IV SA/Wr 289/19
WyrokWSA we Wrocławiu2019-11-28
Skład orzekający: Wanda Wiatkowska-Ilków, Bogumiła Kalinowska, Ewa Kamieniecka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy funkcjonariusz Policji pełniąc służbę jako dyżurny w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych, który obserwuje przez monitoring, jak osadzony zsuwa się z pryczy na podłogę i podejmuje próby podniesienia się, dopuszcza się naruszenia dyscypliny służbowej poprzez zaniechanie czynności służbowej, jeśli nie wejdzie do celi, aby sprawdzić przyczynę takiego zachowania?Ratio decidendi
Sąd uznał, że funkcjonariusz Policji pełniąc służbę jako dyżurny w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych, który obserwuje przez monitoring nietypowe zachowanie osadzonego (zsuwanie się z pryczy, próby podniesienia się z podłogi), ma obowiązek zareagować poprzez wejście do celi i sprawdzenie przyczyn takiej sytuacji. Zaniechanie tej czynności stanowi naruszenie dyscypliny służbowej, ponieważ funkcjonariusz powinien był przewidzieć lub mógł i powinien był przewidzieć, że osadzony z powodu problemów zdrowotnych wymaga pomocy. Obserwacja monitoringu, która nie doprowadziła do podjęcia interwencji, nie spełnia wymogu "kontroli zachowania" w rozumieniu przepisów.Stan faktyczny
Funkcjonariusz Policji R. K. został uznany winnym popełnienia przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej poprzez zaniechanie czynności służbowej. Zarzucono mu, że podczas pełnienia służby dyżurnego w Pomieszczeniu dla Osób Zatrzymanych (PdOZ) nie zareagował na nietypowe zachowanie osadzonego B. S., który zsuwał się z pryczy na podłogę i podejmował próby podniesienia się, przez co przestał być widoczny w systemie monitoringu. Skarżący kwestionował zasadność uznania go winnym, argumentując, że sprawował należyty nadzór, a zachowanie osadzonego nie wskazywało na bezpośrednie zagrożenie życia.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę w całości.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Wanda Wiatkowska-Ilków (spr.), Sędziowie Sędzia WSA Bogumiła Kalinowska, Sędzia WSA Ewa Kamieniecka, Protokolant Aleksandra Markiewicz, po rozpoznaniu w Wydziale IV na rozprawie w dniu 14 listopada 2019 r. sprawy ze skargi R. K. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji we W. z dnia [...] maja 2019 r. nr [...] w przedmiocie uznania winnym popełnienia przewinienia dyscyplinarnego i wymierzenia kary dyscyplinarnej nagany oddala skargę w całości.
Komendant Wojewódzki Policji we W. orzeczeniem Nr [...] z dnia [...]na podstawie art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz.U. z 2019 r. poz. 161 ze zm.) - po rozpatrzeniu odwołania R. K. – dalej skarżący, od orzeczenia nr [...] Komendanta Miejskiego Policji we W. z dnia [...]r. o uznaniu winnym zarzucanego mu przewinienia dyscyplinarnego i wymierzeniu kary dyscyplinarnej nagany obwinionego o to, że: "w dniu [...] listopada 2018 r. we W. pełniąc w godzinach [...] służbę dyżurnego w Pomieszczeniu dla Osób Zatrzymanych Komendy Miejskiej Policji we W. dopuścił się naruszenia dyscypliny służbowej w ten sposób, że nieprawidłowo kontrolował przez wizjer oraz przez kamery monitoringu zachowanie osadzonego w pokoju nr [...] nie reagując na zsunięcie się osadzonego B. S. z pryczy na podłogę, przez co przestał być widoczny w systemie monitoringu co uniemożliwiło obserwowanie jego oznak życiowych, tj. o czyn określony w art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji w zw. z § 14 ust. 2 pkt 9 zarządzenia nr 130 Komendanta Głównego Policji z dnia 7 sierpnia 2012 r. w sprawie metod i form wykonywania zadań w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych lub doprowadzanych w celu wytrzeźwienia (Dz. Urz. KGP z 2012 r. poz. 42 ze zm.) orzekł o: utrzymaniu w mocy zaskarżonego orzeczenia.
W uzasadnieniu podano, że orzeczeniem nr [...] z dnia [...]r. Komendant Miejski Policji we W. uznał sierż. szt. R. K. winnym popełnienia przewinienia dyscyplinarnego opisanego w sentencji orzeczenia i wymierzył karę dyscyplinarną nagany.
Obrońca obwinionego, z zachowaniem terminu, odwołał się do Komendanta Wojewódzkiego Policji we W. wnosząc o uchylenie zaskarżonego orzeczenia w całości i uniewinnienie obwinionego. Zarzucił jednocześnie wydanemu rozstrzygnięciu dowolną ocenę zebranego materiału dowodowego i w związku z tym naruszenie art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji w zw. z § 14 ust. 2 pkt 9 zarządzenia nr 130 Komendanta Głównego Policji w sprawie metod i form wykonywania zadań w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych lub doprowadzanych w celu wytrzeźwienia, poprzez ich błędną wykładnię i niezasadne przypisanie obwinionemu naruszenia dyscypliny służbowej.
Wskazał, że Komendant Miejski Policji we W. winien wykazać przepisy prawa lub rozkazy i polecenia służbowe wydane przez przełożonych, które zostały naruszone przez działanie lub zaniechanie funkcjonariusza. Dodał, iż w przyjętej kwalifikacji zarzutu wprawdzie organ wskazał § 14 ust. 2 pkt 9 zarządzenia nr 130 Komendanta Głównego Policji z dnia 7 sierpnia 2012 r. w sprawie (...), lecz pominął jego treść. Powołany przepis stanowi, że do obowiązków policjantów pełniących służbę w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych lub doprowadzanych w celu wytrzeźwienia, w szczególności należy kontrola zachowania osób w pomieszczeniu oraz odnotowywanie tego w książce przebiegu służby. Przepis ten zatem nie zawiera dyspozycji nakładającej na pełniącego służbę policjanta obowiązku wejścia do pomieszczenia dla osób zatrzymanych w określonej sytuacji.
W dalszej części wskazał, że organ I instancji dowolnie przyjął, iż kiedy osadzony B. S. zsunął się z pryczy, następnie chciał na nią wejść, monitorujący celę powinni byli wejść do pomieszczenia, a ich zachowanie było naruszeniem dyscypliny służbowej. Podkreślił, że w trakcie pobytu B. S. w PdOZ nic nie wskazywało, że dojdzie do jego zgonu. Był on wcześniej badany przez lekarza celem ustalenia czy istnieją ewentualne przeciwwskazania do pobytu w PdOZ, sam nie uskarżał się na żadne dolegliwości, ani w chwili zatrzymania ani w trakcie pobytu w PdOZ. Ponadto żaden ze współosadzonych nie sygnalizował, iż istnieje zagrożenie życia B. S., także obserwacja monitoringu nie pozwalała na przyjęcie takiego wniosku. Zachowanie B. S. nie odbiegało od normy, gdyż osoby osadzone w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych wielokrotnie spały w innych miejscach aniżeli łóżko, nierzadko zmieniając miejsce spania w nocy. Podkreślił ponadto, że B. S. zmarł nagle na skutek niewydolności krążeniowo oddechowej.
Ponadto stwierdzenie organu I instancji, że zachowanie B. S. wymagało reakcji policjantów pełniących służbę w PdOZ jest błędne nie tylko dlatego, że przepisy służbowe, polecenia czy rozkazy przełożonych nie regulują miejsca spania osadzonych w celi, ale również, że przełożeni obwinionego nie przeprowadzili szkoleń z zakresu medycyny dot. rozpoznawania np. niepokojących objawów chorobowych u osadzonych sygnalizujących wystąpienie choroby, czy też zagrożenia życia.
Stwierdził, że dopiero po zdarzeniu Komendant Główny Policji zarządzeniem nr 13 i 29 wprowadził zmiany do zarządzenia nr 130 z dnia 7 sierpnia 2012 r. w sprawie (....) m.in. poprzez dodanie do § 7 ust. 1 - punktu 6, którego treść obliguje funkcjonariuszy do odnotowywania w książce przebiegu służby w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych lub doprowadzonych w celu wytrzeźwienia "sprawdzenia funkcji życiowych, takich jak tętno, oddech, wobec będącej w stanie nietrzeźwości osoby, niedającej wyraźnych oznak życia".
Wskazał również, że skoro w tej konkretnej sytuacji przepisy statuujące obowiązek konkretnego zachowania policjanta nie istniały, brak jest podstaw do uznania obwinionego winnego naruszenia dyscypliny służbowej i wymierzenia mu kary dyscyplinarnej nagany.
Organ rozpoznając odwołanie podał, że zgodnie z art. 1351 ust. 1 ustawy o Policji, rozpoznanie sprawy w postępowaniu odwoławczym następuje na podstawie stanu faktycznego ustalonego w postępowaniu dyscyplinarnym. Stan ten w niniejszej sprawie można odtworzyć na podstawie materiału dowodowego znajdującego się w aktach postępowania dyscyplinarnego i jest on wystarczający do oceny zachowania skarżącego pod kątem odpowiedzialności dyscyplinarnej.
W toku postępowania dyscyplinarnego ustalono, że w dniu [...] listopada 2018 r. około godz. [...] funkcjonariusze Komisariatu Policji w K. W., w czasie interwencji ustalili, że osobą wobec której podjęto interwencję jest B. S. - poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Ś. celem, doprowadzenia do Aresztu Śledczego we W. i odbycia kary 3 miesięcy pozbawienia wolności. W związku z powyższym mężczyznę zatrzymano i doprowadzono do Komisariatu Policji w K. W., gdzie sporządzono stosowną dokumentację oraz poddano zatrzymanego badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu z wynikiem 0,23 mg/l. W trakcie zatrzymania B. S. nie zgłaszał dolegliwości i nie żądał badania lekarskiego, jak również nie posiadał żadnych widocznych obrażeń ciała. Przed osadzeniem mężczyzny w PdOZ KMP we W., został zbadany przez dyżurnego lekarza. Lekarz przeprowadzający badanie, nie stwierdził przeciwwskazań do osadzenia mężczyzny w PdOZ. Jednocześnie wskazał, że osoba, cyt: " nie wymaga farmakologii".
O godzinie [...] funkcjonariusze z KP w K. W. doprowadzili B. S. do PdOZ KMP we W. W trakcie rozpytania w zakresie stanu zdrowia B. S. nie zgłaszał żadnych dolegliwości. Został umieszczony w monitorowanej celi nr [...], w której przebywali już wcześniej osadzeni dwaj mężczyźni tj. T. W. oraz M. M. O godzinie [...] do celi nr [...] wprowadzono kolejną osobę, tj. P. D.
Po przyjęciu B. S. funkcjonariusze pełniący służbę w PdOZ dokonywali kontroli osób osadzonych poprzez obserwację systemu monitoringu wizyjnego oraz cyklicznie, nie rzadziej niż co 60 minut, kontrolowali zachowanie osób przez wizjery zamontowane w drzwiach poszczególnych cel.
Jak wynika z zapisów "Książki przebiegu służby", funkcjonariusze dokonując kontroli zachowania osób przebywających w celach numer [...], [...], [...] i [...], do godz. [...], nie stwierdzili żadnych niepokojących zdarzeń. Łącznie w porze nocnej w PdOZ przebywało [...] osób.
O godzinie [...] w dniu [...] 2018 r. w trakcie ogłaszania pobudki przez pomocnika dyżurnego i oddziałowego w celi nr [...] funkcjonariusze stwierdzili, że jeden z osadzonych, leżący na podłodze, pomiędzy pryczami B. S. nie daje oznak życia. Przybyły na miejsce lekarz pogotowia ratunkowego stwierdził zgon B. S. za przyczynę wskazując "niewydolność krążeniowo - oddechową, bez widocznych obrażeń".
W dniu [...] listopada 2018 r. w godzinach od [...] do [...] dnia [...] listopada 2018 r. służbę w PdOZ pełnili sierż. szt. R. K. - dyżurny PdOZ, asp. P. K. - pomocnik dyżurnego PdOZ i mł. asp. A. S. - oddziałowy PdOZ.
Z zapisów monitoringu wizyjnego zamontowanego w PdOZ KMP we W. wynika, że w dniu [...] listopada 2018 r. o godz. [...] B. S. został wprowadzony do celi nr [...]. O godz. [...] funkcjonariusze Policji weszli do celi i zmienili oświetlenie na nocne. Od godziny [...] następuje sekwencja zdarzeń, w których osadzony częściowo zsuwa się z łóżka na podłogę. Widoczne są przy tym ruchy jakie wymieniony mężczyzna wykonuje rękami, tułowiem, widoczne są także nieudane próby podniesienia się z łóżka oraz zmiany pozycji. Następnie mężczyzna zsuwa się całkowicie na podłogę, przy czym zanim to następuje podpiera się łokciem o łóżko, a także podejmuje nieudane próby wejścia na łóżko. Od godz. [...] B. S. przestaje być widoczny, gdyż znajduje się w przestrzeni między dwoma łóżkami, której nie obejmuje monitoring. Widać jednak ruchy rąk i nóg, kilka razy mężczyzna porusza łóżkiem na którym wcześniej leżał. Od godz. [...] ruchy mężczyzny słabną, stają się rzadsze aż całkowicie zanikają około godz. [...].
Z protokołu oględzin zapisu monitoringu z dnia [...] lutego 2019 r. wynika, że "w dniu [...] listopada 2018 r. o godz. [...] osadzony P. D. przebudza się i prawdopodobnie rozmawia z leżącym na podłodze B. S. ", a o godz. [...] kolejny ze współosadzonych " wstaje, patrzy w stronę leżącego na podłodze mężczyzny i przykrywa go kocem, następnie korzysta z toalety i kładzie się spać ". Wejście funkcjonariuszy do celi następuje o godz. [...] w dniu [...] listopada 2018 r. Widząc, że B. S. nie daje oznak życia, po przeniesieniu osadzonych do innej celi funkcjonariusze przystępują do czynności reanimacyjnych.
Przesłuchany w charakterze obwinionego skarżący nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Wyjaśnił ponadto, że: "Pamiętam, że w godzinach nocnych B. S. przemieścił się z łóżka na podłogę, było to widoczne w monitoringu celi. (...) Dla mnie była to sytuacja normalna, gdyż niejednokrotnie zdarzało się, że osadzeni wybierali inne miejsce do snu niż tylko łóżko. B. S. podczas swojego pobytu nie zgłaszał mi uwag co do swoich ewentualnych dolegliwości. Również żaden ze współosadzonych nie zgłaszał żadnych uwag co do stanu zdrowia B. S. "
W protokole przesłuchania w charakterze świadka skarżącego z postępowania przygotowawczego dotyczącego przedmiotowego zdarzenia, stwierdził, że zarówno z informacji przekazanych mu przez dyżurnego, jak i z żadnego innego źródła, w tym zaświadczenia lekarskiego nie wynikało aby B. S. należałoby szczególnie traktować. Ponadto w trakcie trwania służby nie dotarły do niego żadne informacje o złym stanie zdrowia B S. Dodał, że za kontrolę monitoringu PdOZ odpowiedzialny jest dyżurny wraz z pomocnikiem dyżurnego. Podkreślił, że do godziny [...], czyli do ogłoszenia ciszy nocnej B. S. zachowywał się normalnie, zajmował normalne pozycje ciała, siedział na pryczy, pił wodę, rozmawiał ze współosadzonymi. Tłumaczył, że podczas ogłaszania ciszy nocnej, zarówno oddziałowy jak i pomocnik, którzy mieli werbalny kontakt z B. S. nie zauważyli w jego zachowaniu niczego niepokojącego. To samo stwierdził odnosząc się do obserwacji ekranów monitoringu, gdyż zachowanie B. S. w niczym nie odbiegało do normy. Następnie zeznał, cyt: "Po ogłoszeniu ciszy nocnej kontrolowaliśmy pokoje na zmianę, raz ja, raz zastępca, raz oddziałowy jest to procedura standardowa. W trakcie kontroli cel ani ja ani inni funkcjonariusze nie powzięliśmy żadnych niepokojących informacji dotyczących S. Ja momentu przenoszenia się S. z łóżka na podłogę nie widziałem, ale później widziałem, że leży on na podłodze. Ja uznałem to za normalny objaw, zdarza się to bardzo często, osadzeni śpią na podłodze, przy stołach, na siedząco, takie rzeczy nie wzbudzają naszego zaniepokojenia, dzieje się tak zbyt często. Nie ma takiego przepisu, który zobowiązywałby osadzonych do spania w określony sposób, a nas zobowiązywał do wymuszania na osadzonych spania w określonej pozycji. W trakcie obserwowania monitoringu widziałem ciało S. częściowo, widziałem jego ręce nogi. Widziałem jak współosadzeni podchodzą do niego. Nie wiem o czym rozmawiali, nie mamy fonii w monitoringu. (...) Nikt z współosadzonych nie alarmował nas, że cokolwiek niepokojącego dzieje się w ich pokoju.
Następnie o godz. [...] było ogłoszenie pobudki. Czynność tą wykonywał pomocnik wraz z oddziałowym. (...) Wtedy podczas tych czynności okazało się że S. nie ma funkcji życiowych." Dodał ponadto, że gdyby miał ponownie wykonywać czynności w takim przypadku wykonałby je tak samo. Powtórzył, że w zachowaniu S. i współosadzonych z nim w celi nie było nic co wzbudziłoby jakiekolwiek podejrzenia i pozwoliło wcześniej zareagować. Jak oświadczył był przekonany, że S. zasnął i śpi.
Z zeznań złożonych w postępowaniu dyscyplinarnym przez mł. asp. A. S. wynika, że po ogłoszeniu ciszy nocnej o godz. [...] cyklicznie co godzinę na zmianę policjanci pełniący służbę w PdOZ sprawdzali przez wizjer stan pomieszczeń, czy wszystko jest w porządku. Zeznał następnie, że cyt: " W trakcie obchodu zauważyłem jak B. S. leży już na podłodze, na kocu. Była to dla mnie normalna sytuacja ponieważ niejednokrotnie osadzeni kładli się z własnej woli w różnych miejscach. Żaden ze współosadzonych nie zgłaszał nam, że z B. S. coś się dzieje, że źle się czuje."
Przesłuchany w charakterze świadka asp. P. K. zeznał, że poprzednia zmiana nie zgłaszała żadnych uwag co do stanu zdrowia któregokolwiek z osadzonych. Dodał, że po ogłoszeniu ciszy nocnej regularnie, na zmianę dokonywali sprawdzenia zachowań zatrzymanych w pomieszczeniach przez wizjer w drzwiach oraz poprzez obraz monitoringu. Zeznał ponadto, cyt: "W którymś momencie, nie pamiętam dokładnej godziny, zauważyłem że jeden z osadzonych w pomieszczeniu [...] znajduje się na podłodze przy łóżku. Mimo tego nie wzbudziło to u mnie żadnych niepokojących podejrzeń. Bardzo często zdarzało się, iż osadzeni przemieszczali się z łóżek w różne miejsca i zasypiali, na przykład przy stoliku, na krzesłach, pod drzwiami oraz pomiędzy łóżkami. Z tego co pamiętam, przez wizjer widziałem, że mężczyzna leży na podłodze, widoczne były jego nogi oraz koc, na którym leżał. W mojej ocenie zachowanie mężczyzny nie wskazywało na to aby miał jakieś trudności, czy też złe samopoczucie. Byłem przekonany, że mężczyzna ten śpi na podłodze." Dodał, że do momentu zaistniałego wydarzenia, nie było poleceń służbowych, aby w przypadku zatrzymanych śpiących poza łóżkiem, podczas obchodów wchodzić i sprawdzać ich funkcje życiowe.
Do akt postępowania dyscyplinarnego dołączono materiały nadesłane z Prokuratury Rejonowej W. – S., gdzie za sygn. akt [...]prowadzone jest postępowanie przygotowawcze w sprawie ujawnionego w dniu [...] listopada 2018 r. we W. zgonu B. S. w PdOZ KMP we W.
Z materiałów tych wynika, że w nocy z [...] na [...] listopada 2018 r. w celi w której był osadzony B. S. przebywało jeszcze trzech innych mężczyzn, tj: M. M., T. W. i P. D.
Przesłuchany w charakterze świadka w postępowaniu przygotowawczym M. M. zeznał między innymi, że cyt.: "Ten mężczyzna co umarł to ja go nie znałem. W nocy kiedy spaliśmy on cały czas mówił do siebie. My go uciszaliśmy. Kiedy zapadła cisza to myśleliśmy, że w końcu zasnął. Rano przyszli policjanci i okazało się, że ten mężczyzna nie żyje ".
Z zeznań T. W. wynika, że B. S. na początku nic nie mówił i leżał na łóżku. Następnie zeznał, cyt.: "Potem zaczął mówić. Mówił do nas i do siebie. On gadał jakieś bzdury do siebie. Ja z nim nie rozmawiałem, kilka razy go tylko uciszałem. Nie mam wiedzy czy on na coś chorował, nie słyszałem aby się na coś uskarżał. My leżeliśmy na łóżkach. Ten mężczyzna leżał na podłodze. On tam sam się położył. On gadał i gadał. My usnęliśmy. W nocy przebudziłem się i widziałem jak leży ten mężczyzna na podłodze przykryty kocem. Już wtedy nic nie mówił, myślałem, że śpi. Nie podchodziłem do niego. "
Ostatni ze współosadzonych, P. D. odnosząc się do zachowania B. S. w celi zeznał, cyt.: "Nie pamiętam aby się na coś uskarżał. Coś tam marudził ale ja nie wiem co mówił, mówił niewyraźnie. Potem zasnąłem i jak się obudziłem rano to zobaczyłem jak ten starszy mężczyzna leży na podłodze. Był przykryty kocem, wyglądał jakby spał. Następnie przyszli policjanci (...) podeszli do leżącego mężczyzny i próbowali go dobudzić ale on nie reagował."
Z włączonej do akt postępowania dyscyplinarnego kserokopii Sprawozdania z sądowo - lekarskich oględzin i sekcji zwłok ludzkich B. S. wynika, że przyczyną nagłej śmierci denata była ostra niewydolność krążeniowo - oddechowa spowodowana przewlekłymi zmianami chorobowymi układu krążenia w postaci niedokrwienia mięśnia sercowego. Zarówno w próbce krwi jak i moczu nie wykazano zawartości alkoholu etylowego.
Zadaniem organu odwoławczego jest zbadanie, czy postępowanie dyscyplinarne zostało przeprowadzone zgodnie z obowiązującymi przepisami, a w szczególności czy nie naruszono ustawowych praw obwinionego oraz czy jego rozstrzygnięcie co do winy i wymierzonej kary znajduje uzasadnienie w zebranym w sprawie materiale dowodowym.
Do podstawowych celów postępowania dyscyplinarnego należy ustalenie, czy policjant, któremu zarzuca się popełnienie czynu o znamionach przewinienia dyscyplinarnego istotnie czyn ten popełnił i jeśli tak, to czy zachowanie jego było zawinione oraz - jeśli odpowiedź na oba pytania jest pozytywna - wyciągnięcie wobec tego policjanta konsekwencji w postaci wymierzenia kary dyscyplinarnej albo odstąpienia od ukarania, jeśli jest to możliwe zgodnie z art. 135j ust. 5 cyt. ustawy. W przypadku odpowiedzi negatywnej, czy to w kwestii sprawstwa czynu, czy też zawinienia, efektem postępowania dyscyplinarnego powinno być uniewinnienie.
Podstawą do wydania wymienionych rozstrzygnięć, wskazanych w art. 135j ust. 1 pkt 1-4 i ust. 5 ustawy o Policji, jest ocena zebranego w postępowaniu dyscyplinarnym materiału dowodowego. Materiał ten, zgodnie ze wskazaniami zawartymi w art. 135e ust. 1 i art. 135g ust.1 ustawy o Policji, powinien być na tyle obszerny, aby na jego podstawie można było wyjaśnić sprawę, powinien być też wszechstronny - musi uwzględniać okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i niekorzyść obwinionego.
Rozpatrując sprawę w II instancji, przy uwzględnieniu stanu prawnego, jak i faktycznego stwierdził, że zebrany w toku postępowania dyscyplinarnego materiał dowodowy potwierdza popełnienie przez obwinionego zarzucanego mu czynu, a opisane okoliczności zostały udokumentowane zebranymi dowodami w sposób prawidłowy i wystarczający do oceny stopnia zawinienia.
Z treści § 14 ust. 2 pkt 9 zarządzenia nr 130 KGP w sprawie (...), z którym obwiniony zapoznał się w dniu [...] stycznia 2018 r. wynika, że do obowiązków policjantów pełniących służbę w pomieszczeniu w szczególności należy: "kontrolowanie zachowania osób w pomieszczeniu oraz odnotowanie tego w książce przebiegu służby". Odnosząc treść ww. przepisu do realiów niniejszej sprawy stwierdzić należy, że poza bieżącym obserwowaniem zachowania B. S., obwiniony nie wykonał żadnych innych czynności, które z uwagi na nienaturalne zachowanie osadzonego winien wykonać, tj. wejść do celi i ocenić sytuację na miejscu. Postawa skarżącego była w tej kwestii całkowicie bierna.
Przepisy pragmatyki służbowej nie definiują pojęcia "kontrola" zatem w tym zakresie należy odnieść się nie tylko do zasad doświadczenia życiowego, jak też do definicji językowej tego zwrotu, ale przede wszystkim do wytycznych zawartych w zarządzeniu nr 130 KGP z dnia 7 sierpnia 2012 r. w sprawie (...), w którym zawarto wzorce zachowań oraz pożądane rezultaty tych zachowań, których funkcjonariusz powinien przestrzegać i których naruszenie może skutkować odpowiedzialnością dyscyplinarną. Nie ulega wątpliwości, że kontrola jest porównaniem stanu rzeczywistego z przyjętymi normami, wzorcami, wartościami, ze stanem pożądanym i ustalenie ewentualnych odchyleń. Jest również definiowana jako nadzór nad kimś lub nad czymś, pilnowanie kogoś lub czegoś; nadzór, opieka, władza (Słownik Języka Polskiego PWN. www.sjp.pwn.pl; Wielki Słownik Języka Polskiego www.wsjp.pl).
O tym, że obwiniony wykonywał czynność kontroli nieprawidłowo, przesądza zapis monitoringu wizyjnego, z którego wynika, że B. S zsuwa się z łóżka na podłogę, najpierw częściowo, a następnie całkowicie, przy czym opisywana sytuacja trwa kilkanaście minut. Mężczyzna wykonuje przy tym ruchy rękami, podejmuje nieudane próby zmiany pozycji, podniesienia się z łóżka, a następnie z podłogi. Znajdując się w przestrzeni między łóżkami widoczne są ruchy rękami i nogami, mężczyzna porusza także łóżkiem, na którym leżał. Opisane zachowania trwają łącznie ponad dwie godziny i są widoczne na zabezpieczonym nagraniu. Wyjaśnienia obwinionego w których uznał, że przemieszczenie się B. S. z łóżka na podłogę było sytuacją normalną, gdyż niejednokrotnie zdarzało się, że osadzeni wybierali inne miejsce do snu niż tylko łóżko, nie zasługują na uwzględnienie. Zachowanie B. S., zdaniem organu II instancji nie było naturalne i wymagało sprawdzenia ze strony funkcjonariuszy pełniących służbę w PdOZ. Powoływanie się na fakt, że zdarza się bardzo często, że osadzeni śpią na podłodze oraz że nie ma przepisu, który zobowiązywałby do wymuszania na osadzonych spania w określonej pozycji nie zwalniał obwinionego z obowiązku sprawdzenia przyczyn opisanych wyżej zachowań osadzonego świadczących o tym, że może on potrzebować pomocy. Nie ma przy tym znaczenia podniesiony przez obrońcę zarzut, iż obwiniony nie został przeszkolony w zakresie rozpoznawania np. niepokojących objawów chorobowych u osadzonych, sygnalizujących wystąpienie choroby, czy też zagrożenie życia. Należy podkreślić, że obwiniony jest doświadczonym policjantem zatem miał wiedzę i doświadczenie pozwalające na podjęcie stosownej reakcji, a przynajmniej zwrócenie uwagi na odbiegające od normy zachowanie osadzonego. Wskazać także należy, że celem stanowiska służbowego, zawartym w karcie opisu stanowiska pracy obwinionego jest m.in. właściwy nadzór nad osobami zatrzymanymi w pomieszczeniach przeznaczonych dla osób zatrzymanych lub doprowadzonych w celu wytrzeźwienia KMP we W.
Odnosząc się do zarzutu obrońcy iż organ 1 instancji dowolnie, a w konsekwencji błędnie "uznał że kiedy B. S. zsunął się z pryczy, następnie chciał na nią wejść, monitorujący celę powinni byli wejść do pomieszczenia, a ich zaniechanie było naruszeniem dyscypliny służbowej" Komendant Wojewódzki Policji we W. wskazuje, że jest on nie tylko nieprawidłowy, ale także sprzeczny z zasadami racjonalnego rozumowania, zwłaszcza w kontekście powinności przypisanych funkcjonariuszowi Policji pełniącemu służbę w PdOZ. Nie powinno budzić wątpliwości, że cel "kontroli zachowania osób w pomieszczeniu " wiązał się w omawianym przypadku z wykonaniem czynności wykraczających poza samą obserwację B. S. W ocenie organu II instancji nie ulega zatem wątpliwości, że aby prawidłowo przeprowadzona "kontrola" doszła do skutku, powinna w tym przypadku wiązać się z określoną czynnością obwinionego, pozwalającą ocenić rzeczywistą sytuację związaną ze stanem B. S. Brak fonii w urządzeniach monitorujących, brak urządzeń umożliwiających zdalny kontakt z osobami osadzonymi uzasadniał bezpośrednią reakcję funkcjonariusza lub wydanie polecenia stosownego sprawdzenia podległym policjantom.
Nie sposób także zgodzić się ze stanowiskiem obrońcy, że zachowanie B. S. nie odbiegało od normy. W tym zakresie słusznie Komendant Miejski Policji we W. w uzasadnieniu orzeczenia ocenił, że B. S. nie położył się na podłodze dobrowolnie, wybierając to miejsce na nocny spoczynek. Nie był to także gwałtowny i nagły upadek, który mógł być niezauważony przez policjantów obserwujących monitoring. Przeciwnie, osuwał się on z łóżka na podłogę przez kilkanaście minut. Znajdując się na podłodze, przez okres prawie trzech godzin, w różnych odstępach czasu poruszał rękoma, a przy tym ewidentnie próbował wspiąć się na łóżko.
Podniesione przez obrońcę obwinionego w uzasadnieniu odwołania argumenty, że B. S. przed osadzeniem w PdOZ był badany przez lekarza oraz nie uskarżał się na żadne dolegliwości, a także żaden ze współosadzonych nie sygnalizował, że istnieje zagrożenie życia B. S. tym samym nic nie wskazywało, że dojdzie do zgonu B.S. należy uznać za chybione w tym sensie iż, stan zdrowia osoby osadzonej w PdOZ może ulec pogorszeniu pod wpływem różnych czynników. Oględziny zapisu monitoringu, jakie przeprowadzono w postępowaniu dyscyplinarnym wskazują na to, że współosadzeni spali, a przynajmniej leżeli na łóżkach w czasie kiedy miały miejsce opisywane zachowania B. S. Podkreślić należy, że fakt braku reakcji współosadzonych w rozpatrywanym przypadku nie może stanowić wytłumaczenia dla niezachowania wymaganej czujności przez funkcjonariuszy odpowiedzialnych za osoby osadzone w PdOZ oraz podjęcia przez nie reakcji na sytuacje mogące doprowadzić do zaistnienia wydarzenia nadzwyczajnego. W tym miejscu wskazać należy, że z § 8 ust. 5 zarządzenia nr 130 KGP z dnia 7 sierpnia 2012 r. w sprawie (...) wynika, że "wykonujący zadania w pomieszczeniu są zobowiązani do zachowania szczególnej ostrożności w celu niedopuszczenia do wydarzenia nadzwyczajnego oraz innego zagrożenia prawidłowego funkcjonowania pomieszczenia".
Na marginesie organ zauważył, że dodanie do paragrafu 7 ust. 1 zarządzenia nr 130 KGP w sprawie (...) - punktu 6, nastąpiło w dniu 10 kwietnia 2014 r. zarządzeniem nr 13 KGP, które zmieniało zarządzenie w sprawie metod i form wykonywania zadań w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych lub doprowadzonych w celu wytrzeźwienia, a nie jak zaznaczył obrońca obwinionego dopiero po śmierci B. S. w dniu [...] listopada 2018 r. Przepis ten nie miał zastosowania w omawianym przypadku, gdyż B. S. nie był osobą nietrzeźwą.
Odnosząc się do kwestii zawinienia wskazać należy, że zgodnie z art. 132a pkt 1 ustawy o Policji, przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia na to się godzi. Z punktu 2 tego artykułu wynika, że przewinienie jest zawinione również wtedy, gdy policjant nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć.
Oceniając zachowanie obwinionego zasadnym jest stwierdzić, że zarzucane mu przewinienie dyscyplinarne obwiniony popełnił nieumyślnie. Nie sprawując w pożądany sposób kontroli nad zachowaniem osadzonego obwiniony popełnił przewinienie dyscyplinarne na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć.
Przełożony dyscyplinarny wymierzając obwinionemu karę dyscyplinarną stwierdził, że postępowanie obwinionego było zawinione, a uwzględniając jego dotychczasową niekaralność oraz pozytywną opinie służbową wymierzył karę dyscyplinarną nagany, uznając że pomimo zastosowania najłagodniejszej kary dyscyplinarnej będzie przestrzegał dyscypliny służbowej i zasad etyki zawodowej. Zgodnie z treścią art. 134a ustawy o Policji, kara nagany oznacza wytknięcie ukaranemu przez przełożonego dyscyplinarnego niewłaściwego postępowania. Podkreślono, że jest to najłagodniejsza kara dyscyplinarna, jaką przewidują przepisy ustawy o Policji.
W ocenie organu wymierzona skarżącemu kara dyscyplinarna nagany stanowi odpowiednią reakcję na jego zachowanie, jest adekwatna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i uwzględnia dyrektywy wymiaru kary wskazane w art. 134n ust. 1 ustawy o Policji. Orzeczenie zapadło na podstawie art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy o Policji.
Skargę na powyższą decyzję złożył zainteresowany. Zaskarżonej decyzji zarzucił naruszenie prawa materialnego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy:
- niewłaściwe zastosowanie przepisu art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji w zw. z § 14 ust. 2 pkt 9 zarządzenia nr 130 Komendanta Głównego Policji z dnia 7 sierpnia 2012r. w sprawie metod i form wykonywania zadań w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych lub doprowadzonych w celu wytrzeźwienia, prowadzące do uznania, że obwiniony dopuścił się zarzucanego mu czynu, podczas gdy sprawował on w należyty sposób kontrolę pomieszczeń dla osób zatrzymanych, zarówno poprzez monitoring jak i wizjer, brak było podstaw do podjęcia interwencji i wejścia do pomieszczenia dla osób zatrzymanych w porze nocnej, albowiem nie zachodziły istotne okoliczności pozwalające na ustalenie, że istniało bezpośrednie zagrożenie życia osób osadzonych w pomieszczeniu nr [...];
- niewłaściwe zastosowanie ww. przepisów, poprzez bezzasadne przyjęcie, że skarżący mógł i powinien był przewidzieć z zachowania B. S., że zachodzi zagrożenie dla życia osadzonego i konieczne jest podjęcie interwencji, podczas gdy B. S. był badany przez lekarza przed przyjęciem do PdOZ, który nie stwierdził przeciwskazań do jego pobytu w PdOZ, B. S. nie uskarżał się na stan zdrowia i nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń co do niego, w trakcie pobytu w celi nie przywoływał pomocy, także żadna z osób przebywająca z osadzonym w jednej celi nie przywoływała pomocy, a samo zachowanie B. S. nie było zachowaniem atypowym wskazującym na konieczność wejścia do pomieszczenia, w którym przebywał, albowiem wielokrotnie zdarzało się, że osoby osadzone w pomieszczeniach dla osób zatrzymanych zachowywały się w sposób odbiegający od normalnych zachowań np. kładły się między pryczami, przy ścianach, na stole, spały na krzesłach czy toalecie;
- niewłaściwe zastosowanie ww. przepisów, poprzez nieuwzględnienie, iż zgon -osadzonego B. S. nastąpił we śnie a przyczyną nagłej śmierci osadzonego była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa, spowodowana przewlekłymi chorobami układu krążenia w postaci niedokrwienia mięśnia sercowego, a zatem obwiniony nie miał możliwości ani rozpoznania oznak poprzedzających zgon B. S., o ile w ogóle one nastąpiły, ani też nie miał żadnej wiedzy szczególnej o nich, albowiem nigdy też nie były prowadzone w tym zakresie szkolenia skarżącego przez przełożonych.
Zarzucając powyższe, na podstawie przepisu art. 145 § 1 ustawy ppsa wniósł o: uchylenie zaskarżonej decyzji i poprzedzającego go orzeczenia Komendanta Miejskiego Policji.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie a uzasadniając ten wniosek przywołał argumenty zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz.U. z 2018 r., poz. 2107 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości między innymi przez kontrolę działalności administracji publicznej, a kontrola ta jest sprawowana pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
W myśl art. 134 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2018 r. poz. 1302 ze zm.) – dalej p.p.s.a. sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Kontrola zaskarżonej decyzji dokonana we wskazanym wyżej zakresie nie daje podstaw do stwierdzenia, że organy wydające zaskarżone decyzje naruszyły przepisy prawa materialnego lub przepisy postępowania.
Podstawę materialnoprawną zaskarżonych decyzji, stanowił art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 161) – dalej ustawa w zw. z § 14 ust. 2 pkt 9 zarządzenia Nr 130 Komendanta Głównego Policji z dnia 7 sierpnia 2012 r.
Art. 132 ust. 1 stanowi: Policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnione przewinienia dyscyplinarne polegające na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganie zasad etyki zawodowej. Ust. 2 Naruszenie dyscypliny służbowej stanowił czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na postawie tych przepisów. Ust. 3 pkt 2. Naruszeniem dyscypliny służbowej jest w szczególności zaniechanie czynności służbowych albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy.
Z powołanego wyżej art. 132 ust. 2 ustawy wynika, że naruszenie dyscypliny służbowej musi być zawinione.
Art. 132 ustawy o Policji wskazuje w jakich okolicznościach ma ono miejsce i stwierdza, że ma to miejsce wówczas, gdy policjant:
1) ma zamiar popełnienia przestępstwa, to jest chce popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi;
2) nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania staranności wymaganej w danych okolicznościach, mimo, że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć.
§ 14 ust. 1 ust. 9 wymienionego wyżej rozporządzenia stanowi, że do obowiązków policjantów pełniących służbę w pomieszczeniu w szczególności należy kontrolowanie zachowania osób w pomieszczeniu oraz odnotowanie tego w książce przebiegu służby.
Okolicznością niekwestionowaną jest, że skarżący pełnił w dniu [...] listopada 2018 r. służbę w pomieszczeniach dla zatrzymanych i był dyżurnym zmiany.
Karta opisu stanowiska pracy skarżącego z dnia [...] marca 2013 r. zawiera następujące między innymi dane: rodzaj służby Policji Prewencja, cel stanowiska – właściwy nadzór nad osobami zatrzymanymi w pomieszczeniach przeznaczonych dla osób zatrzymanych lub doprowadzonych w celu wytrzeźwienia KMP we W.; w zakresie zadania/obowiązków wpisano między innymi: wykazuje się należytą znajomością przepisów dotyczących pełnienia służby w pomieszczeniach przeznaczonych dla osób zatrzymanych lub doprowadzonych w celu wytrzeźwienia KMP we W.
Z karty przebiegu służby w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych i doprowadzonych w celu wytrzeźwienia z dnia [...] listopada 2018 r. (k.[...] akt administracyjnych) wynika, że o godz. [...] dnia [...] listopada 2018 r. nastąpiło przejęcie służby; w dniu [...]11.2018 r. w godzinach [...] dnia [...] listopada 2018 r. służbę w PdOZ KMP we W. pełnią: dyżurny sierż.szt. R. K. Pomocnik: asp. P. K. Oddziałowy młd.asp. A. S.
Skarżący słuchany w charakterze świadka w Prokuraturze Rejonowej dla [...] w dniu [...] lutego 2019 r. przyznał, że w dniach [...] listopada 2018 r. pracował na stanowisku dyżurnego zmiany PdOZ KMP we W., jego pomocnikiem był P. K. Stwierdził wówczas, że "za kontrolę monitoringu PDZP odpowiedzialny jest dyżurny wraz z pomocnikiem dyżurnego".
Słuchany w dniu [...] stycznia 2019 r. w wyżej wymienionej Prokuraturze A. S. przyznał, że skarżący R. K. był wskazanego dnia dyżurnym a on sprawował obowiązki oddziałowego. Przyznał, że do jego obowiązków należał monitoring zachowania zatrzymanych przez wizjer, co godzinę. Słuchany P. K. przyznał, że w dniu [...] listopada 2018 r., że był pomocnikiem dyżurnego. Stwierdził, że "nie jest dokładnie określone kto jest odpowiedzialny za kontrolę PdOZ. Dokonują jej dyżurny wraz z pomocnikiem dyżurnego i oddziałowy podczas przebywania na dyżurce PdOZ. Generalnie odpowiedzialny jest za to dyżurny ponieważ on przebywa cały czas w dyżurce a ja i oddziałowy przemieszczamy się po całym PdOZ". Podał również, że kontrolował pomieszczenie Nr [...] co godzinę z oddziałowym, a nie pamięta czy czynił to dyżurny.
Wymienione wyżej osoby przesłuchiwane w postępowaniu dyscyplinarnym podkreślały, że sala była nadzorowana – przez wizjer co godzinę.
Z powyższych wyjaśnień jak i wskazanych dokumentów wynika jednoznacznie jakie funkcje w pomieszczeniu dla zatrzymanych w dniu [...] listopada 2018 r. pełnił skarżący i pozostałe dyżurujące osoby, jak również fakt monitorowania przez wizjer co godzinę pomieszczeń dla zatrzymanych. Godziny kontroli przez wizjer zostały odnotowane w książce kontroli.
Jeśli idzie o śledzenie monitoringu skarżący przyznał, że obowiązek ten należał do niego i jego zastępcy.
Jeżeli idzie o tę kwestię, przepisy wymienionego wyżej rozporządzenia w § 12 stanowią, że Policjant pełniący służbę na Oddziale jest obowiązany kontrolować zachowanie osoby umieszczonej w pomieszczeniu na bieżąco, przez wizjer drzwi pokoju (...) (ust. 1). Kontrola zachowania osób umieszczonych w pomieszczeniu, przez wizjer odbywa się nie rzadziej niż co 30 minut (...) ust. 2.
W przypadku gdy do zwiększenia poziomu bezpieczeństwa osób umieszczonych w pokoju wykorzystywane są działające w systemie całodobowym urządzenia monitorujące, służące do obserwowania i rejestrowania obrazu, kontrola zachowania osób umieszczonych w pomieszczeniu, przez wizjer drzwi pokoju, odbywa się nie rzadziej niż co 60 minut, a w stosunku do osoby wymagającej szczególnego nadzoru – nie rzadziej niż co 30 minut (ust. 3).
Z przepisu powyższego wynika zatem jednoznacznie, że policjant pełniący służbę na oddziale był zobowiązany do kontrolowania we wskazany wyżej sposób zachowanie osób umieszczonych w pomieszczeniach. W książce przebiegu służby odnotowano co godzinę kontrolę pomieszczeń przez wizjer.
Z powołanych przepisów wynika także, że obowiązkiem osób sprawujących dyżury w pomieszczeniu dla zatrzymanych była obserwacja, odnotowywanie niewłaściwych zachowań a jednocześnie reakcja adekwatna do powstałej sytuacji. Obserwacja zachowania osób umieszczonych w pomieszczeniach dokonywana jest w określonym celu, aby zapobiegać niebezpiecznym sytuacjom, reagować na nietypowe sytuacje grożące bezpieczeństwu osób zatrzymanych i osób pracujących.
W ocenie Sądu przepisy powołanego rozporządzenia nie mogą być interpretowane inaczej, niż w taki właśnie sposób. Bezsensem była by obserwacja, bez obowiązku właściwej reakcji przez policjantów.
Według Sądu w niniejszej sprawie zaistniała sytuacja wymagająca reakcji. Niewątpliwie zachowanie osoby, której zgon stwierdzono w dniu [...] listopada 2018 r. o godzinie [...] rano, w dniu [...] listopada 2018 r. od godziny [...] do godziny [...], a nawet później dnia [...] listopada 2018 r., do godziny [...], było nietypowe. W pierwszym wskazanym okresie osoba ta będąc skierowana twarzą do tapczanu, leżąc w jego poprzek przez około 16 minut zsuwała się z tapczanu, próbując się zatrzymać, chwytała za tapczan i pościel. Mężczyzna ten leżąc już pomiędzy łóżkami, na podłodze przez pewien okres czasu próbował chwytać się tapczanu i pościeli. Do godziny [...] dnia [...] listopada 2018 r. były widoczne nieskoordynowane ruchy nóg a przede wszystkim rąk. Z obrazu monitoringu wynikało jednoznacznie, że osoba ta nie położyła się dobrowolnie, między tapczanami, ale z nieznanych powodów, chcąc się na nim utrzymać, obsuwała się. Leżąc zaś na podłodze próbowała się podnieść.
Zachowanie tego zatrzymanego było widoczne na obrazie monitoringu i wskazywało, jak już stwierdzono, że nie położył się na podłodze dobrowolnie, na początku podjął próbę utrzymania się na tapczanie a później próbę podniesienia się z podłogi.
Takie zachowanie mężczyzny powinno zaniepokoić kontrolujących i spowodować reakcję w postaci skontrolowania z jakich przyczyn nastąpiło osunięcie się mężczyzny i z jakich powodów on nie był w stanie się podnieść. Nie był on bowiem zatrzymany do wytrzeźwienia – około godziny [...] – stwierdzono u niego 0,23 o/o alkoholu we krwi, ponadto opisane zdarzenie miało miejsce około 6 godzin później.
W ocenie Sądu brak reakcji na powyższe zdarzenie, nie podjęcie działań sprawdzających, dlaczego doszło do takiej sytuacji, należy zakwalifikować jako naruszenie dyscypliny służbowej, do którego doszło w sposób zawiniony, gdyż skarżący, jak wynika z okoliczności sprawy, powinien i mógł przewidzieć, że osadzony z powodu problemów zdrowotnych zsunął się na podłogę i wymaga pomocy. W każdym razie obraz z monitoringu wymagał wejścia do pomieszczenia i sprawdzenia, co było przyczyną osunięcia się, czego skarżący nie uczynił. Dodać też należy, że na obrazie monitoringu nie była widoczna osoba leżąca pomiędzy łóżkami (wówczas gdy nie wykonywał ruchów rękami i nogami).
Dodać też należy, że nie może być okolicznością ekskulpującą skarżącego fakt, że współosadzeni w pomieszczeniu z osobą, która później zmarła nie sygnalizowali, że mężczyzna jest chory. Przede wszystkim zdarzenie to miało miejsce w nocy, kiedy została ogłoszona cisza nocna, ponadto dwóch mężczyzn, na trzech dalszych osadzonych, było zatrzymanych do wytrzeźwienia, o czym skarżący miał wiedzę. Z zeznań tych osób składanych w Prokuratorze wynika, że później zmarły mężczyzna mówił do siebie, mówił "od rzeczy" i mimo uciszeń nie przestawał mówić przeszkadzając innym (k. [...] akt administracyjnych).
Trudno stwierdzić, czy ten stan psychiczny tych osób był taki, że mogli zauważyć co może być przyczyną takiej sytuacji. Mężczyźni i wstawali w nocy i kładli się spać.
Nie usprawiedliwia skarżącego również fakt, że przy przyjęciu B. S., lekarz nie stwierdził aby nie mógł być osadzony i ponadto, że nie wymaga farmakologii.
Zachowanie mężczyzny, którego zgon stwierdzono rano, w dniu [...] listopada 2018 r., widoczne na monitorze, wskazywało na konieczność reakcji z zewnątrz.
Reasumując należy uznać, że skarżący z racji sprawowania funkcji dyżurnego w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych, miał obowiązek obserwować obraz, na monitoringu na którym mieli być widoczni zatrzymani i mimo, że jeden z osadzonych w pomieszczeniu dla zatrzymanych osunął się z tapczanu na podłogę i nastąpiło to w nietypowych okolicznościach, a następnie w pewnych okresach czasu był niewidoczny na monitoringu, nie zareagował na powyższe fakty, nie wszedł do pomieszczenia, nie skontrolował co jest przyczyną takiego zachowania. W związku z czym dopuścił się naruszenia dyscypliny służbowej, zaniechał czynności służbowej, co uzasadniło zastosowanie kary dyscyplinarnej w postaci nagany – określanej w art. 134 ustawy. Wymierzając tę najłagodniejszą karę organy wzięły pod uwagę dotychczasową nienaganną służbę skarżącego (art. 134n ust. 1 w zw. z art. 135g).
Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 151 ustawy prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi należało orzec jak wyżej.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło