IV SA/Wr 28/25

WyrokWSA we Wrocławiu2025-07-03

Skład orzekający: Andrzej Nikiforów, Marta Pająkiewicz-Kremis, Katarzyna Radom

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy można zwolnić z odpłatności za pobyt w domu pomocy społecznej osobę, której ojciec rażąco naruszył obowiązki rodzinne wobec niej, a jej córka jest niepełnosprawna?
Ratio decidendi
Sąd uchylił decyzje organów administracji, uznając, że postępowanie wyjaśniające w zakresie rażącego naruszenia obowiązków rodzinnych przez ojca skarżącej było niepełne i przedwczesne. Organy nie zebrały wystarczającego materiału dowodowego, w tym nie przesłuchały wszystkich istotnych świadków i nie uwzględniły w pełni zeznań z postępowania rozwodowego. Sąd podkreślił, że choć sytuacja materialna skarżącej nie stanowi przeszkody w ponoszeniu opłat, to kwestia rażącego naruszenia obowiązków rodzinnych wymaga dokładniejszego zbadania, zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej i uwzględniania słusznego interesu obywatela.
Stan faktyczny
Skarżąca wniosła o zwolnienie z odpłatności za pobyt ojca w domu pomocy społecznej, powołując się na niepełnosprawność córki (art. 64 pkt 2 u.p.s.) oraz rażące naruszenie obowiązków rodzinnych przez ojca (art. 64 pkt 7 u.p.s.). Organy obu instancji odmówiły zwolnienia, uznając, że nie zostały spełnione przesłanki. W ocenie organów, choroba córki nie wpływa na sytuację materialną skarżącej w stopniu uniemożliwiającym ponoszenie opłat, a rażące naruszenie obowiązków rodzinnych przez ojca nie zostało udowodnione, przy czym organy uznały za bardziej wiarygodne ustalenia z postępowania rozwodowego rodziców, wskazujące na poprawne pożycie do 2007 r. Skarżąca wniosła skargę do WSA, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Legnicy oraz poprzedzającą ją decyzję Wójta Gminy Lubin z dnia 10 września 2024 r.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Andrzej Nikiforów (sprawozdawca), Sędziowie: Sędzia WSA Marta Pająkiewicz-Kremis, Sędzia WSA Katarzyna Radom, po rozpoznaniu w Wydziale IV na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym w dniu 3 lipca 2025 r. sprawy ze skargi M. K. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Legnicy z dnia 21 listopada 2024 r. nr SKO/PS-411/144/2024 w przedmiocie odmowy zwolnienia z odpłatności za pobyt w domu pomocy społecznej uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Wójta Gminy Lubin z dnia 10 września 2024 r. nr ZPŚ.PS.4615.III.03.2024. Wójt Gminy Lubin (dalej: Wójt, organ I instancji) ostateczną decyzją z 26 czerwca 2023 r., nr ZPŚ.PS.4615.III.01.2023 ustalił na rzecz M. K. (dalej: strona, skarżąca) odpłatność za pobyt jej ojca (W. B.) w Domu Pomocy Społecznej w Jaworze (dalej: DPS) za miesiąc marzec 2023 r. w kwocie 913,90 zł oraz od 1 kwietnia 2023 r. w kwocie 850,35 zł miesięcznie. W międzyczasie, strona pismem z 27 lutego 2023 r. (doprecyzowanym w kolejnych pismach z 11 maja 2023 r. oraz 17 października 2023 r.), powołując się na art. 64 pkt 2 i 7 ustawy z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej (Dz. U. z 2023 r. poz. 901, ze zm.; dalej: u.p.s.), wniosła o całkowite zwolnienie jej z obowiązku ponoszenia ww. opłat, wskazując na szczególne okoliczności uzasadniające zastosowanie zwolnienia z ponoszenia tych opłat, tj.: a) na podstawie art. 64 pkt 2 u.p.s. z powodu niepełnosprawności jej małoletniej córki, tj. zaburzeń ze spektrum autyzmu bez zaburzeń rozwoju intelektualnego i bez zaburzenia czynnościowego języka, Zespołu Aspergera, zespołu nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi, zaburzenia aktywności i uwagi - ze wskazaniem leczenia specjalistycznego terapeutycznego, medyczno-rehabilitacyjnego oraz orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego z dostosowaniem form, metod i środków dydaktycznych do stwierdzonej niepełnosprawności; b) na podstawie art. 64 pkt 7 u.p.s., z powodu rażącego naruszenia przez jej ojca obowiązków rodzinnych względem niej (przemoc psychiczna i fizyczna, alkoholizm, agresja, wulgaryzm, używanie słownictwa powszechnie uznawanego za obelżywe, brak wsparcia i miłości, zaniżanie poczucia jej wartości, narażanie na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i poczucia bezpieczeństwa spowodowanego nagminnym znęcanie się fizycznym i psychicznym nad rodziną, rażącego niewywiązywania się z obowiązków rodzicielskich, brak utrzymywania kontaktów rodzinnych z ojcem od 19 roku życia) - czym naraził ją na konieczność podjęcia leczenia terapeutycznego i psychiatrycznego z powodu utrzymujących się ruminacji z okresu dzieciństwa, zespołu stresu pourazowego, stanów lękowych, zaburzeń snu i obniżonego nastroju związanego z przeżywaniem sytuacji z okresu dzieciństwa. Strona zawnioskowała o przeprowadzenie dowodów z dokumentów oraz przesłuchania świadków. Z ustaleń organu I instancji wynika, że ojciec strony jest rozwiedziony. Ze związku małżeńskiego posiada pięcioro dzieci: M. D., M. C., M. K., N. K. oraz małoletniego syna J. B. W stosunku do wszystkich pełnoletnich dzieci zostały przeprowadzone wywiady alimentacyjne w celu ustalenia ich odpłatności za pobyt ojca w DPS i w tym zakresie zostały wydane odrębne decyzje. Po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego, organ I instancji decyzją z 6 maja 2024 r., nr ZPŚ.PS.4615.III.02.2024 odmówił zwolnienia strony z obowiązku ponoszenia odpłatności za pobyt ojca w DPS. W wyniku złożonego odwołania, Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Legnicy (dalej: SKO, organ II instancji) decyzją z 3 lipca 2024 r., nr SKO/PS-411/60/2024 uchyliło ww. decyzję organu I instancji i przekazało temu organowi sprawę do ponownego rozpatrzenia. Powodem wydania decyzji kasacyjnej było zaniechanie przez organ I instancji analizy, czy stwierdzona choroba córki wymaga ze strony wnioskodawczyni konieczność ponoszenia wyższych nakładów, np. na zakup lekarstw, wizyty lekarskie, sprzętu rehabilitacyjnego, terapie, a następnie zestawienia tych wydatków z dochodami jakie uzyskują rodzice w kontekście, czy po ich zaspokojeniu strona ma realne możliwości uregulowania ciążącej na niej opłaty za pobyt ojca w DPS. Kolejną decyzją z 10 września 2024 r., nr ZPŚ.PS.4615.III.03.2024 Wójt ponownie odmówił stronie wnioskowanego zwolnienia. Powołując się na przesłankę z art. 64 pkt 2 u.p.s., tj. niepełnosprawność córki, Wójt wskazał, że strona nie przedłożyła orzeczenia o jej niepełnosprawności. Z kolei przedłożone zaświadczenie dotyczące stanu zdrowia nie jest dokumentem potwierdzającym jej niepełnosprawność, lecz potwierdza jedynie jej stan zdrowia. Organ I instancji przy tym stwierdził, że kształcenie córki w niepublicznej szkole podstawowej to wybór rodziców. Z analizy dokumentów przedstawionych przez stronę wynika, że placówka pełni funkcję opiekuńczą i edukacyjną, a nie leczniczo-rehabilitacyjną. Wójt następnie podał, że dokonał analizy, czy stwierdzona choroba córki wymaga od rodziny strony konieczności ponoszenia wyższych nakładów związanych ze stanem zdrowia i dokonał zestawienia tych wydatków z dochodami, jakie uzyskują rodzice w kontekście, czy po ich zaspokojeniu strona ma realne możliwości uregulowania ciążących na niej opłat za pobyt ojca w DPS. Konstatował, że dochód rodziny, po uwzględnieniu wszystkich wymaganych płatności, opłat eksploatacyjnych, rat kredytów, opłaty za szkołę córki w rozliczeniu miesięcznym, terapię grupową i indywidualną córki wynosi ok. 30.000,00 zł, co stanowi 1260 % kryterium dochodowego rodziny. Z przeprowadzonej zaś analizy dokumentacji dotyczącej ponoszonych kosztów terapii i kształcenia córki wynika, że w okresie od stycznia 2023 r. do lipca 2024 r. kształtowały się one na poziomie od 150,00 zł do 3.010,00 zł miesięcznie, co stanowi od 0,34 % do 6,88 % miesięcznego dochodu. A zatem, po analizie wydatków, kosztów związanych z terapią córki, organ I instancji uznał, że strona ma realne możliwości na regulowanie ciążącego obowiązku partycypacji w kosztach pobytu ojca w DPS. Z kolei odnosząc się do przesłanki z art. 64 pkt 7 u.p.s. organ I instancji stwierdził, że strona nie przedłożyła dokumentów lub innych dowodów potwierdzających rażące naruszenie przez ojca względem niej obowiązku alimentacyjnego lub innych obowiązków rodzinnych. Stwierdził, że w tym zakresie dokonał analizy zgromadzonych w sprawie materiałów, w tym przedłożonej dokumentacji rozwodowej jej rodziców, a także zeznań przesłuchanych obecnie świadków i jej wyjaśnień. Wójt zwrócił uwagę, że z treści uzasadnienia wyroku o rozwód i zeznań świadków przesłuchanych przez sąd wynika, że do 2007 r. pożycie rodziców było zgodne. Strona była już wówczas osobą dorosłą (miała 21 lat) i samodzielną. Natomiast z zeznań świadków przesłuchanych przez organ I instancji w niniejszej sprawie wynika, że jej ojciec nadużywał alkoholu i w przeszłości znęcał się nad żoną i dziećmi, w tym nad nią, fizycznie i psychicznie, a także że przeżycia te wpłynęły negatywnie na jej psychikę, zmuszona była korzystać z pomocy psychologicznej z tego powodu. Po analizie tych dowodów Wójt uznał za bardziej wiarygodne zeznania złożone przez świadków przy sprawie rozwodowej i ustalenia Sądu zawarte w uzasadnieniu wyroku o rozwód i przyjął, że pożycie rodziców, faktycznie tak jak przyjął Sąd przestało się układać i zaczęło dochodzić do awantur i znęcania się nad rodziną, gdy strona stała się osobą dorosłą. Negatywne zachowania ojca w stosunku do strony jako osoby już dorosłej, mogły mieć wpływ na jej psychikę, jednak nie znoszą obowiązku alimentacyjnego. W ocenie organu I instancji również nie zostały spełnione przesłanki zwolnienia z ponoszenia opłaty, które przewiduje art. 64a u.p.s. Na skutek złożonego przez stronę odwołania, SKO wydało w dniu 21 listopada 2024 r. decyzję nr SKO/PS-411/144/2024, którą utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję organu I instancji. Odnosząc się do pierwszej postulowanej przez stronę przesłanki zwolnienia (art. 64 pkt 2 u.p.s.) zauważyło, że strona do odwołania załączyła orzeczenie z 23 września 2024 r., którym to jej córka została zaliczona do osób niepełnosprawnych. Niemniej – jak stwierdziło SKO - według tego orzeczenia córka strony nie wymaga konieczności stałej lub długotrwałej opieki lub pomocy innej osoby w związku ze znacznie ograniczoną możliwością samodzielnej egzystencji. Podzieliło przy tym ustalenia organu I instancji w zakresie konieczności ponoszenia wyższych nakładów związanych ze stanem zdrowia córki. W szczególności zaakceptowało ustalenia związane ze stosunkiem dochodów gospodarstwa domowego strony jak i strukturą jego wydatków. Powyższe zdaniem organu II instancji dowodzi, że wydatki związane ze stanem zdrowia córki znajdują pełne pokrycie w dochodzie rodziny i w żaden sposób nie uniemożliwiają poniesienia przez stronę opłaty za pobyt ojca w DPS, która wynosi 850,35 zł miesięcznie. Jeżeli natomiast chodzi o drugą przesłankę zwolnienia powoływaną przez skarżącą, tj. rażące naruszenie przez jej ojca obowiązku alimentacyjnego i innych obowiązków rodzinnych (art. 64 pkt 7 u.p.s.) to SKO uznało, że organ I instancji zgromadził pełny materiał dowodowy, który pozwalał na tę ocenę. W szczególności wskazało, że strona wnosiła o przyjęcie w sprawie szeregu przedłożonych przez nią dokumentów, a dotyczących w szczególności sprawy rozwodowej pomiędzy jej rodzicami (w tym orzeczeń sądów powszechnych, opinii) a także wnosiła o przesłuchanie następujących świadków: M. C. (siostry), N. K. (siostry), B. B. (matki) oraz M. K. (męża). Zdaniem SKO zeznania świadków, które - co istotne - miały miejsce pod koniec 2023 r., czyli po złożeniu przez stronę wniosku o zwolnienie z obowiązku ponoszenia odpłatności za pobyt ojca w DPS w szeregu kwestiach odnoszących się w szczególności do relacji rodzicielskich pomiędzy ojcem a jego dziećmi, w tym ze stroną w pewnych aspektach są sprzeczne z materiałem dowodowym dotyczącym sprawy rozwodowej zakończonej wyrokiem Sądu Okręgowego w Legnicy I Wydział Cywilny z 14 marca 2012 r., sygn. akt I RC 1595/10 rozwiązującym małżeństwo przez rozwód z wyłącznej winy pozwanego ojca. Otóż z zeznania N. K. wynika, że: "W. B. w przeszłości postępował wobec żony i dzieci w taki sposób, że znęcał się nad żoną i dziećmi fizycznie i psychicznie", "Z tego co mi wiadomo w stosunku do sióstr moich przejawiał przemoc fizyczną, jeśli coś było nie po jego myśli oraz nie okazywał nam żadnego wsparcia emocjonalnego ani ojcowskiego", "Byłam również w dzieciństwie świadkiem jak ojciec był negatywnie nastawiony do siostry M., wielokrotnie ją strofował, karcił słownie za błahe rzeczy oraz komunikował, że zawsze są z nią jakieś kłopoty", "W stosunku do nas, czyli dzieci były to wielokrotne wyzwiska oraz groźby, mówił, że w pewnym momencie przestanie mieć kontrolę nad sobą i nas zabije", "Mam wiedzę, że moje siostry były przez niego bite". Z kolei B. B. zeznała, że: "Kontrolował (mąż - przypis Kolegium) nadmiernie córki, nawet wówczas gdy wyszły do koleżanki", "Dzieci musiały pilnować, aby resztki jedzenia w czasie spożywania posiłku, nie spadły na podłogę, bo byłaby awantura i niejednokrotnie były awantury", "Jak się ukrywałyśmy to groził nam, że nas wytropi, jak zwierzynę", "Zmuszał nas do wycieczek, nie można było odmówić, musiałyśmy śledzić mapę, bo jeśli pomyliliśmy drogę, to były nikczemne awantury", "Były momenty, że zachowywał się jak człowiek, nie był całkowitym potworem, czasami coś zapytał, zainteresował się. Córki się super uczyły, chwalił się wszystkim, że ma takie córki. Raz tylko był na wywiadówce. Ale więcej było tych gorszych momentów. M. bała się go panicznie, szczególnie przy wspólnych posiłkach, że co źle zrobi, nabrudzi", "Tak stosował przemoc wobec mnie i dzieci. (...) przemoc fizyczna wobec dzieci, szczególnie jak mnie nie było w domu (bicie pasem, bicie po twarzy córek, zmuszał nas do jazdy z nim samochodem będąc pod wpływem alkoholu)". M. C. wskazała natomiast, że: "Ojciec (przypis Kolegium) pracował, łożył na utrzymanie domu i dzieci", "Nie był dobrym ojcem i nie uczestniczył w wychowaniu dzieci, a w stosunku do M. (3 dziecko) był obojętny (oschły). Ojciec nie chciał żeby dzieci się kształciły. Agresja ze strony ojca była wobec dzieci za nieposłuszeństwo ich wobec niego (np. za niezrobienie mu na czas kawy). Dzieci się cieszyły jak ojca nie było w domu. Bił córki pasem do ok. 12 roku życia. Córki uciekały z domu do koleżanek, nigdy nie zapraszały swoich koleżanek do domu". W świetle przywołanych relacji organ II instancji w pełni podzielił stanowisko organu I instancji, że za bardziej wiarygodne należy uznać dowody odnoszące się do sprawy toczącej się w latach 2011-2012. Po pierwsze, jak argumentował, zeznania świadków w tej sprawie były składane po uprzednim pouczeniu ich o karalności za fałszywe zeznania. Po drugie, ww. zeznania były składane w czasie, kiedy zdaniem powódki nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia małżeńskiego. Następnie SKO stwierdziło, że zeznania świadków w 2023 r. ukazujące relacje rodzinne pomiędzy ojcem a jego żoną i dziećmi, miały miejsce po znacznym upływie czasu od zakończonej sprawy rozwodowej, co już samo w sobie powodować musi wątpliwości co do wiarygodności tych relacji zwłaszcza, że świadkowie stanowią najbliższą rodzinę skarżącej (siostry, matka i mąż). Z tego punktu widzenia – zdaniem organu II instancji - istotne dla sprawy pozostaje uzasadnienie do wyroku rozwodowego. W oparciu o zeznania stron oraz świadków Sąd ustalił, że "Pożycie małżeńskie stron układało się poprawnie do chwili podjęcia decyzji o budowie domu w 2007 r. Do tego czasu powódka zajmowała się domem i dziećmi oraz pracowała zawodowo, a pozwany był skoncentrowany na zaspokajaniu potrzeb rodziny. Od rozpoczęcia budowy domu pozwany coraz częściej zaczął nadużywać alkoholu. Spożywanie alkoholu sprawiało, że W. B. awanturował się w domu i reagował agresywnie wobec powódki oraz dorosłych córek stron. Pozwany wywoływał awantury bez istotnej przyczyny, używał wobec żony i córek wulgarnego słownictwa, w mieszkaniu stron interweniowała policja, wzywana przez córki stron". "Od 1 grudnia 2010 r. nie prowadzą wspólnego gospodarstwa domowego i nie mieszkają razem". Mając powyższe na uwadze "Sąd uwzględnił okoliczność, podkreślaną przez wszystkie przesłuchane osoby, że pożycie stron było zgodne do 2007 r., kiedy strony podjęły decyzję o budowie domu. Od tego czasu zaczęło między małżonkami dochodzić do nieporozumień, ponieważ pozwany zaczął coraz częściej spożywać alkohol. Ta okoliczność stanowi podłoże konfliktów małżeńskich i z czasem doprowadziła do rozkładu pożycia małżeńskiego". Powyższe ustalenia dowodzą, w ocenie SKO, że pożycie rodziców było zgodne do 2007 r. i dopiero po tym okresie pogorszeniu uległy więzi rodzinne pomiędzy ojcem a jego żoną i dziećmi. Pogorszenie tych relacji, w tym z córką (stroną), miało zatem miejsce kiedy była już osobą pełnoletnią. Ponadto - jak sama podkreśliła strona w odwołaniu - wyprowadziła się z domu gdy miała 19 lat i podjęła pracę zawodową by móc się samodzielnie utrzymywać. Oznacza to, że strona nie uczestniczyła w życiu rodzinnym w okresie po 2008 r. kiedy ojciec zaczął nadużywać alkoholu i stał się agresywny. Potwierdzeniem tego może stanowić również fakt, iż strona nie składała wyjaśnień podczas sprawy rozwodowej. Organ II instancji dalej wyjaśniał, że jakkolwiek nie kwestionuje faktu, że przed osiągnięciem przez skarżącą pełnoletności miały miejsca incydenty, które z pewnością rzutowały na wzajemne relacje ojciec - dziecko, tym niemniej jednak nie można w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy uznać, że te zdarzenia miały nieprzerwany charakter i naruszenie obowiązków rodzinnych miało charakter rażący. Z kolei według zeznań stron w sprawie rozwodowej do 2007 r. matka strony zajmowała się domem i dziećmi oraz pracowała zawodowo, a jej ojciec był skoncentrowany na zaspakajaniu potrzeb rodziny. Dopiero od 2007 r., czyli rozpoczęcia budowy domu, ojciec strony coraz częściej zaczął nadużywać alkoholu. Wskazał też na złożone w ramach sprawy rozwodowej zeznania M. B. (siostry skarżącej), według której pożycie małżeńskie jej rodziców układało się dobrze przed rozpoczęciem budowy. Z kolei - odnośnie do okresu po rozpoczęciu budowy - podała m.in., że jej ojciec nie dopuszczał się rękoczynów, tylko straszył. Z kolei świadek M. C. (siostra strony) w protokole z 21 listopada 2023 r. zeznała, że jej ojciec pracował i łożył na utrzymanie domu i dzieci. W świetle przytoczonych okoliczności SKO stwierdziło, że nie można uznać, aby ojciec strony naruszył obowiązek alimentacyjny wobec dzieci, gdyż co najmniej do 2007 r., a więc po uzyskaniu przez stronę pełnoletności, zapewniał odpowiednie wsparcie finansowe i materialne dla dzieci, umożliwiając im godziwe warunki życia oraz pełny rozwój. Zauważyło przy tym, że obowiązek alimentacyjny ojca względem strony ustał w 2005 r., a więc z chwilą wyprowadzenia się strony z domu i podjęcia przez nią zatrudnienia przez co miała ona zdolność do samodzielnego utrzymania się. W świetle zgromadzonej w sprawie dokumentacji organ II instancji stwierdził, że nie można wywieźć, iż w przedmiotowej sprawie ojciec porzucił córkę, została mu ograniczona władza rodzicielska, czy też nie utrzymywał z córką (w okresie do uzyskania przez nią pełnoletności) jakichkolwiek kontaktów. Ponadto względem ojca nie zostały zasądzone na rzecz córki alimenty. Z tych względów nie można stwierdzić, że nastąpiło rażące naruszenie przez ojca skarżącej obowiązku alimentacyjnego oraz innych obowiązków rodzinnych względem osoby obowiązanej do wnoszenia opłaty. SKO zaznaczyło, że w przedmiotowej sprawie nie chodzi tylko o trudne relacje, czy brak odpowiedniego zainteresowania sprawami rodziny, czy też innego rodzaju "zaniedbania", lecz przede wszystkim, czy miały one charakter rażący, co zostało wyjaśnione w sposób pozwalający na nieuwzględnienie wniosku strony. Zdaniem SKO złożone przez stronę zaświadczenie z 10 października 2023 r., potwierdzające udział w terapii indywidualnej prowadzonej przez okres około roku, nie może podważyć powyższych ustaleń. Po pierwsze, zostało ono wystawione po upływie 18 lat od opuszczenia przez stronę domu rodzinnego, po drugie, zbiegło się ono z okresem nałożenia na stronę obowiązku ponoszenia odpłatności za pobyt ojca w DPS, po trzecie, z zaświadczenia nie wynika czy wsparcia psychologicznego udzielał uprawniony profesjonalista - psycholog (psychoterapeuta), a po czwarte brak jest informacji czy przyczyny, które legły u podstaw do udziału w terapii (np. utrzymujące się ruminacje trudnych sytuacji z okresu dzieciństwa, zespół stresu pourazowego, zaburzenia snu, wysoki poziom lęku społecznego oraz obniżony nastrój) były spowodowane trudnymi relacjami rodzinnymi (w tym przypadku z ojcem). Już z tych powodów zaświadczenie to musi budzić wątpliwości co do wiarygodności stwierdzonych w nim faktów. Końcowo SKO za organem I instancji zauważyło, że w niniejszej sprawie nie wystąpiły także okoliczności uprawniające do zwolnienia z odpłatności przewidziane w art. 64a u.p.s. Skarżąca nie przedstawiła bowiem odpowiedniego prawomocnego orzeczenia sądu, stąd należy przyjąć, że takowe nie zapadło. Konkludując SKO przyjęło, że nie zaistniała żadna z przesłanek warunkujących zwolnienie w całości lub w części z opłat za pobyt osoby bliskiej w DPS. W tym kontekście organ II instancji zwrócił uwagę, że strona swego żądania nie motywowała złą sytuacją materialną i trudnościami w regulowaniu obciążających ją spornych opłat. Jak ustalono, łączny dochód rodziny z kwietnia 2023 r. wynosi 43.774,46 zł. Taka wysokość dochodu, jak i brak nadzwyczajnych okoliczności wpływających na sytuację rodziny, uzasadnia twierdzenie, iż po stronie skarżącej istnieje możliwość regulowania opłat za pobyt ojca w DPS. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu, strona zarzuciła SKO: I. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 64 pkt 2 u.p.s., przez błędną wykładnię i przyjęcie, że w opisywanej sprawie nie została spełniona przesłanka wymieniona w tym przepisie uzasadniająca zwolnienie skarżącej z obowiązku ponoszenia odpłatności za pobyt ojca w DPS z powodu wychowywania przez skarżącą niepełnosprawnej małoletniej córki i w konsekwencji jego niezastosowanie, co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy; II. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 64 pkt 7 u.p.s., przez błędną wykładnię i przyjęcie, że w opisywanej sprawie nie została spełniona przesłanka rażącego naruszenia innych niż obowiązek alimentacyjny obowiązków rodzinnych przez ojca uzasadniająca całkowite zwolnienie skarżącej z obowiązku ponoszenia odpłatności za pobyt ojca w DPS i w konsekwencji jego niezastosowanie, co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy; III. naruszenie przepisów postępowania art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a., mające wpływ na wynik sprawy, przez błędne ustalenia stanu faktycznego sprawy i ocenę dowodów prowadzące do przyjęcia, że w opisywanej sprawie nie zaistniała żadna z przesłanek- z art. 64 u.p.s. warunkujące całkowite zwolnienie skarżącej z obowiązku ponoszenia opłat za pobyt ojca w DPS, w szczególności błędne ustalenia stanu faktycznego, że w opisywanej sprawie nie doszło do rażącego naruszenia innych niż obowiązek alimentacyjny obowiązków rodzinnych przez ojca względem skarżącej, co skutkowało w konsekwencji niezastosowaniem art. 64 pkt. 2 i 7 u.p.s. Mając na uwadze powyższe zarzuty wniosła o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji administracyjnej oraz uchylenie w całości poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji z 10 września 2024 r. i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania temu organowi, wskazując sposób załatwienia sprawy lub jej rozstrzygnięcie. Rozwijając zarzuty skarżąca wskazała, że powołując się na przesłankę rażącego naruszenia obowiązków rodzinnych przez ojca, o której mowa w art. 64 pkt 7 u.p.s., przedłożyła organowi szereg dokumentów, pisemnych oświadczeń członków rodziny, będących świadkami przytaczanych przez nią okoliczności oraz złożyła wniosek o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania świadków - członków rodziny, naocznych świadków stosowania przemocy fizycznej i psychicznej przez ojca. Nie zgodziła się z oceną organów obu instancji, że nie udowodniła rażącego naruszenia przez ojca obowiązków rodzinnych. Nie zgodziła się również z argumentacją uznającą za bardziej wiarygodne dowody odnoszące się do sprawy rozwodowej rodziców, która toczyła się w latach 2011-2012 z tego powodu, że zeznania świadków były składane po uprzednim pouczeniu o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania. Z kolei zeznania świadków w 2023 r. ukazujące relacje rodzinne pomiędzy ojcem skarżącej, a jego żoną i dziećmi miały miejsce po znacznym upływie czasu od zakończenia sprawy rozwodowej, co już samo w sobie zdaniem organu odwoławczego powodować musi wątpliwości co do wiarygodności tych relacji zwłaszcza, że świadkowie stanowią najbliższą rodzinę skarżącej. Z powyższymi zarzutami i oceną dowodów dokonaną przez organy obu instancji skarżąca nie zgodziła się przedstawiając przy tym własną argumentację. Wskazała - po pierwsze – że zeznania świadków w 2023 r. składane były również po uprzednim pouczeniu świadków przez organ administracyjny pierwszej instancji o odpowiedzialności karnej. Po drugie, jak argumentowała, zeznania świadków ukazujące relacje rodzinne pomiędzy jej ojcem a matką i dziećmi złożone przed organem pierwszej instancji w 2023 r. są wiarygodne albowiem świadkowie w sprawie są osobami w młodym i w średnim wieku i nie mają problemów z pamięcią. Tym bardziej nie mogą powodować wątpliwości co do ich wiarygodności z powodu pokrewieństwa ze skarżącą; a wręcz jako naoczni świadkowie okoliczności opisywanych przez skarżącą uwiarygodniły je. Ponadto zeznania świadków są ze sobą spójne i logiczne. Po trzecie skarżąca wskazała, że ustalenia sądu w sprawie rozwód dotyczyły ustania zupełnego i trwałego pożycia małżeńskiego pomiędzy jej rodzicami tj. zupełnego i trwałego ustania wszystkich łączących niegdyś małżonków więzi tj. uczuciowej, fizycznej i gospodarczej. Postępowanie przed sądem powszechnym nie dotyczyło relacji rodzinnej skarżącej z ojcem. Ponadto sama skarżąca nie zeznawała w tej sprawie. Podsumowując swoje stanowisko w tej kwestii podkreśliła, że na skutek zaniedbań rodzicielskich ze strony ojca, w szczególności bicia jej pasem strażackim, bicia po twarzy oraz dopuszczania się przemocy psychicznej wobec niej i członków najbliższej rodziny, co odcisnęło swoje piętno na życiu w dorosłości, leczyła się przez kilkanaście lat i korzystała z pomocy psychologicznej i psychiatrycznej, czemu organy obu instancji nie przydają należytej wagi. Argumentowała, że zeznania siostry – N. B., złożone w postępowaniu rozwodowym, potwierdzają, że do rażącego naruszenia obowiązków rodzinnych dochodziło już w dzieciństwie, a ojciec bił skarżącą gdy była dzieckiem, co w konsekwencji doprowadziło do całkowitego zerwania więzi rodzinnych skarżącej z ojcem. Wszystkie zeznania świadków naocznych stosowania przemocy fizycznej i psychicznej przez ojca wobec skarżącej potwierdziły okoliczności, na które wskazuje skarżąca. W ocenie skarżącej organy obu instancji w istocie oparły odmowę udzielenia stronie ulgi na argumentacji odwołującej się wyłącznie do jej sytuacji dochodowej, czym organ naruszył przepisy prawa materialnego, tj. art. 64 pkt 2 i 7 u.p.s. Skarżąca we wniosku wskazywała na takie zachowania ojca, które odpowiadają pojęciu rażącego naruszenia innych obowiązków rodzinnych, o których mowa w art. 64 pkt 7 u.p.s. (stosowanie przemocy fizycznej, bicie pasem strażackim, bicie po twarzy) i psychicznej (zachowania naruszające godność człowieka), a więc nieodpowiadające przepisom kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, co doprowadziło do faktycznego i całkowitego zerwania kontaktów rodzinnych skarżącej z ojcem. Zdaniem skarżącej doszło także do naruszenia przez organy art. 64 pkt 2 u.p.s. przez błędną wykładnię i przyjęcie, że w opisywanej sprawie nie została spełniona przesłanka wymieniona w tym przepisie (związana z wychowywaniem przez skarżącą niepełnosprawnej małoletniej córki), uzasadniająca zwolnienie skarżącej z obowiązku ponoszenia odpłatności za pobyt ojca w DPS i w konsekwencji jego niezastosowanie. W odpowiedzi na skargę SKO wniosło o jej oddalenie, podtrzymując swoją dotychczasową argumentację w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu zważył, co następuje. Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2024 r. poz. 1267), sądy administracyjne sprawują kontrolę nad działalnością administracji publicznej przyjmując jako kryterium kontroli zgodność z prawem. Ponadto zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2024 r. poz. 935; dalej: p.p.s.a.), w zakresie realizowanej kontroli, sąd nie jest związany zarzutami podniesionymi w skardze, w związku z czym nie wyznaczają one kierunku analizy podejmowanej przez sąd. W wyniku przeprowadzonej kontroli sądowej, Sąd doszedł do przekonania, że zaskarżona decyzja jak i poprzedzająca ją decyzja organu I instancji, nie odpowiadają prawu, a tym samym winny zostać uchylone. Niemniej od razu należy zaznaczyć, że nie wszystkie zarzuty skarżącej zasługiwały na uwzględnienie. Przedmiotem kontroli sądowej w niniejszej sprawie poddana została decyzja SKO utrzymująca w mocy decyzję organu I instancji odmawiającą zwolnienia skarżącej z obowiązku wniesienia opłat za pobyt ojca w DPS. Materialnoprawną podstawę kontrolowanych rozstrzygnięć stanowiły zaś przepisy art. 64 u.p.s., według których osoby wnoszące opłatę lub obowiązane do wnoszenia opłaty za pobyt mieszkańca domu w domu pomocy społecznej można zwolnić z tej opłaty częściowo lub całkowicie, na ich wniosek, po przeprowadzeniu rodzinnego wywiadu środowiskowego, w szczególności jeżeli: 1) wnoszą opłatę za pobyt innych członków rodziny w domu pomocy społecznej, ośrodku wsparcia lub innej placówce; 2) występują uzasadnione okoliczności, zwłaszcza długotrwała choroba, bezrobocie, niepełnosprawność, śmierć członka rodziny, straty materialne powstałe w wyniku klęski żywiołowej lub innych zdarzeń losowych; 3) małżonkowie, zstępni, wstępni utrzymują się z jednego świadczenia lub wynagrodzenia; 4) osoba obowiązana do wnoszenia opłaty jest w ciąży lub samotnie wychowuje dziecko; 5) osoba obowiązana do wnoszenia opłaty lub jej rodzic przebywała w rodzinie zastępczej, rodzinnym domu dziecka lub placówce opiekuńczo-wychowawczej, na podstawie orzeczenia sądu o ograniczeniu władzy rodzicielskiej osobie kierowanej do domu pomocy społecznej lub mieszkańcowi domu; 6) osoba obowiązana do wnoszenia opłaty przedstawi wyrok sądu oddalający powództwo o alimenty na rzecz osoby kierowanej do domu pomocy społecznej lub mieszkańca domu; 7) osoba obowiązana do wnoszenia opłaty wykaże, w szczególności na podstawie dokumentów dołączonych do wniosku, rażące naruszenie przez osobę kierowaną do domu pomocy społecznej lub mieszkańca domu obowiązku alimentacyjnego lub innych obowiązków rodzinnych względem osoby obowiązanej do wnoszenia opłaty. Zaznaczyć przy tym należy, że inicjując kontrolowane postępowanie administracyjne skarżąca konsekwentnie wskazywała na podstawy zwolnienia z opłaty opisane w pkt. 2 i 7 cytowanego przepisu. Sąd oceniając podjęte w sprawie rozstrzygnięcia na samym wstępie akcentuje uznaniowy charakter decyzji o zwolnieniu osoby z opłaty za pobyt w DPS, wydawanej na podstawie art. 64 u.p.s. Oznacza to, że wybór sposobu załatwienia tego rodzaju wniosku zależy wyłącznie od woli organu właściwego do ustalenia tej opłaty, co nie może jednak oznaczać dowolności wydanego w wyniku jego rozpatrzenia rozstrzygnięcia. Wyjaśnić przy tym należy, że sądowa kontrola decyzji w sprawie zwolnienia z przedmiotowej opłaty, a więc opartych na uznaniu administracyjnym, jest ograniczona wyłącznie do oceny, czy w sprawie zachodzą warunki materialnoprawne uzasadniające skorzystanie przez organ administracji z przysługujących mu uprawnień oraz czy wydanie decyzji zostało poprzedzone prawidłowo przeprowadzonym postępowaniem, z zachowaniem przepisów procedury administracyjnej. W przypadku postępowań prowadzonych w oparciu o art. 64 u.p.s. wydanie rozstrzygnięcia na podstawie tego przepisu powinno być bowiem poprzedzone wyjaśnieniem okoliczności sprawy w zakresie sytuacji rodzinnej i dochodowej wnioskodawcy, w szczególności zaś przesłanek wymienionych w art. 64 u.p.s., oraz jej analizą z zachowaniem wymogów proceduralnych przewidzianych w Kodeksie postępowania administracyjnego. Organ powinien zatem szczegółowo rozważyć kwestię istnienia bądź nieistnienia w konkretnej sprawie szczególnych okoliczności uzasadniających skorzystanie z omawianej instytucji oraz okoliczności uzasadniających zakres jej ewentualnego zastosowania, co następnie powinno znaleźć odzwierciedlenie w uzasadnieniu decyzji (por. wyrok WSA w Łodzi z 15 stycznia 2025 r., II SA/Łd 621/24). Kierując się wspomnianymi dyrektywami Sąd przede wszystkim podzielił – jako należycie uzasadnione - zapatrywanie organów obu instancji co do braku wystąpienia w przedmiotowej sprawie podstawy zwolnienia przewidzianej w art. 64 pkt 2 u.p.s. W tym też zakresie zarzuty skargi (pkt I) nie zasługiwały na uwzględnienie. Należy w tym kontekście wskazać, że powołany przepis odnosi się do wyjątkowych i nadzwyczajnych okoliczności, których wystąpienie rzutuje na możliwość wykonania przez zobowiązanego ustawowego obowiązku. W przedmiotowej sprawie taką okolicznością miała być choroba córki skarżącej. Przy tym od razu należy zaznaczyć, że sama okoliczność wskazanej choroby oraz jej charakter w niniejszej sprawie był bezsporny. Sporna okazała się kwestia jej wpływu na możliwość ponoszenia przedmiotowej opłaty przez skarżącą. W tym kontekście można przyjąć generalne założenie, że wbrew stanowisku skarżącej podstawa z art. 64 pkt 2 u.p.s. odnosi się – przede wszystkim – do sytuacji materialnej wnioskodawcy. Okoliczności wskazane w art. 64 pkt 2 u.p.s. (w tym choroba członka rodziny) mogą stanowić podstawę zwolnienia z obowiązku ponoszenia opłat, ale tylko w sytuacji, kiedy ich wystąpienie skutkuje tym, że zobowiązany nie jest w stanie uiszczać tych opłat. Sytuacja materialna strony pozostaje zatem w tym przypadku w ścisłym związku z przesłanką wystąpienia "uzasadnionych okoliczności" i również podlega ocenie w postępowaniu prowadzonym na podstawie art. 64 u.p.s. (por. wyrok NSA z 13 lutego 2025 r., I OSK 699/23). Sąd dokonując wykładni powyższego przepisu doszedł zatem do przekonania, że ustalony w sprawie stan faktyczny, odnoszący się do sytuacji: rodzinnej, zdrowotnej i materialnej zarówno skarżącej jak i jej rodziny (ze szczególnym uwzględnieniem choroby córki) nie dawał podstaw do przyjęcia, iż zachodziły w tym przypadku przesłanki, uzasadniające zwolnienie z obowiązku uiszczania opłat za pobyt jej ojca w DPS. Analiza jej sytuacji rodzinnej i majątkowej, w szczególności w kontekście zestawienia wydatków oraz ponadprzeciętnych dochodów osiąganych w gospodarstwie domowym pozwala przyjąć, że ponoszenie przez skarżącą comiesięcznej opłaty w kwocie 850,35 zł nie stanowiłoby istotnego obciążenia w kontekście zapewnienia należytej opieki nad chorą córką. Innymi słowy, podnoszona przez skarżącą okoliczność choroby członka rodziny w realiach niniejszej sprawy oczywiście nie ma wpływu na możliwość ponoszenia kosztów pobytu ojca w DPS. Sąd natomiast uznał, że jednoznaczne zapatrywanie organów co do braku zaistnienia w sprawie przesłanki opisanej w art. 64 pkt 7 u.p.s. – w świetle przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego – jest na tym etapie co najmniej przedwczesne. Ustalając znaczenie oraz odkodowując zakres normatywny powołanej podstawy zwolnienia z opłaty za pobyt w DPS w pierwszej kolejności należy zaakcentować, że instytucja ta jest ściśle skorelowana z przepisem art. 1441 k.r.i.o., według którego zobowiązany może uchylić się od wykonania obowiązku alimentacyjnego względem uprawnionego, jeżeli żądanie alimentów jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Nie dotyczy to obowiązku rodziców względem ich małoletniego dziecka. Wymaga podkreślenia, że jeszcze przed wejściem w życie tej regulacji k.r.i.o. orzecznictwo w sprawach cywilnych dopuszczało możliwość oddalenia powództwa o alimenty na podstawie art. 5 k.c. W uchwale pełnego składu Izby Cywilnej i Administracyjnej z 16 grudnia 1987 r., III CZP 91/86, OSNC 1988/4, poz. 42 – Wytyczne w zakresie wykładni prawa i praktyki sądowej w sprawach o alimenty, SN wskazał, że w razie rażąco niewłaściwego postępowania osoby uprawnionej do alimentów, budzącego powszechną dezaprobatę, dopuszczalne jest oddalenie powództwa w całości lub w części ze względu na zasady współżycia społecznego (art. 5 k.c.). Warto odnotować, że uzasadniając takie stanowisko SN wskazał, że w praktyce zdarzają się przypadki rażącego naruszenia przez osobę uprawnioną do alimentacji zasad współżycia w rodzinie. Przy tym takie sytuacje faktyczne występują – m.in. - przy alimentowaniu rodziców przez ich dzieci. Następnie SN zdefiniował taką sytuację przyjmując, że "rażąco niewłaściwe postępowanie uprawnionego" może polegać między innymi na: a) zachowaniach godzących w życie i zdrowie członka rodziny, b) zachowaniach naruszających godność, dobre imię i inne dobra osobiste człowieka, c) zawinionym popadnięciu w niedostatek lub umyślnym wywołaniu sytuacji prowadzącej do żądania alimentów. Dalej SN akcentował, że zawinione zachowania są powszechnie potępiane w społeczeństwie i nie można zakładać, ażeby osoba doznająca krzywdy w każdym przypadku mimo to zobowiązana była do świadczenia alimentów na rzecz osoby ją krzywdzącej, tylko dlatego, że obowiązek alimentacyjny wynika z pokrewieństwa, małżeństwa albo z innych więzów, z którymi ustawa łączy ten obowiązek. Przy tym dalej zaznaczył również, że odmowa przyznania środków utrzymania z powołaniem się na zasady współżycia społecznego powinna mieć miejsce bardzo rzadko, w przypadkach szczególnie uzasadnionych i wówczas, gdy budzą one powszechną dezaprobatę. Tezy przywołanej uchwały SN nie tylko rzutują na sposób rozumienia art. 1441 k.r.i.o. w kontekście aktualnej praktyki sądów powszechnych, ale także niewątpliwie mają wpływ na sposób interpretacji normy art. 64 pkt 7 u.p.s. Nie można stracić z pola widzenia, że prawodawca dodając omawianą podstawę zwolnienia z obowiązku ponoszenia opłaty kierował się potrzebą wprowadzenia do u.p.s. wyraźnej regulacji prawnej umożliwiającej organowi odstąpienie od obciążania odpłatnością za pobyt w domu pomocy społecznej w sytuacji, gdy zobowiązanie byłoby sprzeczne właśnie z "zasadami współżycia społecznego". Niedwuznacznie zatem nawiązał do regulacji art. 1441 k.r.i.o. W uzasadnieniu projektu noweli powołano m.in. stanowisko RPO, według którego dorosłe dzieci rodziców, którzy względem nich w sposób rażący zaniedbywali obowiązki rodzicielskie lub byli sprawcami przemocy wobec dzieci, zasługują na ochronę państwa i powinni zostać objęci obligatoryjnym zwolnieniem z opłat bez względu na ich sytuację materialną (por. uzasadnianie projektu ustawy z dnia 17 listopada 2021 r. o zmianie ustawy o pomocy społecznej). W realiach analizowanej sprawy skarżąca konsekwentnie powoływała i wykazywała zachowania ojca, które – w jej ocenie - stanowiły jaskrawe przejawy naruszenia obowiązków rodzinnych. Wskazywała, że jako dziecko była ofiarą zarówno przemocy ze strony ojca (psychicznej oraz fizycznej) jak i innych jego nagannych zachowań, które miały swoje źródło w nadużywaniu alkoholu. Chodzi zatem o wspomniane zachowania godzące w życie i zdrowie członka rodziny a także naruszające godność, dobre imię i inne dobra osobiste człowieka. Taki też zakres zachowań niewątpliwie stanowiłby desygnat pojęcia rażącego obowiązków rodzinnych względem osoby obowiązanej do wnoszenia opłaty do którego odwołuje się treść art. 64 pkt 7 u.p.s. Zachowania te zostały przede wszystkim opisane w relacjach osób powołanych jako świadkowie w toczącej się sprawie administracyjnej (matki skarżącej: B. B. oraz sióstr: M. C. oraz N. K.). Skarżąca przedłożyła również kopie akt sprawy rozwodowej rodziców, w tym kopię protokołu obejmującego zeznania przesłuchiwanych w charakterze świadków matki skarżącej: B. B., sióstr: M. B. oraz N. B. (obecnie K.) oraz osoby obcej – J. R. Sąd dostrzega, że organy administracji zasadniczo zaakceptowały stanowisko skarżącej o niewłaściwym wykonywaniu obowiązków rodzinnych przez ojca. Niemniej przyjęły, że szczególnie rażące jego zachowania miały miejsce dopiero po osiągnięciu przez skarżącą pełnoletności oraz po opuszczeniu przez nią domu w wieku 19 lat (tj. w 2005 r.). W tym zakresie zaakceptowały ustalenie zawarte w uzasadnieniu wyroku rozwodowym, że pożycie rodziców było zgodne do 2007 r. i dopiero po tym okresie pogorszeniu uległy więzi rodzinne pomiędzy ojcem a jego żoną i dziećmi. W szczególności organ II instancji przyjął, że istotnie przed osiągnięciem przez skarżącą pełnoletności miały miejsca incydenty, które z pewnością rzutowały na wzajemne relacje ojciec - dziecko, tym niemniej jednak nie można w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy uznać, że te zdarzenia miały nieprzerwany charakter i naruszenie obowiązków rodzinnych miało charakter rażący. Zdaniem Sądu z przytoczonym stanowiskiem SKO (które powtórzyło ustalenia organu I instancji) nie sposób się jednak zgodzić. Konkluzje te zostały bowiem poczynione w oparciu o wadliwie zgromadzony oraz niekompletny materiał dowodowy. Przede wszystkim trzeba wskazać, że ustalając – w ramach uznania administracyjnego - wystąpienie przesłanki zwolnienia z odpłatności za pobyt członka rodziny w DPS organy związane są treścią art. 7 k.p.a. Stanowi on, że w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. Powołany przepis statuuje dwie kluczowe zasady postępowania: zasadę prawdy obiektywnej, a także zasadę uwzględniania interesu społecznego i słusznego interesu obywateli. Pierwsza zasada ma wpływ na zakres prowadzonego przez organy postępowania wyjaśniającego (dowodowego). Chociaż art. 64 pkt 7 u.p.s. nakłada na wnioskodawcę obowiązek wykazania (w szczególności na podstawie dokumentów dołączonych do wniosku) rażącego naruszenia przez osobę kierowaną do domu pomocy społecznej lub mieszkańca domu obowiązku alimentacyjnego lub innych obowiązków rodzinnych względem osoby obowiązanej do wnoszenia opłaty, to nie stanowi on usprawiedliwienia dla bierności w tym zakresie organu administracyjnego. Zasada uwzględniania interesu społecznego i słusznego interesu obywateli, która odnosi się do uznaniowego charakteru rozstrzygnięcia wprowadza m.in. obowiązek organu prowadzenia postępowania wyjaśniającego w sposób uwzględniający słuszny interes obywateli, czyli także wnioskującej o zwolnienie skarżącej. Innymi słowy, abstrahując od wniosków dowodowych strony, powinien się również wykazać adekwatną inicjatywą dowodową w celu obiektywnego naświetlenia stanu faktycznego sprawy. Nie można w tym miejscu stracić z pola widzenia, że charakter rozpatrywanej sprawy nakłada na organy obowiązek możliwie obiektywnego oraz pełnego zrekonstruowania stosunków i relacji rodzinnych, które panowały w domu skarżącej. Logika i zasady doświadczenia życiowego wskazują natomiast, że podstawowymi środkami dowodowymi umożliwiającymi ustalenie tych okoliczności będą – przede wszystkim – zeznania świadków, w tym przede wszystkim członków rodziny skarżącej. Jak wynika z akt administracyjnych bezpośrednią wiedzę o relacjach rodzinnych w spornym okresie (do momentu uzyskania pełnoletności przez skarżącą) powinny posiadać oprócz rodziców także siostry skarżącej, tj.: M. D., M. C. oraz N. K. (brat J. urodził się dopiero w [...] r.). Tymczasem organ I instancji pominął konieczność przesłuchania w charakterze świadka M. D. Przy tym nie ma znaczenia, że osoba ta nie została zawnioskowana jako świadek przez samą skarżącą w ramach postępowania administracyjnego. Zwrócić należy uwagę, że wcześniej zeznawała ona jako świadek w ramach postępowania rozwodowego rodziców. Co również istotne, aktualnie organy powoływały się na jej relacje dotyczące daty rozpadu małżeństwa rodziców skarżącej (tj. dopiero od 2007 r.). A zatem podjęcie – z urzędu - starań mających na celu uzupełnienie materiału dowodowego o jej zeznania realizowałoby dyrektywy wynikające z przepisów art. 7 oraz art. 77 § 1 k.p.a. Ponadto organ I instancji, kierując się zasadą informowania (art. 9 oraz art. 79a K.p.a.), powinien rozważyć pouczenie strony o możliwości zawnioskowania dowodów z przesłuchania innych osób posiadających bezpośrednią wiedzę na temat relacji rodzinnych pomiędzy skarżącą a jej ojcem. Niezależnie od tego Sąd doszedł do przekonania, że należy rozważyć konieczność uzupełnienia materiału dowodowego w zakresie postępowania rozwodowego rodziców skarżącej. Otóż – tak jak wcześniej wspomniano – skarżąca przedłożyła kopię protokołu z dnia 5 października 2011 r. obejmującego zeznania osób przesłuchiwanych wówczas w charakterze świadków matki B. B., sióstr: M. B. oraz N. B. (obecnie K.) oraz osoby obcej – J. R. Tymczasem z uzasadnienia wyroku rozwodowego wynikałoby, że w ramach prowadzonego postępowania przesłuchiwano w charakterze świadków również inne osoby – w tym także siostrę skarżącej – M. C. Stąd z uwagi na konieczność realizacji wspomnianej zasady prawdy obiektywnej zasadne byłoby przeprowadzenie w ramach postępowania administracyjnego dowodu z wszystkich protokołów z zeznaniami świadków zeznających w ramach sprawy rozwodowej. Sąd dostrzega, że z powyższych względów jako przedwczesne okazało się przyznanie pierwszeństwa ustaleniom wynikającym z uzasadnienia wyroku rozwodowego. W tym kontekście Sąd wskazuje, że podnoszony przez organy sam fakt braku pełnej korelacji pomiędzy relacjami świadków zeznających w 2011 r. oraz tych którzy zeznawali w 2023 r., nie jest wystarczającym powodem do przyznania pierwszeństwa wcześniejszym zeznaniom składanym w ramach sprawy rozwodowej. Powaga rzeczy osądzonej wyroku rozwodowego – na co słusznie wskazywano w skardze – nie rozciąga się na ustalenia faktyczne w zakresie stosunków rodzinnych w okresie, zanim skarżąca opuściła dom (tj. przed 2005 r.). W tym zakresie ustalenia sądu powszechnego, że "pożycie małżeńskie" pomiędzy rodzicami skarżącej "układało się poprawnie" do 2007 r., mogłyby zostać wzruszone w przypadku zgromadzenia adekwatnego materiału dowodowego w ramach postępowania administracyjnego. Taka konstatacja jest o tyle uzasadniona, że z aktualnych zeznań siostry skarżącej – N. K. wynikało, że dopóki rodzina mieszkała w bloku (czyli do 2007 r.) awantury wywoływane przez ojca były "ciche" z uwagi na strach przed sąsiadami. Ojciec natomiast nie hamował się po przeprowadzce do nowego domu. A zatem należy powtórzyć, że nie można wykluczyć, iż dodatkowe relacje dotyczące zachowań ojca skarżącej wynikające z zeznań z 2023 r., a dotyczące okresu przed 2007 r. - nie uwzględnione w ramach sprawy rozwodowej – mogą odpowiadać prawdzie. Z drugiej jednak strony zachowanie zasady prawdy obiektywnej wymagałyby skonfrontowania aktualnie zeznających świadków z kompletnym materiałem dowodowym – w zakresie postępowania rozwodowego. Chodzi mianowicie o jednoznaczne ustalenie, dlaczego określone wątki dotyczące obecnie podnoszonego rażąco nagannego zachowania ojca skarżącej nie były eksponowane wcześniej, w czasie rozprawy rozwodowej. Na zakończenie Sąd podkreśla wreszcie, że SKO w zaskarżonej decyzji nie kwestionowało faktu, że przed osiągnięciem przez skarżącą pełnoletności (opuszczeniem domu) miały miejsca incydenty, które z pewnością rzutowały na wzajemne relacje ojciec – dziecko. Dalej jednak organ II instancji zaznaczył, że nie można w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy uznać, że te zdarzenia miały nieprzerwany charakter i naruszenie obowiązków rodzinnych miało charakter rażący. Odnosząc się do takiego stanowiska Sąd wskazuje, że istotnie zwolnienie z obowiązku ponoszenia odpłatności za DPS jest możliwe jedynie w sytuacji rażącego i jaskrawego naruszenia zasad współżycia społecznego przez osobę kierowaną do domu pomocy społecznej lub mieszkańca domu. A zatem nie każde naruszenie obowiązków rodzinnych względem osoby obowiązanej do wnoszenia opłaty będzie warunkowało zwolnienie. Chodzi tutaj również o zachowania powtarzalne oraz o określonym negatywnym odbiorze społecznym. Wymagane jest tutaj bowiem wykazanie szczególnie rażącego naruszenia obowiązków rodzinnych. Nawiązując do uzasadnienia wcześniej powołanej uchwały SN chodzi tutaj szczególnie o uzasadnione przypadki i wówczas, gdy budzą one powszechną dezaprobatę. Innymi słowy, stwierdzony poziom natężenia naruszeń obowiązków rodzinnych jest na tyle istotny, że obciążanie obowiązkiem uiszczania opłaty za DPS wiązałoby się z rażącą krzywdą, i to niezależnie od sytuacji majątkowej zobowiązanego, i byłoby nie do pogodzenia z zasadami współżycia społecznego. Niemniej – z drugiej strony – Sąd podkreśla, że potrzeba respektowania słusznego interesu skarżącej w badanym postępowaniu wymaga, aby ustalenia w tym zakresie zostały poczynione w oparciu o możliwie kompletny i wszechstronny materiał dowodowy. Z tego też powodu zaistniałe wątpliwości i niejasności w ramach przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego powinny zostać rozstrzygnięte za pomocą wszelkich możliwych środków dowodowych w ramach otwartego systemu dowodowego (art. 75 k.p.a.). Tym samym, w świetle stwierdzonych wyżej mankamentów postępowania wyjaśniającego, które wiązały się z naruszeniem zarówno zasady prawdy obiektywnej jak i zasady ważenia interesu publicznego oraz słusznego interesu obywatela należało uznać, że skarga w zakresie opisanym w jej pkt. II i III zasługiwała na uwzględnienie. Zarówno zaskarżona decyzja SKO, jak i poprzedzająca ją decyzja organu I instancji, okazały się rozstrzygnięciami przedwczesnymi, albowiem naruszały przepisy art. 7, art. 75 i art. 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 64 pkt 7 u.p.s. Mając powyższe na uwadze na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 135 p.p.s.a. orzeczono jak w sentencji wyroku. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy rzeczą organu będzie wyeliminowanie wskazanych w niniejszym uzasadnieniu wyroku uchybień, z uwzględnieniem zaprezentowanej wykładni art. 64 pkt 7 u.p.s.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.09.2026. · Źródło