymetryczny – nie jest typowy dla następstw urazu akustycznego, podczas którego dochodzi do obustronnego uszkodzenia słuchu, a tym samym, że duża asymetria niedosłuchu u zainteresowanego wyklucza rozpoznanie choroby zawodowej. W opinii uzupełniającej Instytut w S wskazał dodatkowo, że zgodnie z wiedzą medyczną uszkodzenie słuchu spowodowane działaniem hałasu można scharakteryzować następująco: 1) ubytek słuchu jest zawsze czuciowo-nerwowy o lokalizacji ślimakowej; 2) jest zawsze obustronny, symetryczny, audiometryczne cechy niedosłuchu są również symetryczne; 3) ubytek słuchu nigdy nie osiąga głębokiego niedosłuchu, wartościami granicznymi dla niskich częstotliwości jest około 40 dB, a dla wysokich około 75 dB. Natomiast diagnostyka audiologiczna przeprowadzona u zainteresowanego wskazała: 1) asymetrię niedosłuchu dużego stopnia; 2) nietypowy dla przewlekłego urazu akustycznego przebieg krzywej powietrznej w audiometrii tonalnej dla ucha prawego - ubytki słuchu w zakresie niskich , średnich i wysokich częstotliwości osiągają podobne wartości jest to tzw. "krzywa basowa" typowa dla niedosłuchu menierowskiego (w wywiadzie zespół Meniera, którego etiologia nie ma związku z narażeniem na hałas); 3) głębokość ubytku słuchu ucha prawego, nie związana z przewlekłym urazem akustycznym.
W ocenie Sądu dokonana przez organ odwoławczy ocena opinii lekarskich w niniejszej sprawie nie ma cech dowolności. Wskazano bowiem w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji w sposób jednoznaczny przyczyny, dla których opiniom tym dano wiarę. Zgodzić należy się według składu orzekającego z tym, że skoro wydane w sprawie przez wyspecjalizowane jednostki opinie, poprzedzone zostały specjalistycznymi badaniami, skoro opinie te są ze sobą spójne i nie można im postawić skutecznie zarzutu braku obiektywizmu, a nadto są uzasadnione w sposób czytelny i wyczerpujący - to organ administracyjny nie miał podstaw do uznania ich za lakoniczne, nieprzekonujące, a zatem odmówienie im wiarygodności byłoby nieuzasadnione. Podkreślić trzeba, że orzeczenie lekarskie, które jest sporządzone w sposób rzetelny i solidny, które znajduje poparcie w przeprowadzonych badaniach, jest prawidłowo i wyczerpująco uzasadnione wiąże organ orzekający w danej sprawie. Zarówno organ administracyjny, jak również Sąd nie posiada wiedzy fachowej, specjalistycznej, która jest niezbędna do orzekania w przedmiocie chorób zawodowych. Wiedzę taką posiadają uprawnione jednostki wydające w tym zakresie orzeczenia lekarskie. Rzeczą organów administracyjnych, a w dalszej kolejności Sądu jest jedynie badanie prawidłowości wydania danego orzeczenia lekarskiego, rzetelności jego uzasadnienia i zgodności z prawem, a nie ocena merytoryczna. Skoro zatem w przedmiotowej sprawie orzeczenia lekarskie wydane przez dwie niezależne od siebie jednostki służby zdrowia ocenić należało jako rzetelne, spójne, nie pozostające ze sobą w sprzeczności, należycie i wyczerpująco uzasadnione, to w konsekwencji nie było podstaw, by odmówić im wiarygodności i orzec w sposób sprzeczny z tymi orzeczeniami.
W oparciu o powyższe orzeczenia w sposób uprawniony zatem organ celny uznał, że warunek dotyczący rozpoznania klinicznego choroby zawodowej narządu słuchu u skarżącego nie został spełniony. Charakter stwierdzonego ubytku słuchu - asymetryczny - nie jest typowy dla następstw urazu akustycznego, podczas którego dochodzi do obustronnego uszkodzenia słuchu, przebieg krzywej powietrznej ucha prawego przemawia za etiologią pozazawodową uszkodzenia słuchu. Znaczna asymetria ubytku słuchu, w granicach powyżej 30 dB, wskazuje na inne, niezwiązane z narażeniem na hałas przyczyny niedosłuchu, gdyż bodziec zewnętrzny (hałas) oddziaływuje w równym stopniu na ucho prawe i lewe (obustronnie).
U zainteresowanego, na co wskazuje trafnie organ, wystąpiła jednostronna głuchota ucha prawego, co najczęściej spowodowane jest zaburzeniami naczyniowymi i ostrym niedokrwieniem ucha wewnętrznego. Takie przypadki występują dość często w populacji osób, które nie były narażone na hałas przemysłowy. Najczęściej dotyczy to osób chorujących na choroby ogólnoustrojowe np. nadciśnienie. Strona podaje w skardze, że jest leczona z powodu nadciśnienia tętniczego, które należy do pozazawodowych czynników ototoksycznych. Świadczy to o etiologii naczyniowej głuchoty ucha prawego. Nie trafny jest więc zarzut skargi, że organ sanitarny nie wziął pod uwagę innych – pozazawodowych czynników – mających wpływ na powstanie niedosłuchu u skarżącego, takich jak nadciśnienie tętnicze.
Wskazać należy, że w przeprowadzonej ocenie narażenia zawodowego stwierdzono, że zainteresowany nie wykonywał pracy w narażeniu na czynniki (hałas), które wskazuje się jako przyczynę analizowanej choroby zawodowej. W ramach dokonanych przez Pracownię Badań Środowiska Pracy "H P " w J - jednostka upoważniona przez Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego – pomiarów ustalono, iż poziomy ekspozycji na hałas zarówno równoważny, chwilowy jak i szczytowy dla zmiany roboczej dyżurnego podstacji trakcyjnej nie przekroczyły dopuszczalnych wartości NDN.
Przy rozpatrywaniu choroby zawodowej, obok narażenia zawodowego, istotne są także określone skutki zdrowotne tego narażenia. Zgodnie z wiedzą medyczną uszkodzenie słuchu spowodowane działaniem hałasu wykazuje następujące cechy: ubytek słuchu jest zawsze czuciowo-nerwowy o lokalizacji ślimakowej; jest zawsze obustronny, symetryczny, audiometryczne cechy niedosłuchu są również symetryczne; ubytek słuchu nigdy nie osiąga głębokiego niedosłuchu, wartościami granicznymi dla niskich częstotliwości jest około 40 dB, a dla wysokich około 75 dB. Natomiast u skarżącego diagnostyka audiologiczna, nie potwierdziła wystąpienia tych dwóch ostatnich cech.
Skoro zatem w przedmiotowej sprawie ustalono, że stwierdzony u skarżącego ubytek słuchu nie ma podłoża zawodowego, to tym samym, jak zasadnie wskazano w zakażonej decyzji, nie było podstaw do rozpoznania choroby zawodowej.
Odnosząc się do podnoszonego przez skarżącego zdarzenia z 14 marca 2001 r., jako przyczyny choroby zawodowej uszkodzenia słuchu, a nie uwzględnionego, jego zdaniem, przez organ sanitarny, podnieść należy - co potwierdziła strona na rozprawie - że Sąd Pracy prawomocnie nie uznał go za wypadek przy pracy i w konsekwencji, że zdarzenie to spowodowało utratę słuchu.
W opinii sądowo – lekarskiej Instytutu Medycyny Pracy w Ł z dnia [...] r., sporządzonej na tą okoliczność stwierdzono, że pogorszenie słuchu w uchu prawym nie miało związku z incydentem w pracy w dniu [...] r. ponieważ: przeprowadzone badania natężenia hałasu występującego podczas wyrzutu wyłącznika szybkiego nie wykazały przekroczenia norm dla hałasu równoważnego, maksymalnego chwilowego poziomu dźwięku i szczytowego poziomu dźwięku; charakter stwierdzonego ubytku słuchu nie jest typowy dla następstw ostrego urazu akustycznego; choroba zawodowa narządu słuchu występuje u osób długotrwale (minimum 10 lat) eksponowanych na hałas ponadnormatywny. To zdarzenie, jak i związane z nim dokumenty lekarskie były przedmiotem rozważania przez upoważnione placówki medyczne wydające opinię w sprawie choroby zawodowej, jak i organy sanitarne, co znalazło wyraz w ich uzasadnieniach.
Odnosząc się do zarzutu odnośnie narażenia zawodowego na hałas i wykonanych pomiarów hałasu, wskazać należy, iż pomiary hałasu wykonane przez Pracownię "H P " uwzględniły wyrzut 4 wyłączników szybkich i wyłącznika mocy spowodowany użyciem przycisku awaryjnego wyłączającego prąd, a więc sytuację taką jaka miała miejsce w czasie zdarzenia w dniu 14 marca 2001 r. Dokonane pomiary nie wykazały przekroczenia dopuszczalnych wartości NDN.
Skoro wszczęte skargą postępowanie sądowe nie dało podstaw do postawienia organom Państwowej Inspekcji Sanitarnej zarzutu naruszenia prawa materialnego lub reguł postępowania administracyjnego, przeto – stosownie do dyspozycji art. 151 p.p.s.a. – należało orzec jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło