III SA/Wr 685/04

WyrokWSA we Wrocławiu2005-02-14

Skład orzekający: Sędzia WSA Jerzy Strzebińczyk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy ubytek słuchu u pracownika, który był narażony na hałas, może zostać uznany za chorobę zawodową, jeśli badania medyczne wskazują na inne przyczyny, takie jak choroba Meniere'a, proces starzenia się, cukrzyca czy czynniki jatrogenne?
Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że organy inspekcji sanitarnej prawidłowo stwierdziły brak podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. Mimo narażenia na hałas w przeszłości, badania medyczne wykazały, że obecne problemy ze słuchem skarżącego wynikają głównie z choroby Meniere'a oraz innych czynników niezwiązanych z pracą zawodową, a sama choroba Meniere'a nie jest ujęta w wykazie chorób zawodowych.
Stan faktyczny
Skarżący J. H. domagał się stwierdzenia choroby zawodowej w postaci obustronnego trwałego ubytku słuchu spowodowanego hałasem, z uwagi na wieloletnią pracę w narażeniu na hałas. Organy inspekcji sanitarnej obu instancji utrzymały w mocy decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej, wskazując, że badania medyczne przeprowadzone przez D. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy we W. wykazały, iż ubytek słuchu wynika z choroby Meniere'a, a nie z narażenia zawodowego. Skarżący nie zgodził się z tym stanowiskiem, podnosząc, że hałas mógł przyczynić się do rozwoju choroby Meniere'a.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący - Sędzia WSA Jerzy Strzebińczyk po rozpoznaniu w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym w dniu 14 lutego 2005 r. sprawy ze skargi J. H. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we W. z dnia [...], Nr [...] w przedmiocie braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej, oddala skargę. Przedmiotem zaskarżenia w niniejszej sprawie była decyzja Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we W. z dnia [...], Nr [...], w której organ ten - działając na podstawie art. 12 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (Dz. U. z 1998 r., Nr 90, poz. 575 ze zm.) oraz § 8 ust. 1 i 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach (Dz. U. Nr 132, poz. 1115), jak również art. 138 § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego i po rozpatrzeniu odwołania J. H. - utrzymał w mocy decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego we W. z dnia [...], Nr [...] o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej, w postaci obustronnego trwałego ubytku słuchu typu ślimakowego spowodowanego hałasem, wyrażonego podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczonym jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz, wymienionej w poz. 21 załącznika do przywołanego rozporządzenia RM z 2002 r. Organ odwoławczy rozpoczął uzasadnienie swojego rozstrzygnięcia od przedstawienia przebiegu pracy zawodowej odwołującego się. Z zestawienia tego wynika, że J. H., urodzony [...], pracował w Zakładzie A S.A. we W. na następujących stanowiskach: jako stolarz ręczny na Oddziale Montażu - Zakład Nr [...] (od 2 września 1964 r. do 21 października 1965 r. oraz od 10 maja 1967 r. do 31 lipca 1971 r.), jako brygadzista placu tarcicy - Zakład Nr [...] (od 1 sierpnia 1971 r. do 1 stycznia 1973 r.), jako mistrz zmianowy na Oddziale Produkcji - Zakład Nr [...] (od 2 stycznia 1973 r. do 31 maja 1977 r.), jako kierownik Hali Maszyn - Zakład Nr [...] (od 1 czerwca 1977 r. do 6 marca 1983 r.), jako samodzielny referent, zastępca kierownika w Magazynie Drzewnym i Zespole Magazynów - Zakład Nr [...], w wymiarze 2/3 etatu (od 7 marca 1983 r. do 28 lutego 1997 r.), jako zastępca kierownika Zespołu Magazynów - Zakład Nr [...] (od 1 marca 1997 r. do 31 lipca 2001 r.) i jako starszy magazynier w Zespole Magazynów - Zakład Nr [...] (od 1 sierpnia 2001 r. do 30 kwietnia 2002 r.). Wojewódzki Inspektor Sanitarny podniósł dalej, iż z karty oceny narażenia zawodowego z dnia 4 września 2003 r. wynika, że w latach 1964-1971 oraz w latach 1973-1983 J. H. był narażony na hałas. Brak jednak wyników pomiarów hałasu z tych okresów. Zakład pracy przyznał jednak, iż "przez analogię do sposobu i warunków wykonywania prac związanych z obróbką drewna można przyjąć, że w okresie zatrudnienia na stanowiskach stolarza oraz mistrza i kierownika oddziałów bezpośrednio produkcyjnych strona była narażona na hałas przekraczający dopuszczalne normy." Zainteresowany był badany w D. Wojewódzkim Ośrodku Medycyny Pracy we W., który w dniu [...] wydał orzeczenie [...] o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej - w postaci obustronnego trwałego ubytku słuchu typu ślimakowego spowodowanego hałasem, wyrażonego podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczonym jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz. Organ odwoławczy przytoczył fragment tego orzeczenia, z którego wynika, że placówka orzecznicza I stopnia rozpoznała u strony: "Stan pooperacyjny ucha lewego - sacculotomia w 1983 r. z powodu choroby Meniere-a. Głuchota lewostronna. Niedosłuch odbiorczy ucha prawego. Przewlekły podsychający nieżyt błony śluzowej nosa i gardła. Brak podstaw do rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu - poz. 21". Z kolejnego cytatu przytoczonego przez Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego wynika, iż DWOMP we W. uzasadnił swoje stanowisko tym, że J. H. - pracując w Zakładzie A S.A. około 38 lat - był narażony na hałas ponadnormatywny od 1964 r. do 197l r. oraz od 1973 r. do 1983 r., tj. około 18 lat. Pozostały okres pracy, tj. lata 1971-1973 oraz 1983-2002, a więc ostatnie 19 lat nie wiązał się z wykonywaniem pracy w narażeniu na hałas. W uwzględnionej przez placówkę orzeczniczą I stopnia dokumentacji medycznej znajdują się badania audiometrii tonalnej od 1976 r. do aktualnych. Charakter zapisu w latach 1982 i 1984, a więc tuż przed ustaniem narażenia na hałas i w rok po jego ustaniu, jest zgodny z przebiegiem choroby Meniere-a, z powodu której zainteresowany był leczony i operowany w 1983 r. (wykonano sacculotomię lewostronną). W trakcie trzykrotnych badań laryngologicznych w DWOMP, uzupełnionych o badanie akumetryczne (w tym próby stroikowe), audiometrię tonalną i obiektywną (impedancyjną) rozpoznano zdiagnozowano całkowitą jednostronną głuchotę, co jest niecharakterystyczne dla przewlekłego urazu akustycznego (nie odpowiada skutkom zdrowotnym działania hałasu na narząd słuchu w warunkach przewlekłej ekspozycji zawodowej). Wobec braku narażenia na hałas ponadnormatywny od 1983 r., a więc od ponad 21 lat, a także biorąc pod uwagę dane z dostarczonej dokumentacji medycznej, oraz wyniki trzykrotnych badań przeprowadzonych w DWOMP, placówka ta uznała, iż brak jest podstaw do rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu. Po przeanalizowaniu całości dokumentacji w toku postępowania odwoławczego, Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W. uzupełnił akta sprawy o wyniki pomiarów natężenia dźwięku wykonane przez: Dział Higieny Pracy Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-epidemialogicztej we W.: Nr [...] z 1972 r.; Nr [...] - Analiza Nr [...] z dnia 7 września 1982 r.; Nr [...] - Analiza Nr [...] z dnia 8 lutego 1983 r., a także przez Akustyczne Laboratorium Badań Środowiskowych - Sprawozdanie Nr [...] z 1977 r. Wyniki pomiarów natężenia dźwięku zawarte w tych dokumentach wykazały przekroczenia normatywu higienicznego. Organ odwoławczy zwrócił się ponadto - pismem z dnia 26 lipca 2004 r. - do D. Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy we W. o uzupełnienie orzeczenia lekarskiego Nr [...] z dnia 10 marca 2004 r. Treść uzasadnieniu aneksu do wspomnianego orzeczenia - przesłanego wraz z pismem z dnia 16 sierpnia 2004 r., Nr [...] - w którym to aneksie placówka medyczna podtrzymała w pełni swoją pierwotną diagnozę, Wojewódzki Inspektor Sanitarny także zacytował w uzasadnieniu swojej decyzji. Pismem z dnia 26 lipca 2004 r. organ odwoławczy poinformował też stronę o możliwości badania w placówce II stopnia diagnostycznego, tj. w Instytucie Medycyny Pracy. W odpowiedzi z dnia 12 sierpnia 2004 r. J. H. nie wyraził zgody na ponowne badanie. Uwzględniając taki stan faktyczny sprawy oraz zgromadzony materiał dowodowy, Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W. stwierdził, iż do stwierdzenia choroby zawodowej przez Państwową Inspekcję Sanitarną muszą być spełnione jednocześnie - w świetle § 2 ust. 1 oraz § 5 ust. 2 i 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach - dwa warunki: 1) choroba musi być rozpoznana przez upoważnioną do tego placówkę służby zdrowia i znajdować się w wykazie chorób zawodowych, 2) choroba ta musi być wywołana czynnikami szkodliwymi znajdującymi się w środowisku pracy. W przypadku J. H. nie został spełniony warunek dotyczący rozpoznania klinicznego choroby. Organ odwoławczy podkreślił, że zainteresowany był badany w placówce służby zdrowia upoważnionej do rozpoznawania chorób zawodowych, gdzie stwierdzono, iż ubytki słuchu nie spełniają kryteriów choroby zawodowej narządu słuchu, przyjętych w przywołanym rozporządzeniu Rady Ministrów. Charakter badań audiometrycznych w latach 1982 i 1984, a więc tuż przed ustaniem narażenia na hałas i w rok po jego ustaniu, jest zgodny z przebiegiem choroby Meniere-a, z powodu której odwołujący się był leczony i operowany w 1983 r. (wykonano sacculotomię lewostronną). W czasie trzykrotnych badań laryngologicznych, uzupełnionych o badanie akumetryczne (w tym próby stroikowe), audiometrię tonalną i obiektywną (impedancyjną), placówka pierwszego stopnia diagnostycznego stwierdziła brak podstaw do rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu. Organ odwoławczy podniósł, że wystąpienie całkowitej jednostronnej głuchoty jest niecharakterystyczne dla przewlekłego urazu akustycznego (nie odpowiada skutkom zdrowotnym działania hałasu na narząd słuchu w warunkach przewlekłej ekspozycji zawodowej), a uwzględniając brak narażenia na hałas ponadnormatywny od 1983 r., obecny wynik badań audiometrią tonalną, po 21 latach od ustania narażenia czynnika zagrożenia nie może być wiązany z pracą zawodową. Praktycznie stwierdza się głuchotę ucha lewego oraz średni ubytek słuchu ucha prawego dla częstotliwości 1000, 2000 i 3000 Hz około 58 dB. W uzasadnieniu drugoinstancyjnego rozstrzygnięcia przyjęto - za orzeczeniem uprawnionej jednostki medycznej - iż progresja niedosłuchu wynika prawdopodobnie z postępu choroby Meniere-a (także względem drugiego ucha), fizjologicznego ubytku słuchu związanego z wiekiem (presbyacusis), a także zaburzeń gospodarki węglowodanowej (cukrzyca) i lipidowej (hipercholesterołemia), czynników jatrogennych - znieczulenie ogólne (operacje w 1983 r. i w 2004 r.). W tej sytuacji, Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W. nie znalazł podstaw prawnych ani merytorycznych do zmiany decyzji organu pierwszej instancji i utrzymał tę decyzję w mocy. J. H. nie zgodził się z takim rozstrzygnięciem, zaskarżając je do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. W skardze podkreślił, że przez 18 lat był narażony na ponadnormatywny hałas, co zostało potwierdzone pomiarami natężenia dźwięku z lat 1972, 1982, 1983. W toku postępowania administracyjnego potwierdzono również, że skarżący cierpi na chorobę Meniere-a. W ocenie strony, ponadnormatywny hałas stanowił źródło tej choroby, ponieważ 18-letnie przebywanie w pomieszczeniach z przekroczonymi normami hałasu nie może pozostać bez wpływu na słuch. J. H. wywodził, iż wśród przyczyn powstawania choroby Meniere-a wymienia się także nagły skurcz tętnicy słuchowej, jeśli taki skurcz może zostać wywołany gwałtownym zwiększeniem poziomu hałasu. Oświadczył w związku z tym, że w Zakładzie A zdarzały się sytuacje, w których dochodziło np. do pęknięcia frezu, głowicy lub piły co powodowało gwałtowny i niespodziewany huk. Wypadki te występowały w wyniku np. trafienia narzędzi skrawających na odłamki znajdujące się w tarcicy - pozostałości po II wojnie światowej lub wyjątkowo grube i twarde sęki. Wskutek jednego z takich wypadków nastąpiło uszkodzenie w lewym uchu, co z czasem pogłębiało schorzenie strony, aż do całkowitego niedosłuchu w tym uchu. Strona skarżąca waża, że Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny powinien stwierdzić kategorycznie, że ponadnormatywny hałas i gwałtownie wywołane huki nie mają żadnego wpływu na chorobę Meniere-a i dopiero wówczas wydać decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej. W odpowiedzi strona przeciwna podtrzymała swoje stanowisko wraz z argumentacją przywołaną w uzasadnieniu zakwestionowanej decyzji, wnosząc o oddalenie skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), powoływanej w dalszych wywodach skrótem "p.s.a.", sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie. W art. 145 § 1 pkt 1 p.s.a. przewidziano między innymi możliwość uchylenia decyzji zaskarżonej do sądu administracyjnego, jednakże tylko wtedy, gdy sąd ten stwierdzi, że została ona wydana: z naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy; z naruszeniem prawa dającym podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego lub też z innym naruszeniem przepisów postępowania, jeżeli mogło mieć ono wpływ na wynik sprawy. W ocenie Sądu, w rozpoznawanej sprawie organy nie dopuściły się żadnego z wymienionych naruszeń, w związku z czym nie było podstaw do wyeliminowania zaskarżonej decyzji z obrotu prawnego. Materialnoprawną podstawę rozstrzygnięcia organów inspekcji sanitarnej obu instancji stanowiły bez wątpienia przede wszystkim przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach (Dz. U. Nr 132, poz. 1115). Po myśli § 2 ust. 1 przywołanego aktu prawnego, przy zgłaszaniu podejrzenia, rozpoznawaniu i stwierdzaniu chorób zawodowych uwzględnia się choroby ujęte w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że choroba została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy (narażenie zawodowe). W § 2 ust. 2 rozporządzenia prawodawca przesądził z kolei o tym, iż zgłoszenie podejrzenia choroby zawodowej oraz jej rozpoznanie może nastąpić u pracownika lub byłego pracownika, w okresie jego zatrudnienia w narażeniu zawodowym lub po zakończeniu pracy w takim narażeniu, nie później jednak niż w okresie, który został określony w wykazie chorób zawodowych. Przedmiotem postępowania administracyjnego w niniejszej sprawie było stwierdzenie istnienia u zainteresowanego choroby ujętej w poz. 21 wykazu chorób zawodowych stanowiących załącznik do wielokrotnie już przywoływanego rozporządzenia Rady ministrów z 2002 r., w postaci obustronnego trwałego ubytku słuchu typu ślimakowego spowodowanego hałasem, wyrażonego podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczonego jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz (albo wykluczenie tego schorzenia). Dla tego typu choroby zawodowej przewidziano dwuletni okres, w którym wystąpienie udokumentowanych objawów chorobowych upoważnia do rozpoznania choroby zawodowej pomimo wcześniejszego zakończenia narażenia zawodowego. Uwzględniając wszystkie przytoczone rozwiązania normatywne wypada skonstatować, że spośród wymienionych tam przesłanek, których łączne spełnienie uzasadnia dopiero rozpoznanie choroby zawodowej, w przypadku skarżącego spełniony został jedynie wymóg niekwestionowanego w sprawie narażenia zawodowego (hałasu). Z dokumentacji sprawy wynika jednak, że - zważywszy specyfikę zatrudnienia J. H. na poszczególnych stanowiskach pracy - okres narażenia zawodowego obejmował lata 1964-1983, z przerwą w latach 1971-1973 (w sumie około 18 lat). Natomiast od marca 1983 r. (do 2002 r.) strona skarżąca wykonywała już pracę bez narażenia na hałas. Okoliczności sprawy wiążące się z czasem narażenia zawodowego podkreśliły też: D. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy we W. (w orzeczeniu Nr [...] z dnia [...] i w aneksie do tego orzeczenia, z dnia [...]) oraz oba organy inspekcji sanitarnej w uzasadnieniach swoich decyzji. Upływ ponad 21 lat od ustania okresu narażenia zawodowego ma pewne znaczenie w sprawie, skoro w wypadku choroby zawodowej, o której stwierdzenie ubiegał się skarżący, przewidziany jest zaledwie dwuletni okres (po ustaniu zagrożenia zawodowego) na rozpoznanie tej choroby. Nie ta jednak okoliczność miała w rozpoznawanej sprawie najistotniejsze znaczenie dla kierunku jej załatwienia przez organy. Ważniejsze - co słusznie wyeksponowały organy inspekcji sanitarnej obu instancji - były ustalenia dokonane na podstawie dokumentacji medycznej oraz własnych badań przez DWOMP we W. Jak wynika z przywoływanego już parokrotnie orzeczenia Nr [...] oraz z aneksu do tego orzeczenia, wspomniana jednostka orzecznicza I stopnia stwierdziła, że źródłem ubytku słuchu u skarżącego jest choroba Meniere-a, z powodu której był on w 1983 r. leczony farmakologicznie, a następnie poddany operacji. Zmiany w zapisie słuchu audiometrią tonalną stwierdzone w 1982 r. i w 1984 r. (a więc 1 rok przed ustaniem narażenia na hałas i 1 rok po ustaniu działania tego szkodliwego czynnika) są zgodne z przebiegiem wspomnianej choroby, którą charakteryzuje zaburzenie funkcji worka endolimfatycznego objawiające się zwiększonym ciśnieniem chłonki. Przebieg tej choroby u skarżącego jest - w ocenie DWOMP we W. - typowy (napadowe zawroty głowy, stopniowe pogorszenie słuchu zwykle jednego ucha). Dlatego też jednostka orzecznicza I stopnia trafnie przyjęła i logicznie wywiodła, że wyniki badań audiometrią tonalną, wykonanych po 21 latach od ustania narażenia na ponadnormatywny hałas, które wskazują na głuchotę ucha lewego oraz średni ubytek słuchu ucha prawego (około 58 dB dla częstotliwości 1000, 2000 i 3000 Hz), nie mogą być wiązane z pracą zawodową. Obserwowana - mimo ustania zagrożenia zawodowego przed wielu laty - progresja niedosłuchu strony skarżącej wynika prawdopodobnie z oddziaływania choroby Meniere-a również na drugie ucho, dalej - z fizjologicznego ubytku słuchu związanego z wiekiem (presbyacusis), a wreszcie - także z zaburzeń gospodarki węglowodanowej (cukrzyca) i lipidowej (hipercholesterolemia), czynników jatrogennych - znieczulenie ogólne (operacja w 1983 r - sacculotamia, w 2004 r. operacja przepukliny pachwinowej). Uwzględniając powyższe ustalenia, poczynione przez jednostkę diagnostyczną uprawnioną do rozpoznawania chorób zawodowych, wewnętrznie spójne, kompletne w zakresie dokonanego rozpoznania i logiczne, organy inspekcji sanitarnej obu instancji trafnie zatem przyjęły, iż stwierdzony - zarówno w 1983 r., jak i w 2004 r. - charakter zmian narządu słuchu skarżącego, nie spełniał i nie spełnia kryteriów choroby zawodowej. Podniesiony w skardze zarzut o konieczności definitywnego wykluczenia przez organy inspekcji sanitarnej ewentualnego wpływu hałasu na chorobę Meniere-a pozostaje w sprzeczności z obecnie obowiązującymi rozwiązaniami normatywnymi i to z dwu powodów. Po pierwsze dlatego, że sama choroba Meniere-a została pominięta w wykazie chorób zawodowych. Po drugie z tej przyczyny, iż na kanwie aktualnego stanu normatywnego niedopuszczalne jest już przyjmowanie swoistego domniemania choroby zawodowej we wszystkich niemal przypadkach stwierdzenia istnienia zagrożenia zawodowego, które było konstruowane w orzecznictwie na podstawie przepisów uchylonego już rozporządzenia RM z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 65, poz. 294 ze zm.). We wcześniejszym fragmencie niniejszego uzasadnienia podkreślono już, iż rozpoznanie i stwierdzenie choroby zawodowej jest obecnie możliwe jedynie w wypadku bezspornego stwierdzenia (lub stwierdzenia z wysokim prawdopodobieństwem), że choroba została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy. Skoro treść orzeczenia DWOMP we W. zmierza ewidentnie w kierunku wyeliminowania takiego związku, nie można absolutnie przyjąć "wysokiego prawdopodobieństwa" (a tym bardziej "bezspornego stwierdzenia"), że w rozpoznawanym przypadku istniały podstawy do stwierdzenia choroby zawodowej. Na marginesie tej kwestii trzeba dodatkowo wspomnieć, że sam skarżący pozbawił się możliwości weryfikacji wspomnianego orzeczenia jednostki I stopnia, rezygnując z ponownego badania w Instytucie Medycyny Pracy. Decyzję tę motywował wprawdzie stanem zdrowia, jednak objawy przedstawione w oświadczeniu z dnia 12 sierpnia 2004 r. (zawroty głowy, szum w uszach, brak orientacji skąd pochodzi głos) zdają się potwierdzać trafność diagnozy DWOMP, jako charakterystyczne dla choroby Meniere-a, co wynika z treści orzeczenia tej jednostki. Zważywszy powyższe, należało skargę oddalić, stosownie do dyspozycji wynikającej z art. 151 p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło