IV SA/Wr 294/19

WyrokWSA we Wrocławiu2019-11-28

Skład orzekający: Bogumiła Kalinowska, Mirosława Rozbicka-Ostrowska, Wanda Wiatkowska-Ilków

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy funkcjonariusz Policji pełniący służbę jako pomocnik dyżurnego w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych, który nie zareagował na nietypowe zachowanie osadzonego widoczne na monitoringu (zsuwanie się z łóżka, pozostawanie na podłodze), dopuścił się naruszenia dyscypliny służbowej polegającego na zaniechaniu czynności służbowej lub wykonaniu jej w sposób nieprawidłowy?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że funkcjonariusz Policji, pełniący służbę jako pomocnik dyżurnego w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych, dopuścił się naruszenia dyscypliny służbowej poprzez zaniechanie czynności służbowej. Nietypowe zachowanie osadzonego, widoczne na monitoringu (zsuwanie się z łóżka, pozostawanie na podłodze przez dłuższy czas, próby podniesienia się), wymagało reakcji funkcjonariusza, w tym wejścia do celi i sprawdzenia przyczyn takiego stanu. Brak takiej reakcji, mimo możliwości i obowiązku przewidzenia potencjalnych problemów zdrowotnych osadzonego, stanowił zawinione naruszenie dyscypliny służbowej. Kara nagany została uznana za adekwatną.
Stan faktyczny
Skarżący, asp. P. K., pełnił służbę jako pomocnik dyżurnego w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych. W nocy z 27 na 28 listopada 2018 r. osadzony B. S. zaczął wykazywać nietypowe zachowanie, zsuwając się z łóżka na podłogę i pozostając w tej pozycji przez dłuższy czas, co było widoczne na monitoringu. Skarżący nie podjął interwencji, uznając sytuację za normalną. W wyniku tego zdarzenia B. S. zmarł. Komendant Miejski Policji uznał skarżącego winnym naruszenia dyscypliny służbowej i wymierzył karę nagany. Komendant Wojewódzki Policji utrzymał tę decyzję w mocy. Skarżący wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, kwestionując zasadność ukarania.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę w całości.

Pełny tekst orzeczenia

|Sygn. akt IV SA/Wr 294/19 | | , , [pic], , WYROK, , W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ, , , Dnia 28 listopada 2019 r., , , Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu, w składzie następującym:, Przewodniczący:, , Sędzia WSA Bogumiła Kalinowska, , Sędziowie:, Sędzia NSA Mirosława Rozbicka-Ostrowska, Sędzia WSA Wanda Wiatkowska-Ilków (sprawozdawca), , Protokolant:, referent Krzysztof Erbel, , , po rozpoznaniu w Wydziale IV na rozprawie w dniu 21 listopada 2019 r., sprawy ze skargi P. K., na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji we W., z dnia [...] maja 2019 r., Nr [...], w przedmiocie uznania winnym zarzucanego naruszenia dyscypliny służbowej i wymierzenia kary dyscyplinarnej, , oddala skargę w całości., , , Komendant Wojewódzki Policji we W. orzeczeniem nr [...] z dnia 27 maja 2019 r. na podstawie art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz.U. z 2019 r. poz. 161 ze zm.) - po rozpatrzeniu odwołania P. K. – dalej skarżący, od orzeczenia nr [...] Komendanta Miejskiego Policji we W. z dnia 27 marca 2019 r. o uznaniu winnym zarzucanego mu przewinienia dyscyplinarnego i wymierzeniu kary dyscyplinarnej nagany obwinionego o to, że: "w dniu 28 listopada 2018 r. we W. pełniąc w godzinach 20:00-08:00 służbę pomocnika dyżurnego w Pomieszczeniu dla Osób Zatrzymanych Komendy Miejskiej Policji we W. dopuścił się naruszenia dyscypliny służbowej w ten sposób, że nieprawidłowo kontrolował przez wizjer oraz przez kamery monitoringu zachowanie osadzonego w pokoju nr 21 nie reagując na zsunięcie się osadzonego B. S. z pryczy na podłogę, przez co przestał być widoczny w systemie monitoringu co uniemożliwiło obserwowanie jego oznak życiowych, tj. o czyn określony w art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji w zw. z § 14 ust. 2 pkt 9 zarządzenia nr 130 Komendanta Głównego Policji z dnia 7 sierpnia 2012 r. w sprawie metod i form wykonywania zadań w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych lub doprowadzanych w celu wytrzeźwienia" orzekło o utrzymaniu w mocy zaskarżonego orzeczenia. W uzasadnieniu podano, że orzeczeniem nr [...] z dnia 27 marca 2019 r. Komendant Miejski Policji we W. uznał skarżącego winnym popełnienia przewinienia dyscyplinarnego opisanego w sentencji orzeczenia i wymierzył karę dyscyplinarną nagany. Od powyższego orzeczenia skarżący odwołał się do Komendanta Wojewódzkiego Policji we W. wnosząc o zmianę zaskarżonego orzeczenia i uniewinnienie ewentualnie o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Dodatkowo na podstawie art. 135e ust. 1 zd. 2 i art. 135f ust. 1 pkt 2 ustawy o Policji wniósł o dopuszczenie dowodu z zeznań sierż. szt. R. K., mł. asp. A. S. oraz współosadzonych B. S., tj. T. W., P. D., oraz M. M. na okoliczność zachowania oskarżonego B. S. w celi, w tym na okoliczność rozmów prowadzonych ze współosadzonymi. Zarzucił jednocześnie wydanemu rozstrzygnięciu naruszenie: art. 132 ust. 2 w zw. z art. 132 ust. 3 pkt 2 i art. 132a pkt 2 ustawy o Policji poprzez błędne przyjęcie, że obwiniony dopuścił się przewinienia dyscypliny służbowej poprzez zaniechanie podjęcia czynności służbowej albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy; § 14 ust. 2 pkt 9 zarządzenia nr 130 Komendanta Głównego Policji z dnia 7 sierpnia 2012 r. w sprawie metod i form wykonywania zadań w pomieszczeniach dla osób zatrzymanych lub doprowadzonych w celu wytrzeźwienia, poprzez błędne przyjęcie, iż obwiniony zaniechał czynności kontrolowania zachowania osób w pomieszczeniu i odnotowywania tego w książce przebiegu służby; art. 135e ust. 1 oraz 135f ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 135g ustawy o Policji poprzez nienależyte wyjaśnienie stanu faktycznego, zebranie dowodów w sposób dowolny i arbitralnie oceniony, co stanowi naruszenie przepisów proceduralnych mogących mieć wpływ na wynik sprawy. Wskazał również na brak pełnego i obiektywnego rozważenia okoliczności sprawy oraz niewyjaśnienie wszystkich wątpliwości w sprawie, a tym samym stronnicze prowadzenie postępowania dyscyplinarnego pod z góry powzięte rozstrzygnięcie. W uzasadnieniu skargi rozwinął zarzuty zawarte w petitum skargi, odniósł się także do kwestii rodzaju i uzasadnienia wymiaru kary dyscyplinarnej orzeczonej wobec obwinionego. Wskazał, że ujęta w katalogu kar dyscyplinarnych nagana nie jest wyłącznym i najmniej dolegliwym z pozostawionych organowi środków dyscyplinujących. Organ I instancji nie uwzględnił jego zdaniem, szeregu okoliczności mających bezpośredni wpływ na wymiar orzeczonej kary w szczególności w zakresie, iż obwiniony nie był karany dyscyplinarnie ani też nie było względem niego prowadzone jakiekolwiek postępowanie dyscyplinarne oraz fakt wzorowej służby. Przytoczył także przepisy dające przełożonemu możliwość odstąpienia od wszczęcia postępowania dyscyplinarnego oraz przeprowadzenia rozmowy dyscyplinującej uznając, że w przedmiotowej sprawie nie istniały przesłanki do orzeczenia kary nagany względem obwinionego. Organ II instancji rozpoznając odwołanie podał, że stanowi ono podstawę do wszczęcia postępowania odwoławczego. Zgodnie z art. 1351 ust. 1 ustawy o Policji, rozpoznanie sprawy w postępowaniu odwoławczym następuje na podstawie stanu faktycznego ustalonego w postępowaniu dyscyplinarnym. Stan ten w niniejszej sprawie można odtworzyć na podstawie materiału dowodowego znajdującego się w aktach postępowania dyscyplinarnego i jest on wystarczający do oceny zachowania skarżącego pod kątem odpowiedzialności dyscyplinarnej. W toku postępowania dyscyplinarnego ustalono, że w dniu 27 listopada 2018 r. około godz. 13:00 funkcjonariusze Komisariatu Policji w K., na polecenie dyżurnego jednostki udali się na interwencję do miejscowości S. Policjanci na miejscu zastali mężczyznę, który oświadczył, że szuka kolegi. W trakcie dalszych czynności ustalono, że mężczyzną tym jest B. S. - poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Ś. celem doprowadzenia do Aresztu Śledczego we W. i odbycia kary 3 miesięcy pozbawienia wolności. W związku z powyższym mężczyznę zatrzymano i doprowadzono do Komisariatu Policji w K., gdzie sporządzono stosowną dokumentację oraz poddano zatrzymanego badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu urządzeniem Alkometr 2.0, z wynikiem 0,23 mg/l. W trakcie zatrzymania B. S. nie zgłaszał dolegliwości i nie żądał badania lekarskiego, jak również nie posiadał żadnych widocznych obrażeń ciała. Przed osadzeniem mężczyzny w PdOZ KMP we W., został on zbadany przez lekarza. Lekarz przeprowadzający badanie, nie stwierdził przeciwwskazań do osadzenia mężczyzny w PdOZ. O godzinie 16:57 funkcjonariusze z KP w K. doprowadzili B. S. do PdOZ KMP we W. W trakcie rozpytania w zakresie stanu zdrowia B. S. nie zgłaszał żadnych dolegliwości. Mężczyznę umieszczono w monitorowanej celi nr 21, w której przebywali już wcześniej osadzeni dwaj mężczyźni tj. T. W. oraz M. M. O godzinie 21:16 do celi nr 21 wprowadzono kolejną osobę, tj. P. D. Po przyjęciu B. S. funkcjonariusze pełniący służbę w PdOZ dokonywali kontroli osób osadzonych poprzez obserwację systemu monitoringu wizyjnego oraz cyklicznie, nie rzadziej niż co 60 minut, kontrolowali zachowanie osób przez wizjery zamontowane w drzwiach poszczególnych cel. Jak wynika z zapisów "Książki przebiegu służby", funkcjonariusze dokonując kontroli zachowania osób przebywających w celach numer 10, 20, 21 i 23, do godz. 6:00, nie stwierdzili żadnych niepokojących zdarzeń. Łącznie w porze nocnej w PdOZ przebywało 12 osób. O godzinie 6:06 w dniu 28 listopada 2018 r. w trakcie ogłaszania pobudki przez pomocnika dyżurnego i oddziałowego w celi nr 21 funkcjonariusze stwierdzili, że jeden z osadzonych, leżący na podłodze, pomiędzy pryczami B. S. nie daje oznak życia. Przybyły na miejsce lekarz pogotowia ratunkowego stwierdził zgon B. S. za przyczynę wskazując "niewydolność krążeniowo - oddechową, bez widocznych obrażeń". W dniu 27 listopada 2018 r. w PdOZ w godzinach od 20:00 do 8:00 dnia 28 listopada 2018 r. służbę pełnili: sierż. szt. R. K. - dyżurny PdOZ, asp. P. K. - pomocnik dyżurnego PdOZ i mł. asp. A. S. - oddziałowy PdOZ. Z zapisów monitoringu wizyjnego zamontowanego w PdOZ KMP we W. wynika, że w dniu 27 listopada 2018 r. o godz. 17:08 B. S. został wprowadzony do celi nr 21. O godz. 22:10 funkcjonariusze Policji weszli do celi i zmienili oświetlenie na nocne. Od godziny 23:30 następuje sekwencja zdarzeń, w których osadzony częściowo zsuwa się z łóżka na podłogę. Widoczne są przy tym ruchy jakie wymieniony mężczyzna wykonuje rękami, tułowiem, widoczne są także nieudane próby podniesienia się z łóżka oraz zmiany pozycji. Następnie mężczyzna zsuwa się całkowicie na podłogę, przy czym zanim to następuje podpiera się łokciem o łóżko, a także podejmuje nieudane próby wejścia na łóżko. Od godz. 23:46 B. S. przestaje być widoczny, gdyż znajduje się w przestrzeni między dwoma łóżkami, której nie obejmuje monitoring. Widać jednak ruchy rąk i nóg, kilka razy mężczyzna porusza łóżkiem na którym wcześniej leżał. Od godz. 1:20 ruchy mężczyzny słabną, stają się rzadsze, aż całkowicie zanikają około godz. 2:25. W tym miejscu wskazać należy, że z protokołu oględzin zapisu monitoringu z dnia 5 lutego 2019 r. wynika, że "w dniu 28 listopada 2018 r. o godz. 1:16 osadzony P. D. przebudza się i prawdopodobnie rozmawia z leżącym na podłodze B. S. ", a o godz. 2:40 kolejny ze współosadzonych "wstaje, patrzy w stronę leżącego na podłodze mężczyzny i przykrywa go kocem, następnie korzysta z toalety i kładzie się spać". Wejście funkcjonariuszy do celi następuje o godz. 6:06 w dniu 28 listopada 2018 r. Widząc, że B. S. nie daje oznak życia, po przeniesieniu osadzonych do innej celi funkcjonariusze przystępują do czynności reanimacyjnych. Przesłuchany w charakterze obwinionego asp. P. K. nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Wyjaśnił następnie, że z 27 na 28 listopada 2018 r. pełnił służbę w godzinach od 20:00 do 8:00 w PdOZ KMP we W. na stanowisku pomocnika dyżurnego. Funkcjonariusze z poprzedniej zmiany nie zgłaszali żadnych uwag co do stanu zdrowia któregokolwiek z osadzonych. Również żaden z osadzonych, w tym B. S. nie zgłaszał żadnych dolegliwości zdrowotnych. Podkreślił, że po przejęciu służby wraz z pozostałymi funkcjonariuszami dokonywali na zmianę sprawdzenia zachowania zatrzymanych w pomieszczeniach przez wizjer i obraz monitoringu. Następnie zeznał, cyt: "W którymś momencie, nie pamiętam dokładnej godziny, zauważyłem, że jeden z osadzonych w pomieszczeniu nr 21 znajduje się na podłodze przy łóżku. Mimo to nie wzbudziło to u mnie żadnych niepokojących podejrzeń. Bardzo często zdarzało się, iż osadzeni przemieszczali się z łóżek w różne miejsca i zasypiali np. przy stoliku, na krzesłach, pod drzwiami oraz pomiędzy łóżkami. Z tego co pamiętam, przez wizjer widziałem, że mężczyzna leży na podłodze, widoczne były jego nogi oraz koc na którym leżał. W mojej ocenie zachowanie mężczyzny nie wskazywało na to, aby miał jakieś trudności czy też złe samopoczucie. Byłem przekonany, że mężczyzna ten śpi na podłodze. "Dodał, że do momentu tego zdarzenia nie było poleceń służbowych, aby w przypadku zatrzymanych śpiących poza łóżkiem, podczas obchodów wchodzić i sprawdzać ich funkcje życiowe. Aktualnie zgodnie z poleceniem Zastępcy Komendanta Wojewódzkiego Policji we W. podczas każdego obchodu należy opisać w książce oddziałowego miejsce, w którym w danej chwili znajduje się osadzony. W przypadku gdy leży poza łóżkiem należy wejść do zatrzymanego i sprawdzić powód jego zachowania. Nadmienił, że B. S. nie był osobą doprowadzoną w celu wytrzeźwienia. Przesłuchany w charakterze świadka sierż. szt. R. K. zeznał, że cyt: "Pamiętam, że w godzinach nocnych B. S. przemieścił się z łóżka na podłogę, było to widoczne w monitoringu celi. (...) Dla mnie była to sytuacja normalna, gdyż niejednokrotnie zdarzało się, że osadzeni wybierali inne miejsce do snu niż łóżko, kładli się np. na podłodze, na stole, na krześle. B. S. podczas swojego pobytu nie zgłaszał mi uwag co do swoich ewentualnych dolegliwości. Równie: żaden ze współosadzonych nie zgłaszał żadnych uwag co do stanu zdrowia B. S." Z zeznań złożonych w postępowaniu dyscyplinarnym przez mł. asp. A. S. wynika, że po ogłoszeniu ciszy nocnej o godz. 22:00 cyklicznie co godzinę na zmianę policjanci pełniący służbę w PdOZ sprawdzali przez wizjer stan pomieszczeń, czy wszystko jest w porządku. Zeznał następnie, że cyt: " W trakcie obchodu zauważyłem jak B. S. leży już na podłodze, na kocu. Była to dla mnie normalna sytuacja ponieważ niejednokrotnie osadzeni kładli się z własnej woli w różnych miejscach. Żaden ze współosadzonych nie zgłaszał nam, że z B.S. coś się dzieje, że źle się czuje." Do akt postępowania dyscyplinarnego dołączono materiały nadesłane z Prokuratury Rejonowej [...], gdzie za sygn. akt [...] prowadzone jest postępowanie przygotowawcze w sprawie ujawnionego w dniu 28 listopada 2018 r. we W. zgonu B. S. w PdOZ KMP we W. Z materiałów tych wynika, że w nocy z 27 na 28 listopada 2018 r. w celi w której był osadzony B. S. przebywało jeszcze trzech innych mężczyzn, tj: M. M., T. W. i P. D. Przesłuchany w charakterze świadka w postępowaniu przygotowawczym M. M. zeznał, cyt: " Ten mężczyzna co umarł to ja go nie znałem. Jak go przyprowadzili to on kaszlał, często chodził oddawać mocz i mówił, że go boli noga. Nie mówił do mnie na co choruje. Mówił, że dużo pije alkoholu. W nocy kiedy spaliśmy on cały czas mówił do siebie. My go uciszaliśmy. Kiedy zapadła cisza to myśleliśmy, że w końcu zasnął. Rano przyszli policjanci i okazało się, że ten mężczyzna nie żyje". Z zeznań T. W. wynika, że B. S. na początku nic nie mówił i leżał na łóżku. Następnie zeznał, cyt: "Potem zaczął mówić. Mówił do nas i do siebie. On gadał jakieś bzdury do siebie. Ja z nim nie rozmawiałem, kilka razy go tylko uciszałem. Nie mam wiedzy czy on na coś chorował, nie słyszałem aby się na coś uskarżał. My leżeliśmy na łóżkach. Ten mężczyzna leżał na podłodze. On tam sam się położył. On gadał i gadał. My usnęliśmy. W nocy przebudziłem się i widziałem jak leży ten mężczyzna na podłodze przykryty kocem. Już wtedy nic nie mówił, myślałem, że śpi. Nie podchodziłem do niego. " Ostatni ze współosadzonych, P. D. odnosząc się do zachowania B. S. w celi zeznał, cyt: "Nie pamiętam aby się na coś uskarżał. Coś tam marudził ale ja nie wiem co mówił, mówił niewyraźnie. Potem zasnąłem i jak się obudziłem rano to zobaczyłem jak ten starszy mężczyzna leży na podłodze. Był przykryty kocem, wyglądał jakby spał. Następnie przyszli policjanci (...) podeszli do leżącego mężczyzny i próbowali go dobudzić ale on nie reagował. " Zadaniem organu odwoławczego jest zbadanie, czy postępowanie dyscyplinarne zostało przeprowadzone zgodnie z obowiązującymi przepisami, a w szczególności czy nie naruszono ustawowych praw obwinionego oraz czy jego rozstrzygnięcie co do winy i wymierzonej kary znajduje uzasadnienie w zebranym w sprawie materiale dowodowym. Rozpoczynając badanie sprawy w postępowaniu odwoławczym należy przede wszystkim przypomnieć, iż przedmiotem postępowania dyscyplinarnego, prowadzonego na podstawie przepisów Rozdziału 10 ustawy o Policji, jest odpowiedzialność dyscyplinarna policjanta za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej (art. 132 ust. 1 ustawy o Policji). Natomiast zgodnie z art. 132 ust. 3 pkt 2 wymienionej ustawy naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zaniechaniu czynności służbowej albo wykonaniu jej w sposób nieprawidłowy. Do podstawowych celów postępowania dyscyplinarnego należy ustalenie, czy policjant, któremu zarzuca się popełnienie czynu o znamionach przewinienia dyscyplinarnego istotnie czyn ten popełnił i jeśli tak, to czy zachowanie jego było zawinione oraz - jeśli odpowiedź na oba pytania jest pozytywna - wyciągnięcie wobec tego policjanta konsekwencji w postaci wymierzenia kary dyscyplinarnej albo odstąpienia od ukarania, jeśli jest to możliwe zgodnie z art. 135j ust. 5 cyt. ustawy. W przypadku odpowiedzi negatywnej, czy to w kwestii sprawstwa czynu, czy też zawinienia, efektem postępowania dyscyplinarnego powinno być uniewinnienie. Podstawą do wydania wymienionych rozstrzygnięć, wskazanych w art. 135j ust. 1 pkt 1-4 i ust. 5 ustawy o Policji, jest ocena zebranego w postępowaniu dyscyplinarnym materiału dowodowego. Materiał ten, zgodnie ze wskazaniami zawartymi w art. 135e ust. 1 i art. 135g ust. 1 ustawy o Policji, powinien być na tyle obszerny, aby na jego podstawie można było wyjaśnić sprawę (udzielić odpowiedzi na przedstawione wyżej pytania), powinien być też wszechstronny - musi uwzględniać okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i niekorzyść obwinionego. Rozpatrując sprawę w II instancji, przy uwzględnieniu stanu prawnego, jak i faktycznego stwierdzić należy, że zebrany w toku postępowania dyscyplinarnego materiał dowodowy potwierdza popełnienie przez obwinionego zarzucanego mu czynu, a opisane okoliczności zostały udokumentowane zebranymi dowodami w sposób prawidłowy i wystarczający do oceny stopnia zawinienia. Z treści § 14 ust. 2 pkt 9 zarządzenia nr 130 KGP w sprawie (...), z którym obwiniony zapoznał się w dniu 3 stycznia 2018 r. wynika, że do obowiązków policjantów7 pełniących służbę w pomieszczeniu w szczególności należy: "kontrolowanie zachowania osób w pomieszczeniu oraz odnotowanie tego w książce przebiegu służby". Odnosząc treść ww. przepisu do realiów niniejszej sprawy stwierdzić należy, że poza bieżącym obserwowaniem zachowania B. S., obwiniony nie wykonał żadnych innych czynności, które z uwagi na nienaturalne zachowanie osadzonego winien wykonać, tj. wejść do celi i ocenić sytuację na miejscu. Postawa asp. P. K. była w tej kwestii całkowicie bierna. Przepisy pragmatyki służbowej nie definiują pojęcia "kontrola" zatem w tym zakresie należy odnieść się nie tylko do zasad doświadczenia życiowego, jak też do definicji językowej tego zwrotu, ale przede wszystkim do wytycznych zawartych w zarządzeniu nr 130 KGP z dnia 7 sierpnia 2012 r. w sprawie (...), w którym zawarto wzorce zachowań oraz pożądane rezultaty tych zachowań, których funkcjonariusz powinien przestrzegać i których naruszenie może skutkować odpowiedzialnością dyscyplinarną. Nie ulega wątpliwości, że kontrola jest porównaniem stanu rzeczywistego z przyjętymi normami, wzorcami, wartościami, ze stanem pożądanym i ustalenie ewentualnych odchyleń. Jest również definiowana jako nadzór nad kimś lub nad czymś, pilnowanie kogoś lub czegoś; nadzór, opieka, władza (Słownik Języka Polskiego PWN, www.sjp.pwn.pl; Wielki Słownik Języka Polskiego www.wsjp.pl). O tym, że obwiniony wykonywał czynność kontroli nieprawidłowo, przesądza zapis monitoringu wizyjnego, z którego wynika, że B. S zsuwa się z łóżka na podłogę, najpierw częściowo, a następnie całkowicie, przy czym opisywana sytuacja trwa kilkanaście minut. Mężczyzna wykonuje przy tym ruchy rękami, podejmuje nieudane próby zmiany pozycji, podniesienia się z łóżka, a następnie z podłogi. Znajdując się w przestrzeni między łóżkami widoczne są ruchy rękami i nogami, mężczyzna porusza także łóżkiem, na którym leżał. Opisane zachowania trwają łącznie ponad dwie godziny i są widoczne na zabezpieczonym nagraniu. Wyjaśnienia obwinionego w których uznał, że przemieszczenie się B. S. z łóżka na podłogę było sytuacją normalną, gdyż niejednokrotnie zdarzało się. że osadzeni wybierali inne miejsce do snu niż tylko łóżko, nie zasługują na uwzględnienie. Zachowanie B. S., zdaniem organu II instancji nie było naturalne i wymagało sprawdzenia ze strony funkcjonariuszy pełniących służbę w PdOZ. Powoływanie się na fakt, że zdarza się bardzo często, że osadzeni śpią na podłodze nie zwalniał obwinionego z obowiązku sprawdzenia przyczyn opisanych wyżej zachowań osadzonego świadczących o tym. że może on potrzebować pomocy. Należy podkreślić, że obwiniony jest doświadczonym policjantem, zatem miał wiedzę i doświadczenie pozwalające na podjęcie stosownej reakcji, a przynajmniej zwrócenie uwagi na odbiegające od normy zachowanie osadzonego. Wskazać także należy, że celem stanowiska służbowego, zawartym w karcie opisu stanowiska pracy obwinionego jest m.in. nadzór nad osobami zatrzymanymi w PdOZ KMP we W. Odnosząc się do zarzutu obrońcy, iż organ 1 instancji dowolnie i arbitralnie ocenił zgromadzony materiał dowodowy, a także błędnie przyjął, że obwiniony zaniechał czynności kontrolowania zachowania osób, Komendant Wojewódzki Policji we W. wskazuje, że w kontekście powinności przypisanych funkcjonariuszowi Policji pełniącemu służbę w PdOZ nie powinno budzić wątpliwości, że cel "kontroli zachowania osób w pomieszczeniu" wiązał się w omawianym przypadku z wykonaniem czynności wykraczających poza samą obserwację B. S. W ocenie organu II instancji, aby prawidłowo przeprowadzona kontrola " doszła do skutku, powinna w tym przypadku wiązać się z określoną czynnością obwinionego, pozwalającą ocenić rzeczywistą sytuację związaną ze stanem B. S. Brak fonii w urządzeniach monitorujących, brak urządzeń umożliwiających zdalny kontakt z osobami osadzonymi uzasadniał bezpośrednią reakcję funkcjonariusza. Argumenty obrońcy odnoszące się do konieczności interpretacji zapisu monitoringu przez pryzmat stanu osadzonego, będącego po spożyciu alkoholu, pory nocnej, w której zachowania osadzonych podlegają innej niż w ciągu dnia ocenie funkcjonariuszy, a także spójności rozmowy jaką B. S. podejmował ze współosadzonymi nie znajdują potwierdzenia w świetle zebranego materiału dowodowego. Organ zauważył, że badanie na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu B. S. miało miejsce w dniu 27 listopada 2018 r. o godzinie 14:03 i wykazało 0,23 mg/l, a do podlegających ocenie zachowań osadzonego doszło po upływie ponad dziewięciu godzin od przedmiotowego badania. Nie sposób także zgodzić się ze stanowiskiem obrońcy, że zachowanie B. S. nie odbiegało od normy biorąc pod uwagę porę nocną. W tym zakresie słusznie Komendant Miejski Policji we W. w uzasadnieniu orzeczenia ocenił, że B. S. nie położył się na podłodze dobrowolnie, wybierając to miejsce na nocny spoczynek. Nie był to także gwałtowny i nagły upadek, który mógł być niezauważony przez policjantów obserwujących monitoring. Przeciwnie, osuwał się on z łóżka na podłogę przez kilkanaście minut. Znajdując się na podłodze, przez okres prawie trzech godzin, w różnych odstępach czasu poruszał rękoma, a przy tym ewidentnie próbował wspiąć się na łóżko. Ponadto zeznania współosadzonych zgromadzone w postępowaniu przygotowawczym wskazują, że rozmowy jakie B. S. podejmował nie były "spójne". Oceniając zachowanie B. S. świadkowie zeznali, że cyt: "...mówił do siebie. My go uciszaliśmy. ", "Mówił do nas i do siebie. On gadał jakieś bzdury do siebie. ", " Coś tam marudził ale ja nie wiem co mówił, mówił niewyraźnie. " Oględziny zapisu monitoringu, jakie przeprowadzono w postępowaniu dyscyplinarnym wskazują na to, że współosadzeni spali, a przynajmniej leżeli na łóżkach w czasie kiedy miały miejsce opisywane zachowania B. S. Organ podkreślił, że fakt braku reakcji współosadzonych w rozpatrywanym przypadku nie może stanowić wytłumaczenia dla niezachowania wymaganej czujności przez funkcjonariuszy odpowiedzialnych za osoby osadzone w PdOZ oraz podjęcia przez nie reakcji na sytuacje mogące doprowadzić do zaistnienia wydarzenia nadzwyczajnego. W tym miejscu wskazać należy, że z § 8 ust. 5 zarządzenia nr 130 KGP z dnia 7 sierpnia 2012 r. w sprawie (...) wynika, że "wykonujący zadania w pomieszczeniu są zobowiązani do zachowania szczególnej ostrożności w celu niedopuszczenia do wydarzenia nadzwyczajnego oraz innego zagrożenia prawidłowego funkcjonowania pomieszczenia ". Argument, że B. S. przed osadzeniem w PdOZ był badany przez lekarza oraz nie uskarżał się na żadne dolegliwości nie ma znaczenia w rozpatrywanym przypadku w tym sensie, że stan zdrowia osoby osadzonej w PdOZ może ulec pogorszeniu pod wpływem różnych czynników. Organ zauważył, że fakt wydania pisemnego polecenia Zastępcy Komendanta Wojewódzkiego Policji we W. z dnia 29 listopada 2018 r. w zakresie dokumentowania miejsca, w którym w danej chwili znajduje się osadzony, a w przypadku, gdy leży poza łóżkiem konieczności sprawdzenia powodu tego stanu rzeczy nie dowodzi jeszcze o niejednoznaczności przepisów prawnych i pragmatyk służbowych w ww. przedmiocie. Podkreślenia wymaga, że o uznaniu obwinionego winnym popełnienia zarzucanego mu przewinienia dyscyplinarnego przesądził szereg okoliczności wskazanych w niniejszym orzeczeniu, a nie tylko fakt przemieszczenia się B. S. na podłogę. Odnosząc się do kwestii zawinienia wskazać należy, że zgodnie z art. 132a pkt 1 ustawy o Policji, przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia na to się godzi. Z punktu 2 tego artykułu wynika, że przewinienie jest zawinione również wtedy, gdy policjant nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć. Oceniając zachowanie obwinionego stwierdził, że zarzucane mu przewinienie dyscyplinarne obwiniony popełnił nieumyślnie. Nie sprawując w pożądany sposób kontroli nad zachowaniem osadzonego obwiniony popełnił przewinienie dyscyplinarne na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć. Stosownie do art. 134h ustawy o Policji wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby. Przełożony dyscyplinarny wymierzając obwinionemu karę dyscyplinarną stwierdził, że postępowanie obwinionego było zawinione, a uwzględniając jego pozytywną opinię służbową wymierzył karę dyscyplinarną nagany, uznając że pomimo zastosowania najłagodniejszej kary dyscyplinarnej będzie przestrzegał dyscypliny służbowej i zasad etyki zawodowej. Zgodnie z treścią art. 134a ustawy o Policji, kara nagany oznacza wytknięcie ukaranemu przez przełożonego dyscyplinarnego niewłaściwego postępowania. Należy przy tym podkreślić, że jest to najłagodniejsza kara dyscyplinarna, jaką przewidują przepisy ustawy o Policji. W ocenie organu II instancji wymierzona obwinionemu kara dyscyplinarna nagany stanowi odpowiednią reakcję na zachowanie asp. P. K., gdyż jest adekwatna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i uwzględnia dyrektywy wymiaru kary wskazane w art. 134h ust. 1 ustawy o Policji. W związku z powyższym – na podstawie art. 135n ust. 4 pkt 1 wymienionej ustawy – orzeczono jak w sentencji. Skargę na powyższe orzeczenie złożył obwiniony i zarzucił: A. naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, a to: a. art. 132 ust. 2 w zw. z art. 132 ust. 3 pkt. 2 i art. 132a pkt 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. 2019, poz. 161, ze zm., dalej: ustawa o policji) poprzez błędne przyjęcie, że obwiniony dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego, a to naruszenia dyscypliny służbowej poprzez zaniechanie podjęcia czynności służbowej albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy, b. § 14 ust. 2 pkt 9 Zarządzenia nr 130 Komendanta Głównego Policji z dnia 7 sierpnia 2012 r. w sprawie metod i form wykonywania zadań w pomieszczeniach dla osób zatrzymanych lub doprowadzanych w celu wytrzeźwienia (Dz. Urz. KGP 2012, poz. 42) poprzez błędne przyjęcie, iż obwiniony zaniechał czynności kontrolowania zachowania osób w pomieszczeniu i odnotowywaniu tego w książce przebiegu służby, B. naruszenia przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, a to: a. art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a. poprzez brak wyczerpującego zebrania i wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego pod kątem zasad prawidłowego rozumowania, wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego w interpretacji i ocenie zachowania B. S. uwiecznionego na nagraniach z monitoringu celi nr. 21, b. art. 135e ust. 1 oraz art. 135f ust. 1 pkt. 2 w zw. z art. 135g ustawy o policji poprzez nienależyte wyjaśnienie stanu faktycznego, zebranie dowodów w sposób dowolny i arbitralny oceniony, pomięcie wniosku obwinionego o dopuszczenie dowodu z zeznań sierż. szt. R. K., mł. asp. A. S. oraz współosadzonych B. S., T. W., P. D. oraz M. M. na okoliczność zachowania oskarżonego B. S. w celi, w tym w szczególności na okoliczność prowadzonych rozmów - co stanowi naruszenie przepisów proceduralnych mogących mieć istotny wpływ na wynik sprawy również wobec braku pełnego i obiektywnego rozważenia okoliczności sprawy celem zebrania pełnego materiału dowodowego niezbędnego wszechstronnego wyjaśnienia sprawy, gwarantując obwinionemu prawo do obrony z uwzględnieniem okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego oraz nie wyjaśnienie wszystkich wątpliwości w sprawie, a tym samym stronnicze prowadzenie postępowania dyscyplinarnego pod z góry powzięte rozstrzygnięcie. W związku z powyższym wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości oraz zobowiązanie organu do wydania decyzji uchylającej decyzję organu I instancji w całości a także na wypadek niezastosowania rozwiązania wnioskowanego z art. 145a § 1 p.p.s.a. – wyeliminowania decyzji organu I instancji poprzez jej uchylenie w całości. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie a uzasadniając ten wniosek przywołał argumenty zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Ponadto odnosząc się do sytuacji, która miała miejsce w niniejszej sprawie, to znaczy nadesłanie pierwotnie tylko pierwszej strony skargi, a dopiero po wezwaniu Sądu pod rygorem odrzucenia w dniu 16 września 2019 r. pełną skargę, o rozważenie przez Sąd charakteru prawnego wysłanego pisma, nie spełniającego wymogów określonych w art. 57 p.p.s.a., obejścia przepisów dotyczących terminu do wniesienia skargi – wniósł alternatywnie o odrzucenie skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz.U. z 2018 r., poz. 2107 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości między innymi przez kontrolę działalności administracji publicznej, a kontrola ta jest sprawowana pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W myśl art. 134 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2018 r. poz. 1302 ze zm.) – dalej p.p.s.a. sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Kontrola zaskarżonej decyzji dokonana we wskazanym wyżej zakresie nie daje podstaw do stwierdzenia, że organy wydające zaskarżone decyzje naruszyły przepisy prawa materialnego lub przepisy postępowania. Podstawę materialnoprawną zaskarżonych decyzji, stanowił art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 161) – dalej ustawa w zw. z § 14 ust. 2 pkt 9 zarządzenia Nr 130 Komendanta Głównego Policji z dnia 7 sierpnia 2012 r. Art. 132 ust. 1 stanowi: Policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnione przewinienia dyscyplinarne polegające na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganie zasad etyki zawodowej. Ust. 2 Naruszenie dyscypliny służbowej stanowił czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na postawie tych przepisów. Ust. 3 pkt 2. Naruszeniem dyscypliny służbowej jest w szczególności zaniechanie czynności służbowych albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy. Z powołanego wyżej art. 132 ust. 2 ustawy wynika, że naruszenie dyscypliny służbowej musi być zawinione. Art. 132 ustawy o Policji wskazuje w jakich okolicznościach ma ono miejsce i stwierdza, że ma to miejsce wówczas, gdy policjant: 1) ma zamiar popełnienia przestępstwa, to jest chce popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi; 2) nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania staranności wymaganej w danych okolicznościach, mimo, że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć. § 14 ust. 1 ust. 9 wymienionego wyżej rozporządzenia stanowi, że do obowiązków policjantów pełniących służbę w pomieszczeniu w szczególności należy kontrolowanie zachowania osób w pomieszczeniu oraz odnotowanie tego w książce przebiegu służby. Okolicznością niekwestionowaną jest, że skarżący pełnił w dniu 27/28 listopada 2018 r. służbę w pomieszczeniach dla zatrzymanych i był pomocnikiem dyżurnego zmiany. Karta opisu stanowiska pracy skarżącego z dnia 4 stycznia 2013 r. zawiera następujące między innymi dane: rodzaj służby Policji Prewencja, cel stanowiska – właściwy nadzór i koordynacja służby podległych policjantów na posterunkach ochronnych oraz nad osobami zatrzymanymi w pomieszczeniach przeznaczonych dla osób zatrzymanych; w zakresie zadania/obowiązków wpisano między innymi: zna przepisy dotyczące pełnienia służby w pomieszczeniach przeznaczonych dla osób zatrzymanych oraz zakres obowiązków oddziałowego, pomocnika dyżurnego i dyżurnego tych pomieszczeń; zastępuje ich podczas nieobecności. Z karty przebiegu służby w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych i doprowadzonych w celu wytrzeźwienia z dnia 27/28 listopada 2018 r. (k.45-50 akt administracyjnych) wynika, że o godz. 2002 dnia 27 lutego 2018 r. nastąpiło przejęcie służby w dniu 27 listopada 2018 r. w godzinach 2000-800/dnia 28 listopada 2018 r. służbę w PdOZKMP we W. pełnią: dyżurny sierż.szt. R. K. Pomocnik: asp. P. K. Oddziałowy młd.asp. A. S. Skarżący słuchany w charakterze obwinionego w Prokuraturze Rejonowej dla [...] w dniu 26 lutego 2019 r. przyznał, że w dniach 27/28 listopada 2018 r. pracował na stanowisku pomocnika dyżurnego zmiany PdOZ KMP we W. Słuchany w dniu 22 stycznia 2019 r. w wyżej wymienionej Prokuraturze A. S. przyznał, że skarżący R. K. był wskazanego dnia dyżurnym a on sprawował obowiązki oddziałowego. Przyznał, że do jego obowiązków należał monitoring zachowania zatrzymanych przez wizjer, co godzinę. Słuchany P. K. przyznał, że w dniu 27/28 listopada 2018 r. był pomocnikiem dyżurnego. Stwierdził, że "nie jest dokładnie określone kto jest odpowiedzialny za kontrolę PdOZ. Dokonują jej dyżurny wraz z pomocnikiem dyżurnego i oddziałowym podczas przebywania na dyżurce PdOZ. Generalnie odpowiedzialny jest za to dyżurny ponieważ on przebywa cały czas w dyżurce a ja i oddziałowy przemieszczamy się po całym PdOZ". Podał również, że kontrolował pomieszczenie Nr 21 co godzinę z oddziałowym, a nie pamięta czy czynił to dyżurny. Wymienione wyżej osoby przesłuchiwane w postępowaniu dyscyplinarnym podkreślały, że sala Nr 21, w której przebywał B. S. była nadzorowana – przez wizjer co godzinę. Z powyższych wyjaśnień jak i wskazanych dokumentów wynika jednoznacznie jakie funkcje w pomieszczeniu dla zatrzymanych w dniu 27/28 listopada 2018 r. pełnił skarżący i pozostałe dyżurujące osoby, jak również fakt monitorowania przez wizjer co godzinę pomieszczeń dla zatrzymanych. Godziny kontroli przez wizjer zostały odnotowane w książce kontroli. Jeśli idzie o śledzenie monitoringu skarżący przyznał, że obowiązek ten należał do niego i dyżurnego. Jeżeli idzie o tę kwestię, przepisy wymienionego wyżej rozporządzenia w § 12 stanowią, że Policjant pełniący służbę na Oddziale jest obowiązany kontrolować zachowanie osoby umieszczonej w pomieszczeniu na bieżąco, przez wizjer drzwi pokoju (...) (ust. 1). Kontrola zachowania osób umieszczonych w pomieszczeniu, przez wizjer odbywa się nie rzadziej niż co 30 minut (...) ust. 2. W przypadku gdy do zwiększenia poziomu bezpieczeństwa osób umieszczonych w pokoju wykorzystywane są działające w systemie całodobowym urządzenia monitorujące, służące do obserwowania i rejestrowania obrazu, kontrola zachowania osób umieszczonych w pomieszczeniu, przez wizjer drzwi pokoju, odbywa się nie rzadziej niż co 60 minut, a w stosunku do osoby wymagającej szczególnego nadzoru – nie rzadziej niż co 30 minut (ust. 3). Z przepisu powyższego wynika zatem jednoznacznie, że policjant pełniący służbę na oddziale był zobowiązany do kontrolowania we wskazany wyżej sposób zachowanie osób umieszczonych w pomieszczeniach. W książce przebiegu służby odnotowano co godzinę kontrolę pomieszczeń przez wizjer. Z powołanych przepisów wynika także, że obowiązkiem osób sprawujących dyżury w pomieszczeniu dla zatrzymanych była obserwacja, odnotowywanie niewłaściwych zachowań a jednocześnie reakcja adekwatna do powstałej sytuacji. Obserwacja zachowania osób umieszczonych w pomieszczeniach dokonywana jest w określonym celu, aby zapobiegać niebezpiecznym sytuacjom, reagować na nietypowe sytuacje grożące bezpieczeństwu osób zatrzymanych i osób pracujących. W ocenie Sądu przepisy powołanego rozporządzenia nie mogą być odczytywane inaczej, niż w taki właśnie sposób. Bezsensem była by obserwacja, bez obowiązku właściwej reakcji przez policjantów. Według Sądu w niniejszej sprawie zaistniała sytuacja wymagająca reakcji. Niewątpliwie zachowanie osoby, której zgon stwierdzono w dniu 28 listopada 2018 r. o godzinie 6 rano, w dniu 27 listopada 2018 r. od godziny 2330 do godziny 2346, a nawet później, dnia 28 listopada 2018 r., do godziny 230, było nietypowe. W pierwszym wskazanym okresie osoba ta będąc skierowana twarzą do tapczanu, leżąc w jego poprzek, przez około 16 minut zsuwała się z tapczanu, próbując się zatrzymać chwytała za tapczan i pościel. Mężczyzna ten leżąc już pomiędzy łóżkami, na podłodze przez pewien okres czasu próbował chwytać się tapczanu i pościeli. Do godziny 230 dnia 28 listopada 2018 r. były widoczne nieskoordynowane ruchy nóg a przede wszystkim rąk. Z obrazu monitoringu wynikało jednoznacznie, że osoba ta nie położyła się dobrowolnie, między tapczanami, ale z nieznanych powodów, chcąc się na nim utrzymać, obsuwała się. Leżąc zaś na podłodze próbowała się podnieść. Zachowanie tego zatrzymanego było widoczne na obrazie monitoringu i wskazywało, jak już stwierdzono, że nie położył się na podłodze dobrowolnie, na początku podjął próbę utrzymania się na tapczanie a później próbę podniesienia się z podłogi. Takie zachowanie mężczyzny powinno zaniepokoić kontrolujących i spowodować reakcję w postaci skontrolowania z jakich przyczyn nastąpiło osunięcie się mężczyzny i z jakich powodów on nie był w stanie się podnieść. Nie był on bowiem zatrzymany do wytrzeźwienia – około godziny 1700 – stwierdzono u niego 0,23 ‰ alkoholu we krwi, ponadto opisane zdarzenie miało miejsce około 6 godzin później. W ocenie Sądu brak reakcji na powyższe zdarzenie, nie podjęcie działań sprawdzających dlaczego doszło do takiej sytuacji, należy zakwalifikować jako naruszenie dyscypliny służbowej, do którego doszło w sposób zawiniony, gdyż skarżący, jak wynika z okoliczności sprawy, powinien i mógł przewidzieć, że osadzony z powodu problemów zdrowotnych zsunął się na podłogę i wymaga pomocy. W każdym razie obraz z monitoringu wymagał wejścia do pomieszczenia i sprawdzenia, co było przyczyną osunięcia się, czego skarżący nie uczynił. Dodać też należy, że na obrazie monitoringu nie była widoczna osoba leżąca pomiędzy łóżkami (wówczas gdy nie wykonywał ruchów rękami i nogami). Dodać też należy, że nie może być okolicznością ekskulpującą skarżącego fakt, że współosadzeni w pomieszczeniu z osobą, która później zmarła nie sygnalizowali, że mężczyzna jest chory. Przede wszystkim zdarzenie to miało miejsce w nocy, kiedy została ogłoszona cisza nocna, ponadto dwóch mężczyzn, na trzech dalszych osadzonych, było zatrzymanych do wytrzeźwienia, o czym skarżący miał wiedzę. Z zeznań tych osób składanych w Prokuratorze wynika, że później zmarły mężczyzna mówił do siebie, mówił "od rzeczy" i mimo uciszeń nie przestawał mówić przeszkadzając innym (k. 121-130 akt administracyjnych). Trudno stwierdzić, czy ten stan psychiczny tych osób był taki, że mogli zauważyć co może być przyczyną takiej sytuacji. Mężczyźni i wstawali w nocy i kładli się spać. Nie usprawiedliwia skarżącego również fakt, że przy przyjęciu B. S., lekarz nie stwierdził aby nie mógł być osadzony i ponadto, że nie wymaga farmakologii. Zachowanie mężczyzny, którego zgon stwierdzono rano, w dniu 28 listopada 2018 r., widoczne na monitorze, wskazywało na konieczność reakcji z zewnątrz. Reasumując należy uznać, że skarżący z racji sprawowania funkcji pomocnika dyżurnego w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych, miał obowiązek obserwować obraz, na monitoringu na którym mieli być widoczni zatrzymani i mimo, że jeden z osadzonych w pomieszczeniu dla zatrzymanych osunął się z tapczanu na podłogę i nastąpiło to w nietypowych okolicznościach, a następnie w pewnych okresach czasu był niewidoczny na monitoringu, nie zareagował na powyższe fakty, nie wszedł do pomieszczenia, nie skontrolował co jest przyczyną takiego zachowania. W związku z czym dopuścił się naruszenia dyscypliny służbowej, zaniechał czynności służbowej, co uzasadniło zastosowanie kary dyscyplinarnej w postaci nagany – określanej w art. 134 ustawy. Wymierzając tę najłagodniejszą karę organy wzięły pod uwagę dotychczasową nienaganną służbę skarżącego (art. 134n ust. 1 w zw. z art. 135g). Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 151 ustawy prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi należało orzec jak wyżej. Dodatkowo Sąd stwierdza, że skarga zawierająca braki została uzupełniona w terminie, zatem brak jest podstaw do jej odrzucenia.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło