III SAB/Wr 1396/19

WyrokWSA we Wrocławiu2020-03-04

Skład orzekający: Maria Tkacz-Rutkowska, Annetta Makowska-Hrycyk, Katarzyna Radom

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Wojewoda dopuścił się bezczynności w postępowaniu o wydanie zezwolenia na pobyt czasowy, a jeśli tak, to czy bezczynność ta miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa?
Ratio decidendi
Sąd stwierdził, że Wojewoda dopuścił się bezczynności w prowadzonym postępowaniu o wydanie zezwolenia na pobyt czasowy, ponieważ wniosek złożono ponad dwa lata wcześniej, a organ podjął znaczące działania dopiero po ponad siedmiu miesiącach, nie dotrzymał wyznaczonego terminu zakończenia postępowania i pozostawał bezczynny przez kolejne 13 miesięcy. Bezczynność ta została uznana za rażące naruszenie prawa ze względu na długotrwałość postępowania, brak reakcji na ponaglenie oraz sposób prowadzenia sprawy, który naruszał zasady postępowania administracyjnego i prawa strony do szybkiego załatwienia sprawy.
Stan faktyczny
Skarżąca, małoletnia obywatelka U. reprezentowana przez matkę, złożyła skargę na bezczynność Wojewody D. w sprawie o wydanie zezwolenia na pobyt czasowy, o które wystąpiła w październiku 2017 r. Skarżąca zarzuciła organowi naruszenie przepisów k.p.a. dotyczących terminów załatwiania spraw, braku zawiadomienia o zwłoce, nieprzekazania ponaglenia, a także naruszenie zasad zaufania, informowania stron i szybkości postępowania. Wojewoda wniósł o oddalenie skargi, argumentując, że opóźnienia wynikają z dużej liczby wniosków, problemów kadrowych i obiektywnych okoliczności, a bezczynność nie jest rażącym naruszeniem prawa.
Rozstrzygnięcie
Sąd stwierdził bezczynność Wojewody D. i rażące naruszenie prawa, nakazał Wojewodzie wydanie aktu kończącego postępowanie w terminie 14 dni, przyznał skarżącej sumę pieniężną w kwocie 3 000 zł oraz zasądził zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Maria Tkacz-Rutkowska Sędziowie: Sędzia WSA Anetta Makowska-Hrycyk (sprawozdawca) Sędzia WSA Katarzyna Radom po rozpoznaniu w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym w dniu 4 marca 2020 r. sprawy ze skargi P. H. reprezentowana przez przedstawiciela ustawowego V. H. na bezczynność Wojewody D. w przedmiocie wniosku o wydanie zezwolenia na pobyt czasowy I. stwierdza, że Wojewoda D.dopuścił się bezczynności w prowadzonym postępowaniu; II. stwierdza, że bezczynność Wojewody D. ma miejsce z rażącym naruszeniem prawa; III. nakazuje Wojewodzie D. wydanie aktu kończącego postępowanie w sprawie w terminie 14 dni od otrzymania odpisu prawomocnego wyroku wraz z aktami sprawy; IV. przyznaje od Wojewody D. na rzecz skarżącej sumę pieniężną w kwocie [...] ([...]) złotych; V. zasądza od Wojewody D. na rzecz skarżącej kwotę [...] ([...]) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. P. H., małoletnia obywatelka U. (dalej: strona, Skarżąca) reprezentowana przez przedstawiciela ustawowego - matkę V. H. w dniu 7 listopada 2019 r. złożyła skargę na bezczynność Wojewody D. (dalej: Wojewoda, organ) w sprawie o udzielenie zezwolenia na pobyt czasowy, o co wystąpiła wnioskiem w dniu 16 października 2017 r. Działając na podstawie ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm., dalej: p.p.s.a.) zarzuciła naruszenie przepisów: a) art. 35 § 3 Kodeksu postępowania administracyjnego (k.p.a) poprzez niezałatwienie sprawy w ustawowych terminach, b) art. 36 § 1 k.p.a. poprzez niezawiadomienie Skarżącej o niezałatwieniu sprawy w terminie i niepodanie przyczyn zwłoki, a także poprzez niewskazanie nowego terminu załatwienia sprawy, c) art. 37 § 4 k.p.a. poprzez nieprzekazanie organowi wyższego stopnia ponaglenia Skarżącej z 17 września 2019 r. w terminie wynikającym z tego przepisu, d) art. 8 k.p.a poprzez niedziałanie przez organ zgodnie z zasadą zaufania do administracji publicznej, e) art. 9 k.p.a. poprzez nieinformowanie Skarżącej o okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy, f) art. 10 § 1 k.p.a. poprzez niezapewnienie Skarżącej czynnego udziału w postępowaniu, g) 12 § 1 k.p.a., poprzez działanie organu w sposób sprzeczny z zasadą szybkości; Wskazując na te naruszenia wniosła o stwierdzenie, że organ dopuścił się bezczynności (art. 149 § 1 pkt 3 p.p.s.a.); o stwierdzenie, że bezczynność Wojewody miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa (art. 149 § 1a p.p.s.a.); o zobowiązanie Wojewody do załatwienia sprawy w terminie 14 dni od dnia otrzymania odpisu prawomocnego wyroku wraz z aktami sprawy (art. 149 § 1 pkt 1 p.p.s.a.); o przyznanie od Wojewody na rzecz Skarżącej sumy pieniężnej w wysokości 4 000 zł (zgodnie z art. 149 § 2 p.p.s.a.), oraz o zasądzenie kosztów postępowania na rzecz strony skarżącej według norm przepisanych oraz opłaty od pełnomocnictwa, a także o rozpoznanie sprawy w trybie uproszczonym. Skarżąca w pierwszej kolejności uzasadniła prawo złożenia skargi w sprawie oraz brak podstaw do odrzucenia skargi, mimo nierozpatrzenia przez Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców ponaglenia, które złożyła w dniu 17 września 2019 r. Dalej argumentowała, że w dniu 16 października 2017 r. złożyła wniosek o udzielenie zezwolenia na pobyt czasowy. Od tego czasu upłynęły ponad 2 lata, a postepowanie w dalszym ciągu nie zostało zakończone. Wskazała, że organ zaczął działać dopiero po ponad 7 miesiącach od dnia złożenia wniosku, pismem z 25 maja 2018 r. wyznaczając przewidywany termin zakończenia postepowania na 25 sierpnia 2018 r., którego jednak nie dotrzymał pomimo przedłożenia przez stronę wszystkich niezbędnych dokumentów potrzebnych do wydania decyzji pozytywnej w sprawie. Uzasadniała dalej, że wielokrotnie próbowała osobiście skontaktować się z inspektorem prowadzącym sprawę, lecz organ takiej możliwości nie zapewnia. Podczas każdej wizyty w siedzibie organu w celu przyspieszenia postepowania, Skarżącą zbywani i wskazywano, że powinna zarejestrować swoja wizytę u kierownika Wydziału przez Internet, co – jak się przekonała Skarżąca - jest nierealne. Najbliższy wolny termin takiej wizyty przypadał za około 2 miesiące. Wedle Skarżącej wskazywana możliwość rezerwacji wizyty u kierownika Wydziału stwarza tylko pozory prowadzenia przez organ postępowania zgodnie z ogólnymi zasadami postępowania administracyjnego. Wobec braku możliwości powzięcia informacji o stanie sprawy strona złożyła ponaglenie (17 września 2019 r.). Mimo upływu miesiąca od tej daty, Skarżąca nie została poinformowana ani o przekazaniu ponaglenia do organu wyższego stopnia, ani o rozpoznaniu ponaglenia. Skarżąca podkreśliła, że nie ma żadnej możliwości rzeczywistego kontaktu z inspektorem prowadzącym sprawę lub kierownikiem oddziału legalizacji pobytu. Jedynym dostępnym stronie środkiem ochrony jest skarga na bezczynność – wobec postawy organu ignorującego Skarżącą jako stronę postępowania. Wniosek o przyznanie sumy pieniężnej Strona uzasadniała szczególnie rażącym przekroczeniem ustawowych terminów rozpatrzenia sprawy, ignorowaniem jej przez organ, uniemożliwianiem bezpośredniego kontaktu z inspektorem i brakiem szansy zasięgnięcia informacji o stanie sprawy. Ponadto sposób prowadzenia postępowania przez organ wiąże się dla Skarżącej z wieloma niedogodnościami - wyczekiwanie w długich kolejkach bez rezultatu, brak możliwości swobodnego podróżowania za granicę, do ojczyzny, by odwiedzić rodzinę, wyjechać na wymarzony urlop z rodzicami. Z uwagi na zakończony okres wakacji, Skarżąca pozbawiona była jedynej możliwości wyjazdu na U. W odpowiedzi na skargę Wojewoda wniósł o oddalenie skargi. Wskazał, że w dniu 16 października 2017 r. V.H. złożyła wniosek o zezwolenie na pobyt czasowy. Pismem z 25 maja 2018 r. organ poinformował stronę o toczącym się postepowaniu oraz wskazał przewidywany termin jego zakończenia. Jednocześnie zawiadomił o możliwości otrzymania stempla w paszporcie potwierdzającego złożenie wniosku, strona została tez wezwana o uzupełnienie materiału dowodowego. W dniu 4 grudnia 2018 r. dowody te zostały uzupełnione. W dniu 19 września 2019 r. strona złożyła ponaglenie, które organ przekazał w dniu 19 listopada do organu wyższego stopnia. W dniu 7 listopada 2019 r. wpłynęła do organu skarga na bezczynność. Pismem z 13 listopada 2019 r. organ poinformował stronę o możliwości zapoznania się z zebranymi dowodami w sprawie oraz o prawie do wypowiedzenia co do nich i jednocześnie wezwał o uzupełnienie materiału dowodowego. W dalszej kolejności Wojewoda wskazał, że sposób prowadzenia sprawy nie wynika ze złej woli pracowników organu, ale jest skutkiem ogromnych ilości wniosków, konieczności procedowania w wielu różnych sprawach oraz odpływu pracowników merytorycznych prowadzących postępowania, a także braku możliwości szybkiego uzupełnienia niedoborów kadrowych. Przedstawił też rozumienie pojęcia "rażące naruszenie prawa" w kontekście bezczynności i argumentował, ze w stanie faktycznym sprawy brak jest podstaw do uznania, że bezczynność organu może być zakwalifikowana jako rażące naruszenie prawa. Problemy kadrowe, liczba wniosków i równoczesne procedowanie w wielu różnych sprawach jak wyjaśnił, są okolicznościami mającymi znaczenie w sprawie. Następnie, organ wskazał, że brak jest podstaw do uznania, że przekroczenie terminu rozpoznania sprawy jest pozbawione racjonalnego uzasadnienia. Sposób prowadzenia sprawy nie wynika z opieszałości czy bezczynności pracowników, ale jest wynikiem wskazanych wyżej okoliczności obiektywnych. Wedle organu brak jest podstaw do stwierdzenia bezczynności organu w sprawie. Co do wniosku o przyznanie sumy pieniężnej Wojewoda podniósł, że suma ta nie ma charakteru odszkodowawczego i nie może służyć wyrównaniu szkody w rozumieniu przepisów prawa cywilnego. Wedle organu wniosek Skarżącej w tej mierze jest bezzasadny. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu zważył, co następuje. Skarga na bezczynność Wojewody okazała się uzasadniona. Zgodnie z art. 3 § 2 pkt 8) p.p.s.a., kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje orzekanie w sprawach skarg na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania w przypadkach określonych w pkt 1-4 lub przewlekłe prowadzenie postępowania w przypadku określonym w pkt 4a. Stosownie zaś do art. 134 § 1 p.p.s.a., Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany wskazanymi przez stronę skarżącą zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Pojęcie "bezczynność" zostało zdefiniowane w art. 37 § 1 pkt 1 ustawy z 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2017 r., poz. 1257 ze zm., dalej: k.p.a.) przez sformułowanie: "nie załatwiono sprawy w terminie określonym w art. 35 lub przepisach szczególnych ani w terminie wskazanym zgodnie z art. 36 § 1". Zarówno w literaturze prawa, jak i w orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, że z bezczynnością organu mamy do czynienia wówczas, gdy w ustalonym przepisami terminie organ ten nie podjął żadnych czynności w sprawie lub wprawdzie prowadził postępowanie, ale - mimo istnienia ustawowego obowiązku - nie zakończył go wydaniem w terminie decyzji, postanowienia lub innego aktu, albo nie podjął stosownej czynności materialnej (wymienionych w art. 3 § 2 pkt 1-4a p.p.s.a.). Dla oceny zasadności skargi na bezczynność nie ma przy tym znaczenia, czy i w jakim stopniu do nieterminowości działania organu przyczyniła się sama strona. Jedną z naczelnych zasad postępowania administracyjnego, wyrażoną w art. 12 § 1 i 2 k.p.a., jest zasada jego szybkości. Istota tej zasady sprowadza się do konstatacji, że organy administracji publicznej powinny działać w sprawie nie tylko wnikliwie ale i szybko, posługując się możliwie najprostszymi środkami prowadzącymi do jej załatwienia. Zwłaszcza sprawy, które nie wymagają zbierania dowodów, informacji czy wyjaśnień, winny być załatwione niezwłocznie. Wskazać należy, że art. 35 § 1-3 k.p.a. stanowi rozwinięcie ww. zasady, zobowiązując organy administracji publicznej do załatwienia sprawy bez zbędnej zwłoki. Wymaga zaakcentowania, że – zgodnie z powołanym przepisem - niezwłocznie winny być załatwione sprawy, które mogą być rozpatrzone w oparciu o dowody przedstawione przez stronę łącznie z żądaniem wszczęcia postępowania lub w oparciu o fakty i dowody powszechnie znane albo znane z urzędu organowi, przed którym toczy się postępowanie, bądź możliwe do ustalenia na podstawie danych, którymi rozporządza ten organ. Natomiast załatwienie sprawy wymagającej postępowania wyjaśniającego powinno nastąpić nie później niż w ciągu miesiąca a sprawy szczególnie skomplikowanej nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od dnia wszczęcia postępowania. Podkreślić trzeba, że w myśl art. 35 § 5 k.p.a., do terminów określonych w przepisach poprzedzających nie wlicza się terminów przewidzianych w przepisach prawa dla dokonania określonych czynności, okresów zawieszenia postępowania, okresu trwania mediacji oraz okresów opóźnień spowodowanych z winy strony lub przyczyn niezależnych od organu. O każdym przypadku niezałatwienia sprawy w terminie określonym w art. 35 k.p.a. lub w przepisach szczególnych organ administracji publicznej jest obowiązany zawiadomić strony, podając przyczyny zwłoki i wskazując nowy termin załatwienia sprawy oraz pouczając o prawie do wniesienia ponaglenia (art. 36 § 1 k.p.a.). Ten sam obowiązek ciąży na organie administracji publicznej również w przypadku zwłoki w załatwieniu sprawy z przyczyn niezależnych od organu (art. 36 § 2 k.p.a.). Z analizy administracyjnych i sądowych akt sprawy wynika, że organ znacznie przekroczył - określony w art. 35 k.p.a. - termin do załatwienia sprawy. Wniosek o udzielenie zezwolenia na pobyt czasowy w celu pobytu z matką Skarżąca złożyła w dniu 16 października 2017 r. Pierwszą czynność w sprawie organ podjął po upływie 7 miesięcy od wpływu wniosku, wzywając w dniu 25 maja 2018 r. o przedłożenie dokumentów i wyznaczając termin zakończenia postępowania na 25 sierpnia 2018 r. Mimo uzupełnienia dokumentów przez Skarżącą (w dniu 4 grudnia 2018 r.) oraz mimo upływu terminu wyznaczonego pismem z 25 maja 2018 r., a także mimo złożenia ponaglenia w dniu 19 września 2019 r. – do czasu złożenia skargi (a jak wynika z odpowiedzi na skargę i akt administracyjnych, również potem) Wojewoda nie rozpatrzył wniosku i nie zakończył postępowania w sprawie. Przedstawione okoliczności, wynikające z akt sprawy, prowadzą do wniosku, że do dnia złożenia skargi na bezczynność organ nie tylko nie dotrzymał ustawowego terminu rozpatrzenia sprawy i nie zachował rygorów art. 36 k.p.a. Jakkolwiek zawiadomił stronę o wydłużeniu postępowania, ale dopiero po upływie 7 miesięcy od złożenia wniosku w sprawie, zatem znacznie przekraczając terminy z art. 35 § 3 k.p.a. Nie dotrzymał też wyznaczonego przez siebie terminu zakończenia postępowania, pozostawał bezczynny również na dzień wniesienia skargi i nie zakończył postępowania. W istocie zrealizował jedną czynność, lecz nie zmienia to obrazu sprawy, który dowodzi faktycznej bezczynności organu. Wojewoda powinien był bowiem zakończyć postępowanie najpóźniej w grudniu 2017 r., tymczasem zajął się nią dopiero w maju 2018 r. wzywając do uzupełnienia dokumentów, tj. m.in. decyzji pobytowej matki (która, jak sam organ wskazuje, wniosek złożyła w dniu 16 października 2017 r. w tym samym organie). Z akt sprawy wynika, że decyzję tę (w stosunku do matki) organ wydal w dniu [...] października 2018 r. z terminem obowiązywania do [...] października 2019 r. Do czasu wniesienia skargi w dniu 7 listopada 2019 r. nie zakończył jednak postępowania w sprawie z wniosku małoletniej Skarżącej. Niewątpliwie uzasadnia to twierdzenie o bezczynności organu, skoro do czasu wniesienia skargi na bezczynność bezefektywnie upłynęło co najmniej 18 miesięcy. W czasie ustawowym organ nie podjął żadnych czynności, a po jego upływie wykonał jedną czynność i następnie pozostał bezczynny przez 13 miesięcy.. W momencie wniesienia ponaglenia organ niewątpliwie pozostawał w bezczynności i stan ten utrzymywał się w dniu wniesienia skargi. Wymaga podkreślenia, że ponaglenie nie wywołało reakcji, a organ przekazał je organowi wyższego stopnia z naruszeniem terminu dla tej czynności oraz ignorując prawa do informacji należne stronie z tego tytułu. Postępowanie Wojewody niewątpliwie kłóci się z zasadą zaufania do organów (art. 8 k.p.a.), z zasadą informowania stron o okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy (art. 9 k.p.a.) i zasadą przekonywania (art. 11 k.p.a.), jak również z zasadą szybkości i ograniczonego formalizmu (art. 12 k.p.a.). Nie może być akceptowana praktyka organu ograniczająca stronie prawo kontaktu z urzędem, brak reakcji – choćby elektronicznej – na wnioski strony, co stanowi realizację fundamentalnej zasady informowania stron. Strona, nie mając jasnej deklaracji organu co do jej żądania pozostawała w niepewności. Nie można zaakceptować sytuacji, w której organ przez niemal 2 lata nie kończy postępowania. Jest to niedopuszczalna praktyka, która w żaden sposób nie da się pogodzić z zasadą praworządności (art. 6 i art. 7 k.p.a.) i demokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucji RP). Termin na załatwienie sprawy ma służyć rzeczywistemu prowadzeniu postępowania. Ustawodawca przewidział też sytuację i odpowiednie instrumenty prawne (np. zawiadomienie o przewidywanym terminie zakończenia postępowania) pozwalające na wydłużenie terminu załatwienia sprawy, organ je zignorował we właściwym ku temu czasie, swobodnie wybierając czas realizacji obowiązku z art. 36 k.p.a. i następnie go nie przestrzegając. Nie zareagował też na ponaglanie. Okoliczności sprawy dowodzą zatem w sposób oczywisty, że Wojewoda pozostawał w sprawie bezczynny, naruszając w sposób niedopuszczalny zasady i terminy określone w art. 35 i art. 36 oraz w art. 8 i art. 12, a w konsekwencji art. 6 i art. 7 k.p.a. Mając to na względzie Sąd stwierdził, że organ dopuścił się bezczynności w prowadzonym postępowaniu (art. 149 § 1 pkt 3 p.p.s.a.). Biorąc zaś pod uwagę czas trwania postępowania, jak i postawę organu (nie tylko niewydanie decyzji) Sąd uznał, że bezczynność organu w prowadzonym postępowaniu miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa, przez które należy rozumieć oczywiste naruszenie obowiązku wynikającego z przepisów prawa (art. 149 § 1a p.p.s.a.). Sąd zauważa przy tym, co trzeba podkreślić, że stwierdzona bezczynność wynikała wyłącznie z postawy (zaniechań) organu oraz że do zaistniałej sytuacji w żaden sposób nie przyczyniła się strona skarżąca. W orzecznictwie sądów administracyjnych akcentuje się, że rażącym naruszeniem prawa będzie stan, w którym - bez żadnej wątpliwości i wahań - można stwierdzić, że naruszono prawo w sposób oczywisty. Kwalifikacja naruszenia, jako rażące, musi posiadać pewne dodatkowe cechy w stosunku do stanu określanego jako zwykłe naruszenie. Podkreśla się także, że dla uznania rażącego naruszenia prawa nie jest wystarczające samo przekroczenie przez organ ustawowych obowiązków, czyli także terminów załatwienia sprawy. Wspomniane przekroczenie musi być znaczne i niezaprzeczalne. Ponadto, rażące opóźnienie w podejmowanych przez organ czynnościach musi być w oczywisty sposób pozbawione jakiegokolwiek racjonalnego uzasadnienia. Sytuacja, w której strona (w dodatku małoletnia, [...]-letnie dziecko) czeka tak długo, jak w rozpoznawanej sprawie, na rozstrzygnięcie organu administracji publicznej nie da się pogodzić z regułami demokratycznego państwa prawa i jednoznacznie wskazuje na rażące naruszenie prawa. Zachowanie organu nie zasługuje na aprobatę i w sposób oczywisty podważa zaufanie jednostki do organów administracji publicznej. Nie może przy tym ujść uwadze, że wnioskodawcą jest małoletnia ([...]-letnie dziecko w chwili składania wniosku). Żądanie zawarte w wezwaniu z 25 maja 2018 r. (bez dowodu doręczenia stronie) a dotyczące przedstawienia decyzji pobytowej matki Skarżącej jest absolutnie niedopuszczalny organ wzywa Skarżąca do przedstawienia decyzji pobytowej matki, choć sam taką decyzje wydaje. Żąda zatem informacji czy dokumentu, w posiadaniu którego jest sam – jako jej "wytwórca". Jest to sprzeczne z art. 220 k.p.a. Z pewnością jednak, to organ decyduje w jakim czasie decyzja pobytowa matki będzie wydana. Sąd uważa, że z dniem wydania tej decyzji z pewnością ustąpiły braki w materiale dowodowym w tym zakresie, a dotyczące sprawy Skarżącej. Od wydania decyzji pobytowej matki upłynął bowiem ponad rok, a organ dopiero po wniesieniu skargi rozpoczął kolejne czynności procesowe w sprawie. Przez ten czas organ nie podjął żadnej czynności w sprawie małoletniej, choć w tamtym czasie matka Skarżącej taką decyzję posiadała. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że organ dopiero po upływie 7 miesięcy rozpoczął jakąkolwiek aktywność procesową bez zastosowania w tym czasie obowiązku informacji (art. 36 § 1 k.p.a) i pozostawał kompletnie bezczynny przez kolejne 13 miesięcy (bez efektu w postaci rozstrzygnięcia) stanowi rażące naruszenie prawa strony do szybkiego i sprawnego postępowania zakończonego we właściwym terminie. Argumentacja organu co do obiektywnych przyczyn niedotrzymania terminu załatwienia sprawy nie może być przez Sąd uwzględniona. Trudności kadrowe nie mogą stanowić obiektywnej okoliczności (a zatem niezależnej od organu władzy publicznej), od której uzależniona byłaby ocena rażącego naruszenia prawa w dotrzymaniu terminu załatwienia sprawy. Oczywiście, Sąd rozumie problemy związane z obsadą stanowisk w organie, ale nie mogą być one uznane za obiektywną okoliczność uzasadniającą ograniczenie praw strony. Ustawodawca niejako przewidział perturbacje związane z realizacją postępowania przez organ i dał mu instrumenty procesowe (np. zawiadomienie o wydłużeniu terminu zakończenia sprawy), które jednocześnie stanowią ochronę praw strony, a których organ nie wykorzystał. Takie działanie nie może być ocenione inaczej jak z rażącym naruszeniem prawa. Sytuacja strony, w której postawił ją organ poprzez swoją bezczynność, ma swoje przełożenie w zakresie obowiązku gwarancji nie tylko praw procesowych, ale też praw człowieka (Konwencja ochrony praw człowieka i podstawowych wolności). Strona – jako cudzoziemiec - ma prawo do dobrej administracji (zarówno na podstawie ww. Konwencji jak i w oparciu o Konstytucję RP). Niedopuszczalne jest też ograniczanie osobistego kontaktu stron postępowania z organem. Narusza to wyżej wskazane prawa oraz prawa stricte procesowe (art. 9 i 10 k.p.a.). Trudności kadrowe organu nie mogą uzasadniać niedotrzymania tych zasad przez organ. Na wniosek strony, zgodnie z przyznaną prawem kompetencją (Sąd "może") i nie będąc związany wnioskami skargi (art. 134 § 1 p.p.s.a.), Sąd przyznał Skarżącemu sumę pieniężną w kwocie 3 000 zł, o której mowa w art. 149 § 2 p.p.s.a. Sąd stwierdził, że kwota ta będzie adekwatna w kontekście zaistniałych w sprawie okoliczności (opisanej wcześniej postawy organu wobec strony postępowania administracyjnego), jak i trudności, z jakimi cudzoziemiec musi zmagać się nie posiadając zezwolenia na pobyt czasowy. Trudności życia w obcym kraju cudzoziemca będącego małoletnim, ograniczenia w korzystaniu z praw ucznia np. do wycieczki szkolnej, kontakt z rodziną w ojczyźnie, obawa o przyszłość i groźba rozstania z matką - wystarczająco uzasadnia żądanie. Również w ramach przysługujących kompetencji (Sąd "może"), Sąd postanowił odstąpić od wymierzenia organowi grzywny. Powszechnie wiadomym jest bowiem, że ilość załatwianych przez organ wniosków w sprawie o wydanie decyzji zezwalającej na pobyt i pracę dla cudzoziemców jest bardzo duża oraz że czynione są starania dla poprawy mobilności organu w tym zakresie (organizacja nowych stanowisk do obsługi wniosków cudzoziemców, przesunięcia kadrowe itp.). I chociaż dla stwierdzenia bezczynności nie mają znaczenia przyczyny organizacyjne lub kadrowe (na które organ powołuje się już od dawna), leżące po stronie organu (właściwa organizacja zadań i zapewnienie odpowiedniej kadry należy do zadań publicznych, które nie mogą być realizowane ze szkodą dla jednostki), to jednak - w pewnych sytuacjach - winny one rzutować na rozstrzygnięcia Sądu wydawane na podstawie 149 § 2 p.p.s.a. W tym stanie rzeczy Sąd - na podstawie art. 149 § 1 3, § 1a i § 2 p.p.s.a. - orzekł jak w sentencji wyroku. O kosztach orzeczono na podstawie art. 200 i art. 205 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło